Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stało się... ale co...

Featured Replies

Napisano

Witam

Jadąc w sobotę po katowickiej za Tomaszowem Mazowieckim, nagle... może zacznę od tego co wcześniej. We Wrocławiu, przed wyjazdem w trasę powrotną do WW zacząłem słyszeć jakby "klekotanie" dochodzące spod maski przy obrotach 800 na biegu jałowym. Ale w sumie obstawiłem jakąś blachę, która wpada w drgania i klekocze.

Przed wyjazdem sprawdziłem poziom oleju - OK i poziom płynu chłodzącego - dolałem troszkę.

Niestety przed Tomaszowem zacząłem odczuwać, słabe przyspieszenie, a później brak reakcji na pedał gazu. Na 4-tym biegu nie byłem wstanie wyjechać pod średnio-niskie wzniesienie. Za chwilę nawet na trójce nie dało się jechać po płaskim.

Przejechałem tak z 10km, myślałem że gaz kiepskiej jakości, ale na benzynie było to samo. Tak się złożyło, że nie było żadnego CPNU po drodze, więc zatrzymałem się na przystanku PKS i.... i co? Godzina 22'ga pole pole łyse pole, odpalić już nie chciał, choć kręcił bez żadnych oporów, ale na chwilę jakby załapał ale było słychać ten klekot więc go już nie ruszałem.

Telefon do znajomego, znajomy znalazł lawetę, laweta przyjechała, BRAVO na wierzch i wracamy 70km do Warszawy w już nietypowy sposób.

Pod blokiem też rozrusznik kręcił bez oporów, ale silnik nie odpalił (przez chwilkę, 5 sek bulgotał na 500 obrotów, ale go wyłączyłem) - dodam, że ponownie sprawdzałem olej i płyn chłodzący - wszystko OK.

Czy ktoś z doświadczonych tu wilków ostawia jakąś przyczynę, czy bez jechania do mechanika nie ma co wróżyć?

Pozdrawiam

t

Napisano

> jakie to bravo ?

> cos więcej na temat samochodu

Fiat Bravo SX 1.6 16V LPG 166kkm - tak trudno przeczytać? Nie każdy problem można rozwiązać rzucając standardowy tekst - "przedstaw się i jakie auto"

Napisano

> Rozrząd nie przeskoczył?

to całkiem możłiwe....najlepiej odkręcić osłonę i sprawdzić napięcie paska....

Można jeszcze sprawdzić czy świece się nie poluzowały...

Napisano
  • Autor

> to całkiem możłiwe....najlepiej odkręcić osłonę i sprawdzić napięcie

> paska....

> Można jeszcze sprawdzić czy świece się nie poluzowały...

czy rozrząd nie przeskoczył.... chyba laweciarz mi o tym wspominał, na pewno pasek się nie urwał bo było dużo stuku i rozrusznik chyba by nie ruszył silnikiem

teoria z przesuniętą fazą rozrządu byłaby możliwa, bo auto straciło 95% mocy, a chyba przeskok o ząbek, dwa czy kilka znaczy, że zawory otwierają się później i jest kaszanka...

na początku odrzucałem przegrzanie silnika bo płynu tyle co trzeba to jest, ale jak zajrzałem pod maskę z tyłu silnika, gdzie jest taka jakby aluminiowa pokrywa to ujrzałem jakby było coś gorącego(noc była czarna jak sadza) i widziałem pomarańczową poświatę, po 5 minutach jej nie było. może pompa wody się ###### i nie tłoczyła chodzonego płynu z chłodnicy.

niestety nie byłem tego w stanie stwierdzić, bo mam nieaktywną wskazówkę temp silnika - brak czujnika w termostacie

jutro pewnie odstawię auto do mechanika.

Napisano

> czy rozrząd nie przeskoczył.... chyba laweciarz mi o tym wspominał,

> na pewno pasek się nie urwał bo było dużo stuku i rozrusznik

> chyba by nie ruszył silnikiem

> teoria z przesuniętą fazą rozrządu byłaby możliwa, bo auto straciło

> 95% mocy, a chyba przeskok o ząbek, dwa czy kilka znaczy, że

> zawory otwierają się później i jest kaszanka...

> na początku odrzucałem przegrzanie silnika bo płynu tyle co trzeba to

> jest, ale jak zajrzałem pod maskę z tyłu silnika, gdzie jest

> taka jakby aluminiowa pokrywa to ujrzałem jakby było coś

> gorącego(noc była czarna jak sadza) i widziałem pomarańczową

> poświatę, po 5 minutach jej nie było. może pompa wody się ######

> i nie tłoczyła chodzonego płynu z chłodnicy.

> niestety nie byłem tego w stanie stwierdzić, bo mam nieaktywną

> wskazówkę temp silnika - brak czujnika w termostacie

> jutro pewnie odstawię auto do mechanika.

a ja obstawiłbym pad katalizatora, pewnie ci zapchał układ

to po tej oświacie, jak piszesz

Napisano

> a ja obstawiłbym pad katalizatora, pewnie ci zapchał układ

> to po tej oświacie, jak piszesz

miałem to w CC. rozpadł się końcowy tłumik w środku (z zewnątrz wyglądał ok ). kilku mechaników się nad tym głowiło a on tylko max 70km/h . z odpalaniem też był problem. po wymianie jak ręką odjął. sprawdzić warto ale oczywiście to nie jest 100% diagnoza powodzenia i małego wkładu finansowego wink.gif

Napisano

> miałem to w CC. rozpadł się końcowy tłumik w środku (z zewnątrz

> wyglądał ok ). kilku mechaników się nad tym głowiło a on tylko

> max 70km/h . z odpalaniem też był problem. po wymianie jak ręką

> odjął. sprawdzić warto ale oczywiście to nie jest 100% diagnoza

> powodzenia i małego wkładu finansowego

ta opisywana przez autora poświata raczej jednoznacznie wskazuje na zapchanie katalizatora,

stopił sie wewnątrz

Napisano
  • Autor

> ta opisywana przez autora poświata raczej jednoznacznie wskazuje na

> zapchanie katalizatora,

> stopił sie wewnątrz

dzięki wszystkim za wskazówki!

Napisano

> dzięki wszystkim za wskazówki!

Ale napisz koniecznie co bylo przyczyna takiego zachowania sie autka, zebysmy wiedzieli co robic w podobnej sytuacji.

pzdr

Rostek

Napisano

> Fiat Bravo SX 1.6 16V LPG 166kkm - tak trudno przeczytać? Nie każdy

> problem można rozwiązać rzucając standardowy tekst - "przedstaw

> się i jakie auto"

Co wiecej, kolega "krzyke" sam nie napisal jakim samochodem jezdzi :-)

pzdr

Rostek

Napisano

> Co wiecej, kolega "krzyke" sam nie napisal jakim samochodem jezdzi

> :-)

> pzdr

> Rostek

Bravo 1.9D (bez turbo) i Brava 1.4. Napisał... Nawet zdjęcia dał.

Napisano

> Bravo 1.9D (bez turbo) i Brava 1.4. Napisał... Nawet zdjęcia dał.

Ale ja mowie o stopce - nie napisal :-)

pzdr

Rostek

Napisano

jakby ci pasek padl to by nie bylo zadnego huku, w moim struclu jak strzelil napinacz to wlasnie bylo tak ze auto jechalo i spoko a nagle brak szmocy i kupa. zatrzymanie i koniec. rozrusznik wtedy kreci spokojnie i ladnie (za ladnie)

Napisano

mowisz ze plyn i olej jest wiec nie wydaje mi sie zeby motor sie zatarl albo przegrzewal, normalnie jechales wiec pasek tez raczej nie przeskoczyl, chyba ze sie poluzowal ale wtedy to bys go nie odpalil wogole a ty piszesz ze odpala ale kulawo. moze to ten katalizator rtzeczywiscie - jesli jest oryginalny i od nowosci to moze i zdechl - oby to byl on bo jak to on to za 100zl bedziesz mial po naprawie (80zl za puszke, atrape i 20 zl za wspawanie)

Napisano
  • Autor

> mowisz ze plyn i olej jest wiec nie wydaje mi sie zeby motor sie

> zatarl albo przegrzewal, normalnie jechales wiec pasek tez

> raczej nie przeskoczyl, chyba ze sie poluzowal ale wtedy to bys

> go nie odpalil wogole a ty piszesz ze odpala ale kulawo. moze to

> ten katalizator rtzeczywiscie - jesli jest oryginalny i od

> nowosci to moze i zdechl - oby to byl on bo jak to on to za

> 100zl bedziesz mial po naprawie (80zl za puszke, atrape i 20 zl

> za wspawanie)

jak napisałem po tym jak auto zaczęło słabnąć do czasu aż straciło moc przejechałem 10km - szkoda ze nie było stacji po drodze... a katalizator jest (albo był) oryginalny 166 tys km, więc może się wysłużył. dam znać co i jak jak mechanik zajrzy.

Napisano

> Czy ktoś z doświadczonych tu wilków ostawia jakąś przyczynę, czy bez

> jechania do mechanika nie ma co wróżyć?

> Pozdrawiam

> t

Musi coś z zapłonem, przypuszczalnie jakis czujniczek ??

Bo cóż innego ??

  • 3 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

> Musi coś z zapłonem, przypuszczalnie jakis czujniczek ??

> Bo cóż innego ??

WITAM

odebrałem wczoraj auto z warsztatu - na początek odradzam każdemu zostawienie tam auta, szef to totalny olewus, wieśniak i ściemniacz - dla chętnych podam namiary bo nie wiem czy można podawać publicznie (choć należy ostrzec przed potencjalnymi kłopotami)

otóż tak:

okazało się wg tego pana że pasek rozrządu przeskoczył 3 ząbki co miało być powodem tego iż tłoki mogły minimalnie uderzać w zawory (jeśli tłoki w Bravo nie są wklęsłe i są jak to nazwał kolizyjne)

Wymieniony został rozrząd (pasek, rolki, napinacze) który i tak był już do wymiany. Wymieniony pasek wieloklinowy (stan rzeczywiście był już kiepski). Co dalej... Generalnie z bełkotu właściciela warsztatu zrozumiałem, że koło pasowe (albo masowe..) to na osi wału korbowego, po którym lata pasek rozrządu przesunęło się bo coś tam zostało wyrwane na osi tego koła (rzeczywiście, obok miejsca gdzie to koło zasiada na wale korbowym czy jak go tam zwał wyrwał się kawałek rowka, także to koło pewnie mogło się obrócić o kilka stopni), to samo stało się z kołem na osi wału korbowego po którym hulał pasek wieloklinowy.

Prosiłem o sprawdzenie katalizatora (objawy zaraz po awarii na trasie opisywałem wyżej w wątku m.in. aluminiowa obudowa zaraz za silnikiem z tyłu była w jednym miejscu aż pomarańczowa z gorącości) w warsztacie odkręcono podobno jakąś śrubę przed katalizatorem, żeby sprawdzić jego drożność i w sumie nie wiem co to dało. Najlepsza była sytuacja kiedy odbierałem auto bolek go odpalił i było słychać pierdzenie beztłumikowe a bolek na to:

"a tu w bravo to chyba coś przepalone w tłumiku było.."

a dzień wcześniej mówił, że jakąś śrubę odkręcał żeby sprawdzić jego drożność.

aż mnie zatrzęsło.

Auto stało tam 3 tygodnie, przez ponad tydzień bolek nie odbierał telefonów i nie był w stanie ustalić żadnej przyczyny. Byłem zdecydowany już wziąć stamtąd brykę, zaczął się żalić, że ma dużo pracy. I to był mój błąd. Potem wziął auto do elektryka i zaczął coś motać. Najśmieszniejsze jest to jak zaczął mnie podliczać i chciał ode mnie 80zł za lawetę bo wiózł auto do innego elektryka bo jego własny elektryk sobie nie radzi. Debil. Niech sobie zatrudni lepsiejszego albo niech zaprzęgnie konia.

Ciekawy motyw też był, jak napisał mi smsa, żebym zadzwonił do elektryka ("Prosze zadzwonic do elektryka 602XXXXXX w sprawie bravo"). Ja mam dzwonic? Niestety nie mogłem zadzwonić do niego i go zj**ać bo ten typ nie odbiera telefonów. Zadzwoniłem do elektryka, i mówię, że "dzwonię w sprawie Bravo" a elektryk "Słucham"... i konsternacja... Po około 20 sekundach tłumaczenia doszedł o co chodzi.

Zapłaciłem za wymianę rozrządu + koła pasowego + mniejszego koła + wymianę paska wieloklinowego + ustawianie komputera 1200zł (ten typ chciał 1250) 50zł wymęczyłem u niego m.in. argumentem, że nie miałem samochodu na święta, że nie odbierał telefonów, że to tyle trwało.

WIĘCEJ TAM NIE POJADĘ I NIKOMU NIE RADZĘ!

Co dalej.... samochód niby jeździ OK. Zapala, przyspiesza, ale nie radzi sobie po pewnym czasie z obrotami na biegu jałowym. Spadają do 500 i bojąc się że silnik wyskoczy, wyłączam go. Niestety jeździć za bardzo się nie da bo na światłach jest 500 obrotów i trzeba nogą dogazowywać - przydałaby się trzecia swoją drogą.

Po przyjechaniu do domu zobaczyłem też, że poziom oleju jest bardzo niski, też bolek nie sprawdził. Może to jest przyczyna nie wiem. Płyn chłodzący jest w ilości takiej jak powinien choć ma brzydki brudny kolor.

Teraz po odpaleniu auto chodzi niby dobrze, ale moim zdaniem za szybko się nagrzewa (gorąco jest w okolicy tej aluminiowej obudowy za silnikiem i jak sie nagrzeje, to obroty falują i coś klekocze ale już nie wiem gdzie - gdzieś na dole, z tyłu).

W mniemaniu pana czarodzieja, powinno tak być jakiś czas i powinno się ustawić (zawory powinny się ustawić jeśli lekko dostały) - "bo tak bywa" a jakby coś "to jeszcze potrzebna kosmetyka komputerowa".

Auto pójdzie teraz do dobrego warsztatu (wybrałem mechanic.pl) gdzie ktoś będzie potrafił zdiagnozować problem. Jeśli się okaże że obroty to wina komputera źle ustawionego to bolek mi to zadośćuczyni albo... pomyślę o stosownej gratyfikacji.

To na razie tyle. Jak komuś coś przychodzi do głowy nt tych obrotów piszcie.

Pozdrawiam

Tomek

Napisano

jesli dostal tlokami po zaworach to mozesz mniec ktorys skrzywiony i stad masz problem z obrotami, bo rozumie ze glowicy nikt nie zdejmowal. u mnie jak dostal to skrzywilo wszystkie 8 zaworow wydechowych i koles ktory obrabail mi glowice powiedzial ze czasem dostaje takie glowki gdzie np jeden zaworek sie nie domyka i z autem sa cyrki. co do klepania to jesli dostal rzweczywiscie po zaworach to moglo uszkodzuc popychacz/popychacze i na bank same to one nie ucichna zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> jesli dostal tlokami po zaworach to mozesz mniec ktorys skrzywiony i

> stad masz problem z obrotami, bo rozumie ze glowicy nikt nie

> zdejmowal. u mnie jak dostal to skrzywilo wszystkie 8 zaworow

> wydechowych i koles ktory obrabail mi glowice powiedzial ze

> czasem dostaje takie glowki gdzie np jeden zaworek sie nie

> domyka i z autem sa cyrki. co do klepania to jesli dostal

> rzweczywiscie po zaworach to moglo uszkodzuc

> popychacz/popychacze i na bank same to one nie ucichna

Zdecydowałem, że nie będę tym jeździł i oddam do serwisu, żeby zdjęli głowicę i zobaczyli co się stało z tymi zaworami/popychaczami bo choć auto jeździ OK i przyspiesza jak dawniej to nie trzyma obrotów tylko jak się rozgrzeje, a rozgrzewa się moim zdaniem za szybko - zaczyna się krztusić i dochodzi jakiś stukot z silnika. Jestem już 1200zł bogatszy w doświadczenie, ale w sumie zmieniłem potrzebne rzeczy i uszkodzone.

Czekam tylko na dzień, kiedy mój grat zacznie jeździć jak dawniej. Co do rozrządu - zmieniany był 48 tys km temu, więc składałem się żeby go już wymienić a tutaj taki zonk. Powtórzę tylko (i dopiszę to w odpowiednim miejscu forum, że odradzam warsztat pana G.L. przy ul Energetycznej w Piasecznie) - ŻENADA.

Napisano

nic sie nie lam bedzie dobrze. co do rozrzadu to mnie strzelila calkiem nowa rolka napinajaca , ulamal sie na niej zabek zabezpieczajacy no coz zlosnik.gif reklamacja uwzgledniona na napinacz ale glowice trza bylo naprawiac zlosnik.gif znajomemu sie zatrzymala rolka napinajaca w sienie ale mial szczescie ze pasek sie zaczol dymic i nie pekl zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.