Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zurekk

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zurekk

  1. > Jak ktoś ma zamiar zakładać kołpaki to nie ma sensu wyważać kół, bo jak śnieg wejdzie między felgę > a kołpak to wyważenie nic nie daje. Do powyższego zdania przyjmuję, że opona zimowa jest na > śnieg i ta teoria ważna jest tylko przy opadach śniegu Nigdy nie czułem jakiś wibracji, drżenia itp. z powodu zalegającego śniegu między kołpakiem a felgą. Miałem kilka samochodów z kołpakami na zimę (obecnie bez kołpaków). Owszem, przy świeżym głębokim śniegu coś tam puchu wejdzie między felgę a kołpak, ale w czasie jazdy się topi (tarcie łożyska, hamowanie, ciepło z silnika).
  2. > Zawsze można kupic używane kołpaki oryginalne. Tych marketowych nigdy nie zakladalem, a zawsze > oryginaly - jakos lepiej wygladaja na danym samochodzie. Chociaz teraz to już zadnych nie > używam. > A używane nie sa wcale takie drogie jak nowe w ASO, a przecież i tak za chwile się trochę porysują > itp. Oryginały do VAGów są bardzo "liche". Spadają nawet podczas postoju, niestety najczęściej w ciemnościach i ciężko je później znaleźć. Najlepiej od razu poszukać na allegro, może jakiś uczciwy znalazca się akurat ogłasza
  3. > Dylemat w sumie mało ważny, ale zapytam. > Jako że na zimę kupiłem stalowe felgi, postanowiłem dokupić do nich kołpaki w celu ochrony przed > padającymi na śruby zabrudzeniami. Kolega kiedyś jeździł bez kołpaków i pewnego razu nie był w > stanie ściągnąć koła na poboczu - to właśnie przez brak kołpaków, jak wyjaśnił mu przybyły na > miejsce oponiarz z kilkukilowym młotem za pomocą którego umożliwił zdjęcie koła. > Jako że kołpaki "oryginalne, firmowe, salonowe" są tak drogie, że to już nawet śmieszne nie jest, > kupuję nieoryginalne. Prawie wszystkie mają jednak opcję w postaci emblematu marki, co je w > jakiś upodabnia do oryginalnych. > Czy zamówilibyście emblemat do kołpaków? Osobiście optowałbym przeciw, ale chcę poznać zdanie > innych. Smar miedziowy załatwi sprawę Ja miałem inny przypadek: poprzedni właściciel potraktował zaciski i styk tarczy z piastą farbą - podejrzewam, że założył koła jeszcze na świeżo . Koła nie do ruszenia, tylko brecha dała radę. Dobrze, że odkryłem to w czasie wymiany kół na zimowe, a nie na trasie.
  4. > Spokojnie, będziesz nader często po uruchomieniu słyszał pik i czytał komunikat "ciśnienie w kołach > nie jest monitorowane" auto musi zatrybić że mu koła zmieniłeś TTTM Ale przejechałem od wczoraj 100km to już chyba powinno "zatrybić". No ale ok, najwyżej do czasu wyłączenia będę woził letnie w bagażniku . Dzięki
  5. Mam czujniki ciśnienia w kołach (letnich), dotychczas ukazywał się komunikat na wyświetlaczu "Pression Ok", w PP2000 w jakieś zakładce widziałem wartości ciśnienia poszczególnych kół, więc chyba układ działał, choć nie miałem okazji testować go w praktyce. Tymczasem po zmianie kół na zimowe (felgi stalowe) nadal pokazuje "pression ok". Myślałem, że będzie jakaś kontrolka, że awaria lub brak czujników a tu nic. Gdyby felgi były w nie wyposażone to chyba trzeba byłoby je zakodować najpierw?
  6. zurekk odpowiedział Andrzej na temat - Motokącik
    > Punto nie miales, to jest dopiero tragedia, zarowno I jak i II. > Gnija tez palio siena, brava > Nie gnija Stilo Panda Ojciec ma Bravo z '97 i zero rdzy a jest poobijana z każdej strony. Jest tylko ślad korozji na nadkolu, ale poprzedni właściciel 8 lat tamu zrobił zaprawkę i się nic nie powiększa. Ale ojciec auta garażuje i ma tylko 190kkm oryginalnego przebiegu - może dlatego? Co do Punto II jak w moim poście wyżej: "Punto 2 2001r. mojej żony dotychczas zero rdzy, tej jesieni ni stąd ni zowąd zauważyłem kilka purchli na progach - boję się to ruszać "
  7. zurekk odpowiedział Andrzej na temat - Motokącik
    > Nie zgodze się. Wszystke punta jakie widziałem do 2003r są albo totalnie zgniete od spodu albo w > zaawansowanej fazie gnicia nawet jeśli tego nie widać. Punto 2 2001r. mojej żony dotychczas zero rdzy, tej jesieni ni stąd ni zowąd zauważyłem kilka purchli na progach - boję się to ruszać
  8. Potrzebuję rady jakiej firmy kupić zamiennik tylnego tłumika? Kryterium: ma być cichy, zbliżony do serii. Pozdrawiam
  9. zurekk odpowiedział Andrzej na temat - Motokącik
    > Martwi mnie ten Nissan .......... wszystkie ? może Micry nie dotyczy ? Almera rdzewieje elegancko, Primera chyba też, Micra nie wiem.
  10. zurekk odpowiedział Andrzej na temat - Motokącik
    ode mnie: na minus: Mazda, Nissan, Mercedes na plus: Opel, VW, Skoda
  11. > Jak często w ostatnich latach przytrafiła Ci się awaria prądu? Bo ja kojarzę jedną - trwającą może > godzinę - na przestrzeni minionych ~8 lat. W ostatnim miejscu zamieszkania "na wiosce" kilkakrotnie w ciągu roku. W obecnym za krótko mieszkam, żeby miarodajnie odpowiedzieć.
  12. jestem użytkownikiem płyty indukcyjnej z nisko-średniej półki oraz byłym współużytkownikiem kuchenek gazowych na metan i propan-butan i moje obserwacje są takie: - płyta indukcyjna nie jest głośna, jest słyszalna także po wyłączeniu, ale to wiatraczki chłodzące pole, wystarczy zdjąć ciepły garnek i zaraz się wyłączają. - płyta po gotowaniu jest ciepła (ciepło garnka), ale nie gorąca - BARDZO szybko podgrzewa, - mniej pary, brudu. - nie ma problemu z garnkami, trzeba tylko patrzeć na znaczki na opakowaniu, większość nawet najtańszych daje radę, - płynna regulacja mocy (na gazie tak precyzyjnie nie ustawisz) - nie jest droga w eksploatacji płacę za prąd za miesiąc 90zł (indukcja, piekarnik, zmywarka, lodówka, telewizor, komputery światło) rodzice płacą za tyle samo osób za metan 35zł, a teściowie za gaz z butli 45zł. Wniosek z tego taki, że indukcja nie może być dużo droższa (maks 10-20zł). MINUS taki, że w razie awarii prądu siedzę głodny po ciemku, ale w tym celu kupuję na dniach małą kuchenkę turystyczną na małą butlę. Przyda się na wakacjach i na czarną godzinę
  13. > tylko samoróbka na resorach kolego.. mam nówke z Niewiadowa i skacze i starą na resorze z dużego > fiata i na pusto pierwsza tragedia, druga jedzie jak marzenie Przy samoróbkach chyba nie ma reguły, moja się bujała na resorach.
  14. > Pełna zgoda. Ja nie neguję, że można zrobić mnóstwo kombinacji alpejskich, porozkładać na 12 rat, > na 4 raty ... > Z tego, co napisałeś, to Państwo premiuje tych cwańszych, a tych trochę mniej cwanych wysyła na > drzewo. ..... > Nikt mi nie zabroni kupić OC na rok z góry, za 2000zł (bo tak mi wychodzi w większośći TU) i > miesiąc później sprzedać auto. Używasz słów: kombinacje, cwańsi... We wrześniu miałem zbieg ubezpieczeń OC AC, przeglądów dwóch aut, i końcówkę urządzania mieszkania (potrzebne dużo $$$). Auta ubezpieczyłem na maksymalną ilość rat, bo mi brakowało pieniędzy. Po nowym roku wymieniam auto żonie i nie czuję się CWANIAKIEM, nie robiąc kupującemu prezentu. Reasumując: nie twierdzę, że zwrot składki kupującemu jest dobry, tylko że płacąc wysokie ubezpieczenia warto się chwilę zastanowić nad swoimi pieniędzmi i decyzją, zwłaszcza, że wznowienie polisy OC nie spada z kosmosu tylko ma się na to naprawdę dużo czasu. Fakt, że pewnie są już wyszukiwacze okazji tzn. (jak już ktoś wyżej pisał) starych gratów od "zielonych listków" z dużych miast. Kupuje tanie auto po cenie rynkowej -> rekalkulacja składki, polisa na siebie, zwrot kasy -> sprzedaje auto po cenie rynkowej
  15. > O, to ciekawe podejście. > Kupię sobie starego grata z silnikiem 2500+, zarejestruję w Warszawie. Mam widzimisię mieć starego > grata z dużym silnikiem...tylko mam kurka poniżej 25 lat, to moja pierwsza fura... > Pewnie, nie żal mi tych pieniędzy z OC. Pewnie, zrobię prezent komuś kto kupił ode mnie tego grata > bo się okazało że mi się pomieszało i nie mam z czego go utrzymać. > Co tam dla mnie tych parę setek, niech się cieszy ten co kupił że dostanie zwrotu 50% mojej > składki...przecież kupił ode mnie starego grata to jeszcze powinienem mu być wdzięczny. > ech...nisko ludzi upadają, niziutko "Stać Cię na krowę to i na łańcuch też powinno"
  16. > 1) Sprzedawca: rocznik 1990, zwyżka 30%, miasto Poznań > Koszt OC na rok 2927zł wg. kalkulatora pzu on-line > 2) Kupujący: rocznik 1972, zniżka 60%, miasto powiatowe na drugim końcu Polski. koszt OC na rok wg. > tego samego kalkulatora to 572zł. > Różnica jak widać to ~~2400zł. > No nie wiem jak Ty ale ja bym się mocno wkurzył jako sprzedawca, że kupujący za tydzień pójdzie to > pzu i weźmie sobie różnicę. > Przypominam, że jako sprzedawca nie masz na to wpływu. OC ma być ważne w dniu sprzedaży. > Jak dorzucisz te 2,400zł do ceny to Cię wyśmieją i pójdą szukać dalej. Jak ktoś ma olbrzymią składkę i myśli o sprzedaży (a prędzej czy później każdy sprzedaje) to bierze OC w mbanku z 12 ratami i jest w plecy minimalnie 1 dzień tj. 8zł. a maksymalnie 30 dni tj. 243zł A jak ktoś wykupuje OC za 3k PLN u najdroższego ubezpieczyciela, płaci z góry całość, za chwile auto sprzedaje to domniemywam, że pieniądze te mu powiewają i nie będzie mu przykro
  17. > przypatrz się dobrze na sam narożnik, nie widzę tam przetłoczenia blachy jeśli tak to to tym bardziej czarna pupa
  18. > a na tej I-wszej focie to przypadkiem ktoś już coś nie kombinował ze szpachlą- takie białe > pęknięcia i średnio gra to z resztą To białe to pasta czy inny kit, który się nakłada między i na styki blach - nie wiem nie znam się, ale tam właśnie takie coś jest. Etapy korozji na rantach drzwi: - purchle na rantach - etap powolny - "odchylanie" krawędzi blachy blachy i pasty przez korozję - etap w tzw. międzyczasie, w momencie kiedy krawędzie blach są rozchylone (jak na zdjęciach) dostaje się tam jeszcze więcej wody, więcej soli, brudu i już jest po drzwiach. - etap ostatni: od zauważenia 1mm purchla na zewnętrznym poszyciu drzwi do w efekcie 4cm dziury to około 3 wiosenne miesiące
  19. > A które to auta mają po 5 latach 50%, a które 20%? I czy aby na pewne Mazda? Wartości % są "z czapy" , chciałem tylko pokazać, że pierwszemu właścicielowi też chyba zależy na opinii modelu i cenie odsprzedaży
  20. Niestety z tym już nic nie zrobisz, mówię to ja - były posiadacz Mazdy 323f BJ z 98'. Jedyny minus tego samochodu to właśnie była rdza - oprócz tego nic się nie działo. Wydałem na ten samochód przez 60kkm i 4 lata (1,5 benzyna LPG) na eksploatację ~1000zł, a na lakiernika ~600zł. Ranty drzwi najpierw naprawiałem we własny zakresie, niestety po roku pojawiła się znowu rdza, przez 2 lata były to tylko mało estetyczne purchle i nagle w przeciągu zrobił 3-4 miesięcy zrobił się pęcherz na zewnętrznej stronie drzwi, którego bałem się dotknąć, co by dziury nie zrobić. Poszło do lakiernika, coś tam wspawał, coś tam zakonserwował z zewnątrz i wewnątrz, coś tam pomalował, trochę pojeździłem, nic się nie działo i w końcu sprzedałem Ale z tym się nie wygra na dłuższą metę
  21. > A co obchodza pierwszego właściciela problemy ze rdzą, jak ta się ujawnia po 6-7 latach? Myślę, że obchodzą, bo to jednak różnica czy się auto odsprzeda za 50% ceny zakupy czy za 20%.
  22. > Witam, jakie płaskie wycieraczki do szyb polecacie w tym sezonie ? Na allegro mnóstwo tego, a szef > kazał zakupić większą ilość i nie wiem co wybrać. Pacjenci, choć to raczej bez znaczenia - > Craftery, Sprintery i T-5. Budżet około 50 pln za komplet. ja mam płaskie Motgumy 770mm: zbierają super, są ciche, nie skaczą, tylko parę cm na końcach trochę gorzej zbierają
  23. > jak uważacie panowie?
  24. W chwili zakupu miałem od kilku dni inny adres zamieszkania/zameldowania i pisałem umowę KS na nowe dane. Nie miałem jeszcze nowego dowodu osobistego więc wpisałem tylko podstawowe dane i PESEL i nikt nigdzie się nie czepiał. Przy rejestracji miałem już nowy dowód.
  25. > Mam to samo w Citroenie. Olej wykluczam, bo chrobotania zaczęły się w pewnym momencie a wycieków > żadnych nie ma i nie było (parkuję codziennie na tym samym miejscy na kostce - byłoby widać) > Najdziwniejsze, że zauważyłem to wiosną, po 2 miesiącach jakby zupełnie się "wyleczył" a teraz od > tygodnia znów. > U mnie wygląda to następująco: > - najłatwiej zaobserwować na 1 biegu, po przekroczeniu 2, a najlepiej 2,5 - 3 tys obrotów > - im wyższy bieg tym stopniowo trudniej to usłyszeć > - poniżej 2 tys obr - kompletnie nie występuje > - najłatwiej przy ruszaniu, przyspieszaniu, ale i jednostajna jazda na 1 biegu i 3000obr = > chrobotanie Dokładnie to samo, też mi na jakiś czas przestał.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.