opisze ze szczegółami jaki jest finał, otóż w poniedziałek wieczorem przyjechał Pan z barlinka (szacun bo jechał do mnie aż z kielc). Jak przyjechał to byłem do niego nastawiony, że będzie szukał dziury w całym i za wszelką cenę próbował mi udowodnić że nie ma dziur. Ale bardzo sie pomyliłem, bo przyjechał człowiek który powiedział że Barlinek stawia na jakość i zadowolenie klienta, a te dziury u mnie to jest odchylenie dalekie od ich norm i standardów! Więc policzył ilość dziur, porobił zdjęcia i zaczął rozbierać podłogę. No i jak ją zaczął rozbierać to pokazał mi że to nie jest wina deski tylko złego ułożenia tzn. nie zapięte były te plastikowe zamki 5GS. A czemu nie zapięte? Bo mój układacz zamiast je zapinać przy każdej desce, dopychał kolejną deskę i albo mu nie dopychało bo wypadało poza ząbkiem deski, albo wkładał pod takim kątem deskę że ten plastikowy zamek 5gs przygniatał.
Barlinek poszedł dalej w kierunku pozytywnego zaskakiwania mnie, mianowicie jako rozwiązanie problemu zaproponował 100 dodatkowych zapięć 5gs i 5 paczek deski! Mój układacz przełożył jeszcze raz całą podłogę i nie ma żadnych dziur, wszystko jest tak jak powinno
Dziękuje Wam bardzo za pomoc, nie ukrywam że Wasze opinie dodały mi pewności że tak nie może być (zwłaszcza że układacz mi wmawiał, że to jest drewno i będzie ono tak wyglądało, drugi którego wziąłem aby rzucił okiem, podobnie gadał )