Zawartość dodana przez zakrzes
-
2015 Fiat Punto ....
> Skupiasz się na silnikach które teraz malo kto produkuje sam dla siebie i do każdego modelu. > ja mówię o amorkach, klockach, tyrbinach, sprężynach, fotelach, podnośnikach szyb, mechanizmach > wycieraczek i diabli wiedzą co tam jeszcze jest w aucie. A te rzeczy sprawiają problemy. > Chociaż często tanie, to musisz z tym jechac do mechanika. Nie no spoko, rozumiem - masz racje. Problem polega na tym że w Mazdzie 3 ten sam silnik co we francuzie jest owiany zależnie od marki - złą i dobrą opinią. We francuzie ciągle kłopoty - nie wiem z filtrem czastek, czy EGR - a w Mazdzie niby wszystko OK, a konstrukcja ta sama. To samo ze skodą - 2.0TD w audi "nie no spoko, fajnie chodzi" - a w Octavi - eee, to szmelc - awaryjny, weź 1.6 MPI - o sso chodzi ? Jakość osprzętu sprawia że silnik jest bardziej lub mniej awaryjny ? ..... Co na przykład - alternator słabszy w Skodzie ? Inny sposób wygięcia kolektora we/wy ? O legendy miejskie chodzi, przywary .... generalizujac, coś w tym jest.... ciekawe iloma fiatami jeżdził autor wątku, że fakie ma zdecydowane opinie ... o to tez chodzi.... Ja osobiście Fiata bronić nie będę, bo to jeżdzidełko takie, komfort - no słabo, wygłuszenie też. Ani to przyspiesza, pali - w normie,. Nic specjalnego. Kompromis cenowy bym powiedział. Ale żeby takie cuda o awaryności pisać, to już przesada...
-
2015 Fiat Punto ....
> O i przechodzimy do kolejnego standardowego tekstu właścicieli Fiatów: "Te wszystkie graty > produkuje ta sama firma i do Fiatów i do VW i do Mercedesów, więc psują się tak samo" ...no chyba coś w tym jest jednak. W Fordach, Mercedesach, Suzuki, Volvo jeżdzą francuzkie diesle , w Audi ten sam silnik do w Skodzie. Problem taki że typowy posiadacz Volvo S80 nie spojrzy nawet na C2 bo szmelc, a ma to samo po maską. Nie mówiąc już o posiadaczu Mazdy 3, owianego legendą bezawaryności. A w Mazdzie pod maską 1.6HDI A typowy posiadacz Audi gardzi podgatunkiem Skody, choć ma też to samo serce. Jakby powiedział "grucha" - he-he, he-he, śmieszne rzeczy opowiadasz
-
2015 Fiat Punto ....
Eat this : Fiat Tipo 1.4S - kupiony jako 6 letni. 4 lata użytkowania, zepsuł się rezystor wentylatora.Nawiew działał tylko na 4, najszybszym biegu. Wymieniony przy okazji corocznej wymiany oleju, nie wiem ile kosztowało, jakieś drobne pieniądze. Poza tym - nic. Fiat Uno 0.9 - kupiony jako roczny, 4-5 lat jezdzenia. Obiektywnie musze stwierdzić że nic się nie zepsuło. Oprócz eksloatacji normalnej (oleje, kolcki jesli potrzeba itd.) Wymieniłem w nim ... tłumik. Gdzieś na zrzewie po zimie i polskich zasolonych drogach weszła rdza i dziura. Koszt - pamietam jak dziś - 150PLN. (w miedzyczasie był stary, poniemiecki Ulysse, ale nigdy nie doprowadzony do stanu użytkowania, wiec nie licze - sprzedany niejeżdzony) Opel Astra 1.6 - kupiony 10 letni, 8 lat uzytkowania - 2 X skrzynia biegów, alternator, pompa wody, uszczelka pod głowicą i kilka innch drobiazgów. Przez 8 lat w naprawy poszło kilka tyś PLN. Naprawiany tylko dlatego że kochałem to auto ponad rozsądek. Skoda Octavia 1.9D - kupiony 2 letni,3 lata użytkowania, łozyska kół przednich + przy okazji naciągneli mnie na końcówki drażków i inne pierdoły. F-ra na 2.5tyś PLN. Koszmarny klekot, pierwszy i ostatni diesel w życiu, chyba że będzie jakiś lepiej wygłuszony... sprzedałem z ulgą, mi nie podpasował wyjątkowo. Chevrolet Trans Sport 3.4 - kupiony 10 letni, rok jazdy, nic się nie zepsuło. Fajne, wielkie auto. Za wielkie. Fiat Grande Punto (jak w podpisie, obecnie w uzyciu) - kuiony roczny, 2 lata, zero usterek - nie licząc przegryzienia przewodów podciśnienia przez kuny - przecież to nie wina kropka, wiec nie liczę jako awarii. Renault Fluense - (obecnie w uzyciu) miesiac po odbiorze awaria listwy wtryskowej, naprawa gwarancyjna. U mnie statystycznie Fiat najmniej kłopotliwy, zobaczymy co dalej będzie. Może i właściwości jezdne, komfort itd itd - no słabe, co tu dodawać ideologie.. . Ale normalnie użytkowane, z wyczuciem a nie deptane przez jakiegoś buraka granatem z pola wyrwanego - odwdzięczają się niekłopotliwym uzytkowaniem. Pewnie jak więszość aut w ten sposób użytkowanych. Mam wrażenie, a z wiekiem nabieram pewnośći - że awaryność aut jest kwestią kierowców i ich stylu jazdy, oraz trwałości eletryki na ktorą styl jazdy nie ma wpływu...
-
jazda na motorze na prawku kat. B
> ja już kupiłem > i zaczęła się jazda z dreszczykiem Właśnie Burgmana czy inne jeździdło ? Jakie wrażenia. ? Za 17tyś. nie ma chyba nic fajniejszego ....
-
jazda na motorze na prawku kat. B
> Kupuj ale wstrzymaj się z jazdą bo przepis jeszcze nie wszedł w życie 3 lata śmigam, jeszcze mnie nie zatrzymali, a codziennie mijam przynajmniej 2 punkty trzeźwego poranka ;-)
-
jazda na motorze na prawku kat. B
> zaakceptował Sejm, Senat, teraz wróciło z poprawkami do Sejmu > na dzisiaj jest planowane czytanie i miejmy nadzieję przyjecie (pkt 31 porzadku obrad): > Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o > kierujących pojazdami (druki nr 2469 i 2478) -3-minutowe oświadczenia w imieniu klubów i koła > - sprawozdawca poseł Leszek Aleksandrzak. > więc krótko podsumowując, jeszcze nie > Po Sejmie i Senacie jeszcze prezydent ma 25 dnia na podpisanie, a później 30 dni ana > uprawomocnienie ....dobra, nie wytrzymie - w weekend kupuje Burgmana 125ccm. zanim cena podskoczy :-P
-
Mały, ekonomiczny dla żony, do 10 tysi...
> Musisz Ją naprawdę kochać ...dlatego dostała swoje auto - żeby rozwodu nie było, bo ona jeździ jak ta zakonnica z filmów z louis de funes I teraz wole nie wiedzieć jak ona jeździ. Czego oczy nie widzą ....
-
Mały, ekonomiczny dla żony, do 10 tysi...
http://allegro.pl/fiat-grande-punto-1-4-z-gazem-2007-rok-i4351966404.html ...mam (jak w podpisie) i sobie chwalę. Praktycznie nic nie robiłem oprócz zawieszenia. Końcówki drążków wybiła na jakiś dziurach, bo ostro jeździ. Generalnie moja jeździ jak szatan, bez wyczucia - dziury, doły - "no przecież można jechać 70km/h" - to znaczy że można zap*** po dziurach. Ma fatalny styl jazdy, jak przyspiesza to gaz w podłogę, jak hamuje to staje w miejscu. W korku się szarpie. Ja z nią nie mogę jeździć, ale "kropek" dzielnie to znosi, i w sumie nie kaprysi. Moze trafiłem dobry egz. - nie wiem, ale w sumie fajne autko.
-
jazda na motorze na prawku kat. B
...bo google pokazuje tylko artykuły z kwietnia i maja, kiedy to przepis wrócił do poprawek z powodu tego zapisu o automatycznych skrzyniach biegów. Przeszło i uprawomocniło się, czy cały pomysł upadł w diabły ?
-
Nowe Clio.
> spróbuj przycisnac jakiegos dealera, teraz jako ze jest chyba dwóch importerów (VW i Iberia) > to VW daje sensowne rabaty z tego co kumpel mowił > 52.100 kosztuje po katalogowej promocji Ibiza SC FR 1.2 TSI 105 KM ... Jechałes tym choć raz? Proszę cię. Myślałem ze zęby mi wylecą na pierwszych torach tramwajowych. a mózg i organy wracały mi na swoje miejsca jeszcze 2 dni po jeździe próbnej. W ŻYCIU ! Amortyzacja tego auta polega na uginaniu się opony, nie da się tym jeździć moim zdaniem. Fakt trzyma się drogi,ale jakim kosztem.
-
Nowe Clio.
> Na Jerozolimskich przy Reducie. > Masz tam kogoś albo powinienem coś dodatkowo sprawdzić? Tam kupiłem swojego. Sprzedaż super, ale na przeglądy śmigać do Renault Mory. Serwis tam o wiele lepszy.
-
Lidl dla motocyklistów. ..
Mam kask szczękowy i rekawice Kask jak za takie śmieszne pieniądze - całkiem niezły. Dość głośny niestety, trochę "świszczący" przy 100km/h lub wietrze od przodu to już przestadnie głośny. Ale od czego są stopery ;-) Cena czyni cuda. Tylko jak z choroną na wypadek szlifu - jeszcze nie testowałem ;-) Blenda słoneczna mi nie opada,zatrzaski OK, nic się nie dzieje. A kask mam drugi sezon i śmigam sporo. Dodatkowa szybka w zestawie też na plus, po tym sezonie trzeba będzie wymienić bo moja już trochę porysowana. No i będzie na co wymienić, bo druga czeka nierozpakowana. Rękawice całkiem OK, raczej ciepłe niż "oddychalne" - czasem łapa odrobinę spocona. Ale w zimne poranki i na jesieni - doskonałe. Jechałem kilka razy w mocnym deszczu, i ręka sucha, wody nie puszczają. Jeśli chodzi o ochronę przed chłodem, to bardzo OK. Wzbudzają też zaufanie jeśli chodzi o ochronę na wypadek wywrotki.
-
Fluence/Megane - klima 2-strefowa,to normalne ze tak działa?
> a ja megane 1.6 a auto AC nie mogę wyczuć kiedy klima jest włączona,a kiedy nie, a wydajność ma > bardzo przyzwoitą No i ja miałem okazje powozic Megane 1.6 2013r - z ta sama 2-strefowa klima. Dwa światy. Po włączeniu AUTO zbędnej różnicy w mocy i obrotach, potwierdzam. Fluence jednak ma jednak z ta klima duży problem.
-
Nowe lub prawie nowe jako drugie auto. Wygodne
Ja kupiłem swojego tu : http://renaultwarszawa.pl/index.php?id=71 Miał 13tyś przebiegu, i jeszcze rok fabrycznej gwarancji - jestem bardzo zadowolony. Auto pewne, przebieg pewny, pełna historia, auto krajowe. Na pierwszej pozycji widze 4-letnią Thalie za śmieszne pieniądze, z przebiegiem 19tyś. Kawałek dalej jest roczne Clio, z przebiegiem 9 tyś km. za 40tyś PLN niecałe. Jest też ciekawy Golf VI, 2 letni z przebiegiem 21tyś Tam takich perełek jest wiecej, poszukaj u nich.
-
Fluence/Megane - klima 2-strefowa,to normalne ze tak działa?
> To właśnie bardzo dziwne z tym wentylatorkiem. U mnie przy zwykłej klimie podczas jazdy się nie > włącza, tylko jak stoję lub się toczę, a u was w nowszych autach się włącza > I to osłabienie...mam 107KM które już troszkę przedreptały po padoku i nie czuję żadnego spadku > mocy, na pewno nie jadąc normalnie "w trasie". > W mieście owszem, jak się włączy dodatkowo wentylator to jakoś tak ciężej idzie ale i tak nie czuć > żadnego szarpnięcia No i właśnie o tym rozmawiamy, bo mnie to zachowanie zaniepokoiło na tyle, ze pojechałem do serwisu. Żona na grane punto, 75konikow i NIC nie czuć, oprócz większego spalania. Włączanie i wyłączanie klimy w trakcie jazdy nie daje żadnego odczuwalnego efektu. I taki silniczek słaby. A tu? Tak słabo jest to właśnie pomyślane, niestety. Algo agregat jakiś duży, bo wydajność robi wrażenie. Dziś z 30st. do 19stu schładzal może 2 min. Fakt, auto nowe, ale w punto dmucha i dmucha i dmucha... Zanim to schlodzi, boszzzz... A we Fluence kubatura kabiny większa, a schładzanie wydajniejsze. Wiec chyba to.... No nie wiem. Tak czy inaczej, w ASO pytali 2 razy o co mi chodzi, bo dla nich to było normalne, inni userzy potwierdzają, wiec..... TTTM
-
Fluence/Megane - klima 2-strefowa,to normalne ze tak działa?
> Przejechałem się w weekend trochę autostradą z tempomatem. Prędkości 100-110 (bo powyżej hałas ). > I faktycznie czuć takie szarpnięcie co jakiś czas i chwilowy wzrost spalania. > Wcześniej nie zaobserwowałem bo albo klima wyłączona albo brak autostrady. Teraz specjalnie > zwróciłem uwagę i faktycznie. > Wygląda na to, że tak ma być. A ja w rewanżu sprawdziłem ten wentylator dokładnie z latarką. I miałeś racje, włącza się razem z agregatem, i kręci dopóki klima jest ładowania. Kompletnie tego nie słyszałem, myślałem ze to szumi z klimy tak ledwo słyszalne, a nie - to zwykły wiatrak z chłodnicy. Po co się włącza - nie wiem, to przecież nie ma związku. Przy jeździe w korkach po mieście te szarpnięcia nie są odczuwalne, bo zmieniasz biegi, hamujesz, oddajesz gazu. Ale przy równej jeździe ze stała prędkością - czuć bardzo. Ja wiem ze jestem przewrazliwiony na wszelkie puki,stuki i dźwięki - dlatego dla mnie bardzo czuć, moja żona twierdzi "ze może i faktycznie" Myśle ze zastosowali jakiś duży agregat tej klimy, bo faktycznie z chłodzeniem nie ma problemu. Momentalnie schladza kabinę, ja nie mogę narzekać. Ale jej rozruch żeby był aż tak ciężki żeby 110KM nie dawało rady ? To chyba przesada.... No nic, dopisuje do listy "wkurzające" i tyle. Pomimo wszystko jestem bardzo zadowolony z wyboru autka. Dzięki za podpowiedzi w tej sprawie
-
Malowanie drewnianego domku
> Moi Mili Parafianie ! Szczęść Boże Mam domek na leśnej działce, ponad 100m2. Wiec roboty sporo. Domek stoi 5 lat. Zaraz po zbudowaniu był impregnowany Drewnochronem Bariera Plus z dodatkiem wosku. Po. 3 latach do malowania, ale grzyby się nie czepiały ( dom w lesie, pełno mchów i raczej wilgotno) 2 lata temu malowany Sadolinem, lakierobejca - w tym roku koniecznie malowanie, bo wyglada żałośnie, gorzej niż 3 lata po Barierze. W dodatku pojawily się mchy i grzyby lakier zluszczony, chyba wszystko to przeszlifowania lekkiego będzie .... Nie ma lekko
-
Fluence/Megane - klima 2-strefowa,to normalne ze tak działa?
> U mnie nie zauważam spadku mocy ale ja w sumie tym autem mało jeżdżę. Ogólnie zauważam mało mocy > nawet bez klimy > Natomiast dźwięk jest i owszem. > Tu masz w 6s filmu. > A tu w 32s. > Ale nie jest to co 5s tylko rzadziej. W czasie jazdy tego nie słychać, w czasie postoju tak. > U Ciebie jest faktycznie co 5s czy po prostu często? > -- edyta -- > Podnieś maskę na postoju i zobacz czy w tym momencie nie włącza się wentylator chłodnicy. To jest dokładnie to. Auto nowe, nigdy nie miałem francuza - nie spotkałem się z czymś takim w żadnym z poprzednich aut. Dlatego wole dopytać, psujom z ASO nie ufam z zasady Co do wentylatora, wiem do czego zamierzasz, ale tu jest ok. Kilka razy stał bardzo długo na zapalonym silniku, i wentylator się nie włączał, a wskaźnik temp. jak zaczarowany stoi w połowie skali. Jako ze jeszcze się z autem poznajemy dość mocno obserwuje wskaźniki, słucham wszystkie dźwięki. Nawet w korku dość dużym nic się nie działo, wskaźnik OK, wentylator chyba nawet się nie włączył, albo go nie słyszałem. Co by się nie działo wskaźnik temp. dochodzi tylko do połowy
-
Fluence/Megane - klima 2-strefowa,to normalne ze tak działa?
> We Fluensie z 1.6 faktycznie jest lekki efekt przyhamowania auta podczas włączenia klimy w czasie > jazdy. Automat włącza i wyłącza co jakiś czas sprężarkę, ale w tym aucie jest to odczuwalne. > Potwierdzam to i jest tak od nowości. Prawdopodobnie silnik jest niestety za słaby (bo jest) i > tak to wygląda. Tutaj jeszcze alkor ma Fluence 1.6, pewnie się odezwie i skrobnie coś od > siebie w tej sprawie. No właśnie, te dźwięki nie niepokoily mnie tak bardzo jak te "skoki" mocy w trakcie jazdy. Na postoju podczas włączania się agregatu jest minimalnie "wachniecie" obrotów , ale podczas jazdy jest to bardziej odczuwalne. Panowie z ASO stwierdzili że TTTM , ale nie chciało mi się wierzyć ze to jest tak słabo wymyślone. Ale chyba jest. W sumie ten 1,6 to nie taki skończony muł, da się tym jeździć.... Żeby ten agregat tak go obciążał ? Mam drugie auto, G.Punto z manualną klima - to auto kompletnie się nie zbiera, a jednak włączenie klimy powoduje tylko wzrost zużycia paliwa, ale nie ma wpływu na i tak watłą moc podczas jazdy... Żenada
-
Fluence/Megane - klima 2-strefowa,to normalne ze tak działa?
Czołem Pacjent jak z podpisu, silnik 1.6 110KM. Klimatyzacja automatyczna, 2-strefowa. Auto z wyłączona klimatyzacja zachowuje się jak najbardziej normalnie. Włączam przycisk AUTO czyli uruchamiam klimatyzację i dzieją się cuda. Chwile po włączeniu w układzie jakieś szumy, dźwięki sprężonego powietrza jakbym hamował TIRem z naczepą. Ale jestem skłonny przyjąć ze przy odpaleniu "nabija" się układ, i TTTM Ale dlaczego co 5 sek. Agregat się włącza na chwile, i wyłącza ? Oczywiście towarzyszy temu spadek napięcia a tym samym obrotów silnika, agregat przy starcie ciągnie pewnie od cholery,elektryka nie wyrabia. Ale dlaczego to się włącza i wyłącza co chwile? Dzieje się tak nie tylko na postoju, w trakcie jazdy tez to czuć. Jedziemy na V biegu, klima jest na AUTO i samochód zachowuje się tak, jakbym w momencie włączenia agregatu odjął nogę z gazu,auto traci moc. Po chwili wszystko wraca do normy.... Mija 5 sek. i znowu. Byłem w ASO , bo gwarancja. Doktor podłączyli kombajn i powiedział ze było zbyt duże ciśnienie w układzie. Opróżnił układ, nabił od nowa i "do obserwacji" - ale już wiem ze poprostu nie wiedział osso c'man. W drodze z serwisu to samo. Generalnie klima chlodzi super, ale to włączanie i wyłączanie jest irytujące. Tak jakby jadąc na trasie co chwila odejmować i dodawać gazu - bez sensu
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Oczywiście, jak dbasz tak masz. Kłopot w tym, że... zresztą popatrz. Kiedy Ty sprzedajesz > samochód? Sprzedałem prawie nową skode Octavie z oryginalnym przebiegiem 75tyś. ,silnik 1.9tdi nie dotarty nawet. Potrzebowałem vana z odsuwanymi drzwiami, o wielkim bagażnikiem na wózek inwalidzki. NIC jej nie było. Potem sprzedałem wielkiego vana z otwieranymi na bok drzwiami, bo ojciec chorobę przegrał, a taki van wielki do niczego mi już nie był potrzebny. Obu autom nic nie dolegało. Są różne sytuacje.
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Wiem, ale nie traktuję tego jak pełnosprawny uchwyt gdyż nie sposób z niego normalnie korzystać. > Poza tym jeden to za mało. ...no właśnie, nie da się tam nic trzymać - mogło by go nie być zasadniczo, dorobiony na siłę. Chociaż może lepszy rydz ... ale to zawalili, w takim aucie żeby zapomnieli o tym ? Ktoś chyba za to wyleciał
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> Poszukaj też 508. Rozdają je za półdarmo więc używane powinny też w niezłych cenach być na rynku. A > byłby najświeższy. Jeździłem takim niedawno i pozostawił po sobie bardzo pozytywne wrażenia. Braciak w TP SA ma służbowe 508 - strasznie zakochany. Mówi że by brał dla siebie, gdyby nie koszty przeglądów z kosmosu, ale przy służbowym ma to gdzieś. Mondeo chyba nie taki okablowany strasznie, mam wrażenie że mniej elektroniki, a to chyba (?) zaleta... w sumie chyba fajny kompromis pomiędzy komfortem, a nie-przekombinowaniem. Chyba jestem zfocusowany Coś jednak ta gadka dała
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> C5 nie ma uchwytów na kubki co jest katastrofą jakąś. ...jest w podłokietniku
-
Takie Audi - do 50 tyś PLN
> No i ok. Ja gdzieś wyżej pisałem że zakładam, że wiesz co robisz. Każdemu według potrzeb i > możliwości. Tylko że u nas to często jest tak, że potrzeby (a raczej chęci) są daleko ponad > możliwości i kończy się starym truchłem na utrzymanie którego nie ma kasy. Jednak nigdzie nie > zaliczyłem personalnie Ciebie do tej grupy i nie mam zamiaru tego robić. Dyskusja po prostu > stała się akademicka. No tak, wątek przeistoczył się w ideologiczny, dot. istoty kredytów i wyższości nowego nad używanym. Ale to przy okazji, kilka osób podesłało linki z informacjami odnośnie tego silnika 2.0tdi z audi, wiec coś mi to dało. Pomimo większości pozytywnych opinii na autocentrum odpuszczam sobie. Pierwotnie poszukiwana benzyna jest lepszym pomysłem, trzeba wrócić do źródeł ;-) I pomysł z Mondeo - taki prosty - też mi się podobna. Takie oczywiste, a w tym zaplątaniu z mnogości wyboru umknął mi mondziak, kkkkurde Cisza, komfort i nie rzuca się w oczy. Za 45 tyś wybór przeogromny. To może być to.