Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pytanie dot. stluczki

Featured Replies

Napisano

Z gory przepraszam, pewnie ten temat byl wielokrotnie walkowany. Mimo wszystko licze na pomoc z Waszej strony.

Niestety bylem dzis na drodze uczestnikiem nieprzyjemnego zdarzenia. Jadac lewym pasem, ktos z przodu skrecal w lewo - za pozno wlaczyl kierunek, skutkiem czego kilka samochodow przede mna dalo ostro po heblach. Mnie sie udalo zahamowac, Pani jadacej za mna niestety juz nie - zatrzymala sie dopiero na moim kufrze zlosnik.gif. Niestety po chwili konsternacji okazalo sie, ze kilka aut z przodu postanowilo kontynuowac jazde, zostalismy wiec ze sprawczynia sami.

Na szczescie, po przezwyciezeniu zdenerwowania, wyrazila chec wspolpracy. Umowieni jestesmy na jutro w celu spisania oswiadczenia. I teraz pytania.

1. Chyba nie ulega watpliwosci, ze wina lezy po strony Pani, ktora najechala na moj tyl. Ona poczuwa sie do winy, wiec jest ok.

2. Nie wiem czy ma to jakies znaczenie, ale samochod, ktorym jechalem nalezy do mojej mamy ( 270751858-jezyk.gif) - zarowno dowod jak i oc sa na nia - brak wzmianki o wspoldzieleniu pojazdu w oc. Z tym, ze skoro ja nie bylem sprawca, chyba nie ma to wiekszego znaczenia, mam racje?

3. Prawde mowiac, moje szkody, w porownaniu z samochodem owej Pani sa niewielkie, porysowany zderzak, ale dokladnie bede ogladac jutro, przy odpowiednim swietle. Czy jest sens dochodzic odszkodowania w porownaniu z iloscia formalnosci?

4. Jaki informacje, poza oczywistymi jak np. czas i miejsce zdarzenia, opis sytuacji (+ew. rysunek), osoby i pojazdy biorace udzial w stluczce, oswiadczenie o winie i podpisy, powinny pojawic sie w oswiadczeniu?

5. Jak w moim przypadku wyglada dalsze postepowanie jesli chodzi o dochodzenia odszkodowania (oswiadczenie + numer polisy sprawczyni, i co dalej z tymi papierami)?

6. Poniewaz Pani ma wykupione AC, jakich papierow ode mnie moze wymagac?

Bede wdzieczny za wszelkie rady w tej sprawie, ktora na szczescie byla dla mnie poki co nieznana.

Z gory dziekuje za pomoc!

PS1 - czy gotowiec ponizej bedzie ok?

http://www.pbuk.com.pl/docs/wspolne_oswiadczenie_pl.pdf

PS2 - szczegolnie interesuje mnie odpowiedz na pyt. 2.

Napisano
  • Autor

> 6. Poniewaz Pani ma wykupione AC, jakich papierow ode mnie moze

> wymagac?

z AC to ona sobie naprawi samochód i ty nie masz nic do tego...

ważne by miała OC i Ciebie nic nie interesuje....

zadnych dokumentów jej nie dajesz, wypisujecie oświadczenie, a Ty potem wio do ubezpieczyciela, u którego pani ma OC, tam zgłaszasz szkodę że ktoś Ci sie do dupy dobierał.... zlosnik.gif

Napisano

> 6. Poniewaz Pani ma wykupione AC, jakich papierow ode mnie moze

> wymagac?

Żadnych - to jej sprawa. Ty nie masz żadnego obowiązku pomagania czy przeszkadzania.

> Bede wdzieczny za wszelkie rady w tej sprawie, ktora na szczescie

> byla dla mnie poki co nieznana.

Teraz, to wszystko zależy od dobrej woli tej pani. Oświadczenie trzeba było spisać na miejscu (a w razie wątpliwości wzywać Policję). Jak ktoś "mądry" jej doradzi, to teraz może się wszystkiego wyprzeć. Mogła też pójść na Policję i powiedzieć, że jakiś kretyn cofał na skrzyżowaniu i wjechał w nią i uciekł (a autostopowicz, który siedział obok to potwierdzi). Ale pamięta numery - i będziesz miał ciepło.

Napisano

Jeśli nie spisałeś oświadczenia na miejscu zdarzenia to możesz być prawie pewny, że Pani na umówione spotkanie nie przyjdzie - już ją tam jej własny chłop w chałupie pouczy co i jak.

Napisano

> Umowieni jestesmy na jutro w celu spisania

>

Ewidentnie nie Twoja wina, trzeba było wezwać Policję aby spisali protokół. Pani to sobie w głowie przez noc poukłada a może i znajdzie jakąś mądrą głowę, i może się wcale nie pokazać (naprawa jej auta i tak idzie z jej autocasco ale nie traci zniżek OC w razie naprawy Twojego). A nawet jak napisze i podpisze to niektóre ubezpieczalnie wymagają potem jeszcze potwierdzenia tego u sprawcy... wtedy też można się nie pokazać i naprawa Twojego auta jest na Twojej głowie (i kieszeni też).A papier z Policji jest honorowany. Oby to było tylko krakanie i oby ta Pani się pojawiła i wzięła winę na siebie.

Napisano
  • Autor

Mysle, ze sie pojawi, przeprowadzilem pobiezna psychoanalize w trakcie rozmowy hehe.gif.

A nie orientujecie sie, jak wyglada kwestia mojego OC? Jak wspomnialem w pierwszym poscie, ja prowadziem, a samochod oraz oc jest na moja mame (ktora uzyczyla mi samochodu), bez wzmianki o wspoluzytkowaniu pojazdu (w oc).

Przypuszczam, ze nie ma to zadnego znaczenia, ale wole sie upewnic.

I jeszcze jedno, rozumiem, ze przytoczony przez mnie w pierwszym poscie "gotowiec" wraz z oswiadczeniem sprawczyni, ze poczuwa sie do winy, jest wystarczajacy?

Dzieki za odpowiedzi! smile.gif

Napisano

> Mysle, ze sie pojawi, przeprowadzilem pobiezna psychoanalize w

> trakcie rozmowy .

> A nie orientujecie sie, jak wyglada kwestia mojego OC? Jak

> wspomnialem w pierwszym poscie, ja prowadziem, a samochod oraz

> oc jest na moja mame (ktora uzyczyla mi samochodu), bez wzmianki

> o wspoluzytkowaniu pojazdu (w oc).

> Przypuszczam, ze nie ma to zadnego znaczenia, ale wole sie upewnic.

> I jeszcze jedno, rozumiem, ze przytoczony przez mnie w pierwszym

> poscie "gotowiec" wraz z oswiadczeniem sprawczyni, ze poczuwa

> sie do winy, jest wystarczajacy?

> Dzieki za odpowiedzi!

Ważne że było OC a Ty masz odpowiedniej kat. PJ. No chyba że na aucie jest cesja bankowa a wtedy (tak kiedyś było, a może i jest dalej) w dokumentach bankowych są podane nazwiska osób mogących kierować dany pojazd, ale to i tak gdyby to Twoj pojazd był "sprawcą". A druk jest ok. Trzymaj kciuki za jutro, i za wizytę w ubezpieczalni.

Napisano

> Niestety po chwili konsternacji okazalo sie, ze kilka aut z

> przodu postanowilo kontynuowac jazde, zostalismy wiec ze

> sprawczynia sami.

No i wsumie dobrze zrobili bo ze sprawa niewiele mieli wspolnego skoro kolizja byla tylko miedzy toba a ta pania.

> 1. Chyba nie ulega watpliwosci, ze wina lezy po strony Pani, ktora

> najechala na moj tyl. Ona poczuwa sie do winy, wiec jest ok.

Owszem nie ulega watpliwosci. Tylko czy ta pani bedzie nadal tak samo myslec jutro. Na przyszlosc pamietaj zeby takie sprawy zalatwiac odrazu.

> 2. Nie wiem czy ma to jakies znaczenie, ale samochod, ktorym jechalem

> nalezy do mojej mamy ( ) - zarowno dowod jak i oc sa na nia -

> brak wzmianki o wspoldzieleniu pojazdu w oc. Z tym, ze skoro ja

> nie bylem sprawca, chyba nie ma to wiekszego znaczenia, mam

> racje?

Masz. Nie ma to zupelnie zadnego znaczenia.

> 3. Prawde mowiac, moje szkody, w porownaniu z samochodem owej Pani sa

> niewielkie, porysowany zderzak, ale dokladnie bede ogladac

> jutro, przy odpowiednim swietle. Czy jest sens dochodzic

> odszkodowania w porownaniu z iloscia formalnosci?

Jesli rzeczywiscie jest tylko porysowany zderzak to sprawa nie wyglada groznie. Ale szczerze w to watpie. Zwykle jest tak ze z wierzechu wyglada OK, a jak sie przyjrzy dokladnie to moze byc cos polamana, pokrzywione lub nawet powyginane. I zwykle nie widac tego dopuki sie choc troche nie zdemontuje samochodu - chocby zdejmie zderzak. Moim zdaniem

> 6. Poniewaz Pani ma wykupione AC, jakich papierow ode mnie moze

> wymagac?

Od ciebie zadnych. Ona sprawy ze swoim AC zalatwia we wlasnym zakresie.

Napisano
  • Autor

> Jesli rzeczywiscie jest tylko porysowany zderzak to sprawa nie

> wyglada groznie. Ale szczerze w to watpie. Zwykle jest tak ze z

> wierzechu wyglada OK, a jak sie przyjrzy dokladnie to moze byc

> cos polamana, pokrzywione lub nawet powyginane. I zwykle nie

> widac tego dopuki sie choc troche nie zdemontuje samochodu -

> chocby zdejmie zderzak.

No i powiem Ci, ze niestety trafiles w 10. Nie dawalo mi to spokoju i jakas godzine temu wybralem sie na stacje zeby obejrzec autko w lepszym swietle.

Otworzylem bagaznik (ktory podczas zdarzenia zawalony byl poweekendowymi klamotami), i okazalo sie, ze wywanik w bagazniku jakos dziwnie lezy... sick.gif. Pobiezne ogledziny ujawnily, ze po lewej stronie, w miejscu wygiecia blachy na wneke kola zapasowego zrobila sie lekka harmonijka (widac, ze blacha nie uklada sie tak, jak z drugiej strony). Podsumowujac, opierajac sie na polozeniu tapicerki auto jest krotsze o ~2cm shocked.gif.

No trudno, zobaczmy co z tego wyjdzie...

Napisano

> No i powiem Ci, ze niestety trafiles w 10. Nie dawalo mi to spokoju i

> jakas godzine temu wybralem sie na stacje zeby obejrzec autko w

> lepszym swietle.

> Otworzylem bagaznik (ktory podczas zdarzenia zawalony byl

> poweekendowymi klamotami), i okazalo sie, ze wywanik w bagazniku

> jakos dziwnie lezy... . Pobiezne ogledziny ujawnily, ze po lewej

> stronie, w miejscu wygiecia blachy na wneke kola zapasowego

> zrobila sie lekka harmonijka (widac, ze blacha nie uklada sie

> tak, jak z drugiej strony). Podsumowujac, opierajac sie na

> polozeniu tapicerki auto jest krotsze o ~2cm .

> No trudno, zobaczmy co z tego wyjdzie...

No wlasnie.

To teraz modl sie chlopie zeby baba sie jutro nie wyparla tego co sie stalo...

masz jakis swiadkow???

Napisano

> 1. Chyba nie ulega watpliwosci, ze wina lezy po strony Pani, ktora

> najechala na moj tyl. Ona poczuwa sie do winy, wiec jest ok.

Jest ok, ale już różne rzeczy przeszedłem przy takich stłuczkach i nie wiadomo czy np. pani nie zmieni zdania nagle.

> 2. Nie wiem czy ma to jakies znaczenie, ale samochod, ktorym jechalem

> nalezy do mojej mamy ( ) - zarowno dowod jak i oc sa na nia -

> brak wzmianki o wspoldzieleniu pojazdu w oc. Z tym, ze skoro ja

> nie bylem sprawca, chyba nie ma to wiekszego znaczenia, mam

> racje?

Masz rację, to nie ty byłeś sprawcą, ale zawsze jest warto dochodzić tego co ci się należy.

> 3. Prawde mowiac, moje szkody, w porownaniu z samochodem owej Pani sa

> niewielkie, porysowany zderzak, ale dokladnie bede ogladac

> jutro, przy odpowiednim swietle. Czy jest sens dochodzic

> odszkodowania w porownaniu z iloscia formalnosci?

W zasadzie żyjemy w takich czasach, gdzie funkcjonuje coś takiego jak podpis cyfrowy.. większość formalności (99%) można załatwić drogą telefoniczną i mailową przy dobrym wietrze i całość sprawy.

> 4. Jaki informacje, poza oczywistymi jak np. czas i miejsce

> zdarzenia, opis sytuacji (+ew. rysunek), osoby i pojazdy biorace

> udzial w stluczce, oswiadczenie o winie i podpisy, powinny

> pojawic sie w oswiadczeniu?

Ubezpieczalnia powinna dostarczyć ci czy to w formie kartek, czy pdf, czy cuś podobnego własny papierek, który po prostu wypełniasz. To co napisałeś + oświadczenie, że byłeś trzeźwy, nie brałeś prochów ani leków po których zakazane jest prowadzenie auta. Wypełniasz też takie rubryki jak nr. prawa jazdy itp.

> 5. Jak w moim przypadku wyglada dalsze postepowanie jesli chodzi o

> dochodzenia odszkodowania (oswiadczenie + numer polisy

> sprawczyni, i co dalej z tymi papierami)?

Jedyne co musisz zrobić, to wypełnić papiery i pozwolić rzeczoznawcy obejrzeć auto. Radzę jednak upewnić się, że pod samym zderzakiem nic się nie stało (mogła się wnieść tylna ścianka, uszkodzić zbrojenia itp. - czasami plastiki wyglądają nadzwyczaj dobrze).

> 6. Poniewaz Pani ma wykupione AC, jakich papierow ode mnie moze

> wymagac?

W zasadzie żadnych poza dowodem potwierdzającym tożsamość przy spisywaniu oświadczenia. To czy masz OC czy nie... to już nie jej problem tylko ewentualnie policji i ubezpieczalni. Tak samo aktualny przegląd itp.

> Bede wdzieczny za wszelkie rady w tej sprawie, ktora na szczescie

> byla dla mnie poki co nieznana.

> Z gory dziekuje za pomoc!

Nawet gdybyś miał dostać za naprawę tego auta kilkaset zł (200-300) to i tak warto wink.gif zawsze to trochę kasy w kieszeni, jeśli uszkodzenia są naprawdę znikome, nie musisz tego naprawiać... możesz się napić piwa wink.gif

> PS1 - czy gotowiec ponizej bedzie ok?

> http://www.pbuk.com.pl/docs/wspolne_oswiadczenie_pl.pdf

> PS2 - szczegolnie interesuje mnie odpowiedz na pyt. 2.

oświadczenie to jedno.... smile.gif i tak będziesz wszystko wypełniał w papierach ubezpieczalni i tak samo kobieta która spowodowała stłuczkę.

p.s. zastanów się czy nie warto z nią porozmawiać po prostu, spisać oświadczenie krótkie i na temat, gdzie przyznaje się do winy (pojazd marki xxxx należący do xxxx o nr. rej. xxxx dnia tego i tego o godzinie tej i tej uczestniczył w kolizji drogowej, kierująca pojazdem xxx najechała na pojazd yyy powodując uszkodzenia zzzzz, dopisz też kwotę na jaką się ugadacie - lakierowanie zderzaka średnio 300 zł - i dopisz, że kwota ta całkowicie pokrywa koszty szkody, że nie będziesz się już niczego więcej domagał i... na tym koniec.. nie trzeba biegać po ubezpieczalniach itp. kobieta nie straci zniżek z oc itd. itd. - obojgu będzie wam wygodniej

Napisano
  • Autor

@CiniO

Pasazer, ktory ze mna jechal. Od bidy moge szukac kierowcy, ktory jechal przede mna - mam numer rej.

@SataN

Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz crazy.gif

Napisano

Jutro??

Spisuje sie natychmiast a nie jutro. Teraz to mozesz ja cmoknac w pompke jak sie wyprze pad.gif

Napisano
  • Autor

A wlasnie ze nie grinser006.gif.

Rozmawialem dzisiaj rano z Pania i wyrazala chec dalszej wspolpracy.

Jestesmy juz konkretnie umowieni, papiery przygotowane.

Trzeba miec wiare w ludzi, miec trzeba spineyes.gif.

Napisano

> A wlasnie ze nie .

> Rozmawialem dzisiaj rano z Pania i wyrazala chec dalszej wspolpracy.

> Jestesmy juz konkretnie umowieni, papiery przygotowane.

> Trzeba miec wiare w ludzi, miec trzeba .

Nie mow hop. Podpiszesz to sie bedziesz cieszył.

Jezeli wszystko bedzie bez problemu to ok i masz szczescie natomiast wielu sprawców nawet po podpisaniu oświadczenia potem sie wypierało ze oni pochopnie napisali bo nie byli pewni itp.

W takich wypadkach jak Twoja ja ludziom nie wierze po prostu.

Napisano
  • Autor

Jednak mam szczescie smirk.gif

Papiery gotowe... i teraz do ubezpieczyciela.

Mam jeszcze 2 drobne pytania.

1. Przypuszczam, ze w trakcie oceny uszkodzen przez rzeczoznawce, bedzie chcial zobaczyc jak najmniej. Porysowany zderzak mnie nie rusza. Problemem jest natomiast lekko odksztalcona blacha podlogi bagaznika, w ogole, mam wrazenie, ze tyl auta jakos wyzej stoi confused.gif. I tutaj pojawia sie pytanie, czy warto jechac na jakas diagnostyke (nie wiem, geometrii pojazdu??), do fachowca, zeby obejrzal autko, powiedzial co jest uszkodzone i pozniej podczas ogledzin pojazdu przez rzeczoznawce zwrocic mu na to uwage?

2. Samochod Pani, ktora naparla na moj tyl jest w leasingu, w polisie ubezpieczeniowej, jako "osoba" ubezpieczona, jest leasingodawca. Chyba nie robi to roznicy?

I teraz tak z ciewosci zapytam.

Wiem, Polak potrafi nawet samochod z wiaty wyklepac grinser006.gif. Pytam mianowicie o mozliwosc rzeczywistej naprawy "skoszonego" (jesli nastapilo) auta, doprowadzenia do stanu sprzed kolizji.

O samochod dbalem, naprawialem kazda pierdolke, zainwestowalem w gaz, pozbywac hienki jakos mi sie nie widzi...

Napisano

> 1. Przypuszczam, ze w trakcie oceny uszkodzen przez rzeczoznawce,

> bedzie chcial zobaczyc jak najmniej. Porysowany zderzak mnie nie

> rusza. Problemem jest natomiast lekko odksztalcona blacha

> podlogi bagaznika, w ogole, mam wrazenie, ze tyl auta jakos

> wyzej stoi . I tutaj pojawia sie pytanie, czy warto jechac na

> jakas diagnostyke (nie wiem, geometrii pojazdu??), do fachowca,

> zeby obejrzal autko, powiedzial co jest uszkodzone i pozniej

> podczas ogledzin pojazdu przez rzeczoznawce zwrocic mu na to

> uwage?

Nie oglądaj autka sam z rzeczoznawcą. Wstaw do warsztatu i niech z mechanikiem ogląda. Jak moje autko kiedyś po porysowaniu oglądał, to się nie zgodziłem. Jak oglądał razem z mechanikiem to wycena była 5x wyższa. Odpowiedź na resztę pytań dostaniesz od mechanika.

Napisano
  • Autor

W kwestii formalnej grinser006.gif.

Naprawe chce zalatwic bezgotowkowo, ubezpieczyciel wskazuje mozliwe serwisy i tam auto bedzie reperowane, czy tez moge postawic auto u mojego zaufanego mechanika, "zaprosic" rzeczoznawce, i niech sobie fachowcy pogadaja?

@Kaizen

Tak chyba byloby najlepiej.

Przepraszam za te niby oczywiste pytania, wypytuje o wszystko, bo chcialbym zalatwic sprawe najlepiej jak to mozliwe.

Napisano

> Przepraszam za te niby oczywiste pytania, wypytuje o wszystko, bo

> chcialbym zalatwic sprawe najlepiej jak to mozliwe.

I bardzo dobrze, nie jest wstydem pytac. Im wiecej sie dowiesz , tym mniej rzeczy bedzie moglo Cie zaskoczyc.

Napisano

> Naprawe chce zalatwic bezgotowkowo, ubezpieczyciel wskazuje mozliwe

> serwisy i tam auto bedzie reperowane, czy tez moge postawic auto

> u mojego zaufanego mechanika, "zaprosic" rzeczoznawce, i niech

> sobie fachowcy pogadaja?

Jak masz dobrego mechanika to zostaw u niego samochod niech Ci robi. Nie polecam napraw bezgotowkowych, serwisy biora za nic kupe kasy. Sam zrobisz naprawe (bez druciarstwa) za polowe albo mniej tych kosztow jakie policzy serwis, a reszta kaski zostanie w kieszeni.

Napisano

po pierwsze - możesz jechać do ubezpieczyciela i obejrzeć auto z rzeczoznawcą

po drugie - to ty wybierasz mechanika

po trzecie - są ogledziny dodatkowe - wnioskuje o nie upowazniony warsztat ( jak dasz takie upowaażnienie warsztatowi ) lub Ty jak warsztat zauważy że jst więcej nie robi

po czwarte - warto sie zastanowic czy robic na kosztorys czy na faktry

Napisano

W przypadku szkod z OC sprawcy warto wstawic auto do autoryzowanego serwisu i rozliczaac bezgotowkowo uniknie sie stresow z niezaplaceniem VAT od wystawionej faktury za naprawe przez ubezpieczyciela sprawcy, uniknie sie oskarzen bezpodstawnych o niewlasciwa technologie itd a z ubezpieczycielem bedzie uzeralo sie ASO a nie Ty jesli za cos nie beda chcieli zaplacic... Poza tym zawsze jest szansa na autko zastepcze itd poza tym jak podejzewasz powazniejsze uszkodzenia zrolowana podloga bagaznika beda mogli to sprawdzic... To moje zdanie poparte jest doswiadczeniem po uzeraniu sie z jednym z TU. A przy szkodach z OC maja doprowadzic autko do stanu jak przed zdarzeniem. Pokryc inne szkody materialne i niematrialne/zdrowie/ jakie jestes w stanie im udowodnic , ze w wyniku zdarzenia ponisles do kwoty sumy gwarancyjnej jaka widnieje w OWU OC... i ktore reguluje ustawa...

pozdr.

M.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.