Jump to content

Dark_Knight

użytkownik
  • Content Count

    63871
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    154

Dark_Knight last won the day on September 22

Dark_Knight had the most liked content!

Community Reputation

19588 Człowiek - do rany przyłóż

About Dark_Knight

  • Rank
    Mgielny Rycerz

Profile Information

  • Płeć
    Male

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Obaj jeździliśmy tymi drogami rowerowymi. Problem w tym, że od jezdni po której nikt nie jeździ 50km/h oddziela je tylko krawężnik. No to ja za nic nie pozwolę dziecku mijać się z innymi rowerzystami w taki sposób, żeby jechało tuż przy tym krawężniku. Sam podmuch mijanego samochodu może je na tyle wystraszyć, że wpadnie pod następny. Ale dla niektórych rowerzystów z naprzeciwka najważniejsze było, żeby wyegzekwować na dziecku(!) swoje prawo do jazdy prawą stroną drogi rowerowej.
  2. Serio. Jeśli spróbujesz używania chodników, przejść dla pieszych i w ogóle infrastruktury na styku ruchu pojazdów i pieszych w cywilizowanych krajach to nie ma innej możliwości - będą Cię przerażały nasze. Notabene, po tych drogach rowerowych nie da się jeździć z dziećmi, z kilku powodów: - Młodsze dziecko (poniżej roku, w foteliku) wpadało w płacz ilekroć przejeżdżał obok nas z ogromną prędkością samochód (przyznaję, że i mi zdarzało się wystraszyć). - Starszemu dziecku (na własnym rowerku) kazałem jechać jak najdalej od krawędzi jezdni z uwagi na to, że takie dziecko mo
  3. Nie sądzisz chyba że nie będą podświetlane?
  4. Jak zobaczysz tą ohydę w lusterku to natychmiast zjedziesz na prawy pas zanim Ci się zbierze na wymioty. I o to właśnie chodzi.
  5. W mojej okolicy są drogi rowerowe/chodniki wzdłuż dróg. Unikam ich bo napawa mnie strach. Być może dlatego, że żaden z mijających mnie pojazdów nie porusza się z prędkością 50km/h lecz bliżej dwukrotności tej wartości. Podobnie strachem napawa mnie perspektywa posłania dziecka tymi chodnikami do szkoły.
  6. Jedzenie brukwi na dużą skalę jest bardzo niezdrowe. Jeżdżenie Maruti też.
  7. Jakby brukiew była za darmo to czy pół Polski jadłoby tylko brukiew?
  8. Nie wiem, nie znam się, nigdy mi się nic takiego nie zdarzyło. Jedyne problemy jakie znam to te, o których wyczytam tu na forum.
  9. Może odpowiednio to ustalili finansowo w umowach.
  10. Ja odkryłem, że opcja przeglądów w cenie jest tak wygodna, że od teraz to będzie must-have przy kolejnych autach. Serwis door-2-door też mi się spodobał.
  11. Owszem, ale z tego wszystkiego grożą mi co najwyżej klocki. Nigdy nie wymieniałem nic innego przez pierwsze 150kkm a więcej tym autem nie mam zamiaru robić.
  12. ZTCW po Indiach jeżdżą dla odmiany Suzuki ze znaczkiem Toyoty.
  13. Właśnie nie jestem pewien. Przecież od dawna koncerny wprowadzały idiotyczne wersje pojazdów, nie licząc przecież że ktokolwiek to kupi (np. swego czasu Mondeo z silnikiem 1.0L). Więc raczej chodzi o ofertę a nie o faktyczną sprzedaż. Mogliby, gdyby była japońska i gdyby umowa mogła przynieść korzyści obu stronom.
  14. Bo chodziło tylko o to, żeby mieć dwie hybrydy do spełnienia norm emisji. Nikogo nie interesuje czy ktoś to kupi, a nawet ma być drożej od Toyoty żeby nie robić konkurencji. Na papierze się zgadza i o to chodzi. Ciekawe czy w ogóle to trafi do salonów.
  15. A mówią, że to ja okupuję lewy pas...
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.