Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Uzytkowanie auta z turbina

Featured Replies

Napisano

Osobiscie doskonale wiem jak dziala turbina i jak powinno sie z nia obchodzic, ale potrzebuje napisac "instrukcje obslugi" turbiny osobie ktora jest laikiem motoryzacyjnym.

Instrukcja bedzie sie skladala z 2 czesci:

1. Jak uzytkowac auto z turbo

2. Dlaczego trzeba tak postepowac

W drugiej czesci chce wyjasnic troche kwesti technicznych i tu potrzebuje waszej pomocy. Musi byc napisane na tyle dokladnie zeby bylo bardzo przekonujace i na tyle ogolnie zeby osoba bez wiedzy technicznej zrozumiala o co biega.

Tak wiec bede wdzieczny za jakis link do artykulu lub skan z instrukcji obslugi badz wlasne artykuly.

Napisano

> Osobiscie doskonale wiem jak dziala turbina i jak powinno sie z nia

> obchodzic, ale potrzebuje napisac "instrukcje obslugi" turbiny

> osobie ktora jest laikiem motoryzacyjnym.

> Instrukcja bedzie sie skladala z 2 czesci:

> 1. Jak uzytkowac auto z turbo

> 2. Dlaczego trzeba tak postepowac

> W drugiej czesci chce wyjasnic troche kwesti technicznych i tu

> potrzebuje waszej pomocy. Musi byc napisane na tyle dokladnie

> zeby bylo bardzo przekonujace i na tyle ogolnie zeby osoba bez

> wiedzy technicznej zrozumiala o co biega.

> Tak wiec bede wdzieczny za jakis link do artykulu lub skan z

> instrukcji obslugi badz wlasne artykuly.

Na pewno po "ostrej" jeździe, w czasie której turbina się napracowała należy zostawić samochód na wolnych obrotach przez jakiś czas, żeby turbina ostygła waytogo.gif

Podobnie na samym początku jazdy nie jest wskazane dawanie w palnik (ale to dotyczy każdego samochodu - nie tylko z turbiną).

Napisano
  • Autor

> Na pewno po "ostrej" jeździe, w czasie której turbina się napracowała

> należy zostawić samochód na wolnych obrotach przez jakiś czas,

> żeby turbina ostygła

> Podobnie na samym początku jazdy nie jest wskazane dawanie w palnik

> (ale to dotyczy każdego samochodu - nie tylko z turbiną).

tak tak wszystko sie zgadza. ja o tym doskonale wiem.

tylko chodzi o opisanie w sposob dokladny a jednoczesnie prosty dlaczego tak trzeba postepowac. ja oczywiscie wiem dlaczego ale potrzebuje opisac to w taki sposob zeby osoba ktora to przeczyta jak najwiecej z tego zapamietala i stosowala sie do tych zalecen

Napisano

1. podstawowa rzecz. Nie wolno gasić silnika bezpośrednio po ostrzejszej jeździe na wyższych obrotach. Po takiej jeździe trzeba auto postawić na chwilke na wolnych obrotach żeby olej mógł odpowiednio przesmarować kazdy element turbiny na spokojnie a przy okazji schłodzić ją. Po zgaszeniu olej przestaje dochodzić do turbiny która jest bardzo rozgrzana. Kilka takich przygód i turbinka zaczyna sie sypać. Sytuacja z butowaniem po odpalaniu jest bardzo podobna. na początku trzeba spokojnie (wcale nie trzeba trzymać auta na wolnych obrotach, można jechać ale spokojnie) przejechać jakiś dystans delikatnie obchodząć się z pedałem gazu. Turbina przez ten czas osiągnie odpowiednią temperature roboczą i zostanie odpowiednio nasmarowana. Przy niskich obrotach turbina działa na podciśnieniu a nie doładowaniu czyli powietrze jest przez turbine zasysane a nie tłoczone, wraz ze wzrostem obrotów podciśnienie zamienia sie w ciśnienie i turbina zaczyna już pchać powietrze do silnika a nie silnik ciągnie powietrze z turbiny no i wtedy musi ona być odpowiednio smarowana bo predkości obrotowe łopatek są ogromne.

Napisano

Wersja dla laika:

1) Nie cisnąć silnika i nie wchodzić na wysokie obroty dopoki silnik się nie rozgrzeje trochę, a olej dokładnie nasmaruję łożysko turbiny.

A dlaczego ?

Wyobraż sobie,że o 4 rano ktoś wywleka cię z łóżka, spycha po schodach wieżowca i każe biec po bułkę do sklepu. Tak mniej więcej "czuje" się turbina kiedy musi dac z siebie wszytko "na zimno i sucho"

2) Po ostrej jeździe pozwolić popracować silnikowi na jałowych obrotach żeby turbina spokojnie wytraciła predkość. zbyt szybkie zgszenie silnikazatrzymuje dostwy oleju do łożyska turbiny i hamuje iona "na sucho".

A dlaczego?

Jesteś ciągnięty w kuligu na lince i jedziesz na własnym zadku. Dopóki jest śnieg pod d... jest fajna ślizgawka. Ale nagle kończy się śnieg i zaczyna asfalt a ty dalej jesteś ciągnięty na lince. Niezbyt przyjemne, co ?

Napisano

> tak tak wszystko sie zgadza. ja o tym doskonale wiem.

> tylko chodzi o opisanie w sposob dokladny a jednoczesnie prosty

> dlaczego tak trzeba postepowac. ja oczywiscie wiem dlaczego ale

> potrzebuje opisac to w taki sposob zeby osoba ktora to przeczyta

> jak najwiecej z tego zapamietala i stosowala sie do tych zalecen

Tak jak napisali wyżej - z tym że dodam tyle: po odpaleniu zanim pompa olejowa poda olej do turbiny - czyli na górę silnika poprzez dosć wąskie kanały dolotowe to turbina zaczyna się rozpędzać prawie "na sucho" - stąd czas potrzebny na dobre przesmarowanie. Turbina napędzana jest spalinami - gorące - sta też opócz delikatnej eksploatacji przydaje się olej wysokiej jakości...

A po jeździe? Szybkie wyłaczenie powoduje, że pompa olejowa przestaje działać - i olej nie jest pompowany do góry na łożyska turbiny - stąd też zaczyna brakować smarowania oraz przestaje być schładzana turbina - w zasadzie łożyska (panewki). Turbina po po "wysiłku" swobodnie hamuje (schodzi z obrotów) - a obroty są niemałe - często to sporo ponad 100.000 ob/min...

Starczy?

Napisano

Sam jezdze samochodem z turbinką i mam pytanie:

Czemu producenci silników nie sastosują jakiegos elektrycznego samrowania turbinki. W momencie zgaszenia silnika byłoby zachowane smarowanie np. przez 1 minute

Jest takie coś mozliwe???

A moze jakiegoś wskaznika który bedzie informował ze jeszcze silnik musi pracowac???

Napisano

> Sam jezdze samochodem z turbinką i mam pytanie:

> Czemu producenci silników nie sastosują jakiegos elektrycznego

> samrowania turbinki. W momencie zgaszenia silnika byłoby

> zachowane smarowanie np. przez 1 minute

> Jest takie coś mozliwe???

> A moze jakiegoś wskaznika który bedzie informował ze jeszcze silnik

> musi pracowac???

Bo to nie powoduje natychmiastowego zniszczenia silnika.

Jeżeli klient zakatuje turbinę to serwis chetnie zamontuje nową.

To tak samo jakby "kierownikom" piłującym zwykły silnik na zimno albo cisnącym do odcięcia na każdym biegu zapalac w tych momentach kontrolkę "poje&%^% Cię ?".

A tak swoją drogoą to gdzieś (Top Gear hmm.gif) pokazywali auto w którym a obrotomierzu czerwone pole przesuwało się w miarę rozgrzewania silnika. I to moim zdaniem jest dobry pomysł bo coraz więcej jezdzi użytkowników samochodu a coraz mniej kierowców.

Napisano

> Bo to nie powoduje natychmiastowego zniszczenia silnika.

> Jeżeli klient zakatuje turbinę to serwis chetnie zamontuje nową.

> To tak samo jakby "kierownikom" piłującym zwykły silnik na zimno albo

> cisnącym do odcięcia na każdym biegu zapalac w tych momentach

> kontrolkę "poje&%^% Cię ?".

> A tak swoją drogoą to gdzieś (Top Gear ) pokazywali auto w którym a

> obrotomierzu czerwone pole przesuwało się w miarę rozgrzewania

> silnika. I to moim zdaniem jest dobry pomysł bo coraz więcej

> jezdzi użytkowników samochodu a coraz mniej kierowców.

Dobrze ujęty temat - dodatkowe urządzenia informujące czy zapobiegające są wbrew logice producenta - zarabia się na sprzdaży i później także na serwisowaniu... Poza tym podrożyło by to cenę wyrobu...

Napisano

Do mnie ten tok rozumowania nie przemawia. Idąc nim, auta nie posiadałyby żadnych zabezpieczeń. Czyli nie miałyby na przykład prostego ogranicznika prędkości obrotowej smile.gif

Jak i również innych których chwilowo nie potrafie wymienic (ale wszystkie nowoczesne auta, nafaszerwane elektroniką mają zapewne stos zabezpieczeń).

To się im opłaca. Bo jesli Honda będzie miała "bezpieczne turbiny" a Toyota nie, to kowalski będzie miał kolejne "za" by kupić Honde. I to juz jest opłacalne.

> Dobrze ujęty temat - dodatkowe urządzenia informujące czy

> zapobiegające są wbrew logice producenta - zarabia się na

> sprzdaży i później także na serwisowaniu... Poza tym podrożyło

> by to cenę wyrobu...

Napisano

> Osobiscie doskonale wiem jak dziala turbina i jak powinno sie z nia

> obchodzic, ale potrzebuje napisac "instrukcje obslugi" turbiny

> osobie ktora jest laikiem motoryzacyjnym.

> Instrukcja bedzie sie skladala z 2 czesci:

> 1. Jak uzytkowac auto z turbo

> 2. Dlaczego trzeba tak postepowac

> W drugiej czesci chce wyjasnic troche kwesti technicznych i tu

> potrzebuje waszej pomocy. Musi byc napisane na tyle dokladnie

> zeby bylo bardzo przekonujace i na tyle ogolnie zeby osoba bez

> wiedzy technicznej zrozumiala o co biega.

> Tak wiec bede wdzieczny za jakis link do artykulu lub skan z

> instrukcji obslugi badz wlasne artykuly.

Mogę napisać drugą część... "jak tak nie będziesz robił, to zarżniesz najpierw turbinę a z czasem silnik" o czym ostatnio przekonał się kolega jeżdżący passatem 1.8 T wink.gif wcześniej mówił, że pier*** głupoty.

Napisano

> Mogę napisać drugą część... "jak tak nie będziesz robił, to zarżniesz

> najpierw turbinę a z czasem silnik" o czym ostatnio przekonał

> się kolega jeżdżący passatem 1.8 T wcześniej mówił, że pier***

> głupoty.

To kolega albo głupi albo kasiasty biglaugh.gifbiglaugh.gif

Napisano

Ale bez ogranicznika prędkości obrotowej, kontrolki smarowania itp. zabezpieczeń mozna przekręcić silnik lub zatzeć silnik w przeciagu godziny.

A turbina jest elementem który nie psuje się tydzien czy dwa po zakupie. Tu po prostu dużo zalezy od użytkownika jezeli chce cisnąć silnik to musi się pogodzić z tym ,że turbina dużo wczesniej padnie.

To tak samo jak z hamulcami, elementami zawieszenia czy łożyskami jezeli ktoś ostro katuje auto albo używa je w sportach motorowych to logiczne,że te elementy szybciej się zużyją.

Napisano

> To kolega albo głupi albo kasiasty

dwa w jednym.... ja auta bez turbiny nie zgaszę przy 4-5 tys obrotów na zegarku... a żeby tak robić z autem z turbiną, to trzeba być idiotą !

Napisano

> A tak swoją drogoą to gdzieś (Top Gear ) pokazywali auto w którym a

> obrotomierzu czerwone pole przesuwało się w miarę rozgrzewania

> silnika.

np. BMW M5

Napisano

> Ale bez ogranicznika prędkości obrotowej, kontrolki smarowania itp.

> zabezpieczeń mozna przekręcić silnik lub zatzeć silnik w

> przeciagu godziny.

> A turbina jest elementem który nie psuje się tydzien czy dwa po

> zakupie. Tu po prostu dużo zalezy od użytkownika jezeli chce

> cisnąć silnik to musi się pogodzić z tym ,że turbina dużo

> wczesniej padnie.

> To tak samo jak z hamulcami, elementami zawieszenia czy łożyskami

> jezeli ktoś ostro katuje auto albo używa je w sportach

> motorowych to logiczne,że te elementy szybciej się zużyją.

Nooo kolego mi turbina padła po przejechaniu 5kkm smile.gif

To nic smiesznego w sumie ale mam gwarancje i na gwarancji ja wymienili bo szlak ja trafił od mrozów bynajmiej tak tlumaczyl mi rzeczoznawca z fabryki Fiata który przyjechał zdiagnozować usterke. biglaugh.gif

Napisano

> Do mnie ten tok rozumowania nie przemawia. Idąc nim, auta nie

> posiadałyby żadnych zabezpieczeń. Czyli nie miałyby na przykład

> prostego ogranicznika prędkości obrotowej

Ogranicznik RPM-ów jest konieczny, bo skasowanie silnika w trakcie jazdy może mieć tragiczne skutki.

Uwalenie turbiny nie spowoduje zagrożenia na drodze.

> To się im opłaca. Bo jesli Honda będzie miała "bezpieczne turbiny" a

> Toyota nie, to kowalski będzie miał kolejne "za" by kupić Honde.

> I to juz jest opłacalne.

Nie.

Bo oznacza to możliwość dochodzenia przez klienta roszczeń - "skoro tak dobrze zabezpieczyliście to teraz wymieniajcie.

Problem jest taki, że DOBRE elektroniczne zabezpieczenie turbiny (czyli z gatunku "idioten-sicher") spowoduje DRAMATYCZNE ograniczenie funkcjonalności auta.

Hint - przez pierwsze 10-15 km zero możliwości skorzystania z doładowania, silnik pracujący jeszcze kwadrans po zatrzymaniu się (jak zabezpieczyć auto przed stoczeniem? ) itpd.

Za trudna w realizacji sprawa...

Napisano
  • Autor

> Wersja dla laika:

> 1) Nie cisnąć silnika i nie wchodzić na wysokie obroty dopoki silnik

> się nie rozgrzeje trochę, a olej dokładnie nasmaruję łożysko

> turbiny.

> A dlaczego ?

> Wyobraż sobie,że o 4 rano ktoś wywleka cię z łóżka, spycha po

> schodach wieżowca i każe biec po bułkę do sklepu. Tak mniej

> więcej "czuje" się turbina kiedy musi dac z siebie wszytko "na

> zimno i sucho"

> 2) Po ostrej jeździe pozwolić popracować silnikowi na jałowych

> obrotach żeby turbina spokojnie wytraciła predkość. zbyt szybkie

> zgszenie silnikazatrzymuje dostwy oleju do łożyska turbiny i

> hamuje iona "na sucho".

> A dlaczego?

> Jesteś ciągnięty w kuligu na lince i jedziesz na własnym zadku.

> Dopóki jest śnieg pod d... jest fajna ślizgawka. Ale nagle

> kończy się śnieg i zaczyna asfalt a ty dalej jesteś ciągnięty na

> lince. Niezbyt przyjemne, co ?

Super przyklady. Wszystkim bow.gif

Napisano

a tak w ogóle to jakie pieniądze chodzi?

TZN: ile kosztuje nowa turbina?

zwykły Diesel/ JTD/Benzyna?

Napisano

> Nooo kolego mi turbina padła po przejechaniu 5kkm

> To nic smiesznego w sumie ale mam gwarancje i na gwarancji ja

> wymienili bo szlak ja trafił od mrozów bynajmiej tak tlumaczyl

> mi rzeczoznawca z fabryki Fiata który przyjechał zdiagnozować

> usterke.

No sam widzisz. Padła turbina zapewne z wadą fabryczną po 5000 km. A ile przejedziesz bez smarowania silnika 100 km do pełnego zatarcia ?

Czyli 50 razy wolniej się niszczyła zakrecony.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.