Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

objawy padającego wariatora w 1.8

Featured Replies

Napisano

Jakie są wszystkie objawy padającego wariata.... pardon zlosnik.gif... wariatora w 1.8 hmm.gif

20.GIF

Napisano

> Jakie są wszystkie objawy padającego wariata.... pardon ... wariatora w 1.8

Było. zlosnik.gif Ale napiszę jeszcze raz. 270751858-jezyk.gif

Warczy jak diesel. Pierwsze objawy padającego wariatora ujawniają się podczas rozruchu. Przez kilka pierwszych sekund silnik robi głośne WRRRRRR, a potem się ucisza. W zależności od stopnia padnięcia wariatora ten głos może trwać nawet do wyłączenia silnika. hehe.gif Ale wtedy to jest już kaplica i prawdopodobnie taki silnik będzie się dławił, dusił i odmawiał współpracy.

Jeśli więc nic takiego nie zauważyłeś, to prawdopodobnie twój zmieniacz faz rozrządu ma się dobrze. ok.gif Aby przedłużyć jego życie pilnuj poziomu oleju i cały czas utrzymuj pod MAX. ok.gif

Napisano
  • Autor

> Pierwsze objawy padającego wariatora ujawniają się podczas rozruchu.

znaczy się pracuje jakby miał trochę mniej cylindrów niż w rzeczywistości hmm.gif

no to chyba B(ędę)M(iał)W(ydatek) rainy.gif

dziękuję za pomoc waytogo.gif

Napisano
  • Autor

to mam jeszcze jedno pytanie:

jaka może być przyczyna (poza wariatorem) tego, że auto po np. nocy na zimnym silniku, odpala jakby na jednym cylindrze i nierówno pracuje, po jakimś czasie wszystko wraca do normy

Napisano

> to mam jeszcze jedno pytanie:

> jaka może być przyczyna (poza wariatorem) tego, że auto po np. nocy

> na zimnym silniku, odpala jakby na jednym cylindrze i nierówno

> pracuje, po jakimś czasie wszystko wraca do normy

Coś ze świecami - zużyte lub zły odstęp miedzy elektrodami, padająca cewka zapłonowa (mało prawdopodobne w 1.8) lub wydmuchana uszczelka spod głowicy i lejący się płyn chłodniczy, ale byłyby wtedy ubytki.

Napisano
  • Autor

dzięki

wymienię najpierw świece. Jeśli nie pomoże - wariator

Napisano

> wymienię najpierw świece. Jeśli nie pomoże - wariator

Wymień na zalecane do 1.8, czyli NGK BKR6EZ. Koszt około 9 złotych/sztukę.

Napisano

> to mam jeszcze jedno pytanie:

> jaka może być przyczyna (poza wariatorem) tego, że auto po np. nocy

> na zimnym silniku, odpala jakby na jednym cylindrze i nierówno

> pracuje, po jakimś czasie wszystko wraca do normy

Może to być wina instalki LPG (na 80%) prawdopodobnie jest troche za bogato. U mnie też niekiedy tak się dzieje, zająknie się na ułamek sekundy i jest wporządku tylko przy uruchomieniu po nocy. Jak zrobie reset ECU to jest dobrze przez jakiś czas. Musze doregulować jałowy na gazie.

Napisano

> Może to być wina instalki LPG (na 80%) prawdopodobnie jest troche za

> bogato. U mnie też niekiedy tak się dzieje, zająknie się na

> ułamek sekundy i jest wporządku tylko przy uruchomieniu po nocy.

> Jak zrobie reset ECU to jest dobrze przez jakiś czas. Musze

> doregulować jałowy na gazie.

akurat w moim przypadku prawdopodobnie była (jest) to instalacja, od zawsze na zimnym silniku i jeżdzie na Pb dusi(ło) go jak gruźlika, regulacja instalacji wymiana świec nic nie dała, dopiero rozebranie silnika wymiana wariata+uszczelek+czyszczenie bebechów przyniosło efekt i teraz 1,8 jezdźi jak 1,8 a nie kosiarka spalinowa. I watpie aby było to przeprogramowanie ECU (za długo jest OK) a panowie nawet nie wykasowali info "Service Due". wariata kupiłem na allegro z MMarket pozmianowy za jakieś 350 zeta (polecam).

waytogo.gif

  • 4 miesiące później...
Napisano

> Było. Ale napiszę jeszcze raz.

> Warczy jak diesel. Pierwsze objawy padającego wariatora ujawniają się

> podczas rozruchu. Przez kilka pierwszych sekund silnik robi

> głośne WRRRRRR, a potem się ucisza. W zależności od stopnia

> padnięcia wariatora ten głos może trwać nawet do wyłączenia

> silnika. Ale wtedy to jest już kaplica i prawdopodobnie taki

> silnik będzie się dławił, dusił i odmawiał współpracy.

> Jeśli więc nic takiego nie zauważyłeś, to prawdopodobnie twój

> zmieniacz faz rozrządu ma się dobrze. Aby przedłużyć jego życie

> pilnuj poziomu oleju i cały czas utrzymuj pod MAX.

Powracam z tematem wariatora.

Przeszperałem archiwum, wymianę wariatora zalecało się przy okazji wymiany rozrządu. Charakterystyczny odgłos padniętego wariatora to tzw klekot przy uruchamianiu auta, który w ekstremalnych przypadkach może być odgłosem trwałym.

Rozrząd wymieniałem kilka miesięcy temu, odgłosów padającego wariata nie uświadczyłem, w związku z czym wariator pozostał niewymieniony.

Ale...jakiś czas temu przy uruchomieniu auta usłyszałem taki dziwny odgłos, który powtarza się już całkeim często. Trwa dosłownie chwilę w momencie uruchomienia silnika i od razu zanika. Nie jest to klekot (kiedyś znalazłem na forum Alfy nagrany odgłos AF z dobrym i padniętym całkowicie wariatem i zdecydowanie nie jest to warkot/klekot w moim przypadku). Jest to raczej taki "skrzek" (nie wiem czy dobre słowo) - trwa on dosłownie momencik i milknie od razu.

Pamiętam, że kiedyś ktoś pisał o rozruszniku, że czasami jakaś sprężyna (czy coś) nie cofa i być może jakiś taki dziwny odgłos jest spowodowany właśnie awarią rozrusznika??

Dzięki za pomoc.

Napisano

> Ale...jakiś czas temu przy uruchomieniu auta usłyszałem taki dziwny

> odgłos, który powtarza się już całkeim często. Trwa dosłownie

> chwilę w momencie uruchomienia silnika i od razu zanika.

Sprawdź przede wszystkim poziom oleju i dolej do MAX. Gdy poziom oleju jest wysoki rzężenie wariatora występuje o wiele rzadziej. zlosnik.gif

Napisano

> Sprawdź przede wszystkim poziom oleju i dolej do MAX. Gdy poziom

> oleju jest wysoki rzężenie wariatora występuje o wiele rzadziej.

no tak, poziom max staram się trzymać, wszak jest to jedno z "przykazań" użytkowników wariatorów wink.gif

Ale pytanko, czy rzeczywiście padanie wariatora to klekot, czy może takie "rzężnięcie" na początku, czy może to "rzężnięcie spowodowane jest jakąś awarią inego urządzenia? niewiem.gif

Napisano

> Ale pytanko, czy rzeczywiście padanie wariatora to klekot, czy może takie "rzężnięcie" na początku,

U mnie jest to WRRRRR co któreś tam odpalenie trwające maksymalnie 3-4 sekundy. Nie jest to jednak rzężenie. 270751858-jezyk.gif Ponadto na benzynie silnik łapie mi muła między 2000 a 3000 obrotów.

> czy może to "rzężnięcie spowodowane jest jakąś awarią inego urządzenia?

Całkiem możliwe, że to rozrusznik, ale najczęściej rozrusznik rzęzi przed kręceniem, ale wtedy oznacza, że padł bendix. Jeśli coś w rozruszniku nie odpuszcza po skończeniu kręcenia, to jest to bardzo groźne, bo pracujący już silnik może spalić nierozłączony rozrusznik. crazy.gif

Napisano

> U mnie jest to WRRRRR co któreś tam odpalenie trwające maksymalnie

> 3-4 sekundy. Nie jest to jednak rzężenie.

no to u mnie raczej rzężenie, obawiam się jednak że to właśnie sygnały od padającego wariatora...

> Całkiem możliwe, że to rozrusznik, ale najczęściej rozrusznik rzęzi

> przed kręceniem, ale wtedy oznacza, że padł bendix. Jeśli coś w

> rozruszniku nie odpuszcza po skończeniu kręcenia, to jest to

> bardzo groźne, bo pracujący już silnik może spalić nierozłączony

> rozrusznik.

silnik ładnie kręci, dopiero jak już odpala, to rzężenie następuje ale dosłownie na chwilkę.

Jeszcze pytanie na koniec: czy wariator można wymienić niezależnie od rozrządu, czyli wymieniam wariata, a rozrząd pozostaje nieruszony (tzn nie wymieniam żadnej części rozrządu)?

Napisano

> Jeszcze pytanie na koniec: czy wariator można wymienić niezależnie od

> rozrządu

Nie da się tak, bo żeby się do niego dostać, musisz zdjąć pasek rozrządu.

Napisano

> Nie da się tak, bo żeby się do niego dostać, musisz zdjąć pasek

> rozrządu.

czyli wymieniając wariator, siłą rzeczy wymienić muszę rozrząd? czy tak passed_out.gif

no to poczekam kolejne 5 lat, lub do przebiegu ~ 120.000km wink.gif

Napisano

> czyli wymieniając wariator, siłą rzeczy wymienić muszę rozrząd? czy

> tak

W sumie to niekoniecznie, ale w zasadzie to tak zlosnik.gif - dlatego też zwykle wymienia się jedno z drugim w komplecie. Zazwyczaj okresy między wymianami paska rozrządu z przyległościami wyznaczone są nie zaleceniami producenta, a żywotnością wariatora.

ZTCP. to do 20 kkm od wymiany paska rozrządu producent tolerował zamontowanie tego samego paska w przypadku konieczności jego demontazu, przy przebiegach większych koniecznośc demontażu paska rozrządu oznaczała jednocześnie wymianę wszystkiego. Nawet przy naprawach gwarancyjnych, gdzie klient za to nie płacił, stosowano taka praktykę - wtedy wymiana paska rozrządu była na koszt gwaranta. Co prawda są to doświadczenia zdobyte na przykładzie AR a nie Stilo, ale nie sądzę, żeby były tu jakieś większe różnice hmm.gif

> no to poczekam kolejne 5 lat, lub do przebiegu ~ 120.000km

Podejrzewam, że zejdzie to jednak krócej no.gif - jazda z uszkodzonym wariatorem na dłuższą metę kończy się oszlifowaniem krzywek na jednym z wałków rozrządu. passed_out.gif Pomijając już terkotanie i z czasem pogorszenie osiągów - samochód będzie zapalał z coraz większym trudem, aż któregoś dnia nie odpali w ogóle.

Tyle, że po Twoim opisie nie da się jednoznacznie wywnioskować, że problemem nie jest jednak rozrusznik haczący zębatką o wieniec na kole zamachowym. hmm.gif

Napisano

> ZTCP

- co to za skrót?

> Tyle, że po Twoim opisie nie da się jednoznacznie wywnioskować, że

> problemem nie jest jednak rozrusznik haczący zębatką o wieniec

> na kole zamachowym.

a może rzeczywiście poziom oleju jestminimalnie niższy od max, ale czy rzeczywiście ma to aż takie znaczenie?

Z drugiej strony jest to trochę bezsensowne, nie uważacie?

Napisano

> a może rzeczywiście poziom oleju jestminimalnie niższy od max, ale

> czy rzeczywiście ma to aż takie znaczenie?

> Z drugiej strony jest to trochę bezsensowne, nie uważacie?

W zakupie kontrolowanym na tvn turbo ogladali honde z vtec'iem (japonski wariator) i stwiedzili ze jest on bardzo czuly na poziom oleju i nalezy wymieniac olej co 10kkm

Napisano

> W zakupie kontrolowanym na tvn turbo ogladali honde z vtec'iem

> (japonski wariator) i stwiedzili ze jest on bardzo czuly na

> poziom oleju i nalezy wymieniac olej co 10kkm

To, że wymieniać olej powinienem częściej to ja wiem, ale tak sobie myślę: jeśli co ~ 1.000km muszę dolać 0,3-0,5L, to po ~ 10.000km wychodzi na to, że olej tak naprawdę jest już przecież wymieniony smile.gif , prawda?

A tak na marginesie: jeśli kupuję takie auto z salonu i dbam o nie w sensie wymiany wszystkiego w terminie (a nawet czasami przed), ale silnik sam w sobie i tak zużywa więcej oleju (tak jak mój 2.4 lub 1.8, ale podobno TTTM), to przecież po tych 10.000km stan oleju będzie zerowy! Czy ASO wtedy będzie odpowiedzialne za rozwalenie silnika? Bo przecież wymiana oleju jest dopiero za 5.000, a po 10.000 oleju już ne ma!

Jak na razie jest to jedyna rzecz, która mnie irytuje w tym aucie, ale przyzwyczaiłem się już wozić zawsze pełny literek oleju w bagażniku wink.gif

Napisano

> To, że wymieniać olej powinienem częściej to ja wiem, ale tak sobie

> myślę: jeśli co ~ 1.000km muszę dolać 0,3-0,5L, to po ~ 10.000km

> wychodzi na to, że olej tak naprawdę jest już przecież

> wymieniony , prawda?

Olej być może, ale filtr nie. 033102bebe_1_prv.gif

> A tak na marginesie: jeśli kupuję takie auto z salonu i dbam o nie w

> sensie wymiany wszystkiego w terminie (a nawet czasami przed),

> ale silnik sam w sobie i tak zużywa więcej oleju (tak jak mój

> 2.4 lub 1.8, ale podobno TTTM), to przecież po tych 10.000km

> stan oleju będzie zerowy! Czy ASO wtedy będzie odpowiedzialne za

> rozwalenie silnika? Bo przecież wymiana oleju jest dopiero za

> 5.000, a po 10.000 oleju już ne ma!

Ale w instrukcji obsługi masz napisane, że masz regularnie sprawdzać poziom oleju. Regularnie, czyli codziennie. hahaha.gif

> Jak na razie jest to jedyna rzecz, która mnie irytuje w tym aucie,

> ale przyzwyczaiłem się już wozić zawsze pełny literek oleju w

> bagażniku

Ja mam 2. zlosnik.gif

Napisano

> Ja mam 2.

Ja woze jedynke, ale kupuje zawsze 4l na dolewki ktore rozlewam do jedynek rotfl.gif

Napisano

> Ja woze jedynke, ale kupuje zawsze 4l na dolewki ktore rozlewam do

> jedynek

Dziwie sie, że jeszcze nie wpadliscie na zamontowanie drugiego baku ......z olejem silnikowym hmm.gifzlosnik.gif

Napisano

> Dziwie sie, że jeszcze nie wpadliscie na zamontowanie drugiego baku

> ......z olejem silnikowym

ale my taki zbiornik już mamy, cały silnik ...... rotfl.gif

Napisano

> Dziwie sie, że jeszcze nie wpadliscie na zamontowanie drugiego baku

> ......z olejem silnikowym

Kiedys myslalem nad zamontowaniem butelki 4l cos na wzor pojemnika na spryskiwacz zlosnik.gifhehe.gif

Mam w bagazniku butle LPG i pewnego dnia postanowilem w okolice tej butli wcisnac "jedynke"... a ze byl to jakis wyjazd zapychajacy bagaznik manelami to ta jedynka doznala ucisku odgornego zlosnik.gif A ze butla LPG zamontowana jest na wkrety boje_sie.gif to pojedynka podczas odgornego ucisku natrafila oddolnie na wkret i olej mi uciekl byl rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Jak fajnie wyglada auto z silnikiem z przodu z wyciekami oleju z tylu mowie wam zlosnik.gifhehe.gif

Napisano

> Jak fajnie wyglada auto z silnikiem z przodu z wyciekami oleju z tylu

> mowie wam

Polonez? 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Ja woze jedynke, ale kupuje zawsze 4l na dolewki ktore rozlewam do

> jedynek

dokładnie! mam 4L w domu i dolewam w litrową butlę! buhaha zlosnik.gif

Napisano

> Dziwie sie, że jeszcze nie wpadliscie na zamontowanie drugiego baku

> ......z olejem silnikowym

Ty, Ty, taki zabawny to nie bądź biglaugh.gif

p.s. pomysł całkiem dobry, może by tak dwusówa zrobić? oslabiony.gif

Napisano

> Jak fajnie wyglada auto z silnikiem z przodu z wyciekami oleju z tylu

> mowie wam

nie dość, zę silnik bierze, to jeszcze gazownia potrzebuje grinser006.gif

Napisano

to ile wam te 1,8 biorą oleju?

Napisano

> to ile wam te 1,8 biorą oleju?

ok 0,3l na 1000 km. ale zużycie zależy od stylu jazdy

ganiasz 1,8 i nie wiesz ile oleju Ci soka ? zeby.GIF

Napisano

> to ile wam te 1,8 biorą oleju?

moj 2.4 ok 0,3/1.000km. Wszystko oczywiście zależy (jak SetNefer wspomniał) od styu jazdy. Jeśli 1.000 przejade jak kapelusznik, pewnie łyknie z 0,1, ale jak będę wyciskał siódme poty to i zdolny będzie do wychłeptania 0,5...

Napisano

> moj 2.4 ok 0,3/1.000km. Wszystko oczywiście zależy (jak SetNefer

> wspomniał) od styu jazdy. Jeśli 1.000 przejade jak kapelusznik,

> pewnie łyknie z 0,1, ale jak będę wyciskał siódme poty to i

> zdolny będzie do wychłeptania 0,5...

Tak 0,3l na 1000 zalezy stylu jazdy.Wariator wymienilem razem z rozrzadem po 5 latach,55oookm.

Napisano

> Tak 0,3l na 1000 zalezy stylu jazdy.Wariator wymienilem razem z

> rozrzadem po 5 latach,55oookm.

a czy wariator jakoś szczególnie charczał?

Napisano

> a czy wariator jakoś szczególnie charczał?

Po zapaleniu klekotal przez kilka sek. Mocno rozgrzany na biegu jalowym tez bylo slychc lekki" chrobot"

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.