Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

nieodporna zawiecha na poslizgi

Featured Replies

Napisano

W weekend bylem na lotnisku w Kakolewie gdzie sprawdzilem sobie przyczepnosc auta rozpedzajac sie do ok 80km/h i wprowadzajac auto w kontrolowany poslizg (2x) na mokrym, bo padalo ale bez szalenstw. Teraz czuje ...i slysze, ze pojawily sie luzy na zawieszce. Kurna, przeciez mam oryginalne wahacze. Fakt, maja 50kkm ale zeby przez 2 male poslizgi dostalo luzow. Z tylu tez czos slysze ale moze to byc oslona tlumika, ktora mi sie kiedys oberwala. Postaram sie dzisiaj skoczyc na jakies szarpaki - dam znac.

Ogolnie jestem angryfire.gif

Napisano

Nie bez powodu sie mówi "nówka nie śmigana" ew "nie przechodzona". Niestety przy pewnym przebiegu żadne auto nie jest tak "ciasne" jak nowe i nawet przy wymienionych częściach. Co zas Twojego przypadku się tyczy to rzeczywiście można się poddenerwować że po 50tys nowe wahacze lecą , choć z drugiej strony aż 50kkm.

Napisano

> W weekend bylem na lotnisku w Kakolwie gdzie sprawdzilem sobie

> przyczepnosc auta rozpedzajac sie do ok 80km/h i wprowadzajac

> auto w kontrolowany poslizg (2x) - bez szalenstw. Teraz czuje

> ...i slysze, ze pojawily sie luzy na zawieszce. Kurna, przeciez

> mam oryginalne wahacze. Fakt, maja 50kkm ale zeby przez 2 male

> poslizgi dostalo luzow. Z tylu tez czos slysze ale moze to byc

> oslona tlumika, ktora mi sie kiedys oberwala. Postaram sie

> dzisiaj skoczyc na jakies szarpaki - dam znac.

> Ogolnie jestem

nie no bezsens, zeby przez poslizg Ci sie zawieszenie zwalilo, jest to az nie mozliwe...

Napisano

> ...i slysze, ze pojawily sie luzy na zawieszce. Kurna, przeciez

Dochodzę do wniosku, że trzeba się przyzwyczaić albo zmienić samochód...podczas kilku dni mokrych i chłodnych zawieszenie w moim samochodzie było jak "nowe". Znikły stuki prawego sworznia, nic nie grzechotało w lewej kolumnie McP...dziś jest sucho, odrobinę cieplej i stuki i grzechoty powróciły sick.gif. O ile przeboleje sworzeń, bo to tylko kwestia wymiany wahacza (nic to że po 20kkm) to w dalszym ciągu nie wiem co może grzechotać jak poluzowane kołpaki w okolicach lewej kolumny McP

Napisano

Taka ciekawostka: mialem w swojej "karierze" DU Espero praktycznie fabrycznie nowe i w 3 lata zrobilem niecale 100000km i po tym czasie w zawieszeniu tylko RAZ wymieniłem (przy przebiegu ok. 60000) końców drążków, łączniki stabilizatora i..... NIC WIĘCEJ !! Dopiero po tym przebiegu (po ok. 100tys.km) jak go sprzedawałem do wymiany były przednie amorki i jeden sworzeń wachacza prawego....

Myśle że zawieszenie to największy i bardzo długi MINUS Bravo/Brava, bo pomijając już tą trwałość, prowadzenie jest przeciętne - porównuje to do poprzednich własnych aut, jak i auto w rodzinie czy innych którymi mialem możliwość więcej pojeździć.

Napisano

ja zrobilem110kkm na orginalnym zawieszeniu zanim zaczelo pukac ale jak juz zacznie to n iekonczaca sie opowiesc jest jesli sie naprawia zamiennikami

trw i orginaly sa dosc trwale

najwieksza boloczka w moim fiacie to jakosc kabiny tzn trzeszczace od zimna plastiki jesli by nie to uznalbym go za rewelacyjny samochod

tzn tragedii nie ma ale lekko czasem cos grzechocze angryfire.gif

Napisano

Powiem tak! Mialem stuki puki i bujało mi kierownikiem! W niedziele miałem ostre chamowanie i około 10m jazdy na zblokowanych kołach po mokrym i lisciach! i co? Kurde puka jakby mniej i przestało bujać kierownikiem zeby.GIF szok! Co do zawieszki to powiem ze jestem bardzo rozczarowany! to moje piate auto i stwierdzam ze w Wartburgu było trwalsze! Tu ciagle cos stuka i puka! Tak samo mialem w Sienie! Tam wymieniłem gumy od stabilizatorów i po 10 tyś poszly w pizdu na nowo :/ W Uno znowu dawał w dupe tył a konkretnie amorki do wymiany co 20 tyś! O maluchu nie bede wspominał bo woz drabiniasty ma lepsze rozwiazania zawieszenia!

Napisano

dodam ze mam jeszcze orginalne 10 letnie amory ktore przechodza bez najmniejszych ale przeglad wink.gif

orginalne zaiweszenie padlo po okolo 110kkm

zamienniki niektore nie ciagna nawet 10kkm wiec sami sobie odpowiedzcie co warto kupowac

ciekawe tylko czemu brachowi 50kkm i co s zaczelo pukac dziwne no.gif

Napisano

Potwierdze. Na oryginalach przy ok 105kkm zaczely sie stuki wieksze (do tego czasu jedna koncowka drazka wymieniana).

Co do prowadzenia to sie nie zgodze. Bravo prowadzi sie przyzwoicie. Moze oponki jakies na wyprzedazy kupiles?

Napisano

> Potwierdze. Na oryginalach przy ok 105kkm zaczely sie stuki wieksze

> (do tego czasu jedna koncowka drazka wymieniana).

nie zaprzeczam, bardzo możliwe że na oryginałach i od wyjazdu z fabryki pewnie tez mozna te 100tyskm zrobić łatwo jednak w innych autach nawet przy wymianach elementów zawieszenia na jakies zamienniki (napewno podobnej "średniej" jakości jak i do nas) auta jeżdzą dłużej, wiec jest tu jakiś problem konstrukcyjny

> Co do prowadzenia to sie nie zgodze. Bravo prowadzi sie przyzwoicie.

nie mówie że sie prowadzi źle, prowadzi sie przeciętnie poprostu, teraz sie przyzwyczailem, ale przez jakiś czas po kupnie hamowalem przed każdym zakrętem bo bałem sie ze na zakręcie sie przewróce biglaugh.gif (oczywiscie wszystko sprawne bylo)takie mialem poprostu odczucia na początku ale to przez poprzednie auto - Calibre.

> Moze oponki jakies na wyprzedazy kupiles?

oponki letnie mam komplecik nowych (tzn. juz teraz uzywane) dość sportowych Marangoni Zeta Linea 195/50/15 więc myśle że one jedynie na plus poprawiają aut w prowadzeniu.

277769685-TYRE_zetalinea.jpg

post-73650-14352475565765_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

Uff... wahacze cale! Luz pojawil sie na koncowce drazka kierowniczego. Tak czy siak z dalszym opanowywaniem auta w poslizgu, poczekam na sniezny pyl, co by nie zostawic po drodze zawieszenia.

Niestety stowka z haczykiem poleci za wydawaloby sie bezpieczne dla autka cwiczenia szalonej kierownicy...

Napisano
  • Autor

> Co do prowadzenia to sie nie zgodze. Bravo prowadzi sie przyzwoicie.

Musze zajac swoj glos w tej kwestii. Prowadzi sie rewelacyjnie, wygodnie i na wysokim poziomie komfortu ...przy gladkiej jezdni !!! Przy dziurach zaczyna sie juz lomot ...a komfort spada drastycznie. Nie chodzi o luzy w zawieszeniu bo nawet przy zdrowym podwoziu zawieszka nie jest cicha. Przydaly by sie jeszcze bardziej miekkie sprezynki. A tak, nie mam zastrzezen!

Napisano

U mnie koncowki drazkow byly do wymiany po przejechaniu odcinka Płońsk --- Warszawa. Nadmienie, ze w Płońsku zostały założone nowe (niestety nieoryginalne) smile.gif

Napisano
  • Autor

Nie wiesz jakiej marki ? Uchron kolegow przed podobna wtopa zlosnik.gif

Napisano

Prowadzi sie rewelacyjnie,

> wygodnie i na wysokim poziomie komfortu ...przy gladkiej jezdni

> !!! Przy dziurach zaczyna sie juz lomot ...a komfort spada

> drastycznie. Nie chodzi o luzy w zawieszeniu bo nawet przy

> zdrowym podwoziu zawieszka nie jest cicha. Przydaly by sie

> jeszcze bardziej miekkie sprezynki. A tak, nie mam zastrzezen!

Też nie mam zastrzeżeń do prowadzenia i potwierdzam powyższe. Ale z innej beczki , dwa tygodnie wstecz wymieniłem amory. Miałem oryginały Magneti Marelli teraz założyłem KYB i stwierdzam, że komfort jazdy się pogorszył. Zawieszenie twardsze, bardziej czuje dziury w jezdni na własnym dupsku.

Czy jest to domena nówek i po jakimś czasie trochę zmiękną czy tak zostanie?

Napisano

a trza sie bylo wstrzymac do sniegu i lodu zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

Domena nowek. Stare tracily olej i z czasem (niezauwazalnie) robily sie bardziej "komfortowe".

Napisano
  • Autor

> Dochodzę do wniosku, że trzeba się przyzwyczaić albo zmienić samochód...

Juz mysle nad tym drugim... Przez pierwsze przechodze juz 5 lat biglaugh.gif

> podczas kilku dni mokrych i chłodnych zawieszenie w moim samochodzie było jak "nowe"

potwierdzam

> to w dalszym ciągu nie wiem co może grzechotać jak poluzowane kołpaki w okolicach lewej kolumny McP

Szarpaki. Panu kierownikowi zgrzewa i Ci sprawdzi bez kolejki ok.gif

Napisano
  • Autor

A jednak. Poszla koncowka drazka kierowniczego. Coz, kruche mamy podwozie i trzeba sie z tym pogodzic.

Napisano

> Szarpaki. Panu kierownikowi zgrzewa i Ci sprawdzi bez kolejki

Wiesz co...przechodziłem przez szarpaki kilka razy (w ramach darmowych przeglądów w DU i FIAcie) i żadne szarpaki nie wykryły przyczyn stukania tylnych amorków (sprawność po 78%). Wymieniłem je na własne ryzyko i okazało się że rozwulkanizowały się tuleje met.-gum. na końcach. NIKT nie potrafił wskazać co 'dudni' - podejrzewam, że z tym grzechotaniem z przodu będzie podobnie... smirk.gif Prawdziwi mechanicy i fachowcy wymarli, a to to co pozostawało w warsztatach i ASO to bez wydruku komputera nie tyka się samochodu.

Napisano
  • Autor

> a trza sie bylo wstrzymac do sniegu i lodu

Jedna fala juz byla tylko szybko stopnial ... a szkoda, bo akurat wtedy bylem w tym Kakolewie. Teraz bez sliskiego pod kolami ani rusz ok.gif

Napisano
  • Autor

> Co zas Twojego przypadku się tyczy to rzeczywiście można się poddenerwować że po 50tys nowe wahacze lecą , choć z drugiej strony aż 50kkm.

Sprawdzilem, maja dopiero 43kkm. Mam tylko nadzieje, ze przejada drugie tyle. I moze niby maja az 43kkm, to podobno oryginaly zyja dluzej.....

Napisano
  • Autor

Fakt, z amorkami juz gorzej. Przechodzilem przez to w garbie. Ale tak jak mowisz, trzeba sobie czasem samemu radzic. Gorzej jak sa "dwie lewe", a w takim wypadku z naszymi mechanikami mozna sobie zrujnowac albo kieszen albo auto no.gif

Napisano

> Sprawdzilem, maja dopiero 43kkm. Mam tylko nadzieje, ze przejada

> drugie tyle. I moze niby maja az 43kkm, to podobno oryginaly

> zyja dluzej.....

To co ja mam powiedzieć? Przed wakacjami wymieniłem wahacz, a po wakacjach byłem na przeglądzie (5kkm max) i spec już się do niego przyczepił :/ Szlak może człowieka trafić. Z drugiej strony mam wahacz z ASO wymieniony rok temu i luzów brak. Ten co szwankuje to z allegro :/

Napisano
  • Autor

Panuje tu opinia, ze wszystkie nieoryginalne sa do bani. Siedze tu juz spory kawalek czasu i siegajac wstecz, zdecydowanie sie pod tym podpisuje. Kazdy, ktoremu siadaly wahacze mial zamontowane jakies niefirmowe. Lepiej zainwestowac w fiatowskie bo w koncu z ich zmiana wiaza sie jeszcze koszty wymiany oraz wykonania zbieznosci...

Napisano

> Prawdziwi mechanicy i fachowcy wymarli, a to to co pozostawało w

> warsztatach i ASO to bez wydruku komputera nie tyka się

> samochodu.

Potwierdzam.

Byłem na kontroli zbieżności w stacji diagnost. po wymianie amorów. Po wjeździe na płytę była lekka rozbiezność. Pan wlazł do kanału zaczął ustawiać i "ustawił". Wykazało +0 OK. Zapłaciłem 36 zł i pojechałem do domu. W czasie jazdy zauważyłem, że kierownica przy jeździe na wprost jest lekko skręcona w lewo. Na drugi dzień pojechałem z zapytanie dlaczego Pan mi tak zrobił. Zaczął znowu regulować ( cztery razy wjeżdzałem na kanał, jeździłem po placu ) i w końcu mówi , że się nie da.

Niestety będę musiał sobie sam to zrobić ( jak dużo innych napraw , które przerastają "fachowców.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.