Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Nie może być granicy 0 promili

Featured Replies

Napisano

Wiadomość dla zwolenników zerowej granicy promili we krwi:

podwyższone odczyty zawartości alkoholu we krwi mogą spowodować cukrzyca, odchudzanie a nawet... post!

Tak twierdzą naukowcy Alan Wayne Jones z Krajowego Urzędu Medycyny Sądowej w Linköping

oraz profesor doktor Stephan Rössner.

Prezentują swoje badania w najnowszym numerze fachowego czasopisma medycznego "Läkartidningen".

Otóż podczas diety zawierającej minimalną ilość węglowodanów

organizm spala odłożony w ciele tłuszcz. Tworzy się wtedy aceton,

który częsciowo zostaje przetworzony na izopropanol- podwyższający odczyt alkomatu.

Podobny proces może nastąpić u diabetyków oraz... ludzi poszczących.

Nie jest to tylko teoria. Przeprowadzono doświadczenia, w których pacjent

w ogóle nie spożywający alkoholu a będący na scisłej diecie bez węglowodanów

miał wskazania alkomatu 0,2 promila.

Napisano

To jest oczywiście prawda.

Dochodzą jeszcze niektóre leki.

Alkohol w małych ilościach towarzyszy nam codziennie.

Byle by nie przesadzać zlosnik.gif

Napisano

> Nie jest to tylko teoria. Przeprowadzono doświadczenia, w których

> pacjent

> w ogóle nie spożywający alkoholu a będący na scisłej diecie bez

> węglowodanów

> miał wskazania alkomatu 0,2 promila.

wez mnie nie strasz... Ja wlasnie na takiej diecie jestem

Napisano
  • Autor

> Prezentują swoje badania w najnowszym numerze fachowego czasopisma

> medycznego "Läkartidningen".

Jak opublikuja to w "Lancet" to bedzie mozna o tym pogadac zlosnik.gif

Napisano

> W większości cywilizowanych krajów jest 0,5/0,8 promila...

akurat tego nie uważam za objaw cywilizacji - choć jestem zwolennikiem 0 promila, to przyznam rację, że z powodów j.w. mogłoby dojść do nieprzyjemnych sytuacji, stąd lepiej podnieść limit do bezpiecznej granicy, aby komplikacji nie było.

btw - jestem zwolennikiem 0 promila, bo mam kolegę który po 1 piwie ma spore zaburzenia - w GB jest 0.8 promila, i w świetla prawa chłopak jest kryty, ale dla mnie jest potencjalnym mordercą, bo po prostu film mu się urywa crazy.gif

Napisano

piłeś? nie jedź

nie jadłeś? nie jedź zakrecony.gif

atak na powaznie, to 0.00 jest zbyt rygorystyczne, wystarczy sie najesc jablek i juz klapa przy spotakniu z policja

Napisano

> akurat tego nie uważam za objaw cywilizacji

Ja tez nie uważam, ża objaw cywilizacji, tylko napisałem, że w "cywilizowanych" krajach tak jest...

> - choć jestem

> zwolennikiem 0 promila, to przyznam rację, że z powodów j.w.

> mogłoby dojść do nieprzyjemnych sytuacji, stąd lepiej podnieść

> limit do bezpiecznej granicy, aby komplikacji nie było.

No własnie... crazy.gif

> btw - jestem zwolennikiem 0 promila, bo mam kolegę który po 1 piwie

> ma spore zaburzenia - w GB jest 0.8 promila, i w świetla prawa

> chłopak jest kryty, ale dla mnie jest potencjalnym mordercą, bo

> po prostu film mu się urywa

To może niech sie przebada, jak Mu się po jednym piwie film urywa.... hmm.gif

Pozdr. P.

P.S. Dane z 2005 roku (nie wiem, czy coś sie nie pozmieniało do dziś):

kraje "radykalne":

Albania 0,00

Białoruś 0,00

Chorwacja 0,00

Czechy 0,00

Estonia 0,00

Mołdowa 0,00

Rosja 0,00

Rumunia 0,00

Słowacja 0,00

Słowenia 0,00

Turcja 0,00

Ukraina 0,00

Węgry 0,00

kraje "normalne":

Austria 0,49

Belgia 0,50

Bośnia i Herc. 0,50

Bułgaria 0,50

Dania 0,50

Finlandia 0,50

Francja 0,50

Grecja 0,50

Hiszpania 0,50

Holandia 0,50

Irlandia 0,50

Islandia 0,50

Litwa 0,40

Luksemburg 0,80

Łotwa 0,50

Macedonia 0,50

Niemcy 0,50

Norwegia 0,20

Portugalia 0,50

Serbia 0,50

Szwajcaria 0,50

Wlk. Brytania 0,80

Włochy 0,50

Napisano

> piłeś? nie jedź

> nie jadłeś? nie jedź

> atak na powaznie, to 0.00 jest zbyt rygorystyczne, wystarczy sie

> najesc jablek i juz klapa przy spotakniu z policja

Jak bedziesz podejrzany to zbadaja krew, wiec spoko. Alkomat to jest do wstepnej weryfikacji. Tylko tych batonikow "Jas" czy "Grzes" lepiej nie jesc zlosnik.gif

Ja tam jestem za 0.0, w naszym kraju zawsze beda cwaniaczki liczace na tolerancje :"jak jest 0.2 to za 0.3 tez mnie nie przymkna, jak dopuszczalne 90km/h to za 105km/h tez nie ukaraja".

Napisano
  • Autor

> Ja tam jestem za 0.0, w naszym kraju zawsze beda cwaniaczki liczace

> na tolerancje :"jak jest 0.2 to za 0.3 tez mnie nie przymkna,

To chyba nie zdajesz Sobie sprawy z istnienia unijnego projektu montowania alkomatów we wszystkich nowych autach? cfaniaczek.gif

Napisano

> To może niech sie przebada, jak Mu się po jednym piwie film urywa....

kurde, akurat lekarzem jest zakrecony.gif - autentycznie chłopak nigdy nawet szampana 5ml się nie napije, bo mówi, że jego organizm bardzo źle reaguje na alkohol.

Ale z drugiej strony, weź sytuację - po całym dniu wygłodzony, walisz browar, wychodzisz, a tam słońce ci wali w czache - oj, mam wrażenie, że jest więcej osób, które by to ciężko zniosły...

> Pozdr. P.

> P.S. Dane z 2005 roku (nie wiem, czy coś sie nie pozmieniało do dziś):

Zawsze się zastanawiałem, dlaczego w tak wielu krajach jest dość wysoki limit. Nadal nie wiem, z czego to wynika, ale wiem, że czy to w Angli, Włoszech czy Francji 2-3 lampki wina do obiadu to norma. I dobrze, bo to pomaga na trawienie, obiad lepszy, ale czy to aby na pewno nie ma żadnego znaczenia na szybkość naszej reakcji?? Co ciekawe zauważyłem u Angoli, że choć łoją te wińska niesamowicie, to mają bardzo słabe głowy i nie ma co im stawiać dobrej wódeczki, bo zaraz idą lulu... więc jak to jest - niby ćwiczą, i łby słabe, a wypadków dużoooooo mniej niż w Polsce. A Polacy ćwiczą, głowy mocne, a co chwila słychać, że ktoś po pijaku się rozwalił... może jednak w tych "cywilizowanych" krajach po tym winku, czy browarku nie wali im do głowy i nie sprawdzają ile auto pojedzie, a jednak zachowująresztki rozsądku i jadą zgodnie z ograniczeniami prędkości... sam nie wiem icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

> To chyba nie zdajesz Sobie sprawy z istnienia unijnego projektu

> montowania alkomatów we wszystkich nowych autach?

Nawet jezeli, to co za problem ? Ja na baniaku nie prowadze. Niech wprowadza.

Napisano
  • Autor

> Nawet jezeli, to co za problem ? Ja na baniaku nie prowadze. Niech

> wprowadza.

Ale mądra wypowiedź! icon_eek.gifsciana.gif

Przeczytaj pierwszy post w tym wątku to będziesz wiedział "co za problem" pad.gif

Napisano

> To chyba nie zdajesz Sobie sprawy z istnienia unijnego projektu

> montowania alkomatów we wszystkich nowych autach?

Dawaj linka, jak masz, będzie śmiechownia. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> kurde, akurat lekarzem jest - autentycznie chłopak nigdy nawet

> szampana 5ml się nie napije, bo mówi, że jego organizm bardzo

> źle reaguje na alkohol.

Szewc bez butów chodzi... hahaha.gif

> Ale z drugiej strony, weź sytuację - po całym dniu wygłodzony, walisz

> browar, wychodzisz, a tam słońce ci wali w czache - oj, mam

> wrażenie, że jest więcej osób, które by to ciężko zniosły...

> Zawsze się zastanawiałem, dlaczego w tak wielu krajach jest dość

> wysoki limit. Nadal nie wiem, z czego to wynika, ale wiem, że

> czy to w Angli, Włoszech czy Francji 2-3 lampki wina do obiadu

> to norma. I dobrze, bo to pomaga na trawienie, obiad lepszy, ale

> czy to aby na pewno nie ma żadnego znaczenia na szybkość naszej

> reakcji?? Co ciekawe zauważyłem u Angoli, że choć łoją te wińska

> niesamowicie, to mają bardzo słabe głowy i nie ma co im stawiać

> dobrej wódeczki, bo zaraz idą lulu... więc jak to jest - niby

> ćwiczą, i łby słabe, a wypadków dużoooooo mniej niż w Polsce. A

> Polacy ćwiczą, głowy mocne, a co chwila słychać, że ktoś po

> pijaku się rozwalił... może jednak w tych "cywilizowanych"

> krajach po tym winku, czy browarku nie wali im do głowy i nie

> sprawdzają ile auto pojedzie, a jednak zachowująresztki rozsądku

> i jadą zgodnie z ograniczeniami prędkości... sam nie wiem

Widzisz, doszedłes do sedna sprawy - granica niczego nie załatwia. Jak ktoś jest alkoholikiem i jeździ, to jemu wsio ryba, czy będzie 0,2, czy 0,00.

Na pewno wpływ na samopoczucie ma nawet i jedno piwko, ale idąc tym tropem, to powinnismy przed odpaleniem autka przejśc jakies testy - czy nie jesteśmy wkurzeni na coś, czy nie mamy kataru (podczas kichnięcia MUSISZ zamknąc oczy), czy nie chce nam się spać, etc.

W tworzeniu przepisów też trzeba zachowac rozsądek...

Pozdr. P.

Napisano

> Polacy ćwiczą, głowy mocne, a co chwila słychać, że ktoś po

> pijaku się rozwalił... może jednak w tych "cywilizowanych"

> krajach po tym winku, czy browarku nie wali im do głowy i nie

> sprawdzają ile auto pojedzie, a jednak zachowująresztki rozsądku

> i jadą zgodnie z ograniczeniami prędkości... sam nie wiem

Dokładnie, bo w Polsce to po popiciu zaczyna się ułańska fantazja. A we Francji czy Niemczech to taki człowieczek który się napił, jedzie sobie spokojnie żeby do domu dojechać i kłopotów nie mieć.

Poza tym ja jestem zwolennikiem nie obniżania limitów tylko łapania tych któzy szaleja. I jeśli ktoś szaleje po wypiciu nawet nie dużej ilości to powinni go surowo karać za to szalenie a nie za 0,19 czy 0,21 priomila.

osobiście jestem zwolennikiem takiego rozwiązania.

Wrowadzamy limity 0,5/0,8 promila.

Jednak jeśli kogoś łapią na szaleństwach za kółkiem (prędokść, przekraczanie ciąglej itp..) i wychodzi 0,2%% to koleś dostaje maksymalny mozliwy mandat za te wykroczenia które popełnił (a nie za to że ma 0,2%%).

I za przekroczenie granicy 0,5%% kara powinna być dotkliwa, ale bez przesady (na przykład zatrzymanie prawka na miesiąc - a nie na rok jak obecnie za 0,2). Oczywiście przez ten miesiąc złamanie zakazu powinno być surowo karane.

No i powyżej 0,8% to już powazne konsekwencje.

Takie roziwązania pozwolą na wyłapanie kozaków którzy po kielkiszku udowadniają co to nie oni oraz prawdziwych 'pijaków'.

A ustalanie limitu 0,0 czy 0,2 promila to przypomina mi obniżanie ograiczeń do 40km/h na drodze czteropasmowej o bezpiecznej prędkości 70km/h tylko dlatego że niektórzy jeżdżą tam 180km/h.. Ci co jeździli z 1,5 promila i ci którzy jeździli 180km/h nadal będą tak jeździć niezalęznie czy będzie 0,0 i 40km/h czy 0,5 i 70km/h..

A co do przypadku któy jest pijany po jednym piwie to czy jesli znajdzie się człowiek który po zjedzeniu cukierka jest nieprzytomny to oznacza że nalezy zabronić jedzenia cukierków przed jazdą wszystkim?

Pozdrawiam

Łukasz

Napisano

> Jak bedziesz podejrzany to zbadaja krew, wiec spoko. Alkomat to jest

> do wstepnej weryfikacji. Tylko tych batonikow "Jas" czy "Grzes"

> lepiej nie jesc

> Ja tam jestem za 0.0, w naszym kraju zawsze beda cwaniaczki liczace

> na tolerancje :"jak jest 0.2 to za 0.3 tez mnie nie przymkna,

> jak dopuszczalne 90km/h to za 105km/h tez nie ukaraja".

Nie jest prawdą że alkomat jest tylko sitem. Obecnie jest wystarczającym dowodem i AFAIK nie mają już obowiązku badania krwi jeśli był wynik dodatni - nawet na żądanie badanego.

Wyszło 0,25 na alkomacie - dziękujemy dowidzenia - do zobaczenia w sądzie, autko na lawetę.

Ł.

Napisano

> Nie jest to tylko teoria. Przeprowadzono doświadczenia, w których

> pacjent

> w ogóle nie spożywający alkoholu a będący na scisłej diecie bez

> węglowodanów

> miał wskazania alkomatu 0,2 promila.

Być może jego organizm delikatnie mówiąc cierpiał na drobne anomalie.

Co do acetonu to zapach może być wyczuwalny nawet w oddechu ale wówczas pozostaje jeszcze tylko kilka dni.....

Napisano
  • Autor

> Ale mądra wypowiedź!

Dziekuje skromny.gif

> Przeczytaj pierwszy post w tym wątku to będziesz wiedział "co za

> problem"

Zaden problem. Pokaz mi problem. To ze dwoch szwedzkich lekarzy w lokalnym magazynie opublikowalo jakies dane to jeszcze nie stanowi o tym, ze maja racje. Poczekam, az pokaza sie te wyniki w miedzynarodowym magazynie z rozsadnym Impact Factor smirk.gif

Napisano
  • Autor

> Być może jego organizm delikatnie mówiąc cierpiał na drobne anomalie.

No chyba naukowcy wzięliby chyba coś takiego pod uwagę, nie sądzisz?

Napisano
  • Autor

> Dawaj linka, jak masz, będzie śmiechownia.

No aż tak się tym nie pasjonuję zeby.GIF

Wspomnieli o tym w artykule i coś mi się wcześniej obiło o uszy.

Nie jest to zdaje się propozycja Komisji Europejskiej, a jakiś oszołomów-pasjonatów...

Napisano

> No chyba naukowcy wzięliby chyba coś takiego pod uwagę, nie sądzisz?

oj to zdziwiłbyś się, co naukowcy potrafią zrobić (uwypuklić/niezauważyć), byle tylko pokazać, że ich teoria jest słuszna biglaugh.gif Jak jużkoledzy napisali - lepiej poczekać z tymi rewelacjami na publikację w jakimś poważnym periodyku.

Napisano
  • Autor

> Zaden problem. Pokaz mi problem. To ze dwoch szwedzkich lekarzy w

> lokalnym magazynie opublikowalo jakies dane to jeszcze nie

> stanowi o tym, ze maja racje. Poczekam, az pokaza sie te wyniki

> w miedzynarodowym magazynie z rozsadnym Impact Factor

Masz wyjątkowo selektywne pojmowanie rzeczywistości hehe.gif

Napisano
  • Autor

> oj to zdziwiłbyś się, co naukowcy potrafią zrobić

> (uwypuklić/niezauważyć), byle tylko pokazać, że ich teoria jest

> słuszna Jak jużkoledzy napisali - lepiej poczekać z tymi

> rewelacjami na publikację w jakimś poważnym periodyku.

E nie gadaj, sam mam znajomych naukowców.

Lepiej chyba z góry wiedzieć co się dzieje mimo że może nie wszystko jest na 100 udowodnione i zaakceptowane, niż ignorować takie badania i np. wprowadzić granicę 0,0 jak niedawno w Chorwacji- albo jeszcze lepiej- w tzw międzyczasie, w oczekiwaniu na artykuł w Lancet, zacząć montować alkomaty w nowych autach icon_rolleyes.gif

Ale takie już to forum sick.gif

ZAWSZE się znajdzie ktoś, kto wie wszystko lepiej i musi coś podważyć, do czegoś się przyczepić sick.gif

I to na ogół ciągle te same osoby.

Napisano
  • Autor

> Masz wyjątkowo selektywne pojmowanie rzeczywistości

Ty za to jestes wyjatkowo naiwny wierzac w artykuly z czasopisma niskich lotow smirk.gif

Ciekawe dlaczego herr doktor professor Rossner zglosil takie przelomowe odkrycie do takiego szmatlawca, a nie do czegos bardziej renomowanego ? A moze zglosil, ale recenzent zabil go smiechem i odrzucili ? Wpadles na to ? Chyba nie i wcale mnie to nie dziwi hahaha.gif

Napisano

> E nie gadaj, sam mam znajomych naukowców.

Sam od 4 lata należę do tego grona - wynik ma być prawdopodobny, a nie prawdziwy - właśnie się bujam z udowodnieniem, że to co dostałem jest prawdą - a że gwałci trochęprawa fizyki rotfl.gif

> Lepiej chyba z góry wiedzieć co się dzieje mimo że może nie wszystko

> jest na 100 udowodnione i zaakceptowane, niż ignorować takie

> badania i np. wprowadzić granicę 0,0 jak niedawno w Chorwacji

Nie no, pewnie że lepiej wiedzieć i myśleć nawet, że może to tylko plota, ale - świadomym ludziom może pomóc. Pijakom i tak to ryba...

> Ale takie już to forum

> ZAWSZE się znajdzie ktoś, kto wie wszystko lepiej i musi coś

> podważyć, do czegoś się przyczepić

No teraz to żeś pojechał na maksa zakrecony.gif - parę razy się spotkałem, że autorowi wątku taką plakietkę przyczepiali rotfl.gif

> I to na ogół ciągle te same osoby.

A tego to nie wiem. Ja tam wszystkich l00bię wink.gif

Napisano

> Sam od 4 lata należę do tego grona - wynik ma być prawdopodobny, a

> nie prawdziwy - właśnie się bujam z udowodnieniem, że to co

> dostałem jest prawdą

prawda waytogo.gif a teraz jeszcze spojrzmy na to skad jest Rossner, a potem na to kto jest w Editorial Board tego czasopisma, dziwne polowa z tego samego Karolin costam zlosnik.gif A do tego dochodzi, ze jest to publikacja wybitnie lokalna (cale czasopismo po szwedzku) i ... rotfl.gif

Napisano
  • Autor

> Ty za to jestes wyjatkowo naiwny wierzac w artykuly z czasopisma

> niskich lotow [...] takie przelomowe odkrycie do takiego szmatlawca

Nie no po prostu przekroczyłeś wszelkie progi ignorancji nazywając periodyk,

o którym nie masz ZIELONEGO POJĘCIA czasopismem "niskich lotów" i "szmatławcem" czerwona.gif

Quote:

Läkartidningen to periodyk Szwedzkiego Związku Lekarzy, wydawany od 1904 roku.

Grupą docelową są lekarze i studenci medycyny.

[...]

Materiał medyczny zawarty w Läkartidningen jest weryfikowany pod względem faktów wg praktyki międzynarodowej przez siedmiu tematycznych redaktorów naukowych i sztab referencyjny składający się 225 stałych i 275 pomocniczych referentów.

Läkartidningen jest również forum kwalifikowanej debaty lekarskiej


http://www.lakartidningen.se/engine.php?sectionId=2

Napisano
  • Autor

> Nie no po prostu przekroczyłeś wszelkie progi ignorancji nazywając

> periodyk,

> o którym nie masz ZIELONEGO POJĘCIA czasopismem "niskich lotów" i

> "szmatławcem"

Widzisz, pojecie mam bo tez sobie potrafie wejsc na strone i znalezc niezbedne informacje. Ty moze i rozumiesz po szwedzku, ale analiza czytanego tekstu, a zwlaszcza zrodla, przekracza juz Twe mozliwosci smirk.gif

> Läkartidningen to periodyk Szwedzkiego Związku Lekarzy, wydawany od

> 1904 roku.

Wlasnie, szwedzkiego czyli lokalne, czyli slabe. Nie ma tego w SCI nie ma Impact Factor...

To jest po prostu kiepski magazyn o lokalnym zasiegu, w ktorym latwo sobie "pyknac" publikacje. Kazdy kraj ma takie magazyny, ten dodatkowo jest z tego co widze tylko po szwedzku co dodatkowo zmniejsza jego zasieg, a co za tym idzie mozliwosc ogolnoswiatowej polemiki na temat artykulu. Nikt nie bedzie czytal badziewia wydanego w jezyku, w ktorym mowi kilkanascie (dodalem Finow) milionow osob smirk.gif

Jak juz na poczatku zaznaczylem, jak herr Rossner opublikuje to gdzies w MIEDZYNARODOWYM czasopismie to wtedy bedzie pole do dyskusji.

Napisano

> Nie no po prostu przekroczyłeś wszelkie progi ignorancji nazywając

> periodyk,

> o którym nie masz ZIELONEGO POJĘCIA czasopismem "niskich lotów" i

> "szmatławcem"

Ale on ma rację - wiele świetnych czasopism polskich w świecie się nie liczy i nie ma żadnej, ale to żadnej wrtości w świecie. Dopiero wydrukowanie czegoś w międzynarodowym periodyku (w mojej branży np. artykuł powinien być umieszczony w tej bazie ) zapewnia ci "miejsce" i "uznanie" na światowej arenie, jednocześnie "potwierdzając" dużą wartość artykułu - trudno mi ocenić wartość merytoryczną takich prac, choć faktem jest, że podpisują się pod nimi ci sami ludzie, którzy podpiszą się pod "szmatławcem". Osobiście bardzo ostrożnie podchodzę do wszystkich rewelacji, aczkolwiek mam większe zaufanie, gdy ktoś się pofatyguje i opublikuje to w świat, a nie tylko na "krajowy" rynek, bo to daje mi większą gwarancję,że ktoś się nie ośmieszy...

Napisano
  • Autor

> Dopiero wydrukowanie czegoś w międzynarodowym periodyku (w mojej

> branży np. artykuł powinien być umieszczony w tej bazie )

> zapewnia ci "miejsce" i "uznanie" na światowej arenie,

Oczywiście że tak. Ale czy znaczy to, że byle kto może podważać autorytet

naukowców tylko dlatego, że czegoś jeszcze nie wydrukowali na forum międzynarodowym?

Zastanów się.

Napisano
  • Autor

> To jest po prostu kiepski magazyn o lokalnym zasiegu,

Jak już pisałem, ale widać nie dotarło więc tym razem napiszę dosadniej:

gówno wiesz czy ten magazyn jest kiepski czy nie icon_rolleyes.gif

> Jak juz na poczatku zaznaczylem, jak herr Rossner opublikuje to

> gdzies w MIEDZYNARODOWYM czasopismie to wtedy bedzie pole do

> dyskusji.

... a do tego czasu jest udowodnione, że nic prócz alkoholu

nie powoduje wyższego od zera odczytu alkomatu? hehe.gif

Po co ja tracę czas na takie kretyńskie dyskusje? niewiem.gif

EOT czerwona.gif

Napisano

> Dawaj linka, jak masz, będzie śmiechownia.

Kolega mAbZ sie nie pokwapil to ja Ci podam:

Link1

Link2

to sa odnosniki z tego artykulu, jakby nie patrzec jednak te "oszolomy" publikuja chociaz po angielsku i moze to przeczytac szersze audytorium smirk.gif

Sa to niestety tylko abstrakty.

Napisano

> Oczywiście że tak. Ale czy znaczy to, że byle kto może podważać

> autorytet

> naukowców tylko dlatego, że czegoś jeszcze nie wydrukowali na forum

> międzynarodowym?

> Zastanów się.

Szczerze - NIE. Ale w prawdziwym życiu - TAK. Mój poniekąd świetny profesor z Polski musiał na tutejszy uniwerek sporo papierów przesłać, żeby udowodnić jaki to on jest dobry. Gdyby nie to, pomimo jego świetności w Polsce, tutaj byłby nikim, ot jakimś tam profesorem z Polski. To za mało. Teraz gdy udowodniłem, że pracowałem pod kierunkiem świetnego gościa, mój obecny opiekun aż podskakuje, gdy wspomnę o moim profesorze, ale póki był on anonimowy dla ludzi z branży, nawet im powieka nie drgnęła.

Ale teamt nie o tym - z mojej strony EOT. Aczkolwiek wiem o co ci chodzi i rozumiem ok.gif

Napisano
  • Autor

> Jak już pisałem, ale widać nie dotarło więc tym razem napiszę

> dosadniej:

> gówno wiesz czy ten magazyn jest kiepski czy nie

Alez sloma z buciorow ci poleciala hehe.gif Tym sie roznimy od siebie, ze ja wiem chociaz z jakiego zrodla dane sa weryfikowalne, a w jakmi byle ciolek moze cos opublikowac smirk.gif

> ... a do tego czasu jest udowodnione, że nic prócz alkoholu

> nie powoduje wyższego od zera odczytu alkomatu?

Jak dla mnie to Ci panowie nic nie udowodnili, jak opublikuja po angielsku to bedzie mozna porozmawiac.

> Po co ja tracę czas na takie kretyńskie dyskusje?

Bo jestes kretynem ?

Napisano

> Jak opublikuja to w "Lancet" to bedzie mozna o tym pogadac

A w "The New England Journal of Medicine" nie starczy? zlosnik.gif

Napisano

> A w "The New England Journal of Medicine" nie starczy?

Cokolwiek miedzynarodowego ok.gif

Napisano

Mieszasz dwie rzeczy - poziom alkoholu we krwi mierzony bezpośrednio, czyli bada się na alkohol, a "poziom alkoholu w wydychanym powietrzu", mierzony pośrednio na podstawie stężenia w oddechu bodaj aldehydu octowego, będącego skutkiem spalania alkoholu przez wątrobe. Ale nie tylko alkoholu.

I dlatego żyjący zdrowy człowiek zawsze ma "w powietrzu" ponad 0,0, typowo do 0,14. Nie wiem, czy i we krwi nie ma, bo przecież w przewodzie pokarmowym przy zaburzeniach trawienia potrafią zachodzić reakcje gnilne, powodujące fermentację resztek pokarmu, ale to już by się lekarz musiał wypowiedzieć, czy taki alkohol może "wrócić" do krwi.

Oczywiście mówimy tu o poziomach poniżej 0,4 promila, od których nikt się nie upije, a nie o wynikach kilkupromilowych.

Napisano

> ZAWSZE się znajdzie ktoś, kto wie wszystko lepiej i musi coś

> podważyć, do czegoś się przyczepić

> I to na ogół ciągle te same osoby.

poprostu sa czujni.. chwala im za to hehe.gifok.gif

Napisano

> piłeś? nie jedź

> nie jadłeś? nie jedź

> atak na powaznie, to 0.00 jest zbyt rygorystyczne, wystarczy sie

> najesc jablek i juz klapa przy spotakniu z policja

dokładnie tak,kumpel miałtaka sytuacje w pracy zjadł wczesniej 3 jabłka i alkomat pokazał mu promile, oczywiscie malutkie ale cos było, musiał sie chłopak tłumaczyc

Napisano

> A Polacy ćwiczą, głowy mocne, a co chwila słychać, że ktoś po pijaku się rozwalił...

Nie chcę wcale bronić ludzi jeżdżących po pijaku, ale w skali roku pijani kierowcy są przyczyną około 800 śmierci na drogach. Pozostałych 5 200 zabijają jak najbardziej trzeźwi kierowcy.

Pozdr.

Napisano

> piłeś? nie jedź

> nie jadłeś? nie jedź

A ja kiedyś lansowałem: piłeś? nie jedz

Ale to oczywiście nie dla kierowców.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.