Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Odrestaurowanie samochodu - co i jak?

Featured Replies

Napisano

Witam!

Post może trochę dziwny, ale co tam...

Od dawna marzyłem o tym, żeby mieć własnych kilka starych aut, żeby je odrestaurować, sprawić by były znowu piękne, wyjeżdżać na niedzielne wycieczki 893goodvibes.gif

Jak to zwykle bywa, brakowało i czasu i pieniędzy, do tej pory nic się nie zmieniło, więc wyszedłem z założenia, że czas się musi znaleźć, pieniądze tym bardziej, szczególnie że na początku niewielkie...

Sęk w tym, że moja wiedza na wszelkie tematy mechaniczne jest bliska zeru, a nie chciałbym wszystkiego zlecać warsztatom, zresztą pewnie każdy z Was chciałby sam cokolwiek przy swoim autku zrobić - pytanie, czy ktoś z Was się tym zajmuje, czy ktoś ma znajomych albo zna dobrą stronę internetową o ludziach którzy przywracają świetność starym wozom?

Na początek wybrałem sobie Zastavkę 750, własnie szukam w miarę dobrego egzemplarza, w przyszłości marzy mi się MB, najpierw W114/115, później się zobaczy...

Wiem, ze to porywanie się "z motyką na słońce" jeśli człowiek się kompletnie na czymś nie zna, ale chcę w końcu zacząć robić to co lubię - pewnie niektórzy mnie zrozumieją...

Napisano

> Wiem, ze to porywanie się "z motyką na słońce" jeśli człowiek się

> kompletnie na czymś nie zna, ale chcę w końcu zacząć robić to co

> lubię - pewnie niektórzy mnie zrozumieją...

Pomóc to Ci nic a nic nie pomogę, bo totalna lama w temacie jestem. hehe.gif Ale trzymam kciuki, bo pomysł na życie i na realizację marzeń jest przedni. claps.gif

Wspieram Cię więc duchowo. zlosnik.gif

Napisano

Fajna sprawa, ale jak chcesz robic to profesjonalnie, to b. kosztowna. Bawię się (teraz to raczej - bawiłem) w to w temacie moto i widzę jakie sa koszty. Natomiast autka mają o wiele więcej elementów, które trzeba doprowadzic do uzywalności. Robiąc pewne rzeczy samemu, mozna zmniejszyć nakłady finansowe, ale trzeba mieć pojęcie i dobre narzędzia.

Generalnie fajna sprawa - kupa satysfakcji!!! ok.gif

Powodzenia!

P.

P.S. Jeżeli nie będziesz robił "na 100% oryginał", to z czterocylindrówki 750, mozna niewielkim nakładem zrobić szybszą 900-tkę... palacz.gif

Napisano
  • Autor

> Fajna sprawa, ale jak chcesz robic to profesjonalnie, to b.

> kosztowna. Bawię się (teraz to raczej - bawiłem) w to w temacie

> moto i widzę jakie sa koszty. Natomiast autka mają o wiele

> więcej elementów, które trzeba doprowadzic do uzywalności.

> Robiąc pewne rzeczy samemu, mozna zmniejszyć nakłady finansowe,

> ale trzeba mieć pojęcie i dobre narzędzia.

> Generalnie fajna sprawa - kupa satysfakcji!!!

> Powodzenia!

> P.

> P.S. Jeżeli nie będziesz robił "na 100% oryginał", to z

> czterocylindrówki 750, mozna niewielkim nakładem zrobić szybszą

> 900-tkę...

Ja się nie bawiłem, ale koszty jestem w stanie sobie wyobrazić, dlatego wybrałem sobie samochodzik z max. dostępnymi częściami no i sam tani w zakupie... Zobaczymy:)

Mechanikę oddam tym co się znają, ale sam będę chciał jak najwięcej zrobić, żeby poziom satysfakcji był jak najwyższy 893goodvibes.gif

Napisano
  • Autor

Realizacja marzeń na pewno, z tym życiem to nie bardzo...

Dobrze, że pozbyłem się ostatnio kobiety, bo by mi utrudniała, szkoda że pracy nie można się pozbyć zlosnik.gif

Napisano

> Ja się nie bawiłem, ale koszty jestem w stanie sobie wyobrazić,

> dlatego wybrałem sobie samochodzik z max. dostępnymi częściami

> no i sam tani w zakupie... Zobaczymy:)

Fakt, sporo gratów pasuje z malacza.

> Mechanikę oddam tym co się znają, ale sam będę chciał jak najwięcej

> zrobić, żeby poziom satysfakcji był jak najwyższy

Diabeł tkwi w szczegółach - same chromy - pozdejmować tak, żeby nie uszkodzić, oczyścić, pochromować, każdy element blacharski "wyspawać", zabezpieczyć, polakierować, tapicerka, plastyczki, pierdółki - to jest najdroższe/najbardziej pracochłonne.

Pytałem kiedyś znajomego lakiernika o polakierowanie jednej z moich "fumek" - krzywił się bardzo... Za kwotę, którą zaśpiewal (po znajomości) można znaleźć już inną WFM-ke na (teoretycznym) chodzie. Taka rzeczywistość - jak ma pomalować błotnik, to go zmatuje, ew. wyszpachluje i leci. A jak ma bawic z puszkami narzędziowymi w moto albo innym pierdółkami, typu półki przednie, czy wahacze o profilu z ceowinka, wyczyścić to dobrze, wylakierować, to juz woli te błotniki malować... biglaugh.gif

Pozdr. P.

Napisano
  • Autor

Mam nadzieję, że akurat z blachą nie będę miał problemów,

mam znajomych którzy robią to na codzień, szkoda tylko że daleko ode mnie - ale wolę wsadzić auto na lawetę czy nawet nim samym pojechać te 160 km niż oddać w ręce kogoś kogo nie znam...

Drobiazgi zostawiam sobie, czas nieograniczony, mogę i z rok czy dłuzej się tym bawić, więc luz...

Pozostanie mi znaleźć jakiegoś pana Kazia z epoki, który kiedyś

w tych autkach siedział i silnik robi na słuch, a nie wiedzę podręcznikową...

Napisano

Witam! Na dzień dzisiejszy mam Syrenę 105, Trabanta 601 (z przypadku.... zlosnik.gif ) i właśnie Zastavę 750 z 65 roku.

Gdybym miał pisać jak sobie z tym radzić wyszedłby elaborat, dość powiedzieć że na dzień dzisiejszy mam ochotę sprzedać wszystko w diabły zlosnik.gifzlosnik.gif - zrobienie jednej Syrenki pochłania MASĘ pieniędzy i czasu - czego się nie ruszy wychodzi rdza, choć z zewnątrz nie wyglądało tak źle. W tej chwili zrobiłem lewą stronę podłogi, nadkola tylnie, kilka wstawek i robota stoi z braku czasu. W przyszłym roku mam ambitny plan postawić spory garaż z kanałem, oświetleniem itd właśnie z myślą o moich gratach, bo tak naprawdę nie da się ich robić z doskoku - na to trzeba mieć czas.

Pozostaje mi życzyć powodzenia i duuuuużo wytrwałości. ok.gif

Napisano
  • Autor

Fajny "pakiet startowy" smile.gif

A Zastavka w jakim stanie?

Zastanawiam się czy kupować takie, które jeszcze jeżdżą, ale

kosztują ok. 4kpln, czy za 1kpln nieruchawą z dobrą tylko blachą, bo tego w sumie już się nie uratuje jak przegnije do cna...

Wszystko robisz sam?

Może jakaś fotka ?:)

Napisano

> Fajny "pakiet startowy"

> A Zastavka w jakim stanie?

> Zastanawiam się czy kupować takie, które jeszcze jeżdżą, ale

> kosztują ok. 4kpln, czy za 1kpln nieruchawą z dobrą tylko blachą, bo

> tego w sumie już się nie uratuje jak przegnije do cna...

> Wszystko robisz sam?

> Może jakaś fotka ?:)

Zastava kompletna ale niestety, strychnina. Być może pójdzie na sprzedaż ze względu na brak czasu. Co do moich gratów, to tak, wszystko robię sam i szczerze mówiąc, wolałbym mieć gruby portfel a zlecić całą robotę komuś innemu albo kupić gotowca.

Jakie auto kupić.....to zależy jakie masz warunki, chęci i ile pieniędzy. Warto poświęcić nieco czasu i kasy na paliwo i kupić coś w możliwie najlepszym stanie, niż padaczkę, bo wydasz więcej na remont niż oszczędzisz kupując tańsze auto. Co do przegnicia, tak naprawdę wszystko jest do zrobienia, pozostaje kwestia opłacalności - innaczej ma się sprawa gdy remontujesz mercedesa z lat czterdziestych a innaczej gdy robisz to z Zastavą - ten pierwszy i tak jest wart worka pieniędzy, remont drugiego może się okazać niewspółmiernie drogi do wartości auta.

Własna robota ma jedną zaletę, jeśli naprawdę się przyłożysz to nie będziesz miał fuszerki. Za to ile stracisz czasu, to już inna bajka. wink.gif

Generalnie na oględziny weź ze sobą mały młotek i opukuj auto od dołu, progi itd - szybko zjadziesz dziury, co ma znaczenie jeśli auto jest sprzedawane jako nie wymagające roboty.

Coby tu jeszcze....rok temu kupiłem sobie Poloneza, nie z sentymentu tylko jako zwykłe auto do "brudnej roboty" - nie wyglądał źle. W tej chwili wymieniłem tylnie błotniki, nadkola wewnętrzne i zewnętrzne, progi, konstrukcje progów, płaty drzwi, błotniki dostały reperatury, jest nowe podszybie, wyspawana podłoga....Prawie jak remont weterana, cóż - życie bywa bolesne. biglaugh.gif

Fotek nie zapodaję, bo tak naprawdę nie mam się czym chwalić (jeszcze). grinser006.gif

Napisano

> Dobrze, że pozbyłem się ostatnio kobiety, bo by mi utrudniała

hehe.gif

>szkoda że pracy nie można się pozbyć

oj tam nie można, wszystko można zlosnik.gifklik klik

Napisano

> Witam!

> Post może trochę dziwny, ale co tam...

> Od dawna marzyłem o tym, żeby mieć własnych kilka starych aut, żeby

> je odrestaurować, sprawić by były znowu piękne, wyjeżdżać na

> niedzielne wycieczki

Miłe smile.gif

> Jak to zwykle bywa, brakowało i czasu i pieniędzy, do tej pory nic

> się nie zmieniło, więc wyszedłem z założenia, że czas się musi

> znaleźć, pieniądze tym bardziej, szczególnie że na początku

> niewielkie...

Złudzenie.

> Sęk w tym, że moja wiedza na wszelkie tematy mechaniczne jest bliska

> zeru, a nie chciałbym wszystkiego zlecać warsztatom, zresztą

> pewnie każdy z Was chciałby sam cokolwiek przy swoim autku

> zrobić - pytanie, czy ktoś z Was się tym zajmuje, czy ktoś ma

> znajomych albo zna dobrą stronę internetową o ludziach którzy

> przywracają świetność starym wozom?

Sam odrestaurowałem dwie Warszawy. Jak nie masz pojęcią o mechanice

i nie masz sporej gotówki w kieszeni, to możesz sobie darować.

> Na początek wybrałem sobie Zastavkę 750, własnie szukam w miarę

> dobrego egzemplarza, w przyszłości marzy mi się MB, najpierw

> W114/115, później się zobaczy...

> Wiem, ze to porywanie się "z motyką na słońce" jeśli człowiek się

> kompletnie na czymś nie zna, ale chcę w końcu zacząć robić to co

> lubię - pewnie niektórzy mnie zrozumieją...

Skoro tak, to pozostaje tylko jedno rozwiązanie - zbierać gotówkę, kupić

samochód i się uczyć na wlasnych błędach. Wiedza również kosztuje,

więc należy się z tym liczyć. Nie wszystko da się zrobic we własnym

zakresie, ale należy posiadac świadomość tego faktu, oraz konsekwencji

finansowych. Dając zlecenie do warsztatu też należy sie liczyc z tym,

że należy mieć świadomość większą, niż mechanicy.

To tak z perspektywy czasu. Na bazie tych doświadczeń zostałem doskonałym

mechanikiem, lakiernikiem, spawaczem. Nie ma to nic wspólnego z moim

bezpośrednim wykształceniem (a może trochę?) i. Satysfacja jest potężna.

Napisano

Może zainteresuje Cię ta strona

Wprawdzie to są maniacy Fordów, ale ..... może jakieś Capri wpadnie Ci w ręce serduszka.gif

Kiedyś wracając z imprezki w górach wpadliśmy do gościa na podwórko zwabieni dużą ilością sztrucli na nim stojących zlosnik.gif

A że Kumpel miłośnik staroci (w szczególności GAZ 69 wink.gif) to sobie trochę pooglądaliśmy i porozmawialiśmy.

Widzieliśmy też jak wygląda restauracja Mustanga love.gif a do roboty czekały Consule, Granady, Taunusy ....

Jako, że z Fordów najbardziej podoba mi się Capri to na ten temat wskoczyłem. Sprowadzenie jakiejś sensownej "bazy" to wydatek ok 1500 EUR później jest znacznie gorzej ..... ale nie zniechęcaj się.

Sam po tej wizycie spać nie mogłem i snułem plany podobne do Twoich, ale chłodna kalkulacja odsunęła to w bliżej nieokreśloną przyszłość zlosnik.gif

BTW niedawno na Allegro był Garbus ze zdjęciami z jego renowacji (wyglądało bardzo profi) i kosztował z tego co pamiętam ca 45000zł przy czym baza do renowacji Garbusa kosztowałaby Cię ok 3-5kzł wink.gif

W każdym razie życzę powodzenia.

Napisano

> Witam!

> Post może trochę dziwny, ale co tam...

Post wcale nie dziwny. Co jakiś czas, dość regularnie, temat restaurowania starych samochodów powraca na AK. Nie ma się co dziwić, wobec zalewu obecnych jednakowych plasticzaków człowiek chętniej spogląda na lata 70 lub 80, w poszukiwaniui prawdziwego samochodu.

> Na początek wybrałem sobie Zastavkę 750, własnie szukam w miarę

> dobrego egzemplarza, w przyszłości marzy mi się MB, najpierw

> W114/115, później się zobaczy...

Nie znam się na Zastavach, choć na 1100p rodziców uczyłem się jeździć, ale powinna to być dośc prosta konstrukcja.

> Wiem, ze to porywanie się "z motyką na słońce" jeśli człowiek się

> kompletnie na czymś nie zna, ale chcę w końcu zacząć robić to co

> lubię - pewnie niektórzy mnie zrozumieją...

Z renowacją starego strucelka jest tak, że potrzebuje on od Ciebie mnóstwo czasu, pieniędzy oraz wyrzeczeń. Z czasem rodzina przestanie CIę lubić, kobieta Cię rzuci, dawni znajomi przestaną Cię zapraszać na imprezy, bo i tak siedzisz ciągle w garażu.

Albo........ skończysz jak znakomita większość "pasjonatów" - kupisz strucelka, pojeździsz do pierwszej awarii a potem załamiesz się, gdy się dowiesz, że remont kosztuje 3-4x więcej, aniżeli dałeś za auto "na chodzie, nie wymagające wkładu".

Ja zrobiłem tak: przez przypadek trafiłem na stronę www.capri.pl. Potem przez 2 lata czytałem z wypiekami każdy wątek o naprawach, przerównkach itd. Potem wybrałem się moim oplem astrą na zlot i...... zostałem ciepło przyjęty. Po dwóch latach "pracy organicznej" na forum rodzinnym, gdzie trzeba było przełamać kilka niesympatycznych stereotypów ("auto pow. 7. lat to trup, rzęch i strucel"), dostałem w prezencie moje ukochane capri.

No i dłubię sobie przy nim pomalutku, no i zbieram kaskę na kolejne części czy inne "zabiegi renowacyjne" czy choćby ubezpieczenie. Autko więcej stoi, niż jeździ, ale i tak je bardzo kocham i na inne nie zamienię.

Stare auta trzeba kochać, ponieważ będziesz im musiał bardzo wiele wybaczać.

No i lepiej nie porywaj się na restaurowanie starego autka, jak nie masz dużo czasu i dużo (naprawdę dużo) pieniędzy.

Znajdź lepiej jakiś klub internetowy (np. Zastavy) i spróbuj dowiedzieć się możliwie jak najwięcej, co te autka boli, z czym jest największy kłopot i kto tak naprawdę zna się na odbudowie tych samochodów. Wspomniany przez Ciebie "pan Kazio z epoki" może być przysłowiowym gwoździem do trumny - bo naprawi Ci autko tak, jak kiedyś się naprawiało; na sznurek, pakuły i drut.

Życzę powodzenia.

Bartek

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.