Mazdę z listy wykreśl bo rudej z imprezy nie wygonisz, gnije to ponadnormatywnie, tył, podłoga-szkoda kasy.
Laguna-tania w zakupie, zła nie jest, ale sprzedać ją kiedyś będziesz musiał dać niską cenę. Duża utrata wartości.
Paska da się ładnego kupić, pod warunkiem, że nie jesteś miłośnikiem 140 tys przebiegu w kilkunastoletnim dieslu.
Audi A4 da się kupić w kombii tdi w tej kasie, ostatnio w DE widziałem za niespełna 3 tys eur, biała, miała do poprawy błotnik jeden i drzwi do listwy do poprawy bo przerysowane. była serwisowana i coś ok 240 czy 250 tys miała, generalnie po ogarnięciu jej w tych 16 byś się zamknął.
Peugeot 307/407 tu niestety loteria, będziesz albo mega zadowolony, albo mega sfrustrowany drobnymi naprawami. Nie wiem od czego to zależy.
Ja byłbym za passat/audi. Dlaczego?Dlatego, że:
- całkiem wygodne (passat większy, audi lepiej popasowane, lepsze detale, choć i tak np przełączniki świateł się wycierają).
- mnóstwo części zamiennych na rynku, nowych i używanych
- zna każdy mechanik, każdy naprawi, koszty nie zrujnują
- całkiem nieźle zabezpieczone antykorozyjnie (w paskach potrafi rdzewieć tylna klapa, w audi czasami spod listw drzwiowych purchelki wyłażą.
- bdb silniki tdi, są trwałe, nie są paliwożerne, natomiast zapomnij o 5 litrach w 131 konnych wersjach, najoszczędniejsze były starsze silniki 90 i 110KM na pompie, ale średnia z umiarkowanej jazdy 6-6.5 litra wychodzi, chyba że mega krótkie odcinki
- na AK panuje hejt tych pojazdów, natomiast miałem kilka i zawsze jak jeżdżę wymienionymi dobrze mi się jedzie, czy to po kraju czy za granicą, widać różnicę na korzyść w stosunku do pozostałych wymienionych