Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Donieść policji?

Featured Replies

Napisano

Przed moją firmą od pewnego czasu parkuje Duży Fiat w stanie technicznym delikatnie mówiąc niedoskonałym. Po prostu ruina. Co więcej - z przodu i z tyłu ma różne tablice rejestracyjne, co wskazuje na to, że prawdopodobnie jest niezarejestrowany i nie ma opłaconych ubezpieczeń. W miejscu gdzie staje (wjeżdża czasami na trawnik), zostają plamy oleju z tylnego mostu. W dodatku często staje na wjeździe na plac za budynkiem firmy (co prawda nie zastawia go całkowicie, ale czasami trochę utrudnia przejazd).

Jak uważacie, czy w takiej sytuacji zawiadomić policję? Rozumiem, że każdy szuka oszczędności na dojazdach do pracy, ale to już chyba przesada. Boję się, że kiedyś tym truchnem narobi komuś szkody, a jeśli jest nieubezpieczony, mogą być problemy z odszkodowaniem.

post-626-14352472453865_thumb.jpg

Napisano

> Przed moją firmą od pewnego czasu parkuje Duży Fiat w stanie

> technicznym delikatnie mówiąc niedoskonałym.

Ja bym nie donosil, w koncu jest to prawdopodobnie najspokojniej jezdzacy samochod w okolicy grinser006.gif, podobnie jak kierowcy bez prawa jazdy czy inni "nawaleni" koles nie ryzykuje. Najwyzej zwroc mu uwage na te plamy oleju, bo zanieczyszcza i szpeci srodowisko.

Napisano

nie wiem co ja bym zrobił w takiej sytuacji confused.gif ale jeśli ma dwie różne tablice to najpewniej nie ma oc. to są potencjalne kłopoty dla innych. może nie wie jaka mu grozi kara za "niemanie" oc i jak mu powiesz to się wystraszy? 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Ja bym nie donosil, w koncu jest to prawdopodobnie najspokojniej

> jezdzacy samochod w okolicy , podobnie jak kierowcy bez prawa

> jazdy czy inni "nawaleni" koles nie ryzykuje. Najwyzej zwroc mu

> uwage na te plamy oleju, bo zanieczyszcza i szpeci srodowisko.

Zgadzam sie z kolegą.

kiedyś miałem wyciek i zrezygnowałem z parkowania pod firmą w miejscu gdzie zawsze parkuje.

Zawsze lepiej pogadać chyba ze to nie przyniesie rezultatu nooo to wtedy trzeba sie zastanowić na spokojnie.

Napisano

> Zgadzam sie z kolegą.

> kiedyś miałem wyciek i zrezygnowałem z parkowania pod firmą w miejscu

> gdzie zawsze parkuje.

Wyciek wyciekiem, tu bardziej chodzi o te lewe tablice, ale jak mowie - prawdopodobienstwo wyrzadzenia szkod komukolwiek przez kierowce takiego samochodu jest bliskie zeru wiec niech sobie jezdzi, ale niech nie swini olejem wokol siebie.

Napisano

> Wyciek wyciekiem, tu bardziej chodzi o te lewe tablice, ale jak mowie

> - prawdopodobienstwo wyrzadzenia szkod komukolwiek przez

> kierowce takiego samochodu jest bliskie zeru wiec niech sobie

> jezdzi, ale niech nie swini olejem wokol siebie.

Nie zgodzę się z tezą o braku zagrożenia ze strony takiego kierowcy,jeśli ma różne blachy,co może być wynikiem np.braku opłacania obowiązkowego OC,a nie dai Boże spowoduję kolizję ub kogoś potrąci na przeiściu na pieszym,to ofiara takiego wypadku nie będzie szans na żadne odszkodowanie z tytułu odpowiedzialności cywilnej kierowcy. Wnioski nasuwają się same,postaw się w sytuacji,że to Twoje autko lub ktoś z rodziny,no i co? Decyzję czy powiadomić psiarnię o tym fakcie,pozostawiam Twojej własnej decyzji,tak koledzy napisali wyżej,może trzeba z gościem pogadać,a tak swoją drogą grzywna za brak obowiązkowego OC jest niebagatelna i wynosi na dzień dobry ok. 5 tys. zł.,a jak jeszcze dodatkowo skasuję jakieś autko lub przechodnia,doidą dodatkowe koszty,i tak źle, i tak nie dobrze. A gość wcześniej lub później zostanie złapany, pytanie czy po drodze nikomu nie wyrządzi jednak krzywdy screwy.gif

Napisano

człowiek, który jeździ tym wozem ma za nic przepisy - nawet jezeli stara się nie łamać zasad ruchu na drodze - wolałbym się z ttakim nie spotkać w jakiejś kryzysowej sytuacji drogowej, tak samo jak bym nie chciał, żeby spotkało to kogoś z mojej rodziny

sprawdź, czy fiat ma na szybie naklejkę z numerem rejestracyjnym - przynajmniej się dowiesz, która tablica jest właściwa

a na policję zgłoś, że zaparkowało obok ciebie auto z dwoma różnymi tablicami rejestracyjnymi i że zadzwoniłeś do nich zaraz po telefonie do lokalnej gazety (to może być już ściema) - przyjadą w trymiga, w końcu za to im się płaci

będzie o jednego "nonkonformistę" drogowego mniej

Napisano

> człowiek, który jeździ tym wozem ma za nic przepisy - nawet jezeli

> stara się nie łamać zasad ruchu na drodze - wolałbym się z

> ttakim nie spotkać w jakiejś kryzysowej sytuacji drogowej, tak

> samo jak bym nie chciał, żeby spotkało to kogoś z mojej rodziny

> sprawdź, czy fiat ma na szybie naklejkę z numerem rejestracyjnym -

> przynajmniej się dowiesz, która tablica jest właściwa

> a na policję zgłoś, że zaparkowało obok ciebie auto z dwoma różnymi

> tablicami rejestracyjnymi i że zadzwoniłeś do nich zaraz po

> telefonie do lokalnej gazety (to może być już ściema) - przyjadą

> w trymiga, w końcu za to im się płaci

> będzie o jednego "nonkonformistę" drogowego mniej

a po co sie mają spieszyć skoro on tam stoi codziennie hmm.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> człowiek, który jeździ tym wozem ma za nic przepisy - nawet jezeli

> stara się nie łamać zasad ruchu na drodze - wolałbym się z

> ttakim nie spotkać w jakiejś kryzysowej sytuacji drogowej, tak

> samo jak bym nie chciał, żeby spotkało to kogoś z mojej rodziny

Z moich obserwacji wynika, że facet jeździ bardzo spokojnie. Kolega Yatanza ma chyba rację, że wynika to ze strachu przez złapaniem przez policję. Ale masz rację, licho nie śpi.

> sprawdź, czy fiat ma na szybie naklejkę z numerem rejestracyjnym -

> przynajmniej się dowiesz, która tablica jest właściwa

Nie przyszło mi to wcześniej do głowy, teraz już wiem - zgodna z naklejką jest rejestracja tylna, dzierżoniowska.

> a na policję zgłoś, że zaparkowało obok ciebie auto z dwoma różnymi

> tablicami rejestracyjnymi i że zadzwoniłeś do nich zaraz po

> telefonie do lokalnej gazety (to może być już ściema) - przyjadą

> w trymiga, w końcu za to im się płaci

> będzie o jednego "nonkonformistę" drogowego mniej

Wiesz, mam dylemat. Facet pewnie kupił to truchno żeby jak najtaniej dojeżdżać do pracy w firmie, która płaci pracownikom pensje w wysokości średniej jałmużny. Sam niedawno chciałem kupić jakiegoś starego malucha (oczywiście w pełni sprawnego technicznie) żeby taniej dojeżdżać do firmy, ale gdy policzyłem koszty ubezpieczenia, paliwa, przewidywanych napraw, i utrzymania dotychczasowego "rodzinnego" samochodu, którego nie mogę się pozbyć, zarzuciłem ten pomysł. Jednak na pewno dla gościa ten samochód to żadna przyjemność, być może życie w ten czy inny sposób go do tego zmusiło, więc stąd mój dylemat. Chyba na razie wsadzę mu za wycieraczkę kartkę z prośbą o zmianę miejsca parkowania i usunięcie wycieków oleju, a jeśli to nie pomoże, wówczas podejmę radykalniejsze kroki. Fakt że facet czasami (gdy nie wjeżdża na trawnik) utrudnia przejazd na plac za budynkiem firmy, ale nie blokuje go całkowicie. Gdyby zastawił garaże, które mamy w budynku, nie wahałbym się przed odholowaniem go na parking policyjny, ale teraz tak zwyczajnie po ludzku nie chcę nikomu robić problemów. Dziękuję za odpowiedzi, widzę, że Wasze stanowisko też nie jest jednoznaczne. Chyba jednak, mimo ewidentnego złamania przez tego gościa prawa, zacznę od metod łagodniejszych, żeby nie narobić mu kłopotów.

Napisano

> zacznę od metod łagodniejszych, żeby nie narobić mu kłopotów.

ale włąśnie tkaie zdezelowane auto bez OC i AC wjechało mi parę lat temu w zadek. Facio grzeczne zjechał na bok, poprosiłem go o papiery by spisać oświadzcenie (prosił o załatwienie polubowne). OC brak AC brak co usilnie ukrywał prubójąc zasłonić datę na świstku. Szybko się to wydało i wtedy pokazał mi zameldowanie w kamienicy obok. Ponieważ nie miał kasy przy sobie powiedział że po nia pobiegnie i ........ tyle go widziałem. Zostałem z dokumentami w rękach i rozpadającym się jego autem na poboczu, Zadzwoniłem po policję, opisąłem zdarzenie i........... Sam pokryłem koszty naprawy (1000) plus 2 razy jeździłem na rozprawy (gostek nie pojawił się na żadnej). Co dalej nie wiem. Czy jak by Ci taki w dupę wjechał też byś był taki łagodny?

Napisano

> Z moich obserwacji wynika, że facet jeździ bardzo spokojnie. Kolega

> Yatanza ma chyba rację, że wynika to ze strachu przez złapaniem

> przez policję. Ale masz rację, licho nie śpi.

moze jezdzic jak po pavulonie, ale czasami zdarzy sie cos nie przewidzianego - dziecko naosiedlu, kot, nagle hamowanie samochodu przed nim z jakiegokolwiek powodu. ciekawe w jakim stanie ma hamulce i amorki.

MOZE mozna zadzwonic na policje i zapytac czy ktorys z tych numerow nie jest zgloszony jako kradziony (zwlaszcza ten tylny, zgodny z najklejka)? bo sam samochod mocno smierdzi...

jak chcesz taniej dojezdzac, to moze skuter? fakt, ze zima raczej nie da rady, ale te pol roq zawsze taniej. tylko wtedy trzeba zainwestowac w jakies porzadne zabezpieczenie (powiedzmy max 200plna na dwa rodzaje - linka + blokada na tarcze hamulcowa). prawka nie trzeba a OC po 50pln rocznie.

pozdro

fosfor

Napisano

> Przed moją firmą od pewnego czasu parkuje Duży Fiat w stanie

> technicznym delikatnie mówiąc niedoskonałym. Po prostu ruina. Co

> więcej - z przodu i z tyłu ma różne tablice rejestracyjne, co

> wskazuje na to, że prawdopodobnie jest niezarejestrowany i nie

> ma opłaconych ubezpieczeń. W miejscu gdzie staje (wjeżdża

> czasami na trawnik), zostają plamy oleju z tylnego mostu. W

> dodatku często staje na wjeździe na plac za budynkiem firmy (co

> prawda nie zastawia go całkowicie, ale czasami trochę utrudnia

> przejazd).

> Jak uważacie, czy w takiej sytuacji zawiadomić policję? Rozumiem, że

> każdy szuka oszczędności na dojazdach do pracy, ale to już chyba

> przesada. Boję się, że kiedyś tym truchnem narobi komuś szkody,

> a jeśli jest nieubezpieczony, mogą być problemy z

> odszkodowaniem.

pewno badania technicznego też nie ma sick.gif

Napisano

> Jak uważacie, czy w takiej sytuacji zawiadomić policję? Rozumiem, że

> każdy szuka oszczędności na dojazdach do pracy, ale to już chyba

> przesada. Boję się, że kiedyś tym truchnem narobi komuś szkody,

> a jeśli jest nieubezpieczony, mogą być problemy z

> odszkodowaniem.

Na początek proponuje włożyć karteczkę za wycieraczkę z oswiadczeniem, że jeżeli właściciel nie zrobi porządku z rejestracjami to wezwiesz policję i namiary na właściciela/pojazd. W ten sposób nie ujawnisz się, zwrócisz uwagę w sposób delikatny na zaistniałą systuację. Jeżeli natomiast właściciel oleje sprawę i dalej będzie się poruszał takim pojazdem to Twoim obywatelskim obowiązkiem powinno być wewzwanie policji.

Napisano

Rejestracja to najmniejszy kłopot.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.