> Przecież nie trzeba włączyć kierunku aby mrugał, efekt 3 mrugnięć w H
> jest po dotknięciu kierunku a po mocnym wciśnięciu aż usłyszymy
> pstryk miga normalnie, w merolu jak przyciśniemy dźwignię
> kierunku mruga 3 razy jak włączymy mruga normalnie. Nigdy jak
> zmieniam pas lub wyprzedzam nie włączam kierunku a trzymam
> dźwignię nie włączając jej, jakby były 3 mrugnięcia przycisnął
> bym na chwile i puścił a przerywacz wymrugał by 3 razy.
> Mechanizm prosty i logika samego działania też.
Zgodzę się ale nie próbowałbym tego z migaczami Mam w samochodzie układ na mikroprocesorze, jego zadanie jest w sumie dość proste ma puszczać prąd z 3 kabelków w jedną albo w 2 stronę (mniej więcej). Teraz już to poprawiłem ale momentami dostawał takich szumów że sam się aktywował nie zależnie od przycisku... Poza tym przestał chodzić teraz przy tych mrozach xD Nie wiem czy kondensatory jako że są od -5 do 85 czy -5 do 105 odmówiły posłuszeństwa czy przekaźniki no ale fakt faktem że nie chodzi a chodził i to dość długo xD Teraz trzeba będzie wszystko rozbierać i się zastanawiać co jest nie tak... Ja osobiście z migaczami bym nie próbował no chyba że znalazłoby się sposób na bezawaryjną pracę