Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jeszcze na temat oświetlenia samochodów i apel do drógówki

Featured Replies

Napisano

Coraz wcześniej jest już ciemno i coraz bardziej przeszkadzają fatalnie wyregulowane reflektory aut zarówno nadjeżdżających z przeciwka, jak i tych ślepiących przez lusterka wsteczne. Odnoszę wrażenie, że części ludzi się pomylił znak i zamiast na -1% ustawiają światła na +1%.

Jeżeli drogówka ma energię i czas ganiać tuningowców za "nie w pełni białe" światła pozycyjne, to mogłaby także wziąc się do mitygowania oślepiających, bo akurat w tym wypadku stanowią oni znacznie większe zagrożenie w ruchu, niż mający fioletowawe pozycyjne. To drugie może wkurzać, ale nie olśniewa i nie pogarsza możiwości dostrzeżenia pieszego czy przeszkody na źle oświetlonej drodze.

Bo tak przy okazji, choć spora ilość dróg na terenach zabudowanych w Polsce jest już oświetlona, to jest oświetlona źle. Dlaczego? Bo latarnie są rozstawione co 40 - 45 metrów, a nie co około 25, jak powinny, a to powoduje, ze droga nie jest oświetlona równomiernie, tylko natężenie światła zmienia się nawet o 50% na odcinku od latarni do latarni. To wynika z "uwarunkowań historycznych". Latarnie dokładano na istniejących słupach napowietrznych linii energetycznych niskiego napięcia, gdzie przepisy projektowe przewidują rozstaw słupów właśnie około 45 metrów. Oczywiście można by przy takim rozstawie zastosować oświetlenie "bez dziur" ale wtedy trzeba by albo stosować inne oprawy, albo podwyższać słupy, a nie robi się ani jednego ani drugiego i mamy, co mamy.

Z kolei co do łąpania "tuningowców", to mamy pewna dyskryminację. Nie wiem czy zwrociliście uwagę, że "piękne i modne" od niedawna tylne lampy zrobione fabrycznie na LEDach są fatalnie niewidoczne w gęstych strugach deszczu - to wynika z innej charakterystyki źrodła światła jakim są LEDy i tego się nie przeskoczy - światło choć w dobrej widoczności jaskrawe i dobrze widoczne (bo widzimy jaskrawe punkciki LEDów), przy deszczu ulega silnemu rozproszeniu i intensywność całego strumienia światła wytwarzanego przez lampę jest za mała, żeby się przez deszcz "przebiło". Ale jednak ktoś takie lampy homologował i mimo iż są piekielnie niebezpieczne, nic na to nie można zrobić.

Napisano

> Coraz wcześniej jest już ciemno i coraz bardziej przeszkadzają

> fatalnie wyregulowane reflektory aut zarówno nadjeżdżających z

> przeciwka, jak i tych ślepiących przez lusterka wsteczne.

> Odnoszę wrażenie, że części ludzi się pomylił znak i zamiast na

> -1% ustawiają światła na +1%.

> Jeżeli drogówka ma energię i czas ganiać tuningowców za "nie w pełni

> białe" światła pozycyjne, to mogłaby także wziąc się do

> mitygowania oślepiających, bo akurat w tym wypadku stanowią oni

> znacznie większe zagrożenie w ruchu, niż mający fioletowawe

> pozycyjne. To drugie może wkurzać, ale nie olśniewa i nie

> pogarsza możiwości dostrzeżenia pieszego czy przeszkody na źle

> oświetlonej drodze.

Zgadzam się. Bardzo dużo osób jeździ ze źle ustawionymi światłami. Część także jeździ z przepaloną jedną żarówką, co powoduje u nich, że ta druga świeci dwa razy jaśniej i oślepia. Do tego motocykliści, żeby być lepiej widocznym jeżdżą na "długich". Też jestem za tym, by policja się za nich wszystkich wzięła. Własnie teraz jest to szczególnie widoczne, gdy wszyscy mają obowiązek jeździć na światłach.

> Bo tak przy okazji, choć spora ilość dróg na terenach zabudowanych w

> Polsce jest już oświetlona, to jest oświetlona źle. Dlaczego?

> Bo latarnie są rozstawione co 40 - 45 metrów, a nie co około 25,

> jak powinny, a to powoduje, ze droga nie jest oświetlona

> równomiernie, tylko natężenie światła zmienia się nawet o 50% na

> odcinku od latarni do latarni. To wynika z "uwarunkowań

> historycznych". Latarnie dokładano na istniejących słupach

> napowietrznych linii energetycznych niskiego napięcia, gdzie

> przepisy projektowe przewidują rozstaw słupów właśnie około 45

> metrów. Oczywiście można by przy takim rozstawie zastosować

> oświetlenie "bez dziur" ale wtedy trzeba by albo stosować inne

> oprawy, albo podwyższać słupy, a nie robi się ani jednego ani

> drugiego i mamy, co mamy.

Oprócz tego bardzo to przeszkadza jak jest sie pasażerem i próbuje się zasnąć, a tu ma się taki stroboskop po oczach zlosnik.gif

> Z kolei co do łąpania "tuningowców", to mamy pewna dyskryminację. Nie

> wiem czy zwrociliście uwagę, że "piękne i modne" od niedawna

> tylne lampy zrobione fabrycznie na LEDach są fatalnie

> niewidoczne w gęstych strugach deszczu - to wynika z innej

> charakterystyki źrodła światła jakim są LEDy i tego się nie

> przeskoczy - światło choć w dobrej widoczności jaskrawe i dobrze

> widoczne (bo widzimy jaskrawe punkciki LEDów), przy deszczu

> ulega silnemu rozproszeniu i intensywność całego strumienia

> światła wytwarzanego przez lampę jest za mała, żeby się przez

> deszcz "przebiło". Ale jednak ktoś takie lampy homologował i

> mimo iż są piekielnie niebezpieczne, nic na to nie można zrobić.

Tu mam nadzieję, że rozwinie się technologia OLEDów, wtedy zniknie problem światła punktowego, a i tunigowcy i projektanci się ucieszą, bo źródło światła będzie mogło mieć dowolny kształt, a nawet być przeźroczyste w czasie gdy nie świeci. Wadą będzie to, że ich wymiana pewnie z tego względu będzie droższa (jeżeli każdy model będzie miał inny wzór), ale zrekompensuje to ich żywotność.

Napisano
  • Autor

> Część także jeździ z przepaloną jedną żarówką,

Prawda

> co powoduje u

> nich, że ta druga świeci dwa razy jaśniej i oślepia.

Ze skutkiem się zgadzam, ale nie jest prawdą, że to przez przepalenie jednej żarówki. Sprawdź sam, wyjmując jeden bezpiecznik. Odnoszę wrażenie, że oni doskonale wiedzą że jeżdzą na "jednym oku" i specjalnie podregulowują do góry to drugie, żeby "lepiej widzieć". Nie pytaj mnie dlaczego, ja tak nie robię, ale nie uwierzę, że przez przepalenie jednej żarówki druga nagle zacznie oślepiać, nie po to kiedyś skończyłem elektronikę i to w specjalizacji motoryzacyjnej zlosnik.gif

Napisano

> Ze skutkiem się zgadzam, ale nie jest prawdą, że to przez przepalenie

> jednej żarówki. Sprawdź sam, wyjmując jeden bezpiecznik. Odnoszę

> wrażenie, że oni doskonale wiedzą że jeżdzą na "jednym oku" i

> specjalnie podregulowują do góry to drugie, żeby "lepiej

> widzieć". Nie pytaj mnie dlaczego, ja tak nie robię, ale nie

> uwierzę, że przez przepalenie jednej żarówki druga nagle zacznie

> oślepiać, nie po to kiedyś skończyłem elektronikę i to w

> specjalizacji motoryzacyjnej

Elektrykiem nie jestem, mogę się nie znać zlosnik.gif Ale kierowałem się tym w swojej wypowiedzi.

Z drugiej strony jjeżeli rzeczywiście te osoby podkręcaja do góry światłą jak im sie przepali jedna żarówka, to nadają się chyba już tylko polityki (i to obecnej koalicji) grinser006.gif

Napisano

> Coraz wcześniej jest już ciemno i coraz bardziej przeszkadzają

> fatalnie wyregulowane reflektory aut zarówno nadjeżdżających z

> przeciwka, jak i tych ślepiących przez lusterka wsteczne.

To, jak inni mają ustawione światła widać teraz jak jest lekka mgiełka-czasem widać strumień światła skierowany na jezdnię przed samochodem, a czasem... w poszukiwaniu wisielców na czubkach drzew przydrożnych...

Mie zastanawia czasem to, jak tego można dokonać, aby prawym reflektorem razić osoby jadące z naprzeciwka, ale jak wiadomo-Polak potrafi wink.gif

> Nie wiem czy zwrociliście uwagę, że "piękne i modne" od niedawna

> tylne lampy zrobione fabrycznie na LEDach są fatalnie

> niewidoczne w gęstych strugach deszczu

Jak jest w deszczu, to nie zwróciłem uwagi, ale za to wieczorem/w nocy, kiedy te światła są dobrze widoczne to nowe Passaty powodują u mnie przyspieszone zmęczenie oczu frown.gif

Inne samochody mają widocznie wyższą częstotliwość pracy układu, ale Pasek jadący przede mną w nocy to dla mnie męka frown.gif

Napisano

W pełni popieram, a zrobienie w nocy podczas deszczu kilkudziesieciu lub kilkuset km jest bardzo meczące dla oczu oslabiony.gif

Z moich obserwacji wynika ze najbardziej slepia stare auta typu poldek czy 126p alien.gif

Napisano
  • Autor

> Mie zastanawia czasem to, jak tego można dokonać, aby prawym

> reflektorem razić osoby jadące z naprzeciwka, ale jak

> wiadomo-Polak potrafi

Kiedyś spotykałem żuczki, w których właściciel notorycznie wkładali do reflektora żarówkę H4 ale do góry nogami - masakra.

> Jak jest w deszczu, to nie zwróciłem uwagi, ale za to wieczorem/w

> nocy, kiedy te światła są dobrze widoczne to nowe Passaty

> powodują u mnie przyspieszone zmęczenie oczu

> Inne samochody mają widocznie wyższą częstotliwość pracy układu, ale

> Pasek jadący przede mną w nocy to dla mnie męka

Właśnie na tego Paska narzekali mi znajomi zarówno w UK jak i w Polsce. Ci z UK mówili, że podczas ulewy na autostradzie można w niego tak przydzwonić, że aż strach, bo zauważa się go w ostatniej chwili.

Napisano
  • Autor

> Z moich obserwacji wynika ze najbardziej slepia stare auta typu

> poldek czy 126p

Ja z kolei stwierdzam, że reguly nie ma. Co jest zadziwiające - ilość "spawaczy" podkręconych do góry. Oficjalnie przy instlacji fabrycznej nie ma możliwości takiego przegięcia - poziom jest ustawiany automatycznie, a w kabinie nie ma regulatora położenia świateł. I nasze krzywe drogi tutaj nic nie mają do rzeczy, bo nie chodzi mi o bujanie za którym nie nadąża układ regulacji dynamicznej, a poziom statyczny. Czyli albo ktoś "piratuje" komputer zmieniając poziom odniesienia, albo to są samoróby. A na 100 procent widziałem "spawacza" z regulacją wysokośći, bo kiedy w korku ustawiłem wsteczne lusterko tak, że dostał wprost w oczy własnym światłem, nagle płynnie pojechało w doł.

Napisano
  • Autor

> Elektrykiem nie jestem, mogę się nie znać Ale kierowałem się tym w

> swojej wypowiedzi.

Hmmm. Mówimy w tym wypadku o bardzo niewielkiej różnicy napięć, bo przewody do reflektorów od przekaźnika się rozgałęziają i idą do każdego oddzielnie przez własny bezpiecznik (wymóg homologacji). Zaś do przekaźnka, na ogół siedzącego w centralnej skrzynce bezpiecznikowo-przekaźnikowej zasilanie doprowadzone jest wprost od styku alternatora tak grubym przewodem, że różnica nawet 100 watów obciążenia (a żarówka zmiany oficjalnie ma 55) nie da takiego skoku napięcia na drugiej. Ostatnio mi się przepaliły żarówki jedna po drugiej i wcale nie było zauważalnego wzrostu jaskrawości tej, ktora została. Jeszcze gwoli wyjasnienia - w typowym "starym" samochodzie moc całej instalacji to 1 - 2 kW, podczas gdy w wypchanych elektroniką zaczyna jużprzekraczać 8 kW. Tak, że 55 watów różnicy w przewodzie zasilającym skrzyunkę bezpiecznikową jest mało zauważalne jeżeli chodzi o spadek napięcia.

Oczywiście sytuacja będzie inna w wypadku samodzielnej instlacji polegającej na dołożeniu przekaźników świateł i dociągnięcia do nich przewodu wprost od akumulatora - tam zjawisko opisywane w przywołanej przez Ciebie wypowiedzi będzie bardziej widoczne, ale nie do takiego stopnia, żeby jedna lampa wściekle oślepiała.

> Z drugiej strony jjeżeli rzeczywiście te osoby podkręcaja do góry

> światłą jak im sie przepali jedna żarówka, to nadają się chyba

> już tylko polityki (i to obecnej koalicji)

A jak inaczej wyjaśnić to, że widzisz w reflektorze fragment lustra wprost oświetlanego włóknem żarówki? Tytułem wyjaśnienia - żarówka zmiany świeci tylko na górną połówkę lustra, ktora odbija światło w dół przed samochód. Taki numer o jakim piszę wymaga obrócenia żarówki w mocowaniu albo drakońskiego przestawienia lampy.

Napisano

> Kiedyś spotykałem żuczki, w których właściciel notorycznie wkładali

> do reflektora żarówkę H4 ale do góry nogami - masakra.

Da się to zrobić? Przecież H-4 można włożyć tylko w jednej pozycji.

hmm.gif

Napisano

> Jeszcze gwoli wyjasnienia - w

> typowym "starym" samochodzie moc całej instalacji to 1 - 2 kW,

> podczas gdy w wypchanych elektroniką zaczyna jużprzekraczać 8

> kW.

Chyba trochę (tak ze 4 razy) przesadziłeś z tą mocą albo piszesz o amerykańskich lub australijskich "pociągach drogowych".

Przeciętny alternator w dużej osobówce daje ok 100A

Gdzie w osobowym aucie miałoby się podziać 8 kW ?

Elektrycznego ogrzewania ani klimatyzacji jeszcze nie spotkałem, choć nie wykluczam takiej możliwości.

Napisano

> Da się to zrobić? Przecież H-4 można włożyć tylko w jednej pozycji.

Sprężynki dociskające żarówkę są elastyczne.

Dla bezmyślnego nie ma nic trudnego.

Można obrócić o 180* i wtedy auto jadące z przeciwka, oślepiające np. prawym okiem przy zmianie będzie oślepiać lewym.

Można obrócić o 90* i wtedy zmiana świateł jest lewo-prawo.

Na drodze można wszystkie kombinacje spotkać.

Napisano

.

> Oczywiście sytuacja będzie inna w wypadku samodzielnej instlacji

> polegającej na dołożeniu przekaźników świateł i dociągnięcia do

> nich przewodu wprost od akumulatora - tam zjawisko opisywane w

> przywołanej przez Ciebie wypowiedzi będzie bardziej widoczne,

> ale nie do takiego stopnia, żeby jedna lampa wściekle oślepiała.

Tu się z Tobą nie zgodzę do końca -niedawno robiłem taką instalację w Lanku, z tym ze zasilanie świateł jest przełaczane (aby oszczedzac Philipsy Blue Vision). I przełaczenie na zasilanie bezpośrednio z akumulatora powoduje niewielkie ale wyrazne opadnięcie świateł mijania (po przełaczeniu na zasilanie oryginalnie lampy sie podnoszą). Przyczyną jest elektryczny korektor świateł, który jest połaczony jednym z wyprowadzeń z zasilaniem żarówki mijania; po przełaczeniu napięcie w tym punkcie się zmienia bo znacznie zmienia się prąd w tym obwodzie (0 lub 5 A). Nie sprawdzałem praktycznie co się dzieje z korektorem po wyjeciu jednej żarówki, ale z ciekawosci sprawdzę, bo IMO tu tkwi przyczyna. Aha: przy przeróbce wzorowałem sie na opisie z kącika Nubiry, gdzie jest ostrzeżenie przed zmianą pochylenia przy przełaczeniu zasilania no i ustawiłem sobie światła przy zasilaniu z aku a gdy przełaczam na niższe napięcie to jednocześnie opuszczam reflektory pokrętłem korektora w kabinie , aby nie oślepiac innych.

Napisano
  • Autor

> Da się to zrobić? Przecież H-4 można włożyć tylko w jednej pozycji.

W jednej pozycji do można włożyć do końca, ale jak się uprzesz to w tandetniejszych reflektorach z kijowymi sprężynkami spokojnie ją niecałkowicie dociśniesz w dowolnej pozycji. Świeci wtedy po wszytkim, tylko nie jak trzeba.

Poza tym żarówka ma języczki ustalajace, a ja już nie takie rzeczy obcinane w samochodach widziałem zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

Sorki, nie przeczytałem Twojej wypowiedzi zanim napisałem swoją.

Napisano
  • Autor

Sprawdź bez jednej żarówki, jestem ciekaw wyniku.

Jeżeli przepalenie żarówki przy instalacji fabrycznej powodowałoby znaczące podniesienie ustawienia świateł korektorem, to taki pojazd nie powinien dostać homologacji.

Napisano

> Coraz wcześniej jest już ciemno i coraz bardziej przeszkadzają

> fatalnie wyregulowane reflektory aut zarówno nadjeżdżających z

> przeciwka, jak i tych ślepiących przez lusterka wsteczne.

Mi zdecydowanie bardziej przeszkadzaja zbyt wysoko ustawione swiatla samochodu jadacego za mna, mimo lusterka przelaczonego na "tryb nocny". Tych z przeciwka jakos mozna przebolec. Sam mam ustawione reflektory mijanina troszke wyzej, chociaz subiektywne wrazenie oswietlenia drogi jest wtedy gorsze (swiatla mniej swieca po asfalcie), to jednak zasieg widzenia jest wiekszy. Jeszcze nikt nigdy nie dal mi do zrozumienia, ze go oslepilem, wiec chyba jest spoko grinser006.gif.

Tak na marginesie, chyba sie starzejesz, bo wlasnie z wiekiem spada czulosc wzroku w ciemnosci, i zdecydowanie wzrasta wrazliwosc oka na punktowe zrodlo swiatla. Ja to niestety mam, i coraz czesciej dostosowuje pore wyjazdow do pory dnia. Wzrok mam swietny, okularow nie nosze i nie musze, a w nocy jezdzi mi sie coraz gorzej. Kiedys tego nie mialem.

Napisano

> Tak na marginesie, chyba sie starzejesz, bo wlasnie z wiekiem spada

> czulosc wzroku w ciemnosci, i zdecydowanie wzrasta wrazliwosc

> oka na punktowe zrodlo swiatla.

A to bardzo ciekawe, a dlaczego tak sie dzieje?

Delco

Napisano
  • Autor

> Chyba trochę (tak ze 4 razy) przesadziłeś z tą mocą albo piszesz o

> amerykańskich lub australijskich "pociągach drogowych".

> Przeciętny alternator w dużej osobówce daje ok 100A

W moim starym Audi mam 120A zlosnik.gif

> Gdzie w osobowym aucie miałoby się podziać 8 kW ?

> Elektrycznego ogrzewania ani klimatyzacji jeszcze nie spotkałem, choć

> nie wykluczam takiej możliwości.

Poszukaj w fachowej prasie motoryzacyjnej. W tej chwili Siemens bardzo pilnie i uparcie pracuje nad "systemem oszczędnego zarządzania poborem energi" w instalacjach pokładowych. To, że elektronika może łącznie pożreć 8 kW nie oznacza, że taką moc ma alernator i w tym właśnie leży problem. Bo z jednej strony masz tzw. współczynnik jednoczesności, czyli w uproszczeniu - w starych samochodach kierowca naraz wszystkiego nie włączał. Niestety w nowych coraz większą ilością urządzeń sterują komputery i im sie zdarza zgłupieć, więc pracuje się nad kolejnymi systemami zabezpieczeń przed przeciążeniem. Z Siemensa już się śmiano, że Hans nie będzie zadowolony, gdy po włączenu na autobahnie wycieraczki tylnej szyby, przy 250 km/h "system oszczędzania" zgasi mu reflektory.

Wygląda to abstrakcyjnie?

Już pisałem, jak znajomy posiadacz najbardziej wypasionego Volvo w zimie zmarzł na kość, bo komputer pokładowy na skutek awarii czujnika poziomu paliwa doszedł do wniosku, że musi oszczędzać i wyłączył mu ogrzewanie przy -20C na zewnątrz hahaha.gif

A wiesz, co było najzabawniejsze (oczywiście dla mnie)? Że w serwisie mu powiedziano - to dziwne, bo formalnie pana samochód nie ma tej opcji. Wniosek? Za chwilę już nikt nie będzie wiedział, do czego jest zdolna elektronika pokładowa.

Napisano

> Sprawdź bez jednej żarówki, jestem ciekaw wyniku.

> Jeżeli przepalenie żarówki przy instalacji fabrycznej powodowałoby

> znaczące podniesienie ustawienia świateł korektorem, to taki

> pojazd nie powinien dostać homologacji.

wg mnie powinni na korektorach dać stabilizatory napięcia - mnie sie juz nie chce 270751858-jezyk.gif Jak chcesz to popatrz na schemat

277666304-Korektorreflektora.zip

Napisano

> Zgadzam się. Bardzo dużo osób jeździ ze źle ustawionymi światłami.

> Część także jeździ z przepaloną jedną żarówką, co powoduje u

> nich, że ta druga świeci dwa razy jaśniej i oślepia.

takich ch...w co zwlekają z wymianą to powinno się scigać z całą bezwzględnością - przecież jak stoi się przed skrzyżowaniem to widac odbicie naszych reflektorów od tyłu poprzedzającego nas pojazdu i od razu przepalenie jednej żarówki rzuca się w oczy; pewnie to są osobnicy z gatunku tych co to wjeżdząjąc w drogę gruntową albo do posesji od razu wyłączają światła, bo to "oszczędzać trzeba" oslabiony.gif

Napisano

> Ja z kolei stwierdzam, że reguly nie ma. Co jest zadziwiające - ilość

> "spawaczy" podkręconych do góry. Oficjalnie przy instlacji

> fabrycznej nie ma możliwości takiego przegięcia - poziom jest

> ustawiany automatycznie, a w kabinie nie ma regulatora położenia

> świateł. I nasze krzywe drogi tutaj nic nie mają do rzeczy, bo

> nie chodzi mi o bujanie za którym nie nadąża układ regulacji

> dynamicznej, a poziom statyczny. Czyli albo ktoś "piratuje"

> komputer zmieniając poziom odniesienia, albo to są samoróby. A

> na 100 procent widziałem "spawacza" z regulacją wysokośći, bo

> kiedy w korku ustawiłem wsteczne lusterko tak, że dostał wprost

> w oczy własnym światłem, nagle płynnie pojechało w doł.

Jeszcze bardziej denerwują mnie ludzie którzy w dzień jeżdżą na długich światłach...

a co do sytuacji opisanej przez Ciebie - wydaje mi się, że nie grzebanie z instalacją ma tutaj znaczenie tylko dostępność żarówek zamiast przepisowych 55/60 wat - 90 watowych i większych

Napisano

Jakis czas temu o tym pisalem. Szczególnie ucizliwe to jest jak czlowiek jedzie kawal drogi prze pol nocy. Wtedy zle ustawione swiatla jeszcze bardziej przyszkadzaja.

Chce jeszcze wspomniec o sprawie ktora jest czesto pomijana. czesto widac samochody gdzie jedno swiatlo jest ok a drugie jakby jechal na długich. Powodem jest zle założona zarówka. Nie bez znaczenia jest jak ta zarowke zalozymy. warto przed wymiana zorientowac sie jak powinna byc wlozona.

Napisano

> Poszukaj w fachowej prasie motoryzacyjnej. W tej chwili Siemens

> bardzo pilnie i uparcie pracuje nad "systemem oszczędnego

> zarządzania poborem energi" w instalacjach pokładowych.

W Audi A8 i A6 jest juz taki system standardowo montowany. W swojej pierwotnej wersji byl bardzo upierdliwy i zglaszal co chwila jakies "stopnie oszczedzania". Zalete mial taka, ze nawet jak sie dzieci klienta "przez pol dnia radiem na dzialce bawily", to system w odpowiednim momencie zareagowal i pradu na uruchomienie silnika zawsze pozostawalo.

W tej chwili sa dwa trendy jezeli chodzi o ekonomike elektryki samochodowej. Czesc producentow idzie w kierunku systemow zarzadzania energia (VW, Audi, Volvo) a czesc wprowadza nowy standard 42V (BMW, Daimler-Chrysler). Moim zdaniem ta druga opcja ma wieksza przyszlosc.

42V by Infineon

42V by Electronic Design

42V w opracowaniu

Pozdrawiam

drive.gif

Napisano

> Sprawdź bez jednej żarówki, jestem ciekaw wyniku.

> Jeżeli przepalenie żarówki przy instalacji fabrycznej powodowałoby

> znaczące podniesienie ustawienia świateł korektorem, to taki

> pojazd nie powinien dostać homologacji.

sprawdziłem - jasnośc drugiej żarówki się nieco zwiększa, ale....korektor opuszcza strumień światła icon_eek.gif - być może zrobiono tak specjalnie aby nie oślepiac innych kierowców

Tak więc to oslepianie "cyklopów" jest spowodowane po prostu źle ustawionymi reflektorami (nie każdy samochód posiada elektryczny korektor)

Napisano

> sprawdziłem - jasnośc drugiej żarówki się nieco zwiększa,

Zdecydowanie do poprawy jest w takim przypadku fragment instalacji elektrycznej odpowiedzialny za zasilanie zarowek.

> ale....korektor opuszcza strumień światła - być może zrobiono

> tak specjalnie aby nie oślepiac innych kierowców

Napewno nie zostalo to zrobione specjalnie. Jaki to samochod tak robi? Moze to byc konsekwencja wzrosty napiecia na silniku regulatora, ale jak wczesniej napisalem - instalacja do przegladu.

> Tak więc to oslepianie "cyklopów" jest spowodowane po prostu źle

> ustawionymi reflektorami (nie każdy samochód posiada elektryczny

> korektor)

Wieksze oslepianie przez jeden reflektor wynika z wiekszej czulosci oka na punktowe zrodlo swiatla, dwa punkty oslepiaja mniej, dwadziescia jeszcze mniej. Jest to efekt "loza fakira", gdzie duza ilosc kolcow pozwala na nim lezec.

Napisano
  • Autor

> Zdecydowanie do poprawy jest w takim przypadku fragment instalacji

> elektrycznej odpowiedzialny za zasilanie zarowek.

Może się to zdarzać przy instalacji bez przekaźników i "przewatowanych" żarówkach, wtedy przy ponadnormatywnym prądzie płynącym przez przełącznik występuje na nim przy dwóch żarówkach nadmierny spadek napięcia. W skrajnych wypadkach powoduje to po kilku latach wypalenie przełącznika.

> Napewno nie zostalo to zrobione specjalnie. Jaki to samochod tak

> robi? Moze to byc konsekwencja wzrosty napiecia na silniku

> regulatora, ale jak wczesniej napisalem - instalacja do

> przegladu.

Według zasad sztuki tego rodzaju urządzenie jak korektor powinno mieć albo układ mostkowy (samokompensujący róznice napięcia zasilania) albo stabilizator wewnętrzny (ten sam efekt). Minęły już czasy, gdy kierunkowskaz działał z szybkością zależną od obrotów silnika, czyli napięcia w instalacji (tak było przy starych bimetalicznych przerywaczach).

> Wieksze oslepianie przez jeden reflektor wynika z wiekszej czulosci

> oka na punktowe zrodlo swiatla, dwa punkty oslepiaja mniej,

> dwadziescia jeszcze mniej. Jest to efekt "loza fakira", gdzie

> duza ilosc kolcow pozwala na nim lezec.

Ale nie mówimy o wrażeniu, tylko o sytuacji, gdy facet ma faktycznie ustawioną lampę w niebo, co potrafię jeszcze odróżnić. Być może wcześniej miał tak ustawione obydwie, ale to nie jest rozgrzeszenie.

Napisano

> Zdecydowanie do poprawy jest w takim przypadku fragment instalacji

> elektrycznej odpowiedzialny za zasilanie zarowek.

e tam, sprawdź u siebie smile.gif

> Napewno nie zostalo to zrobione specjalnie. Jaki to samochod tak

> robi?

Daewoo zlosnik.gif . A ciekawe jakie marki samochodów-cyklopów zauważył autor wątku ? hmm.gif Polonezy, maluchy ? zlosnik.gif

>Moze to byc konsekwencja wzrosty napiecia na silniku

> regulatora, ale jak wczesniej napisalem - instalacja do

> przegladu.

e tam, normalna konsekwencja zmniejszenia się obciążenia i tyle. Aha próby robiłem przy silniku pracującym na wolnych obrotach, w sumie warto by jeszcze sprawdzić przy normalnych tzn. pomiedzy 2 a 3 tys. obr/min.

A tak trochę z innej beczki. Mam w aucie termometr z woltomierzem - zgadnijcie jakie napięcie jest po włączeniu zapalniczki ? ok. 10,5V icon_eek.gif

> Wieksze oslepianie przez jeden reflektor wynika z wiekszej czulosci

> oka na punktowe zrodlo swiatla, dwa punkty oslepiaja mniej,

> dwadziescia jeszcze mniej. Jest to efekt "loza fakira", gdzie

> duza ilosc kolcow pozwala na nim lezec.

Napisano

>. Aha

> próby robiłem przy silniku pracującym na wolnych obrotach, w

> sumie warto by jeszcze sprawdzić przy normalnych tzn. pomiedzy 2

> a 3 tys. obr/min.

sprawdziłem - jest tak samo

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.