Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jeśli nie aku to gdzie leży problem?

Featured Replies

Napisano

Wczoraj miałem taką sytuację:

Wieczorem po półtora godzinnym postoju samochodu odpalam autko i jadę do sklepu. Zostawiam auto na parkingu, kupuję co trzeba i wracam po jakiś 3 minutkach. Wkładam kluczyk do stacyjki, zapalam światła,przekręcam i nic icon_rolleyes.gif

Ok, nie zaskoczyło po raz pierwszy, po raz drugi trzeci i ósmy icon_rolleyes.gif

Wyłączyłem więc światłą i odczekałem z 5 minutek.

Po tym czasie przekręcam kluczyk, przy wciąż wyłączonych światłach i auto pali do strzału yay.gif

Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że jest to kwestia akumulatora.

Ale przeciwko temu przemawiałby fakt, że dwa miesiące temu miałem kompleksowy przegląd samochodu w Fordzie, w skład którego wchodził między innymi test akumulatora, za który zapłaciłem, a który ponoć wyszedł pozytywnie.

Pytanie: czy jest możliwe żeby:

a) nie sprawdzili mi w ogóle tego aku w ASO tylko zlali sprawę i mnie za to skasowali?

b) nie potrafili przewidzieć, że aku padnie za półtora miesiąca (badanie było robione dokładnie 17.05) to przecież chyba widać, że poziom elektrolitu jest niski hmm.gif

Poza tym ile może pociągnąć akumulator? bo obawiam się, że mój jest od nowości w samochodziehmm.gif

i ostatnie, jeśli to nie aku, to gdzie mogę doszukiwać się problemu?

Napisano

Nie ma co modzić , podjedź do 1 lepszego elektryka ktory ci sprawdzi ladowanie (alternator) i akumulator i wtedy bedziesz wiedzial czy jest do naladowania czy do wymiany. pub2.gif

Napisano

> Wczoraj miałem taką sytuację:

> Wieczorem po półtora godzinnym postoju samochodu odpalam autko i jadę

> do sklepu. Zostawiam auto na parkingu, kupuję co trzeba i wracam

> po jakiś 3 minutkach. Wkładam kluczyk do stacyjki, zapalam

> światła,przekręcam i nic

> Ok, nie zaskoczyło po raz pierwszy, po raz drugi trzeci i ósmy

> Wyłączyłem więc światłą i odczekałem z 5 minutek.

> Po tym czasie przekręcam kluczyk, przy wciąż wyłączonych światłach i

> auto pali do strzału

> Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że jest to kwestia akumulatora.

> Ale przeciwko temu przemawiałby fakt, że dwa miesiące temu miałem

> kompleksowy przegląd samochodu w Fordzie, w skład którego

> wchodził między innymi test akumulatora, za który zapłaciłem, a

> który ponoć wyszedł pozytywnie.

> Pytanie: czy jest możliwe żeby:

> a) nie sprawdzili mi w ogóle tego aku w ASO tylko zlali sprawę i mnie

> za to skasowali?

> b) nie potrafili przewidzieć, że aku padnie za półtora miesiąca

> (badanie było robione dokładnie 17.05) to przecież chyba widać,

> że poziom elektrolitu jest niski

> Poza tym ile może pociągnąć akumulator? bo obawiam się, że mój jest

> od nowości w samochodzie

> i ostatnie, jeśli to nie aku, to gdzie mogę doszukiwać się problemu?

a może rozrusznik lub stacyjka.

jak przekręcałeś kluczyk było słychać na rozruszniku takie "cyk"??

Napisano

> Wczoraj miałem taką sytuację:

> Wieczorem po półtora godzinnym postoju samochodu odpalam autko i jadę

> do sklepu. Zostawiam auto na parkingu, kupuję co trzeba i wracam

> po jakiś 3 minutkach. Wkładam kluczyk do stacyjki, zapalam

> światła,przekręcam i nic

Nic czyli:

a) żadnej reakcji (nie zapalaja sie kontrolki i nie kręci rozrusznik), czy

b) kontrolki OK ale nie kręci rozrusznik, czy

c) kontrolki OK, rozrusznik kreci normalnie ale silnik nie zaskakuje?

Przypadek C) to raczej nie akumulator, bo jesli ma siłę normalnie zakręcić rozrusznikiem i silnikiem to akumulator powinien byc przynajmniej dostateczny.

Ja kiedyś miałem przypadek a) po bezproblemowym porannym odpaleniu latem i kilkukilometrowej jeździe. Powodem był zluźniony przewód masowy ale to było w "epoce 126P" i tego typu przypadki się zdarzały, ot tak, czasem dość nagle.

Napisano
  • Autor

> c) kontrolki OK, rozrusznik kreci normalnie ale silnik nie zaskakuje?

no z tego co pamiętam to był przypadek c) icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

> a może rozrusznik lub stacyjka.

> jak przekręcałeś kluczyk było słychać na rozruszniku takie "cyk"??

nie no rozrusznik normalnie kręcił ok.gif tyle, że nie było iskry zapłonu

Napisano
  • Autor

dobra a jeśli wyjdzie na to, że to akumulator, to mam jechać do Forda robić dym? w końcu nie wydaje mi się, że sprawdzając stan aku, nie można nie przewidzieć, że w krótkim czasie on padnie hmm.gif

Napisano

> nie no rozrusznik normalnie kręcił tyle, że nie było iskry zapłonu

rozrusznik kręci się dzięki akumulatorowi więc jest sprawny

Napisano
  • Autor

> rozrusznik kręci się dzięki akumulatorowi więc jest sprawny

aha icon_rolleyes.gif to co w takim razie mogło być przyczyną takiego hmm braku zapłonu? może świece niewiem.gif

Napisano

> aha to co w takim razie mogło być przyczyną takiego hmm braku

> zapłonu? może świece

do zapłonu jet potrzebne paliwko i iskierka.

więc albo coś z dopływem paliwa lub układem zapłonowym grinser006.gif

nie było tam nikogo z nas więc nie wiadomo.

pompa paliwa raczej zauważysz wcześniej że pada bo będzie przerywał, nierówno pracował silnik.

obstawiam coś z zapłonem

edit: w camon rally nie wiadomo tak na odległość bo tam komputer za bardzo steruje.

podłącz pod kompa to wyskoczy ci błąd.

tak wiem że to kosztuje ale taka jest cena "nowoczesnego" samochodu

Napisano

A że tak zapytam czy masz immobiliser? Bo możliwe że Ci nie szczytał klucza i dlatego odcięło Ci zapłon. Jeśli zbyt szybko włożysz kluczyk i przekręcisz stacyjkę to czasem immo nie zdąży szczytać i odcina zapłon. Za drugim razem odpalił bez problemu.

A może to wina padającej pompki paliwa która traci wydajność i za jednym przekręceniem kluczyka nie podaje wystarczającej ilości paliwa. Jeśli wyłączyłeś i włączyłeś zapłon to za drugim razem mogła dobić odpowiednią ilość Pb. Ale to powinno Ci się powtarzać coraz częściej.

Napisano

Ludzie... o czym Wy gadacie...

On ma diesla...

Napisano

> nie no rozrusznik normalnie kręcił tyle, że nie było iskry zapłonu

Ty masz diesla... tam nie ma iskier...

Zaplon nastepuje samoczynnie.

Napisano

> aha to co w takim razie mogło być przyczyną takiego hmm braku

> zapłonu? może świece

Jak stal krotko i jest cieplo, to raczej nie sa swiece zarowe.

Napisano

skoro rozrusznik kręcił to na 100% nie wina akumulatora.

wg mnie będzie to coś z immobiliserem innego racjonalnego wyjścia nie widze.

a ha. i aq wytrzymuje minimum 4 lata a nierzadko i po 7-8 lat, o ile samochód ma sprawną instalację prostowniczą

Napisano

Może to być immo (jeśli posiadasz).

Noś drugi kluczi jak nie będzie chciał zaskoczyć - sprawdź drugim.

Napisano
  • Autor

> A że tak zapytam czy masz immobiliser? Bo możliwe że Ci nie szczytał

> klucza i dlatego odcięło Ci zapłon. Jeśli zbyt szybko włożysz

> kluczyk i przekręcisz stacyjkę to czasem immo nie zdąży szczytać

> i odcina zapłon. Za drugim razem odpalił bez problemu.

no na wszelki wypadek zacznę wozić ze sobą drugi kluczyk, bo mam immobiliser w kluczyku i możliwe w sumie, że to było to hmm.gif

> A może to wina padającej pompki paliwa która traci wydajność i za

> jednym przekręceniem kluczyka nie podaje wystarczającej ilości

> paliwa.

nawet mnie nie strasz boje_sie.gif to byłaby chyba najmniej mi przychylna opcja, nie wiem ile ale pewnie pompka paliwa dość sporo kosztuje hmm.gif

Jeśli wyłączyłeś i włączyłeś zapłon to za drugim razem

> mogła dobić odpowiednią ilość Pb. Ale to powinno Ci się

> powtarzać coraz częściej.

a czy istnieje możliwość, że w filtrze paliwa nagromadził się już syf, i dlatego nie zawsze dochodzi wystarczająca ilość ropy ?

Napisano
  • Autor

> Jak stal krotko i jest cieplo, to raczej nie sa swiece zarowe.

no właśnie to co to może być niewiem.gif

dodam jeszcze, że dzisiaj odpaliłem autko i śmiga bez zarzutu. czy odpalany na zimno czy na ciepło, żadnych problemów ani niepokojących oznak nie zauważyłem hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Może to być immo (jeśli posiadasz).

> Noś drugi kluczi jak nie będzie chciał zaskoczyć - sprawdź drugim.

taki jest plan ok.gif a czy jeśli jest to wina immobilisera to czy taka naprawa jest skomplikowana/kosztowna?

Napisano

> no właśnie to co to może być

Nie znam sie na Fordach. W Polo kiedys byl zasniedzialy pin we wtyczce komputera i wlasnie podobne objawy byly - sporadycznie mial problemy z odpalaniem.... ale to moze byc cos zupelnie innego.

> dodam jeszcze, że dzisiaj odpaliłem autko i śmiga bez zarzutu. czy

> odpalany na zimno czy na ciepło, żadnych problemów ani

> niepokojących oznak nie zauważyłem

Jakis jednorazowy wyskok... Obserwuj teraz i jezeli sie takie cos powtorzy, to jezeli jest na gwarancji, to jedz i jej uzyj. Jak po gwarancji, to podjedz do jakiegos magika od komputerow i niech Ci odczyta pamiec bledow.

Napisano

Moim skromnym zdaniem to niekoniecznie musi być wina kluczyka. Jeśli byłby uszkodzony to za drugim razem też by nie odpalił (o rozkodowaniu nie ma mowy). Obstawiałbym jakieś zaśniedziałe wtyki przy immo, lub jakiś luz na przewodach. Jeśli to się zdarzyło raz to nie ma tragedii (może zbyt szybko przekręciłeś zapłon). Zacznij szukać jeśli sytuacja się powtórzy. W moich bolidach czesem też tak się robi. Wystarczy wyjąć kluczyk ze stacyjki i uruchomić ponownie. Z racji tego, że nie jest to notoryczne to nie grzebię, co by sobie więcej pracy i zmartwień nie narobić

Napisano
  • Autor

> Moim skromnym zdaniem to niekoniecznie musi być wina kluczyka. Jeśli

> byłby uszkodzony to za drugim razem też by nie odpalił (o

> rozkodowaniu nie ma mowy). Obstawiałbym jakieś zaśniedziałe

> wtyki przy immo, lub jakiś luz na przewodach. Jeśli to się

> zdarzyło raz to nie ma tragedii (może zbyt szybko przekręciłeś

> zapłon). Zacznij szukać jeśli sytuacja się powtórzy. W moich

> bolidach czesem też tak się robi. Wystarczy wyjąć kluczyk ze

> stacyjki i uruchomić ponownie. Z racji tego, że nie jest to

> notoryczne to nie grzebię, co by sobie więcej pracy i zmartwień

> nie narobić

generalnie sprawa wyglądała tak, że nie odpalił za pierwszym razem, zostawiłem kluczyk w stacyjce po czym spróbowałem jeszcze kilka razy bez wyjmowania klucza. Później zrobiłem przerwę, wyciągnąłem klucz i po paru minutach spróbowałem ponownie. Zaskoczył natychmiast...

Napisano

Jak nie szczytał i odciął zapłon to możesz kręcić do woli. Musisz wyjąć kluczyk ze stacyjki i włożyć ponownie, wtedy odczytuje od nowa. Przynajmniej u mnie tak jest

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.