Zawartość dodana przez Jay
-
czy warto pchać się w BMW E38 740d ??
Moj kumpel wlasnie takiego kupil nieco ponad rok temu. Kupil go w takim sobie stanie, no wiadomo - ma swoje lata. Ale wypas caly działa. Kupil, zarejestrowal, jezdzi juz ponad rok i ani złotówki w niego nie włożył. Oczywiscie uzywa go na codzien jako jedyne auto. Zadowolony
-
Camaro się zepsuło
> Zwykłe wypożyczalnie też nie? > To jest jakiś stanowy przepis, brak możliwości ubezpieczenia takiego wynajmu czy po prostu boją się > ryzyka? > Bo jak tylko to trzecie, to pewnie da się znaleźć taką wypożyczalnię co się nie przejmuje ryzykiem. A w Polsce da sie wynajac auto na osobe 18-letnia? Tez nie
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Tak piszecie i piszecie... > Ciekawy jestem kto z Was w przeciągu ostatnich 2 lat przy okazji kontroli > policyjnej/suszarki/alkomatu miał sprawdzany stan techniczny pojazdu. Podstawowe rzeczy: > opony, światła, czy ręczny trzyma, czy silnik nie jest cały mokry od spodu. Obstawiam, ze > nikt. Ja mialem opony sprawdzane jakis rok temu w jednym aucie ktorym jechalem (nie moim), ale to tylko dlatego ze jak mnie zatrzymali to jakos tak zostawilem koła mocno skręcone i sie rzucily w oczy. Powiedzial, ze powinien mi dowód zabrać
-
Obszywanie kiery skórą
> Krótkie pytanie - trzeba zdejmować, czy obszywają w aucie? > Mowa o firmie. U mnie zdejmują zawsze. Z tym ze jak juz nizej jest napisane - jak auto popularne, to zdejmują Twoją i zakładają drugą identyczną już obszytą. A jak niepopularne to musisz im kierownice zostawić.
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> ale chyba nikt ludziom z ulicy nie podbije na piękne oczy > takie nr robi się ze swoimi, pewnie w większości to ludzie co robią przeglądy "hurtowo" - handlarze > ew jakiś znajomy, znajomego itd Ja kiedys raz chcialem zeby mi wlasnie podbili jedno auto bez auta I co, nie dalo rady zalatwic, mimo ze swoje zalatwiaja tak caly czas, bo widze jak same dowody rejestracyjne wożą do podbicia.
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Nie wiem, ja bym się dwa razy zastanowił, czy np. w samochodzie, którego DR mam właśnie "podbić" > nie zginęły wczoraj trzy osoby po uderzeniu w drzewo, albo nie dokonano w nim napadu na stację > benzynową i porzucono 4 km dalej. Przynajmniej zażądałbym okazania samochodu na parkingu. > dranio I jak sobie to wyobrazasz, ze znajomy powie do kolegi - pokaz mi to auto bo inaczej nie podbije? Nie ma takiej opcji, koledze nie podbije?
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Dziwię się, że diagnosta nie sprawdza VINu i kręci bat na własny tyłek. > dranio Diagnosta wie ze lewe auto wjezdza. Nie sprawdza w nim prawie nic, tylko ma byc na kamerze, w razie czego. Nie wiem czy kazda stacja ma kamere, ale znajomi ktorzy tak robia wlasnie maja stacje z kamerą i mi tlumaczyli ze z tego powodu muszą podstawiać lewe auto.
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> teraz to się skończy, bo wiele SKP ma obowiązkowy monitoring Nie wiem czy kazda SKP ma monitoring, ale wiem ze na tej co mają to podstawiaja inne auto (rozni sie tylko numerami rej.), jesli chcesz podbic sam dowód a auto jest np. za granica albo rozbite. Oczywiscie dotyczy aut popularnych ktore łatwo zalatwic do podstawienia.
-
Otwieranie bagażnika nogą
> sękw tym że kluczyk działa tylko w obrębie auta , max 30 cm .To tak jak bezkluczykowe odpalanie > nowego focusa .Odpala tylko wtedy jak pilot jest w kabinie samochodu,wystawiasz pilota za okno > i samochód już nie odpala Serio? Ja mialem bezkluczykowego Nissana i mozna bylo odpalic przyciskiem gdy kluczyk byl ze 30 metrów od auta , a nie centymetrów
-
Otwieranie bagażnika nogą
> Zastanawiam się jak będzie się zachowywał jak się zaklajstruje śniegiem i błotem. > ......zatrzymujesz się na światłach a tu bzzzzzt. Pewnie dziala gdy silnik jest wylaczony i "kluczyk" masz w kieszeni. Ale wyjdziesz z psem na spacer, bedzie iles tam metrów od auta w zasiegu "kluczyka", a pies przebiegnie pod zderzakiem i bagaznik w górę..
-
Otwieranie bagażnika nogą
Bylo to juz w wielu autach. Kolejny czujnik ktory moze sie zepsuc
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> To jeszcze istnieją diagności, którzy nie boją się podbijać "za flaszkę"? Za flaszke to nie slyszalem, ale jezdzenie na SKP z samym dowodem rejestracyjnym do podbicia bez samochodu, to widze czesto.
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Tylko od kiedy w Niemczech placi sie za cofniecie licznika zlotowkami ? Za 50 zlotych to zaden > elektronik nie bedzie chcial podniesc nogi aby sie na klieta olac. Przeciez mowimy o przeglądach w Polsce. > Dokladnie, znowu ci Niemcy, bo w PL oczywiscie nikt licznikow nie cofa Ja tam w kazdym aucie mialem cofniety, a zadnego nie cofalem. Magia? Nie, kupione w Niemczech.
-
Subaru Legacy 2.0 1995 rok - mieszane uczucia.
> A panda I wychodziła z 4x4?
-
Koniec F1 w Polsacie?
> CANAL+ miał w ofercie 8 programów F1 z włoskiej TV > transmisje zaczynały się już na pierwszym treningu Jasne, tyle ze Canal+ mieli tylko ci ktorzy za to płacili. Ja nie mialem nigdy.
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> No tak się to skończyło Żeby było weselej - przyjechałem sprawdzić ustawienie świateł po wymianie > żarówek a pan stwierdził, że nie poradzę sobie z przejechaniem ścieżki aż do końca pod > aparacik do ustawiania świateł... Masakra. Zawsze mnie to smieszy jak nawet podczas wjezdzania na zwykly podnosnik , mechanicy pokazuja mi czy bardziej prawo czy bardziej w lewo ale z drugiej strony faktycznie moze sa tacy co nie potrafia wjezdzac i do konca tej calej ścieżki by nie przejechali na Twoim miejscu wiec oni chuchają na zimne
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Problem jest głębiej. Zaczna się od kwalifikacji diagnostów. Mi jeden mistrz usiłował wmówić, że > mam zepsutą skrzynię biegów, bo "ciągnie na luzie" > Facet cudem wjechał autem na ścieżkę (pierwsze zetknięcie z automatem - a przynajmniej takie > wrażenie sprawiał), potem chciał się zatrzymać i "sprawdzał czy na luzie jest" przerzucając z > D na +/- i z powrotem Samochód oczywiście równie ochoczo jechał przy dźwigni w obu pozycjach Ja bym mu kazał wysiąść i nie dotykac wiecej
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Odpowiedziałem już na to wyżej kol. wladmarowi. > dranio To fakt, i zgadzam sie z Toba
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Życie generalnie nie jest fair - możesz zginąć bo będę jechał Wołgą, nie wyhamuję bo ma drogę > hamowania długą jak tajga i w dodatku będzie miała legalny przegląd. Ja uważam że wielu ludzi > zbyt obsesyjnie podchodzi do kwestii swojego "bezpieczeństwa" i w imie tego bezpieczeństwa > wypina się coraz bardziej Może jeszcze naklejkę na czoło z wbudowanym miernikiem poziomu > alkoholu we krwi? Dokladnie
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Większości się po prostu nie zechce, poza tym przecież można wpisywać przebieg pojazdu na fakturze > przy okazji wizyty w warsztacie. Ja mam tak podczas napraw w Corolli, a warsztat nie jest ASO. > dranio Moj warsztat nie-ASO tez spisuje przebieg Wiec w razie czego moge udokumentowac ze ja nie cofalem Tylko co z tego jak kupilem go w Niemczech a tam prawie wszystko jest cofniete...
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Albo ja mam jakiegoś "pecha" albo nie wiem co, ale już z 10 lat rok w rok badają mi spaliny. Może > to w wyniku LPG, choć raz byłem też Maluchem bez LPG (chyba w 2003 roku) i też sprawdzali > spaliny. > Przegląd auta zawsze przechodziły. > Nie wiem skąd bierzecie stacje diagnostyczne które tego nie robią - chętnie bym taką poznał bo mi > komputer teraz mówi "niewystarczający katalizator" Mi nigdy nie sprawdzali spalin. A na badaniu jestem co 2-3 miesiace roznymi autami, z LPG, dieslami, benzynami, wszystkim. Zawsze do obcych jezdze, nie mam zadnych znajomosci bo nie potrzebuje.
-
Nareszcie wezmą się za sztrucle i przeglądy za flaszke
> Jak już przy tym grzebią, to chciałbym, żeby przy okazji każdego przeglądu technicznego był > spisywany stan licznika i wpisywany do bazy danych CEPiK, a później przy kupnie danego > samochodu, potencjalny nabywca mógł sobie sprawdzić przebieg. > dranio Czyli przed kazdym badaniem trzeba bedzie wydac 50zł na cofniecie licznika. Mysle ze do przełknięcia przez wiekszosc
-
Z cyklu co jezdzi po Polsce - 2013
Przykurzenie dodaje mu uroku, tak ma byc - czarny brudny wsciekly
-
Koniec F1 w Polsacie?
> Na co liczysz? > Ze F1 miałoby szanse przebić w Polsce ogladalmością piłke kopaną? > F1 odlądają miłośnicy niezależnie od poziomu komentujących, tak więc poziom komentujących nie > wpływa z znaczący sposób na ogladalnośc czy przyciąganie nowych kibiców. W jakiejkolwiek stacji bedzie, to fani i tak beda ogladac. Ja ogladalem w Polsacie, wczesniej w TV4, wczesniej jak w Polsce nikt nie transmitowal przez pewien czas to na RTL i Eurosporcie (ktory potem zreszta tez stracil prawa do transmisji), a jakies 20 lat temu to ogladalem nawet na TVP2 bo byly retransmisje
-
rozruch kontra ładowanie
> Przez minutę można na rozruszniku dojechać do najbliższego kiosku (oczywiście bez problemu). Ja na rozruszniku sporo przejezdzilem , w paru autach edit: raz nawet rozrusznik spalilem