Zawartość dodana przez zakrzes
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Poszukaj C5 z z zawieszeniem hydro i bedziesz zadowolony Też patrze, C5 po FL, 2.0 z automatem - ale komfort, ja piernicze Teoretycznnie wcale nie takie awaryjne, jedkak rynek wrótny C5 to są poflotowe z dużym przebiegiem i nieznanym TRKTOWANIEM (bo serwis jest OK zazwyczaj) , albo poniemieckie - no to już kompletne ruletka. I fajno i straszno
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Cała Polska powinna jeździć nowymi BMW 7 i S-klasą. Ale że cała Polska nie ma na to kasy, to musi > jeździć tym na co ją stać. > A koszt utrzymania nowej i używanej A6 jest podobny. Zakup auta to dopiero początek wydatków, o > czym większość zapomina. > > (...) O rany, no jakieś wyśrodkowanie tego przecież jest ważne, a nie skrajności. Przy potrzebach rodzinnych małe nowe auto które posiadam nie daje rady. No ale jak zmieniać, to może i na większe i na bardziej komfortowe, bo jednak jak pojade 400km,, to chciałbym wysiąść w miarę zrekalsowany,usiąść z rodziną do stołu, pogadać a nie iść do sypialni z połamanym kręgosłupem, ogłuszony hałasem prędkości autostradowych. Gdyby to nie było ważne, wziąłbym w tej cenie nową Fabie w kombi i nie zawracał sobie głowy - przecież 50tyś wystarczy. No ale są ludzie, którzy mówią - a 2 dni w roku mordęgi, i cały rok bezawaryjnej jazdy, wiec nowy. Ale jak ktoś jeździ więcej w trasy niż 2 dni w roku (do Władka i z powrotem ) zwraca uwagę na inne rzeczy, niż taki co po mieście bzyka do pracy i na zakupy.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Ale to jest właśnie ta argumentacja, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził że nowy > kompakt jest wygodniejszy. Tylko że dojechanie bez problemów na miejsce jest jeszcze > wygodniejsze. A brak częstych wizyt w warsztatach i drenowania portfela to już w ogóle. Z używanym jak z nowym - trafisz na sztukę, i koniec. Albo będzie ok, albo się nie opędzisz od mechesów. Statystycznie szansa w nowym wieksza, że nie będziesz miał problemów, ale jak ci przewidziane to nie masz wpływu. Mój tato zmarł na raka, ten typ nowotwóru dotyka 1/500tyś. przypadków - dopóki nie zachorował, wszyscy myśleli żę to statystyka, niby Cię to nie dotyczy. Ktoś inny choruje, nie my. No a trafiło. Nawet w nowym może Cię trafić jakiś felerny model, i wtedy plujesz sobie w twarz, bo kolega kupił parcha z niemiec 10letniego i jeździ, a ty zapłaciłeś 2 X tyle co on i się procesujesz z importerem, bo 5 X to samo naprawiają... można tak trafić, nie ma reguły.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Te pierwsze to te od Turka, te drugie to ktoś kupił niby takie samo jak od Turka ale musiał > zapłacić cenę x2. > Tak sobie czytam wątek i jestem ciekawy ile osób które polecają zakup nowszego kompakta zamiast A6 > C6 jechało kiedykolwiek tym drugim autem > Jedyne argumenty jakie przemawiają za kompaktem to ekonomia i mniejsze ryzyko że z podróży wrócimy > na lawecie. Przyjemność z jazdy jest zdecydowanie po stronie tego drugiego. > Sam mam 9 letniego Mercedesa C-klasę i 5 miesięcznego Citroena C4 w wersji Exclusive. Jedyne co > przemawia za Citroenem to to że w każdej chwili mogę go zatankować i pojechać sobie do Wenecji > na pizzę, Mercedesem wypadałoby pojechać najpierw do warsztatu zobaczyć czy coś się nie urywa. > Za to po podróży zdecydowanie bardziej wypoczęty będę w tym drugim. Dokładnie, kto nie zasmakował, ten nie wie. Idąc tropem większości tu obecnych - cała polska powinna jeździć nowymi Fabiami z silnikiem 1.2TSI Masakra. Mercem dojedziesz - jedź spokojnie i słuchaj auta, a dojedziesz Akurat cytryną bym się bardziej bał, broń Boże nie dlatego że francuz, tylko że tą elektroniką upakowany. Sam jechałem 10-miesięcznym Boxerem niedawno, z przebiegiem 60tyś. jadę od 2 godz. ze stałą prędkością i nagle ni z tego ni z owego zapalił "check engine" i napis - natychmiast jedź do serwisu. No i cholera wie o co mu chodzi...silnik pracuje normalnie, paliwo ok, temp. ok, przyspieszenie ok. Nosz kuźwa ... kolega wyminął mnie pordzewiałym Iveco
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> wziałbym mondeo mk4 po Lifcie.Jedzie sie tym super,silnik 2.0 tdci 140 koni wyrywa auto.Bedziesz > mial rocznik 2011-2012 a nie jakies zlom audi co fajnie bylo 10 lat temu O! ...najciemniej czasem pod latarnią
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Napisałeś auto 50kPLN + 12kPLN na ew. naprawy. Daje Ci to 62kPLN. W przedziale 60-70kPLN według > mnie możesz już coś wyrwać nowego, oczywiście jeśli tylko zejdziesz trochę na ziemie, bo > odpowiednika A4/A6/A8 raczej nie uświadczysz, ale to chyba oczywiste. Nie, 50tyś to kwota ogólnie do wydania. Auto z ogłoszenia kosztowało 38tyś, co daje 12tyś zapasu względem przewidzianego budżetu.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Nowych może i nie ma w C ale 2-3 latki już są i to w ilościach sporych. Jeszcze na fabrycznej > gwarancji niektóre. > Twoje 50 tys. pln w żaden sposób nie przemawia za zakupem skarbonki typu A6, zwłaszcza z Dieslem, > gdzie każdy będzie mieć minimum 200kkm z tego rocznika, zacznie się już dokładanie, to jest > bezsporne. > Widać, że kombinujesz jak koń pod górkę, by tylko wejść w segment premium ale nie oszukujmy się - > nie stać Cię na niego. > Kwota, którą dysponujesz pozwoli Ci na zakup fajnego kompakta, z lat 2011-12, często ze śladowym > przebiegiem. Nie będzie to A6 ale zapach w środku nowego lub prawie nowego samochodu mi to by > zrekompensował. > Wyposażenie masz już w dzisiejszych czasach praktycznie to samo w kompakcie co w premium - klima, > elektryka, abs, esp, poduchy i masę innych elektronicznych bajerów. > Dodaj to tego niższe stawki za OC/AC, naprawy czy choćby komplet opon. ....może masz i racje z jednym zastrzeżeniem - nie zależy mi konkretnie na opcji "premium" - problem w tym że takie auta po prostu "jadą". Niewiarygodnie ciężko po amerykańskim vanie w automacie który miałem wcześniej znaleźć coś zdroworozsądkowego, co równie by mi odpowiadało charakterystyką jazdy, ilością miejsca, wybieraniem nierówności - no to krążownik był po prostu, i wszystko automatycznie porównuje to poprzedniego auta. Raz pupcia zasmakowała wygody, ciężko teraz W co nie wsiądę, to wydaje mi się ze mnie ktoś w ciasnym toi-toi'u zatrzasnął i kazał jechać na plastikowym sedesie - nie wymyślam, tak po prostu jest. Dlatego patrzę na te audiole, w d**e mam "prestiż", chodzi o to że to "jedzie" a nie się przemieszcza, a plastiki w środku nie ranią ...
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> tutaj jest fajny egzemplarz, ale ja bym sie nie odwazyl Jak kupowałem 10-letniego Chervoleta Trans Sport, wszyscy pukali się w głowę. Potem gdy brał go odemnie Klaudek powiedział tak "gdyby nie od Ciebie, to bym się nie odważył" Akurat quartto się nie boję zupełnie, tego silnika - już większe obawy mam, ale nie przekreślam, trochę dla fascynata - ale ten egzemplarz - to tego już się boję
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> A w grę wchodzi tylko i wyłącznie audi a6? Nie, ale jakość wykonania audi, trwałość ogólnie wydaje się warte wydania tej kasy. W sumie to skacze pomiędzy nową Astrą Sedan a używanym A6 - jedno i drugie ma swoje zalety. Wiadomo, odwieczny dylemat > Może taki Hyundai Grandeur Ci podejdzie? > Silnik ASB ponoć nie do zajechania. Komfort pewnie porównywalny. > Pzd Nie przepadam za koreańsko-japońskimi autami. Design wnętrza rodem z lat 80tych jakoś mi nie odpowiada
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Popatrz sobie jaki jest wibor i przestań mnie rozśmieszać. ... ale mogę miec swoje zdanie, czy musze równać do szeregu pingwinów entuzjastów ? Będziesz mnie przekonywal ze lichwa jest OK na motokaciku? Pytalem o samochód.... Napisalem - jak ktoś chce, jego sprawa. Ja nikogo nie będę nawracał...
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Rozumiem, że uważasz, iż zakupiony za gotówkę samochód nie traci tyle na wartości co ten kupiony > na kredyt. tak! samochod traci na wartości tyle samo, ale ty tracisz dodatkowo poniesione koszty kredytu.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Jeśli chodzi o to konkretne, to raczej odpuść sobie tę firmę, w sieci można sporo poczytać, nawet > na AK było, a sporo info z sieci znika, bo ich prawnicy "czyszczą sieć" wysyłając do adminów > pisemka i strasząc paragrafami jak nie usuną złej opinii o firmie. Żeby nie być gołosłownym to > różne kwiatki z USA, mocno porozbijane itd z udokumentowanymi zdjęciami z ubezpieczalni jak > wyglądały przed, w pl zazwyczaj bezwypadkowe itd itd. > Co do audi, to silnik z tych lat jest z tych potencjalnie zagrożonych, miał problem z porowatymi > głowicami, które lubiły pękać, z wycierającą się zębatką na wale i z innymi dolegliwościami, > które skutecznie drenowały kieszeń nabywców, przy odrobinie nieszczęścia te 12 tysia wsadzisz > w 1 kwartale, a równie dobrze może się okazać, że prześmigasz bezawaryjnie 100 tys. Z tych lat > te silniki to dla tych co lubią hazard. konkretne info - dzieki Tak jak pisalem,opinie na autocentrum nie byly jakieś jednoznaczne o tym silniku, ale parę publikacji trafilem które faktycznie odradzają ten silnik. Skupilem sie na benzynie 2.4, i juz mam umówiony jeden na sobotę,dawalem linke w ten wątku. No zobaczymy
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Nawet bym nie patrzyl na sprowadzane egzemplarze. > Ten ostatni ze zdjec wyglada calkiem sensownie, ale jednak ma juz 10 lat.. Wiadomo, zależy jaki woźnica był. Berbeć prezesa zakatuje takie A6 tatusia w 5 lat, jeźdząc raz w weekendy z kumplami na disco, inny w 10 lat zrobi 2 X tyle km. i wszystko będzie OK. Zobaczymy, zapoluje na tego za 36tyś
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Ja optymistycznie zakładam, że autor wątku wie co robi. Dlatego szukam "okazji" najlepiej poniższej 40tyś. mając przeznaczone 50tyś na auto i coś extra na ubezp. Nie napinam się z rokiem i przebiegiem - najwyżej będzie margines bezp.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> OK. Ja tylko zwracam uwagę, że kredyt to zakup jak każdy inny. Ma ktoś ochotę to kupuje. Inny nie > ma - nie musi. Nikt nie jest przez to lepszy ani gorszy. > A w temacie Audi: czemu nie takie? > http://otomoto.pl/audi-a6-quattro-salon-polska-serwis-C32119937.html Ładne, ale nie ogarnę z bachorami tej tapicerki. Ale jest w schowku, i to quarto - się ludzie tego bojom > Albo takie? > http://otomoto.pl/audi-a6-2-0t-170km-automat-salon-pl-C32356086.html ....noooo.... może warto dorzucić ze skarpety ? Tylko ogłoszenie trochę już wisi, i nic ? > Przynajmniej z Polski, z jakąś sprawdzalną historią. To mi wpadło w oko, najlepszy silnik Świeżynka jakaś (ogłoszenie w sensie) : http://otomoto.pl/audi-a6-2-4-benz-177-km-C32265970.html
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Hhhh, miałem jeden samochód na kredyt, jeździłem, spłaciłem, nie było to ponad moje możliwości. Nie > musialem też robić sobie ani rodzinie jakiś wyrzeczeń z tego powodu. Następny wezmę w leasing. > Na samochodzie i tak się traci, czy za gotówkę czy na raty Zakładając że każdy kredyt ma jakieś koszty, przy zakupie na raty tracisz nie tylko gotówkę ale także odsetki bankowe - wiec suma summarum tracisz więcej Nie upieram się, jak ktoś chce na kredyt i ma swoją filozofię odnośnie kredytów - twierdzi że mu łatwiej, nie musi czekać, itd. - jego sprawa. Ja tylko napisałem że wole kupować za swoje, no taki kurna jestem uparty osioł
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> A wiesz, że można na przykład wziąć kredyt, który nie będzie ponad możliwości kredytobiorcy? Jestem > nawet się skłonny założyć że większość kredytów jest taka. > Stawianie znaku równości że kredyt=nie stać kogoś jest demagogią, nie wiedzieć dlczego z lubością > uprawianą przez przeciwników kredytów. Kredyty to wspaniałe narzędzia - do INWESTYCJI, a nie konsumpcji ... no sorry. Jak rozumiem - kredyt na rozwój firmy, kredyt na zakup nieruchomości - sam kilka lat temu dopiero skończyłem spłatę własnego na mieszkanie - ale nie samochodu, który po 4 latach jest wart połowę ceny zakupu. Czyli przed spłatą masz po tyłku z kapitałem i odsetkami vs. realnie posiadana wartość kapitału (samochodu). Ale są ludzie którym to służy do spełnienia marzeń motoryzacyjnych, i nie napinają się tak na pilonowanie kapitału jak ja. No i spoko, nie mam nic przeciwko
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> No to może rozłożyć sobie płatność 4x25, 2x50 i wziąć nówkę, oczywiście raczej już nie Audi, no ale > wtedy nie będzie punktów do lansu Żadnych kredytów na auto, nigdy - tylko gotóweczka. Złuda posiadania nie swoich pieniędzy. Weźmie taki jeden z drugim auto ponad swoje możliwości,bo na kredyt - i potem efekt jest taki że ma krowe, ale brakuje na łańcuch Bzdura. To nie nieruchomość która może zdrożeć, na aucie można tylko stracić
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Jak nie przeszkadza ci półmilionowy przebieg to bierz. > btw nasze A6 mają po 300.kkm, nikt ich nie oszczędza a i tak wyglądają jak nowe przy tym padle. ...jakim padole ? Grill prosty, fajera się świeci jak na 200tyś przystało, pedały - cholera wie, za ładne. Skrzynia lekko się świeci, joy od mmi niewytarty... Może i ma 500tyś, ja nie wiem, ale nie wygląda na padakę jakąś straszną, bez przesady - po czym wnosisz ?
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Ja bym A6 szukal po flocie. U mnie drektorzy tym jezdza. Kiedys TDI teraz maja jakas nowa TSI. I to > u nas jezdzi max 4 lata. Taki z 2006 to perelka nie bedzie. Swoja droga malo sie tego u nas > sprzedaje to i nie ma w czym wwybierac a z drugiej strony te sprowadzone moga byc nie lepsze. > A moze cos z komisu dilerskiego? Bedzie drozej ale pewniej. No ale kolego, po flocie czyli 3-5 letnie samochody max. Nie ten zakres cenowy, za 4 letnie A6 to trzeba z 8 dych wykaszleć - a mamy 5 dyszek tylko, taka sytuacja Za 80tyś celowałbym w nowy szczerze mówiąc, za 50tyś nie ma nic nowego w segmencie średnim - Astra może od biedy 1.4 100km.. za 60tyś...
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Jak chce na dluzej, a ma na naprawy 12 tys zł (chyba jedyny człowiek który ma taki zapas na > naprawy, każdy inny by dolozyl te 12 i kupil A8 ) to przecież może wymienić pol samochodu , > wiec nie ma obaw ...bo to nie sztuka się wypstrykać na dzień dobry Jak liczyłem, to w najgorszym wypadku nie starczy, głównie o automat chodzi bo to multitronic i pompa oleju pewnie od razu do wymiany w tym silniku. No i zakładając jakieś zawieszenie - na styk, lub przekracza 50 tys . To w wersji pesymistycznej oczywiście, jak skrzynia będzie cała - to wygrywam
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Nie lepiej poszukac jakiejs benzyny 2.4 i zostawic sobie te 12kPLN na paliwo? ah, kuźwasz - nie mogę znaleźć za chiny. Dobre egezmplarze nie do znalezienia - po miesiącu poszukiwań w desperacje wpadłem i diesle zaczynam oglądać. Widziałem wszystkie 2.0, 2.4, 2.7 i 3.0 w mazowieckiem - w połowie egz. olej w zbiorniczku płynu chłodzącego, druga połowa robi 4 ślady
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
Czy planując zakup auta w cenie do 50tyś PLN TAKIE AUDI A6 będzie inwestycją podwyższonego ryzyka ? Można się nie wyrobić mając w zapasie 12kPLN na naprawy ?? Na autocentrum skrajne opinie - od "psuje się bez przerwy" do "nic się nie psuje" - zgłupieć można....
-
Suzuki Swift 2004-2006 Info potrzebne
Kolega zakupił żonie, Swift'05 jakieś dziwne bo z automatem, pofaszystowskie, chyba 1.2 silnik. 5 lat jeździ, nic nie robi, leje i raz w roku przeglądy robi. Nie psuje się i nie rdzewieje.Ma już +100kkm na pewno. Mówił że kultura pracy słaba,na wybojach podskakuje i że bagażnik naprawdę mirusi. Tyle wiem, nie jeździłem. Wiem że panna wolno i ostrożnie jeździ, ona z tych co kierunkowskaz właczają jak na pustej ulicy w bramę posesji wjeżdza Pewnie dlatego automat jej znalazł, bo by tarcze paliła na manualu ;-)
-
Klient nie chce odebrać auta z warsztatu - porada prawna
> auto praktycznie niesprzedawalne - to sanitarka. 80% wartosci rynkowej, oznacza bezsensowne ryzyko > ze strony ojca. > jak już to 30-50% ... ale poza tym - to nie jest opcja. z klientem nie idzie sie na nic umowic. A ja mam kogoś kto może być zainteresowany - warunek : zarejestrowany na ambulans, i sygnały św/dźw. z homologacją. Firma zajmuje się transportem krwi i leków. Jesli spełnia warunki napisz wiecej na prv. Dam im info, jak wyrażą zainteresowanie, pogadasz z klientem o odkupieniu auto - pewnie będzie zainteresowany, bo majątek przepadnie dla komornika, a on będzie miał kase w łapie.