Zawartość dodana przez bbromsky
-
Nowa Corolla
Raczej trzeba mieć otwarte drzwi, żeby klapkę otworzyć/zamknąć. Też głupie ale nosi jakieś znamiona racjonalności
-
VW gasi światło...
Mylisz się. Klienci nie zapłacą jeśli produkt podrożeje - pójdą do konkurencji. Kara jest bardzo dobrą decyzją. Do tego klienci powinni mieć możliwość oddania samochodu i zwrotu pieniędzy.
-
Sklepy z oponami ?
Właśnie jestem po zakupie Goodyear Vector 4seasons. Na oponeo najniższa cena 620 zł. Warsztat zaproponował bezpośrednio cenę poniżej 600.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Ale to co piszesz, w zasadzie oznacza, że osoba prywatna sprzedająca samochód bez tego zapisu w umowie też jest w 100% bezpieczna jeśli sprzedawała samochód uczciwie, tzn. nie ukryła np. że z samochodem coś się dzieje nietypowego a nie da się tego stwierdzić podczas oględzin przy zakupie. Przecież używany samochód wiąże się ze zużyciem eksploatacyjnym różnych elementów. A zużycie to może dla niektórych części wynosić 99% i nikt nie wykluczy, że następnego dnia po sprzedaży zerwie się pasek rozrządu.
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Skoro już przy tej rękojmi jesteśmy to jak to działa przy używanym samochodzie? Za raczej nieprawdopodobne uważam, żeby sprzedający odpowiadał za każdą awarię samochodu. Przy tak wiekowych autach awarię skrzyni biegów, zużycie amortyzatorów, pęknięcie elementu zawieszenia można raczej uznać za zużycie eksploatacyjne. Nie da się też wykluczyć, że takie awarie mogą się zdarzyć kilka dni po sprzedaży samochodu. Czy naprawdę jest tak, że sprzedający musi zagwarantować kupującemu utrzymanie stanu samochodu z dnia sprzedaży przez cały okres rękojmi?
-
Sprzedaż prawie pełnoletniego auta i roszczenia nabywcy
Zastanawiam się, czy rękojmia ma w ogóle możliwość zadziałania w tej sprawie. kupujący oświadczył, że zapoznał się ze stanem technicznym samochodu. Wiedział więc, że kupuje samochód z określonymi cechami (np. wycieki oleju, występowanie rdzy). Dlaczego ma więc domagać się z tego tytułu polepszenia stanu samochodu do stanu lepszego niż kupował? Dodam jeszcze z opisu wynika, że z wymienionymi cechami miał możliwość zapoznać się podczas zakupu i nie były to wady ukryte. Przecież to nie sytuacja, że wszystko działa i wygląda idealnie a p[o miesiącu zaciera się silnik.
-
Zamarzające LED-y
Wyobraź sobie, że na tym świecie jest więcej niż jeden garaż Nawet w Polsce coś się znajdzie
-
Zamarzające LED-y
Jeszcze lepszy to jest garaż
-
Ciemne szyby VS zasłony przeciwsłoneczne
Mam w fordzie fabryczne przyciemniane szyby i rolety. Jeśli masz dzieci do 3 lat to bierz rolety Od kiedy mój skończył kilka lat to rolet się już nie wyciąga. Przyciemnienie szyby (mocne, bo nie widać osoby w środku) wystarcza.
-
Fetyszyzacja wskaźnika l/100km
Nie myl wrażeń z faktami. Można też dodatkowo zweryfikować przyspieszenia 60-120, 100-140. Wielu yoytuberów robi takie testy. EDIT. Dodam jeszcze, że w dzisiejszych czasach nie biorę już ręcznej skrzyni po uwagę i użyteczność jakiś biegów mało mnie interesuje
-
Fetyszyzacja wskaźnika l/100km
Coś w tym jest. W dzisiejszych czasach pojemność silnika nie ma prostego przełożenia na moc i osiągi. Weź takie volvo - w zasadzie jedna pojemność 2.0 a moce od 200 do 450 km. Bez zaglądania do danych technicznych nie jesteś w stanie powiedzieć jaką pojemność może mieć silnik w samochodzie, którym jedziesz. A co do tego czy moc jest faktycznie istotna - wybierając samochód nie patrzyłem na jego moc, tylko na to czy przyspiesza w 9 s. do 100 km/h. Dla użytkownika istotne są cechy funkcjonalne a nie techniczne.
-
Fetyszyzacja wskaźnika l/100km
Rzecz w tym, że takie porównanie nawet jeśli maksymalnie obiektywne nie ma czasem absolutnie żadnego znaczenia. Dużo większe znaczenie mogą być różnice w cenach serwisu, ubezpieczenia, ew. napraw, opon (!) a jednak na forach prawie nikt się tymi wskaźnikami nie brandzluje.
-
VW Golf VII
> No OK, ja rozumiem. Taka polityka. Po prostu nie jestem targetem i jak sąsiad kupi sobie Golfa VII, > to ja nawet nie zauważę, że zmienił go z Golfa V I w tym przypadku to jemu gul skoczy, bo > kupił nowe auto, a nikt nie zauważy No i właśnie auto jest skierowane do takich osób, którym gul nie skacze pozdrawiam, bromsky
-
VW Golf VII
> Ja się tam nie znam, ale nie rozróżnię na ulicy Golfa V od VI czy VII. W ogóle często mi się mylą z > Polo Czy to oznacza, że pod karoserią jest cały czas ten sam samochód? Ot taka polityka, żeby zewnętrznie mało się różniły. Zresztą po co właściwie miałbyś rozróżniać te modele? Po to, żeby sąsiadowi gula skakała, że masz nowszy model? pozdrawiam, bromsky
-
VW Golf VII
> tyle teorii powiedz dlaczego zatem jeden producent myli się w spalaniu o 60% a inny o 20% (na > podstawie statystyk z sieci od użytkowników)? Dobra, a co powiesz o osiągach? Też są oszukane? Bo spalanie jak już wiemy od Ciebie to bajki pozdrawiam, bromsky
-
VW Golf VII
> nowe z salonu. Prędzej zaryzykuję Alfę Romeło czy jakiegoś skośnookiego wielbiciela ryżu, > aniżeli te nudy na pudy VII generacji. Z drugiej strony zafundowałeś sobie coś stylistycznie jeszcze bardziej nudnego od golfa - mazdę mpv... choć na rynku są znacznie ciekawsze (z wyglądu) auta tego typu pozdrawiam, bromsky
-
VW Golf VII
> dsg? > manual? Sprawdź sobie w katalogu producenta jakiś tekst EDIT: manual 5 biegowy > poza tym nie kumam... toczy sie dyskusja nt wyższosci VW nad Fordem i innymi pierdzikółkami... na > podstawie tego: kto w katalogu umieścił niższe spalanie!!!!... niemcy mają tendencję to > podawania nierealnych danych (bmw króluje w tym)... życie pokaże, że i tak wszystkie palą tyle > samo czyli ralnie 8-9 w miescie. tyle ze ford napisał prawdę w katalogu a niemcy jak zwyklę > piszą ile być może by chcieli... Nie chodzi o wyższość jednego producenta nad drugim ale o wyśmiewanie się z "wysokiej" ceny golfa i "kosiarkowego" silnika. Jak widać prawda leży gdzieś indziej, co pokazało przykładowe porównanie pozdrawiam, bromsky
-
VW Golf VII
> Ubawiła mnie cena nowego Golfa. Prawie 60 tys. za silnik 1.2 85 rodem z kosiarki Tyle, że to pozwala temu golfowi przyspieszać w 12 sek do 100 km/h i osiągać max 180... przy spalaniu rzędu 5,9/4,2/4,9 (miasto, poza miastem, średnio). Za to wchodzę sobie na stronę forda i patrzę na ceny focusa. A tam: 57600 zł - też 85 KM, ale: nie ma klimatyzacji , spalanie w mieście 8 l/100, max prędkość 172 km/h i 14 sek do setki pozdrawiam, bromsky
-
VW Golf VII
> Czyli standardowo ewolucja a nie rewolucja, ale podoba mi się Myślę, że masz na myśli jedynie wygląd. VW nie robi tego co inne marki, czyli spore zmiany "pod karoserią" manifestują zupełnie innym wyglądem. Ota taka sztuczka psychologiczna na którą jak widać sporo osób się nabiera... pozdrawiam, bromsky
-
Problem z wypożyczalnia samochodów i peknieta szyba
> Jakbym sie poczuwal do winy to bym zapłacił ... Tym bardziej mnie to nie boli ze firma płaci ale > nie o to chodzi Ale Marek ma rację. Zapłacić i podać nazwę firmy. Niech inni zostaną ostrzeżeni przed praktykami tam panującymi. pozdrawiam, bromsky
-
Karta paliwowa dla małych firm ?
> szansą na stanie w korku Upierdliwe, bo LPG tankuje się dosyć często. No to z rozwiązań alternatywnych pozostaje jedynie zamontowanie 200 l zbiornika na LPG pozdrawiam, bromsky
-
Karta paliwowa dla małych firm ?
> Nie rozwiązuje, bo: > - najbliższa jest 10km od mojej pracy i/lub domu > - nie ma LPG, a ja tankuję prawie wyłącznie LPG A nie można dogadać się z jakąś małą stacją LPG, żeby wystawiali Ci faktury zbiorcze? może będą bardziej elastyczni niż koncerny... pozdrawiam, bromsky
-
Karta paliwowa dla małych firm ?
> W grę wchodzą stacje BP, Statoil i ORLEN (tylko te mam blisko pracy/domu i na nich mogę tankować). Na pewno w grę wchodzą tylko te stacje? Neste rozwiązuje Twój problem od ręki... pozdrawiam, bromsky