Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Witam wszystkich - tuleje wahacza

Featured Replies

Napisano

Witam wszystkich !

od ponad miesiąca jestem szcześliwym posiadaczem bravki 1,2 99'. autko ma juz niewiele ponad 115kkm.

Do dziś miałem ważny przegląd okresowy, wobec czego w ubiegłą sobotę udałem się do stacji kontroli pojazdów. A tam ku mojemu zdziwieniu, pan oświadczył że delikatnie cieknącą chłodnice mógłby mi wybaczyć - natomiast małych luzów na tylnych tulei wahaczy już nie.. i tu się zaczyna mój problem.

Pan odesłał mnie do domu i powiedział ze mam trzy dni na naprawe.. oczywiście "przy okazji" dał mi wizytówke jakiegoś magicznego mechanika który bez problemu mi to naprawi..

Wczoraj rano w drodze do pracy podjechałem do ASO fiata w Bydgoszczy. Powiedziałem w czym rzecz - i wstępnie się umówiłem na wymiane na dziś. Następnie podjechałem do "magika" , tam widząc podwórze i to co tam stało stwierdziłem ze wole dołożyć troche więcej $$$ i zostawić bravke w ASO (gdzie BTW dają rok gwarancji na usługe i części).

Podjechałem dziś do serwisu, pan skierował mnie od razu na badanie techniczne w stacji obok, gdzie ku mojemu zdziwieniu okazało się ze wszystko jest OK (!) i w sumie to niepotrzebnie chce wymienić tylne tuleje przednich wahaczy..

I tu nasuwa się pierwszy wniosek - nie wszystkie szarpacze są sobie równe - pan na pierwszej stacji (sam widziałem luz) od razu powiedział co i jak, a pan na drugiej stacji kontroli (także z szarpakami) stwierdził że wszystko jest OK.

Tak czy inaczej - oddałem autko do ASO. Po 1,5h zadzwonili ze gotowe. Miałem nadzieję, że po wymianie będzie zdecydowanie siszej

(a od juz oo paru kkm coś tam telepało po prawej stronie i nikt do tej pory - także wcześniej w ASO tego nie wychwycił)

i się nie myliłem !

Trafna diagnoza pana ze stacji zmusiła mnie do wymiany tych tulei i spowodowała kompletną ciszę - a musze powiedzieć ze jestem przewrażliwiony na tym punkcie.

Napisano

ja tuleje wahaczy mialem tak wyrobione ze kola stalo pod skosem zlosnik.gif mnie ta wymiana kosztowala 250 zl, ciekawe ile Ci w ASiO policzyli

Napisano
  • Autor

> mnie

> ta wymiana kosztowala 250 zl, ciekawe ile Ci w ASiO policzyli

259 smile.gif z roczną gwarancją

Napisano

> Witam wszystkich !

> od ponad miesiąca jestem szcześliwym posiadaczem bravki 1,2 99'.

> autko ma juz niewiele ponad 115kkm.

> Do dziś miałem ważny przegląd okresowy, wobec czego w ubiegłą sobotę

> udałem się do stacji kontroli pojazdów. A tam ku mojemu

> zdziwieniu, pan oświadczył że delikatnie cieknącą chłodnice

> mógłby mi wybaczyć - natomiast małych luzów na tylnych tulei

> wahaczy już nie.. i tu się zaczyna mój problem.

> Pan odesłał mnie do domu i powiedział ze mam trzy dni na naprawe..

> oczywiście "przy okazji" dał mi wizytówke jakiegoś magicznego

> mechanika który bez problemu mi to naprawi..

> Wczoraj rano w drodze do pracy podjechałem do ASO fiata w Bydgoszczy.

> Powiedziałem w czym rzecz - i wstępnie się umówiłem na wymiane

> na dziś. Następnie podjechałem do "magika" , tam widząc podwórze

> i to co tam stało stwierdziłem ze wole dołożyć troche więcej $$$

> i zostawić bravke w ASO (gdzie BTW dają rok gwarancji na usługe

> i części).

> Podjechałem dziś do serwisu, pan skierował mnie od razu na badanie

> techniczne w stacji obok, gdzie ku mojemu zdziwieniu okazało się

> ze wszystko jest OK (!) i w sumie to niepotrzebnie chce wymienić

> tylne tuleje przednich wahaczy..

> I tu nasuwa się pierwszy wniosek - nie wszystkie szarpacze są sobie

> równe - pan na pierwszej stacji (sam widziałem luz) od razu

> powiedział co i jak, a pan na drugiej stacji kontroli (także z

> szarpakami) stwierdził że wszystko jest OK.

> Tak czy inaczej - oddałem autko do ASO. Po 1,5h zadzwonili ze gotowe.

> Miałem nadzieję, że po wymianie będzie zdecydowanie siszej

> (a od juz oo paru kkm coś tam telepało po prawej stronie i nikt do

> tej pory - także wcześniej w ASO tego nie wychwycił)

> i się nie myliłem !

> Trafna diagnoza pana ze stacji zmusiła mnie do wymiany tych tulei i

> spowodowała kompletną ciszę - a musze powiedzieć ze jestem

> przewrażliwiony na tym punkcie.

Podstawowa zasada i przestroga dla Ciebie.

Omijaj ASO duzym lukiem. To sa to najwieksi zlodzieje wsrod mechanikow.

Znajdz sobie swojego mechanika (tzn. mniejszego zlodzieja niz inni) i jezdzij do niego.

pzdr

Rostek

P.S

a wymiany tulei wahacza nie polecam. To jest work around na kilka miesiecy - najlepiej wymienic caly wahacz.

Napisano

> Podstawowa zasada i przestroga dla Ciebie.

> Omijaj ASO duzym lukiem. To sa to najwieksi zlodzieje wsrod

> mechanikow.

> Znajdz sobie swojego mechanika (tzn. mniejszego zlodzieja niz inni) i

> jezdzij do niego.

generalizujesz. Nie każdy Polak to złodziej!

Ja mam już dosyć szukania magików i jeżdzę do dobrego ASO gdzie płacę prawie tyle samo co "u Henia" ale robota jest przynajmiej pewna i na czas.

Napisano

> a wymiany tulei wahacza nie polecam. To jest work around na kilka

> miesiecy - najlepiej wymienic caly wahacz.

Kolega pisze o tylnych wahaczach, a tam się wymienia łożyska wahacza i tuleję dystansową. Nikt nie wymienia tylnych wahaczy.

Napisano

dokladnie!tam nie ma tulejek :/ co Ty wymieniales???czy nie zostaly po prostu nasmarowane wahacze??to jest tzw. prowizorka robiona przez tzw. mechanikow!....moj kumpel przunajmniej tak robi....chociaz wiem ze to niedobrze wink.gif

Napisano
  • Autor

> dokladnie!tam nie ma tulejek :/ co Ty wymieniales???

i tu sie mylisz,

są dwie tuleje na przednim wachaczu, jedna mniejsza - przednia,

druga większa - tylna

Napisano

> i tu sie mylisz,

> są dwie tuleje na przednim wachaczu, jedna mniejsza - przednia,

> druga większa - tylna

Cześć!

Aleś namącił. Na przyszłość proponuję pisać krócej ale jaśniej.

Czyli miałeś luzy nie na tylnym wahaczu ale na tylnej tulei przedniego wahacza.

Napisano

> 259 z roczną gwarancją

to wkoncu co CI wymienili?? tuleje przedniego wachacza? (nie wierze żeby w ASO sie w to bawili) wymienili CI pewnie caly wachacz na jakis najtanszy za 90zl i za robote wzieli prawie dwie stówy....

TO jest właśnie ASO....

Napisano
  • Autor

> to wkoncu co CI wymienili?? tuleje przedniego wachacza? (nie wierze żeby w ASO sie w to bawili)

dokładnie, tylne tuleje przednich wachaczy.. i nastała cisza..

post-82150-14352475003827_thumb.jpg

Napisano

> dokładnie, tylne tuleje przednich wachaczy.. i nastała cisza..

yikes.gif no to ładnie Cie zrobili... myslalem ze za takie pieniadze chociaz caly wachacz dali, te tuleje kosztują paredziesiąt złotych - bo cały wachacz z nimi kosztuje ok.90zł, do tego wymiana u normalnego mechanika koło 50zł.... (mi znajomy wymienil za 20zł wachacz)

ASO to ZŁO

Napisano

> P.S

> a wymiany tulei wahacza nie polecam. To jest work around na kilka

> miesiecy - najlepiej wymienic caly wahacz.

Zgadzam sie z ta opinią.

Zastanawia mnie jak kalkulują ludzie, którzy wymieniaja tylko tuleje wahacza. niewiem.gif Zapłaciłeś tyle ile zapłaciłeś za wymianę samych tylko tuleji. Już całkiem przyzwoity wahacz masz za 145 zł czyli za 290 + robocizna masz dwa nowe wahacze i spokój na jakiś czas. (a niedaj Bóg stzreli ci za chwilę sworzeń i całe 250 pln-a za tuleje będzie jak w błoto)

Napisano

> Cześć!

> Aleś namącił. Na przyszłość proponuję pisać krócej ale jaśniej.

> Czyli miałeś luzy nie na tylnym wahaczu ale na tylnej tulei

> przedniego wahacza.

Może pisał dużo ale w dwóch miejscach jest to jednoznaczne:

Quote:

luzów na tylnych tulei wahaczy już nie.. i tu się zaczyna mój problem.


i tu:

Quote:

i w sumie to niepotrzebnie chce wymienić tylne tuleje przednich wahaczy..


...i niech mi ktoś pokaże gdzie w tym poście jest słowo o tylnych wahaczach tuk.giftuk.gifzlosnik.gif

Napisano

> (a niedaj Bóg stzreli ci za chwilę sworzeń i całe 250 pln-a za

> tuleje będzie jak w błoto)

dokładnie, mi w wachaczu poszedł sworzeń a tuleje są idealne, kupielem nowy najtanszy wachacz za 90zł, a ten sworzen zregeneruje za 50zł i bede mial na zmiane jak sie ten rozleci - narazie niewiele co przejechalem jakies 4kkm ale ciekaw jestem ile wytrzyma

Napisano

> generalizujesz. Nie każdy Polak to złodziej!

> Ja mam już dosyć szukania magików i jeżdzę do dobrego ASO gdzie płacę

> prawie tyle samo co "u Henia" ale robota jest przynajmiej pewna

> i na czas.

....dodałbym jescze że jeśli chodzi o drobne rzeczy to można wjechać w każdej chwili i zrobią od ręki bez łachy a z heniem to poważna sprawa jak nie ma chęci do roboty to go nie zapędzisz a jeśli jest naprawdę dobry to drobiazgami sie nie zajmuje bo czesze pieniądze na grubszych rzeczach.

Temat odwieczny ASIOvs. ASO - ja uważam że jeśli się sprawdzi jakieś miejsce to mozna i w ASO naprawiać. No i o czym wspomina założyciel watku zawsze jest ta gwarancja i jest się z kim kłócić, a Heniu to się obrazi i możesz sobie szukać

następnego i następnego - pod warunkiem że to duża miejscowość. A tzw. "frycowe" wszędzie trzeba zapłacić.

Napisano

witam serdecznie i pozdrawiam krajana zza miedzy wink.gif20.GIF

Napisano

> Podstawowa zasada i przestroga dla Ciebie.

> Omijaj ASO duzym lukiem. To sa to najwieksi zlodzieje wsrod

> mechanikow.

> Znajdz sobie swojego mechanika (tzn. mniejszego zlodzieja niz inni) i

> jezdzij do niego.

jestam za.

ostatnio mój bravolot niedomagał. rozrusznik kręcił, a silnik nie gadał.

pan "Henio" wymienił: kable wysokiego napięcia, świece i co najważniejsze, przy okazji zauważył że czujnik od wentylatara chłodnicy też niedomaga (co sam również stwierdziłem dużo wcześniej)

uczciwie się rozliczył pokazując mi wszystkie rachunki na zakupione części, które nie wyniosły zbyt dużo ponieważ jako mechanik samochodowy ma rabaty na zakup części. za robociznę też nie wziął zbyt wiele - 40 zł. to chyba nieźle ?? nie wyobrażam sobie na ile skroiło by mnie ASO !!

Napisano

> Może pisał dużo ale w dwóch miejscach jest to jednoznaczne:

> Quote:

> luzów na tylnych tulei wahaczy już nie.. i tu się zaczyna mój

> problem.

> i tu:

> Quote:

> i w sumie to niepotrzebnie chce wymienić tylne tuleje przednich

> wahaczy..

> ...i niech mi ktoś pokaże gdzie w tym poście jest słowo o tylnych

> wahaczach

Jako, że jest to kącik tematyczny to tytuł jak i treść posta powinien jasno, krótko (bez zbednej wody ) i na temat odzwierciedlać problem. Łatwiej jest odpowiedzieć na niego , a nie najpierw trzy razy czytać o co chodziło autorowi. Pozatym łatwiej szukać później w archiwum.

a jeśli ktoś lubi humanistyczne wywody to na towarzyski albo do hayde parku.

Napisano

> Jako, że jest to kącik tematyczny to tytuł jak i treść posta powinien

> jasno, krótko (bez zbednej wody ) i na temat odzwierciedlać

> problem. Łatwiej jest odpowiedzieć na niego , a nie najpierw

> trzy razy czytać o co chodziło autorowi. Pozatym łatwiej szukać

> później w archiwum.

Ja po pierwszym razie wiedziałem że chodzi o przedni wahacz. palacz.gif

> a jeśli ktoś lubi humanistyczne wywody to na towarzyski albo do hayde

> parku.

hmm.gif Ja tylko ripostowałem na twoje uwagi dotyczące języka wypowiedzi, bo to ty napisałeś:

Aleś namącił. Na przyszłość proponuję pisać krócej ale jaśniej.

Tak więc nie ja zacząłem coś co nazywasz: "humanistyczne wywody"

wrzuć na luz.... cool.gif20.GIF bo dostaniemy banana od moda

Napisano

> Zgadzam sie z ta opinią.

> Zastanawia mnie jak kalkulują ludzie, którzy wymieniaja tylko tuleje

> wahacza. Zapłaciłeś tyle ile zapłaciłeś za wymianę samych

> tylko tuleji. Już całkiem przyzwoity wahacz masz za 145 zł czyli

> za 290 + robocizna masz dwa nowe wahacze i spokój na jakiś czas.

> (a niedaj Bóg stzreli ci za chwilę sworzeń i całe 250 pln-a za

> tuleje będzie jak w błoto)

Fakt - przyzwoity wahacz - kupis za jakeis 140 PLN - tylko po co w Twoim gruchocie przyzwoity wahacz.

Ja do swojego kupilem wahacze po 90 PLN + 50 PLN wymiana jednego wahacza.

Razem:

dwa wahacze: 180 PLN

wymiana: 100 PLN

pzdr

Rostek

P.S

a z tego co wiem, sworzni tez nie powinno sie wymieniac - ale co kto lubi.

Napisano

> Kolega pisze o tylnych wahaczach, a tam się wymienia łożyska wahacza

> i tuleję dystansową. Nikt nie wymienia tylnych wahaczy.

Kolega nie pisze o tylnych wahaczach, ale o tylnych tulejach wahaczy przednich :-)

Zatem w dalszym ciagu bede obstawal przy swoim, ze nie ma sensu wymieniac tulei wahaczy przednich.

pzdr

Rostek

Napisano

> dokładnie, mi w wachaczu poszedł sworzeń a tuleje są idealne,

> kupielem nowy najtanszy wachacz za 90zł, a ten sworzen

> zregeneruje za 50zł i bede mial na zmiane jak sie ten rozleci -

> narazie niewiele co przejechalem jakies 4kkm ale ciekaw jestem

> ile wytrzyma

Czyli zaoszczedzisz hipotetycznie 40 PLN? Ale tylko hipotetycznie - bo regenerowany sworzen rozleci sie po 2-3 miesiacach i bedziesz musial i tak kupic nowy wahacz.

pzdr

Rostek

Napisano

> Kolega nie pisze o tylnych wahaczach, ale o tylnych tulejach wahaczy

> przednich :-)

Z pierwszego postu na który odpowiadałem to nie wynika.

> Zatem w dalszym ciagu bede obstawal przy swoim, ze nie ma sensu

> wymieniac tulei wahaczy przednich.

Zgadzam się z tym, szkoda zachodu i wątpię, żeby się w to bawili w ASO.

Napisano

> a ten sworzen

> zregeneruje za 50zł i bede mial na zmiane jak sie ten rozleci -

osobiście odradzam tego typu manewry..... no.gif

jeśli zdrowie i życie miłe........

tego typu oszczędność prowadzi tylko w jednym kierunku.....

Napisano

co prawda już po temacie....

ale tak na przyszłość.....

temat wymiany tulei w wahaczach był już kiedyś dość obszernie omawiany....

niestety....wymiana tulei np tylnych to tylko półśrodek....bo za chwilę przednie nabiorą luzu......

i znów robota bedzie......

zdecydowanie najtańszym wyjściem jest wymiana całych wahaczy......

a dlatego że ich ceny są nieduże (zamienniki)

a poza tym wymiana to odkręcenie 5 śrub i włożenie nowego....

robota jest dość prosta i mając do dyspozycji kanał lub podnośnik, mozna podjąć się tego samemu.....

jeśli już regenerować to obydwie tuleje w wahaczu....ale to tylko opłaca się chyba przy oryginalnych wahaczach...gdzie sworzeń wytrzyma dłużej.....

lecz co do gwarancji na sworzeń......raczej jej nie ma......

a jego regeneracja może być niebezpieczna dla zdrowia......i powie to każdy, kto się na tym troszkę zna.....

Napisano

> co prawda już po temacie....

> ale tak na przyszłość.....

> temat wymiany tulei w wahaczach był już kiedyś dość obszernie

> omawiany....

> niestety....wymiana tulei np tylnych to tylko półśrodek....bo za

> chwilę przednie nabiorą luzu......

> i znów robota bedzie......

> zdecydowanie najtańszym wyjściem jest wymiana całych wahaczy......

> a dlatego że ich ceny są nieduże (zamienniki)

> a poza tym wymiana to odkręcenie 5 śrub i włożenie nowego....

> robota jest dość prosta i mając do dyspozycji kanał lub podnośnik,

> mozna podjąć się tego samemu.....

> jeśli już regenerować to obydwie tuleje w wahaczu....ale to tylko

> opłaca się chyba przy oryginalnych wahaczach...gdzie sworzeń

> wytrzyma dłużej.....

> lecz co do gwarancji na sworzeń......raczej jej nie ma......

> a jego regeneracja może być niebezpieczna dla zdrowia......i powie to

> każdy, kto się na tym troszkę zna.....

Witam,

Mam pytanie, czy po wymianie wahaczy (komplet na przód) niezbędne jest wykonanie zbieżności kół przednich???

Wkrótce będzie mnie chyba czekać takowa ,,operacja,, i jestem ciekaw, czy będą mnie również czekać dodatkowe koszty passed_out.gif

Aha! pewnie mnie zganicie za to pytanie wink.gif co kupić sensownego (wahacz), aby nie przepłacić i jak najdłużej pojeździć.

Pozdrawiam!

Napisano

> osobiście odradzam tego typu manewry.....

> jeśli zdrowie i życie miłe........

> tego typu oszczędność prowadzi tylko w jednym kierunku.....

przyszły teść regeneruje juz od kilku lat tak sworznie w Mitsubishi Galant (bo do niego wachacze sa jakies kosmicznie drogie) i jest idealnie, a on jezdzi bardzo dużo i ostro wykorzystuje auto, to robi profesjonalny zakład i jest to duzo lepiej zrobione i pewniejsze niz jakis włoski szajs wachacz za 90zł (ktory zreszta jeden założyłem)

Napisano

> Witam,

> Mam pytanie, czy po wymianie wahaczy (komplet na przód) niezbędne

> jest wykonanie zbieżności kół przednich???

> Wkrótce będzie mnie chyba czekać takowa ,,operacja,, i jestem ciekaw,

> czy będą mnie również czekać dodatkowe koszty

> Aha! pewnie mnie zganicie za to pytanie co kupić sensownego

> (wahacz), aby nie przepłacić i jak najdłużej pojeździć.

> Pozdrawiam!

Ja myślę że co kupić i tak w większości zależy od budżetu i bez znaczenia czy to bardziej czy mniej "sensowne" jest.

W poprzedniej Marei mechanik wstawił cos taniego i już stuknęło już 35 tys i jest OK. Teraz w następczyni (Weekendowej) sam już szukałem części i zdecydowałem się na niemieckie FEBI -Bilstein za 145zł/szt - różicy w jeździe między tanim a drozszym nie widać więc może aktualizuje się powiedzenie (więc po co przepłacać)

Napisano

> Czyli zaoszczedzisz hipotetycznie 40 PLN? Ale tylko hipotetycznie -

> bo regenerowany sworzen rozleci sie po 2-3 miesiacach i bedziesz

> musial i tak kupic nowy wahacz.

> pzdr

> Rostek

no własnie nie chodzi o te 40zł, tylko to ze te sworznie regenerowane sa bardzo solidne (oczywiscie jesli sa fachowo i porzadnie zrobione, byle kto to tylko spieprzyc moze) napewno duuuzo bardziej solidne niz swoznie w nowych wachaczach, dodatkowo moają możliwość kasowania luzu, wiec po złapaniu niewielkego luzu kasujesz go i jezdzisz spokojnie dalej, jak wiaodmo w fabrycznych wachaczach nie ma tej mozliwości

Napisano

> lecz co do gwarancji na sworzeń......raczej jej nie ma......

jak to nie ma? masz na myśli regenerowany sworzeń? jest gwarancja rok - przynajmniej KAZDA DOBRA firma daje gwarancje

> a jego regeneracja może być niebezpieczna dla zdrowia......i powie to

> każdy, kto się na tym troszkę zna.....

wiesz wogóle jak sie regeneruje sworzeń? widziales taki regenerowany na własne oczy? może Ty myslisz ze to sie cos podklepuje stary sworzeń i tyle?

oczywiscie mam na mysli TYLKO solidne warsztaty/firmy które tylko tym sie zajmują, robią to od lat i mają wiedze i doświadczenie, moze miales jakies złe doświadczenie, nie wiem czy wiesz ale takie regenerowanie sworzni to standard w ciezarówkach, gdzie taki sworzen ma znacznie wieksze obciazenia niz w jakims Bravo...

Napisano

> no własnie nie chodzi o te 40zł, tylko to ze te sworznie regenerowane

> sa bardzo solidne (oczywiscie jesli sa fachowo i porzadnie

> zrobione, byle kto to tylko spieprzyc moze) napewno duuuzo

> bardziej solidne niz swoznie w nowych wachaczach, dodatkowo

> moają możliwość kasowania luzu, wiec po złapaniu niewielkego

> luzu kasujesz go i jezdzisz spokojnie dalej, jak wiaodmo w

> fabrycznych wachaczach nie ma tej mozliwości

Szanowny Panie golob, z calym szacunkiem, ale nie moge patrzec na razace bledy ortograficzne.

nie swozen - tylko sworzen

nie wachacz - ale wahacz

A co do regeneracji - nie zgadzam sie z Toba. W Polsce nei ma solidnych mechanikow, sa tylko lepsi lub gorsi zlodzieje i cwaniacy.

pzdr

Rostek

Napisano

> Z pierwszego postu na który odpowiadałem to nie wynika.

> Zgadzam się z tym, szkoda zachodu i wątpię, żeby się w to bawili w

> ASO.

W ASO nigdy nic nie naprawia - tam potrafia tylko wymienic i nic poza tym.

pzdr

Rostek

Napisano

> Szanowny Panie golob, z calym szacunkiem, ale nie moge patrzec na razace bledy ortograficzne.

> nie swozen - tylko sworzen

> nie wachacz - ale wahacz

widze trafilem na prawdziwego humaniste biglaugh.gif przepraszam bardzo, mi zwykłemu inżynierowi zdarza sie walnąc głupie błędy ortograficzne ale to raczej przez to za na szybko odpisuje i nie skupiam sie dokładnie na ortografii

poza tym czepiasz się bo sworzeń napisalem z 5 razy dobrze a raz chyba źle bo R zgubiłem, chyba moja pani od polskiego byla bardziej tolerancyjna 033102bebe_1_prv.gif

> A co do regeneracji - nie zgadzam sie z Toba. W Polsce nei ma

> solidnych mechanikow, sa tylko lepsi lub gorsi zlodzieje i

> cwaniacy.

> pzdr

> Rostek

a ja dalej sie trzymam swojej wersji - to że Ty nie spotkales dobrego i uczciwego mechanika to nie znaczy że oni w Polsce nie istnieją

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.