Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Salony samochodowe będą bankrutować?

Featured Replies

Napisano

Dzisiejsza "Rzeczpospolita" podaje, że zaledwie 17,8 tys. nowych samochodów kupili Polacy w sierpniu. To najniższy wynik od dziesięciu lat. Właściciele salonów poważnie obawiają się o swoją przyszłość.

Od początku roku do końca sierpnia na nasze drogi trafiło 167 tys. nowych samochodów, czyli o 30 proc. mniej niż rok wcześniej. Wyniki podane w oficjalnym raporcie Samaru za sierpień okazały się lepsze od prognoz producentów, spodziewających się popytu na poziomie 16 tys. sztuk.

"Rzeczpospolita" zauważa, że kryzys na rynku nowych aut zagraża istnieniu części salonów. Ceny samochodów są już bardzo niskie, a przy niewielkiej sprzedaży minimalne są też marże dealerów.

Dealerzy twierdzą, że jeśli poziom sprzedaży będzie tak niski jak dotychczas, to w pierwszym półroczu 2006 r. można spodziewać się fali przejęć i bankructw salonów samochodowych.

Źródło: onet

Napisano

Nie będą, za to ASO podniosą ceny, żeby się zbilansowało.

Napisano

> Dzisiejsza "Rzeczpospolita" podaje, że zaledwie 17,8 tys. nowych

> samochodów kupili Polacy w sierpniu. To najniższy wynik od

> dziesięciu lat. Właściciele salonów poważnie obawiają się o

> swoją przyszłość.

> Od początku roku do końca sierpnia na nasze drogi trafiło 167 tys.

> nowych samochodów, czyli o 30 proc. mniej niż rok wcześniej.

> Wyniki podane w oficjalnym raporcie Samaru za sierpień okazały

> się lepsze od prognoz producentów, spodziewających się popytu na

> poziomie 16 tys. sztuk.

> "Rzeczpospolita" zauważa, że kryzys na rynku nowych aut zagraża

> istnieniu części salonów. Ceny samochodów są już bardzo niskie,

> a przy niewielkiej sprzedaży minimalne są też marże dealerów.

> Dealerzy twierdzą, że jeśli poziom sprzedaży będzie tak niski jak

> dotychczas, to w pierwszym półroczu 2006 r. można spodziewać się

> fali przejęć i bankructw salonów samochodowych.

> Źródło: onet

a po co teraz kupowac samochod jak benzyna taka droga i nawet sie powozic nie mozna ?? grinser006.gif

Napisano

> Nie będą, za to ASO podniosą ceny, żeby się zbilansowało.

Też sie nad tym zastanawiałem, ale jeżeli podniosą jeszcze trochę ceny to już nikt nie będzie jeździł do ASO i wtedy straca jeszcze więcvej.

Delco

Napisano

> Dzisiejsza "Rzeczpospolita" podaje, że zaledwie 17,8 tys. nowych

> samochodów kupili Polacy w sierpniu. To najniższy wynik od

> dziesięciu lat. Właściciele salonów poważnie obawiają się o

> swoją przyszłość.

> Od początku roku do końca sierpnia na nasze drogi trafiło 167 tys.

> nowych samochodów, czyli o 30 proc. mniej niż rok wcześniej.

> Wyniki podane w oficjalnym raporcie Samaru za sierpień okazały

> się lepsze od prognoz producentów, spodziewających się popytu na

> poziomie 16 tys. sztuk.

> "Rzeczpospolita" zauważa, że kryzys na rynku nowych aut zagraża

> istnieniu części salonów. Ceny samochodów są już bardzo niskie,

> a przy niewielkiej sprzedaży minimalne są też marże dealerów.

> Dealerzy twierdzą, że jeśli poziom sprzedaży będzie tak niski jak

> dotychczas, to w pierwszym półroczu 2006 r. można spodziewać się

> fali przejęć i bankructw salonów samochodowych.

> Źródło: onet

Z tego co pamiętam, to marże na sprzedaży samochodów w dobie upustów i promocji są marginalne.

Bardziej zarabiają na serwisie.

Ale mogę się mylić

Napisano

Dokładnie.. zależy to oczywiście od marki (różne na F mają te marże większe). Jednak generalnie to poziom kilku procent. Oczywiście dodatkowo producent w zależności od sprzedaży daje różne bonusy - typu samochód demo prawie za darmo (który po roku można sprzedać), partycypacja w kosztach utrzymania salonu.. itp.

Salony nieźle zarabiają na dodatkach - alarm, dywaniki, czujnik cofania itp....

No i tyle

Ł.

Napisano

> Dokładnie.. zależy to oczywiście od marki (różne na F mają te marże

> większe). Jednak generalnie to poziom kilku procent.

A mnie zawsze zastanawia ile na samochodzie zarabia producent.?

Oczywiście dowiedzieć się jest niezwykle trudni\o - jeżeli to możliwe.

Można jedynie próbować oszacować wielkość kosztów produkcji.

I tak Mercedec C 230 w usa kosztuje poniżżej 30K$

Natomiast w Polsce 168 kzł. Czyli ok 70000 zł wiecej. Nie sądzę żeby do każdego sprzedanego samochodu w USA firma dopłacała ponad 20000$.

Delco

Napisano

> A mnie zawsze zastanawia ile na samochodzie zarabia producent.?

> Oczywiście dowiedzieć się jest niezwykle trudni\o - jeżeli to

> możliwe.

> Można jedynie próbować oszacować wielkość kosztów produkcji.

> I tak Mercedec C 230 w usa kosztuje poniżżej 30K$

> Natomiast w Polsce 168 kzł. Czyli ok 70000 zł wiecej. Nie sądzę żeby

> do każdego sprzedanego samochodu w USA firma dopłacała ponad

> 20000$.

> Delco

No jest to ciekawy aspekt.. Na pewno na luksusowych samochodach zarabiają znacznie wiecej niż na 'popularnych'. Na różnicę w cenie też skladają się zdecydowanie inne podatki...

O samochodach iższych klas słyszałem jedynie że zysk producenta mierzony jest w pojedyńczych procentach (5-7%) Ile w tym prawdy jest to nie wiem.

Z drugiej strony w markach typu fiat czy opel w ramach programów flotowych można dostać rabaty rzędu 18-20%. Czy to znaczy że wtedy producent tak wiele do samochodu dokłada?

Pozdrawiam

Ł.

Napisano

> Z tego co pamiętam, to marże na sprzedaży samochodów w dobie upustów

> i promocji są marginalne.

> Bardziej zarabiają na serwisie.

> Ale mogę się mylić

Hmmm....Jesli dają upusty po 30% to ich zysk nie może wynosić kilku procent. Nie wierzę też, by główne źródło ich utrzymania stanowiły dodatki, bo jakby nie było wiele osób kupuje "golce", a coraz więcej dodatków jest wbudowanych w auto już w momencie opuszczenia fabryki.

Zależy jeszcze, jak liczony jest koszt produkcji, czy jako sama obróbka surowców i półproduktów do produktu finalnego? Wówczas mogą to być niskie koszta, ale trzeba wziąć pod uwagę ile osób pracuje w takich koncernach, a wszyscy oni chcą zarabiać. Jesli VW zamierza zwolnić 14.000 osób , to po pierwsze boję się myśleć ile jest zatrudnionych w ogóle, po drugie jeśli chodzi o niemiaszków wszyscy oni chcą zarabiać po europejsku i mieć zapewniony socjal. A to kosztuje. Ciekawi mnie koszt produkcji samochodu w wliczeniem kosztów utrzymania całej załogi. icon_eek.gif

Dealerzy to już inna sprawa, ich zarobki muszą być smiesznie niskie jeśli uzględnić to, że po uzyskaniu autoryzacji zwykle otwierają w danym regionie sieć salonów z własnym nazwiskiem, przecież oni dokładają do interesu. biglaugh.gif

Napisano

> a po co teraz kupowac samochod jak benzyna taka droga i nawet sie

> powozic nie mozna ??

Dużo w tym prawdy.

Napisano

> A mnie zawsze zastanawia ile na samochodzie zarabia producent.?

> Oczywiście dowiedzieć się jest niezwykle trudni\o - jeżeli to

> możliwe.

> Można jedynie próbować oszacować wielkość kosztów produkcji.

> I tak Mercedec C 230 w usa kosztuje poniżżej 30K$

> Natomiast w Polsce 168 kzł. Czyli ok 70000 zł wiecej. Nie sądzę żeby

> do każdego sprzedanego samochodu w USA firma dopłacała ponad

> 20000$.

> Delco

Według danych z The Economist z początku tego roku, zyski zbliżają się do poziomu jednego procenta. A Economist dosyć dobrze "researchuje" swoje artykuły i nie pisują tam dyletanci, co w naszej prasie zdarza się nagminnie.

W porównaniu do początków motoryzacji, gdy zysk sięgal 25%, to znaczący spadek. I samochód zszedł do poziomu "masówki', przez co i jakość jest adekwatna.

Napisano

> "Rzeczpospolita" zauważa, że kryzys na rynku nowych aut zagraża

> istnieniu części salonów.

A czy to źle? Nie chcę narzekać, ale spora część obecnie istniejących salonów (za "salon" rozumiem zarówno salon z nowymi samochodami, jak i warsztat) zasługuje tylko na wiaderko napalmu. Sam swego czasu zwiedzałem z konieczności salony Fiata jeden po drugim, potem Citroena, potem Suzuki. I zastanawiałem się, jak to jest możliwe, że takie firmy istnieją, tacy ludzie w nich pracują. Bo wszędzie czułem się jakbym im w drzemkach przeszkadzał, robotę robili źle albo wcale, a kasę kosili straszną.

W sumie na jakieś 15-20 stacji, które zwiedziłem, przyjacielowi polecić mógłbym... jedną... icon_eek.gif

Może więc nie ma co jojczyć, tylko poczekać, aż splajtują ci, co mają splajtować, poczekać aż rynek się uspokoi i wszystko wróci do normy. Bo prędzej czy później wróci, co do tego nie ma wątpliwości. ok.gif

Napisano

> a po co teraz kupowac samochod jak benzyna taka droga i nawet sie

> powozic nie mozna ??

po to ze niewszyscy uzywaja samochodu do "wozenia sie" a niektorzy potrzebuja go do pracy!

Napisano

> Według danych z The Economist z początku tego roku, zyski zbliżają

> się do poziomu jednego procenta. A Economist dosyć dobrze

> "researchuje" swoje artykuły i nie pisują tam dyletanci,

Ja co prawda motoryzacji jestem w sumie dyletantem natomiast dość dobrze widzę różnicę pomiędzu 30000$ a 168000 zł. I jakoś wydaje mi sie ze jest to wiecej niż jeden procent.

Delco

Napisano

> Ja co prawda motoryzacji jestem w sumie dyletantem natomiast dość

> dobrze widzę różnicę pomiędzu 30000$ a 168000 zł. I jakoś wydaje

> mi sie ze jest to wiecej niż jeden procent.

> Delco

U nas jest 22% Vat co znacząco podnosi cenę. Do tego dochodzi akcyza Dla aut powyżej 2 litrów to jakieś 13 %. Pewnie to nie wszystkie dodatkowe bonusy fundowane przez nasze państwo. W stanach o ile sie orientuje nie ma Vatu.

Ja w ten sposób częściowo tłumaczę różnice w cenach. Jeśli sie mylę to niech ktoś mnie poprawi.

Napisano

Witam,

Przez 5 lat pracowałem w salonie sprzedaży, z czego 3,5 roku jako kierownik sprzedaży. Oto moje wiadomości z tej branży.

Marże układają się od 4 do 8%. Przy czym najwyższe marże dotyczą samochodów sprzedawanych bardzo rzadko.

Większość akcji promocyjnych, gratisów itd. przynajmniej częściowo jest pokrywana z marży dealera. Np. akcja typu: "rabat 3000 zł + opony zimowe" w praktyce wygląda, że dealer musi z własnej kasy ufundować opony.

Inna sprawa to finansowanie samochodów, które stoją w salonie - za nie trzeba zapłacić.

Ale to temat nie na kącik.

Również rabaty z tytułu sprzedaży specjalnej (np. dla służb mundurowych, dziennikarzy) czy flotowej, pomimo że narzucone odgórnie, są współfinansowanie przez dealera.

Idźmy dalej. Za wszystkie materiały promocyjne (foldery, prospekty, długopisy firmowe, breloczki, baloniki, banery) dealer płaci. I to po cenach i od dostawców narzuconych przez centralę. Dealer nie może bez zgody centrali zlecić jakiemuś rzemieślnikowi wykonania np. firmowego długopisu - na tym trzyma łapę centrala.

Na czym zarabia dealer.

Jak wspomniałem wyżej, na sprzedaży samochodu niewiele bądź nic. Banki płacą za udzielone kredyty i leasingi. Niekiedy mogą to być fajne pieniądze.

Firmy ubezpieczeniowe płacą za sprzedane polisy.

Marże na dodatkach są już niezłe, ale ile można zarobić na dywanikach czy radioodtwarzaczach? Lepszy dochód jest z autoalarmów, haków, czujników cofania, itd.

Centrale wypłacają bonusy za zrealizowane plany sprzedaży. To są na tyle ciekawe pieniądze, że niekiedy opłaca się sprzedać kilka samochodów nawet ze stratą aby zasłużyć na ów bonus.

Inna sprawa, że przy obecnej sytuacji bardzo trudno osiągnąć limity sprzedaży.

Dawniej dobre pieniądze robiło się na sprzedaży samochodów przyjętych w rozliczeniu. Teraz jest już rynek zapchany.

Oczywiście dochód generuje serwis. Części mają już niezłą marże, podobnie ma się sprawa ze stawką roboczogodziny. Poważnym obciążeniem jest konieczność wyposażenia i stałego doposażenia serwisu.

Dobrym źródłem dochodu jest też dodatkowa działalność, szczególnie Stacja Kontroli Pojazdów. O ile początkowy koszt wyposażenia stacji jest znaczny, to później jest to już czysty pieniądz gwarantowany przez państwo (ceny przeglądów są narzucane przez państwo).

Naprawy powypadkowe - dochód zależy czy ma się własną blacharnię/lakiernię czy też dobrą umowę z podwykonawcą.

To tak pokrótce. Generalnie salony bardzo ładnie wyglądają od strony klienta, ale to jest naprawdę ciężki kawałek chleba.

Powyższe zasady dotyczą pewnej marki samochodowej, ale w innych pewnie jest podobnie.

Napisano

> Banki płacą za udzielone kredyty i leasingi. Niekiedy mogą to

> być fajne pieniądze.

Słyszałem od znajomego prasującego w ASO że za sprzedany leasing auta na firmę dostawał na rękę od przedstawiciela firmy leasingowej umowne 1000zł jeśli auto było warte co najmniej 50 kPln. Za droższe miał więcej. I jakoś mu wierzę bo żyje mu sie całkiem nieźle. Co prawda ostatnio sie troche pogorszyło bo sprawa sie rypła i sprzedawcy muszą odpalać działkę (sic!) prezesowi ale i tak nie narzeka.

Do dodatkowych dochodów salonu doliczyłbym sprzedaż na serwisie nieoryginalnych części. ZTCW są to niemałe pieniądze. Nie są to informacje najświeższe bo sprzed poprzednich wakacji ale pochodzą z pierwszej ręki. Sam miałem okazję widzieć zakładany filtr paliwa FIAAM zamiast oryginału. Jest teraz taka tendencja że salon utrzymuje się głównie z serwisu. Oczywiście zarobki mechaników uległy realnemu obniżeniu bo za taką samą pracę bierze się mniej kasy. Jako że mechanicy sie buntują i kilku odeszło dealer wprowadził obowiązek uczestnictwa w co najmniej 3 szkoleniach na rok. Szkolenia są płatne. Płaci salon ale jeśli mechanik się zwolni wcześniej niż po 2 latach to musi oddać kasę. Nie muszę dodawać że ceny są mocno wyśrubowane a na tych szkoleniach to się głównie pije. Chodzi o zapewnienie w ten sposóbtaniej siły roboczej. W tej chwili na serwis do ASO jeżdżą głownie firmy i auta na gwarancji. Powyższe dotyczy jednego z warszawskich ASO pewnej znanej niemieckiej marki.

Napisano

> U nas jest 22% Vat co znacząco podnosi cenę. Do tego dochodzi akcyza

> Dla aut powyżej 2 litrów to jakieś 13 %. Pewnie to nie wszystkie

> dodatkowe bonusy fundowane przez nasze państwo. W stanach o ile

> sie orientuje nie ma Vatu.

> Ja w ten sposób częściowo tłumaczę różnice w cenach. Jeśli sie mylę

> to niech ktoś mnie poprawi.

Masz racje, ale i tak wyglada to tak, ze oplaca sie kupic auto z USA i zaplacic u nas akzyce i VAT. A przeciez placisz jeszcze za transport z USA i przerobke do polskich warunkow (np swiatla).

Znaczy sie ze producenci na rynku europejskim, leca ze tak powiem w kulki

Napisano

> Według danych z The Economist z początku tego roku, zyski zbliżają

> się do poziomu jednego procenta.

Zaraz, chyba cos nie tak wink.gif

Jesli to jest 1%, to dlaczego taka Astra Classic po wprowadzeniu nowego modelu nagle staniala ?

Wiem, ze zwrocily sie koszty na stworzenie tego modelu, ale i tak to nie moglbyc 1%

Dodatkowo jesli policzyc w ilu egzemplarzach sprzedala sie taka Astra, czy Golf, to wychodzi piekna sumka.

Jakby producent zarabial 1%, to sorry, ale lepiej sprzedac fabryke i wsadzic kase na konto do banku na lokate. Zyski beda wieksze zlosnik.gif

Napisano

> Masz racje, ale i tak wyglada to tak, ze oplaca sie kupic auto z USA

> i zaplacic u nas akzyce i VAT. A przeciez placisz jeszcze za

> transport z USA i przerobke do polskich warunkow (np swiatla).

> Znaczy sie ze producenci na rynku europejskim, leca ze tak powiem w

> kulki

USA to jeden wielki rynek. Pamiętaj że duży może więcej. Dlatego tam zawsze będzie taniej, będą lepsze wersje, lepsze rabaty. Poza tym tam jest wiele zakładów które produkują na miejscu.

Napisano

> A mnie zawsze zastanawia ile na samochodzie zarabia producent.?

> Oczywiście dowiedzieć się jest niezwykle trudni\o - jeżeli to

> możliwe.

> Można jedynie próbować oszacować wielkość kosztów produkcji.

> I tak Mercedec C 230 w usa kosztuje poniżżej 30K$

> Natomiast w Polsce 168 kzł. Czyli ok 70000 zł wiecej. Nie sądzę żeby

> do każdego sprzedanego samochodu w USA firma dopłacała ponad

> 20000$.

> Delco

Tia, był też opisywany swego czasu przypadek, że produkowany w niemczech Cadillac Catera po wysłaniu do stanów kosztował tam połowę tego co w europie produkowany na tej samej taśmie jego bliźniak Opel Omega MV6.

97catera_p.jpg

Czyli po dodaniu kosztow transportu i tak mogli go sprzedac za polowe tego co doili w Europie.

Napisano

> USA to jeden wielki rynek. Pamiętaj że duży może więcej. Dlatego tam

> zawsze będzie taniej, będą lepsze wersje, lepsze rabaty. Poza

> tym tam jest wiele zakładów które produkują na miejscu.

Patrz tu

To nie jest przeciez zasluga zakladow w USA. Po prostu marza producenta ujeta w cenie samochodow sprzedawanych na Europe musi byc ogromna icon_rolleyes.gif

Napisano

> Znaczy sie ze producenci na rynku europejskim, leca ze tak powiem w

> kulki

Też tak uważam. ok.gif

Wydaje mi się, że to wynik rozpasania europejczyków ze starego kontynentu, chcą utrzymać swój standard życia i tyle. A efekt jest taki, że produkcja przenosi sie do Chin. icon_rolleyes.gif

Napisano

No to bardzo zbliżone do tego co ja wiem o pewnych japońskich markach.... I generalnie tak to jest.

Ł.

Napisano

> Na czym zarabia dealer.

> Jak wspomniałem wyżej, na sprzedaży samochodu niewiele bądź nic.

Zgadza się. W ostatnim czasie, ze względu na kiepściutką koniunkturę znany mi salon sprzedaje samochody po kosztach, albo i poniżej.

(...)

> Centrale wypłacają bonusy za zrealizowane plany sprzedaży. To są na

> tyle ciekawe pieniądze, że niekiedy opłaca się sprzedać kilka

> samochodów nawet ze stratą aby zasłużyć na ów bonus.

Właśnie dlatego wspomniany salon sprzedaje samochody po cenie niższej, niż kupuje je od dealera. Poza tym, zawsze można liczyć na to, że nabywca wróci do salonu na najbliższy przegląd.

> Inna sprawa, że przy obecnej sytuacji bardzo trudno osiągnąć limity

> sprzedaży.

No cóż, centrale/importerzy nie żyją z klapkami na oczach i muszą limity kalkulować na poziomie możliwym do zrealizowania, żeby były one dla dealera realną zachętą do sprzedaży.

Napisano

> U nas jest 22% Vat co znacząco podnosi cenę. Do tego dochodzi akcyza

Ale ja podałem przykład nówki z salonu na taki akcyza wynosi 0%

> sie orientuje nie ma Vatu.

Ale są podatki stanowe

Róznica w opodatkowaniu wynosi powiedzmy 10-15 % a różnica w cenie 40%

Delco

Napisano

> Ale ja podałem przykład nówki z salonu na taki akcyza wynosi 0%

Polskiego salonu? Akcyza do pojemności 2,0 l wynosi 3,1% powyżej 2,0 l 13,1 % no nówki sztuki.

Napisano

> Polskiego salonu? Akcyza do pojemności 2,0 l wynosi 3,1% powyżej 2,0

> l 13,1 % no nówki sztuki.

Patrz czego to sie człowiek nie dowie myslałem ze na nowe akcyzy nie ma...

Delco

Napisano

> Patrz czego to sie człowiek nie dowie myslałem ze na nowe akcyzy nie

> ma...

> Delco

Niestety ale rzeczywistość jest brutalna. Państwo kosi na wszystkich.

Napisano

> Niestety ale rzeczywistość jest brutalna. Państwo kosi na wszystkich.

Zastanawiam się co jeszcze oprócz Vatu i akcyzy dochodzi do ceny nowego auta w Polsce. Te 2 podatki to niebagatelne 35% wartości 2-litrowego auta. Ale licząc najpierw Vat a poźniej akcyzę daje to już realnie ok. 38% i to jest prawdziwa wartość. Pozostała różnica w cenie to zapewne lepsze rabaty dla dealerów na amerykańskim rynku.

Napisano

> Zastanawiam się co jeszcze oprócz Vatu i akcyzy dochodzi do ceny

> nowego auta w Polsce.

Marża dealera i importera - więcej już o dziwo nic nie ma. Oczywiście jak auto jest wytwarzane poza Polską to zapewne opłaty celne itp. związane z zakupem auta przez importera od fabryki.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.