Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ładowanie akumulatora po jego wyladowaniu?

Featured Replies

Napisano

Dzis rano spotkala mnie niemila niespodzianka. Autko odmowilo wspolpracy frown.gif Przez nieuwage w sobote popoludniu zostawilem w samochodzie wlaczona lampke w kabinie. Swiecila sobie do poniedzialku. Rano aku co prawda nie byl kompletnie wyladowany - kontrolki swiecily normalnie, wycieruchy nawet dzialaly ale niestety na zakrecenie rozrusznikiem pojemnosci juz nie starczylo.

Odpalilem wiec za pomoca przewodow rozruchowych. Pojezdzilem troche i autko znowu pali od dotkniecia.

I zastanawiam sie, czy zdola sie podladowac z alternatora w czasie codziennej jazdy czy jednak go wyjac i podlaczyc na nocke do prostownika?

Aku normalny - jakis Bosh 53Ah, majacy jakies 1,5 roku

Napisano

Całonocne ładowanko dobrze mu zrobi, jak masz możliwość to go podłącz. Im dłużej i mniejszym prądem tym lepiej. Ale przy intensywnej eksploatacji możesz zostawić go w samochodzie. Akumulator gwałtownie rozładowany po odłączeniu obciążenia szybko "wstaje" nawet o własnych siłach.

Napisano

> Dzis rano spotkala mnie niemila niespodzianka. Autko odmowilo

> wspolpracy Przez nieuwage w sobote popoludniu zostawilem w

> samochodzie wlaczona lampke w kabinie. Swiecila sobie do

> poniedzialku. Rano aku co prawda nie byl kompletnie wyladowany -

> kontrolki swiecily normalnie, wycieruchy nawet dzialaly ale

> niestety na zakrecenie rozrusznikiem pojemnosci juz nie

> starczylo.

> Odpalilem wiec za pomoca przewodow rozruchowych. Pojezdzilem troche i

> autko znowu pali od dotkniecia.

> I zastanawiam sie, czy zdola sie podladowac z alternatora w czasie

> codziennej jazdy czy jednak go wyjac i podlaczyc na nocke do

> prostownika?

> Aku normalny - jakis Bosh 53Ah, majacy jakies 1,5 roku

teraz to ładowanie to bezsens ...

jakbyś go odrazu wyjął to TEORETYCZNIE małym prądem go ładować ... a tak jak jeździłeś to altek go pakował prądem ile sił ... i napakował ok.gif

Napisano

wszystko zależy od tego na jakich odcinkach jeździsz samochodem, z drugiej strony ja bym wyciągnął aku i podłączył pod prostownik choćby dla zaspokojenia swojej nie pewności

Napisano

> tak jak jeździłeś to altek go pakował prądem ile sił ... i

> napakował

No, prądem 53A w godzinę do pełna ok.gifgrinser006.gif

Napisano

> teraz to ładowanie to bezsens ...

moim skromnym zdaniem nie jest to bezsensem

> jakbyś go odrazu wyjął to TEORETYCZNIE małym prądem go ładować ... a

> tak jak jeździłeś to altek go pakował prądem ile sił ... i

> napakował

zależy na jakim odcinku jeździ samochodem codziennie to po pierwsze. Po drugie w chwili takiej jak teraz jest czyli zima w samochodzie jest zwiększony pobór mocy co powoduje, że większość wyprodukowanego prądu od razu jest zużywana przez poszczególne podzespoły samochodu takie jak światła np.

Napisano

To ja się przyłączę do wątku. Mam centrę Futurę, ok. 55 Ah. Sytuację miałem identyczną jak ty - przyjechałem po Sylwestrze i okazało sie że aku rozładowany przez zostawione włączone po cichu radio. Stałtak 3 dni (niestety rozładowany na mrozie). Odpaliłem na kable, przejechałem ok. 25 min i potem podłaczyłem pod prostownik (14,3 V i 3,6 A -jakiś mikroprocesorowy). Ładowałem 11 godzin, potem musiałem do pracy śmigać, więc aku z powrotem do auta i po pracy znów pod prostownik (bo ciągle nie było zielonej kropki w tym oczku kontrolnym). I mimo tego ładowania już nie udało się przywrócić kropy. Ale aku działa bez problemów, kręci elegancko przy -15. Czemu tej kropy nie ma i czy to świadczy, że akumulator kaput?? Ewentualnie da się go jakoś odświeżyć??

Napisano

> moim skromnym zdaniem nie jest to bezsensem

> zależy na jakim odcinku jeździ samochodem codziennie to po pierwsze.

> Po drugie w chwili takiej jak teraz jest czyli zima w

> samochodzie jest zwiększony pobór mocy co powoduje, że większość

> wyprodukowanego prądu od razu jest zużywana przez poszczególne

> podzespoły samochodu takie jak światła np.

moim zdaniem j.w.

dyskusji nie mam zamiaru rozpoczynać bo zwyczajnie mi sie nie chce swiety.gif

Napisano

może sie przyblokowało ... żeby to sprawdzić musisz kupić miernik do gęstości elektrolitu i sie do niego dobrać

lub co bardziej polecam ... używać auta i nie patrzeć na to ok.gifok.gifok.gif skoro działa ok.gif

Napisano

> jakoś odświeżyć??

Takim prostownikiem jaki masz jak chcesz go doładować do pełna to w piątek po pracy go podłącz a odłącz w poniedziałek rano, jak chcesz to szybciej zrobić to musisz mieć prostownik połówkowy a takiego nie kupisz w markecie.

To zielone oczko to kulka, która ma określoną gęstość, żeby się pojawiła(wypłynęła) elektrolit musi mieć mieć odpowiednią gęstość <=> być naładowany w co najmniej 40%.

Mam podobny prostownik(jak zresztą większość) i taki sam akumulator i niestety jedyny sposób to długie ładowanie bardzo małym prądem bo on całkowicie rozładowany akumulator ładuje prącem ~4A a po kilku godzinach 0,25-0,5A dlatego to tak trwa, ale za to nie uszkodzisz akumulatora, polecam otwarcie go jeśli się da na czas ładowania i przy okazji sprawdzenia poziomu elektrolitu, jeśli masz aerometr to sprawdź sobie gęstość elektrolitu i będziesz miał jasność, że jest niedoładowany co jest dla niego szkodliwe(zasiarcza się) a alternator w praktyce nie jest wstanie nigdy doładować go na 100%.

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

> moim skromnym zdaniem nie jest to bezsensem

> zależy na jakim odcinku jeździ samochodem codziennie to po pierwsze.

> Po drugie w chwili takiej jak teraz jest czyli zima w

> samochodzie jest zwiększony pobór mocy co powoduje, że większość

> wyprodukowanego prądu od razu jest zużywana przez poszczególne

> podzespoły samochodu takie jak światła np.

dzieki za dotychczasowe rady. Aku moge podladowac najwczesniej jutro wieczorem (musze skolowac prostownik).

A co do jezdzenia - rano jakies 40-50min jazdy (w sumie ze 20 kilka kilometrow ale korki robia swoje).

Potem odstawiam go na 8h i znowu jakies 40min.

Napisano

> może sie przyblokowało ... żeby to sprawdzić musisz kupić miernik do

> gęstości elektrolitu i sie do niego dobrać

> lub co bardziej polecam ... używać auta i nie patrzeć na to skoro

> działa

Tak właśnie robię. Ale zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Bo chwile wcześniej, jakoś w październiku, szczotki się skończyły (i wtedy też dwiedziałem się, że ten durny wskaźnik ładowania pokaże brak ładowania tylko w jakiejś mało prawdopodobnej sytuacji, a we wszystkich innych, które występują najczęściej - brak szczotek, naderwany kabel od wzbudzenia,- nie pokaże nic) i też dojeździłem aku do zera. Podładowałem, ale znowu czasu brakło i przez dwa miesiące też tej kropy nie było, a robię ok 40 km dziennie. Dopiero w pracy raz mi naładowali (nie wiem jak) i kropka była. A teraz znowu jej nie ma. Czyli może to kwestia innego prostownika?? Niestety nie mam możliwości zapytać czym to ładowali. A ten procesorowy nie doładuje więcej, bo w mmencie dobicia do 14,4 V wyłącza się (tak jak zaleca centra).

Napisano

> Tak właśnie robię. Ale zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Bo chwile

> wcześniej, jakoś w październiku, szczotki się skończyły (i wtedy

> też dwiedziałem się, że ten durny wskaźnik ładowania pokaże brak

> ładowania tylko w jakiejś mało prawdopodobnej sytuacji, a we

> wszystkich innych, które występują najczęściej - brak szczotek,

> naderwany kabel od wzbudzenia,- nie pokaże nic) i też

> dojeździłem aku do zera. Podładowałem, ale znowu czasu brakło i

> przez dwa miesiące też tej kropy nie było, a robię ok 40 km

> dziennie. Dopiero w pracy raz mi naładowali (nie wiem jak) i

> kropka była. A teraz znowu jej nie ma. Czyli może to kwestia

> innego prostownika?? Niestety nie mam możliwości zapytać czym to

> ładowali. A ten procesorowy nie doładuje więcej, bo w mmencie

> dobicia do 14,4 V wyłącza się (tak jak zaleca centra).

To zielone oczko moze pojawic sie z duzym opoznieniem, nawet kilkanscie godzien. Co do prostownika, to czemu sie wylacza ?? Powienien dalej ladowac, tylko nie powienien przekroczyc napiecia 14,4V, ale ladowanie powinno trwac dalej. Jesli faktycznie wylacza sie przy 14,4V to nie jest to dobry prostownik, bo nigdy nim nie naladujesz aku.

Napisano

> dzieki za dotychczasowe rady. Aku moge podladowac najwczesniej jutro

> wieczorem (musze skolowac prostownik).

> A co do jezdzenia - rano jakies 40-50min jazdy (w sumie ze 20 kilka

> kilometrow ale korki robia swoje).

> Potem odstawiam go na 8h i znowu jakies 40min.

Po tym opisie po prostu odpuść. Aku sobie na pewno poradzi. Gdybyś dojeżdżał 10min. może miałbyś problem.

4-5 razy rozładowywałem aku w poprzednim aucie do końca. Tylko raz doładowywałem, kiedy po odpaleniu z kabli dojechałem w 5 minut do domu i zostawiłem na noc na ładowaniu, bo był silny mróz a miałem zamiar odpalić rano, więc to, co się doładowało na pewno by nie wystarczyło.

Spodobał mi się argument w dyskusji, że światła zimą pobierają dużo prądu. Latem chyba świecą na słonecznych bateriach...

Napisano

> dzieki za dotychczasowe rady. Aku moge podladowac najwczesniej jutro

> wieczorem (musze skolowac prostownik).

> A co do jezdzenia - rano jakies 40-50min jazdy (w sumie ze 20 kilka

> kilometrow ale korki robia swoje).

> Potem odstawiam go na 8h i znowu jakies 40min.

szkoda zachodu z pożyczaniem prostownika, odłączaniem aq itp.

Aq z pomoca altka sam da sobie rade. Powiem więcej, przy takich trasach to pewnie już jest pełen lub prawie pełen

Napisano

> Jesli faktycznie wylacza sie przy 14,4V to nie jest to dobry

> prostownik, bo nigdy nim nie naladujesz aku.

No właśnie taki jest, w sumie to nie mój, a pożyczony. Ładuje do 14,4V prądem 3,6 A, a jak osiągnie, to się przełacza w doładowywanie 20 mA, czyli tyle co nic. Pasowałby taki, co by proporcjonalnie obniżał prąd ładowania, aż do zera, utrzymując napięcie 14,4. Wydaje mi się że tak działa alternator w aucie, ale coś słabo sobie radzi i oczka niet. Najważnejsze, że działa i pali na mrozie.

Napisano

przede wszystkim sprawdź jakie jest napięcie na aku po dłuższym postoju np. po nocy . Jeśli niższe niż 12,5V aku pasowałoby doładować prostownikiem

Napisano

> przede wszystkim sprawdź jakie jest napięcie na aku po dłuższym

> postoju np. po nocy . Jeśli niższe niż 12,5V aku pasowałoby

> doładować prostownikiem

Akumulator kwasowo ołowiowy niezależnie od tego, czy jest naładowany czy kompletnie rozładowany ma na czopach "około" 12,5V. Ten parametr kompletnie nie jest wyznacznikiem stopnia naładowania akumulatora crazy.gif

Napisano

> Akumulator kwasowo ołowiowy niezależnie od tego, czy jest naładowany

> czy kompletnie rozładowany ma na czopach "około" 12,5V. Ten

> parametr kompletnie nie jest wyznacznikiem stopnia naładowania

> akumulatora

????

że jak? Może różnice w napięciu pomiędzy aq naładowanym i częściowo rozładowanym nie sa jakieś wielkie, ale są i da się je zauważyc.

W pełni naładowany ma koło 12,7V.

Mocniej rozładowany potrafi nie osiągac nawet 12V.

Ogólnie przyjmuje się, że jak jest powyżej 12,5V, to ok, poniżej należałoby doładowac

Napisano

> Akumulator kwasowo ołowiowy niezależnie od tego, czy jest naładowany

> czy kompletnie rozładowany ma na czopach "około" 12,5V. Ten

> parametr kompletnie nie jest wyznacznikiem stopnia naładowania

> akumulatora

mylisz się i to bardzo yikes.gif; nie sądziłem , że na tym forum mogą pojawić się takie "informacje" sciana.gif

Napisano

> Akumulator kwasowo ołowiowy niezależnie od tego, czy jest naładowany

> czy kompletnie rozładowany ma na czopach "około" 12,5V. Ten

> parametr kompletnie nie jest wyznacznikiem stopnia naładowania

> akumulatora

cos pokreciles , u mnie i ponizej 11v pokazywało

Napisano

> mylisz się i to bardzo ; nie sądziłem , że na tym forum mogą pojawić

> się takie "informacje"

Napisałem "około", poza tym jak się nie zgadzasz z moją wypowiedzią to napisz gdzie i z czym, a nie tylko że bzdury i nie prawda, bo to źle wygląda i sprawia wrażenie że sam nic nie wiesz a piszesz żeby pisać "czepiając" się mało istotnych dziesiatek po przecinku. No tak to wygląda zlosnik.gif

Napisano

> cos pokreciles , u mnie i ponizej 11v pokazywało

Ja już miałem akumulator, który pokazywał 2V, ale to zły akumulator był zlosnik.gif.

Napisano

znalzałem taką ciekawostkę link zlosnik.gif

I jeszcze coś takiego - to już może być ciekawe, bo tylko 1 diode trzeba zamontować smile.gif

Niestety autor tego wynalazku zapomniał, że czasem na skutek awarii regulatora napięcie w instalacji samochodu przekracza 14,7 V co jest groźne i dla akumulatora i odbiorników. A tego juz wskaźnik nie pokazuje . Więc nie kupiłbym go zlosnik.gif

Napisano

OK, a co powiecie na sposób , który znalazłem na elektrodzie :

"odsiarczanie da się przeprowadzić poprzez podłączenie do ładowanego akumulatora żarówki 5W. W takim zestawie akumulator jest rozładowywany w takt przerw w prądzie ładowania."

Napisano

> poza tym jak się nie zgadzasz z moją wypowiedzią

> to napisz gdzie i z czym, a nie tylko że bzdury i nie prawda, bo

> to źle wygląda i sprawia wrażenie że sam nic nie wiesz a piszesz

> żeby pisać "czepiając" się mało istotnych dziesiatek po

> przecinku. No tak to wygląda

Napisałeś, że "Ten parametr (w domyśle napięcie na biegunach) kompletnie nie jest wyznacznikiem stopnia naładowania akumulatora" co jest z calą pewnością bzdurą, inaczej tego nazwac nie można. Więc powinieneś raczej przyznac się do błędu, a nie jeszcze insynuowac vaz'owi, ze się czepia

Napisano

> Akumulator kwasowo ołowiowy niezależnie od tego, czy jest naładowany

> czy kompletnie rozładowany ma na czopach "około" 12,5V. Ten

> parametr kompletnie nie jest wyznacznikiem stopnia naładowania

> akumulatora

Nie zgodze sie z toba, gleboko naladowany aku przy przylaczonym silniku pokzuja nawet powyzej 13V, jesli pokazuje ci ponizej 12,5V to wymaga doladowania. Najlepiej sprawdzic do ilu spada napiecie podczas rozruchu. Wsadzic kogos na fotel kierowcy i kazac mu odpalic auto, a my w tym czasie obserwujemy do ilu sprada napiecie podczas krecenia rozrusznikiem. Jak spda ponizej 10,5V to wyciagac ak i podladowac go przez kilkadziesiat godzin, aby naladowl sie gleboko. U mnie np napiecie na aku przy wylaczonym silniku wynoski 13,2-13,3V, a podczas krecenia rozrusznikiem (dodam ze mam diesla) spada do 11,8V

Napisano

> Napisałem "około", poza tym jak się nie zgadzasz z moją wypowiedzią

> to napisz gdzie i z czym, a nie tylko że bzdury i nie prawda, bo

> to źle wygląda i sprawia wrażenie że sam nic nie wiesz a piszesz

> żeby pisać "czepiając" się mało istotnych dziesiatek po

> przecinku. No tak to wygląda

przeanalizuj na spokojnie pierwsze i drugie zdanie swojej poprzedniej wypowiedzi . Przypomnij sobie następnie budowę aku kwasowo-ołowiowego zwracając uwagę na zmiany zachodzące w trakcie rozładowywania się aku a w szczególności na zależność gęstości elektrolitu od napięcia .

Napisano

> U mnie np napiecie na aku przy

> wylaczonym silniku wynoski 13,2-13,3V, a podczas krecenia

> rozrusznikiem (dodam ze mam diesla) spada do 11,8V

Nie możliwe.

znaczy jest to możliwe, ale gdy wykonasz pomiar w chwile po wyłączeniu silnika, kiedy jeszcze aq się nie ustabilizuje.

Tymczasem napięcie na aq mierzy sie nie zaraz po wyłączeniu silnika, tylko przynajmniej te kilka godzin później. I wtedy wynosi ono dla aq w pełni naładowanego wynosi 12,7V.

Sens mierzenia napięcia na aq świeżo po wyłączeniu silnika jest praktycznie żaden i niewiele powie o stanie aq

Napisano
  • Autor

dzieki wszystkim za odpowiedzi.

mam w domku jakis taki uniwersalny miernik z woltomierzem, ktory teoretycznie mierzy do 0,1V wiec wieczorkiem zobaczymy co i jak.

W kazdym razie rano po nocce aku zakrecil bez zadnych problemow

Napisano

> Ja już miałem akumulator, który pokazywał 2V, ale to zły akumulator

> był .

moj tez , ale wystarczy ze go podładowałem i sie "naprawił" zlosnik.gif

Napisano

> Napisałeś, że "Ten parametr (w domyśle napięcie na biegunach)

> kompletnie nie jest wyznacznikiem stopnia naładowania

> akumulatora" co jest z calą pewnością bzdurą, inaczej tego

> nazwac nie można. Więc powinieneś raczej przyznac się do błędu,

> a nie jeszcze insynuowac vaz'owi, ze się czepia

Chodzi mi o to, że nawet rozładowany akumulator ma swoje napięcie znamionowe, oraz że voltomierz nie jest urządzeniem, którym w miarodajny sposób można określić stopień naładowania akumulatora. Tylko tyle i nic więcej.

Napisano

> Chodzi mi o to, że nawet rozładowany akumulator ma swoje napięcie

> znamionowe, oraz że voltomierz nie jest urządzeniem, którym w

> miarodajny sposób można określić stopień naładowania

> akumulatora. Tylko tyle i nic więcej.

Ale voltomierz duzo nam powie o stanie naladowania akumulatora, wartosc napiecia na biegunach aku jest zalezna od gestosci elektrolitu, zatem jesli masz napiecie 12,5V to getosc elektrolitu dla takiego napiecia to 1,24~1,25g/cm3, wiec nie powiesz mi, ze aku, ktory ma na zaciskch powiedzmy 12V jest w pelni naladowany bo jego gestosc bedzie wynosic 1,19~1,20g/cm3.

Napisano

> wiec nie powiesz

> mi, ze aku, ktory ma na zaciskch powiedzmy 12V jest w pelni

> naladowany

12 nie, ale akumulator który już nie zakręci silnikiem tylko przygasa kontrolki może mieć 12,5V, a naładowany do pełna 13 (oczywiście nie prosto odłączony od prostownika). Sam voltomierz na prawdę wiele nam nie powie.

Napisano

> 12 nie, ale akumulator który już nie zakręci silnikiem tylko przygasa

> kontrolki może mieć 12,5V, a naładowany do pełna 13 (oczywiście

> nie prosto odłączony od prostownika). Sam voltomierz na prawdę

> wiele nam nie powie.

Mi wystarcza sam woltomierz, a wlasciwie miernik uniwerslny, jaki wg Ciebie jeszcze niezbedny jest przyrzad do okreslenia stanu akumulatora ? Aku ktory ma po dluzszym postoju 1,25V powienien poradzic sobie z odpleniem auta, bo naladowany jest w 75-80% wiec w cieple dni odpalimy nim auto bez problemu.

Napisano

> Akumulator kwasowo ołowiowy niezależnie od tego, czy jest naładowany

> czy kompletnie rozładowany ma na czopach "około" 12,5V. Ten

> parametr kompletnie nie jest wyznacznikiem stopnia naładowania

> akumulatora

Przecież to nie litowy tylko ołowiowy. Powiedz do jakiego napięcia można rozładować aku ołowiowy?

Napisano

> Przecież to nie litowy tylko ołowiowy. Powiedz do jakiego napięcia

> można rozładować aku ołowiowy?

W praktyce prktycznie do ~0V (zero), sasiada aku jak mierzylem po kilku dniach stania z wlaczonym radiem i oswietleniem bagaznika pokazywal 1,9V

Napisano

> Przecież to nie litowy tylko ołowiowy. Powiedz do jakiego napięcia

> można rozładować aku ołowiowy?

Akumulator ołowiowy nawet rozładowany "do zera" ma na zaciskach swoje znamionowe "około" 12V, po 2V na cele. Oczywiście bez obciążenia. Trudno więc mówić o napięciu rozładowania. Cały czas rozmawiamy o sprawnych akumulatorach.

Napisano

> Akumulator kwasowo ołowiowy niezależnie od tego, czy jest naładowany

> czy kompletnie rozładowany ma na czopach "około" 12,5V. Ten

> parametr kompletnie nie jest wyznacznikiem stopnia naładowania

> akumulatora

Totalna bzdura, w pelni naladowany aku powienien pokazywac 12,8-13V (po dluzszym postoju), a rozladowany moze pokazywac nawet 1-2V (zaleznie od stopnia rozladowani)

Napisano

> W praktyce prktycznie do ~0V (zero), sasiada aku jak mierzylem po

> kilku dniach stania z wlaczonym radiem i oswietleniem bagaznika

> pokazywal 1,9V

Ale po odłączeniu obciążenia jak chwilę postał to "wstał" do swoich 12V, albo nie sprawdzałeś, albo od razu oddałeś do utylizacji?

Napisano

> Ale po odłączeniu obciążenia jak chwilę postał to "wstał" do swoich

> 12V, albo nie sprawdzałeś, albo od razu oddałeś do utylizacji?

Po odlaczeniu obciazenia wstal do 3,5V, po naladowaniu sasiad uzywa go juz drugi rok. Napiecie na zaciskach jest uzalenizone od gestosci elektrolitu, ponizej 10V przyjmuje sie, ze elektrolit jest juz praktycznie woda, aby okreslic gestosc elektrolitu, wystarczy napiecie na zaciskach podzielic przez 10 i tak przy napiecie 12,8-13V gestosc elektrolitu to ~1,28g/cm3, wiec aku naladowany na max, gdy napiecie ma np 11,5V to elektrolit 1,15g/cm3 wiec wymaga doladowania, itd Dlatego rozladowany aku nigdy nie bedzie mial na zaciskach 12,5V bo to oznaczaloby ze gestosc elektrolitu jest bliska idealnej.

Napisano

> Po odlaczeniu obciazenia wstal do 3,5V, po naladowaniu sasiad uzywa

> go juz drugi rok.

Tak dla jaj zobaczyłem na wikipedii hasło " akumulator ołowiowy " i stoi tam jak byk:

Quote:

Minimalne napięcie (wskazujące na stan głębokiego rozładowania) - 11,8 V


Przeczytaj sobie ten tekst, najlepiej łącznie z linkami prowadzącymi do tematów pokrewnych, zwłaszcza chemicznie. ok.gifgrinser006.gif

Napisano

> Dlatego rozladowany aku

> nigdy nie bedzie mial na zaciskach 12,5V bo to oznaczaloby ze

> gestosc elektrolitu jest bliska idealnej.

12,5 nie, ale 2 czy 3,5 też nie, chyba że jest uszkodzony. Nie męcz się już grinser006.gif, ja też kończe ten temat ze swojej strony. EOT

Napisano

> Tak dla jaj zobaczyłem na wikipedii hasło " akumulator ołowiowy " i

> stoi tam jak byk:

> Quote:

> Minimalne napięcie (wskazujące na stan głębokiego rozładowania) -

> 11,8 V

> Przeczytaj sobie ten tekst, najlepiej łącznie z linkami prowadzącymi

> do tematów pokrewnych, zwłaszcza chemicznie.

Fachowe ksiazki na ten temat twierdza, ze aku olowiowo-kwasowe uwaza sie za rozladowane calkowicie kiedy napiecie na cele wynosi 1,65-1,7V, dluzsze przetrzymywanie akumulatora ponizej tego napiecia grozi zasiarczeniam i nieodwarcalna utrata pojemnosci (takze nawet po naladowaniu, nie odzyska swojej wlasciwej pojemnosci) Nawet w instrukcji od Centry jest zapis, ze jesli napiecie na akumulatorze spadnie ponizej 10,5V nalezy szybko naladowac w celu unikniecia zasiarczenia akumulatora.

Napisano

> Fachowe ksiazki na ten temat twierdza, ze aku olowiowo-kwasowe uwaza

> sie za rozladowane calkowicie kiedy napiecie na cele wynosi 1,65-1,7V,

I słusznie, kontrolny pomiar pojemności robi się rozładowując w pełni naładowany aku do 1,7V na celę.

Napisano

> Dzis rano spotkala mnie niemila niespodzianka. Autko odmowilo

> wspolpracy Przez nieuwage w sobote popoludniu zostawilem w

> samochodzie wlaczona lampke w kabinie. Swiecila sobie do

> poniedzialku. Rano aku co prawda nie byl kompletnie wyladowany -

> kontrolki swiecily normalnie, wycieruchy nawet dzialaly ale

> niestety na zakrecenie rozrusznikiem pojemnosci juz nie

> starczylo.

> Odpalilem wiec za pomoca przewodow rozruchowych. Pojezdzilem troche i

> autko znowu pali od dotkniecia.

> I zastanawiam sie, czy zdola sie podladowac z alternatora w czasie

> codziennej jazdy czy jednak go wyjac i podlaczyc na nocke do

> prostownika?

> Aku normalny - jakis Bosh 53Ah, majacy jakies 1,5 roku

Takie ładowanie na pewno nie jest "zdrowe" dla akumulatora, bo prąd płynący przez niego zaraz po rozruchu jest bardzo duży. Ale skoro go odpaliłeś, to i tak "po ptokach" grinser006.gif.

Po całkowitym rozładowaniu akumulatora zaleca się przynajmniej podładowanie akumulatora prostownikiem.

A co do Kolegi Amazaque, to trochę na wyrost mu się od niektórych dostało, bo na moje oko to po prostu nieprecyzyjnie się wyraził, bo spoczynkowe napięcie akumulatora faktycznie niewiele mówi o możliwościach rozruchowych akumulatora . Zmierzcie sobie mocno zasiarczony akumulator parę godzin po ładowaniu - mimo, że będzie miał napięcie dochodzące do 13V, to rozrusznikiem nie zakręci. Natomiast nowy akumulator, nawet mający niewiele ponad 12V zazwyczaj rozrusznikiem będzie kręcił bez większego problemu.

Napisano

> Takie ładowanie na pewno nie jest "zdrowe" dla akumulatora, bo prąd

> płynący przez niego zaraz po rozruchu jest bardzo duży.

Aq jest do tego przystosowany, bez obaw. Duży prąd to szkodzi, ale przy wysokim napięciu. Jeśli jest ograniczone napięcie do 14V, to aq nic sie nie stanie.

> bo spoczynkowe napięcie akumulatora faktycznie niewiele mówi o

> możliwościach rozruchowych akumulatora . Zmierzcie sobie mocno

> zasiarczony akumulator parę godzin po ładowaniu - mimo, że

> będzie miał napięcie dochodzące do 13V, to rozrusznikiem nie

> zakręci. Natomiast nowy akumulator, nawet mający niewiele ponad

> 12V zazwyczaj rozrusznikiem będzie kręcił bez większego

> problemu.

pytanie było jak poznac stan naładowania akumulatora w samochodzie, tak? Otóż wstępnie można go określic przy pomocy voltomierza. Powyżej 12,6V bardzo ok, powyżej 12,5V ok, poniżej 12,5V nalezaloby doładowac.

ps przecież wiesz jaki akumulator masz w aucie, tak? to po co piszesz tu o jakimś hipotetycznym zasiarczonym?

Napisano

> bo spoczynkowe napięcie akumulatora faktycznie niewiele mówi o

> możliwościach rozruchowych akumulatora .

prawda , ale mowa była o napięciu na aku jako wyznaczniku stopnia naładowania a nie rzeczywistej pojemności aku od której przy prawidłowym napięciu zależy maksymalna wielkość prądu rozruchowego idea.gif

Zmierzcie sobie mocno

> zasiarczony akumulator parę godzin po ładowaniu - mimo, że

> będzie miał napięcie dochodzące do 13V, to rozrusznikiem nie

> zakręci. Natomiast nowy akumulator, nawet mający niewiele ponad

> 12V zazwyczaj rozrusznikiem będzie kręcił bez większego

> problemu.

prawda ; czynnikiem bardzo sprzyjającym zasiarczaniu płyt aku jest właśnie utrzymywanie nie w pełni naładowanego aku t.zn. z napięciem niższym niż 12,5V albo jego głębokie rozładowywanie idea.gif

Napisano

> Akumulator kwasowo ołowiowy niezależnie od tego, czy jest naładowany

> czy kompletnie rozładowany ma na czopach "około" 12,5V.

nono.gif, mój roczny coś słabo kręcił, tzn palił ale na ucho rozrusznik był "słabowity" Podjechałem tam gdzie kupowałem (gwarancja) pan sprawdził i wyszło 11,4 V co gość skwitował stwierdzeniem "mocno rozładowany"> Sprawdzenie gęstości elektrolito to potwierdziło. Podładowałem w nocy i rano zgłosiłem się ponownie żeby sprawdzić stan a gość sie uśmiechnął i powiedzał, że po 8 godzinach ładowania to nawet miernika nie bedzie wyciągał. Kazał przyjechać na sprawdzenie po minimum 18 godznach ładowania.

Napisano

> Aq jest do tego przystosowany, bez obaw. Duży prąd to szkodzi, ale

> przy wysokim napięciu. Jeśli jest ograniczone napięcie do 14V,

> to aq nic sie nie stanie.

Powiedz to mojemu pierwszemu akumulatorowi w Fieście biglaugh.gif: rozładowany do 12V przez lodówkę turystyczną (lodówka niby zabezpieczona przed rozładowaniem aku), odpalanie z górki (bo przy próbie za pomocą rozrusznika tylko poterkotało i du.... - a to był środek lata), potem przyszła jesień, pierwszy przymrozek i aku do wymiany. Fakt, że oryginalny aku Forda, to raczej III liga.

> pytanie było jak poznac stan naładowania akumulatora w samochodzie,

> tak? Otóż wstępnie można go określic przy pomocy voltomierza.

> Powyżej 12,6V bardzo ok, powyżej 12,5V ok, poniżej 12,5V

> nalezaloby doładowac.

> ps przecież wiesz jaki akumulator masz w aucie, tak? to po co

> piszesz tu o jakimś hipotetycznym zasiarczonym?

Ja tam nigdy nie lubię hipotezami się zajmować grinser006.gif, większość ludzi nawet nie wie, że ma zasiarczony akumulator, co jest z resztą po kilku latach normalne. Dlatego po pomiarze napięcia akumulatora bez obciążenia niewiele można wnioskować o jego możliwościach rozruchowych (czyli faktycznej pojemności i prądzie rozruchu)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.