Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stilo 1.4 jak disel....

Featured Replies

Napisano

niestety nie chodzi mi bynajmniej o spalanie hehe.gif. Już jakiś czas temu zauważyłem a dokładniej się wyrażając usłyszałem według mnie nieprawidłowy odgłos pracy silnika. Odgłos, który można by nazwać "klekotaniem disla" (może to zbyt mocne określenie) usłyszałem podczas postoju w trasie (ostatnio może już z przewrażliwienia wydaje mi się że cały czas tak dziwnie chodzi). W związku z tym, że planuje dłuugą wyprawę Stilowozem (Irlandia) wybieram się do ASO tak dla pewności spokojnej jazdy. I tu pytanie: czy taki odgłos jest normalny, czy TTTM?? Walczyć z Panami w ASO czy przyjąć ich każdą teorię na ww temat. P.S. wozik jest z grudnia i ma 10.000 przebiegu

Napisano

> niestety nie chodzi mi bynajmniej o spalanie . Już jakiś czas temu

> zauważyłem a dokładniej się wyrażając usłyszałem według mnie

> nieprawidłowy odgłos pracy silnika. Odgłos, który można by

> nazwać "klekotaniem disla" (może to zbyt mocne określenie)

> usłyszałem podczas postoju w trasie (ostatnio może już z

> przewrażliwienia wydaje mi się że cały czas tak dziwnie chodzi).

> W związku z tym, że planuje dłuugą wyprawę Stilowozem (Irlandia)

> wybieram się do ASO tak dla pewności spokojnej jazdy. I tu

> pytanie: czy taki odgłos jest normalny, czy TTTM?? Walczyć z

> Panami w ASO czy przyjąć ich każdą teorię na ww temat. P.S.

> wozik jest z grudnia i ma 10.000 przebiegu

walka z wiatrakami ok.gif

Napisano

> niestety nie chodzi mi bynajmniej o spalanie . Już jakiś czas temu

> zauważyłem a dokładniej się wyrażając usłyszałem według mnie

> nieprawidłowy odgłos pracy silnika. Odgłos, który można by

> nazwać "klekotaniem disla" (może to zbyt mocne określenie)

> usłyszałem podczas postoju w trasie (ostatnio może już z

> przewrażliwienia wydaje mi się że cały czas tak dziwnie chodzi).

> W związku z tym, że planuje dłuugą wyprawę Stilowozem (Irlandia)

> wybieram się do ASO tak dla pewności spokojnej jazdy. I tu

> pytanie: czy taki odgłos jest normalny, czy TTTM?? Walczyć z

> Panami w ASO czy przyjąć ich każdą teorię na ww temat. P.S.

> wozik jest z grudnia i ma 10.000 przebiegu

Cos bardziej konkretnego kol napisze,miałem podobny problem,Wcisnij sprzegło i posłuchaj czy klekocze,jezeli nie ,to moze byc problem z dociskiem(łozysko oporowe).U mnie wymienili wszystko i mam teraz problem,bo moja serce.gifsłyszy teraz odgłosy jak by w silniku gotowało sie nakretki (taki metaliczny dzwiek).

Napisano
  • Autor

> Cos bardziej konkretnego kol napisze,

bardziej konkretnego to ciężko gdyż budowa silnika spalinowego to nie jest to na czym się znam frown.gif Pewien mój znajomy wysunął teorię że to mogą być zawory czy coś takiego. A co do sprzęgła i zarazem skrzyni biegów czy u Was też tak ciężko trafić w odpowiedni bieg żeby wszedł bez większych oporów?

Napisano

> bardziej konkretnego to ciężko gdyż budowa silnika spalinowego to nie

> jest to na czym się znam Pewien mój znajomy wysunął teorię że

> to mogą być zawory czy coś takiego. A co do sprzęgła i zarazem

> skrzyni biegów czy u Was też tak ciężko trafić w odpowiedni bieg

> żeby wszedł bez większych oporów?

Nie ma problemow z Wkładaniem oink.gif

Napisano

> W związku z tym, że planuje dłuugą wyprawę Stilowozem (Irlandia)

> wybieram się do ASO tak dla pewności spokojnej jazdy. I tu

> pytanie: czy taki odgłos jest normalny, czy TTTM?? Walczyć z

> Panami w ASO czy przyjąć ich każdą teorię na ww temat. P.S.

> wozik jest z grudnia i ma 10.000 przebiegu

Wygląda to na klekotanie hydraulicznych popychaczy zaworowych. hmm.gif

Czy olej był już wymieniany?

Napisano

Mialem to samo wrazenie jak kupilem mojego stilona.

TTTM

W lato tak tego nie slychac ale w zime...

Napisano
  • Autor

> Mialem to samo wrazenie jak kupilem mojego stilona.

> TTTM

> W lato tak tego nie slychac ale w zime...

no wlasnie ze w zimie nie bylo tak slychac. Olej nie byl jeszcze wymieniany, dopiero po roku badz po 15000

Napisano

> Olej nie byl jeszcze

> wymieniany

No to masz odpowiedź na pytanie biglaugh.gif

Wymień olej na nowy i będzie cicho... przez 7-8 kkm, a potem się zacznie od nowa.

Napisano
  • Autor

> No to masz odpowiedź na pytanie

> Wymień olej na nowy i będzie cicho... przez 7-8 kkm, a potem się

> zacznie od nowa.

to ole wystarcza na 7 - 8 tys?? straszna lipa jezeli to jest to.

Napisano

> to ole wystarcza na 7 - 8 tys?? straszna lipa jezeli to jest to.

Inaczej - straszną lipę to robi marketing, który wypisuje bzdury w instrukcjach obsługi i wszelakich zaleceniach, że wystarcza na więcej. A ludzie w to wierzą...

Inna sprawa, że hydraulika we fiatach jest wyjątkowo badziewna, i dlatego gdy w skutek przepracowania zaczyna spadać ciśnienie oleju, odzywa się pierwsza. biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Inaczej - straszną lipę to robi marketing, który wypisuje bzdury w

> instrukcjach obsługi i wszelakich zaleceniach, że wystarcza na

> więcej. A ludzie w to wierzą...

> Inna sprawa, że hydraulika we fiatach jest wyjątkowo badziewna, i

> dlatego gdy w skutek przepracowania zaczyna spadać ciśnienie

> oleju, odzywa się pierwsza.

No to pojawiają sie kolejne dwa pytania:

1. chyba raczej oczywsite ze zalac co innego niz to co oni leja standardowo czyli to ich selenie?

2. wymiany dokonac juz teraz czy po powrocie czytaj za ok 5000 km??

Napisano

> No to pojawiają sie kolejne dwa pytania:

> 1. chyba raczej oczywsite ze zalac co innego niz to co oni leja

> standardowo czyli to ich selenie?

Moja uwaga dotyczy nie Selenii (która w sumie jak na półsyntetyk jest niezła - tyle, że mało konkurencyjna cenowo), tylko absolutnie każdego oleju - te 20/30 kkm od przeglądu do przeglądu to pobożne życzenie producenta oleju/samochodu i nic więcej.

Przyzwoity syntetyk wymieniany co 10 kkm powinien być OK - przy jeździe typowo miejskiej wymieniać trzeba niestety częściej.

"Standardowo" farycznie masz zalany jakiś minerał - tyle mi się udało swego czasu dowiedzieć po kontakcie z infolinią we Włoszech, w Polsce w FAP byli mniej rozmowni zlosnik.gif

> 2. wymiany dokonac juz teraz czy po powrocie czytaj za ok 5000 km??

Twój samochód - Twoja sprawa... wink.gif

Napisano

TTTM po zmianie oleju przestanie. Przynajmniej u mnie przestało cool.gif

Napisano

> TTTM po zmianie oleju przestanie. Przynajmniej u mnie przestało

No właśnie zlosnik2.gif

Napisano

> Inaczej - straszną lipę to robi marketing, który wypisuje bzdury w

> instrukcjach obsługi i wszelakich zaleceniach, że wystarcza na

> więcej. A ludzie w to wierzą...

niektorzy naqwet po kilkaset km porobili w niewierze i jakos wszystko dziala wink.gif

> Inna sprawa, że hydraulika we fiatach jest wyjątkowo badziewna

skad ta opinia?

, i

> dlatego gdy w skutek przepracowania zaczyna spadać ciśnienie

> oleju, odzywa się pierwsza.

czytam ten kacik juz jakis czas i jestes pierwszy ktory do takich "wnioskow" doszedl... co sie niby przepracowuje? w czym spada cisnienie?

Napisano

> skad ta opinia?

Z praktyki - hydrauliczne kasatory luzów we fiatowskich silnikach benzynowych dość szybko padają - z reguły przed 100 kkm trzeba je wymienić, bo klekocą już nie tylko przy rozruchu ale po prostu non-stop. ok.gif Dotyczy wszystkich wielozaworowców - montowanych w Lancii i AR również.

> , i

> czytam ten kacik juz jakis czas i jestes pierwszy ktory do takich

> "wnioskow" doszedl... co sie niby przepracowuje? w czym spada

> cisnienie?

Do jakich wniosków? hmm.gif Ja tu na razie przedstawiłem kilka prostych, w miarę łatwo weryfikowalnych faktów: olej po przebiegu 7-8 kkm ma niewiele wspólnego z tym, co było wlewane do silnika - jest po prostu przepracowany, utrzymuje sporo niższe ciśnienie robocze. Wystarczy zwykły wskaźnik ciśnienia oleju, żeby to zauważyć biglaugh.gif (dotyczy to oczywiście syntetyków - bo minerał "zużywa się" już po jakichś 2 kkm najwyżej). Co do wniosków, to każdy wyciągnie sobie takie, jakie uzna za słuszne zlosnik.gif

No a klekotanie popychaczy hydraulicznych, o którym mowa w tym wątku - słyszalne po rozruchu i trwające coraz dłużej - jest pierwszym, typowym objawem wyeksploatowanego oleju we fiatach z silnikami 16V ok.gif

Napisano

> "Standardowo" farycznie masz zalany jakiś minerał - tyle mi się udało

> swego czasu dowiedzieć po kontakcie z infolinią we Włoszech, w

> Polsce w FAP byli mniej rozmowni

W wątku tym bijesz chyba wszelkie rekody... Jedna baba drugiej babie.... Nic dziwnego, że później słyszy się "fachowe" ekspertyzy ...

Napisano

> W wątku tym bijesz chyba wszelkie rekody...

Tzn? hmm.gif

> Jedna baba drugiej

> babie....

Sugerujesz, że informacje osiągalne za pośrednictwem infolinii Fiata są nieprawdziwe? grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Z praktyki - hydrauliczne kasatory luzów we fiatowskich silnikach

> benzynowych dość szybko padają - z reguły przed 100 kkm trzeba

> je wymienić, bo klekocą już nie tylko przy rozruchu ale po

> prostu non-stop.

Ja mam dopiero 10 tys spineyes.gif Zresztą ww klekotanie występuje praktycznie cały czas. W tym tygodniu uderzam do ASO, ciekawe co powiedza

Napisano

> Ja mam dopiero 10 tys Zresztą ww klekotanie występuje praktycznie

> cały czas. W tym tygodniu uderzam do ASO, ciekawe co powiedza

Jeśli klekotanie występuje cały czas, to jednak coś jest faktycznie nie tak hmm.gif

Normą jest klekotanie popychaczy bezpośrednio po starcie, zanim napełnią się olejem - i czas który upływa od uruchomienia auta do ustania tego klekotu wydłuża się wraz z wyeksploatowaniem oleju (im dalej od wymiany, tym klekotanie słychać dłużej). Przy niskich temperaturach oczywiście się to nasila

Hydrauliczne popychacze nie są co prawda jakoś szczególnie trwałe we Fiatach, ale klekotanie przez cały czas - nawet w przypadku wyeksploatowanego oleju - nie jest na pewno normalne. ok.gif Z popychaczami hydraulicznymi miałem takie same problemy w silnikach 1.2 16V, 1.6 16V, 1.8 16V, 2.0 20V czy też w Twin Sparku AR, ale takie długotrwałe, kilkuminutowe (i dłuższe) klekotanie zaczynało się przy przebiegach rzędu 80-100 kkm dopiero, więc na "normalną" usterkę jest zdecydowanie za wcześnie. Z resztą nawet przy takich przebiegach nikt nie mówił że "ten typ tak ma", tylko wymieniano popychacze na nowe (w Alfie jeszcze jeden z wałków rozrządu - bo miał wytarte krzywki) i problem znikał.

Napisano
  • Autor

Jest to klekotanie, glosna praca silnika nie tylko od razu po rozruchu. Rzadko slucham pracy silnika gdyz od razu zapuszczam radio 893goodvibes.gif. Jak juz wczesniej wspomnialem glosna prace zauwazylem podczas postoju na trasie Wawa Gdansk po przejechaniu juz ok 200 km. Moje odczucia potwierdzil kolega wiec odpada podejrzenia wady mojego sluchu

Napisano

Tez tak mialem. Sprawdzilem poziom oleju i bagnet ledwo byl zamoczony. Po dolaniu wyraznie zrobilo sie ciszej. Podobno na klekotanie ma wplyw rodzaj oleju. Na jednym moze glosniej klekotac (popychacze) a na drugim ciszej.

Napisano

> Tzn?

> Sugerujesz, że informacje osiągalne za pośrednictwem infolinii Fiata

> są nieprawdziwe?

jezeli tam ci powiedzieli ze mineralny olej jest przepracowany po 2kkm to moze numery pomyliles?

Napisano

> jezeli tam ci powiedzieli ze mineralny olej jest przepracowany po

> 2kkm to moze numery pomyliles?

Tam mi powiedziano, że fabryka wlewa olej mineralny jako pierwszy po złożeniu silnika (dotyczyło to akurat 1.2 16V w Punto, ale najprawdopodobniej dla innych jest podobnie) - na polskiej infolinii powiedziano mi tylko tyle, że jest to olej "zgodny z normami producenta", cokolwiek by to miało znaczyć.

A co do 2-3 kkm przebiegu, po których olej mineralny jest już przepracowany (czy 8-9 kkm dla syntetyka) - to to jest po prostu fakt. I żebyś niewaidomo jak sie upierał i tupał nogami, to tego nie zmienisz - ponownie polecę wskaźnik ciśnienia oleju, jak zobaczysz jaki jest spadek ciśnienia po takim mniej więcej przebiegu (zarówno bezpośrednio po rozruchu jak i na ciepło), to możemy podyskutować o konkretach. ok.gif Bo o Twoim niczym nie popartym widzimisię to jakoś tak nie za bardzo mam ochotę zlosnik.gif

Napisano

> Tzn?

Dziwne podejście masz - klient ma przejechane 10.000 km a ty mu wmawiasz samoregulatory... Później piszesz, że fiata samoregulatory nie wytrzymują 100.000 km... Z tymi olejami i ich wytrzymałością też coś dziwnego żeś wymyśłił. Która fabryka dałaby tak długie okresy międzyprzeglądowe, gdyby oleje były tak marnej jakości jak Ty to sugerujesz?

> Sugerujesz, że informacje osiągalne za pośrednictwem infolinii Fiata

> są nieprawdziwe?

Nie wiem kto i co Ci powiedział, ale info jest nieprawdziwe...

Napisano

> Dziwne podejście masz - klient ma przejechane 10.000 km a ty mu

> wmawiasz samoregulatory...

Charakterystyczny klekot to najczęściej właśnie hydrauliczne popychacze - przed wymianą oleju, albo przy większym przebiegu. Sporadycznie zdarza się, że któryś się "zawiesi" i też stuka - w każdym razie źródłem tego rodzaju odgłosów jest w 99.9% przypadków rozrząd. ok.gif

> Później piszesz, że fiata

> samoregulatory nie wytrzymują 100.000 km...

Niestety - nie wytrzymują, a często wytrzymują sporo mniej... To jest doskonale znana bolączka silników fiatowskich, odkąd w ogóle wprowadzono głowice wielozaworowe i popychacze hydrauliczne. W praktyce regulacja płytkowa u Fiata sprawdza się po prostu lepiej. To mniej więcej tak, jak z wariatorem - oficjalnie nikt o tej przypadłości nie słyszał rotfl.gif

> Z tymi olejami i ich

> wytrzymałością też coś dziwnego żeś wymyśłił. Która fabryka

> dałaby tak długie okresy międzyprzeglądowe, gdyby oleje były tak

> marnej jakości jak Ty to sugerujesz?

Pewnie wszystkie - w sumie co kogo obchodzi, że przy przebiegu ~200 kkm na przykład zaczną się problemy? Auto będzie już dawno po gwarancji, z reguły będzie miało któregoś tam z kolei właściciela, więc problem "winy" za taki stan rzeczy i tak się rozmyje...

Jakim to zaawansowanym modyfikacjom poddano np. silnik 1.2 8V MPI w stosunku do 1.2 8V SPI, skoro do jednego i drugiego zalecano ten sam olej, a w pierwszym wydłuzono okresy pomiędzy wymianami oleju z 15 do 20 kkm? Marketing i nic więcej - w tym samym czasie mniej więcej Renault podniósł okresy międzyprzeglądowe do 30 kkm (też z resztą bez jakichś rewolucji technologicznych), więc nie sposób było nie zareagować zlosnik.gif

Współczesny samochód wytrzyma na jednej "zmianie" oleju pewnie i ze 100 kkm (egzemplarz po 70 kkm sam widziałem biglaugh.gif), ale pomiędzy "wytrzymać" i "być w dobrej kondycji" jest spora różnica...

> Nie wiem kto i co Ci powiedział, ale info jest nieprawdziwe...

Jako że jest to informacja podawana na zasadzie "jedna baba drugiej babie", pozwolę sobie jednak nie uwierzyć. 270751858-jezyk.gif Nie widzę z resztą logicznego powodu, dla którego producent miałby w ten sposób kłamać za pośrednictwem infolinii - gdyby stwierdzono, że stosuje się "najwyższej jakości oleje syntetyczne", to kłamstwo wydaje się prawdopodobne w jakimś tam stopniu, natomiast w drugą stronę - jakoś tak nie za bardzo...

Napisano

Ze swej strony dodam tylko wlasne spostrzezenie do tej interesujacej wymiany zdan grinser006.gif

W poprzednich autach tuz przed wymiana oleju faktycznie nasilalo sie klepanie, ktore ustawalo po wlaniu do silnika swiezego oleju ok.gif

W Stilo olej wymieniam w miare na biezaco rotfl.gif wiec obcy jest mi ten problem zlosnik.gifhehe.gifhehe.gifhehe.gif

Napisano

> Ze swej strony dodam tylko wlasne spostrzezenie do tej interesujacej

> wymiany zdan

> W poprzednich autach tuz przed wymiana oleju faktycznie nasilalo sie

> klepanie, ktore ustawalo po wlaniu do silnika swiezego oleju

> W Stilo olej wymieniam w miare na biezaco wiec obcy jest mi ten

> problem

dołoże swoja cegiełke i zapytam czy ktoś z was znawcóe wszelakich olei uzywał kiedyś lotosa trafica i jakie ma z tym związane spostrzeżenia? zasatnawaim sie na jego zakupem stąd pytanie.

Napisano

> dołoże swoja cegiełke i zapytam czy ktoś z was znawcóe wszelakich

> olei uzywał kiedyś lotosa trafica i jakie ma z tym związane

> spostrzeżenia? zasatnawaim sie na jego zakupem stąd pytanie.

Moje zdanie jest takie, ze jesli nie robisz konkretnym autem 200 tys km to mozna lac kazdy olej, bo roznica w jego wlasciwosciach wyjdzie dopiero po sporym przebiegu zlosnik.gif

Ale to moja opinia, nie jestem znawca wink.gif

Napisano

> Moje zdanie jest takie, ze jesli nie robisz konkretnym autem 200 tys

> km to mozna lac kazdy olej, bo roznica w jego wlasciwosciach

> wyjdzie dopiero po sporym przebiegu

> Ale to moja opinia, nie jestem znawca

Dziwi mnie to, iż jeżdżąć autem za 50 - 70 tys PLN ktoś oszczędza 3 - 5 zl na litrze oleju. Przecież często cena mówi, jakiej klasy jest olej...

Napisano
  • Autor

Teraz to juz na bank musze jechac do ASO zeby uslyszec ich teorie grinser006.gif. Muszę tylko troszke czasu wygospodarować i nerwów odłożyć na zapas pad.gif

Napisano

> Teraz to juz na bank musze jechac do ASO zeby uslyszec ich teorie .

> Muszę tylko troszke czasu wygospodarować i nerwów odłożyć na

> zapas

Matko jak mi waliły popychacze w CNQ 900, zawsze po zmianie oleju tak 2-3 tys. miałem spokój , potem od nowa... ale to inna generacja i "półka" aut zlosnik.gif

Napisano

ja też tak miałem ale w.... CC900. wink.gif ale do 1.4 16 V to duża przepaść technologiczna shocked.gif

Teraz za to klekocze na okrągło rotfl.gif

PS. Nawet skrzypiącego sprzęgła nie słychąc 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Dziwi mnie to, iż jeżdżąć autem za 50 - 70 tys PLN ktoś oszczędza 3 -

> 5 zl na litrze oleju. Przecież często cena mówi, jakiej klasy

> jest olej...

tak. to prawda. ale własnie te oleje za 5-7 zł. droższe wcale nie musza być lepsze od lotosa trafica. niedwano widzialem na własne oczy jak wyglada pokrywa zaworów od srodka po 5 latach i 30000 km w matizie nota bene jeżdzonym przez kobietę. nie znam sie być moze dobrze na tym, ale cięzko było dojrzec coś blyszczącego. wszystko pokryte takim czyms czarnym i do tego ciezko to było doczyscic czy zeskrobac. jesli ja mam płacic za takie cos po 43 zł za litr to moze lepiej zaplacę po 28 i bede mial to samo. skoro nie widać różnicy to po co przeplacać?

Napisano

> skoro nie widać różnicy to po co przeplacać?

obawiam sie w temacie zycia samochodu jest wiele rzeczy ktorych na oko ni jestes w stanie ocenic i takie stwierdzenie po prostu nie ma sensu

Napisano

> olei uzywał kiedyś lotosa trafica i jakie ma z tym związane

> spostrzeżenia? zasatnawaim sie na jego zakupem stąd

> pytanie.

Uzywam Lotos, ale Semisyntetic i wszystko jest w porzadku - nie mam problemów.

Napisano

> Charakterystyczny klekot to najczęściej właśnie hydrauliczne

> popychacze - przed wymianą oleju, albo przy większym przebiegu.

> Sporadycznie zdarza się, że któryś się "zawiesi" i też stuka - w

> każdym razie źródłem tego rodzaju odgłosów jest w 99.9%

> przypadków rozrząd.

Szanowny kolego samoregulator może się "zawiesić" tylko w momencie kiedy jest zapowietrzony wszystkie nowoczesne samochody włączając w to fiata mają zastosowane takie rozwiązania konstrukcyjne które nie pozwalają na szybkie zejście oleju z ich wnętrza. Reasumując w pracującym silniku nie ma możliwości na samoistne "zawieszenie" i "odwieszenie" samoregulatorów jest to możliwe tylko w momencie ich wymiany jeżeli nie zostaną po zamontowaniu zalane olejem lub po bardzo długim postoju (kilkunastodniowym) bez uruchamiani silnika.

> Niestety - nie wytrzymują, a często wytrzymują sporo mniej... To jest

> doskonale znana bolączka silników fiatowskich, odkąd w ogóle

> wprowadzono głowice wielozaworowe i popychacze hydrauliczne. W

> praktyce regulacja płytkowa u Fiata sprawdza się po prostu

> lepiej. To mniej więcej tak, jak z wariatorem - oficjalnie nikt

> o tej przypadłości nie słyszał

Problemem Fiata jest nie zła jakość zastosowanych samoregulatorów tylko fakt, iż jest on dla większości polaków najtańszym samochodem w poszczególnych klasach. Biorąc pod uwagę fakt, że wielu rodaków przesiada się z starych samochodów na dużo bardziej zaawansowane technologicznie nowsze modele fiata gdzie koszty obsługi są dużo wyższe stosują oni najtańsze części zamienne wliczając w to stosowane oleje. Nasuwa się pytanie po co komu stilo skoro nie stać go na 4 litry dobrego markowego oleju. Wiekszość posiadaczy droższych marek takich jak Opel, VW, Ford nie próbuje oszczędzać na materiałach eksploatacyjnych co procentuje mnjej awaryjna eksploatacją. Zaleta droższych środków smarnych nie jest ukryta w klasie lepkości lecz w parametrach na które mało kto zwraca uwagę takich jak:

- właściwości myjące

- czas utleniania się oleju, czyli jego odporność na utratę własności na skutek kontaktu z powietrzem

- umiejetności rozpuszczania związków stałych takich jak sadze

- podatnośc na rozcieńczanie benzyną

- itd.

Te powyższe parametry świadczą o jakości oleju i są powodem dla którego warto stosować markowe oleje.

A swojią drogą moge zapewnić kolegę że prawidłowo eksploatowane samochody fiata są trwałe i nie ma żadnej reguły że po 100 tyś km coś się sypnie.

> Pewnie wszystkie - w sumie co kogo obchodzi, że przy przebiegu ~200

> kkm na przykład zaczną się problemy? Auto będzie już dawno po

> gwarancji, z reguły będzie miało któregoś tam z kolei

> właściciela, więc problem "winy" za taki stan rzeczy i tak się

> rozmyje...

Pewnie się rozmyje tylko sztuką nie jest sprzedać jeden samochód a utrzymac klienta na wiele lat i nie podejrzewam firm samochodowych o tego typu myślenie.

> Jakim to zaawansowanym modyfikacjom poddano np. silnik 1.2 8V MPI w

> stosunku do 1.2 8V SPI, skoro do jednego i drugiego zalecano ten

> sam olej, a w pierwszym wydłuzono okresy pomiędzy wymianami

> oleju z 15 do 20 kkm? Marketing i nic więcej - w tym samym

> czasie mniej więcej Renault podniósł okresy międzyprzeglądowe do

> 30 kkm (też z resztą bez jakichś rewolucji technologicznych),

> więc nie sposób było nie zareagować

Zaawansowana modyfikacja polega na tym że w pierwszym jest wielopunktowy wtrysk paliwa a w drugi jednopunktowy. Jest wyraźna różnica pomiędzy jakością spalin, parametrami spalania mieszanki oraz dokładnością wypalenia paliwa znajdującego się w cylindrze. Wszystkie te parametry mają wpływ na zanieczyszczenie oleju i tym samym na jego trwałość. Idąc tym tokiem myslenia można założyć dłuższe okresy międzyprzeglądowe w samochodach tej samej marki różniących się jedynie systemem zasilania.

> Współczesny samochód wytrzyma na jednej "zmianie" oleju pewnie i ze

> 100 kkm (egzemplarz po 70 kkm sam widziałem ), ale pomiędzy

> "wytrzymać" i "być w dobrej kondycji" jest spora różnica...

Zgadzam się z kolegą dlatego warto wymieniać olej częściej.

> Jako że jest to informacja podawana na zasadzie "jedna baba drugiej

> babie", pozwolę sobie jednak nie uwierzyć. Nie widzę z resztą

> logicznego powodu, dla którego producent miałby w ten sposób

> kłamać za pośrednictwem infolinii - gdyby stwierdzono, że

> stosuje się "najwyższej jakości oleje syntetyczne", to kłamstwo

> wydaje się prawdopodobne w jakimś tam stopniu, natomiast w drugą

> stronę - jakoś tak nie za bardzo...

To że firmy na pierwsze zalanie stosują oleje mineralne ewentualnie półsyntetyczne (nigdy pełen syntetyk) jest prawdą starą jak świat. Wynika to z prostego faktu olej mineralny jest dużo gęstszy i pozwala na dużo większe tolerancje dotyczące jakości połączeń elementów silnika oraz uszczelnień. Przez pierwsze 20 tyś do wymiany silnik się ułoży uszczelnienia się spieką i nie będzie problemów związanych z szczelnością silnika. Większość uszczelek samochodowych uzyskuje swoje pełne parametry dopiero po jakimś czasie od zamontowania w samochodzie.

Na koniec chciałbym wznieść okrzyk:

NIECH ZYJĄ CI CO DBAJĄ O SAMOCHODY I NIE SZCZĘDZĄ NA MATERIAŁY EKSPLOATACYJNE ALBOWIEM CI JEŹDZIĆ BĘDĄ DŁUGO. AMEN

Napisano

> Szanowny kolego samoregulator może się "zawiesić" tylko w momencie

> kiedy jest zapowietrzony wszystkie nowoczesne samochody

> włączając w to fiata mają zastosowane takie rozwiązania

> konstrukcyjne które nie pozwalają na szybkie zejście oleju z ich

> wnętrza. Reasumując w pracującym silniku nie ma możliwości na

> samoistne "zawieszenie" i "odwieszenie" samoregulatorów

To ja jakieś "cuda" widziałem chociażby w AR, bo popychacz potrafił zgubić olej np. przy kilkugodzinnym postoju i potem klekotanie było słychać przez dobrych kilka minut, zanim się nie napełnił. biglaugh.gif To oczywiście był stan kwalifikujący do naprawy, ale faktem jest, że jednak olej może się wydostać, jak również po jakimś czasie taki niesprawny popychacz może się olejem napełnić...

[...]

> A swojią drogą moge zapewnić kolegę że prawidłowo eksploatowane

> samochody fiata są trwałe i nie ma żadnej reguły że po 100 tyś

> km coś się sypnie.

To zapewnienie nic mi nie da wink.gif, bo w w pięciu różnych silnikach fiata z hydraulicznymi popychaczami, serwisowanych zdecydowanie ponad normy przewidziane przez producenta (nie było mowy o żadnych oszczędnościach na na jakości oleju, wymiany oleju i filtrów 2-3 razy częściej niż zaleca to producent, itd.) komplet popychaczy wymieniałem przed przejechaniem 100 kkm. Tak że jednak mimo całej mojej sympatii do marki Fiat będę upierał się stanowczo, że hydraulika we fiatowskich silnikach benzynowych nie jest szczególnie dopracowana - mogę natomiast się zgodzić z opinią, że "problemem Fiata jest nie zła jakość zastosowanych samoregulatorów", bo to jest faktycznie głównie problem klientów wink.gif

> Pewnie się rozmyje tylko sztuką nie jest sprzedać jeden samochód a

> utrzymac klienta na wiele lat i nie podejrzewam firm

> samochodowych o tego typu myślenie.

Tego typu myślenie chyba się opłaca hmm.gif - nie bez kozery mówi się, że współczesne auta projektują księgowi biglaugh.gif

> Zaawansowana modyfikacja polega na tym że w pierwszym jest

> wielopunktowy wtrysk paliwa a w drugi jednopunktowy.

Można podać sporo takich przykładów, gdzie nie było absolutnie żadnych różnic, a producent "pod presją rynku" wydłużył przebiegi międzyprzeglądowe - dotyczy to choćby silników K4M Renault. Długie okresy międzyprzeglądowe uznaje się obecnie za jeden z przejawów "nowoczesności" samochodu... hmm.gif

> To że firmy na pierwsze zalanie stosują oleje mineralne ewentualnie

> półsyntetyczne (nigdy pełen syntetyk) jest prawdą starą jak

> świat.

Dla różnych marek w praktyce wygląda to pewnie różnie - mnie kiedyś interesowało po prostu, jaki olej znajduje się w silniku Fiata Punto 1.2 16V, którym wyjechałem z salonu. W ASO powiedziano mi, że jest to "chyba Selenia", zadzwoniłem na infolinię FAP i tam się dowiedziałem, że jest to olej "spełniający wszelkie normy producenta" i to wszystko (taka typowa odpowiedź, żeby zbyć natręta). Wtedy zadzwoniłem na infolinię producenta, tam mnie przełączono do jakiejś innej osoby, która powiedziała mi po prostu, że jest to olej mineralny, podano mi klasyfikacje jakościową API i lepkościową SAE, to wszystko bez podawania marki oleju. hmm.gif

> NIECH ZYJĄ CI CO DBAJĄ O SAMOCHODY I NIE SZCZĘDZĄ NA

> MATERIAŁY EKSPLOATACYJNE ALBOWIEM CI JEŹDZIĆ BĘDĄ DŁUGO. > AMEN

To na pewno biglaugh.gifwaytogo.gif

Napisano

> obawiam sie w temacie zycia samochodu jest wiele rzeczy ktorych na

> oko ni jestes w stanie ocenic i takie stwierdzenie po prostu nie

> ma sensu

obawiam się ze po prostu mam jednak cos z oczami... są silniki, które jeżdżac na zwykłych półsyntetykach wyglądaja w środku jak nowe. no po prostu lusterko, sa i takie, które używając zacnych marek oejów wyglądaja jakby jeżdziły na selektoolu z 1975 roku. myślę że to co widziałem dużo świadczy o oleju. nagar i jakeiś smoły czy coś nie śa czymś szczególnym w silniku, pod warunkiem że olej jest je w stanie wypłukać i "wziąć w siebie", po czym po wymianie "wypluć" na zewnątrz... magnatec nie spełnił tych oczekiwan co widziałem na własne oczy, dlatego pytałem o lotosa, bo po cholere mam płacic za drogiego magnateca, jak mogę mieć tańszego lotosa i mieć co najmniej ten sam efekt, albo lepszy

Napisano

> obawiam się ze po prostu mam jednak cos z oczami... są silniki, które

> jeżdżac na zwykłych półsyntetykach wyglądaja w środku jak nowe.

> no po prostu lusterko, sa i takie, które używając zacnych marek

> oejów wyglądaja jakby jeżdziły na selektoolu z 1975 roku. myślę

> że to co widziałem dużo świadczy o oleju. nagar i jakeiś smoły

> czy coś nie śa czymś szczególnym w silniku, pod warunkiem że

> olej jest je w stanie wypłukać i "wziąć w siebie", po czym po

> wymianie "wypluć" na zewnątrz... magnatec nie spełnił tych

> oczekiwan co widziałem na własne oczy, dlatego pytałem o lotosa,

> bo po cholere mam płacic za drogiego magnateca, jak mogę mieć

> tańszego lotosa i mieć co najmniej ten sam efekt, albo lepszy

W kwesti oleju Magnatec Castrola to jest jeden mały problem, mianowicie Castrol wykorzystał zasadę molekularnego przyciągania cząsteczek co ma zapewnić iż na ściankach elementów silnika pozostaje warstewka oleju. Jeżeli silnik przejedzie kilkadziesiąt tysięcy to olej przylegający do ścianek wygląda jak smoła.

Jest jeszcze jeden duży minus tej technologi wykorzystywanej przez Castrola - w samochodach gdzie kanały magistrali olejowej mają mniejszy przekrój w momencie kiedy olej przylega do ścianek a jest juz znacznie zanieczyszczony wodą, ( która powoduje miejscowe przymarznięcia) tworzą się tzw. korki które skutecznie hamują przepływ oleju zaraz po rozruchu.

Tego typu problem dotyczy wszystkich samochodów koncerny VW.

Napisano

Zgadzam się z Tobą w całości ... ok.gif

Napisano

> W kwesti oleju Magnatec Castrola to jest jeden mały problem,

> mianowicie Castrol wykorzystał zasadę molekularnego przyciągania

> cząsteczek co ma zapewnić iż na ściankach elementów silnika

> pozostaje warstewka oleju. Jeżeli silnik przejedzie

> kilkadziesiąt tysięcy to olej przylegający do ścianek wygląda

> jak smoła.

> Jest jeszcze jeden duży minus tej technologi wykorzystywanej przez

> Castrola - w samochodach gdzie kanały magistrali olejowej mają

> mniejszy przekrój w momencie kiedy olej przylega do ścianek a

> jest juz znacznie zanieczyszczony wodą, ( która powoduje

> miejscowe przymarznięcia) tworzą się tzw. korki które skutecznie

> hamują przepływ oleju zaraz po rozruchu.

> Tego typu problem dotyczy wszystkich samochodów koncerny VW.

gdzie wyczytałeś informacje z akapitu pierwszego? w Skandalach czy w Pani domu? hahaha.gif jeśli tak ma wyglądac mój silnik po zastosowaniu przyciągania molekularnego to ja wybieram lotosa.

olej przed wymiana może być bardzo ciemny, silnik w środku ma błyszczeć, a nie zeby został od środka jakąś smołą obklejony w imie przyciągania molekularnego.

Napisano

> W kwesti oleju Magnatec Castrola to jest jeden mały problem,

> mianowicie Castrol wykorzystał zasadę molekularnego przyciągania

> cząsteczek co ma zapewnić iż na ściankach elementów silnika

> pozostaje warstewka oleju. Jeżeli silnik przejedzie

> kilkadziesiąt tysięcy to olej przylegający do ścianek wygląda

> jak smoła.

> Jest jeszcze jeden duży minus tej technologi wykorzystywanej przez

> Castrola - w samochodach gdzie kanały magistrali olejowej mają

> mniejszy przekrój w momencie kiedy olej przylega do ścianek a

> jest juz znacznie zanieczyszczony wodą, ( która powoduje

> miejscowe przymarznięcia) tworzą się tzw. korki które skutecznie

> hamują przepływ oleju zaraz po rozruchu.

widać selektol też miał przyciaganie molekularne tylko nasi jeszcze wtedy nie wiedzieli jak to nazwać... po nim to na sciankach silnika zostawała taka warstwa przyciągnietego oleju, ze można ją bylo łyżeczką zbierać.

> Tego typu problem dotyczy wszystkich samochodów koncerny VW.

Napisano

> gdzie wyczytałeś informacje z akapitu pierwszego? w Skandalach czy w

> Pani domu? jeśli tak ma wyglądac mój silnik po zastosowaniu

> przyciągania molekularnego to ja wybieram lotosa.

> olej przed wymiana może być bardzo ciemny, silnik w środku ma

> błyszczeć, a nie zeby został od środka jakąś smołą obklejony w

> imie przyciągania molekularnego.

Skoro kolega nie słyszał o informacjach z akapitu pierwszego to znaczy że nigdy nie maił w ręku butelki z olejem Castrol Magnatec i w tym momencie nie mam zamiary dalej dyskutować.

Na temat informacji z dalszych akapitów powiem tylko tyle że może kolega je skonsultować z każdym mechanikiem a tak wogóle zastanowić się nad problemem.

Prawda jest taka że nawet najlepszym firmom zdarzają się wpadki, przykład Goodyear z oponami Hydra Grip, VW w tej chwili chyba już z wszystkimi modelami, itp.

Napisano

> Skoro kolega nie słyszał o informacjach z akapitu pierwszego to

> znaczy że nigdy nie maił w ręku butelki z olejem Castrol

> Magnatec i w tym momencie nie mam zamiary dalej dyskutować.

Zapewne chodzi o technologię UMA - jedyną w swoim rodzaju i niepowtarzalną:

275144327-castrol.JPG

biglaugh.gif

Tyle, że weźmy inny przykład:

275144327-elf.JPG

Extreme Engine Protection - z opisu też rewelacja, tutaj zamiast unikalnego przyciągania molekularnego mamy dla odmiany extremalnie wytrzymałe wiązania molekularne rotfl.gif

A tu kolejny przykład - Lotos Dynamic i technologia "Aktywny Film Olejowy":

275144327-lotos.JPG

I tak można długo... rotfl.gif

Napisano

> Skoro kolega nie słyszał o informacjach z akapitu pierwszego to

> znaczy że nigdy nie maił w ręku butelki z olejem Castrol

> Magnatec i w tym momencie nie mam zamiary dalej dyskutować.

> Na temat informacji z dalszych akapitów powiem tylko tyle że może

> kolega je skonsultować z każdym mechanikiem a tak wogóle

> zastanowić się nad problemem.

> Prawda jest taka że nawet najlepszym firmom zdarzają się wpadki,

> przykład Goodyear z oponami Hydra Grip, VW w tej chwili chyba

> już z wszystkimi modelami, itp.

drugiego akapitu w ogóle nie negowałem, na tym się w ogóle nie znam. dla mnie to co kolega napisal o tej smole wewnątrz silnika, że tak według castrola ma wygladac molekul. przyciąganie, a zarazem tak wyglada film olejowy to wierutna bzdura i tyle. nota bene sam też jeżdzę na castrolu. dałem się nabrać na molekularne przyciąganie... hahaha.gif ostatni raz.

Napisano

> Zapewne chodzi o technologię UMA - jedyną w swoim rodzaju i

> niepowtarzalną:

> Tyle, że weźmy inny przykład:

> Extreme Engine Protection - z opisu też rewelacja, tutaj zamiast

> unikalnego przyciągania molekularnego mamy dla odmiany

> extremalnie wytrzymałe wiązania molekularne

> A tu kolejny przykład - Lotos Dynamic i technologia "Aktywny Film

> Olejowy":

> I tak można długo...

no własnie. ze zapytam na jakim oleju kolega jeżdzi i od razu: dlaczego nie na lotosie?

Napisano

> drugiego akapitu w ogóle nie negowałem, na tym się w ogóle nie znam.

> dla mnie to co kolega napisal o tej smole wewnątrz silnika, że

> tak według castrola ma wygladac molekul. przyciąganie, a zarazem

> tak wyglada film olejowy to wierutna bzdura i tyle. nota bene

> sam też jeżdzę na castrolu. dałem się nabrać na molekularne

> przyciąganie... ostatni raz.

Firma Castrol opracowała nową technologię, którą się pochwaliła i na pewno chce aby silnik był czysty ale jak wszyscy wiemy chęci nie zawsze wystarczają. Prawda jest taka że mało kto zaglada do wnętrza silnika i większość ludzi nie ma pojęcia o tego typu problemach a prawie każdy kierowca słyszał z reklamy, że silnik najbardziej zużywa się zaraz po uruchomieniu. Co trzeba zrobić w takim momencie?

Trzeba stworzyć produkt który pozwoli kierowcom na lepsze samopoczucie czyli olej który nie spływa i w pierwszych sekundach pracy jest tam gdzie powinien być.

Chodzi o to, że w momencie kiedy olej został stworzony tak aby cienka warstwa pozostawała na elementach silnika to on tam zostaje. Problem pojawia się w momencie kiedy olej ulega zabrudzeniu poprzez normalną eksploatację czyli mówiąc krótko robi się czarny bo nadal przylega do elementów silnika.

Skoro przylegał czysty to dlaczego brudny nie ma przylegać?

Efekt jest taki że w momencie rozebrania części silnika wygląda on jakby był pokryty lepką mazią.

Napisano

> no własnie. ze zapytam na jakim oleju kolega jeżdzi

Teraz mam JTD, więc kryteria doboru oleju trochę inne biglaugh.gif

Gdy jeździłem 1.2 16V, to wlewałem do niego Agip Extra HTS (wymiany co 10 kkm) - całkiem przyzwoity olej, mieści się w tych ramach, których przestrzegania nakazuje producent w instrukcji obsługi, a przy tym nie jest to "firma-krzak", o której nikt nie słyszał. Jednocześnie ze względu na relatywnie małą popularność marki w Polsce niewielkie są szanse na to, że jakiś pomysłowy rodak będzie go "produkował" metodami chałupniczymi. biglaugh.gif Syntetyki Castrola/M1 dla przykładu widuję ostatnio niemal regularnie na giełdzie w Lubinie, przy cenie ~15 zł/l raczej nie można mieć złudzeń, że zawartość ma cokolwiek wspólnego z etykietą, no.gif. Zaopatrywanie się w takim miejscu to co najmniej lekkomyslność, ale nie ma żadnej gwarancji, że w jakimś sklepie na półce nie stanie taki właśnie "prawie oryginalny" produkt...

To powyżej to oczywiście nie jest jakieś konkretne zalecenie, a tylko moja prywatna motywacja do takiego a nie innego wyboru biglaugh.gif

> i od razu: dlaczego nie na lotosie?

Jakoś do krajowych środków smarnych mam na razie niewielkie zaufanie wink.gif - choć o syntetykach Lotosa słyszałem raczej dobre opinie ok.gif.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.