dobra, to kontynuuję wątek o swojej Astrze. Stuknęło 5 tys. km przebiegu, myślę, że silnik dotarłem, więc byłem dziś w ASO na wymianie oleju. Wymiana bardzo tania. Olej z wymianą 229 pln. A wchodzi go aż 5,5 litra. Był mały zgrzyt, bo jak się okazało przysłali im zły filtr oleju niepasujący do mojego auta. A że wersji 1.6 turbo sprzedają bardzo mało, to nie mieli na stanie filtra. Pracownik podobno jechał do innego ASO po filtr (tak mi powiedzieli, a pewnie pojechał do Intercarsu ) i w sumie wymiana trwała 1,5h. Ale przy okazji poprosiłem o wyregulowanie spryskiwaczy bo za nisko sikały
I o sprawdzenie w kompie ile razy wypalał się GPF. Wyszło im, że się nie wypalał. Wygląda na to, że ten filtr przy normalnej jeździe nie ma potrzeby się dodatkowo wypalać. Może jakby ktoś jeździł w mieście na krótkich odcinach ciągle niedogrzany, to by musiał się dodatkowo wypalać. Więc jakość oleju mam znowu 100% i jeżdżę dalej.