Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sekwencja do corolli E11 -kilka pytań.

Featured Replies

Napisano

Właśnie sprzedaję swoją Corollę-auto bajka poza jednym, jest na benzynę a benzyna droga.

Jednak wolę ją sprzedać i dołożyć kilka tys. by kupić diesla w Niemczech.

ale nie sprzedam jej za tanio bo to dobre auto,

jeśli nie pójdzie za minimum jakie sobie określiłem to ją zostawiam i będę jeździł następne kilka lat.

I założę LPG.

Na pewno sekwencję bo teraz nie jest tak droga jak kiedyś a zwykłego gazu powiedziałem że nie założę.

1 jaką sekwencję wybrac najlepiej?

2 jaką własnie do Corolli -E11 rocznik 97 silnik 4EFE 1,4 16V

3 silnik od nowości zalany jest pełnym syntetykiem 5W50 Mobil1

od wymiany do wymiany nie weźmie nawet mm na bagnecie-żyleta, przebieg 155 000 km.

czy jesli założę sekwencję to zostawac przy pełnym syntetyku?

Podobno te silniki sa nie do zaj............tylko przy gazie trza częściej zawory ustawiac i tylko tyle,

ale troche sie boje jak się zachowa po założeniu gazu.

Ale jak nie sprzedam to wyjścia nie bede miał-trza będzie ryzykowac by dużo jeździć.

Thanks za wszystkie pomocne odpowiedzi.

U siebie na mostówce gościu mi powiedział-2 500 zł za sekwencję, jakaś polska na włoskich częściach...na razie tyle wiem co i jak u siebie. screwy.gif

Napisano

Masz silnik jak żyleta i chcesz go sprzedać by kupić diesla który nie wiadomo w jakiej będzie kondycji na czym wcześniej jeździł i jak był traktowany niewiem.gif moim zdaniem totalnie bez sensu screwy.gif

Gazuj corolle i postaraj sie o jakaś dobra instalacje sekwencyjna i jeszcze lepszy warsztat który ją założy a będziesz taniej jeździł na tej corolli z lpg niż dieslem na ropie zlosnik.gif

Napisano

gdzie chcesz ustawiac te zawory ? a tam nie ma hydraulicznie regulowanych ? watpię !

polska elektronika firmy AKME jest to najlepszy , albo jeden z lepszych wyborów ! parownik .... landi albo brc , wtryski - tu jest cały pies pogrzebany , ale ci gwaratuje jedno ! jak dasz sobie załozyc te japonskie (czyli najdrozsze) zapomnisz , ze masz w tym aucie gaz , byle gazownik madry bedzie

Napisano
  • Autor

> Masz silnik jak żyleta i chcesz go sprzedać by kupić diesla który nie

> wiadomo w jakiej będzie kondycji na czym wcześniej jeździł i

> jak był traktowany moim zdaniem totalnie bez sensu

> Gazuj corolle i postaraj sie o jakaś dobra instalacje sekwencyjna i

> jeszcze lepszy warsztat który ją założy a będziesz taniej

> jeździł na tej corolli z lpg niż dieslem na ropie

Hmm....chyba masz dużo racji

myślę tylko jak ten silnik sie zachowa po założeniu gazu skoro ma już prawie 10 lat i 155 000 km przelotu.

Napisano
  • Autor

> gdzie chcesz ustawiac te zawory ? a tam nie ma hydraulicznie

> regulowanych ?

nie stey nie ma-sa zwykłe płytki ktore przy jeździ na benzynie reguluje sie co 90 000 km

a przy gazie niektorzy mowia ze powinno sie to robic co 30 000 km ..

watpię !

> polska elektronika firmy AKME jest to najlepszy , albo jeden

> z lepszych wyborów !

No tak mi powiedzial znajomy co zaklada gaz a ze jest na miejscu to zagadalem do niego zeby potem na ew. regulacje nie jeździc niewiadomo gdzie..............

ale ci gwaratuje jedno !

> jak dasz sobie załozyc te japonskie (czyli najdrozsze)

> zapomnisz , ze masz w tym aucie gaz

a te japońskie to jakiej konkretnie firmy i jakie mogą byc koszty?

Napisano

Mój agent ubezpieczeniowy kupił 3 lata temu E11 4E-FE z nalotem 40 (czerdzieści) kkm.

Przekulał się 20 kkm bez żadnych problemów, założył gaz i potem już regularnie między przeglądami dolewał 1,5 l oleju.

Oczywiście NIE wynika to z faktu instalacji gazu, tylko z niekorzystnego układu plam na słońcu i chytrych działań Tuska z Platformy...

Sory za brutalność, ale jak instalujesz gaz bo nie stać Cię na eksploatację auta na benzynie, to długo nie pojeździsz bezproblemowo...

Napisano
  • Autor

> > Sory za brutalność, ale jak instalujesz gaz bo nie stać Cię na

> eksploatację auta na benzynie, to długo nie pojeździsz

> bezproblemowo...

Dlatego też tego się boję że silnik zacznei brać olej coraz bardziej i coraz bardziej..

i myślałem sprzedać, dołożyć i kupić diesla...

ale jak na razie nie ma chetnych

może za wysoka cena i dotatkowo nie każdemu biały kolor pasuje.

Napisano

> Dlatego też tego się boję że silnik zacznei brać olej coraz bardziej

> i coraz bardziej..

> i myślałem sprzedać, dołożyć i kupić diesla...

> ale jak na razie nie ma chetnych

> może za wysoka cena i dotatkowo nie każdemu biały kolor pasuje.

Raczej wygląd tego auta.

Ale to już inna kwestia i NTK.

Anyway - jak Cię nie stać na paliwo, to sory. Kup coś mniejszego, albo zęby w ścianę i pilnować tego co masz wychodząc z założenia, że nie wiadomo co tak naprawdę kupisz "na zastępstwo".

Gaz w tym przypadku może się okazać kanałem...

Napisano

Napewno silniczek zacznie brać olej gdyż samochody z instalacją LPG \'z zasady\' spalają (zużywają) olej. Bierze się to stąd, że gaz propan-butan spala się w wyższej temperaturze niż benzyna. Powoduje to odparowanie (a nie spalanie) filmu olejowego z tłoków silnika. Na dodatek niespalona benzyna dostaje sie do miski i podnosi sie poziom oleju( jeszcze bardziej w zimie) Natomiast gaz natychmiast zostaje odprowadzony,odpowietrznikiem skrzyni korbowej (tzw. tłumikiem płomieni i zostaje ponownie załadowany do cylindrów. - znalezione w necie wink.gif

A jak tak boisz sie o silniczek to załuż lubryfikacje - Lubryfikacja to inaczej smarowanie gniazd zaworowych i zaworów specjalnym olejem pobieranym z urządzenia dozującego. zapobiega to przedwczesnemu kasowaniu luzów zaworowych i zbyt szybkiemu zużyciu gniazd.

smile.gif

Napisano

> Mój agent ubezpieczeniowy kupił 3 lata temu E11 4E-FE z nalotem 40

> (czerdzieści) kkm.

> Przekulał się 20 kkm bez żadnych problemów, założył gaz i potem już

> regularnie między przeglądami dolewał 1,5 l oleju.

Ja "zagazowałem" espero i astrę - jeździłem i na noPb, i na lpg. Róznicy w zużyciu oleum nie zauważyłem.

Pozdr. P.

Napisano

> Ja "zagazowałem" espero i astrę - jeździłem i na noPb, i na lpg.

> Róznicy w zużyciu oleum nie zauważyłem.

> Pozdr. P.

Dlatego napisałem, że wzrost zużycia oleju NIE ma absolutnie żadnego związku z zagazowaniem auta.

Tusk odsysał olej z chytrym hichotem.

Napisano

> Dlatego napisałem, że wzrost zużycia oleju NIE ma absolutnie żadnego

> związku z zagazowaniem auta.

> Tusk odsysał olej z chytrym hichotem.

Sibui, zauważ że to kącik merytoryczny, nie HP...

Napisano

> Sibui, zauważ że to kącik merytoryczny, nie HP...

Ale nader często podparty ideologią - o gazie mówi się dobrze albo wcale.

Stąd po prostu NIE OŚMIELAM się wysnuć tezy, że to że sprzęt ze śmiesznym nalotem zaczął żłopać olej to skutek założenia gazu.

A że racjonalnych uzasadnień nie potrafię znaleźć, to wysnułem takie a nie inne teorie.

Napisano

> Ale nader często podparty ideologią - o gazie mówi się dobrze albo

> wcale.

> Stąd po prostu NIE OŚMIELAM się wysnuć tezy, że to że sprzęt ze

> śmiesznym nalotem zaczął żłopać olej to skutek założenia gazu.

> A że racjonalnych uzasadnień nie potrafię znaleźć, to wysnułem takie

> a nie inne teorie.

Nie twierdzę, że tak nie było.

Chciałem tylko pokazać, że nie jest to regułą.

Tyle - miałem zgoła inne doświadczenie z dwoma autami, więc napisałem.

Pozdr. P.

Napisano

> Nie twierdzę, że tak nie było.

> Chciałem tylko pokazać, że nie jest to regułą.

A ja nigdzie i nigdy nie napisałem, że zarzucenie gazu automatycznie oznacza degradację auta...

Po prostu - trzeba wiedzieć co i jak się je i nie nastawiać się z gruntu na gigantyczne oszczędności.

Cały czas jestem zwolennikiem tezy, że jeżeli kogoś nie stać na utrzymanie swojego auta opalnego benzyną, to nie ma co pchać się w gaz bo będzie to podcieranie dupy szkłem, gdyż z braku szmalu będzie wynikało gównojadzenie na wszystkim co się da i doprowadzanie do degradacji auta a potem płacz że "się spsuło wzięło było"...

Ale to tylko moje bredzenie...

Napisano

> Ale to tylko moje bredzenie...

Nie do końca się z Tobą zgodzę - nie każdy (choć na pewno tacy są) zakłada lpg, bo go "nie stać".

Mam już trzecie auto z lpg i nigdy nie "gównojadziłem (?) na wszystkim co się da". Wszystko było naprawiane/wymieniane zgodnie ze sztuką. Powiem więcej, być może to kwestia solidnie założonych instalacji, byc może mojej dbałości o auta, ale ja nigdy nie miałem problemów spowodowanych właśnie instalacjami gazowymi.

Bez dorabiania większej ideologii - po prostu tańsza forma zasilania silnika paliwem i tyle.

Pozdr. P.

Napisano

> Nie do końca się z Tobą zgodzę - nie każdy (choć na pewno tacy są)

> zakłada lpg, bo go "nie stać".

> Mam już trzecie auto z lpg i nigdy nie "gównojadziłem (?) na

> wszystkim co się da". Wszystko było naprawiane/wymieniane

> zgodnie ze sztuką. Powiem więcej, być może to kwestia solidnie

> założonych instalacji, byc może mojej dbałości o auta, ale ja

> nigdy nie miałem problemów spowodowanych właśnie instalacjami

> gazowymi.

> Bez dorabiania większej ideologii - po prostu tańsza forma zasilania

> silnika paliwem i tyle.

> Pozdr. P.

Pyrku.

Doczytaj dokładnie.

Sprawa jest prosta - aby móc oszczędzać, trzeba wydać.

I tyle.

I NIE DA SIĘ INACZEJ.

Stąd moja teza, że jeśli kogoś nie stać na auto opalane benzyną, to tym bardziej nie stać go na gaz.

Inaczej oszczędza się na zasadzie MUSZĘ, a inaczej na zasadzie MOGĘ.

Bo gaz to nie tylko "paliwo i ognia", ale i odczuwalnie większa konieczność dbałości i kwestie eksploatacyjne, a to są KOSZTA. Zgodzisz się, prawda ?

I zaniedbanie tych "fanaberii" prowadzi do degradacji auta, a ta z kolei do tez "bo gaz jest be".

Pewnych rzeczy się nie przeskoczy, pewnych aut się nie gazuje, w pewnych przypadkach zwyczajnie nie opłaca się DOBRE ugazowanie auta.

Ale to temat rzeka i poruszanie go wywołuje krzyki biednych-uciśnionych, dla których +50 PLN kosztu przeglądu rejestracyjnego to KUPA SZMALU, panie, i ucisk ekooszczędzaczy.

Napisano

> Pyrku.

> Doczytaj dokładnie.

Doczytałem. wink.gif

> Sprawa jest prosta - aby móc oszczędzać, trzeba wydać.

> I tyle.

> I NIE DA SIĘ INACZEJ.

> Stąd moja teza, że jeśli kogoś nie stać na auto opalane benzyną, to

> tym bardziej nie stać go na gaz.

> Inaczej oszczędza się na zasadzie MUSZĘ, a inaczej na zasadzie MOGĘ.

> Bo gaz to nie tylko "paliwo i ognia", ale i odczuwalnie większa

> konieczność dbałości i kwestie eksploatacyjne, a to są KOSZTA.

> Zgodzisz się, prawda ?

Zgodzę się, tylko powiedz, co to za koszta, których wysokość aż powoduje nieopłacalność jazdy na lpg?

Napisano

> Zgodzę się, tylko powiedz, co to za koszta, których wysokość aż

> powoduje nieopłacalność jazdy na lpg?

Gdzie napisałem nieopłacalność ?!

Napisano

> Gdzie napisałem nieopłacalność ?!

Quote:

Stąd moja teza, że jeśli kogoś nie stać na auto opalane benzyną, to tym bardziej nie stać go na gaz.


A jak to rozumieć...? hmm.gif

Napisano

> Quote:

> Stąd moja teza, że jeśli kogoś nie stać na auto opalane benzyną, to

> tym bardziej nie stać go na gaz.

> A jak to rozumieć...?

Tak jak napisałem - inaczej jest jak MOŻESZ oszczędzać i to, że musisz kable zamiast co 3 lata wymieniać co roku albo i częściej nie rzuci Cię na kolana.

Różnica w kosztach eksploatacji auta LPG i benzynowego nie sprowadza się do prostej różnicy cen paliw - auto na gaz ZAWSZE będzie generować dodatkowe koszta związane z gazem, od kosztów instalacji i rzeczonego "bandyckiego haraczu 50 zł przy przeglądzie" po chociażby większą częstotliwość wymian podzespołów eksploatacyjnych (kable, świece, filtry itp).

Inaczej się oszczędza z perspektywy "stać mnie na 1000 zł, wydałem 800, jestem 200 do przodu", a inaczej z perspektywy "mam 600 i nawet złotówki więcej".

Napisano

> Tak jak napisałem - inaczej jest jak MOŻESZ oszczędzać i to, że

> musisz kable zamiast co 3 lata wymieniać co roku albo i częściej

> nie rzuci Cię na kolana.

> Różnica w kosztach eksploatacji auta LPG i benzynowego nie sprowadza

> się do prostej różnicy cen paliw - auto na gaz ZAWSZE będzie

> generować dodatkowe koszta związane z gazem, od kosztów

> instalacji i rzeczonego "bandyckiego haraczu 50 zł przy

> przeglądzie" po chociażby większą częstotliwość wymian

> podzespołów eksploatacyjnych (kable, świece, filtry itp).

> Inaczej się oszczędza z perspektywy "stać mnie na 1000 zł, wydałem

> 800, jestem 200 do przodu", a inaczej z perspektywy "mam 600 i

> nawet złotówki więcej".

Czyli zgodziłes się ze mną - nie muszę oszczędzać, ale chcę. I zdaję sobie sprawę z "dodatkowych" kosztów jazdy na lpg (choć wg mnie nie są one aż tak drastyczne biglaugh.gif).

Pozdr. P.

Napisano

> Czyli zgodziłes się ze mną - nie muszę oszczędzać, ale chcę. I zdaję

> sobie sprawę z "dodatkowych" kosztów jazdy na lpg (choć wg mnie

> nie są one aż tak drastyczne ).

i STAĆ CIĘ na nie i ich ewentualny wzrost do poziomu jazdy na benzynie nie rzuci Cię na kolana.

To jest podstawowy warunek.

Inaczej - podcieranie d... szkłem..

Napisano

> 1 jaką sekwencję wybrac najlepiej?

Diego/Sirocco - popularna i cieszy się dobrą opinią. Swagier miał taką w swojej Ladze i śmigała jak pszczółka. A jak chcesz coś lepszego to BRC Sequent na japońskich wtryskach Keihin

> 2 jaką własnie do Corolli -E11 rocznik 97 silnik 4EFE 1,4 16V

> 3 silnik od nowości zalany jest pełnym syntetykiem 5W50 Mobil1

> od wymiany do wymiany nie weźmie nawet mm na bagnecie-żyleta,

> przebieg 155 000 km.

> czy jesli założę sekwencję to zostawac przy pełnym syntetyku?

TAK !!!

> Podobno te silniki sa nie do zaj............tylko przy gazie trza

> częściej zawory ustawiac i tylko tyle,

AŻ tyle. Jak tego nie przypilnujesz to ci wypali gniazdo zaworowe i po ptokach.

> ale troche sie boje jak się zachowa po założeniu gazu.

Tu najwięcej zależy od fachowości instalatora i późniejszego serwisowania.

> Ale jak nie sprzedam to wyjścia nie bede miał-trza będzie ryzykowac

> by dużo jeździć.

> Thanks za wszystkie pomocne odpowiedzi.

> U siebie na mostówce gościu mi powiedział-2 500 zł za sekwencję,

> jakaś polska na włoskich częściach...na razie tyle wiem co i jak

> u siebie.

Pewnie Diego/Sirocco albo Stag200/300 na wtryskach matrix/valtek i z jakimś parownikiem Tomasetto, Zavoli lub inną włoszczyzną.

Napisano
  • Autor

Ja nigdy nie oszczedzalem na materialach eksploatacyjnych i wymienialem czesciej niz zalecaja producenci-np olej wymieniam co 8-10 000 (full syntetyk) a nie jak niektorzy co 20 000 ,

swiece, kable, filtry zawsze i wtedy jak trza,

w zwiazku z tym dalej twierdzisz ze gazowanie corolli jest pozbawione sensu ??

czy na 100% jestes przekonany ze po zalozeniu sekwencji silnik sie rozp...??

w koncu 155 000 km -nowy nie jest.

Napisano

> Napewno silniczek zacznie brać olej gdyż samochody z instalacją LPG

> \'z zasady\' spalają (zużywają) olej. Bierze się to stąd, że gaz

> propan-butan spala się w wyższej temperaturze niż benzyna.

> Powoduje to odparowanie (a nie spalanie) filmu olejowego z

> tłoków silnika. Na dodatek niespalona benzyna dostaje sie do

> miski i podnosi sie poziom oleju( jeszcze bardziej w zimie)

> Natomiast gaz natychmiast zostaje odprowadzony,odpowietrznikiem

> skrzyni korbowej (tzw. tłumikiem płomieni i zostaje ponownie

> załadowany do cylindrów. - znalezione w necie

To napewno wroga propaganda lobby benzynowego mająca na celu zasianie niepewności w sercach obywateli chcących korzystać z ekologicznych źródeł energii. A tak na poważnie moja Astra od zawsze brała 1,5 litra oleum na 15 kkm. Założenie gazu nic nie zmieniło

Napisano
  • Autor

> To napewno wroga propaganda lobby benzynowego mająca na celu zasianie

> niepewności w sercach obywateli chcących korzystać z

> ekologicznych źródeł energii. A tak na poważnie moja Astra od

> zawsze brała 1,5 litra oleum na 15 kkm. Założenie gazu nic nie

> zmieniło

to co mi radzisz??

nie bac sie gazu w zwiazku z 155 000 przebiegu

czy zejsc z ceny, dolozyc i kupic diesla (do 15 000 )

Napisano

> Ja nigdy nie oszczedzalem na materialach eksploatacyjnych i

> wymienialem czesciej niz zalecaja producenci-np olej wymieniam

> co 8-10 000 (full syntetyk) a nie jak niektorzy co 20 000 ,

> swiece, kable, filtry zawsze i wtedy jak trza,

> w zwiazku z tym dalej twierdzisz ze gazowanie corolli jest pozbawione

> sensu ??

> czy na 100% jestes przekonany ze po zalozeniu sekwencji silnik sie

> rozp...??

> w koncu 155 000 km -nowy nie jest.

Przebieg nie ma aż tak kolosalnego znaczenia. Ja założyłem gaz przy 165kkm, teraz mam 188kkm i poza normalną okresową obsługą nic się nie dzieje mimo że instalacja jest II gen.

Napisano

> to co mi radzisz??

> nie bac sie gazu w zwiazku z 155 000 przebiegu

> czy zejsc z ceny, dolozyc i kupic diesla (do 15 000 )

Jak silnik w dobrym stanie to nie ma się co bać przebiegu.

Napisano
  • Autor

> Przebieg nie ma aż tak kolosalnego znaczenia. Ja założyłem gaz przy

> 165kkm, teraz mam 188kkm i poza normalną okresową obsługą nic

> się nie dzieje mimo że instalacja jest II gen.

no tak...moj kumpem mial starego golfa II 1,8 i silnik byl ok. zalozyl gaz i silnik zaczal zlopac olej i remont

potem kupil mazde 626 w benzynie

silnik nie bral oleju

zalozyl sekwencje -po 3 miesiacach zaczal dawac na niebiesko

wiec glupi jestem-jakbym mial pewnosc ze silnik nie padnie to bym sie nawet nie zastanawial bo samochod jest igla

a pewnosci nie ma

koszty: 2 500 ,- sekwencja

jak silnik poleci to pewnie wymiana zaworow i tp=min. 1 000 ,-

w sumie 3 500,-

Napisano

> czy na 100% jestes przekonany ze po zalozeniu sekwencji silnik sie

> rozp...??

> w koncu 155 000 km -nowy nie jest.

Na 100% nikt Ci gwarancji nie da.

Prawda jest taka, że E11 4E-FE nie jest żłopem i nie drenuje kieszeni jak inne auta - spalanie na poziomie 8/100 po mieście to już i tak dość wysokie widełki.

Prawda jest też taka, że MUSISZ się liczyć z tym, że dojdą Ci dodatkowe koszta.

Moja 4E-FE ma 8 lat i jeździ na fabrycznych kablach, drugich świecach, filtry w/g książki itp itd.

Faszyzowanie "bo ja oleum co 1000 km wymieniam" nie ma sensu, bo to niewielkie koszta i nie decydujące o ewentualnej awaryjności sprzętu. Ot, takie pokłosie FSO 1500 zalewanych selektolem...

Problemem jest regulacja/sprawdzenie zaworów nie co 90, ale co 30 kkm, co zwyczajnie kosztuje i tyle.

Problemem jest kupowanie oryginalnych przewodów , bo zamienniki to syf (poczytaj inne fora) co rok-dwa a nie co dekadę, co zwyczajnie KOSZTUJE i tyle.

Problemem jest kupowanie dobrych świec (do 4E-FE muszą być 2 elektrodowe, powinny być ztcw platynowane NGK/Denso) nie co 60 a co 30 kkm

itd itd itd.

Oczywiście można to olać "bo szwagier zenek nie reguluje/wymienia tylko jeździ i ma to w d..." i wszystko będzie caca aż nie pierdyknie i wtedy będzie płacz.

Usiądź, weź w łapkę liczydełko i policz ILE na to wydasz.

I jak uznasz, że te oszczędności są rzeczywiście warte zachodu i ewentualnego ryzyka, to podejmij decyzję.

I pamiętaj, że oszczędzanie KOSZTUJE.

Zawsze i wszędzie.

Napisano

> no tak...moj kumpem mial starego golfa II 1,8 i silnik byl ok.

> zalozyl gaz i silnik zaczal zlopac olej i remont

> potem kupil mazde 626 w benzynie

> silnik nie bral oleju

> zalozyl sekwencje -po 3 miesiacach zaczal dawac na niebiesko

> wiec glupi jestem-jakbym mial pewnosc ...

to masz "pewnosc" do jakiego gazownika nie jechac zlosnik.gif

Napisano

> no tak...moj kumpem mial starego golfa II 1,8 i silnik byl ok.

> zalozyl gaz i silnik zaczal zlopac olej i remont

> potem kupil mazde 626 w benzynie

> silnik nie bral oleju

> zalozyl sekwencje -po 3 miesiacach zaczal dawac na niebiesko

> wiec glupi jestem-jakbym mial pewnosc ze silnik nie padnie to bym sie

> nawet nie zastanawial bo samochod jest igla

> a pewnosci nie ma

> koszty: 2 500 ,- sekwencja

> jak silnik poleci to pewnie wymiana zaworow i tp=min. 1 000 ,-

> w sumie 3 500,-

Absolutnie nie namawiam Cie do gazu.

Moje doświadczenia są takie: W poprzednim aucie VW polo gaz zakładałem przy 120kkm chyba(już dokładnie nie pametam) przejechałem ponad 50kkm i jak oleju nie brał na początku tak i na końcu (zero dolewek). Teraz mam lanosa i konsumpcja oleju przez 25kkm na gazie też nie wzrosła. Jak między wymianami doleję 0,1 - 0,2l to jest już max. (moża powiedzieć że nie bierze oleju bo na dobrą sprawę mógłbym w ogóle nie dolewać i poziom byłby pow. minimum - ale lubie mieć wszystko tak jak należy)

Napisano

> to co mi radzisz??

> nie bac sie gazu w zwiazku z 155 000 przebiegu

> czy zejsc z ceny, dolozyc i kupic diesla (do 15 000 )

Istotny jest stan silnika a nie przebieg. Nikt oczywiście nie da Ci gwarancji że auto po montażu gazu nie zacznie świrować . Pamiętaj że gaz nie jest wcale taki dobry na jaki wygląda. Mówię to z perspektywy ponad 100 kkm zrobionych na tym paliwie. Pewnie trafi ci się awaria wtryskiwaczy gazowych, problemy z regulacja itp. Trzeba to przyjąć i brać pod uwagę. Gazowanie do dość delikatny temat. Nigdy nie będzie tak że lejesz LPG i jeździsz bez problemów. Jednak uważam że ma więcej plusów niż minusów i mimo wszystko bym się na to zdecydował. Musisz zrobić rachunek w którym policzysz wszystkie koszty takie jak droższy przegląd, częstsza wymiana filtrów, świec, kabli WN, regulacja zaworów, benzyna potrzebna do jazdy zanim instalka się przełączy( nie oszczędzaj na niej ustawiając jak najniższęą temperaturę przełączania na gaz jeśli będziesz miał wtryski matrix) Co do diesla to za 15000 masz większe szanse na skarbonke niż wartościowy samochód. Chyba że uda ci się kupić auto od dziadka jeżdżącego nim tylko do kościoła co jest IMHO nierealne jeśli nie masz w niemczech kogoś kto na miejscu wyszuka ci taki rarytas. Jeśli kupisz w Polsce to wiadomo że każdy w komisie będzie taki podziadkowy hahaha.gif

Napisano
  • Autor

> Istotny jest stan silnika a nie przebieg.

akurat stan silnika jest super

Nikt oczywiście nie da Ci

> gwarancji że auto po montażu gazu nie zacznie świrować .

to prawda i troche sie obawiam

> Pamiętaj że gaz nie jest wcale taki dobry na jaki wygląda. Mówię

> to z perspektywy ponad 100 kkm zrobionych na tym paliwie. Pewnie

> trafi ci się awaria wtryskiwaczy gazowych, problemy z regulacja

> itp. Trzeba to przyjąć i brać pod uwagę. Gazowanie do dość

> delikatny temat. Nigdy nie będzie tak że lejesz LPG i jeździsz

> bez problemów. Jednak uważam że ma więcej plusów niż minusów i

> mimo wszystko bym się na to zdecydował. Musisz zrobić rachunek w

> którym policzysz wszystkie koszty takie jak droższy przegląd,

> częstsza wymiana filtrów, świec, kabli WN, regulacja zaworów,

> benzyna potrzebna do jazdy zanim instalka się przełączy( nie

> oszczędzaj na niej ustawiając jak najniższęą temperaturę

> przełączania na gaz jeśli będziesz miał wtryski matrix) Co do

> diesla to za 15000 masz większe szanse na skarbonke niż

> wartościowy samochód. Chyba że uda ci się kupić auto od dziadka

> jeżdżącego nim tylko do kościoła co jest IMHO nierealne jeśli

> nie masz w niemczech kogoś kto na miejscu wyszuka ci taki

> rarytas. Jeśli kupisz w Polsce to wiadomo że każdy w komisie

> będzie taki podziadkowy

akurat mam znajomego w Niemczech co mi szuka samochodu ale znaleźć dobrego w dobrej cenie jest trudno

gdybym znalazl dobre auto w dieslu w niemczech w super cenie to bym mocno opuscil cene i sprzedal

a tak to dam sobie jakis czas i jak nie sprzedam to gazuje-nie mam wyjscia, po taniosci jej nie oddam bo mi sie to nie oplaca.

Napisano

Nie znam się na Toyotach, ale na stronce producenta instalacji którą posiadam w swoim dupowozie, w zaleceniach montażowych jest cuś takiego:

...

"8. W następujących markach samochodów zaleca się stosowanie środka smarnego Flashlube:

- Ford

- Honda

- Toyota

- Rover z silnikiem Hondy

...

Myslę, że rozważając montaż LPG musisz wziąśc to pod uwagę. Koszt ok. 250 zł na dzień dobry, potem płyn 150 zł na ok. 15kkm. Liczby mogą się troszkę różnić bo dokładnie nie pamiętam, ale na pewno było coś koło tego.

Sama firma jest dość wiarygodna, bo jak kumpel pojechał z Focusem, to mu od razu powiedzieli, że Flashlube musi zamontować. A przecież mogliby tak jak u Pana Kazia: " Panie - założymy bez tego - będzie śmigał jak złoto" A przecież głowica będzie do remontu już po gwarancji na instalkę LPG... Poza tym informujac potencjalnego klienta o większym koszcie narażają się na jego stratę, bo przecież każdy raczej robi rozeznabie w paru zakładach a Pan Kaziu zamontuje za 500 zł taniej.

Ja sam jeżdżę już 3-cim autem na LPG (w sumie już 12 lat, najpierw I potem II a teraz IV gen.) i wielkość dodatkowych kosztów pomykania na LPG uznaje za marginalną i często przejaskrawianą. Pewnie wynika to z tego, że samochód traktuje jak zło konieczne i jest on dla mnie tym lepszy im mniej kosztuje przy zakupie i w eksploatacji. Dlatego też jeździłem do tej pory Szkoda-dupowozami do których większość części jest tańsza niż tankowanie baku do pełna... Poza tym mam pewnie dużo szczęścia, że w 3 autach nie spotkałem się z problemami z LPG.

Ale mając "prawdziwy" samochód - np Toyotę - pewnie zamontowałbym również instalkę, poprzedzając zapewne w tym przypadku montaż godzinką spędzoną z kalkulatorem.

Dodam jeszcze, że w pierwszym aucie gaz zakładałem przy 40 kkm, w drugim przy 70 kkm, a w obecnym, przy 130 kkm. Różnic nie widzę. Z mojej praktyki wynika, że eksploatacja auta na LPG powoduje utrzymanie silnika w czystości z powodu braku osadzania się, a wręcz wypłukiwania nagarów z silnika. Może się więc zdarzyć, że silnik ze sporym nalotem po wypłukaniu zalegających nagarów rozszczelnia się i zaczyna brać olej. A więc dużo zależy od stanu auta przed montażem LPG. To jest oczywiście moja prywatna opinia, z którą nie każdy musi się zgadzać.

Napisano
  • Autor

w TEJ FIRMIE DARGAZ co pisałem

sekwencja może być z tym dodatkowym urządzeniem (lubrifikator.?? nie wiem czy dobrze pamiętam).

Podobno to obniża temperaturę spalania gazu w komorze spalania i dzięki temu nie siada tak głowica jak w zwykłej instalacji-kosztuje to dodatkowo 300 zł do sekwencji.

Jak może pomóc to ja się na to zdecyduje.

Napisano

> instalacji-kosztuje to dodatkowo 300 zł do sekwencji.

> Jak może pomóc to ja się na to zdecyduje.

Weź koniecznie. Na zimne lepiej dmuchać. Poza tym takie zadbane autko jak Twoje pewnie pojeździ jeszcze sporo km, więc jest o co walczyć.

30 zł to sama instalacja i pewnie jakiśtam zapas płynu. Później regularnie musisz go uzupełniać, co też weź pod uwagę w czasie rekonesansu z kalkulatorem. Patrzałem przed chwilą na Allegro - 1 L jest po 99 pln, starcza podobno na 25 kkm. W sumie wydatek niewielki...

Napisano

> Nie znam się na Toyotach, ale na stronce producenta instalacji którą

> posiadam w swoim dupowozie, w zaleceniach montażowych jest cuś

> takiego:

> ...

> "8. W następujących markach samochodów zaleca się stosowanie środka

> smarnego Flashlube:

> - Ford

> - Honda

> - Toyota

> - Rover z silnikiem Hondy

> ...

Chwila, moment - zauważ, że powyższe auta w nowszych modelach miały ceramikę w głowicach. W corolli zaczęli to stosować od silników 4ZZ-FE, czyli VVTi.

Apachos ma "stare poczciwe" 4E-FE, które niczym szczególnym się nie wyróżnia od większości ówczesnych silników. Lpg zakładasz, jak w każdym innym aucie.

Pozdr. P.

Napisano
  • Autor

> Weź koniecznie. Na zimne lepiej dmuchać.

Pewnie że tak

wydatek 300 zł przy kosztach związanych z ew. robotą przy głowicy, zaworach i nerwach ..........

Poza tym takie zadbane

> autko jak Twoje pewnie pojeździ jeszcze sporo km, więc jest o co

> walczyć.

Na pewno tak szczególnie że silnik nie bierze nawet grama oleju zlosnik.gif

> Później

> regularnie musisz go uzupełniać, co też weź pod uwagę w czasie

> rekonesansu z kalkulatorem. Patrzałem przed chwilą na Allegro -

> 1 L jest po 99 pln, starcza podobno na 25 kkm. W sumie wydatek

> niewielki...

ciekaw jestem czy onimnie o tym powiedza co ile to wymieniac

a samemu sie go dolewa?

czy tamten plyn spuszcza i nalewa nowego............??

nigdy tego nie widzialem, ciekaw jestem jak to wyglada screwy.gif

ma ktos to u siebie z autokacikowiczow ?? cfaniaczek.gif

Napisano
  • Autor

> Chwila, moment - zauważ, że powyższe auta w nowszych modelach miały

> ceramikę w głowicach. W corolli zaczęli to stosować od silników

> 4ZZ-FE, czyli VVTi.

> Apachos ma "stare poczciwe" 4E-FE, które niczym szczególnym się nie

> wyróżnia od większości ówczesnych silników. Lpg zakładasz, jak w

> każdym innym aucie.

> Pozdr. P.

zgadza się to poczciwy stary silnik Toyoty jeszcze orginalny japończyk-podobno nie do zajechania

podobno - znaczy nie zawsze

a jak wiadomo silnik silnikowi nie równy

jeden silnik toyoty bedzie jeździl 300 000 na zwyklej instalacji I gen i nawet nie bedzie bral oleju

a drugi bedzie mial sekwencje zacznie brac olej i walic na niebiesko................

dlatego po 1 zakladam sekwencje bo one nie sa az tak drogie jak kiedys i mniej jest z nimi problemow niz ze zwykla tansza instalacja

po 2 wole doplacic te 300 i miec to urzadzenie co w sumie nie jest bez sensu.

Napisano

> zgadza się to poczciwy stary silnik Toyoty jeszcze orginalny

> japończyk-podobno nie do zajechania

> podobno - znaczy nie zawsze

> a jak wiadomo silnik silnikowi nie równy

> jeden silnik toyoty bedzie jeździl 300 000 na zwyklej instalacji I

> gen i nawet nie bedzie bral oleju

> a drugi bedzie mial sekwencje zacznie brac olej i walic na

> niebiesko................

> dlatego po 1 zakladam sekwencje bo one nie sa az tak drogie jak

> kiedys i mniej jest z nimi problemow niz ze zwykla tansza

> instalacja

> po 2 wole doplacic te 300 i miec to urzadzenie co w sumie nie jest

> bez sensu.

W takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak zaproponować założenie z pięciu magnetyzerów...

Na pewno nie zaszkodzi... pad.gif

Napisano

sekwencja to jedyne słuszna instalacja zlosnik.gif ale jak twój silnik może jeździć bez lubryfikacji to po co pchać sie niepotrzebnie w koszty smile.gif ja u siebie jej nie mam a silniczek już po 15 tysiącach od zagazowania i nadal pięknie działa zeby.GIF a jak zakładałem miał tylko 45 tysięcy przebiegu a że jestem jego pierwszym właścicielem to również tak jak Ty miałem wątpliwości co do gazowania ale z perspektywy czasu widzę że niepotrzebnie waytogo.gif

Napisano
  • Autor

> sekwencja to jedyne słuszna instalacja ale jak twój silnik może

> jeździć bez lubryfikacji to po co pchać sie niepotrzebnie w

> koszty ja u siebie jej nie mam a silniczek już po 15 tysiącach

> od zagazowania i nadal pięknie działa a jak zakładałem miał

> tylko 45 tysięcy przebiegu a że jestem jego pierwszym

> właścicielem to również tak jak Ty miałem wątpliwości co do

> gazowania ale z perspektywy czasu widzę że niepotrzebnie

ale moj ma 156 000 i juz się ułożył do benzyny

gaz może go rozszczelnić (tego się obawiam)

dlatego wole dolozyc te 300 zł co jest malym kosztem

Napisano

Jak już wspominałem nie orientuję się w silnikach Toyoty. Skoro jednak kompetentne osoby wypowiedziały się, że jest to "zwykły" silnik to montaż lubryfikatora faktycznie nie ma sensu.

Co do rozszczelnienia silnika też nie obawiałbym się o to w Twoim przypadku. Napisałeś, że wymianiałeś olej co 10 a nie 15 kkm i zakładając że lałeś syntetyki (mają dobre właściwości płuczące) - silniczek powinien być czyściutki.

Dodam jeszcze, że Felicię 1,3 kupowaną dla żonki 6 lat temu nabyliśmy z nalotem 68kkm, ale olej w silniku miał kolor smolisto-czarny a konsystencję zbliżoną bardziej do ciała stałego niż do cieczy. Zakładam, że był baaardzo długo nie wymianiany. Ponieważ cena była kusząca, a ja miałem na oku drugi silniczek - kupiliśmy. Felka dostała 2 wymiany oleju w krótkim czasie celem przepłukania i instalację gazowa rok później. Do dziś jeździ OK bez pobierania oleju na orygilalnym silniku.

Gdyby w momencie zakupu miała ona nalot 150-200 kkm pewnie skończyłoby się to remoncikiem.

Tak więc głowa do góry - nic z Twoim silnikiem nie powinno się stać.

Aha - lubryfikator raczej nie ma nic wspólnego z rozszczelnianiem się silnika - on tylko zapobiega awariom "miękkich" głowic.

Napisano
  • Autor

> Jak już wspominałem nie orientuję się w silnikach Toyoty. Skoro

> jednak kompetentne osoby wypowiedziały się, że jest to "zwykły"

> silnik to montaż lubryfikatora faktycznie nie ma sensu.

> Co do rozszczelnienia silnika też nie obawiałbym się o to w Twoim

> przypadku. Napisałeś, że wymianiałeś olej co 10 a nie 15 kkm i

> zakładając że lałeś syntetyki (mają dobre właściwości płuczące)

> - silniczek powinien być czyściutki.

> Dodam jeszcze, że Felicię 1,3 kupowaną dla żonki 6 lat temu nabyliśmy

> z nalotem 68kkm, ale olej w silniku miał kolor smolisto-czarny a

> konsystencję zbliżoną bardziej do ciała stałego niż do cieczy.

> Zakładam, że był baaardzo długo nie wymianiany. Ponieważ cena

> była kusząca, a ja miałem na oku drugi silniczek - kupiliśmy.

> Felka dostała 2 wymiany oleju w krótkim czasie celem

> przepłukania i instalację gazowa rok później. Do dziś jeździ OK

> bez pobierania oleju na orygilalnym silniku.

> Gdyby w momencie zakupu miała ona nalot 150-200 kkm pewnie

> skończyłoby się to remoncikiem.

> Tak więc głowa do góry - nic z Twoim silnikiem nie powinno się stać.

> Aha - lubryfikator raczej nie ma nic wspólnego z rozszczelnianiem się

> silnika - on tylko zapobiega awariom "miękkich" głowic.

Gadałem z nimi i potwierdzili Twoją opinię

nie ma sensu zakładać do mojego silnika lubrifikatora

jakbym miał VVTi to tak

a w tym silniku 4EFE nie ma to najmniejszego sensu-tak powiedzieli.

chyba dam sobie z tym spokój.

Napisano

Zastanawiam się, czy jest sens gazować tę Corollę. Mając samochód z tej klasy silnikiem jeździłbym na benzynie. Widziałem nie raz zagazowane Toyoty, ale znam również serwisanta, który twierdzi, że te silniki źle znoszą LPG, także w sekwencji (chodzi o materiał na gniazda zaworowe). Kolejny argument - ostatnio jeden z dilerów wycofał się z usługi zakładania gazu do sprzedawanych przez siebie Toyot.

Napisano

> że te silniki źle znoszą LPG, także w sekwencji (chodzi o

> materiał na gniazda zaworowe).

O których silnikach/rocznikach mowa...? hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Zastanawiam się, czy jest sens gazować tę Corollę.

patrzac na ceny benzyny 4,30 / l

Twoje pytanie jest bezpodstawne

Mając samochód z

> tej klasy silnikiem jeździłbym na benzynie.

a ja nie

bo takie auto pali po miesic emin. 8,5 l x 4,30=36,55 to policz sobie

gazu na sekwencji spali 9,5 x1,76=16,70

Widziałem nie raz

> zagazowane Toyoty ja też i znam wiele osoób co maja corolle ze zwyklymi instalacjami i zero problemow

a co do glowicy to w nowszych np. VVTi takie rzeczy się dzieją

chcialem sprzedac i kupic diesla

ale jak mam sprzedac za małe pieniadze samochod w ktorym nic sie nie dzieje a silnik jest żyleta to po co ??

także zostaje tylko wstawianie lpg

a sekwencja bo mniej z nia problemow i lepsza dynamika.

nawet jak po jakims czasie siadzie silnik to sie go zrobi-koszty nie sa tak duze w zwiazku z tym ze poza tym auto bezawaryjne.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.