Zawartość dodana przez Jay
-
Nalewanie płyny do spryskiwacza w pandzie II
> W punto jest chociaż inna lokalizacja. Szkoda,że nie zrobiłem foty. Może ktoś ma jakieś zdjęcie i > podrzuci? Po prostu cyrk na kołach. > Nad wlewem przebiega wiązka z kablami. Sam wlew umiejscowiony jest na początku maski i nawet > posiadają lejek w bańce z płynem nie da się normalnie nalać, ponieważ nie ma go jak ustawić z > racji tego iż z każdej strony coś zawadza O to chodzi?
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
> Auto 25 tyś zł, rejestracja, w tym tłumaczenia, badania etc , OC+AC 3500 zł, laweta po układzie > 300 zł, robota mechanika+ biegły z PZM-otu 1000 zł. . Finalnie jeździ tym grzmotem ale musiał > kupić silnik który z włożeniem 2500 zeta kosztował. Trochę drogo to wychodzi. Powiem tak. Jest tez druga strona medalu. Dolozyl 3500zl (jak napisales mechanik 1000+2500 silnik) i ma samochod zrobiony i tak pewny ze moze juz spac spokojnie. Czasem warto kupic cos taniej, po to by dolozyc na naprawe i miec auto prawie jak nowe. Oczywiscie kupic swiadomie - a nie od handlarza oszusta
-
auto od handlarza, umowa na własciciela, co grozi
Ja kazde auto sprowadzone tak sprzedawalem. Klienci brali i nie pytali o nic. Ale czy ja bym od kogos tak kupil? Chyba nie...
-
Płyn chłodniczy G12 a G13
> piszą że g12 i g13 są wzajemnie niemieszalne, ale jak sprawdzam skład to składają się z tego samego > i bądź tu mądry Ja dolalem do g12 u siebie jakies pol litra g13. W grudniu chyba. Skutków ubocznych nie zauwazylem.
-
Coraz trudniej być dziennikarzem motoryzacyjnym
> to ja tez chyba jestem dziwny skoro nie lubie smrodu paliwa i wibracji w aucie Nie mowie ze dziwny Mowie tylko ze niektorzy to kochają I nie mowie o smrodzie, a o zapachu benzyny (diesla juz niekoniecznie ).
-
Tagaz Aquila - rosyjski wynalazek
> Czyli twierdzisz że to coś to jest prawdziwe auto o którym my frajerzy z EU możemy tylko pomarzyc ? Nie. Ja bym nie chcial czegos takiego Twierdze (zreszta nie tylko w tym temacie, bo w tym obok juz to pisalem), ze te wysrubowane normy emisji spalin i bezpieczenstwa zabijaja prawdziwa motoryzacje. Taka, ktora byla jeszcze 10,20,30 lat temu
-
Coraz trudniej być dziennikarzem motoryzacyjnym
> Nie, Dla mnie to najgorsza cecha samochodu. Nieważne, czy to Panamera za 600 kPLN, czy jakaś... tfu > tfu, Dacia za 25 kPLN - oba śmierdzą spalinami, smarami, olejem. I wibrują. Okropieństwo. > Samochody elektryczne to przyszłość To Ty chyba nie kochasz motoryzacji, jesli nie lubisz zapachu benzyny i oleju, dzwieku silnika czy "wibrowania". Przeciez to jest najpiekniejsze i niewazne czy auto za 600kPLN czy za 25kPLN
-
Tagaz Aquila - rosyjski wynalazek
"Eksport do Unii Europejskiej nie jest przewidziany. Spowodowane jest to koniecznością dostosowania konstrukcji do naszych przepisów z zakresu bezpieczeństwa i emisji spalin. Aquila przeszła co prawda testy zderzeniowe (w Rosji), ale silniki spełniające normę Euro5 są kosztowne. W Rosji obowiązuje nadal norma Euro3" Jednak w Rosji nadal mozna sprzedawac normalne samochody A nie tak jak u nas ta mania ekologii i bezpieczenstwa
-
2013 Holden Commodore VF - SS - odslona druga = Chevy SS
Crewman by nawet sie nadawal do Europy Gdzie wiekszosc pickupów sie sprzedaje w wersjach 5-osobowych. Dlaczego Omega nie byla sprzedawana w tej wersji Crewman, juz bym taka Omegą jezdzil
-
2013 Holden Commodore VF - SS - odslona druga = Chevy SS
> Najfajniejszy samochód z waszych stron > Bardzo bym chciał takiego sedana Najfajniejszy samochód z ich stron to Holden Ute
-
Coraz trudniej być dziennikarzem motoryzacyjnym
> Kwestia gustu. Smród spalonych Li-Poli może być tak samo atrakcyjny jak niedopalona benzyna. Nie przesadzajmy. My jestesmy wychowani na zapachu spalin i przeciez to dla nas część motoryzacji- czyż nie?
-
Coraz trudniej być dziennikarzem motoryzacyjnym
> A po cholerę do zakorkowanego miasta maszyny z V8 pod maską które spalą potworne ilości paliwa a > ich spaliny będą wdychać mieszkańcy? Nie każdy może przesiąść się do komunikacji publicznej bo > jeśli np. musi wozić ze sobą cały czas rzeczy które ważą 20-30kg to jak to sobie wyobrażasz? No to prawda, przedstawiciele handlowi i ci ktorzy wożą narzędzia pracy, musza miec pojazdy do przemieszczania sie - to moze im trzeba wcisnac te elektryczne pojazdy, tyle ze niewielkich rozmiarow > Nie słyszałem o tym aby były plany zakazania jazdy zabytkami z dużymi silnikami i bez żadnej > elektroniki, ale to są raczej samochody do zabawy a nie codziennej eksploatacji w mieście. Oby Ale przeciez juz w Europie dawno sie zaczelo - zakaz wjazdu do stref w miastach uzalezniony od emisji spalin
-
Loklizator GPS - coś na złodzieja ?
> ja za gps place 20 zł na miesiac wie moze warto.. a gdzie tak płacisz i co za to masz?
-
Coraz trudniej być dziennikarzem motoryzacyjnym
> Pewnie od Bottari z supermarketu kupili Tak czy inaczej to straszne. Ze cokolwiek sie wymysla zeby imitowac dzwiek prawdziwych samochodow - zamiast po prostu produkowac prawdziwe samochody. V6, V8 - co wiecej trzeba? Po co jakies elektryczne ekologiczne pojazdy - bo samochodem tego nie nazwe. Jak ktos mysli o ekologii - to transport publiczny, jak ktos traktuje samochod jak narzedzie do przemieszczania sie - to transport publiczny.
-
Coraz trudniej być dziennikarzem motoryzacyjnym
> Jak samochód ma jako napęd silnik elektryczny to niby sam jedzie? Nie jest to już pojazd > mechaniczny? Chyba nigdy nie jechałeś takim samochodem. W limuzynach wysokiej klasy silnika i > tak w środku nie słychać więc co za różnica co siedzi pod maską? A teraz wyobraź sobie że masz > taką samą ciszę w małym aucie. Myślę, że większość kierowców byłaby zachwycona takim autem do > codziennej eksploatacji. Moze kierowcy ktorzy traktuja samochod jako narzedzie do przemieszczania sie. Kierowcy ktorzy chca czuc zapach spalin i slyszec dzwiek silnika - zamiast radia - to na pewno nigdy nie beda chcieli jezdzic czyms elektrycznym. A jesli chodzi o to czy sam jedzie - tu mialem na mysli wszelkie elektroniczne systemy wspomagajace kierowce, nie dotyczy to aut tylko elektrycznych ale teraz juz wszystkich obecnie produkowanych - jestem przeciwnikiem elektroniki ktora wybacza bledy kierowcy i "jedzie" za niego. Co do ciszy - masz racje, z "limuzyn" bujalem sie tylko Audi A8 ale faktycznie, jest bardzo cicho w srodku.
-
Coraz trudniej być dziennikarzem motoryzacyjnym
> Nie brakuje, można włączyć symulator dźwięków silnika V8 straszne
-
Coraz trudniej być dziennikarzem motoryzacyjnym
> 4.4 sekundy do setki, chciałbym mieć taki "wstyd" ale czy przyjemnosc z jazdy dają tylko osiągi? a dzwiek, a zapach spalin, a uczucie ze sie prowadzi mechaniczny pojazd, a nie tylko jedzie jak w grze komputerowej, itp
-
Coraz trudniej być dziennikarzem motoryzacyjnym
To jest zabijanie motoryzacji. Auta na prąd, auta napakowane elektroniką. I to jeszcze w USA - w kraju gdzie tworzono prawdziwą motoryzację przez kilkadziesiąt lat w ubiegłym wieku... lata 50, 60, 70, może i 80... to była motoryzacja w USA. A teraz? Auta ekologiczne. Wstyd.
-
czy warto pchać się w BMW E38 740d ??
> Piękne auto. Miałem je przez 4 lata ... na tapecie w pececie . > Koszt zakupu - właściwie żaden. > Koszt utrzymania ... nie umiałbym go nawet oszacować. > Czy warto się pchać ? > Jak masz garaż i lubisz patrzeć na piękne auto, to jak najbardziej TAK ! > Jak chcesz jeździć na codzień - zdecydowanie NIE. Nie miales takiego auta, a wypowiadasz sie o jezdzie na codzien - dobre
-
Otwieranie bagażnika nogą
> Pośrednio też mam jakby nissana i muszę siedzieć w samochodzie z kluczykiem, żeby odpalić. Żeby > otworzyć bagażnik również muszę stać praktycznie przy klapie. Nie ma możlwiości, żeby siedząc > w samochodzie klapa bagażnika otworzyła się sama - lub ktoś ją otworzył. Podobnie ze "Spacerem > i psem". Dobra, Ty masz Infiniti, moze to bardziej zaawansowane niz moj byly Nissan z 2004 roku gdzie kluczyk mogl lezec dobre 30 metrow od samochodu , a i tak przyciskiem dalo sie go odpalic.
-
czy warto pchać się w BMW E38 740d ??
> A ja np. się przyzwyczajam do aut i zawsze żal mi się rozstawać, raczej bym się nie załapał na > takiego farta jak ten kolega Ja tez bym tak nie zaryzykowal. No ale on sie na tym zna i raczej wie co kupuje
-
czy warto pchać się w BMW E38 740d ??
> Bo to jest jedyna skuteczna metoda na tego typu auta. > Plus modlitwa, aby nic nie padło w "międzyczasie" No owszem - ryzyko zawsze istnieje i musi byc wkalkulowane Ale - bez ryzyka nie ma zabawy i bez ryzyka by sie nie wozil takimi furami, a nudnymi kompaktami.
-
czy warto pchać się w BMW E38 740d ??
> No to będzie farciarzem, w przeciwieństwie do kolejnego nabywcy On tak zawsze robi Kupi cos fajnego 15 czy 20-letniego, typu wlasnie BMW 7 czy S-klasa czy inne tam A8, pojezdzi pol roku czy rok nie dokladajac ani zlotowki i sprzedaje
-
czy warto pchać się w BMW E38 740d ??
> I potem jeżdżą takie podrutowane beemy... Nie drutował nic, kupil i jezdzi. Nie wyglada na stan idealny, ale na dobry. A zanim cos padnie, to znając jego - zmieni auto.
-
czy warto pchać się w BMW E38 740d ??
> Dobra dobra. Rok jeździ, nic nie robi. W końcu będzie musiał to i owo zrobić, zobaczymy wtedy jaką > część nowej pandy odda Nie bedzie musial. Sprzeda.