Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

wpływ stylu jazy na samochód

Featured Replies

Napisano

Tutuł trochę nietrafny ale nic innego nie mogłem wymyslić.

Zacznę od początku. Mam Megankę I (classic choć to bez znaczenia) od nowości. W tej chwili mam trochę ponad 100kkm. Zagazowana sekwencją jakieś 3 lata temu czyli na gazie od ok 70kkm. Odpalam oczywiście na beznzynie. raz na jakiś czas "przegonię" samochód pare km też na benzynie. Jeżdzę generalnie na krótkich trasach (zwykle tych samych) i po mieście. Samochód garażowany tak że mrozów wielkich nie doświadcza. Styl jazdy mam zwykle podobny a co za tym idzie spalanie jest bardzo zblizone w kolejnych tankowaniach - W przeciągu ostatnich kilkudziesięciu tys km spalanie nieznacznie wzrastało ale oczywiście nie z tankowania na tankowanie bo tu róznice są nieznaczne. Ale powiedzmy z każdym przejechanym 10kkm.

Można powiedzieć że jakieś 30kkm temu średnie spalanie gazu wynosiło ok 9l/100km, a niemal ostatnio ok 10l/100km.

Do tego od jakiś 10kkm samochód źle palił na zimno. Wymiana świec nie pomogła.

To było zagajenie

Teraz sedno.

Parę tygodni temy pojechałem do Serbii.

Na Węgrzech jak wiadomo są autostrady i to bardzo dobre. Spieszyło nam się w obie strony wiec Wegry "przeleciałem" w granicach licznikowych 160km/h (wg GPS było mniej w granicach 145 km/h) przy tej prędkości obroty silnika były w granicach 4000-4500 rpm. Zdecydowanie więcej a przede wszystkim dłużej niż w normalnej jeździe. Mogę założyć że silnik w w zasadzie elementy komory spalania były bardziej? - dłużej?rozgrzane niż na codzień.

Co się okazało po powrocie? W kilku (dokładnie 6) kolejnych tankowaniach spalanie wynosi w granicach 8,6-8,8l/100km. Samochód na zimno pali od pierwszego razu jak za czasów nowości zlosnik.gif

Tankuję w tych samych miejscach jak poprzedni, opon nie zmianiałem. Wykluczam też sytuację ze nagle jakość gazu się poprawiła.

Jedyne rozsądne wytłumaczenie jakie mi przychodzi do głowy to wypalenie nagaru z silnika, może zawory nie domykały sie idealnie? Może pierścienie idealnie nie przylegały - choć to chyba nie bo oleju nie brał i nie bierze.

Macie jakieś inne wytłumaczenie takiego uzdrowienia? Nie żebym narzekał zlosnik.gif

Ciekawy jestem.

Delco

ps Styl jazdy mam dość spokojny tzn w mieście zgodnie z rozsądkiem rzadko prtzekraczam 80km/h, na trasie preferuję stałą prędkość (110-120 km/h - tam gdzie warunku na to pozwalają ofc) i wysoki bieg. Choć nie ma oporów przed redukcją przy wyprzedzaniu nawet o 3 w dół i pociągnięciu do 6500rpm.A potem znowu V i 3000rpm

Napisano

pogoniłeś troszkę autko, przedmuchałeś i poszło mu na lepsze, odetchnęło może lepszym powietrzem rotfl.gif

Napisano
  • Autor

> pogoniłeś troszkę autko, przedmuchałeś i poszło mu na lepsze,

> odetchnęło może lepszym powietrzem

Rakji nie wlewałem, Przyklejałem jedynie winietki - ale nie na silnik tylko na szybę zlosnik.gif

Delco

Napisano

> Rakji nie wlewałem, Przyklejałem jedynie winietki - ale nie na silnik

> tylko na szybę

> Delco

ale Węgry przeleciałeś oink.gif w miarę szybko więc się autko odmuliło smirk.gif

Napisano

>Może jest to nie tyle wpływ stylu jazdy co warunków pracy silnika.

Napisano
  • Autor

> ale Węgry przeleciałeś w miarę szybko więc się autko odmuliło

To ja rozumieć tylko się pytać co to być odmulenie? Wypalenie nagaru?

Poza tym nie sądziłem że swoją jazdą az tak bardzo "zamulam" silnik (co by to słowo miało nie znaczyć). Nie szaleję co prawda ale nie boję się też obrotów "do odcięcia"

Delco

Napisano

Ogolnie slyszalem opinie ze samochod zagazowany trzeba od czasu do czasu przegonic ostro, zeby (cyt.) "przypomial sobie ze ma zawory zeby.GIF"

pozdr.

Napisano

Mniejszy opór na wydechu - wypaliła się sadza, która osadziła się przy ciągłej pracy na za bogatej mieszance

Autoadaptacja ECU - w wyniku tego troszeczkę inaczej dawkowane jest paliwo

Oczyszczenie komory spalania ?

Raczej nie, aczkolwiek w niewielkim stopniu na pewno.

Napisano
  • Autor

> Mniejszy opór na wydechu - wypaliła się sadza, która osadziła się

> przy ciągłej pracy na za bogatej mieszance

Sadza? nie pomyślałem Ale żeby spalnie zmniejszyło sie o litr z małym ogonkiem? Niby opory na wydechu moga być znaczne. Może ta sadza ? bardziej w katalizatorze? On się pogrzał pewenie najbardziej

> Autoadaptacja ECU - w wyniku tego troszeczkę inaczej dawkowane jest

> paliwo

Może i tak choć dla mnie jako humanisty trochę to nielogiczne że po ostrzejszej jeździe ECU "przestawai się" w oczczędny tryb

> Oczyszczenie komory spalania ?

Przede wszytkim wyslałem o nagarze na zaworach

Delco

Napisano

> Może i tak choć dla mnie jako humanisty trochę to nielogiczne że po

> ostrzejszej jeździe ECU "przestawai się" w oczczędny tryb

imho jazda 160 po autostradzie jest mniej ostra niz 'do odciecia' po miescie wink.gif

pozdro

fosfor

Napisano
  • Autor

> imho jazda 160 po autostradzie jest mniej ostra niz 'do odciecia' po

> miescie

Po mieście nie odcinam, nie ma po co i nie ma gdzie, Czasami na trasie przy wyprzedzaniu pociągne na II czy III niemal do odciecia ale to dla bezpieczeństwa manewru.

A po za tym jakoś nie do końca wierzę w inteligencję komputera sterującego wtryskiem.

Delco

Napisano

> imho jazda 160 po autostradzie jest mniej ostra niz 'do odciecia' po

> miescie

> pozdro

> fosfor

tu raczej chodzi o jazde długodystansowa przy podwyzszonych obrotach, bo wtedy silnik pracuje rowno w jednakowej temp.

Napisano

Może sonda lambda się samooczyściła?

Sonda oczyszcza się w wyzszych temperaturach a w niższych zanieczyszcza produktami spalania.

Napisano

> Może i tak choć dla mnie jako humanisty trochę to nielogiczne że po

> ostrzejszej jeździe ECU "przestawai się" w oczczędny tryb

Bardzo logiczne!

Silnik benzynowy najekonomiczniej, a raczej najbardziej efektywnie pracuje między obrotami max momentu obrotowego a max mocy, przy stałym uchyleniu przepustnicy.

Dłuższa jazda w ten sposób powoduje przestawienie nastaw ECU na inne, związane z takim właśnie trybem.

Oczywiście różnice są niewielkie, ale odczuwalne

Dokładając do tego zmniejszenie się oporów na wydechu (mocne rozgrzanie katalizatora długotrwałą jazdą), zatem lepsze napełnianie, mamy efekt pod postacią niższego spalania (bo trzeba mniej deptać, żeby tak samo jechać)

Napisano
  • Autor

> Może sonda lambda się samooczyściła?

> Sonda oczyszcza się w wyzszych temperaturach a w niższych

> zanieczyszcza produktami spalania.

Mam dwie sondy lambda z czego II jest uszkodzona od wieków.

Delco

Napisano

> Może i tak choć dla mnie jako humanisty trochę to nielogiczne że po

> ostrzejszej jeździe ECU "przestawai się" w oczczędny tryb

Po prostu autoadaptacja ECU wystepuje miedy innymi wlasnie podczas ustabilizowanej jazdy a nie np. przy ruszaniu spod swiatel

Napisano
  • Autor

> Po prostu autoadaptacja ECU wystepuje miedy innymi wlasnie podczas

> ustabilizowanej jazdy a nie np. przy ruszaniu spod swiatel

No dobrze ale jezeli taka autoadaptacja ECU ma następować podczas ustabilizowanej jazdy to dlaczego nie zautoadaptowało mi się w trakcie drogi Lublin Puławy. Czasami jade tak wcześnie rano (czy traczej nocą) że całą trasę pokonuję 60/90-100 km/h

Delco

Napisano

Udrożniłeś wydech, a w szczególności wypaliłeś sadzę z katalizatora.

Biorę czasami auto, którym na codzień jeździ mój ojciec, to jak jadę gdzieś dalej, poza miastem i go przepałuję na wyższych obrotach (specjalnie), czasami do odcięcia, to nie uwierzyłbyś jaka jest różnica. W międzyczasie jeszcze trochę na noPb (bo LPG), aby wtryskiwacze podziałały i auto jak nowe się zachowuje.

Napisano

> Po prostu autoadaptacja ECU wystepuje miedy innymi wlasnie podczas

> ustabilizowanej jazdy a nie np. przy ruszaniu spod swiatel

Etam.

Autoadaptacja to proces ciągły.

Można śmiało założyć, że obejmuje ostatnie x godzin pracy silnika.

Ile dokładnie ? To zależy od założeń konstrukcyjnych ECU...

Napisano

> Macie jakieś inne wytłumaczenie takiego uzdrowienia? Nie żebym

> narzekał

PSJ (piz....aty styl jazdy) zawsze powoduje odkładanie się syfów, nagarów itp. wewnątrz silnika. Przeganianie skutecznie te osady likwiduje. Stąd lepsza praca silnika i niższe spalanie.

Napisano

> PSJ (piz....aty styl jazdy) zawsze powoduje odkładanie się syfów,

> nagarów itp. wewnątrz silnika. Przeganianie skutecznie te osady

> likwiduje. Stąd lepsza praca silnika i niższe spalanie.

w takim razie nie wiem co lepsze..psj czy tez cisnąć ile fabryka dała..

Napisano

> w takim razie nie wiem co lepsze..psj czy tez cisnąć ile fabryka

> dała..

normalnie a raz na jakiś czas opór decha

Napisano

Ja codziennie dojeżdzam 60 km do roboty (w jedną stronę), droga dobra i można poszaleć (czego nie robię). Ale faktycznie po 2 latach jazdy (70 kkm) zauważyłem wzrost spalania w stosunku do jazdy tuż po założeniu instalacji o jakiś litr na 100 km. Wiązałem to z założeniem szerszych kół (z 175/60/14 na 195/50/15) ale po zmianie na mniejsze spalanie się nie zmniejszyło smile.gif.

Muszę chyba go przegonić tak jak ty ok.gif

Napisano
  • Autor

> PSJ (piz....aty styl jazdy) zawsze powoduje odkładanie się syfów,

> nagarów itp. wewnątrz silnika.

W sumie pytam z ciekawości zlosnik.gif

Jak to napisałem?

Quote:

Choć nie ma oporów przed redukcją przy wyprzedzaniu nawet o 3 w dół i pociągnięciu do 6500rpm


To jak trzeba jeździć żebyś to nazwał dynamiczną jazdą? Dla informacji nie zdarza mi się kręcić wiecej niż 6500rpm bo tak mam odcięcie..

Delco

Napisano
  • Autor

> normalnie a raz na jakiś czas opór decha

Raz na jakiś czas, dokładnie tak robiłem, bo jak się zaczyna wyprzedzanie np porzy 40km/h to najrozsądniejszym biegiem dużym ruchu jest II. i wtedy gaz do końca i ciągnę do 100km/h cyzli prawie do odciecia.

Delco

Napisano

> Raz na jakiś czas, dokładnie tak robiłem, bo jak się zaczyna

> wyprzedzanie np porzy 40km/h to najrozsądniejszym biegiem dużym

> ruchu jest II. i wtedy gaz do końca i ciągnę do 100km/h cyzli

> prawie do odciecia.

> Delco

ja nigdy tak nie cisne swojego rzęcha..ale chyba musze zaczac raz na jakis czas przegonic szybciej..ale czy ta cala teoria o odkladajacym sie syfie znajdzie odzwierciedlenie w autach jeżdzacych tylko na noPB?

Napisano

MOja teoria: nic tak dobrze nie wpływa na silnik jak pogonić po autobahnie na 90% możliwości silnika przez 2 godzinki. Po takim zabiegu nawet następnego dnia rano czyje się power! Poza tym należy używać całego zakresu obrotów - również w mieście. Nie ma nic gorszego niż zmiana biegu na wyższy przy 2500 obrotów w benzynie zlosnik.gif

Napisano

> To jak trzeba jeździć żebyś to nazwał dynamiczną jazdą? Dla

> informacji nie zdarza mi się kręcić wiecej niż 6500rpm bo tak

> mam odcięcie..

Owszem, takie wyprzedzania są dynamiczne...ale trwają zazwyczaj bardzo krótko bo i na trójce silnik szybko się dokręca. No chyba że tak jeździsz nie tylko codziennie, ale i w tej codzienności często.

Chodziło mi raczej o dłuższą jazdę z większym obciążeniem...np. dokręcanie do tych 6500rpm czwórkę, albo po prostu pociągnięcie do tych 170-180kmh.

Napisano

> ale czy ta cala teoria o

> odkladajacym sie syfie znajdzie odzwierciedlenie w autach

> jeżdzacych tylko na noPB?

Ponoć diesle bardziej na tym cierpią. Ale to tylko teoria ze słyszenia - tak twierdzą ludzie zajmujący się podkręcaniem wszelkiej maści TDI. Ale zważywszy cudną jakość wszystkich dostępnych w PL paliw chyba można zaryzykować stwierdzenie, że się duuużo syfu osadza.

Napisano

> Etam.

> Autoadaptacja to proces ciągły.

Ale w okreslonych warunkach. Nagrzany silnik, srednie obciazenie a nie butowanie spod swiatel itp

Napisano

> PSJ (piz....aty styl jazdy) zawsze powoduje odkładanie się syfów,

> nagarów itp. wewnątrz silnika. Przeganianie skutecznie te osady

> likwiduje. Stąd lepsza praca silnika i niższe spalanie.

O matko! Czyli wg Twojej teorii jak sie butuje to silnik jest czysty? hehe.gif

To pomysl, ze podczas malych i srednich obciazen mieszanka jest ukierunkowana na ekologie a przy bucie jest bogata zeby uzyskac max power

Napisano
  • Autor

> Owszem, takie wyprzedzania są dynamiczne...ale trwają zazwyczaj

> bardzo krótko bo i na trójce silnik szybko się dokręca. No chyba

> że tak jeździsz nie tylko codziennie, ale i w tej codzienności

> często.

> Chodziło mi raczej o dłuższą jazdę z większym obciążeniem...np.

> dokręcanie do tych 6500rpm czwórkę, albo po prostu pociągnięcie

> do tych 170-180kmh.

No tak ale nie bedę piłował na trasie IV 120 km/h jak mam V.

A 170-180 km/h dłużej niż "chwilę" to w polskich warunkach samobójstwo i potencjalne morderstwo zarazem

Delco

ps jak rozumiem wszyscy zgadzamy się z autoadaptację ECU.

To czym wytłumaczyć to że na zimno wreszcie pali idealnie? Moją koncepcją wypalenia nagaru?

Napisano

> ps jak rozumiem wszyscy zgadzamy się z autoadaptację ECU.

> To czym wytłumaczyć to że na zimno wreszcie pali idealnie? Moją

> koncepcją wypalenia nagaru?

W nagar to ja nie bardzo wierze.

Co do zapalania to moze po prostu kable masz liche. Ostatnio przez pare dni wilgos byla a teraz juz mniej, moze dlatego? Poczekaj troche i poobserwuj bo to przypadek mogl byc

Napisano
  • Autor

> W nagar to ja nie bardzo wierze.

> Co do zapalania to moze po prostu kable masz liche.

Też o tym bym myslał gdyby nie fakt że ten samochód nie ma kabli WN shocked.gifzlosnik.gif

Delco

Napisano

> Też o tym bym myslał gdyby nie fakt że ten samochód nie ma kabli WN

> Delco

Ups tongue.gif

Cos mi umknelo zlosnik.gif

Napisano

> To pomysl, ze podczas malych i srednich obciazen mieszanka jest

> ukierunkowana na ekologie a przy bucie jest bogata zeby uzyskac

> max power

Tak, na ekologię wywalanych spalin. A to niekoniecznie oznacza czystość wewnątrz silnika. Nagary się osadzają, taka jest prawda. Butując nie tylko zwiększasz szybkość przepływu wszystkiego w silniku, ale także temperaturę w komorze spalania. Więc niektóre nagary też przepalasz.

Przykład: mody silnika w moim aucie - włożony został blok, który stał jakiś czas nieużywany...wyczyszczony, ale nagarów czy tak zostało. Potem jazda na hamowni...delikatnie (żeby ustawiać mapy na niskie obroty i małe otwarcia przepustu) i nic, zero dymienia, zero czegokolwiek. Potem strojenie na WOT...jak za pierwszymi kilkoma dokręceniami do odcięcia poszło z rury...jak w starym Żuku - wszystkie kolory tęczy. Później nic, spalinki właściwie przezroczyste poza delikatną czarną chmurką przy trafianiu w odcięcie (normalka). Czyli silnik się pięknie od butowania samooczyścił. I to samo dzieje się normalnie. Oczywiście jeżdżąc osadów jest mniej i nie ulegają przeczyszczeniu w tak efektowny i widoczny sposób ale tak się dzieje. Fakt.

Napisano

a jak mówię, że gaz jest po to, żeby go naciskać.... do końca... to mnie tu moralizują zlosnik.gif co do megany.... to szwagier o mało miękko sobie w gacie nie narobił, jak mu pokazałem co jego megana potrafi i nie przewraca się na zakrętach zlosnik.gif też stwierdził potem, że jakiś nowy duch w nią wstąpił i ożyła na nowo

Napisano

> Tak, na ekologię wywalanych spalin. A to niekoniecznie oznacza

> czystość wewnątrz silnika.

Czystsze spaliny - mniej syfu w silniku

Nagary się osadzają, taka jest

> prawda.

To fakt

> Przykład: mody silnika w moim aucie - włożony został blok, który stał

> jakiś czas nieużywany...wyczyszczony, ale nagarów czy tak

> zostało.

Ale co ma do tego blok? Jesli chcialbys udowodnic swoja teorie to musialaby byc to glowica z kolektorami. Nagary z bloku to najwyzej w olej pojda bo nie sadze zeby w cylindrach byly zlosnik.gif

Napisano

W zasadzie sam sobie opowiedziałeś.

Widziałeś kiedyś malo używane tory kolejowe? Są pokryte warstewką rdzy. A te, po których jeżdżą non stop pociągi, świecą się jak lustro.

Pisałem na tym forum kilka lat temu o znajomym Szwedzie mojego Rodzica, który w latach 60tych miał pod Sztokholmem salon Jaguara. W tamtych czasach Jaguarami jeździli tylko ludzie już co najmniej stateczni. No i kiedyś starszy pan przywiózł mu ładnego Jaga V12 narzekając, że jest strasznie mułowaty. Szwed się namęczył, przeprowadził wszystkie regulacje i nic. Wóż wrócił za dwa dni z tą samą reklamacją. Szwed postanowił zrobić jazdę próbną i nieźle go przegonił. Wóz ożył. Potem pojechał za właścicielem i zobaczył, że tamten go eksploatuje tak na 20% możliwości. Od tamtej pory gdy Jag trafiał do niego po kolejnych kilku miesiącach, po prostu brał go na szosę, przeganiał i oddawał właścielowi, kasując za dolanie płynu do spryskiwaczy. Właściciel był wniebowzięty i polecał mu kolejnych klientów.

A, to były czasy, gdy ludzie jeszcze byli uczciwi. Teraz by go pewnie skasowali za wymianę polowy elektroniki pokładowej.

A tak na serio, skąd się to bierze? Podejrzewam głównie zawory, a dokładniej ich trzonki.

Napisano

> MOja teoria: nic tak dobrze nie wpływa na silnik jak pogonić po

> autobahnie na 90% możliwości silnika przez 2 godzinki. Po takim

> zabiegu nawet następnego dnia rano czyje się power! Poza tym

> należy używać całego zakresu obrotów - również w mieście. Nie ma

> nic gorszego niż zmiana biegu na wyższy przy 2500 obrotów w

> benzynie

hmm.gif zazwyczaj 3krpm nie przekraczam przy spokojnej jezdzie spineyes.gif893goodvibes.gif

Napisano

> Ale co ma do tego blok? Jesli chcialbys udowodnic swoja teorie to

> musialaby byc to glowica z kolektorami. Nagary z bloku to

> najwyzej w olej pojda bo nie sadze zeby w cylindrach byly

Na tłokach były... i to spore. A głowica w związku z montażem też swoje przeleżała.

Napisano

> zazwyczaj 3krpm nie przekraczam przy spokojnej jezdzie

ja też nie. Co więcej, nie pamiętam kiedy bym ostatnio widział wskazówkę swojego obrotomierza powyżej 4k rpm. Chyba na regulacji gazu pare miesięcy temu smile.gif

Napisano

> ja też nie. Co więcej, nie pamiętam kiedy bym ostatnio widział

> wskazówkę swojego obrotomierza powyżej 4k rpm. Chyba na

> regulacji gazu pare miesięcy temu

ja tez dawwno nie widzialem i nie czulem obrotow powyzej 4k rpm,czyli niezle z nas kapelusze smile.gif

Napisano
  • Autor

> MOja teoria: nic tak dobrze nie wpływa na silnik jak pogonić po

> autobahnie na 90% możliwości silnika przez 2 godzinki. Po takim

> zabiegu nawet następnego dnia rano czyje się power! Poza tym

> należy używać całego zakresu obrotów - również w mieście. Nie ma

> nic gorszego niż zmiana biegu na wyższy przy 2500 obrotów w

> benzynie

Poprzyglądałem się przez ostatnie 2 dni uważnie na obrotomierz. Nawet nie do końca byłem swiadomy jak jeżdżę bo człowiek wiele rzeczy robi automatycznie. Otóż zI i II najczęściej przełączam na wyższy bieg przy 4000rpm. ale bywały też przełączenia w przedziale 3500-4500 rpm. Tak że trochę krece i w mieście.

Delco

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.