Witam,
przez blisko 10 lat jeździłem UFO z silnikiem 1.8 i zgadzam się z tym co pisali moi przedmówcy o jego zaletach:
- auto z bardzo dużym bagażnikiem (jednym z większych, jeżeli nie największym w swojej klasie w latach kiedy był produkowany);
- miejsca w środku spokojnie wystarcza dla 4 dorosłych osób;
- magic-seats - genialna sprawa;
- schowek przed pasażerem taki, że słonia w nim schowasz, w dodatku podświetlany i klimatyzowany (!);
- silnik nie do zajeżdżenia, skrzynia biegów chodziła jak marzenie (o tzw "haczeniu" nie było mowy);
- w zakrętach pomimo belki z tyłu, auto trzymało się drogi jak przyklejone (kiedyś nawet był test w automaniaku);
- no i wygląd: dla mnie absolutna rewelacja przy wszystkich nudnych i pospolitych golfach, peugetoach czy renaultach - oczywiście bez obrazy dla właścicieli - civic ufo to był i chyba wciąż jest po prostu totalny odjazd choć oczywiście wiem, że to bardzo subiektywna opinia.
Do wad zaliczyłbym:
- niestety "skrzypiące" wnętrze. Na szczęście na gwarancji tak długo męczyłem ASO, aż zrobili z tym porządek;
- rysujące się elementy kokpitu - mnie na gwarancji wymienili jego obudowę na poliftową która się już nie rysowała, a na szybkę obrotomierza bardzo uważałem;
- miękki lakier - to chyba wada wspólna dla większości współczesnych aut. Nie znam się na tym, ale podobno ze względów ekologicznych używa się w nich więcej wody, co powoduje, że lakier jest bardziej podatny na zarysowania;
- słabo wyciszone wnętrze - jak przedmówcy już wspominali, przy prędkościach już powyżej 120-130 robi się w samochodzie odczuwalnie głośno;
- nie każdemu może odpowiadać charakterystyka silnika (mnie akurat pasowała, ale to dlatego, że od ponad 15 lat jeżdżę tylko hondami 😁 ) - do 3,5 tys nic się nie dzieje, ale potem ładnie ciągnie. Na dwójce rozpędzałem się spokojnie do ok 105km/h, i czasami uwielbiałem sobie zafundować taki start spod świateł do odcinki 😁
- twarde zawieszenie - rzeczywiście komfort podróżowania po nierównościach jest delikatnie mówiąc - dyskusyjny. Z drugiej strony jest to co wspominałem w zaletach - auto bardzo dobrze trzyma się drogi.
- brak USB i tym samym możliwości odtwarzania plików mp3, co wymuszało wożenie ze sobą płyt CD;
Podsumowując: przez ponad 9 lat nie miałem ani jednej usterki! Literalnie - ani jednej pomimo, iż auto było używane w 80% po mieście! Po prostu lałem benzynę, zmieniałem olej i jeździłem. UFO kupiłem jako nowe, w salonie i regularnie serwisowałem tylko w ASO. W mieście paliło mi średnio ok 9 litrów przy bynajmniej nie emeryckiej jeździe, ale też i bez szaleństw. Co ciekawe - sprzedałem je z przebiegiem 100kkm na wciąż oryginalnych tarczach z przodu! Za to z tyłu musiałem je wymienić, ale już nie pamiętam przy jakim przebiegu.
Jak dla mnie, auto było jednym z najbardziej praktycznych i niezawodnych kompaktów w swojej klasie i przedziale cenowym w latach, kiedy było produkowane. Osobiście - gorąco polecam, ale jedynie sprawdzony egzemplarz, najlepiej bezpośrednio od właściciela. Niestety, swego czasu UFO było bardzo popularne - oprócz tego, że na tamte czasy było prawdziwą "bombą" stylistyczną, to IMHO honda genialnie skalkulowała cenę w stosunku do wyposażenia - więc w sieci jest bardzo dużo używek o wątpliwej historii. No i złodzieje też je lubią
Pzdr - Artur S.