Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kolejna Asterka ustrzelona przez TIRa

Featured Replies

Napisano

Witam

Dzisiaj rano przed Nysą TIR mi zaparkował w asterce.

No może nie tyle zaparkował, co walnał w tył i to zdrowo wrrr.gif

Najpierw foty:

Zrobiona jak sie tylko rozjaśniło

db467d1e2cc55f5b.jpg

Sprawca

6f4f13779a2554ba.jpg

464a4500fc2d4b42.jpg

f7786168e26a8cd6.jpg

A było tak:

Jade sobie wyprzedzam pare autek, w lustrach widze jak tir se nieżle sieje spustoszenie za mną... sieje groze na prawo i lewo.

Ja osobówką wyprzedzam, a ten idzie równo zemną (pare aut za mną) Co wyprzedza to komuś wymusza z naprzeciwka, daje po długich i halogenami. Było nawet tak że ja nie zdecydowałem sie wyprzedzać a pan z TIRa owszem. yikes.gif

Dojezdrzam do małego wzniesienia, auta zwalniają (skrzyżowanie, ogranicznie do 50) Widze że zrobił sie mały tłok ludzie hamują, ja trzymam 20-30m odstęp. I widze w lustrach jak pan TIRowiec wyprzedza auto za mną (na ciągłej i pod wzniesienie) Jest już za mną i widze tylko jak daje po długich.... halogeny... kilka błyśnieć (myślałem że może będzie wyprzedzał, albo w razie co hamował na lewym pasie obok mnie) i pierdyk!! Jak mi załadował tak popchnął mnie z 30m (akurat tyle co miałem odstępu) Huk, szyba sie sypie, asterka podskoczyła tyłem.

Hamujemy awaryjne i pobocze.

Pan z Tira wyskakuje i drze jape że mu zajechałem itd.

Za chwile przychodzi pan który wszystko widział i sie zatrzymał (chwała takim ludziom za to bo już go miałem furious.gifpiesc.gif)

Okazało sie że Pan (świadek) nie tylko widział ale też miał już dzwonić na Policje bo widział co TIRowiec tworzy na drodze... no ale nie zdążył.

Powymienialiśmy wyzwiska z Panem z Tira. Zapytałem o wykresówke i prędkość, gdzie ma drugiego kierowce, czy spał coś przez ostatnie 30 godz, czy coś pił itd (wyglądał jak smierć na nogach, ledwo co sie trzymał) Pan Tirowiec mnie olał i po prostu poszedł sie wysikać (pewnie wcześniej nie mógł sobie na to pozwolić bo sie śpieszył, a tu stłuczka jest okazja to można sie iść wysikać) ziew.gif

Ide zbierać ramie wycieraczki blende z klapy itd. a tu nagle pan wskakuje do TIRa i długa.

Świadek wskakuje do auta i go goni. Ja biegne do auta.

Jak dobiegłem, 100m dalej świadek zajchał mu droge i zmuśił do zatrzymania. nono.gif

Tu troche omine...

Przyjechała Policja, wersja świadka, wersja moja, pan z tira poprawia kalesony. hahaha.gif (wyglądał jak ferdek z kiepskich) Miał do powiedzenia tylko pare epitetów

Więc zamkneli go w busie. Ja dostałem Miłego Pana Policjanta, tirowiec złego Pana Policjanta. busted.gif

Udałem sie do radiowozu w celu spisania danych sprawcy. Sprawca nie chciał dać dokumentów do kontroli, ale po grożbach panów niebieskich dał ale papiery od naczepy... i tak zabawa przez 10min. spineyes.gif

Według tachografu pan TIRowiec miał 72km/h, ja jakieś 50km/h

Co do auta to klapa napewno do wymiany, zakleszczona itd

Podłoga w bagarzniku mała harmonijka

pas tylni zgnieciony

Zderzak wyrwany z zaczepów, ba nawet przepchany przez śruby i wgnieciony w auto

hak (nie widać na zdjęciach bo składany) troche pomógł pewnie byłyby większe straty

boczki plastyków w aucie połamane

zawiasy od klapy tak wgniecione że wyszły przez plastyki wew auta hmm.gif

i co najgorsze mnie martwi:

prawe przednie drzwi zblirzyły sie do nadkola

chyba przecieka zbiornik paliwa

boli szyja i kręgosłup, nie tylko mnie ale też moja serce.gif

Jutro rano wstawie więcej fotek

Napisano

> Witam

> Dzisiaj rano przed Nysą TIR mi zaparkował w asterce.

> No może nie tyle zaparkował, co walnał w tył i to zdrowo

> Najpierw foty:

> Zrobiona jak sie tylko rozjaśniło

> Sprawca

> A było tak:

> Jade sobie wyprzedzam pare autek, w lustrach widze jak tir se nieżle

> sieje spustoszenie za mną... sieje groze na prawo i lewo.

> Ja osobówką wyprzedzam, a ten idzie równo zemną (pare aut za mną) Co

> wyprzedza to komuś wymusza z naprzeciwka, daje po długich i

> halogenami. Było nawet tak że ja nie zdecydowałem sie wyprzedzać

> a pan z TIRa owszem.

> Dojezdrzam do małego wzniesienia, auta zwalniają (skrzyżowanie,

> ogranicznie do 50) Widze że zrobił sie mały tłok ludzie hamują,

> ja trzymam 20-30m odstęp. I widze w lustrach jak pan TIRowiec

> wyprzedza auto za mną (na ciągłej i pod wzniesienie) Jest już za

> mną i widze tylko jak daje po długich.... halogeny... kilka

> błyśnieć (myślałem że może będzie wyprzedzał, albo w razie co

> hamował na lewym pasie obok mnie) i pierdyk!! Jak mi załadował

> tak popchnął mnie z 30m (akurat tyle co miałem odstępu) Huk,

> szyba sie sypie, asterka podskoczyła tyłem.

> Hamujemy awaryjne i pobocze.

> Pan z Tira wyskakuje i drze jape że mu zajechałem itd.

> Za chwile przychodzi pan który wszystko widział i sie zatrzymał

> (chwała takim ludziom za to bo już go miałem )

> Okazało sie że Pan (świadek) nie tylko widział ale też miał już

> dzwonić na Policje bo widział co TIRowiec tworzy na drodze... no

> ale nie zdążył.

> Powymienialiśmy wyzwiska z Panem z Tira. Zapytałem o wykresówke i

> prędkość, gdzie ma drugiego kierowce, czy spał coś przez

> ostatnie 30 godz, czy coś pił itd (wyglądał jak smierć na

> nogach, ledwo co sie trzymał) Pan Tirowiec mnie olał i po prostu

> poszedł sie wysikać (pewnie wcześniej nie mógł sobie na to

> pozwolić bo sie śpieszył, a tu stłuczka jest okazja to można sie

> iść wysikać)

> Ide zbierać ramie wycieraczki blende z klapy itd. a tu nagle pan

> wskakuje do TIRa i długa.

> Świadek wskakuje do auta i go goni. Ja biegne do auta.

> Jak dobiegłem, 100m dalej świadek zajchał mu droge i zmuśił do

> zatrzymania.

> Tu troche omine...

> Przyjechała Policja, wersja świadka, wersja moja, pan z tira poprawia

> kalesony. Miał do powiedzenia tylko pare epitetów

> Więc zamkneli go w busie. Ja dostałem Miłego Pana Policjanta,

> tirowiec złego Pana Policjanta.

> Udałem sie do radiowozu w celu spisania danych sprawcy. Sprawca nie

> chciał dać dokumentów do kontroli, ale po grożbach panów

> niebieskich dał ale papiery od naczepy... i tak zabawa przez

> 10min.

> Według tachografu pan TIRowiec miał 72km/h, ja jakieś 50km/h

> Co do auta to klapa napewno do wymiany, zakleszczona itd

> Podłoga w bagarzniku mała harmonijka

> pas tylni zgnieciony

> Zderzak wyrwany z zaczepów, ba nawet przepchany przez śruby i

> wgnieciony w auto

> hak (nie widać na zdjęciach bo składany) troche pomógł pewnie byłyby

> większe straty

> boczki plastyków w aucie połamane

> zawiasy od klapy tak wgniecione że wyszły przez plastyki wew auta

> i co najgorsze mnie martwi:

> prawe przednie drzwi zblirzyły sie do nadkola

> i chyba przecieka zbiornik paliwa

> boli szyja i kręgosłup, nie tylko mnie ale też moja

> Jutro rano wstawie więcej fotek

No to współczucie.

Ja miałęm kiedyś taki przypadek z tirem. Na szczęście nie było wypadku ale była wtedy ostra zima (parę lat temu) i trasę ok 80km którą zawsze robiłem w ok 40-50 min zrobiłęm w ponad 2,5 godz tyle yło śniegu. Bardzo ślisko prędkość ok 30 km/h a jakiś debil w tirze trzymał się mojego zderzaka. Aby go zmusić do oddalenia się lewą nogą naciskałem pedał hamulca tak aby tylko zapaliały się światła stopu i to go zmuszało to przychamowania. Robiłem tak co kilka sekund. Jak dojechałeł do domu to nogi mi się uginały od zmęczenia i zdenerwowania. Miałem jak z waty jak bym parokrotnie wchodził na najwyższy wieżowiec świata. No i ta wizja przez 2,5 godz że może mnie poprostu staranować gdy tylko wpadnie w poślizg angryfire.gif

Napisano

> boli szyja i kręgosłup, nie tylko mnie ale też moja

> Jutro rano wstawie więcej fotek

Współczuję i mam tylko nadzieje że pan z Tira nie był ubezpieczony w Warcie bo ja właśnie zaczynam z nimi wchodzic na droge sądową w zwiazku z moja kolizja i naliczeniem kwoty odszkodowania.

A co do szyji to niema żartów do lekarza po pierwsze dla zdrowia , po drugie za szyję jest wysokie odszkodowanie więć przunajmniej nie bedziesz cierpiał za darmo-wkońcu to nie twoja wina! 20.GIF

Napisano

Dzizas chlopie dobrze ze jestes teraz z nami i wogole na tym swiecie bow.gif Tirowcowi to przydalby sie jakis konkretny wpie.... np od jakis typkow co tiry zwijaja z parkingow, moze wtedy by sie nauczyl pokory. A co do auta to mam zle przeczucia. Wydaje mi sie ze bedziesz musial sie z nim rozstac oslabiony.gif

Napisano

> Tu troche omine...

i bardzo dobrze mam nadzieje że mu w..b...a spusciłeś ok.gif bo ja to bym mu grrrrr wrrr.gif

Napisano

> Witam

> Dzisiaj rano przed Nysą TIR mi zaparkował w asterce.

współczuje

> boli szyja i kręgosłup, nie tylko mnie ale też moja

Dużo zdrowia i pozdrowienia

----------------------------------------------------------------

asterka kombi 1995 1.6 16v zagazowana + cb

Napisano

To jest jakieś fatum nad Asterkami zwłaszcza kombi w kolorze białym, dodając moją pukniętą w tylną klape to już trzecia w tym miesiącu tylko z forum... alien.gif

Napisano
  • Autor

> To jest jakieś fatum nad Asterkami zwłaszcza kombi w kolorze białym,

> dodając moją pukniętą w tylną klape to już trzecia w tym

> miesiącu tylko z forum...

Fatum i to straszne. Jak asterka będzie sie nadawać do jazdy to trza ją poświęćić, wezwać egrorcyste i kupić jakiś amulet.

Wszystko było dobrze super itd aż tu nagle, auto sie sypie cięgle coś, a wczoraj to... ktoś mi zauroczył autko, albo jakiś urok rzucił

Co do szyji to teraz dopiero czuje że boli wcześniej czułem że ją mam... ide do lekarza bo głową ruszyć nie moge.

TIRowiec był ubezpieczony w PZU, zaraz do nich dzwonie.

Podjade jeszcze do kolegi ze stacji diagnostycznej, niech mi sprawdzi zbierzność (robi laserowo) to wyjdzie czy se nic nie poprzesówało (chyba tak sie da... niewiem dokładnie)

Dodam tylko jeszcze że po uderzeniu w aucie był niezły sajgon

radio wyskoczyło z kieszeni (wurwało zaczepy)

dokumenty papierki itd z półki pod schowkiem leżały na mojej serce.gif

dywaniki były zupełnie gdzie indziej

Ponadto plastiki trzeszczą i są luźne (na niektórych widać jak śrubki mocujące sie poprzesówały)

Jade na kanał oglądać auto od spodu, podłoge i ten zbiornik

Napisano

Współczuję. Co do szyi, to obowiązkowo idź do lekarza, kiedyś z kumplem zaliczyliśmy strzał w zadek od mocno rozpędzonej osobówki, mi się nic nie stało, ale on łaził ponad miesiąc w kołnierzu i po roku nadal odczuwa to uderzenie. Z tego co pamiętam to dostał nawet ileś tam % uszczerbku na zdrowiu.

Moja astra zaliczyła w przeszłości podobne ale dużo słabsze uderzenie. Robiona była klapa i prostowany pas, ale nie była to zbyt fachowa robota, sporo można by było poprawić. Jeżeli zbieżność auta jest u Ciebie ok, to mimo wszystko naprawa może okazać się kosztowna...

Znając życie to cieknący zbiornik zawdzięczasz hakowi... Nie zawsze oznacza on zabezpieczenie tyłu...

> Fatum i to straszne. Jak asterka będzie sie nadawać do jazdy to trza

> ją poświęćić, wezwać egrorcyste i kupić jakiś amulet.

> Wszystko było dobrze super itd aż tu nagle, auto sie sypie cięgle

> coś, a wczoraj to... ktoś mi zauroczył autko, albo jakiś urok

> rzucił

> Co do szyji to teraz dopiero czuje że boli wcześniej czułem że ją

> mam... ide do lekarza bo głową ruszyć nie moge.

> TIRowiec był ubezpieczony w PZU, zaraz do nich dzwonie.

> Podjade jeszcze do kolegi ze stacji diagnostycznej, niech mi sprawdzi

> zbierzność (robi laserowo) to wyjdzie czy se nic nie

> poprzesówało (chyba tak sie da... niewiem dokładnie)

> Dodam tylko jeszcze że po uderzeniu w aucie był niezły sajgon

> radio wyskoczyło z kieszeni (wurwało zaczepy)

> dokumenty papierki itd z półki pod schowkiem leżały na mojej

> dywaniki były zupełnie gdzie indziej

> Ponadto plastiki trzeszczą i są luźne (na niektórych widać jak śrubki

> mocujące sie poprzesówały)

> Jade na kanał oglądać auto od spodu, podłoge i ten zbiornik

Napisano
  • Autor

> Współczuję. Co do szyi, to obowiązkowo idź do lekarza, kiedyś z

> kumplem zaliczyliśmy strzał w zadek od mocno rozpędzonej

> osobówki, mi się nic nie stało, ale on łaził ponad miesiąc w

> kołnierzu i po roku nadal odczuwa to uderzenie.

Byliśmy na prześwietleniu w szpitalu, ale lekarz jakiś małomówny. Powiedział tylko tyle że nie jest aż tak źle, i że mamy se kupić w aptece kołnierze ortopedyczne. Będe to musiał jeszcze skonsultować z jakimś lekarzem.

> Moja astra zaliczyła w przeszłości podobne ale dużo słabsze

> uderzenie. Robiona była klapa i prostowany pas, ale nie była to

> zbyt fachowa robota, sporo można by było poprawić.

Ja na spokojnie z tatem i bratem oglądneliśmy auto, i chyba nie jest tak źle. Podłoga chyba prosta, coś mi sie zdawała ta harmonijka (ciemno było jak to oglądałem). Zastanawia mnie to przesunięcie drzwi.

> zbieżność auta jest u Ciebie ok, to mimo wszystko naprawa może

> okazać się kosztowna...

Co do geometri to pojechałem ale na zbieżność jest tyle os że trza czekać do jutra.

> Znając życie to cieknący zbiornik zawdzięczasz hakowi... Nie zawsze

> oznacza on zabezpieczenie tyłu...

To samo podejrzewam że cieknie, przez ten hak

W poniedziałek będzie rzeczoznawca, zobaczymy jak będzie z kosztorysem (ale zakładam że będzie walka) sciana.gif

Napisano

Trzeba mu bylo mocniej odjechac. Ja jestem chory jak jedzie za mna ciezarowka.

A juz jak wjezdzam do Klodzka od strony Nysy i jedzie za mna takie bydle to zjezdzam na pobocze. Dzieki temu raz uniknalem skasowania auta TIR wpadl do miasta i przestawil 3 samochody crazy.gif

Napisano

> Fatum i to straszne. Jak asterka będzie sie nadawać do jazdy to trza

> ją poświęćić, wezwać egrorcyste i kupić jakiś amulet.

> Wszystko było dobrze super itd aż tu nagle, auto sie sypie cięgle

> coś, a wczoraj to... ktoś mi zauroczył autko, albo jakiś urok

> rzucił

> Co do szyji to teraz dopiero czuje że boli wcześniej czułem że ją

> mam... ide do lekarza bo głową ruszyć nie moge.

> TIRowiec był ubezpieczony w PZU, zaraz do nich dzwonie.

> Podjade jeszcze do kolegi ze stacji diagnostycznej, niech mi sprawdzi

> zbierzność (robi laserowo) to wyjdzie czy se nic nie

> poprzesówało (chyba tak sie da... niewiem dokładnie)

> Dodam tylko jeszcze że po uderzeniu w aucie był niezły sajgon

> radio wyskoczyło z kieszeni (wurwało zaczepy)

> dokumenty papierki itd z półki pod schowkiem leżały na mojej

> dywaniki były zupełnie gdzie indziej

> Ponadto plastiki trzeszczą i są luźne (na niektórych widać jak śrubki

> mocujące sie poprzesówały)

> Jade na kanał oglądać auto od spodu, podłoge i ten zbiornik

Zbieznosc bedzie raczej ok. Powinienes zmierzyc polozenie punktow bazowych karoserii wtedy bedziesz dokladnie wiedzial co i o ile sie przesunelo.

Napisano

Jak najbardziej walcz. Ja po swojej asterce widzę, że chyba większe stłuczki łatwiej się naprawia niż takie, w krórych na pierwszy rzut oka niewiele się stało. Jeśli już coś jest pogniecione i widać deformację, to po prostu blachy się wymienia. U mnie pozostało trochę drażniących pamiątek w bagażniku...

A zresztą co tam samochód, grunt, że Wam się nic poważnego nie stało. Tylko mówię z doświadczenia, z takimi urazami trzeba bardzo uważać, kumpel też u pierwszego lekarza dostał polecenie kupna kołnierza, a jeszcze tego samego wieczora, szyja tak go zaczęła boleć (czego Wam nie życzę), że wylądował w szpitalu. Tak więc lepiej to skonsultować z drugim lekarzem i jeśli będzie do tego podstawa, walczyć o odszkodowanie.

> Byliśmy na prześwietleniu w szpitalu, ale lekarz jakiś małomówny.

> Powiedział tylko tyle że nie jest aż tak źle, i że mamy se kupić

> w aptece kołnierze ortopedyczne. Będe to musiał jeszcze

> skonsultować z jakimś lekarzem.

> Ja na spokojnie z tatem i bratem oglądneliśmy auto, i chyba nie jest

> tak źle. Podłoga chyba prosta, coś mi sie zdawała ta harmonijka

> (ciemno było jak to oglądałem). Zastanawia mnie to przesunięcie

> drzwi.

> Co do geometri to pojechałem ale na zbieżność jest tyle os że trza

> czekać do jutra.

> To samo podejrzewam że cieknie, przez ten hak

> W poniedziałek będzie rzeczoznawca, zobaczymy jak będzie z

> kosztorysem (ale zakładam że będzie walka)

Napisano
  • Autor

> Zbieznosc bedzie raczej ok. Powinienes zmierzyc polozenie punktow

> bazowych karoserii wtedy bedziesz dokladnie wiedzial co i o ile

> sie przesunelo.

Ale gdzie sie coś takiego robi, i ile to może kosztować?

Napisano

> Ale gdzie sie coś takiego robi, i ile to może kosztować?

Niestety pomiar na plycie samochodu najblizej Walbrzych lub Wroclaw.

A gdzie robiles zbieznosc w Kłodzku?

Napisano

> Ale gdzie sie coś takiego robi, i ile to może kosztować?

Na tvnturbo niedawno byl program o tym. Pomiar kosztuje cos okolo 250zeta (wg urzedowego cennika), urzadzenie do pomiaru to chyba car-o-liner

Napisano
  • Autor

> Na tvnturbo niedawno byl program o tym. Pomiar kosztuje cos okolo

> 250zeta (wg urzedowego cennika), urzadzenie do pomiaru to chyba

> car-o-liner

Zobaczymy co powie rzeczoznawca, klapy narazie nieruszam (bo niby nie wolno nic robić zanim nie będzie oględzin) Ciekawe ile wycenią... ciekawe jakie sie kryją zniszczenia pod klapą, napewno pas tylni ruszony (zwinął sie jak naleśnik)

Pies narzeka bo zawsze wskakiwał do auta z tyłu. a teraz musi przez drzwi, czego wcześniej mu zabraniałem. A teraz mu każe i on głupieje.

Musiałem też kupić nową skrzyneczke narzędziową bo stara tak walnęła o klape że sie połamała, dobrze że psa nie zabrałem ze sobą bo by chyba nie przeżył tego.

Napisano

> Zobaczymy co powie rzeczoznawca, klapy narazie nieruszam (bo niby nie

> wolno nic robić zanim nie będzie oględzin) Ciekawe ile

> wycenią... ciekawe jakie sie kryją zniszczenia pod klapą,

> napewno pas tylni ruszony (zwinął sie jak naleśnik)

> Pies narzeka bo zawsze wskakiwał do auta z tyłu. a teraz musi przez

> drzwi, czego wcześniej mu zabraniałem. A teraz mu każe i on

> głupieje.

> Musiałem też kupić nową skrzyneczke narzędziową bo stara tak walnęła

> o klape że sie połamała, dobrze że psa nie zabrałem ze sobą bo

> by chyba nie przeżył tego.

No mial psiak fuksa waytogo.gif

Pamietaj ze z OC sprawcy musza byc naprawione wszystkie szkody powstale w wyniku kolizji, nawet ta polamana skrzynka narzedziowa powinna byc uwzgledniona w kosztorysie. Wiozlbys laptopa ktory uleglby uszkodzeniu w kolizji to musza tez go uwzglednic.

Napisano
  • Autor

Nie moge sie doczekać na spotkanie z panem likwidatorem...

Jak narazie zaówarzyłem że zaczęły trzeszczeć drzwi kierowcy na dziurach, nie plastyki tylko jakby całe drzwi latały. Szarpałem za nie jak są otwarte ale luzu niema. To chyba sie nie zapowiada najlepiej. Coś mi sie wydaje że jednak jest naruszona cała konstrukcja auta. angryfire.gif

Napisano

> Nie moge sie doczekać na spotkanie z panem likwidatorem...

> Jak narazie zaówarzyłem że zaczęły trzeszczeć drzwi kierowcy na

> dziurach, nie plastyki tylko jakby całe drzwi latały. Szarpałem

> za nie jak są otwarte ale luzu niema. To chyba sie nie zapowiada

> najlepiej. Coś mi sie wydaje że jednak jest naruszona cała

> konstrukcja auta.

No to jakby juz po aucie. Zwroc uwage na to likwidatorowi gdyby przypadkiem nie zauwazyl.

Napisano

> Nie moge sie doczekać na spotkanie z panem likwidatorem...

> Jak narazie zaówarzyłem że zaczęły trzeszczeć drzwi kierowcy na

> dziurach, nie plastyki tylko jakby całe drzwi latały. Szarpałem

> za nie jak są otwarte ale luzu niema. To chyba sie nie zapowiada

> najlepiej. Coś mi sie wydaje że jednak jest naruszona cała

> konstrukcja auta.

Mialem podobne zdarzenie w Feli. Co prawda troche inne auto ale szkody byly podobne - klapa, podloga troche zwinieta, blotniki poszly do przodu na drzwi. Ze wzgledu na rocznik Twojego auta sadze ze bedzie podobnie tzn szkoda calkowita. Dostaniesz wiec wartosc auta z odszkodowania minus cena "wraku". Na calosci mozesz wiec spokojnie zarobic. Ja sprzedalem (rozbity b szybko schodzi) i naleze teraz do klubu asterki. A z tego co wiem od tego co moje kupil to geometria byla ok, a atuo samo sie nastawilo na miejsce (te blotniki od drzwi wrocily ladnie na swoje pozycje) po naciagnieciu na ramie. Takze ja i on zadowoleni - tyle ze gosc mial naprawiane po kosztach w warsztatach kumpli - na mnie raczej blacharze by zarobili.

Sprawdz dokladnie wszytko i rzeczoznawcy pokazuj - chociaz do mnie przyjechal taki co sam zauwazyl ze np fotel kierowcy byl wygiety w wyniku uderzenia.

Pozdrawiam i zdrowia zycze.

Napisano
  • Autor

> przyjechal taki co sam zauwazyl ze np fotel kierowcy byl wygiety

> w wyniku uderzenia.

no własnie zaówarzyłem że niedziała podnoszenie fotela góra /dół, a przesówanie ciężko chodzi. Trza sie mocna zaprzeć o podłoge.

Ponadto cieknie amortyzator (a są kilku miesięczne)

Ja nie chcę sie rozstawać z asterką, ale jak widze to nawet jak zrobie auto to zaczną sie problemy.

I to akurat teraz jak juz zamontowałem wszystkie te bajery do auta.

Tydzień temu w aucie już siedział zegarek z obrotkiem.

A wcześniej roleta, TID, chlapacze, półeczka pod schowkiem, zagłówki na tyle, lampki w uchwytach, lampka z halogenikami, nowe dywaniki gumowe na zime, no i nowe letnie opony na drugim komplecie felg. Ja normalnie kurna sie chyba sciana.gif

Jak auto na złom to chyba kupie kolejna astre.

No może jak dostane więcej kasy to jak sprzedam auto to sie kupi coś innego z Opla hmm.gif

Napisano

> no własnie zaówarzyłem że niedziała podnoszenie fotela góra /dół, a

> przesówanie ciężko chodzi. Trza sie mocna zaprzeć o podłoge.

> Ponadto cieknie amortyzator (a są kilku miesięczne)

> Ja nie chcę sie rozstawać z asterką, ale jak widze to nawet jak

> zrobie auto to zaczną sie problemy.

> I to akurat teraz jak juz zamontowałem wszystkie te bajery do auta.

> Tydzień temu w aucie już siedział zegarek z obrotkiem.

> A wcześniej roleta, TID, chlapacze, półeczka pod schowkiem, zagłówki

> na tyle, lampki w uchwytach, lampka z halogenikami, nowe

> dywaniki gumowe na zime, no i nowe letnie opony na drugim

> komplecie felg. Ja normalnie kurna sie chyba

> Jak auto na złom to chyba kupie kolejna astre.

> No może jak dostane więcej kasy to jak sprzedam auto to sie kupi coś

> innego z Opla

Kup mocną astre wiesz juz co poprzerabiac aby frajda byla wieksza gratow mnostwo bedziesz mial no i ceny przystepne grinser006.gif

Jakbym znalazl zadbana GSI 16v chetnie bym zakupil podoba mi sie to autko.

Napisano

Bo tirocy to niestety bardzo często jełopy!!!

Wczoraj w nocy, droga Kłodzko - Wrocław: mgła,źe konia dusi. A mnie cały czas na tyłku przy prędkopści około 90 - 100km/h sidzą dwa potwory z rejestracjami BI.. i coś tam . Przed sobą mam ciężarówkę, ale nie wyprzedam, bo nic nie widać. A ten cymbał za mną jak przyklejony do zdeżaka. I wreszcie wyprzedził, wymuszając pierszeństwo na kimś z naprzeciwka.

Czasami żałuję, że nie ma już ORMO. Z chęcią założyłbym kamerę z radarem i filmował dla Policji takich idiotów.

Co do twojej szyi: weż skierowanie od lek. rodzinnego do poradni ortopedycznej. Niech zobaczy to ortopeda. Możesz mieć odprostownie lordozy szyjnej - niby nic, ale może bardzo długo boleć i nawet po wielu latach możesz odczówać bóle głowy, szyi, zawroty głowy itd. Jednym ze sposobów leczenia jest rehabilitacja - masaże itd. Kolejka do świadczeń płatnych przez NFZ jest bardzo długa, zabiegi prywatne są drogie. Jeżeli ortopeda stwierdzi tego typu uszkodzenie, bądź stwierdzi, że będziesz wymagał jakiegokolwiek leczenia - pozwij tego chama z TIRA - niech płaci za twoje cierpienie i pokryje koszty leczenia - z własnej kieszeni. PAMIĘTAJ: DO ROZUMU DEBILA PRZEZ JEGO PORTFEL.

Pozdrawiam i współczuję

Napisano

witam i współczuje koledze!! szczęście że tylko tyle sie stało!

sam pracuje na serwisie tirów i niestety wiem jak często oni robią różne przekręty zwłaszcza na starych tachografachscrewy.gif,a co do stylu jazdy to bardzo często ,wręcz 95% tirów ma AC więc kierowce to wali co sie stanie sciana.gif ,takze takiego osła najlepiej omijać z daleka bo osobówka nie ma szans z 40 tonowym autem,a niestety widziałem już tirki które PRZEJECHAŁY PO osobwkach

Napisano
  • Autor

Czekam na tego likwidatora, dzwonił że będzie o 15

Oglądnełem jeszcze raz auto i załamka

Cieknie amortyzator. Polałem auto po relingach woda, zobaczymy czy ciekną szwy dachowe tuk.gif

Byłem wcześniej u mechanika ma płyte podłogową do naciągania mówi że coś powie jak zobaczy kosztorys z PZU. Myśle sobie jak zobaczy to wyceni że włąsnie tyle ma dostać kasy co jest wycenione i nic nie zostanie. Pojechałem do lakiernika, i mówi ze sie wyklepie, wyciągnie, naciągnie itd. Powiedział jak mam gadac z likwidatorem, pokazał mi pare uszkodzerń których nie zaówarzyłem. Pokazał też gdzie mam pokazać palcem likwidatorowi spineyes.gif

Pokazał mi tez swoje portfolio. Aut przed i po. yikes.gif

Normalnie jak wszystko dobrze pójdzie to za dwa trygodnie mam astre G... tak mi wyklepie rotfl.gif

Napisano

> Pokazał mi tez swoje portfolio. Aut przed i po.

> Normalnie jak wszystko dobrze pójdzie to za dwa trygodnie mam astre

> G... tak mi wyklepie

CUDA to oni potrafia zrobic, ale wazne co bedzie po klepaniu, zebys pozniej nie mial problemu z ruda ktora duzo predzej sie odezwie w klepanych czesciach. I jeszcze potrafia troche oskubac z kasy bo albo to bylo do zrobienia albo tamto... Najlepiej miec zaufanego - zale z tym to roznie jest. Rozwaz tez sprzedaz - bo za ta kase co dostaniesz moze sie okazac ze w zyciu bys nie sprzedal go za tyle co byl wart przed wypadkiem - a rozbite auto szybko sprzedasz - teraz lepiej zejdzie rozbite niz bys sie z calym bujał

Napisano
  • Autor

No ja wiem sentyment sentymentem ale jak dadzą więcej kasy to sie rozstane z Asterką beksa.gif

Jak narazie to po tym skakaniu pod autem i zaglądaniu wszędzie gdzie sie da, rozbolały mnie plecy i to nie na zarty. Znowu moja serce.gif powie że symuluje i chcę wyciągnąc od nich kase za zdrowie. A ona to jak ją coś boli to cicho siedzi i tabletki przeciwbólowej nawet nie weźmie.

Z mojego AC koleś wycenił Astre na 7 tys, ciekawe ile PZU wyceni wartość auta przed szkodą. Swoją drogą to jak patrzyłem na allegro to te astry z turbodieslami chodzą nawet po 9.

Napisze jak juz będzie po ogledzinach (będe walczył jak lew bokser.gif)

Napisano

> No ja wiem sentyment sentymentem ale jak dadzą więcej kasy to sie

> rozstane z Asterką

> Jak narazie to po tym skakaniu pod autem i zaglądaniu wszędzie gdzie

> sie da, rozbolały mnie plecy i to nie na zarty. Znowu moja

> powie że symuluje i chcę wyciągnąc od nich kase za zdrowie. A

> ona to jak ją coś boli to cicho siedzi i tabletki przeciwbólowej

> nawet nie weźmie.

> Z mojego AC koleś wycenił Astre na 7 tys, ciekawe ile PZU wyceni

> wartość auta przed szkodą. Swoją drogą to jak patrzyłem na

> allegro to te astry z turbodieslami chodzą nawet po 9.

> Napisze jak juz będzie po ogledzinach (będe walczył jak lew )

Przy AC jeszcze to sie przesiadziesz na pare rocznikow wyzej zlosnik2.gif A lekarz tez z OC sprawcy idzie (druki "szkoda na osobie" zdaje sie) i na wszelki wypadek sie przebadaj bo jak bys odpukac mial pozniej problemy to nic nie wskurasz jak nie poszedles po wypadku odrazu. Powodzenia !!

Napisano

> To jest jakieś fatum nad Asterkami zwłaszcza kombi w kolorze białym,

> dodając moją pukniętą w tylną klape to już trzecia w tym

> miesiącu tylko z forum...

Fatum, fatum, moje białe kombi w ten sposób znalazło sie w Polsce wink.gif Na szczescie delikatnie puknieta, wymieniona klapa i tyci falbanka pod siedzeniem pasazera z boków. (tez podejżewam jakąś ciężarówe bo wysoko biła).

Napisano
  • Autor

Napisz dokładniej jak wyglądała. Ja jak zobaczyłem co jest po otwarciu klapy to sie załamałem. Może i to sie da wyciągnąć i wyklepać. Ale ja już bałbym sie takim autem jeździć. Nie wygląda to za ciekawie. buu.gif

Napisano

> No mial psiak fuksa

> Pamietaj ze z OC sprawcy musza byc naprawione wszystkie szkody

> powstale w wyniku kolizji, nawet ta polamana skrzynka

> narzedziowa powinna byc uwzgledniona w kosztorysie. Wiozlbys

> laptopa ktory uleglby uszkodzeniu w kolizji to musza tez go

> uwzglednic.

------------------------

AUTO PO WIZYCIE EKSPERTA ODSTAW BEZWZGLĘDNIE do ASO. Dogadaj się z nimi, że naprawa będzie pokryta prze zOC sprawcy. Wymień wszystkie części uszkodzone na ASO smile.gif a co... w końcu miałeś oryginały smile.gif

Napisano
  • Autor

> ------------------------

> AUTO PO WIZYCIE EKSPERTA ODSTAW BEZWZGLĘDNIE do ASO. Dogadaj się z

> nimi, że naprawa będzie pokryta prze zOC sprawcy. Wymień

> wszystkie części uszkodzone na ASO a co... w końcu miałeś

> oryginały

No ja do końca jeszcze niewiem czy jest sens naprawianie auta co by było "jak fabryka" Czy wystarczy porządny lakiernik co to cyciągnie i wyklepie, zrobi i da na to gwarancje. Wkońcu to auto ma już ponad 10 lat i niema sie co oszukiwać, merola z tego nie zrobie. Więc nie wiem czy jest sens robić w ASO, czy nie lepiej zrobić równie dobrze ale już nie "fabryka" ale z gwarancją

I na tym coś zarobić. Zarobić myśle że tak, żeby to zarobione dołożyć do auta (polakierować zderzaki itd...) a jak zostanie więcej (wycenią więcej) to tylko to zrobić, dołożyć i kupić coś lepszego, nowszego....

Tak tylko gadam... ale wszystko sie okaże ile dadzą kasy.

Bo jak mało to wiadomo że nawet moge stracić.

Jak narazie ustaliłem z PZU że zrobią kosztorys, i albo będzie pasował albo robią bezgotówkowo.

Jak narazie mają wyliczyć szkode, zobaczymy.

Mam nadzieje że dadzą kasy tyle ile trzeba, że zrobie porządnie, i starczy kasy na lakierowane zderzaki... i może na coś jeszcze. Na więcej nie licze. Szkoda by mi było sie rozstawać z moją kochaną asterką, bardzo ją polubiłem. I naprawde mi nic lepszego nie potrzeba.

Napisano

z tą naprawą to nie będzie tak wesoło miałem podobny przypadek w sierpniu tyle ze ja stałem a koleś fiatem tipo udeżył z prędkością ok 70km/h mad.gif obrażenia podobne tyle że mój to był hb. wycena mechanika 3-4tyś i to nie z części oryginalnych shocked.gif a wyglądało tak niegroźnie pzu wyceniło mi na 3,2tyś uznali szkodę całokwitą, frown.gif tylko u mnie szczeliny między dzwiami porobiły się wąskie ja swoją postanowiłem sprzedać buu.gif bo co bite to zawsze będzie miękie. tylko ja mam troche gorzej koleś który we mnie pier..... nie przyznał się do winy angryfire.gif a więc sprawa do sondu, narazie ani widu ani słychu kasa może za rok.

Napisano

> z tą naprawą to nie będzie tak wesoło miałem podobny przypadek w

> sierpniu tyle ze ja stałem a koleś fiatem tipo udeżył z

> prędkością ok 70km/h obrażenia podobne tyle że mój to był hb.

> wycena mechanika 3-4tyś i to nie z części oryginalnych a

> wyglądało tak niegroźnie pzu wyceniło mi na 3,2tyś uznali szkodę

> całokwitą, tylko u mnie szczeliny między dzwiami porobiły się

> wąskie ja swoją postanowiłem sprzedać bo co bite to zawsze

> będzie miękie. tylko ja mam troche gorzej koleś który we mnie

> pier..... nie przyznał się do winy a więc sprawa do sondu,

> narazie ani widu ani słychu kasa może za rok.

Zapakował Ci w tyłek i nie przyznał się do winy ... ??

Co on ma do gadania ... ??

A to Polska właśnie

Mnie ciężarowy skasował zaplecze w zaparkowanym kombiku ...

Nikt nic nie widział, nic nikt nie słyszał.

Mimo, że kamery przemysłowe nagrały wszystko i mimo moich odwołań, federalni umorzyli śledztwo z powodu nie wykrycia sprawcy ...

Dzięki znajomemu z PZU uznano szkodę całkowitą i po wypłacie wyszedłem na duży + ...

Tobie Sebo_M życzę wytrwałości i cierpliwości - jedno i drugie będzie Ci potrzebne ...

Autko napraw i do Żyda ... nigdy nie będzie już takie samo ...

Kup nowsze kombi, bo teraz już czeka Cię tylko pasmo porażek i rozczarowań - bez względu jak i kto dobrze Ci je do kupy poskłada !!!

Napisano

> Mimo, że kamery przemysłowe nagrały wszystko i mimo moich odwołań,

> federalni umorzyli śledztwo z powodu nie wykrycia sprawcy ...

> Dzięki znajomemu z PZU uznano szkodę całkowitą i po wypłacie

> wyszedłem na duży + ...

to z czego ci wypłacili ?? chyba z ac bo z oc to byś grosza nie dostał

a ten co mnie trafił to twierdził ze go jakiś koles wyprzedził i zajechał mu drogie. faktycznie był w to zamieszany ziomek sabem ale on jechał za mną jakieś 30-50 sekund a chwile przed wypadkiem ratował się ucieczką poboczem minoł mnie prawą stroną i wyszedł z tego bez szwanku ta tipo które jechało za nim miało mniej inteligentnego kierowcę który kur.... nie widział ze wszyscy przed nim stoją w miejscu

Napisano

> to z czego ci wypłacili ?? chyba z ac bo z oc to byś grosza nie

> dostał

> a ten co mnie trafił to twierdził ze go jakiś koles wyprzedził i

> zajechał mu drogie. faktycznie był w to zamieszany ziomek sabem

> ale on jechał za mną jakieś 30-50 sekund a chwile przed

> wypadkiem ratował się ucieczką poboczem minoł mnie prawą stroną

> i wyszedł z tego bez szwanku ta tipo które jechało za nim miało

> mniej inteligentnego kierowcę który kur.... nie widział ze

> wszyscy przed nim stoją w miejscu

Dostałem całość z AC ...

Ja za taką akcję jak opisujesz już bym był za banned.gif.

Zbyt nerwowy jestem i kolesiowi bym tak wyqr ... uzbroj_zlo.gif, że nic by mu nie pomogło ...

A jak jeszcze spróbowałby sie odezwać to nie ręcze za siebie ...

Napisano

> Napisz dokładniej jak wyglądała. Ja jak zobaczyłem co jest po

> otwarciu klapy to sie załamałem. Może i to sie da wyciągnąć i

> wyklepać. Ale ja już bałbym sie takim autem jeździć. Nie wygląda

> to za ciekawie.

Szczerze to nie mam pojecia jak wygladała, ale po tym co widze teraz, po dogłebnych ogledzinach to lewa strona sie poddała i mam troche wypaczone lewe tylne drzwi, popekany plastyk klapy (dziw ze nikt go nie wymienił). Naszczescie zawieszenie pozostało bez uszkodzen, nie zostawia wiecej niz 2 śladów, i nie ciągnie na boki. Poprostu zadek sie troche poddał, ale nie razi w oczy smile.gif

BTW W mojej bagażnik jest ok, pierwsze ślady pojawiły sie na wysokosci słupka dzielacego bagaznik i "kabine" pod tylna kanapą.

Jak patrze na Twoja fotke, to umnie to było raczej draśniecie.

Napisano

Zrobisz jak uważasz, ale...

1. w ASO dadzą Ci części oryginalne, a blacharz założy tanie reperaturki. bedzei spawal i kombinowal taniej... A w ASO - wymienią cały uszkodzony element. Jest to droższe, ale jeśli zgodzisz się na naprawę bezgotówkową .... smile.gif A odszkodowanie dostaniesz za kręgosłup...

> No ja do końca jeszcze niewiem czy jest sens naprawianie auta co by

> było "jak fabryka" Czy wystarczy porządny lakiernik co to

> cyciągnie i wyklepie, zrobi i da na to gwarancje. Wkońcu to auto

> ma już ponad 10 lat i niema sie co oszukiwać, merola z tego nie

> zrobie. Więc nie wiem czy jest sens robić w ASO, czy nie lepiej

> zrobić równie dobrze ale już nie "fabryka" ale z gwarancją

> I na tym coś zarobić. Zarobić myśle że tak, żeby to zarobione dołożyć

> do auta (polakierować zderzaki itd...) a jak zostanie więcej

> (wycenią więcej) to tylko to zrobić, dołożyć i kupić coś

> lepszego, nowszego....

> Tak tylko gadam... ale wszystko sie okaże ile dadzą kasy.

> Bo jak mało to wiadomo że nawet moge stracić.

> Jak narazie ustaliłem z PZU że zrobią kosztorys, i albo będzie

> pasował albo robią bezgotówkowo.

> Jak narazie mają wyliczyć szkode, zobaczymy.

> Mam nadzieje że dadzą kasy tyle ile trzeba, że zrobie porządnie, i

> starczy kasy na lakierowane zderzaki... i może na coś jeszcze.

> Na więcej nie licze. Szkoda by mi było sie rozstawać z moją

> kochaną asterką, bardzo ją polubiłem. I naprawde mi nic lepszego

> nie potrzeba.

Napisano
  • Autor

Kolejne zdjecia:

77400fbe1a26bf29.jpg

1d009f7613389418.jpg

1d009f7613389418.jpg

0dd68e2f64943af7.jpg

1b5f0b616a767ae1.jpg

74d58cc6b5306a17.jpg

533b71040e2d6b08.jpg

5abc80b84326287f.jpg

c209b8fe8098ea1f.jpg

4a277ecb5cdc19d7.jpg

28894c0226472e01.jpg

ee2a80079e58dc03.jpg

1cf0400b263232f7.jpg

36d054026cf89cbd.jpg

3655f1ae5c445751.jpg

f5b07a16f3a29df4.jpg

25dc6a73688b77a1.jpg

9641c67261c029d4.jpg

2ff3751c72fe84a9.jpg

caf84619985ab1db.jpg

38e660bd61033500.jpg

Co do auta, to pan mechanik co ma płyte podłogową do naciągania (co klepie auta z przystanków autobusowych. Powiedział że mi tego nie zrobi. Powiedziałem żeby mi to wyciagnął a klepe i reszte zrobie sam bo umiejętności i możliwości mam, ale nie mam jak tego wyciagnąc. Powiedział że u niego tak niema że albo wszystko albo nic. I to dopiero po tym jak zobaczy kosztorys. Pytam poco, on ze musi wiedzieć co uszkodzodzone. Mówie że przecież widać.

Jak myśle chodzi mu o to że nie opłaca mu sie klepać takiej stłuczki ze woli duzą kase za "klepanie przystanków autobusowych" I jak by zobaczył wycene na np 4tys to by zawołał własnie 4.

Lakiernik "astysta plastyk" powiedział że ma terminy dop na nowy rok, ale ma gruba robote a nie takie jak ja za 500zł. I ze on woli grubszą, i jak by miał mnie zapisać to dop za 2-3 miesiące. Stwierdził że to drobnostka, nic takiego, pół dnia roboty. Ale nie zrobi bo musi zarabiać a nie dorabiać.

Stwierdziłem że albo zrobie to sam.

Kupie klape i wyciągne to sam (nawet juz chyba wiem jak, wcale nie takie trudne z tego co mówił lakiernik jak to zrobic) I jak radził pan nie ma co malowac bo ten pas jest pod zderzakiem i plastykiem (listwą) więc tylko trzeba zabezpieczyć przed korozja, a potem jakąś białą farbą i tyle.

Albo inna wersja, że sprzedam jak stoi, i biore kase z PZU.

Dzisiaj do nich dzwoniłem, stwierdzili szkodę całkowita, ale jutro dopiero wycenia ile mi mogą dać.

Może jak by starczyło to bym se kupił Astre G food.gif

Co sądzicie o tym wszystkim??

Napisano

> Dzisiaj do nich dzwoniłem, stwierdzili szkodę całkowita, ale jutro dopiero wycenia ile mi mogą dać. Może jak by starczyło to bym se kupił Astre G. Co sądzicie o tym wszystkim??

Witam

Ile masz kasy żeby dołożyć do Astry G. Nie chcę cię martwić, ale jak zobaczysz ile będzie ci chciało PZU wypłacic, to napewno podskoczy ci cisnienie. Powinieneś już zabrać się do pisania ODWOŁANIA od tej wyceny..........

Zapraszam do lektury Ubezpieczenia komunikacyjne - zakres ochrony ubezpieczeniowej

Lista najczęściej zadawanych pytań - ubezpieczenia komunikacyjne

Życzę ci powodzenia

Napisano
  • Autor

to drugie czytałem, ale inf z linku pierwszego waytogo.gif

Jutro zobacze na ile wycenią, i napisze pisemko do nich.

Pozatym i tak sie przygotowywałem na walke, nawet jakby wycenili dobrze to i tak można zawsze coś wywalczyć.

Teraz juz wiem ze moge rządać odszkodowania za utrate wartości auta.

A co sądzicie (jeśli kasy by wystarczyło) o zamianie auta na inne.

Napisano

> Może jak by starczyło to bym se kupił Astre G

> Co sądzicie o tym wszystkim??

Ja osobiscie nie bawilbym sie w naprawy i jeszcze potem tym jezdzic. Mialem juz 1 auto ktore bylo dziobniete w bok i od tego momentu staram sie takich wystrzegac (jesli uda mi sie oczywiscie). Na Twoim miejscu rozgladalbym sie za innym, napewno mlodszym jesli tylko finanse (wlasne i z ubezpieczalni) na to pozwola.

Napisano

> Teraz juz wiem ze moge rządać odszkodowania za utrate wartości auta.

Czy sie cos zmienilo w tej kwesti ??? Bo jakis zczas temu mozna bylo sie ubiegac o takie odszkodowanie za auto nie starsze niz chyba 3 lata hmm.gif

Napisano

Każde auto traci na wartości........... Nawet takie co ma 20 lat. Traci w oczach właściciela. wink.gif

Może powinien spróbować wystąpić o odszkodowanie "Za straty moralne"? hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Czy sie cos zmienilo w tej kwesti ??? Bo jakis zczas temu mozna bylo

> sie ubiegac o takie odszkodowanie za auto nie starsze niz chyba

> 3 lata

hmmm mozliwe ze czegos nie doczytałem. tongue.gif

Jak narazie rozglądam sie za jakąś astrą G, może Vectra, ale nie podchodzi zbytnio. Może Mondeo w nowej budzie. Ale na to pewnie juz ze 2 dyszki.

Ciekawe ide dostane z ubezpieczenia.

No i ile mógłbym wziaść za astre w takim stanie jak jest. niewiem.gif

Wiem jedno że po ogladnięciu paru asterek G na allegro. Stwierdziłem że nawet byłbym takową zainteresowany.

Troche gotówki mam wiec może jeszcze w starym roku pojechałbym do niemiec po jakieś autko.

Laweta jest, brat ma ciężkie BMW (wręcz stworzone do ciagnięcia)

Ostatnio był w niemczech po golfa i mówi że BMW nawet nie poczuło że coś ciagneło. Ponadto wiem co i jak z papierami bo załatwiałem mu na golfa.

Ale wszystko sie rozbija o toile dostane, czy wogóle bedzie do czego dokładać. Bo jak mi dadzą marne pieniądze to kupa sick.gif

Napisano
  • Autor

Dzisiaj dzwoniłem do PZU, wkońcu wycenili.

Auto szkoda całkowita, ze wzgledu na naprawe przewyższającą wartość auta.

Dostaje kase (hmm nie wiem czy moge napisać na forum ile)

Auto zostaje u mnie.

I teraz nie wiem czy naprawiać. Chyba nie bo sprzedać takie ciężko bo jak ktoś widzi ze coś robione to pewnie auto całe po kraszu i odpuszcza. A tak jak stoi to pewnie prędzej sprzedam, bo każdy widzi jak i co jest walnięte. I ponoć klientów na takie więcej.

Ile mógłbym wziąć za astre tak jak stoi??

Napisano
  • Autor

No i najwarzniejsze

Słyszałem że będe musiał od tego przyznanego mi odszkodowania odprowadzić podatek. Prawda to??

Napisano

> odprowadzić podatek. Prawda to??

Pytałem właśnie znajomego agenta PZU i był zdziwiony taką ewentualnością. Radził kontakt z Urzędem Skarbowym

Wpierw jednak moje wyrazy wsparcia i nie zaniedbaj pełnego udokumentowania badań lekarskich, po prostu lekarz ma zapisać to co mu powiesz, bo może się taka dokumentacja przydać, oby nie, rzecz jasna.

A przy okazji koledze, który mieszka za Oceanem, też TIR dwa dni temu wjechał w zadek Hondy i toczy on boje z ubezpieczycielem i lekarzami. Jego przypadek jest jednak znacznie łagodniejszy, ma tylko naruszone mocowanie zderzaka. Wysłałem mu kopię tego wątku, niech się zorientuje, że w starym kraju tez TIR'y są państwem w państwie.

Powodzenia!

Napisano
  • Autor

> Wpierw jednak moje wyrazy wsparcia i nie zaniedbaj pełnego

> udokumentowania badań lekarskich, po prostu lekarz ma zapisać to

> co mu powiesz, bo może się taka dokumentacja przydać, oby nie,

> rzecz jasna.

Niby zaczęło przechodzić ale jak poskakałem troche przy aucie to mnie tak plecy i szyja złapały że odrazu znalazłem sie u chirurga/ortopedy. Przepisał zastrzyki, smarowidła itp. A po zakończeniu leczenia (ponoć za 2 tyg powinno mi przejśc) to mi napisze wszystko co i jak. Mówił że sam już to 2 razy przechodził i że dostał więcej z odszkodowania za leczenie niż za auto.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.