Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Amortyzator tylny

Featured Replies

Napisano

Witam, mam uno 1994 rocznik 5 drzwiowy, a kłopot mój jest następujący: zrobiła się dziura w miejscu mocowania tylnego amortyzatora, dziura jest na wylot, aż do środka komory bagażnika. Moje pytanie jest takie czy da się to jakoś jeszcze naprawić??? Czy już całkowicie samochód jest do wywalenia??? Bardzo lubimy naszego fiacika. Czekam na jakieś wasze rady, bo jako kobieta nie mam wielkiego pojęcia o budowie samochodu, a też nie chcę zostać naciągnięta przez jakiegoś mechanika, co powie, że da się to zrobić, a okaże się, że nie. Jakby coś jestem z Piastowa pod warszawą, może polecicie mi jakiś porządny warsztat, gdzie mi to tanio i szybko naprawią???

Napisano

> Witam, mam uno 1994 rocznik 5 drzwiowy, a kłopot mój jest

> następujący: zrobiła się dziura w miejscu mocowania tylnego

> amortyzatora, dziura jest na wylot, aż do środka komory

> bagażnika. Moje pytanie jest takie czy da się to jakoś jeszcze

> naprawić??? Czy już całkowicie samochód jest do wywalenia???

> Bardzo lubimy naszego fiacika. Czekam na jakieś wasze rady, bo

> jako kobieta nie mam wielkiego pojęcia o budowie samochodu, a

> też nie chcę zostać naciągnięta przez jakiegoś mechanika, co

> powie, że da się to zrobić, a okaże się, że nie. Jakby coś

> jestem z Piastowa pod warszawą, może polecicie mi jakiś porządny

> warsztat, gdzie mi to tanio i szybko naprawią???

Haj, uzupełnij profil i przywitaj sie w takim fajnym wątku u góry.

A odnośnie amora to do blacharza, on wytnie pordzewiałą część i wspawa nowy kielich

Napisano

> A odnośnie amora to do blacharza, on wytnie pordzewiałą część i

> wspawa nowy kielich

Wspawa, ale jak będzie do czego... Trzeba to zobaczyć i ocenić czy opłacalny jest taki remont. Jeśli to tylko kielich, to naprawa nie będzie droga (myślę że w 2 stówach się zamknie)

Napisano

Tak przy okazji i ja się spytam zeby.GIF mam podobną sytuację ale z przodu... akurat na numerach nadwozia icon_eek.gif Orientuje się ktoś jak przebiega naprawa w takiej sytuacji ? icon_rolleyes.gif

Napisano

> Tak przy okazji i ja się spytam mam podobną sytuację ale z przodu...

> akurat na numerach nadwozia Orientuje się ktoś jak przebiega

> naprawa w takiej sytuacji ?

Był już wątek na tem temat - szukajka

Napisano

szukajka nie boli np. TU

Napisano

Witam sąsiadkę smile.gif

Naprawić raczej się jeszcze da... chyba, ze jest cały kielich jest już skorodowany, wtedy trzeba będzie wyciąć większy element i wspawać z innego auta.

Nie chcę straszyć ale drugi kielich może za chwilę też strzelić frown.gif

Co do warsztatu... hmm.gif nie wiem.... oddawałem swojego na Regulskiej w ursusie (u Witka) i nie byłem zadowolony - przede wszystkim z okresu naprawy, jakości i uczciwości tego typa.

Napisano

> Jeśli to tylko kielich, to naprawa

> nie będzie droga (myślę że w 2 stówach się zamknie)

icon_eek.gif 200 zł faint.gif

przerabiałem to samo i za spawanie dałem po 50 zł za strone

-czyli stówka i już amorki mi nie wpadną do bagażnika smile.gif

Napisano

> Tak przy okazji i ja się spytam mam podobną sytuację ale z przodu...

> akurat na numerach nadwozia Orientuje się ktoś jak przebiega

> naprawa w takiej sytuacji ?

Mój mechanior wyciął kawałek, odgiął do góry, obspawał kielich pod spodem, potem dogiął numery i podspawał delikatnie. W sumie nie wygląda tak źle smile.gif

Napisano
  • Autor

> Witam sąsiadkę

> Naprawić raczej się jeszcze da... chyba, ze jest cały kielich jest

> już skorodowany, wtedy trzeba będzie wyciąć większy element i

> wspawać z innego auta.

> Nie chcę straszyć ale drugi kielich może za chwilę też strzelić

> Co do warsztatu... nie wiem.... oddawałem swojego na Regulskiej w

> ursusie (u Witka) i nie byłem zadowolony - przede wszystkim z

> okresu naprawy, jakości i uczciwości tego typa.

Samochód mam po ojcu, jak się okazało to z drugiej strony już było coś takiego trzy lata temu i mu to znajomy zrobił, ale oni są niestety z podkarpacia. Dziś ma wpaść do mnie to oglądnąć wujek (jest mechanikiem w ursusie, ale nie wiem na jakiej ulicy). Zobaczymy co powie. Tacie ten znajomy jak robił to nie było do czego przyspawać, ale jakąś blachę tamdali, podobno to można tylko migomatem, czy to prawdaa??? To jest uno na gaz butla jest polewej stronie a dziura po prawej, czy to trzeba demontować zbiornik???

Napisano

> Zobaczymy co powie.

No zobaczymy smile.gif Tylko, mechanik to nie blacharz... Ale może będzie znał jakiegoś solidnego.

> tylko migomatem, czy to prawdaa???

Nie jestem blacharzem ale wydaje mi się to bardzo prawdopodobne.

> To jest uno na gaz butla jest

> polewej stronie a dziura po prawej, czy to trzeba demontować

> zbiornik???

Wg mnie nie. Wystarczyłoby tylko osłonić go (przewody) i spawać... ale nie wiem. Ten kto to naprawi będzie wiedział czy demontować czy nie.

Mam nadzieję, ze moje kielichy się tak nie posypią. Dwa lata temu zabezpieczałem je od spodu a od góry nie widać niepokojących objawów.

Cała blacha w uno jest słaba a szczególnie właśnie kielichy, ranty drzwi, progi frown.gif

Napisano
  • Autor

> Cała blacha w uno jest słaba a szczególnie właśnie kielichy, ranty

> drzwi, progi

Tak to prawda, nasz jest cały pordzewiały, ale jeździ ekonomicznie i dopuki nie zdechnie całkowicie to będziemy nim jeździć. Tak jak pisałam jest na gaz i za 70 zł objeżdżamy 500 km. W trzy miesiące odkąd nim jeździmy zrobił 6 000 km.

A wujek mój był i powiedział, że coś z tym zrobi smile.gif na szczęście, bo jak ja zobaczyłam jak wielka jest ta dziura całkowicie to już myślałam, że nic z tego nie będzie. Jak coś takiego zrobiło się trzy lata temu z lewej strony to ojciec mój przejechał tak 400 km, bo jakoś musiał dotrzeć do domu.

Napisano

> Tak jak

> pisałam jest na gaz i za 70 zł objeżdżamy 500 km.

No to fajnie.... Mój średnie spalanie benzyny ma wyższe... Tylko gratulować smile.gif

> A wujek mój był i powiedział, że coś z tym zrobi na szczęście,

No to bardzo dobrze smile.gif

Napisano

> No to fajnie.... Mój średnie spalanie benzyny ma wyższe... Tylko

> gratulować

Ale tak jak ja masz zacny motor biglaugh.gif

Napisano

> Mój mechanior wyciął kawałek, odgiął do góry, obspawał kielich pod

> spodem, potem dogiął numery i podspawał delikatnie. W sumie nie

> wygląda tak źle

Ciekawe co powiedza policjanci w wypadku kontroli. Majstrowanie w okolicy numerow nadwozia to bardzo delikatna sprawa.

Napisano

> Ciekawe co powiedza policjanci w wypadku kontroli. Majstrowanie w

> okolicy numerow nadwozia to bardzo delikatna sprawa.

nie powinno być problemu, ja tak miałem robione i przechodził przegląd, kontrole i tylko się nabijali że go trochę mulher.gif bierze hehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.