Zawartość dodana przez PiotrekPanda
-
Remont piwnicy - problem z WC
> Robię remont piwnicy w domku, chce przystosować ja do zamieszkania dla studentów. Pojawił się jeden > problem. Mianowicie odpływ wody w miejscu gdzie planuje WC jest na wysokości około 80cm i > tylko wąska rurka (był tam zlew). > Pomysł wykonawcy instalacji jest taki żeby zbić podłogę i przekuć się grubą rurą do pionu który > jest za ścianą (ława 80cm ). > Pytanie brzmi czy zamiast rozwalać pół domu nie lepiej wykorzystać taką pompę rozdrabniającą. Ona > chyba by sobie poradziła z czymś takim? chyba nigdy nie studiowałeś kuj
-
I mamy maj.
> A Ciebie gdzie tu przywialo?? bo też mam crome a jutro to chyba już bede mieć dwie
-
I mamy maj.
> To ty puszczałeś tego głuchego? tak właśnie się domyśliłem że masz pop'a zablokowanego że nie oddzwaniasz .
-
I mamy maj.
> Dorzuć trochę i przyjeżdżaj 507, laweta już w drodze
-
159
> rzuci ktoś okiem po samych fotach coś można wywnioskować ? > lalka z Łodzi > wiem, że cena podejrzana zadzwoń po vin to się sprawdzi tu i tam co z przebiegiem było robione
-
I mamy maj.
> 500zl i biore > Przecie musze pakiet startowy zrobic a to kupa kasy wedlug AK daje 505!
-
Czujnik poziomu oleju
> Ostatnio raz na jakiś czas zapala mi się żółta kontrola niskiego poziomu oleju. Poziom oleju > sprawdzony na bagnecie - w porządku. Poczytałem trochę i ponoć te czujniki poziomu oleju nie > są jakoś super trwałe. > Ma ktoś jakieś doświadczenia z tym? Dobry zamiennik Hella (to samo co oryginał) kosztuje trochę > ponad 400, jakieś mało markowe zamienniki od 130 PLN. czy warto kupić ten tani zamiennik? > Co sie psuje w tych czujnikach? Czy pomogłoby przemycie go w benzynie? w insigni jak wymieniałem to tylko oryginał, coś ok. 350zł w aso, nie wiem jak jest u Ciebie, ale u mnie to było trzeba odkręcić miskę olejową, czyli wymiana oleju + fitr i z głupiego czujnika oleju robiła się impreza na prawie 1000zł
-
Drobna kolizja drogowa - sprawca nie chce dać OC
> nie mój samochód został uszkodzony, byłem tylko pasażerem auta poszkodowanego. > Sam kierowca sprawca dość skruszony cała sytuacją, chcący się dogadać aby nie robić sobie przypałów > w pracy. Jednak też miał pasażera, cwaniaczka który to zaczął twierdzić że rysy który były na > zderzaku nie mogły powstać w wyniku tego najechania. Właściciel auta twierdzi że ich nie było, > moim zdaniem sama lokalizacja i postać rys wynikała z odkształcenia zderzaka podczas uderzenia > a nie bezpośredniego kontaktu. Jednak pasażer doradca upierał się że chcemy naciągać > ubezpieczalnie a auto i tak nie zostanie naprawione. Ostatecznie kierowcy się dogadali na > jakąś rekompensatę moim zdaniem za niska ale to nie mój samochód. Pytam bo upór Panów aby nie > załatwiać tego z OC mnie lekko zastanowił czy aby na pewno poszkodowany ma prawo do likwidacji > szkody z OC sprawcy. jak widzę takich "cfaniaczków" to ręce opadają, w takim przypadku dzwonić po policje, nawet jeśli niema śladu to kontakt z autami był, czyli doszło do kolizji, za kolizję z tego co kojarzę jest minimum 250zł i 4pkt, dostajesz wszystko na piśmie i dzwonisz do TU.
-
zakup auta, a rejestracja za trzy miesiące
> no właśnie jak to zrobić?? > Moja przyszła aktualnie zameldowana jest u rodziców. Chcemy jej teraz kupić auto ale za ponad > trzy miesiące bierzemy slub i będzie zmieniać swoje dane, (czyt. nazwisko, adres zamieszania ) > Można to jakoś zrobić żeby dwa razy nowego dowodu rejestracyjnego nie wyrabiać?? > Z tego co wiem teraz jest obowiązek rejestracji 30 dni po zakupie auta. możesz latać te 3 miesiące na starych tablicach + umowa kupna - sprzedaży. Co prawda jest niby 30dni na przerejstrowanie ale nie znam osoby która dostałaby z tego powodu mandat, zdarzało się jak pracowałem w stacji demontażu pojazdów że przychodzili ludzie którzy mieli po 5-6 umów kupna sprzedaży.... i wszyscy żyją
-
Drobna kolizja drogowa - sprawca nie chce dać OC
> Panie i Panowi, taka oto sytuacja. Drobna kolizja drogowa najechanie na tył samochodu ze skutkiem w > postaci zarysowanego lakieru na zderzaku. Sprawca nie chce likwidacji szkody z OC chce > zapłacić od ręki (auto sprawcy to służbówka, tłumaczy się konieczności informowania kierownika > o zdarzeniu), czy policja może zmusić sprawce do udostępnienia polisy OC. tak, policja ma taki obowiązek pytanie jak bardzo zależy sprawcy, pewnie robił jakiś "lewy" kursik i teraz będzie mam kłopoty w pracy Może warto się spytać ile chce zapłacić
-
Ypsilon >2011 - upgrade tempomat/blue&me/przeciwmgłowe
> informuję, że dokonałem upgrade Ypsilonki żony o następujące elementy= dla zainteresowanych info, > że się da : > - tempomat, działa, kontrolka się świeci od czego brałeś tempomat? typowo ypsilon czy od czegoś innego? > - sterowanie radiem i blue&me z kiery , sterowanie radia działa, nie mam jeszcze elementów > blu&me, ale będę je dokładał (skoro sterowanie z kiery działa i dało się je aktywować to i > centralka blue&me powinna ruszyć) > - dołożenie halogenów- mam na razie podmieniony panel z przyciskami w środku nad radiem, samych > halogenów brak na portalach aukcyjnych itp - handlarze chcą sprzedawać tylko całe zderzaki z > halogenami za minimum 800PLN ... pytałeś w aso? > http://tufotki.pl/5zqPo > Oprócz gratów potrzebny jest program MES do aktywacji w/w oraz kumaty elektryk ze schematami > Największym sukcesem byłoby uruchomienie/dołożenie ESP/HH/ASR - tu niestety jest system ESP Boscha > 9 generacji i na razie nie ma opcji jej uruchomić w MES (w Bravo II dołożyłem bez problemu, > ale tam jest ESP 8 generacji)
-
Sprowadzamy auto z DE w 2015r odcinek nr 2311234
> Byłem w marcu US bo miałem podobne wątpliwości, pani zapewniała że nic się nie składa Nie > złożyłem, do tej pory nikt się nie czepia i tak nie chce mi się wierzyć aby mój piękny kraj odpuścił 180zł od każdego sprowadzonego auta na osobę prywatną
-
Sprowadzamy auto z DE w 2015r odcinek nr 2311234
Jak to teraz jest z US gdy kupuje auto z zachodu? Mam DG ale auto kupuję na siebie, czyli jako osoba prywatna, byłem w US aby opłacić 180zł (jak dobrze pamiętam) z tytułu Vat 24, pani w okienku powiedziała że od 1 stycznia 2015r niema takiej opłaty, i mam udać się prosto do WK w celu rejestracji auta, teraz doczytałem w internetach że opłaty faktycznie niema ale w US i tak muszę złożyć druk vat-23, to jak to w końcu jest z tym? Auto sprowadzone, opłacone, z tłumaczeniami.
-
Kto zna dobrze Bravo? Co to jest?
> Mówię to jako oblatany w temacie. Rano zaczynasz, ok. 15 kończysz składanie. Jest parę śrubek, > które są tak schowane, że możesz na nie 2 godziny stracić. Chyba, że masz na myśli zdjęcie > połaci bez żelastwa. To owszem, godzina czasu w moim przypadku. mówię o samej desce rozdzielczej, bez belki i nagrzewnicy
-
Kto zna dobrze Bravo? Co to jest?
> Raczej wczesnym rankiem, aby złożyć po południu... jak jest latany w temacie i odpowiednie klucze ma to jest w stanie w jedno popołudnie przeprowadzić operacje wyjścia i włożenia deski, ale jesli robi to pierwszy raz i jest zielony to i jeden dzień moze byc mało:)
-
Kto zna dobrze Bravo? Co to jest?
> A w którym mniej więcej miejscu? Wyżej? Niżej? Przy okazji bym założył kiedyś. > Mógł spaść sobie kiedyś i jak odchyliłem osłonę, to zleciał z tunelu... takich zaczepów jest kilka, jak nie kilkanaście na całej belce, założyć to w tym miejscu gdzie było to raczej graniczy z cudem, odpuściłbym temat, no chyba że planujesz demontaż deski rozdzielczej w majowe popołudnie
-
Kto zna dobrze Bravo? Co to jest?
> Dzisiaj wymieniałem żarówki podświetlenia sterowania nawiewami (klimatyzacja manualna). Żarówki > wymieniłem, pomimo tego, że mam zablokowane radio i nie da się go wyjąc - pękła jedna ze > sprężyn i haczy przy wyjmowaniu. > Jak już montowałem wszystko w całość, to w tunel wpadł mi jeden z tych wkrętów Torx. Żeby się do > niego dostać, musiałem zdjąć osłonę tunelu z prawej strony, czyli część którą się odczepia > przy wymianie filtra kabinowego i kolejny element, który ma mocowanie między innymi pod > drzwiami schowka. > Przy szarpaniu się z tą osłoną, na dywanik spadła mi jakaś spinka. Osłona ta ma podobne mocowanie w > okolicach radia, ale tam blaszka była na swoim miejscu, reszta to wkręty. Niestety nie > znalazłem jej pierwotnego miejsca i nie została zamocowana... Skąd to może być? > Całość złożyłem, ale dobrze byłoby wiedzieć co to jest. na 99% jest to klips który trzyma wiązkę elektryczną przy stelażu belki deski rozdzielczej
-
Zachorowałem na Alfę 159
> zgoda, ale żeby się w kolejki zapisywać to lekka przesada. mówię tylko jak było/jest, a czy to już jest przesada to nie oceniam
-
Zachorowałem na Alfę 159
> A komu i co trzeba było zrobić żeby znaleźć się w magicznym zeszycie? trzeba tylko powiedzieć że się szuka czegoś takiego i że możesz poczekać i prosić o kontakt jeśli coś ciekawego się pojawi. Druga sprawa to na którym miejscu będziesz wpisany w zeszycie
-
Zachorowałem na Alfę 159
> to za komuny było ? za komuny to ojciec mnie jeszczw w spodniach nosił lata 2010-2013. > Kiedys rozmawialem jednym z gosci z forum Subaru, pracownikiem jednego z wiekszych salonow w pl. > Maja tez komis. Daje tez czesto ogloszenia o fajnych autach na forum. Auta zazwyczaj z > przedzialu 60-120kzl. Fakt auta sprzedaja sie szybko, ale zeby kolejka to nie slyszalem . > Auta takie sa atrakcyjne, ale tez sa odpowiednio drozsze a nie kazdy takich poszukuje. ale chyba więcej ludzi szuka auta w przedziale 10-20tys niz 60-120kzl.
-
Zachorowałem na Alfę 159
> Nie wiedzą co to jest przelew? starsi ludzię, widać że kasa była odkładana pewnie przez większość życia, i na emeryturę chcieli mieć nowe auto. Jest jeszcze duża grupa ludzi która obawia się banków i woli trzymać kasę w łóżku (a potem się dziwią że wnuczek dzwoni i prosi kasę na operacje).
-
Zachorowałem na Alfę 159
> nieźle, że się na nowe auta czeka od zamówienia to rozumiem, ale na używane? I to jeszcze nie > znając terminu, może pojawi się za miesiąc, może za rok. > To jest rozwiązanie dla ludzi, którzy tak naprawdę samochodu chyba nie potrzebują. Jak ktoś użytkuje jedno auto już od 10lat i szuka następnego to co mu robi za różnice czy to będzie za miesiąc czy za 3 miesiące? Dużo osób mówiło: "Ja poczekam, tylko jak mam jeździć i szukać to mi się panie nie chce, jak będzie jakieś fajne to pan mi zadzwoń i ja to kupie" Często rodzice kupują auta dla pociechy, wiec tu czasowo też jest sprawa odkładana na dalszy plan, byle w miarę pewne. No a jak ktoś ma kasę na nowe auto to przychodzi do salonu z przezroczystą reklamówką z biedronki w której jest ok. 40tyś, kładzie to na biurko i mówi " tu mamy 40tyś, które z tych aut możemy za to kupić i dzisiaj wyjechać?" - miałem taki przypadek
-
Zachorowałem na Alfę 159
> jeżeli wszystkie te komisy, nawet te przysalonowe są takie złe, to gdzie trafiają po prostu > normalne, dobre auta, które ktoś po prostu zostawia w rozliczeniu kupując nowe? Znikają? już Ci odpowiadam bo swego czasu pracowałem w ASO, i jedną z funkcji jakie miałem to było właśnie "doglądanie" komisu przy salonie. W biurku miałem taki magiczny zeszyt, ludzie na dobre auto zapisywali się w kolejkę i jak tylko pojawiało się jakiś cukierek od pierwszego właściciela to wyciągałem notatnik, dzwoniłem do max 3 osób i auto następnego dnia było sprzedane.
-
Oblany egzamin na prawko
> Córka dziś 3-ci raz podchodziła do egzaminu. 2 x oblała na górce, a dziś oblała na mieście za > wrzucenie "jedynki" zamiast "trójki" ( z "dwójki" ). Uzasadnienie - stworzyła zagrożenie w > ruchu bo auto nagle staje bez włączenia swiateł stopu. Cos mi tu nie gra. Przecież po > wrzuceniu jedynki" auto nie staje tylko dostaje "muła" i zwalnia. Czy to nie jest przegięcie ? Moim zdaniem egzaminator postąpił prawidłowo przerywając egzamin. Szkoda dziewczyny bo pewnie się stresuje dodatkowo, ale lepiej aby nauczyła się porządnie z instruktorem niż później miała dostać od ojca siedzącego obok podczas niedzielnego wyjazdu na zakupy Moja rada? Wykup córce dodatkowe godziny jazdy (mogą być u innego instruktora), ewentualnie weź ją na jakąś polną drogę i poćwicz sam z nią ruszanie pod górkę itp. Prawo jazdy to nie że musisz zaliczyć za pierwszym
-
Niedrogie auto do przebiegów rocznych ok 40-45 tyś km
> Kuzyn dostał awans ale będzie musiał jeździć rocznie około 40-45 tyś km co i tak wyjdzie dla niego > korzystnie. Jakie auto można polecić do tego celu? > Temat nowego auta odpada. > Dużą część trasy może jechać ekspresówką. > Oczekiwania od auta: > -cena do 30 tyś pln > -skrzynia 6tka lub/i przyzwoite wyciszenie > -zawieszenie nastawione na komfort > -segment minimum C > -dobra współpraca z LPG > -brak problemów z rdzą > -nadwozie z bagażnikiem minimum 420l, bo częste wyjazdy będą codziennością > -sterowanie radiem z kierownicy > Sam mu podpowiadam corollę X gen 1.6, bo ma skrzynię 6tkę, da się założyć LPG (tylko ciekawe jak > ten silnik to znosi ). Można wierzyć w jakość Toyoty w tej generacji? chyba ktoś pisał na forum że ogólnie Toyoty słabo znoszą lpg > Może ktoś przerabia takie przebiegi do pracy i może coś podpowiedzieć? w wieku 18-19 lat robiłem rocznie do szkoły + jakieś tam wycieczki ok. 40tyś km na rok, zgadniesz czym? Pandą w lpg, i żyje