Zawartość dodana przez PiotrekPanda
-
cento 1.4 16v po swapie nie odpala
> Cześć Wszystkim > Mam problem z moim cento wlasnie zrobilem swapa na 1.4 16v z stilo i silnik nie chce odpalic. > Osprzęt to kol. ssacy P1, przepustnica 1.6 komp 1.2 16 p1, wtryski i listwa zostala z 1.4 i zostal > zamontowany uniwersalny regulator cisnienia paliwa. > Iskra jest paliwo też podawane i nadal nie chce odpalić. Nie wiem czy to ma jakies znaczenie ale > silnik jest jescze nie zalany płynem chłodniczym. > Macie pojęcie co może być nie tak i jakie powinno byc ustawione ciśnienie na listwie? Może śmieszne ale opiszę: - miałem identyczną usterkę w swoim GP, auto kręciło i nic, na plaku palił i chodzi parę sekund. Auto było uderzone i po naprawie właśnie taka usterka się pojawiła. Auto gdy stało uszkodzone było transportowane na widlaku, kierownik widlaka podnosił auto za zbiornik czym uszkodził pompę paliwa, pompa paliwa podawała ale nie w takiej dawce i tyle Po drugie to stawiam na rozrząd
-
dla tych z 200kkm na blacie na przykladzie Q7
> To mam u swojego mechanika > Fakt do aso mam bliżej.. > Zawsze mi proponuje... > No tu bym nie przesadzał... > Zakłada... > Gwarancję mam ustna i parę razy korzystalem... > Co nie zmienia faktu że w ASo ceny sa chore... Postaw się na miejscu właściciela, ASO zazwyczaj to duży obiekt, oświetlony 24/h, czesto z ochroną itp. Ktoś zainwestował któryś mln zł w obiekt wiec oczekuje że będzie przynosił on zysk. Ceny w ASO tak jak napisał któryś z kolegów wyżej są normalne, to zarobki w PL są chorę, bo jeśli zarabiamy średnio 2-3tyś to ciezko nam wydać 800zł na wymianę oleju którą można zrobić za 1/3 tej kwoty.
-
dla tych z 200kkm na blacie na przykladzie Q7
> Co do ASO mieliśmy w robocie nowe Berlingo ja nie mogę sobie wyobrazić jak serwis mógł ciągnąć za > wymianę oleju i filtrów po 840zł... Pytam się za co? Za 4 litry oleju + filtry za 40zł? A czy > były jeszcze zmienione tego też nikt nie wie... Dla mnie ASO to dno... 1000 razy wole mieć > swojego jednego zaufanego mechanika niż odprowadzić auto do ASO... Powiem Ci za co w ASO tyle zapłaciłeś: - za miłe dzień dobry - za dobre miejsce na którym wybudowano ASO - za kawę którą pewnie zaproponowali - za to że obsługiwał Cię sympatyczny pan w koszuli i w spodniach wizytowych - za to że mechanik który wsiada do Twojego auta zakłada pokrowiec na fotel - za to że masz gwarancje i możesz ich postraszyć i napisać list do centrali marki I pewnie jeszcze za pare rzeczy zapłaciłeś w większym lub mniejszym stopniu.
-
dla tych z 200kkm na blacie na przykladzie Q7
> Ale to są właśnie wariaci. I dodatkowo święcie wierzą, że 8-10cio letnie diesle naprawdę mają > przejechane między 165 a 178 tyś km. w przebiegi rzędu 180 tyś w aucie 8-9 letnich przestałem wierzyć kiedy policzyłem ile sam robię rocznie km. Wiadomo, jeśli kobieta tylko do pracy itp... spoko, ale na litość boską kto kupuje auto pokroju Q7 jak ma do pracy 10km?
-
dla tych z 200kkm na blacie na przykladzie Q7
> Ale zdajesz sobie sprawę, że ktoś kto kupuje Q7 nie zwraca uwagi na Twoje zdanie, Twoje > spostrzeżenia i na to czym jeździsz. Ten ktoś jedzie do aso, oddaje kluczyki i idzie na kawę > lub po samochód zastępczy i odjeżdża. To, ze zapłaci za serwis równowartość Twojej pandy nie > robi na nim wrażenia. > Więc wtrącenie uwagi o pandzie w wątku z Q7 to jak pojedynczy szczek ratlerka do przejeżdżającego > psiego zaprzęgu z haskimi ale chyba nie zrozumiałeś o co mi chodziło. Opisywałem przypadek w którym kogoś "stać" na używane 8 letnie auto (wyższej klasy, np q7) i wszystko pięknie jest do momentu pierwszej awarii którą musi naprawić (już nie mówię o ASO). Wtedy wydatek 5-10tyś to pewnie już spory koszt. Broń Boże nie chce aby ktoś pomyślał że uważam każdego kto kupuje używane drogie auto za wariata który wydaje ostatnie pieniądze na auto a potem płacze czy naprawach, ale często tak jest. I ludzie oszukują się że są fajni bo mają Q7 na które ich prawie stać, ale pod koniec miesiąca ciężko z kasą bo było trzeba kupić klocki do auta, ale co tam, ważne że sąsiad widzi.
-
dla tych z 200kkm na blacie na przykladzie Q7
> już tyle lat trzaskają ten motor, że chyba zdążyli wyeliminować najbardziej awaryjne rzeczy. > Inna sprawa, że ten motor jest tak idiotoodporny, że nawet zatarcie wałka rozrządu czy wymiana upg > bez najmniejszego liźnięcia głowicy nie robi na nim najmniejszego wrażenia i o to chyba chodzi w tanim miejskim aucie? Auto ma być: tanie i proste w naprawie. Kupując nową pandę za 30tyś nie wymagam skórzanych foteli, pięknego wnętrza i super mocnego silnika i tego że bedę pierwszy na światłach. Wymagam tylko zrobienia +/- 200tyś km bez większej awarii i spokojnego przejazdu z punktu A do punktu B i koniec. Natomiast jeśli ktoś porównuje pandę do Q7 i wmawia mi że Q7 jest lepsze bo ma skórzane fotele to i niech sobie żyje dalej bo widocznie takie jest jego zdanie, ale później bez płakania że serwis krzyczy 5, 10 czy 15 tyś za jakaś naprawe
-
[K] auto do 35 tyś zł z "tym" czymś
> Co do Brery nie brałem pod uwagę, ale rzeczywiście przykuwa uwagę. Z jakim silnikiem najlepiej? według mnie najlepszy jest 2.0m-je 170koni, tylko z tym że on wychodził po 2010r wiec trochę budżetowo słabo. Poza tym zdrowy 2.4jtd też daje fajnie rade, pod warunkiem że jest zdrowy.
-
[K] auto do 35 tyś zł z "tym" czymś
> Brera
-
dla tych z 200kkm na blacie na przykladzie Q7
> przecież już dawno na AK udowodniono, że nie ma lepszego auta jak Panda > jak jeszcze w gazie to już w ogóle, tak, moja była w LPG kochana Najlepsza, nie najlepsza bardziej. Mam wrażenie że na AK są dwa fronty, jeden to taki który twierdzi że po 200tyś auto to szrot, drugi to taki że auto po 400tyś ma się tak samo jak to co ma 200tyś jak nie lepiej. A ja tylko chciałem pokazać że bywa inaczej, że dużo też zależy na jaki egzemplarz się trafiło.
-
ma ktoś konto na forum samuraia?
> tu nigdzie nie ma mowy o sprzedaży. wiem daje tylko do zrozumienia jak łatwo można popaść w tarapaty z naszym prawem. Znajoma wystawiła właśnie taką kserówkę na tablicy bo została jej po studiach a książka podobno nie do zdobycia, autorka odnalazła ogłoszenie i sprawa zakończyła się w sądzie, wiem że znajoma dostała jakąś grzywnę
-
dla tych z 200kkm na blacie na przykladzie Q7
> Czysto kronikarsko. czysto kronikarsko: sprzedawałem pande z 240tyś km, sucha, czysta, chodziła idealnie, przy 210kkm wymieniłem sprzęgło za 170zł. Auto kupił ktoś z AK
-
ma ktoś konto na forum samuraia?
> Mam kopię serwisówki do oddania za %, ale nie chcę się logować tylko po to, żeby umieścić > ogłoszenie. warto pamiętać że sprzedaż kopii książek jest nielegalna, możesz sprzedać kopię ale tylko fragment, jeśli sprzedajesz całą książkę to już kradzież
-
Chrysler 300C po FL
> uu...pytanie do Marka F. Swoja drogą ostatnio jakoś się tu nie udziela.. (ban? ) chyba nie ban, ale z tego co czytałem to obraził sie na AK, pewnie na jakiś czas
-
uszkodzone auto - airbagi wystrzelone
> Czy można WYMIENIĆ airbag i czujnik ?? > przy zachowaniu poziomu bezpieczeństwa ? > np w ASO ? Poduszki można wymienić, deskę również, sensor albo wymieniasz albo "naprawia" go elektryk. Co do samej deski lepiej zapłacić parę groszy więcej i kupić z demontażu a nie po naprawie. A co do czujników uderzeniowych to należy odróżnić "czujnik uderzeniowy" od sensora AIRBAG, ten pierwszy znajduje się pod maską, w drzwiach, w słupach... (ilość czujników i dokładna lokalizacja zależy od producenta) Sensor AIRBAG jest jeden w aucie, (nie wiem jak jest w luksusowych markach, jesli jest wiecej to ) znajduje się zazwyczaj między dźwignią zmiany biegów a dźwignią ręcznego, czasem pod fotelem kierowcy, czujnik uderzeniowy gdy jest naruszony wysyła sygnał do sensora airgbag a ten przekazuje go do poduszek które wyskakują i blokuje pasy.
-
Fiat Ducato 2007r.
> No dobra ale jest jakiś czas (dni) po którym to niby ma się zresetować czy przebieg w kilometrach > ?? > Bo przez telefon ASO stwierdziło że licznik do wymiany Nie wiem jak to dokladnie wyglada czy zalezy od km czy od czasu. Kierownik mi tylko mowil ze dzwonili po paru dniach ze licznik sie sam naprawil i leci od nowa. A co Ci aso miało powiedzieć?
-
Fiat Ducato 2007r.
> Ja myślałem że u mnie auta nie stygną ale tu widzę że średnio 30tyś. miesięcznie to chyba we dwóch > musieli śmigać na zmiany Jeden kierowca. Auto caly czas tylko trasa Polska - Francja. Przy 470tys padlo turbo. Auto odstawione na serwis prosto z trasy w wtrorek rano. Kierowca pojechal do domu spac. Przyjechal po 15 jak auto mialo nowe turbo i pojechał. Gdy przyjechal w sobotę na wymiane oleju auto miało juz dodatkowo ponad 4tys na liczniku.
-
Fiat Ducato 2007r.
> Jesteś pewny ?? > Bo już tak kilka dni jeździ i cały czas są kreseczki Tak
-
Fiat Ducato 2007r.
> Jak to możliwe? A jednak mozliwe. Widzialem na wlasne oczy. Auto kupione w naszym salonie i u nas serwisowe.
-
Fiat Ducato 2007r.
> sprawdzone info? pracowałem w ASO, dużo widziałem Gość smigał jakiś czas z tymi ------ potem dzwonił że licznik leci od nowa. Mieliśmy też ducato po 2010r które miało 16 miesięcy i miało na liczniku 470tyś km,
-
Fiat Ducato 2007r.
> A czy wiecie że wymienionym aucie licznik jest zaprogramowany do przebiegu 400.000 a potem widzimy > tylko kreseczki o takie -------- po odłączeniu aku mamy wynik 399,999 przejeżdżamy > kilometr i znów widzimy --------- > Telefon do serwisu czy coś się zblokowało w sensie licznik/komputer a pan na to że nie, jest limit > 400.000 i koniec > Pytam się to co mam zrobić żeby było dobrze bo w starszym modelu tego nie było, oan mi zaproponował > wymianę licznika na nowy za 2,300zł plus wymiana ewentualnie poszukanie firmy od korekcji > liczników > I bądź tu człowieku uczciwy jak sami producenci podcinają skrzydła w ducato pokazuje do 400tyś potem kilka dni będzie pokazywał ------- a potem ruszy od nowa. W wersji po FL czyli po 2010r licznik jest ustawiony już na 600tyś, i potem znowu ---------
-
Ma ktos dostep do eurotax?
> dzieki, niestety nie mogę wygenerować dpf
-
Ma ktos dostep do eurotax?
> Bo chcialbym poprosic o wycene 53800zł
-
Ma ktos dostep do eurotax?
> Bo chcialbym poprosic o wycene podaj dane auta, jutro sprawdze
-
Kupno samochodu używanego w Czechach
co pół roku kupuje auto z zachodu do siebie, jak jest mega okazja to wpłacam zaliczkę po otrzymaniu proformy, ale wpłacam od 300-500 ojro i odbieram auto w ciągu 48h, jak do tej pory wszystko
-
Rejestracja pojazdu, co grozi za nie przerejestrowanie?
> Witajcie! Pewnie temat był wałkowany wiele razy, ale wolę się zapytać konkretnie jak to dziś > wygląda, bo wiadomo że prawo się zmienia. > Minęło jakiś czas temu 30 dni od zakupu Ignisa i jeszcze auta nie przerejestrowałem. Auto jest > zarejestrowane w Polsce, ubezpieczenie ma ważne do połowy sierpnia 2015. Co grozi za jeżdżenie > na cudzych blachach? Czy w razie kolizji będzie duży problem? Śmiało możesz jeździć na tych dokumentach, auto powinno się przerejestrować w ciągu 30 dni, ale niema podstawy prawnej która mówi że to musi nastąpić, policjant jedyne co może to "poprosić" Cię abyś odwiedził WK i tyle.