Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kolejne pytanie kodeksowe

Featured Replies

Napisano

W ubiegłym tygodniu niewiele brakowało, a zaliczył bym "dzwonka" na równorzędnym skrzyżowaniu. blush.gif

I tu mój dylemat - nie przepuściłem kolesia z prawej, bo wiedziałem, że ta uliczka jest jednokierunkowa, z mozliwoscią jazdy tylko "od skrzyżowania". Jakiś pacjent natomiast jechał sobie pod prąd. Czyja jest wina w takiej sytuacji - moja, bo nie zachowałem "ograniczonego zaufania", czy jego, bo jechał niezgodnie z przepisami? Czy wspólna? niewiem.gif

Bo po takich sytuacjach człowiek czasem ma ochotę zatrzymac się na "zielonym" przy złej widoczności, skoro zawsze może jechać ktoś niezgodnie z przepisami... blush.gif

Napisano

Jego i tylko jego.

Ty masz prawo ufać że każdy zna i stosuje przepisy ruchu drogowego i żadne ograniczone zaufanie nie ma tutaj znaczenia.

To tak jak koledze wyjechał gość z podporządkowanej wyjechał i w niego przywalił a policjant (najwyraźniej kolega tamtego) powiedział że jak się jedzie drogą z pierszeństwem to ma trzymać jedną nogę na hamulcu hehe.gif zmienił zdanie gdy ten mu zaproponował bokser.gifwpysk.gif twierdząc że żaden są mu nic nie zrobi bo będzie działał w afekcie.

Morał z tego taki że trzeba uważać bo policial.gif często lubią sobie nadinterpretować przepisy.

Napisano

> Jego i tylko jego.

> Ty masz prawo ufać że każdy zna i stosuje przepisy ruchu drogowego i

> żadne ograniczone zaufanie nie ma tutaj znaczenia.

> To tak jak koledze wyjechał gość z podporządkowanej wyjechał i w

> niego przywalił a policjant (najwyraźniej kolega tamtego)

> powiedział że jak się jedzie drogą z pierszeństwem to ma trzymać

> jedną nogę na hamulcu zmienił zdanie gdy ten mu zaproponował

> twierdząc że żaden są mu nic nie zrobi bo będzie działał w

> afekcie.

> Morał z tego taki że trzeba uważać bo często lubią sobie

> nadinterpretować przepisy.

a gdyby akurat 5 minut wcześniej droga jednokierunkowa została zmieniona w dwukierunkową??

W przedstawionej sytuacji ten który jechał pod prąd mógłby dostać mandat TYLKO za jazdę pod prąd a nie za spowodowanie stłuczki.

NIE MOŻNA JEŹDZIĆ NA PAMIĘĆ!!!! już raz bym się na tym przejechał

Napisano

> Jego i tylko jego.

Tak, tak... A możesz to jakoś poprzeć przepisami lub chociaż własnym autorytetem (może w Policji pracujesz, czy coś...)? smirk.gif

mar00ha

Napisano

> W ubiegłym tygodniu niewiele brakowało, a zaliczył bym "dzwonka" na

> równorzędnym skrzyżowaniu.

> I tu mój dylemat - nie przepuściłem kolesia z prawej, bo wiedziałem,

> że ta uliczka jest jednokierunkowa, z mozliwoscią jazdy tylko

> "od skrzyżowania". Jakiś pacjent natomiast jechał sobie pod

> prąd. Czyja jest wina w takiej sytuacji - moja, bo nie

> zachowałem "ograniczonego zaufania", czy jego, bo jechał

> niezgodnie z przepisami? Czy wspólna?

> Bo po takich sytuacjach człowiek czasem ma ochotę zatrzymac się na

> "zielonym" przy złej widoczności, skoro zawsze może jechać ktoś

> niezgodnie z przepisami...

Na pewno była by współwina - i Ty i on mandacik wink.gif

Napisano

> I tu mój dylemat

Zastanów się... Wjeżdżając na skrzyżowanie nie masz prawa znać kierunkowości ulicy po prawej stronie. Czy miałeś wcześniej (przed skrzyżowaniem) jakiś znak, który informował o jednokierunkowości tamtej ulicy?

mar00ha

Napisano

> Tak, tak... A możesz to jakoś poprzeć przepisami lub chociaż własnym

> autorytetem (może w Policji pracujesz, czy coś...)?

Jechał pod prąd: tak

Doprowadził to zagrożenia ruchu: tak

Nie miał przed nikim pierwszeństwa bo nie mógł tak jechać: sprawa prosta i oczywista.

To że nadjeżdzający z lewej go nie widział nie ma żadnego znaczenia bo nie musiał go widzieć skoro nie mógł tam jechać.

Podstawowe prawo ruchu drogowego: masz prawo wieżyć że KAŻDY ZNA I STOSUJE SIĘ DO PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO.

Napisano

> Zastanów się... Wjeżdżając na skrzyżowanie nie masz prawa znać

> kierunkowości ulicy po prawej stronie.

" nie masz prawa znać" a co to za sformułowanie??

Jak to nie ma prawa????

To zależy jakie to było skrzyżowanie. Jeśli był widoczny znak " droga jednokierunkowa" mógł sobie jechać i nie myśleć o tym że jakiś baran zaraz wyjedzie z niej pod prąd.

Napisano

> Jechał pod prąd: tak

> Doprowadził to zagrożenia ruchu: tak

> Nie miał przed nikim pierwszeństwa bo nie mógł tak jechać: sprawa

> prosta i oczywista.

> To że nadjeżdzający z lewej go nie widział nie ma żadnego znaczenia

> bo nie musiał go widzieć skoro nie mógł tam jechać.

> Podstawowe prawo ruchu drogowego: masz prawo wieżyć że KAŻDY ZNA I

> STOSUJE SIĘ DO PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO.

Wszystko pieknie, tylko prawo nie zaklada, ze kazdy zna na pamiec skrzyzowania i jezdzi na pamiec.

Kolega dojezdzajac do rownorzednego skrzyzowania (jak kazdy obcy w tym miescie czyt. nieznajacy ukladu ulic i ich kierunkowosci) powinien ustapic pierwszenstwa pojazdowi nadjezdzajacemu z prawej strony.

Rozumiem, ze swoja racje ma ale stawiam na to, ze wina poszlaby obopólna.

PS. Znam tez takie kwiatki jak droga jednokierunkowa na osiedlach mieszkaniowych (blokowiska) gdzie na wyjazdach z parkingow (wieksze zbiorowiska aut, nie parkingi wzdluz drogi gdzie parkuje sie prostopadle do ulicy) brak nakazu jazdy w okreslona strone. Miejscowi wiedza, ze maja skrecic dajmy na to w prawo, a obcym czesto sie inaczej zdaza nono.gif

Napisano

On dostałby mandat za spowodanie kolizji,

a Ty za niesutąpienie pierwszeńśtwa. Niestety.

To pytanie bardzo przypomina mi wątek o ustępowaniu osobom,

które wciskały się przez powierzchnie wyłączoną z ruchu.

Napisano

> " nie masz prawa znać" a co to za sformułowanie??

> Jak to nie ma prawa????

> To zależy jakie to było skrzyżowanie. Jeśli był widoczny znak " droga

> jednokierunkowa" mógł sobie jechać i nie myśleć o tym że jakiś

> baran zaraz wyjedzie z niej pod prąd.

Fakt, tu masz racje, jednak sadzac po cytacie "bo wiedziałem, że ta uliczka jest jednokierunkowa" tylko wiedzial a nie widzial, choc jako miejscowy moze by i widzial gdyby nie wiedzial - ale zamieszalem grinser006.gif

O to trzebaby juz kolege zapytac jak dokladnie krzyzowka wyglada.

Napisano

> Jechał pod prąd: tak

Pod warunkiem, że nie było możliwości wjechania na tą jezdnię w sposób który uniemożliwiał zapoznanie się z tym że jest ona jednokierunkowa( błędne lub niedostateczne/ zniszczone oznakowanie)

> Doprowadził to zagrożenia ruchu: tak

Formułuje się to: stworzył zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym i jest ono bezskutkowe w większości wypadków.

> Nie miał przed nikim pierwszeństwa bo nie mógł tak jechać: sprawa

> prosta i oczywista.

Mogł jechac - działanie w stanie wyzszej konieczności, uczestniczenie w akcji ratunkowej, pojazd uprzywilejowany itp. kontratypy

> To że nadjeżdzający z lewej go nie widział nie ma żadnego znaczenia

> bo nie musiał go widzieć skoro nie mógł tam jechać.

To kwestia oceny w pierwszej chwili policjanta SRD a w przypadku wątpliwości Sądu Grodzkiego lub Rejonowego w zależności od sktkow zdarzenia drogowego

> Podstawowe prawo ruchu drogowego: masz prawo wieżyć że KAŻDY ZNA I

> STOSUJE SIĘ DO PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO.

Mozna się zdziwic orzeczeniem sądu który np. uzna że poszkodowany jadący zodnie z przepisami przyczynił się do zaistnienia zdarzenia nadmierną predkością, stanem technicznym pojazdu itp.

Dla własnego spokoju stosujmy zasadę ograniczonego zaufania na drodze aby oszczędzic sobie zmartwień.

Napisano

> W ubiegłym tygodniu niewiele brakowało, a zaliczył bym "dzwonka" na

> równorzędnym skrzyżowaniu.

> I tu mój dylemat - nie przepuściłem kolesia z prawej, bo wiedziałem,

> że ta uliczka jest jednokierunkowa, z mozliwoscią jazdy tylko

> "od skrzyżowania". Jakiś pacjent natomiast jechał sobie pod

> prąd. Czyja jest wina w takiej sytuacji - moja, bo nie

> zachowałem "ograniczonego zaufania", czy jego, bo jechał

> niezgodnie z przepisami? Czy wspólna?

> Bo po takich sytuacjach człowiek czasem ma ochotę zatrzymac się na

> "zielonym" przy złej widoczności, skoro zawsze może jechać ktoś

> niezgodnie z przepisami...

Poczytaj to.

Sedno sprawy sprowadza się do orzeczenia SN:

Quote:

Rzecz wydarzyła się w Krakowie. Samochód wyjeżdżał z bramy budynku na chodnik. Kierowca zobaczył wówczas pędzącego rowerzystę i zatrzymał się. Rowerzysta jednak nie wyhamował i uderzył w samochód. Sądy pierwszej i drugiej instancji uznały za winnego kierowcę samochodu. Bo nie zachował szczególnej ostrożności w trakcie włączania się do ruchu i nie ustąpił pierwszeństwa rowerzyście. Choć, jak zauważył sąd, rowerzysta jechał nieprawidłowo, bo poruszał po chodniku.

Sąd Najwyższy zdziwił się taką interpretacją przepisów. "Kierujący samochodem nie musiał w tej sytuacji ustąpić pierwszeństwa, bo pierwszeństwu musi towarzyszyć uprawnienie. A rowerzysta nie miał prawa poruszać się chodnikiem i świadomie naruszył przepisy" - uznał SN.


Napisano

> Sedno sprawy sprowadza się do orzeczenia SN:

Gdyby to jeszcze w tym kraju sadownictwo na precedensach polegalo, a tak to mozesz w 10 identycznych sprawach inny wyrok uslyszec no.gif

Napisano

> Gdyby to jeszcze w tym kraju sadownictwo na precedensach polegalo, a

> tak to mozesz w 10 identycznych sprawach inny wyrok uslyszec

Zawsze można złożyć apelację.

Napisano

> " nie masz prawa znać" a co to za sformułowanie??

> Jak to nie ma prawa????

Gdy wjeżdżasz pierwszy raz na jakieś skrzyżowanie, to nie wiesz czy jakaś ulica na tym skrzyżowaniu jest jednokierunkowa i która to. Prawda?

To teraz wyobraź sobie, że każde skrzyżowanie powinieneś traktować jakbyś wjeżdał na nie pierwszy raz i traktuj innych tak jakby pierwszy raz tam byli.

mar00ha

Napisano

> Nie miał przed nikim pierwszeństwa bo nie mógł tak jechać: sprawa prosta i oczywista.

No właśnie nie prosta i nie oczywista. Gdy wjeżdżasz na skrzyżowanie równorzędne po raz piewszy w życiu to za Chiny Ludowe nie wiesz czy i która droga jest jednokierunkowa. Moim zdaniem zawsze i każde skrzyżowanie tak nalezy traktować.

mar00ha

Napisano

> Jego i tylko jego.

Bzdura. Przypomina mi sie tu sytuacja motocyklisty, ktory jadac duuuzo ponad dozwolona predkosc ale z pierwszenstwem przywalil w goscia, ktory to pierwszenstwo na nim wymusil.

Wymusil, bo motocyklisty z racji jego predkosci nie widzial.

Slucham, kto zostal ukarany i za co.

Napisano
  • Autor

> a gdyby akurat 5 minut wcześniej droga jednokierunkowa została

> zmieniona w dwukierunkową??

> W przedstawionej sytuacji ten który jechał pod prąd mógłby dostać

> mandat TYLKO za jazdę pod prąd a nie za spowodowanie stłuczki.

> NIE MOŻNA JEŹDZIĆ NA PAMIĘĆ!!!! już raz bym się na tym przejechał

Stoi znak "droga jednokierunkowa", ale na poprzecznej , także widać go dopiero po dojechaniu i spojrzeniu w prawo..

Napisano
  • Autor

> To zależy jakie to było skrzyżowanie. Jeśli był widoczny znak " droga

> jednokierunkowa" mógł sobie jechać i nie myśleć o tym że jakiś

> baran zaraz wyjedzie z niej pod prąd.

A co to znaczy "widoczny"...? hmm.gif

Znak stoi na ulicy poprzecznej, z daleka go nie widać, bo jest bokiem, ale już kilka metrów przed krzyżówką kąt spojrzenia z auta na znak pozwala stwierdzić, że to droga jednokierunkowa...

Napisano

> A co to znaczy "widoczny"...?

> Znak stoi na ulicy poprzecznej, z daleka go nie widać, bo jest

> bokiem, ale już kilka metrów przed krzyżówką kąt spojrzenia z

> auta na znak pozwala stwierdzić, że to droga jednokierunkowa...

A czy ten kąt widzenia pozwala też dostrzec na drugim końcu tej ulicy "zakaz wjazdu"? icon_eek.gif a jeśli drogowcy zapomnieli go tam postawic???

Napisano

> Gdyby to jeszcze w tym kraju sadownictwo na precedensach polegalo, a

> tak to mozesz w 10 identycznych sprawach inny wyrok uslyszec

Zgadza sie ze w tym kraju sadownictwo nie opiera sie na precedensach ale orzecznictwo sadu najwyzszego jest wiazace. Jesli SN orzeknie w jakiejs sprawie to jest to norma w sprawach podobnych.

pozdrawiam

maximiliantg

Napisano

> Podstawowe prawo ruchu drogowego: masz prawo wieżyć że KAŻDY ZNA I

> STOSUJE SIĘ DO PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO.

Quote:

Art. 25. 1.
Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest

obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa

pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo

- także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu

w prawo.


Podstawowe prawo to jest "szczegolna ostroznosc" a wiec kierowca jadacy droga z pierwszenstwem widzac ze pojazd jadacy droga podporzadkowana moze nie stosowac sie do PoRD ma powstrzymac sie od jazdy.... zreszta nawet podobne pytanie jest zdaje sie w testach na PJ.... zlosnik.gifbusted.gif

Napisano

> Gdy wjeżdżasz pierwszy raz na jakieś skrzyżowanie, to nie wiesz czy

> jakaś ulica na tym skrzyżowaniu jest jednokierunkowa i która to.

> Prawda?

> To teraz wyobraź sobie, że każde skrzyżowanie powinieneś traktować

> jakbyś wjeżdał na nie pierwszy raz i traktuj innych tak jakby

> pierwszy raz tam byli.

> mar00ha

I tu dobrze mówisz . Jak dojeżdżam do skrzyżowania już zawczasu staram się określić jakie obowiązują przepisy -znaki itp. Tak uczyli mnie na kursie na prawko.

Napisano

> A co to znaczy "widoczny"...?

> Znak stoi na ulicy poprzecznej, z daleka go nie widać, bo jest

> bokiem, ale już kilka metrów przed krzyżówką kąt spojrzenia z

> auta na znak pozwala stwierdzić, że to droga jednokierunkowa...

Widoczny znaczy nie zasłonięty np przez drzewa -drzewo itp.

Napisano

>... a wiec kierowca

> jadacy droga z pierwszenstwem widzac ze pojazd jadacy droga

> podporzadkowana moze nie stosowac sie do PoRD ma powstrzymac sie

> od jazdy.... zreszta nawet podobne pytanie jest zdaje sie w

> testach na PJ....

I winna jest po stronie jadącego ulicą z pierwszeństwem ????

No to jeśli tak interpretuje się PoRD to ja proponuje - Wszystkie egzemplarze PoRD na STOS

Napisano

> I winna jest po stronie jadącego ulicą z pierwszeństwem ????

> No to jeśli tak interpretuje się PoRD to ja proponuje - Wszystkie

> egzemplarze PoRD na STOS

Ja proponuje co rano pedzic do ksiegarni i pytac, czy moze jest nowy kdeks drogowy. A nuz w nocy wprowadzili ruch lewostronny w Polsce?

Po cos sa chyba znaki informujace o zmianie organizacji ruchu.

Moge zalozyc, ze jadac trasa WZ na Prage nie napotkam zamiast pociagu z naprzeciwka, bo tunel srednicowy jest w remoncie?

Czesto jezdze do sklepu calodobowego umieszczonego na skrzyzowaniu z jezdnia jednokierunkowa. Spotykam klientow, ktorzy po zakupach nawijaja i jada pod prad. Czy ja, po zakupach jadac prawidlowo do okola i wracajac przez to samo skrzyzowanie po 15 minutach musze zakladac, ze w ciagu tego czasu mogli zmienic organizacje ruchu?

Wydaje mi sie bzdura.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.