Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Refleksja po 1200 km. w weekend - TIRy nie najgorsze

Featured Replies

Napisano

Najgorsze są jednak nie TIRy, bo uświadomiłem sobie, że najbardziej trzeba się bać rozpędzonych gostków w Sprinterach/LT/Crafterach/Transitach i temu podobnych maszynach. Wiadomo - nie wszyscy, ale sporo z nich pędzi "na złamanie karku" wioząc pampers'y i inne always'y.

Na drugim miejscu wymienię chamskich kierowców autobusów warszawskich ZTM, które ZAWSZE się wcinają w twój pas, po którym jedziesz i ZAWSZE ci drogę zajadą i jeszcze wyzwą przez uchylone okienko, bo im mrugnąłeś światełkami bądź "zatitałeś" próbując uciec przed ich krążownikiem.

Na trzecim miejscu wymienię ludzi, co myślą, że jak przyjadą do Warszawy na obcych numerach to zaraz "warszawiacy" będą na nich titać, poganiać, wymyślać; a tymczasem agresywni są właśnie (np. ostatnio miałem zajście z ludźmi na WM i WG - musiałem hamować z 60 do 0 na dystansie 3-4 metrów - bez ABSu, bez asekuracji EBD, ESP i innych dobroziejstw - zwiewałem na krawężnik - raz na Płowieckiej/Ostrobramskiej, a raz na Tamka) - tak swoimi Avensisami i Vectrami jadą, że nawet najkrwawsze Warszawiaki jeżdżą przy nich, jak annioły. Sam jestem "z wiochy" (miasteczko daleeeeko od Wawy), mieszkam jednak już w Wawie dość długo i widzę, że TIRy istotnie nie są najgorsze i nie trzeba ich od razu ze stolicy przeganiać. Panie Kaziu... devil.gif

Napisano

> Najgorsze są jednak nie TIRy, bo uświadomiłem sobie, że najbardziej

> trzeba się bać rozpędzonych gostków w

> Sprinterach/LT/Crafterach/Transitach i temu podobnych maszynach.

> Wiadomo - nie wszyscy, ale sporo z nich pędzi "na złamanie

> karku" wioząc pampers'y i inne always'y.

> Na drugim miejscu wymienię chamskich kierowców autobusów warszawskich

> ZTM, które ZAWSZE się wcinają w twój pas, po którym jedziesz i

> ZAWSZE ci drogę zajadą i jeszcze wyzwą przez uchylone okienko,

> bo im mrugnąłeś światełkami bądź "zatitałeś" próbując uciec

> przed ich krążownikiem.

> Na trzecim miejscu wymienię ludzi, co myślą, że jak przyjadą do

> Warszawy na obcych numerach to zaraz "warszawiacy" będą na nich

> titać, poganiać, wymyślać; a tymczasem agresywni są właśnie (np.

> ostatnio miałem zajście z ludźmi na WM i WG - musiałem hamować z

> 60 do 0 na dystansie 3-4 metrów - bez ABSu, bez asekuracji EBD,

> ESP i innych dobroziejstw - zwiewałem na krawężnik - raz na

> Płowieckiej/Ostrobramskiej, a raz na Tamka) - tak swoimi

> Avensisami i Vectrami jadą, że nawet najkrwawsze Warszawiaki

> jeżdżą przy nich, jak annioły. Sam jestem "z wiochy" (miasteczko

> daleeeeko od Wawy), mieszkam jednak już w Wawie dość długo i

> widzę, że TIRy istotnie nie są najgorsze i nie trzeba ich od

> razu ze stolicy przeganiać. Panie Kaziu...

Co fakt to fakt! Masz duza racje. alien.gif

Napisano

> Na drugim miejscu wymienię chamskich kierowców autobusów warszawskich

> ZTM, które ZAWSZE się wcinają w twój pas, po którym jedziesz i

> ZAWSZE ci drogę zajadą i jeszcze wyzwą przez uchylone okienko,

> bo im mrugnąłeś światełkami bądź "zatitałeś" próbując uciec

> przed ich krążownikiem.

A wiesz o tym że masz obowiązek przepuścić autobus włączający się do ruchu?

Napisano

> A wiesz o tym że masz obowiązek przepuścić autobus włączający się do

> ruchu?

A odrózniasz WŁĄCZAJĄCY się do ruchu autobus od przepier...jącego się na skos przez dwa lub trzy pasy?

Napisano

> A odrózniasz WŁĄCZAJĄCY się do ruchu autobus od przepier...jącego się

> na skos przez dwa lub trzy pasy?

Niby racja... techniki jazdy jakie stosuja niektórzy kierowcy ZTM czasami wołaja o pomste do nieba... ale z drugiej strony liczba wjezdzajacych osobówek na pas zarezerwowany tylko dla autobusów też jest niemała...

Ja zawsze staram się przepuścić autobus niezaleznie od tego z którego pasa wjezdza.... i jest to z mojej strony wyraz uprzejmości dla ludzi którzy tym autobusem jeżdzą...

Napisano
  • Autor

> A wiesz o tym że masz obowiązek przepuścić autobus włączający się do

> ruchu?

"Art. 18. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię.

2. Kierujący autobusem (trolejbusem), o którym mowa w ust. 1, może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego"

Rozumiem i tak praktykuję, o ile sytuacja jest jasna. Nie ma problemu. Stąd też unikam jazdy prawym pasem.

Mi chodzi o sytuację, kiedy taki kierowczyna MZA ZAWSZE - obojętne, czy w pobliżu przystanku, czy np. jak wczoraj na Toruńskiej ... SRU w lewo z jednym mignięciem kierunkowskazu i ma cię w d... Później na światłach staje obok ciebie i ci się odgraża, że TR$^&*%$^ ci w %^&*^&*.

Jest jeden przystanek naprzeciwko pomnika Powstania (skrzyżowanie Bonifraterska/Długa/Miodowa) - ruszają te mądruski z przystanku i wjeżdżają na lewy pas. Raz widziałem pyskówkę takiego %^&*%* z kierowcą, który po prostu nie wpuścił tam tego %^$#%&. No jak widzę taki autobus MZA to mnie ciarki przechodzą.

Napisano

> A odrózniasz WŁĄCZAJĄCY się do ruchu autobus od przepier...jącego się

> na skos przez dwa lub trzy pasy?

Tak i też mnie to wkurza.

Napisano

A ja mam takie wnioski :

kierowcy tirów w dużej mierze są waytogo.gif-może dlatego że gadam z nimi przez CB... Zawsze jak mogą to Cię przepuszczą,powiedzą jak droga i ogólnie duża część z nich jest uprzejma czego nie mogę powiedzieć o kierowcach małych mobilków...

Gorsi są "nie za szybcy za wściekli" którzy gonią na złamanie karku przepychając się w każdym miejscu mrugając światłami i trąbiąc gdy ktoś nie chce zjechać...

Co do W-wy - taki klimat miasta jednak ja jak widzę że ktoś ma "obce" blachy to staram się uważać na kogoś takiego bo wiem że może nie znać miasta,może czegoś szukać... Kwestia podejścia.

Napisano

> Co do W-wy - taki klimat miasta jednak ja jak widzę że ktoś ma "obce"

> blachy to staram się uważać na kogoś takiego bo wiem że może nie

> znać miasta,może czegoś szukać... Kwestia podejścia.

To akurat powinno sie tyczyc nie tylko Warszawy ale kazdego innego miasta. Ja zawsze staram sie byc wyrozumialy dla kierowcy z obcymi blachami, w koncu miasta nie zna i moze sie przez przypadek zapedzic nie tam gdzie powinien. Dlaczego mam nie puscic kogos, gdy np widze ze probuje w ostatniej chwili zmienic pas na wlasciwy? Ale niestety wiekszosc kierowcow w takim wypadku jak nie zaczyna objezdzac nas bokami, to przynajmniej trabi, swieci dlugimi i gestykuluje...

A dlaczego staram sie tak robic? Bo mnie sie nic nie stanie jak komus pomoge, a wiem ze za jakis czas sam moge byc w podobnej sytuacji jak sie znajde w na obcym terenie.

Napisano

> ostatnio miałem zajście z ludźmi na WM i WG - musiałem hamować z

> 60 do 0 na dystansie 3-4 metrów - bez ABSu, bez asekuracji EBD,

dobry jestes. przy 60 pokonujesz 16,666(6) m w ciagu sekundy. zakladajac nawet boski refleks i idealne hamulce przelecisz w ciagu 0.2 sekundy 3,5 metra. podsumowujac - na 3-4 metracgh przy 60kph to bys moze mrugnac zdazyl.

chyba ze chodzilo 30-40 to zwracam honor smile.gif

z moich ostatnich obserwacji, obecnie najgrosze sa stare niemce - golfy II, rekiny i inne beemki, rzadziej passaty. szczegolnie te z 'ryczacymi' wydechami.

pozdro

fosfor

Napisano
  • Autor

> dobry jestes.

No nie do końca - jak napisałem - jedynym wyjściem jest ucieczka gdzie pieprz rośnie (np. na krawężnik - Bogu dzięki nowy i taki jakby przygotowany na takie wjazdy)

Napisano

+ mistrzowie kierownicy w autach służbowych....( oczywiście niewszyscy, zdecydowana większość..)

Napisano

> Najgorsze są jednak nie TIRy, bo uświadomiłem sobie, że najbardziej

> trzeba się bać rozpędzonych gostków w

> Sprinterach/LT/Crafterach/Transitach i temu podobnych maszynach.

> Wiadomo - nie wszyscy, ale sporo z nich pędzi "na złamanie

> karku" wioząc pampers'y i inne always'y.

> Na drugim miejscu wymienię chamskich kierowców autobusów warszawskich

> ZTM, które ZAWSZE się wcinają w twój pas, po którym jedziesz i

> ZAWSZE ci drogę zajadą i jeszcze wyzwą przez uchylone okienko,

> bo im mrugnąłeś światełkami bądź "zatitałeś" próbując uciec

> przed ich krążownikiem.

> Na trzecim miejscu wymienię ludzi, co myślą, że jak przyjadą do

> Warszawy na obcych numerach to zaraz "warszawiacy" będą na nich

> titać, poganiać, wymyślać; a tymczasem agresywni są właśnie (np.

> ostatnio miałem zajście z ludźmi na WM i WG - musiałem hamować z

> 60 do 0 na dystansie 3-4 metrów - bez ABSu, bez asekuracji EBD,

> ESP i innych dobroziejstw - zwiewałem na krawężnik - raz na

> Płowieckiej/Ostrobramskiej, a raz na Tamka) - tak swoimi

> Avensisami i Vectrami jadą, że nawet najkrwawsze Warszawiaki

> jeżdżą przy nich, jak annioły. Sam jestem "z wiochy" (miasteczko

> daleeeeko od Wawy), mieszkam jednak już w Wawie dość długo i

> widzę, że TIRy istotnie nie są najgorsze i nie trzeba ich od

> razu ze stolicy przeganiać. Panie Kaziu...

Sporo prawdy.Szczerze mówiąc to zdaża się spotkac TIRa przepuszczającego,"zasłaniającego" gdy chce się wyprzedzić a on widzi w nocy że nie powinno się itd.,natomiast nie spotkałem się z "kratką/Vanem" nie łamiącym przepisów i wykazującym choćby trochę przewidywalności...i to niezaleznie od rejonu polski.

Napisano

> Najgorsze są jednak nie TIRy, bo uświadomiłem sobie, że najbardziej

> trzeba się bać rozpędzonych gostków w

> Sprinterach/LT/Crafterach/Transitach i temu podobnych maszynach.

> Wiadomo - nie wszyscy, ale sporo z nich pędzi "na złamanie

> karku" wioząc pampers'y i inne always'y.

> Na drugim miejscu wymienię chamskich kierowców autobusów warszawskich

> ZTM, które ZAWSZE się wcinają w twój pas, po którym jedziesz i

> ZAWSZE ci drogę zajadą i jeszcze wyzwą przez uchylone okienko,

> bo im mrugnąłeś światełkami bądź "zatitałeś" próbując uciec

> przed ich krążownikiem.

> Na trzecim miejscu wymienię ludzi, co myślą, że jak przyjadą do

> Warszawy na obcych numerach to zaraz "warszawiacy" będą na nich

> titać, poganiać, wymyślać; a tymczasem agresywni są właśnie (np.

> ostatnio miałem zajście z ludźmi na WM i WG - musiałem hamować z

> 60 do 0 na dystansie 3-4 metrów - bez ABSu, bez asekuracji EBD,

> ESP i innych dobroziejstw - zwiewałem na krawężnik - raz na

> Płowieckiej/Ostrobramskiej, a raz na Tamka) - tak swoimi

> Avensisami i Vectrami jadą, że nawet najkrwawsze Warszawiaki

> jeżdżą przy nich, jak annioły. Sam jestem "z wiochy" (miasteczko

> daleeeeko od Wawy), mieszkam jednak już w Wawie dość długo i

> widzę, że TIRy istotnie nie są najgorsze i nie trzeba ich od

> razu ze stolicy przeganiać. Panie Kaziu...

A mi rzadko się śpieszy, jak widzę, że autobus wyjeżdza i wiem, że będzie się przebijał to zwalniam i puszczam go, zawsze podziękuje i nie ma z nimi problemu, nawet wtedy gdy mają pierszeństwo, to i tak dziękują za ustapienie.

Wg mnie najgorsi to są ci co nie myślą, a takich to nawet i na rowerze można spotkac.

Napisano

> A ja mam takie wnioski :

> kierowcy tirów w dużej mierze są -może dlatego że gadam z nimi przez

> CB... Zawsze jak mogą to Cię przepuszczą,powiedzą jak droga i

Na trasie 90 % TIRowców jest super OK ale to tak jak z wszystkimi ludżmi

> ogólnie duża część z nich jest uprzejma czego nie mogę

> powiedzieć o kierowcach małych mobilków...

> Gorsi są "nie za szybcy za wściekli" którzy gonią na złamanie karku

Tu miałem fajny przypadek jechałem Safranką jakieś 150 -160 na liczniku i wyprzedziłem 2 czerwone Pandy ( jeszcze nie dawno żółtą pomykałem) i obydwie się wrzuciły na mój pas i mnie zaczęły z tyłu obświcać i obtitywać oraz mrugać lewym migaczem. Ja się ciągle powoli oddalałem i nie wiem o co im chodziło bo pamiętam że Vmax Pandy to było cósik około 160.

Co te Pandy miały na myśli i o co Im chodziło nie wiem i siem chyba nie dowiem bo pojechałem sobie dalej...

Aha obydwie były z krateczkami. confused.gif

> przepychając się w każdym miejscu mrugając światłami i trąbiąc

> gdy ktoś nie chce zjechać...

> Co do W-wy - taki klimat miasta jednak ja jak widzę że ktoś ma "obce"

> blachy to staram się uważać na kogoś takiego bo wiem że może nie

> znać miasta,może czegoś szukać... Kwestia podejścia.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.