Zawartość dodana przez Fili_P
-
Takie tam feriowe podsumowanie dla spalaniowych onanistow
> Mój akurat jest lekki, bo spore kawałki są z aluminium. 1700 kg. ze stronki 1535kg, ale z dowodu coś kojarzę też ok 1700 właśnie w mojej konfiguracji... sprawdzę w domu z ciekawości
-
Takie tam feriowe podsumowanie dla spalaniowych onanistow
> Czyli mówiąc inaczej pomimo ze diesel i tylko 4 cylindry i malo mocy i mały samochod to pali tyle > co nowoczesny, benzynowy V6 w samochodzie o klasę wyższa. Marek a z ciekawości jak masy twojego Lexa do masy Isi (zaraz sprawdzę u mnie)
-
Takie tam feriowe podsumowanie dla spalaniowych onanistow
> To tylko cyferki z komputera. Np w moim galaxy komputer potrafi zaniżyć nawet ponad 1l/100km. A jak > na diesla w takiej klasie to tak normalnie. Ja spalanie określam "względnie" +/- 1l i uważam, > ze wchodzenie w dziesiątki nie ma większego sensu. u mnie komuptr przekłamuje w normalnej jeżdzie o ok 0,2L
-
Takie tam feriowe podsumowanie dla spalaniowych onanistow
> Tez sie zastanawiam, nad czym tu dyskutowac > Splalil ile spalil, co za roznica czy litr mniej czy wiecej... > Przy kosztach calego wyjazdu, to pewnie i tak jakis smieszny ulamek calej kwoty dyskutowac nikt nie każe :-) ot po prostu taki punkt odniesienia do lexusów na highway'ach w naszych pl warunkach btw paliwo jako całośc stanowiło jakieś pirazydrzwi 10% kwoty więc jeszce litr więcej mniej od tych 10% to rzeczywiście bez znaczenia :-(
-
Takie tam feriowe podsumowanie dla spalaniowych onanistow
> Ja tam nie wiem, nigdy nie miałem diesla, chyba wynik normalny wcielo jakeis posty wiec powtorze z jazdy autostradowej wynikalo ze box dolozy mi nawet ze dwa litry (w sumie miałoby to sens gdyż zdaje się, że wzrost prędkości jest proporcjonalny ze wzrostem kwadratu oporu) ale w sumie wyszło ciut ponad litr więcej niż standardowo na tej trasie bez boxa
-
Takie tam feriowe podsumowanie dla spalaniowych onanistow
Pacjent Insignia kombi ON 160KM 2,0L 4cyl Na pokładzie: 2 dorosłych, dwójka dzieciaków z fotelikami 4 i 6 lat Bagażnik wypchany po bokach w bakistch i pod podłogą łacznie z obłozeniem koła zapasowego, ale udało się zasunąc roletę. Bambetli na 10 dni Do tego box na dachu 580L 6 kompletów narciarskich w środku oczywiście z butami, kaskami, jabłuszkami, sankami itd itp... Jazda A1 Gdańsk-Toruń licznikowe dozwolone 140km/h potem Kotlina Kłodzka na szybkiego ruchu i ekspresówkach przepisowo, w terenie niezabudowanym i przez wiochy nie więcej niż +10 z rzadka ale jednak i czasami +20km/h, w centrach zabudowanych bez gwałtowenego hamowania ale z zejściem do przepisowego 50. Żaden fotoradar po drodze nie pstryknął. Dużo mało? Nie wiem. Wydaje mi się, że przyzwoicie. Zaczynamy dyskusję od nowa. P. Noooo panie admin daj Pan chwile wlasnie pomniejszam obrazki bo jakies wielkie wyszly
-
Sprzedaż 2012 - nie tylko PL
> Naprawdę ciężko czyta się takie kwieciste wypowiedzi, które mają przerost formy nad treścią. > dranio Ale oso chodzi Facet ma własne zdanie. Mi się podobało (co nie oznacza, że się ze wszystkim zgadzam)
-
[KzAK] kamerka samochodowa
jaks emalie dostalem ze dzisiaj w rtveuroagd Omega OM210 z kodem OD130206 jestza 180zl (niby na alledrogo wychodzi drozej btw kupilem prestigio 300-"d^&py" nie urywa-ale w trybie zamontuj i zapomnij da rade
-
utrzymujecie samochód w stanie "igła" ?
> U mnie poza kilkoma (chyba trzema) żaróweczkami w panelu klimatyzacji wszystko wydaje się działać > bez problemu wraz z wiekiem (auta) coraz więcej pierdół potrafi sobie czekać zazwyczaj na jakies wakacje albo ferie-(znaczy się kiedy mam więcej czasu), Ale dotyczy to lakierki i ewentualnie jakiś pierdół wewnętrznych - mechanicznie auto w zasadzie widzi mechanika raz na rok bo ma mnie nie zawodzić (używam go jak tramwaju itp i nie pojawiac się w robocie z powodu auta raczej nie lubię-przez 10 lat przy dwóch samochodach w domu zdarzyło mi się to raz :-)
-
KzAK do miasta do 20k
" lub Pugiem 207, " -patrz podpis
-
[KzAK] kamerka samochodowa
niekte ludki z zasilania siwatelka do czytania ciagna prund do kamerki
-
Dacia Sandero Stepway
> Za równe 40k PLN nowy Peżot 208 1.4 95KM z bardzo dobrym wyposażeniem Active yyyy dopiero mało co nie kupiłem peugeota - ale cena rózniła sie i to dość znacznie od podanej przez Ciebie-daj linka zeby sprawdzic szczegoly edit ot i widze
-
[KzAK] mata grzewcza
> No właśnie -będę zadowolony? > Mam w mercu fabryczne podgrzewanie foteli - i uważam że jest to najfajniejszy gadżet - używam od > pierwszych jesiennych chłodów. > Jako że przesiadam sie na Aveo na dojazdy do pracy chciałem sobie sprawić matę uniwersalną - miał > ktoś , poleca-nie poleca, jaka moc najlepsza, bo prawdę powiedziawszy przez te parę lat się > przyzwyczaiłem do ciepłej dupki (mimo że tapicerkę mam materiałową) > Z góry dzięki za porady zasadniczo zakup na jeden sezon-jesli nie wsadzona pod tapicerke
-
Daj mu na zimnym
To taka uwaga dla > tych, którzy kupują używane auta - nikt nie oszczędza samochodu, jeżeli ma być sprzedany po > 150 kkm a ty tak serio? czy serio, serio? i to: "nikt"-to na jakiej podstawie? a co z samochodami co mają być sprzdane po 50-60kkm to ich :"nie oszczędza się" bardziej czy mniej?.... itd.... itd...
-
Sprzedałem samochód co z ubezpieczeniem...
> Przepis mowi, ze OC idzie za samochodem. decydujac sie na sprzedaz zdaje sobie z tego sprawe i > nawet przez mysl by mi nie przeszlo aby kupujac auto pytac sie czy sprzedaje razem z > ubezpieczeniem. Pytam do kiedy wazne i tyle. > Ale oczywiscie mozna wytargac jeszcze zapas i lewarek. Jeszcze 200zl bedzie. serio! ty patrz no nie pomyślałem o tym.... skoro nie widzisz różnicy między zapasem (zazwyczaj jeden typ do danego auta, no chyba, że zaczniemy wyróżniać dojazdówki i fix'y) i lewarkiem, a ubezpieczeniem (które może się różnić kilkoma rzeczami w tym okresem ochrony, który jeszcze pozostał) to raczej sobie nie podyskutujemy.
-
Sprzedałem samochód co z ubezpieczeniem...
> 350zł doliczasz do ceny pojazdu i po temacie. wiadomo wybierze się najmniej upierdliwe rozwiązanie, ale dobrze znać aktualny stan prawny... bo jego nieznajomość bywa, że boli
-
Sprzedałem samochód co z ubezpieczeniem...
> Sprzedać sprzedałeś, pójść poszedłeś, ale że wypowiedziałeś to Ci się tylko zdawało. Nie wiem co > zaniosłeś, ale pewnie dane nowego właściciela i w sumie dobrze. To, że facet Kupując nowe OC > podpisał wypowiedzenie starego, które agent wysłał od razu faxem to tylko Twój fart. obowiam się, że nie masz racji (wydłubię z ciekawości dokument jak będę miał chwilę)-chyba po prostu na początku 2011 jeszcze jakieś stare/inne przepisy obowiązywały i jeśli mnie pamięć nie myli to było to właśnie wypowiedznie umowy w zwizku ze zbyciem pojazdu, danych kupca raczej w tym nie miałem-ale chyba kopie umowy kupna sprzedaży dołączałem (Danych na bak to w Wydziale Komunikacji pamiętam chcieli)
-
Sprzedałem samochód co z ubezpieczeniem...
> To co teraz kupujesz ? Padło na Swifta :-) Czekam aż się tylko "pyzio" sprzeda, a nawet jak nie to dzisiaj byłem umówiony na "wycenę" na 10:00-niestety młodszy mnie uziemił i siedzę z nim w domu (wolałbym, żeby poszedł do ludzi (tznauto nie synek;-) jak każde moje poprzednie auto i ludziki zadowoleni a i mi się jakoś łatwiej z autem rozstać jak wiem do kogo trafia...do dzisiaj z co poniektórymi mam kontakt ;-) a nie żeby oddać za 2-4kzł mniej do komisu przysalonowego)
-
Sprzedałem samochód co z ubezpieczeniem...
> A moje pytanie jest takie. Na ile zwrotu OC liczysz? > Ja gdybys podsunal mi taki kwitek do podpisania zastanowilbym sie czy wogole olej wymieniales w > aucie i czy na wszystkim tak zylisz. I czy chce kupic takie auto. > Jezeli tak Ci na tym zalezy dolicz to do ceny auta. tak jak juz radzono. Z samego OC 350zł O olej nie musiałbyś się martwić-bo do łapki dostałbyś faktury i Książkę Sewrisową z wbitymi pieczątkami.... Aha i jakbyś był łaskaw rozróżnić "zylisz" od potrafisz liczyć zarobione przez siebie pieniądze to byłbym wdzięczny... W związku z tym, że z tego co rozumiem, wg aktualnie obowiązujących zapisów prawa OC idzie z samochodem, to już kupującemu zostawię to do decyzji (czy "doliczy sobie" do ceny samochodu, czy podpisze dokument) Jak mnie to wpienia- od razu wraca mi taka piosenka: "w tym kraju wszyscy robią mnie w w$%^& za moją kasę" Btw nauczyłem się już odsyłać kupujących z takim podejściem jak opisywane przez Ciebie... Dzięki temu oboje tracimy mniej nerwów i czasu.
-
Sprzedałem samochód co z ubezpieczeniem...
> Nowy nabywca może podpisać dokument, że wypowiada umowę OC w związku z nabyciem pojazdu > (tu piszecie wszystkie dane do identyfikacji sprzedającego i kupującego oraz pojazdu w danym TU) i > Ty możesz ją przekazać TU, dzięki czemu dostaniesz zwrot w dużo krótszym czasie. ok Czyli kolega AkuQ proponował "zrzeknięcie"- ale wzięcie "wypowiedzenia" już od nowego właściciela jest nawet lepszym rozwiązaniem i złożenie go razem z moim zawiadomieniem o zbyciu. Kwestia dyskusyjna czy ja to mogę w imieniu nowego właściciela złożyć fizycznie w oddziale TU bez pełnomocnictwa od niego w kwesti tej sprawy?
-
Sprzedałem samochód co z ubezpieczeniem...
> Ty nie! Kolega Akuku proponuje, byś (skoro obawiasz się, że kupujący Cię "wystawi" i nie wypowie > umowy) skłonił nabywcę aby sporządził przy Tobie wypowiedzenie i zgodził się na złożenie > (jego) wypowiedzenia przez Ciebie. yyyyyyyyyyyyyyyy sorki ale chyba nie ma takiej możliwości (bez pełnomocnictwa potwierdzonego notarialnie co do zakresu czynności itd) przy założeniu, że "wypowiedzenie" NIE równa się "zrzeknięcie"-a może się mylę?
-
Sprzedałem samochód co z ubezpieczeniem...
no dobra a druga częśc pytania 2) jakie zmiany w praktyce zaczną obowiązywać od lutego w tej materii?
-
Sprzedałem samochód co z ubezpieczeniem...
> Po pierwsze-co znaczy zarobić?Wg prawa OC przechodzi na nowego właściciela, chyba, że ten się > zrzeka, jeśli "szkoda Ci" tego OC to masz dwa wyjścia: > -jeździć do jego końca i sprzedać ostatniego dnia na przykład > -przy zakupie informujesz kupującego, że sprzedajesz bez OC, przy pisaniu umowy piszecie dodatkowe > pisemko-Zrzeknięcia się polisy OC (druków w sieci pełno), potem idziesz z umową sprzedaży i z > takim druczkiem do swojej ubezp i Ci zwracają. o i chyba o coś takiego chodziło-jak by jeszcze ktoś jeszcze jakąs podstawę prawną tego wrzucił dla spokoju mojego sumienia to byłbym wdzięczny ps. Troszeczkę moje wątpliwości budzi określenie:"że sprzedajesz bez OC"-wydaje mi się, że nie do końca WPROST o to chodzi (chyba nie można aktualnie sprzedać "bez OC")-ale to pewnie taki skrót myślowy jak mój "zarobić" ;-) ) Swoją droga to ciekawa konstrukcja prawna: "Kupujący ……zamieszkały w ……legitymujący się dowodem osobistym seria…numer…oświadcza , że zrzeka się ubezpieczenia OC seria …nr…zawartego do pojazdu …. nr rejestracyjnym....na rzecz sprzedającego …zamieszkałego w ...legitymujący się dowodem osobistym seria…… numer…" Czyli ustawodawca z góry założył, że wszyscy użytkownicy pojazdów to dobroczyńcy i zawsze będą przekazywali swoje ubezpieczenie kolejnemu właścicielowi. Z konstrukcji tego pisma wynika, że najpierw sprzedaż, i potem to nowy właściciel zrzeka się (de facto) mojej polisy na moją korzyść.... Nieźle zakręcone....
-
Sprzedałem samochód co z ubezpieczeniem...
> Tylko warto wiedzieć, że obecnie umowa OC wygasa z dniem jej wypowiedzenia (nie ma już "magicznych" > 30 dni), więc trzeba uzgodnić z kupującym termin złożenia tegoż. Jeśli wypowie się starą umowę > zanim on zawrze nową to > szczęśliwy nabywca wdepnie na minę (UFG, tudzież konsekwencje ewentualnej szkody spowodowanej > nieubezpieczonym pojazdem). Czekaj, czeka -to w końcu JA mogę wypowiedzieć OC czy nie?
-
Sprzedałem samochód co z ubezpieczeniem...
> Zawarl nowa umowe. A nowe TU wypowiedzialo stara. A Ty dostales zwrot proste. > Ty nie wypowiedziales umowy tylko poinformowales TU o zbyciu pojazdu. Coś mi tu nie pasuje:"nowe TU wypowiedziało starą" - nowe TU nie jest stroną w tym przypadku więc nie bardzo może cokolwiek wypowiedzieć w moim/nowego właściciela(?) pojazdu... czy się mylę?