Zawartość dodana przez Marysia
-
Osprzęt dla początkującego
To za 3 sezony Sprawozdanie z drugiej w życiu godziny jazdy: jest zaczepiście ... 1) Zaczynam ogarniać płynne operowanie gazem 2) Ogarnęłam 8kę i wolny slalom (no dobra...ale wiadomo - to nie Gladiator) Jak tylko człowiek się wyluzuje i przekona, że moto wcale się tak szybko nie kładzie jak się nim merda w te i we w te to jest git Coraz bardziej mi się to podoba Tylko jeszcze mi nie pozwolili wrzucić dwójki
-
Osprzęt dla początkującego
I pejczyk do poganiania kucy
-
Osprzęt dla początkującego
Wiem - ja we wszystko Wam wierzę - i powoli dochodzę do wniosku, że nie wyjadę pierwszy raz na miasto bez pełnego rynsztunku
-
Osprzęt dla początkującego
Ad1 - ok - buty już mam upatrzone Ad2 - czyli jednak te bullety które sobie upatrzyłam odpadają szkoda Ad3 - kupię kurtkę Ad4 - kurcze akurat Lazery najmniej mi leżą z trzech wymienionych - najwygodniej się czuję w Naxie Ad5 - na uda też?? shit nie wystarczą mi takie ochraniacze zakładane na rzepach na spodnie?...dłużej się będę w to wszystko ubierać niż jechać do roboty - mam 5km do pokonania
-
Osprzęt dla początkującego
Dobra...to teraz mi powiedz od której strony mogę czytać tę książkę?
-
Osprzęt dla początkującego
Jak tak Was czytam to dosłownie "śmierć w oczach" mam nie żeby to miało zabrzmieć ironicznie! - po prostu zaczyna mnie to wszystko przerażać i od razu widzę się startą, połamaną...na oddziale intensywnej terapii...
-
Osprzęt dla początkującego
Po tym jak nieśmiało się przywitałam spytam Was o kilka szczegółów dotyczących tego o czym jeszcze nie mam zielonego pojęcia. Tak jak już czytaliście w poprzednim poście na początek będzie 125tka..., którą mam nadzieję trochę się powożę jeszcze w tym sezonie. Ponieważ tego sezonu zostało już niewiele, a ja dodatkowo walczę z nadmiarem "balastu", pozostanę w tym sezonie przy swojej skórzanej kurtce, zwykłych jeansach i butach za kostkę lub wręcz jakichś konkretniejszych adidasach (myślę, że jako początkujący użytkownik nie będę przekraczać 50tki - jeśli tak to wyprowadźcie mnie z błędu i przekonajcie, że szybko przyzwyczaję się do prędkości przelotowej 80-90km/h ... póki co sobie tego nie wyobrażam i pewnie będę uskuteczniać jazdę skutero-podobną...ot zdroworozsądkową ... przynajmniej do wiosny). Z góry sorry za laickie pojęcie...ale od czegoś trzeba zacząć. Jakby na to jednak nie patrzeć, to co muszę nabyć to: 1) Kask - i tu moje pytanie - wygodne w użytkowaniu wydają mi się kaski z podnoszoną szczęką - co byście polecili z póki co jakiejś niskiej półki cenowej? czy pakować się raczej w pełny kask z tylko ruchomą szybką? czy korzystacie z załączonych szybek przeciwsłonecznych - mi dziś wydały się wybitnie badziewne i chyba bym wolała kask bez tego...na co jeszcze zwrócić uwagę przy zakupie kasku? Czy można zaufać takiej firmie jak NAXA, Seca, LS2, Lazer? Pierwsza firma chyba Polska - ale pewnie wszystko robione w jednej chińskiej fabryce - zgadza się? Kask - biały czy czarny? Niby drugorzędna sprawa - osobiście brałabym czarny...ale w białym pewnie mniej "grzeje" (czy to na moto pomijalna sprawa?). 2) Rękawice - i tu pytanie zasadnicze - raczej nie będę jeździć zimą i w dłuższe trasy - zatem celuję w rękawiczki letnie. Znalazłam dziś fajne Shima Bullet - leżą dobrze, wydają się być wygodne - ale są krótkie - tj. nie mają materiału powyżej rzepu i to trochę wzbudza moją wątpliwość...czy jednak nie będzie mi wiało po łokciach 3) Czy powinnam zainwestować w jakieś ochraniacze na kolana i łokcie? Czy przy kapeluszowej jeździe to zbędna drobiazgowość ochronna? Chociaż ochrony na moto chyba nigdy za wiele... Będę wdzięczna za wszelkie uwagi i zalecenia
-
no to się pochwalę
Gratulacje Chłopaki Szczerze zazdroszczę
-
Czy mamy jakiegoś motocyklistę z wprawnym okiem z okolic Piaseczna?
Super - zapamiętam
-
Czy mamy jakiegoś motocyklistę z wprawnym okiem z okolic Piaseczna?
Eee nie...po kościele nim jeździć nie będę - za śliskie posadzki
-
Czy mamy jakiegoś motocyklistę z wprawnym okiem z okolic Piaseczna?
No różnica jest ogromna dlatego planuje sezon pojeździć na CBFce ... i dopiero zrobić A. Ale moje pierwsze wrażenie z posiedzenia na Gladiusie jest bardzo pozytywne może dlatego że nie jestem wagi piorkowej i jest szansa ze go utrzymam [emoji6] chociaż podnieść po położeniu to już go chyba nie podniose. Z resztą jak to mój instruktor powiedział "na plecach się tego nie nosi"
-
Czy mamy jakiegoś motocyklistę z wprawnym okiem z okolic Piaseczna?
Ok[emoji2] zatem będę dzwonić w niedziele.
-
Czy mamy jakiegoś motocyklistę z wprawnym okiem z okolic Piaseczna?
No z tym wzrostem mamy przejumane...ja mam nadzieje, ze nie połknę bakcyla tak głęboko - i nie spodoba mi się jakiś Duke klasy enduro...bo będzie lipa... Ale wczoraj na Gladiusa (tak wiem on jest niski) wsiadłam i obie stopy miałam na glebie - więc nie ma tragedii. Instruktor mówił mi, że w zeszłym tygodniu miał laskę 154cm...i dawała rade
-
Czy mamy jakiegoś motocyklistę z wprawnym okiem z okolic Piaseczna?
Cześć - kurcze ale ten świat mały - wiedziałam co robię pytając tutaj...ale tego się nie spodziewałam Generalnie motorek wpadł mi od razu w oko, zwłaszcza, że jest troszkę doinwestowany i stosunkowo świeży - dziś na pewno go nie dam rady przyjechać obejrzeć - ale jeśli byłaby opcja to chętnie zaklepię go na tydzień - i za tydzień byśmy się na 99% pojawili go obejrzeć ok?
-
Czy mamy jakiegoś motocyklistę z wprawnym okiem z okolic Piaseczna?
Witam się nieśmiało tutaj ... po 30 latach bujania w obłokach postanowiłam zacząć spełniać kolejne marzenie i wsiąść na dwa koła. Chrzest bojowy za mną. Obyło się nawet bez wywrotki...więc chyba złapię bakcyla na dobre. Na początek celuję w 125tkę...na sezon, max dwa. I tu zaczyna się zabawa w poszukiwanie sensownej używki. Upatrzyłam sobie Hondę CBF125 - fajnie się na niej czuję, do tego to chyba jeden z niewielu modeli, który z kilometra nie wygląda i nie burczy jak skuter (no ok...też burczy...ale zostawmy to...). Czy mamy tu kogoś z okolic Piaseczna, kto ma po drodze Starą Iwiczną i zerknąłby na jeden egzemplarz? http://otomoto.pl/oferta/honda-cbf-125-kat-b-jak-varadero-rocznik-2013-ID6y862r.html Jak zwykle zdjęcia ładne, piękne...niby nie handlarz...ale trochę podejrzane, że ktoś po 3 tyś pozbył się moto we Francji... a teraz po kolejnych 3 tyś ktoś pozbywa się go w Polsce. Sama nie znam się kompletnie na "bitych motocyklach", więc nie ma sensu, żebym jechała go oglądać, bo i tak nic nie wyknuję...
-
Malowanie żółtych ścian...
...Plan jest taki: pomalować żółte ściany - podobno żółty najbardziej "wychodzi" spod malowania...a że chce malować na kolor gołębi/szary/lekko grafitowy - więc wyczuwam problem. Czy ktoś malował po żółtym? Ile warstw było koniecznych? A może w ramach oszczędności farby machnąć najpierw białym całość łącznie z sufitem? P.S. a może ktoś podpowie jakiś fajny kolorek wpadający w lekką szarość tudzież kolor srebrno- gołębi?
-
[KzAK] grill gazowy
> Warto wydać 600zl na taki grill z castoramy: > Ewentualnie czym się kierować przy wyborze? Czy może w ogóle odpuścić sobie gazowy..? według mnie żaden tego typu grill nawet w połowie nie oddaje smaku i klimatu grillowania na prawdziwym grillu opalanym węglem drzewnym
-
wędzimy amatorsko... bardzo amatorsko
A to ja z innej beczki. Czy ktoś wie/ma pomysł jak wykorzystać taki piecyk do wędzenia? Czy w ogóle się da go jakoś "przystosować" do wędzenia? Teściowie planują wyrzucić coś takiego w stanie idealnym, a ja się bronię jak mogę
-
Skoda Octavia 1.6 benz 2008 - jaki olej wlać...
felicia-ML-288142243-ML-
-
umeblowanie
> przy tak sformułowanym problemie to doradzic ci moge jedynie - ZMIENIAJ! > a powaznie - wiecej szczegolow Ojejku...kolega po prostu dyskretnie pyta czy jest tu jakiś architekt wnętrz
-
Wieszanie obrazów bez wiercenia
> A do czego? Do ściany pomalowanej farbą? Odpadnie razem z farbą. Do jakiegoś drewna czy innej płyty > lub plastiku ma szanse się trzymać. Czyli utwierdziliście mnie w przekonaniu, że to nie ma sensu. Będzie wiercenie
-
Wieszanie obrazów bez wiercenia
Czy ktoś z Was wieszał "bez wiercenia" obrazy? Do powieszenia są 3 obrazy A4 w ramkach za szkłem - waga poniżej 1kg. Są różne rozwiązania np. 3M: Ale z doświadczenia po ostatnim takim zastosowaniu kilka lat temu wiem, że po jakimś czasie "haczyk" potrafi odpaść razem z tynkiem. I powstaje problem. Czy macie coś sprawdzonego w tym temacie? Czy lepiej pomęczyć się w betonie z najmniejszymi kołeczkami i spać spokojnie? Ściana otynkowana, malowana pierwszy raz 15 lat temu i obecnie po malowaniu drugi raz (ale już jakiś czas temu, więc zdążyła porządnie wyschnąć).
-
Muszki owocówki
Najskuteczniejszy sposób to szklaneczka z octem winnym (!ważne - winnym) + kilka kropel płynu do mycia naczyń. Po 2 godzinach nie masz ani jednej muszki wokoło...tylko cmentarzysko w szklance
-
Głupotoodporne ciemne ściany
> Na ścianie z oknem jest ciemna farba. Ciemniejsza niż na zdjęciu - odcień taki jak szyba nad > blatem. > Wystarczająco ciemny? > To Beckers Kitchen&Bathroom z Castoramy. > Doskonale się maluje, doskonale kryje, nie ma żadnych zacieków. > Doskonale się myje, szoruje, żadne ślady nie zostaja. > Na ściance z gniazdkiem też Beckers Vaggfarg z Castoramy - kolor StarDust. Nie jest bardzo ciemny, > ale paleta kolorów jest duża. > Obie wytrzymują dziecięce mazanie, rzyganie, chlapanie, zupę, buraki, i co tam jeszcze... no ten szary łapał by się w koncepcje P.S. czyli rozumiem, że wskazane farby da się wytrzeć na mokro wilgotną ścierką, tak? EDIT: zagapiłam się na zdjęcie kuchni i nie doczytałam jednego zdania, że da się myć i szorować Dzięki za wyczerpującą odpowiedź
-
Głupotoodporne ciemne ściany
> mieszkanie mam pomalowane flugger i nie narzekam fakt że kolory raczej jasne. Spróbuj może mają > jakieś próbki No właśnie problem jest taki, ze wszystkie jasne odcienie są głupotoodporne..ale ciemnych nie można wręcz dotknąć w większości przypadków