UPDATE odnośnie tego dziwnego mrowienia / dziwnych wibracji na kierownicy:
Ostatni raz jak dałem opony do wyważenia, do wulkanizator znów z uporem maniaka ustawił/obniżył mi ciśnienie do 2,0 - 2,1 bara. Zalecane jest 2,4, a ja dodatkowo miałem załadowany po dach samochód. Dopompowałem opony do 2,6 bara .. i po pierwszych kilometrach czuję że zniknęło 90% tych nieprzyjemnych drgań (przy tych najgorszych prędkościach 100-120km/h).
Możliwe że opony miały za niskie ciśnienie + doładowany samochód = jazda na krawędziach/barkach opony. Krawędzie mają grube kanały i możliwe, że to jazda na bocznych klockach powodowała takie nieprzyjemne wibracje.
Dziwnym wydawało mi się, że opona ma wibracje, skoro była wyważana .. i nie potrzebowała dużo odważników. Najbardziej było to czuć w okolicach 100km/h ... przy czym powyżej 160km/h praktycznie zanikało. Z mojego doświadczenia niewyważona opona wibruje coraz mocniej wraz ze wzrostem prędkości. Mam nadzieje że to faktycznie tylko kwestia zbyt niskiego ciśnienia.
W tym tygodniu strzelę kilkaset kilometrów po autostradach to zweryfikuję te przypuszczenia - dopiszę jak sprawa wygląda.
Kolejny update: .... chyba mam jakiegoś pecha z tymi oponami ... wibracje .... niedopompowanie ... z tego niedopompowania chyba delikatnie wyząbkowały boczne lamele ... a ostatnio poczułem że coś "cyka" podczas jazdy i też czuję to na kierownicy - w bieżnik miałem mocno wciśnięty kawałek twardej płytki gresowej - raczej jeździła ze mną długo, bo aż się wyobliła = nieprawdopodobne że siedziała w bieżniku ... płytka była ciężka i na pewno powodowała wibracje. Foto dla obrazu sytuacji: