Zawartość dodana przez Toost
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Ale to jest właśnie normalność, ograniczone zaufanie to nic nienormalnego. Przedstawiliśmy z kupującym swoje warunki i obaj je przyjeliśmy. Nie zmusiłem kupującego żeby zostawił córkę pod opieką moich trzech rosłych kolegów jako zastaw czy coś w tym stylu. A ładna była.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Mało tego. Auto ręcznie nawoskowane. Kupujący zapewniał, że będzie o samochód dbał i żebym był spokojny i takie tam. Cała operacja odbyła w miłej, sympatycznej atmosferze, obie strony w pełni zadowolone.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
No dokładnie o to chodzi, Ty nie musisz kupić u mnie, ja nie muszę sprzedać Tobie. Przecież to takie proste.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Ależ oczywiście nie popełniam przestępstwa. Do niczego klienta nie zmuszam. Sprzedałem pięć samochodów i żaden z kupujących lufy przy skroni nie miał.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Ależ oczywiście, że spełniam wymagania. Umyłem, odkurzyłem, przygotowałem dokumenty, przewiozłem, pojechałem do mechanika, poczęstowałem herbatą/kawą. Ale o swoje interesy też muszę zadbać. Poza tym , nie honoruję ekspertyz domorosłych "znafców" co to jadąc po dziurach "wyczujom" co do naprawy jest. Od tego jest mechanik. Auto za trzydzieścipare tyś, w pełni bezwypadkowe, szkoda by było. Jak sprzedawałem renówkę za 6 tyś, klient dostał kluczyki i pojeździł po parkingu, ja stałem na chodniku.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Przyjeżdża policja, pokazujesz umowę i pieniądze w ręku. Wychodzi, że klient rozbił świeżo kupiony samochód i próbuje palić głupa.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Ależ możesz się śmiać A fakty są takie, że w razie rozbicia samochodu w czasie jazdy próbnej klient nie mówi "ups" i nie oddala się, a ja nie zostaje z rozbitym samochodem. Ty czy inni możecie sprzedawać swoje samochody jak chcecie, ja po mojemu. Jak klient musi się przejechać, żeby podjąć decyzję no to sorry, nie kupi. Stan techniczny avensisa określił mechanik, klient odbył jazdę próbna na miejscu pasażera i starczy. A jak ktoś chce sobie pojeździć to niech idzie do wypożyczalni.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Nie, po zakupie.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Nie poprosi. Kupił, rozwalił, jego sprawa.
-
Szukam nowego auta z systemami bezpieczeństwa i automatem
a to sobie na stronie toyoty poczytaj o skrzyniach Multidrive S
-
Szukam nowego auta z systemami bezpieczeństwa i automatem
Skrzynia 7mio biegowa bezstopniowa, 90-95 koła. Corolke z pakietem tech i skrzynią automatyczną dało by rade wyhaczyć za 85 tyś. Nie wiem tylko czy tempomat jest aktywny, ale system wykrywania przeszkód i hamowania jest.
-
Szukam nowego auta z systemami bezpieczeństwa i automatem
Auris i corolla z pakietem tech.
- Dylemat - smar na piastę przy wymianie tarcz hamulcowych
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
W OWU nie ma "okazjonalnego" powożenia przez inna osobę. Jak klient zdeponuje kasę to może sobie za kółkiem sprawdzać, jak nie to nie zmuszam, przyjdą inni.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Plus mandat od policjantów.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Nie musisz, możesz kase zdeponować i jeśli rozwalisz kasa zostaje, jeśli nie rozwalisz kasa wraca. To, że masz AC to nie wszystko. Tracisz czas, zniżki i zostajesz z autem powypadkowym które jest mniej warte. A klient powie ups i sobie pójdzie.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Przy wyliczaniu składki jest opcja czy jest inny kierowca, np z mniejszym stażem, wtedy jest dopłata. Płaciłem tylko za siebie to jeżdżę tylko jak. Druga sprawa, że pojęcia nie mam, czy klient kiedykolwiek siedział za kierownikiem. Jest ryzyko, ze w coś przywali, powie ups i do widzenia, a ja zostanę z rozwalonym samochodem. Posłuchać i popatrzeć jak jedzie może siedząc obok, mogę na życzenia dać po garach, przyhamować, ale pełny stan techniczny ocenić trzeba w warsztacie na podnośniku. "Znafców" co to za kierownicą oceniają stan techniczny niestety odsyłam z kwitkiem.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Moje AC działa tylko wtedy kiedy ja prowadzę, na innych kierowców musiał bym w składce dopłacić.
-
Jazda próbna przed zakupem/sprzedażą??
Ja się spotkałem, znaczy nie puściłem chłopaka za kierownicę. Puścił bym go gdyby dał mi pełną sumę, w razie kraksy zostaje tylko podpisanie umowy.
-
Problem z wyborem Avensis czy Insignia
To chyba jedyny powód. Brakuje mi troche lusterek składanych elektrycznie, chyba wymienie te co mam na te od prestiża.
-
Wymiana uszczelniaczy bez zdejmowania głowicy.
Zamiast świecy wkręcasz końcówkę do mierzenia kompresji, podpinasz sprężarkę i zawór nie opadnie.
-
Problem z wyborem Avensis czy Insignia
Aveną T25 jeździłem 7 lat. Kupiłem półroczną. Przez te 7 lat tylko raz nie wyjechałem z parkingu bo zostawiłem włączone światła w piątek i poniedziałek nie chciała ze mną gadać (akumulator ładowany powoli dwa dni przeżył mimo, że miał już sześć lat). Samochód mega wygodny, stabilny, trwały. Skręcała jak barka na jeziorze. Silnik 2.0 przy 90km/g palił 6l, przy 120 7.5, a powyżej 140 8.5-9L na setkę. W mieście mieściłem się w 10L, kiedyś dałem po garach i przy dynamicznej jeździe i troche korka spaliła 11.5. Jak pisałem, przez te 7 lat samochód mnie na drodze nigdy nie zostawił. Zwykłe rzeczy eksploatacyjne robiłem na czas, czasem przesadnie. Jedyne co padło dwa razy to syrenka alarmu montowana w salonie. Teraz przy sprzedaży okazało się, że zaczyna puszczać chłodnica (500-800zł). Silnik mega elastyczny, na trasie nie wymagał redukowania, przy czym należy nadmienić, że z przełykaniem nie mam problemu i żeby ślinę przełknąć nie muszę mieć przyspieszenia jak w bolidzie F1. Co ciekawe przy sprzedaży auta 8mio letniego odzyskałem 30% ceny salonowej. Ja zwyczajnie avensis moge polecić. W sumie sprzedałem ją ... nie wiem czemu.
- Dziś rano przy tankowaniu zauważyłem...
-
Czy wszyscy sprzedajacy to oszusci?
Nie potrafię odpowiedzieć, nie jestem psychiatrą. W środowisku zamkniętych placówek opieki też się nie obracam. Ludzie, których spotykam i z którymi współpracuję nie są ..., są zwyczajni. Niech ktoś zamknie ten temat, to się robi żenujące.
-
Czy wszyscy sprzedajacy to oszusci?
Ja pierd... ale kosmos ... Różnych osobników w życiu spotykałem, ale takiego jeszcze nie.