Zawartość dodana przez Marysia
-
Chwalę się i witam
Gratki! LwG
-
Buty damskie
To jak będziesz miał coś w 37 daj znać na prv - chociaż w sumie preferuję zakupy z przymierzaniem - zwłaszcza jeśli chodzi o buty no ale może będziesz miał jakąś perełkę. PS. Nówki?
-
Buty damskie
Będzie problem bo mam 37.
-
Buty damskie
Cholera trochę koszą ceną... wiesz... ja raczej będę jeździć jak jest 15C+.... no ewentualnie sporadycznie ok. 10C ... ale to jest tylko 5km... więc ... przezyje... nad butami na hardcorowe warunki zastanowię się jak znajdę partnera do jazdy na dłuższe trasy
-
Buty damskie
Cholera... a jest coś uniwersalnego na sezon od maja do września dajmy na to? zakładając że może nie będę śmigać dalej niż po mieście... co wówczas brać? Bo już zgłupiałam...
-
Buty damskie
Dusia - oczywiście mówię o butach za kostkę - obowiązkowo! Nie ma ulgi! Pisząc o tych "tenisówkach" miałam na myśli taki 3/4 ... za kostkę... Jakie masz buty - pochwal się...
-
Buty damskie
Polecicie coś "neutralnego" damskiego - tj nie do końca sztywniaki... ale coś wystarczająco profi... na co spokojnie zaciągnę nogawkę od jeansów... Ostatnio sporo jest takich "pseudo-tenisówek" motocyklowych.... A może jakieś inne krótsze buty na moto? P.S. jeżdżę grzecznie... do kombinezonu jeszcze chwilka
-
125 ccm do miasta...
:chaja:Najładniejsza jest Honda CBF! Faktycznie...poza miasto to się nie nadaje
-
Co takiego jest w Harleyach?
Wiesz...bo Harley to takie Porsche wśród armatury. I w zasadzie chyba większość laików taką armaturkę kojarzy wyłącznie z Harleyem. Swoją drogą - ja niby siebie na armaturze nie widzę - ale jak kolega kupi sobie Virago to będę musiała się kopsnąć
-
Ile kosztuje teraz kurs na A i czy ciężko się zdaje ?
A przymierzałeś się do tego Duke'a? Bo z tego co pamiętam to jesteśmy podobnego wzrostu i mi na Duku nóżki dyndały Jeśli nigdy wcześniej nie jeździłeś to z doświadczenia Ci powiem, że im więcej masz stópki na początku na glebie, tym lepiej dla Ciebie Rób kurs. Szkoda się rozdrabniać. Ja tego nie zrobiłam i teraz trochę żałuję. No ale trudno - kurs zrobię na wiosnę.
-
I po jeździe
No to ja mam odwrotnie podobają mi się CBF125 ... CB125F są już paskudne
-
I po jeździe
Jeśli chodzi o Hondę to te nowe wersje CBF125F są paskudne - jeśli już bierz poprzedni rocznik - używek jest sporo, ale to stosunkowo głupotoodporna konstrukcja, więc jest szansa, że znajdziesz niezajechaną. Z mojego dość krótkiego doświadczenia mogę powiedzieć, że to moto daje sporo frajdy, nie wygląda jak 125, brzmi może nieco lepiej niż reszta, przyjemnie się prowadzi, aczkolwiek np. nieco trudniej niż Yamaha YBR'ka (CBF'ka jest nieco cięższa i kilka cm wyższa). Jeśli chodzi o wybór: moto czy sedes - to tu jedna zasadnicza kwestia - chce Ci się wahlować biegami czy nie - pod tym względem niestety jazda na moto jest dużo bardziej wymagająca - ale ja np. nie wyobrażam sobie, żeby wsiąść na sedes (bez obrazy wszyscy posiadający - ja po prostu naprawdę wyglądałabym jak na kiblu :D ). P.S. jedź do jakiegoś sklepu Hondy - wsiądź sobie na CBF'ke - a potem jedź obejrzeć Romet'a - śmierdzi chińszczyzną na kilometr ( i dodam, że też na samym początku zakładałam, że kupię jakiegoś chińczyka albo Romet).
-
Gorąc wielki...
Mam podobnie choć to moje początki - więc tym bardziej wolę nie wiedzieć jak to boli - wczoraj w 30C kręciłam się w sumie prawie tylko po placu w dżinsach, buciorach za kostkę i kurtce - co prawda mesh...ale przy prędkościach parkingowych był jak futro z norek I w gruncie rzeczy wolę się czuć jak w saunie niż goić rany po obcierce...
-
Pierwszy dalszy wyjazd za mną - wrażenia
Kupiłam, kupiłam - już 2 tygodnie temu - ale z racji kontuzji Kucyk czekał na ujeżdżanie do teraz I powiem Ci, że jest wyczepiście chociaż martwi mnie to, że nadal zaliczam się do tych "co będą leżeli"
-
Pierwszy dalszy wyjazd za mną - wrażenia
Nie taki z Ciebie Cziken skoro się porwałeś na taką traskę ...cziken to ja jestem, bo zaraz jadę swoje pierwsze 1000m w ruchu miejskim, żeby dotrzeć na "plac treningowy" pod Tesco Nie powiem, żebym zatwardzenie miała...raczej bliżej mi do mokrych gaci... Będzie gorąco...
-
Rejestracja pojazdu - dwa szybkie pytania
Mam dwie wątpliwości, więc wolę dopytać - a że do WK się nie mogę dodzwonić, więc może Wy będziecie zorientowani: 1) WK każe stawić się z zawartą umową ubezpieczenia OC - rozumiem, że jeżeli OC jest ważne jeszcze do października (to od poprzedniego właściciela) to stawiam się z tym kwitkiem? 2) Czy nadal wymagają potwierdzenia opłaty PCC3? Nic na stronie nie piszą o tym, ale wolę być przygotowana - składałam deklarację on-line, więc wystarczy potwierdzenie przelewu? Czy mam też przytaszczyć wydrukowane deklaracje PCC3 i 3a? Sorry za laickie pytania, ale dość dawno nie byłam w WK i nie jestem na bieżąco - zwłaszcza z tymi e-deklaracjami - kiedyś się szło z podstemplowaną deklaracją i było z głowy - z OC też nie było problemu - a teraz nie wiem jak się sprawy mają Z góry dzięki za pomoc.
-
Czy mamy jakiegoś motocyklistę z wprawnym okiem z okolic Piaseczna?
Żeby nie było, że się nie chwalę - to oficjalnie już przyznaję - że dobiliśmy targu i od tygodnia jestem posiadaczką ślicznej Hondy CBF125. Traf chciał, że niestety także tydzień temu dopadła mnie rwa kulszowa i stałam się "niepełnosprawna" na kilka dni więc oficjalne ujeżdżanie jeszcze przede mną Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu, choć lekarz powiedział, że lepiej chwilę jeszcze poczekać
-
Czy w czasie kursu też mieliśie chwile zwątpienia?
Słuchajcie - a tak z innej beczki - czy to prawda, że jak obleje się teorię na kat. A to traci się prawko B? Dziś znajomy rzucił taką zasłyszaną informację Parsknęłam śmiechem i stwierdziłam, że chyba coś mu się pomyliło... Trochę wbrew logice - ktoś robi 3 błędy w pytaniach dotyczących stricte moto i zabierają mu B Powiedzcie mi, że to nieprawda
-
Czy w czasie kursu też mieliśie chwile zwątpienia?
Spokojnie...spokojnie ... na 125tce ... to moja 3 godzina jazdy
-
Czy w czasie kursu też mieliśie chwile zwątpienia?
Nooo wczoraj też odkryłam, że szybki slalom to będzie pikuś
-
Czy w czasie kursu też mieliśie chwile zwątpienia?
W sensie, że przy tych prędkościach to ja się wcale nie pochylam? no wiem...domyślam się szorować kolanem pewnie nigdy nie będę ... chooooociaż....nigdy nie mów nigdy
-
Czy w czasie kursu też mieliśie chwile zwątpienia?
No to odgrzebałam starego kotleta Jestem po 3 godzinie jazdy popierdółką ... i powiem Wam, że z każdą godziną jestem coraz bardziej podjarana i jazda sprawia mi coraz większą frajdę. Ani razu nie położyłam jeszcze moto (cholera - wiem - motocykliści dzielą się na....) i sama jestem w ogromnym szoku, że w sumie chyba nieźle mi idzie - może nie będzie ze mnie taki zły motocyklista . Trochę zaczynam żałować, że nie wdepnęłam od razu w kurs na A - ale może nie ma tego złego... na wiosnę będę miała kolejną zabawę Mam jedno podstawowe spostrzeżenie - każda godzina to dla mnie czas pokonywania własnych barier. 1) na 1 godzinie ogarnęłam ruszanie, hamowanie, starałam się płynnie operować gazem, kręciłam jakieś ogromne kółka...ze dwa razy hamując przed krawężnikiem, bo się nie wyrobiłam skrętu bojąc się położyć moto... 2) na 2 godzinie ogarnęłam 8kę i wolny slalom - jaka satysfakcja 3) dziś na 3 godzinie przekonałam się, że zmiana biegów to pikuś - tylko trzeba to ogarnąć tak, żeby działało jak w aucie "automatycznie bez myślenia" - dziś na 2ce i z gazem kręciłam 8ki w poprzek łuku po którym bałam się jedynie zawrócić na pierwszej godzinie ... Nie wiem czemu na pierwszej lekcji instruktor nie kazał mi wrzucać już 2ki na której dużo lepiej moto klei się do drogi zwłaszcza na przechyle. Generalnie nie sprawia mi już problemu przechylenie się przy skręcie czy zawracaniu - więc ten podstawowy strach minął ...kleję się do baku jak guma do żucia do jeansowych spodni na tyłku Teraz czas na miasto i oswojenie się z ruchem. Potem oswojenie się z prędkością. A potem tysiące kilometrów ćwiczenia...i ćwiczenia...i ćwiczenia Dlaczego ja wcześniej nie wsiadłam na dwa kółka??? Czuje się jak dziecko wpuszczone na nowy plac zabaw
-
Lewa w górę - pozdrawiacie innych 2oo?
Genialne!! Marzy mi się taki buldog Czy pozdrawiam - jeszcze nie wiem P.S. a ja będę w której kategorii? Motocyklistów czy skuterowców tych na 125?
-
Osprzęt dla początkującego
Nikt tu Cię wieszać za Twoje ciuchy nie będzie ...ale nawet ja, jako laik motocyklowy powiem Ci, że jadąc z przepisami +20km/h max (czyli dajmy na to na 70tce - 90 a nawet na 50 - 70km/h, a naaaawet po prostu 50km/h) przy najdelikatniejszym przyziemieniu masz pozamiatane. Mówię Ci to z własnego doświadczenia, bo w ubiegłym roku zaliczyłam ślizg rowerowy na łokciu po betonie przy prędkości ...no max. 15km/h, bo akurat już hamowałam....uwierz mi - nie chcę nawet czegoś takiego powtórzyć. Weź pod uwagę jeszcze jedno - możesz jechać nawet 20km/h ... możesz czuć się mega bezpiecznie - ale nigdy nie wiesz co zrobi otoczenie, kto Ci zajedzie drogę, kto Ci stanie dęba przed nosem itp. itd.
-
Osprzęt dla początkującego
Gdybyś pisał o jeździe na rowerze - to ok - ale nawet na skuter nie wsiadłabym w krótkich spodenkach, t-shircie i balerinkach....a widuję takie gwiazdy codziennie. Wiesz...wolę wyglądać śmiesznie niż robić przeszczep skóry po ślizgu - i dodajmy, że ślizg można zaliczyć niekoniecznie wchodząc w zakręt jakąś Ninją 200km/h tylko chociażby przy 50km/h wjeżdżając w olej czy piasek...Poza tym jestem kobietą...kobieta z bliznami lipnie wygląda