Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Prośba o podpowiedź w sprawie kupna astry.

Featured Replies

Napisano

Mam na oku astrę II z silnikiem 1.6 8 zaworowym, byłem ją oglądać i ma pod korkiem kawę z mlekiem, w momencie rozgrzewania jak odkręcałem korek od zbiorniczka to tak jakby pokazywały się jakieś nieduże bąbelki, ale nie zawsze, samochód miał już robioną uszczelkę pod głowicą w lipcu tamtego roku, węże od chłodnicy nie robią sią twarde, termostat trochę przepuszcza chyba, z rury nie czuć słodkiego zapachu, olej wydaje się być w porządku, aczkolweik nie był wymieniany już dawno. Czym może być spowodowana ta kawa z mlekiem?

Jeśli to ma znaczenie - samochód stał nieodpalany od grudnia.

Napisano

> Jeśli to ma znaczenie - samochód stał nieodpalany od grudnia.

Odpowiedz gotowa. W silniku zebralo sie troche wilgoci i po uruchomieniu zaczela odparowywac razem z oparami oleju, stad "kawa z mlekiem". Wystarczy przejechac kilkadziesiat kilometrow, aby silnik dobrze sie wygrzal i osad zniknie.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> Odpowiedz gotowa. W silniku zebralo sie troche wilgoci i po

> uruchomieniu zaczela odparowywac razem z oparami oleju, stad

> "kawa z mlekiem". Wystarczy przejechac kilkadziesiat kilometrow,

> aby silnik dobrze sie wygrzal i osad zniknie.

> Pozdrawiam

Ale tak odrazu? A co bąbelkami w zbiorniczku?

Napisano

Dlaczego nie? Zjawisko "kawy z mlekiem" jest normalne przy niskich temperaturach i jezdzie na krotkich odcinkach. Po prostu wilgoc nie zdazy odparowac z silnika. Co do babli w zbiorniczku, jesli nie jestes pewien, jedz do mechanika, niech sprawdzi na obecnosc CO2. Jesli silnik utrzymuje normalna temperature, nie grzeje sie i plynu nie wywala, to powinno byc ok. Najpewniej jednak bedzie wymienic termostat, skoro pisales, ze moze nie trzymac i wtedy wszystko dokladnie sprawdzac.

Pozdrawiam

Napisano

A dlaczego stał nieodpalany od grudnia? Czyżby zaczęło się coś dziać i właściciel wolał nie uruchamiać żeby nie było bardziej widać jakiejś usterki. Byle tylko udało się pchnąć dalej?? Dobrze go wypytaj, dlaczego ponad miesiąc autko stało.

Napisano

> A dlaczego stał nieodpalany od grudnia? Czyżby zaczęło się coś dziać

> i właściciel wolał nie uruchamiać żeby nie było bardziej widać

> jakiejś usterki. Byle tylko udało się pchnąć dalej?? Dobrze go

> wypytaj, dlaczego ponad miesiąc autko stało.

Oj tam, tworzysz teorie spiskowe wink.gif Niektórzy mają po 2, 3 auta w domu i nie jeżdża wszystkimi.

Astrę sciągnąłem sobie w listopadzie i od tego momentu poprzedni samochód stał niejeżdzony aż do sprzedaży w lutym. I nie dlatego że chciałem coś ukryć, tylko dlatego że przestałem go kochać grinser006.gif

Pozdroofka

Napisano
  • Autor

> A dlaczego stał nieodpalany od grudnia? Czyżby zaczęło się coś dziać

> i właściciel wolał nie uruchamiać żeby nie było bardziej widać

> jakiejś usterki. Byle tylko udało się pchnąć dalej?? Dobrze go

> wypytaj, dlaczego ponad miesiąc autko stało.

Samochód stał nieodpalany bo kupił drugi, ten miał zostać dla syna ale syn stwierdził że za duży dla niego, (podobno niedawno zrobił prawo jazdy), ponadto samochód nie ma przeglądu, ale to z gościem się dogadałem że jedziemy na przegląd razem i on płaci za ten przegląd, pozatym świeci mu się kontrolka airbagu, ale nie zawsze, powiedział mi że dzieciak jak był mały to stanął mu obok fotela i coś tam połamał i i czasami zaświeca się ta kontrolka, rzeczywiście plastik przy fotelu jest trochę połamany, no i jeszcze jeden szczegół manowicie strasznie głośno jest z tyłu i nie wiem czy to łożyska czy opony, które są praktycznie do wymiany, bo bieżnika mało na nich i w dodatku letnie. Jeszcze jedno, mianowicie przy zamku od pasów bezpieczeństwa osłona jest luźna i widać języczek, ale jest on na sztywno przymocowany, więc chyba nie wystrzelony, poprostu osłonka (harmonijka) odczepiła się od zamka.

Autko oglądalem też z kanału i na pierwszy rzut oka wygląda na bezwypadkowe, wszytskie szyby w oryginale, zawieszenie fabryczne jeszcze, nigdzie nie widac świerzego lakieru.

Wracając do tematu uszczelki pod głowicą, to jedna świeca była jakby czysta, to znaczy jakby była płukana przez płyn.

Cena wydaje się być w miarę atrakcyjna dlatego zaintersowałem się tym autkiem.

Napisano

Jelsi chodzi o swiecenie poduszek, to jest to czesty objaw w Oplach posiadajacych poduszki boczne w oparciach foteli. Czesto kostki pod fotelem nie lacza i blad wywala. Lozyska kol tylnych mozna sprawdzic podnoszac tyl i obracajac kolami: jesli wystepuje nienaturalnych halas, delikatne huczenie, to padly lozyska w pisatach i trzeba je wymienic (niestety dosyc drogie, o ile pamietam dobrze to cos kolo 400 PLN za piaste-lozysko wystepuje razem z piasta, tak jak w A F). Wazne: jesli z tylu wystepuja hamulce tarczowe z zaciskami Bosch, warto sprawdzic dzialanie recznego, szczegolnie swobode ruchu dzwigni recznego na zacisku. Jesli porusza sie z oporem lub nie porusza sie wcale, naprawa moze laczyc sie z wymiana zacisku (czesto jest wewnatrz zbyt skorodowane lozyskowanie dwigni, by moc go naprawic-skutek nie uzywania hamulca recznego)Uszczelke proponuje nadal zweryfikowac u mechanika na CO 2, dokladnosc spora. Koszt wymiany uszczelki z naprawa glowicy: naprawa glowicy (planowanie, uszczelniacze, docieranie zaworow) ok 200 PLN, uszczelki 150-200 PLN, robocizna maksymalnie powinna wyniesc 150 PLN, jesli nie bedzie przy okazji zmieniany rozrzad i tp. Koszty orientacyjne, z pamieci. Na pocieszenie, te glowice pekaja naprawde rzadko.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> Jelsi chodzi o swiecenie poduszek, to jest to czesty objaw w Oplach

> posiadajacych poduszki boczne w oparciach foteli. Czesto kostki

> pod fotelem nie lacza i blad wywala. Lozyska kol tylnych mozna

> sprawdzic podnoszac tyl i obracajac kolami: jesli wystepuje

> nienaturalnych halas, delikatne huczenie, to padly lozyska w

> pisatach i trzeba je wymienic (niestety dosyc drogie, o ile

> pamietam dobrze to cos kolo 400 PLN za piaste-lozysko wystepuje

> razem z piasta, tak jak w A F). Wazne: jesli z tylu wystepuja

> hamulce tarczowe z zaciskami Bosch, warto sprawdzic dzialanie

> recznego, szczegolnie swobode ruchu dzwigni recznego na zacisku.

> Jesli porusza sie z oporem lub nie porusza sie wcale, naprawa

> moze laczyc sie z wymiana zacisku (czesto jest wewnatrz zbyt

> skorodowane lozyskowanie dwigni, by moc go naprawic-skutek nie

> uzywania hamulca recznego)Uszczelke proponuje nadal zweryfikowac

> u mechanika na CO 2, dokladnosc spora. Koszt wymiany uszczelki z

> naprawa glowicy: naprawa glowicy (planowanie, uszczelniacze,

> docieranie zaworow) ok 200 PLN, uszczelki 150-200 PLN, robocizna

> maksymalnie powinna wyniesc 150 PLN, jesli nie bedzie przy

> okazji zmieniany rozrzad i tp. Koszty orientacyjne, z pamieci.

> Na pocieszenie, te glowice pekaja naprawde rzadko.

> Pozdrawiam

Ok, czyli ewentualnie muszę sprawdzić ten ręczny, bo rzeczywiście są tam tarczo bębny tylko nie wiem czy akurat Bosha (jest to gdzieś napisane?), a nie sprawdziłem ręcznego, pytałem mechanika o ta uszczelkę powiedział że wymiana kosztuje 1000 zł, poza tym jak pisałem już była wymieniana (sprzedający wraz z mechanikiem nie potrafili powiedzieć dlaczego była zmieniana), a co zrobię jak nie będzie z czego zebrać głowicy, boję się że był przegrazny,a wtedy będzie brał olej jka głupi, co prawda rura lekko jest okopcona od wewnątrz, także mam chrapkę na to auto, bo wiem w co ewentualnie wchodzę, ale jak widać jest kilka niejasnych rzeczy.

Napisano

Jesli hamulce tylne sa tarczowo-bebnowe, opisany przeze mnie problem nie wystepuje (inna kostrukcja hamulca recznego, pisze o tych Boschach przy okazji, a nie znam na pamiec kazdego modelu, mimo ze kilka samochodow na dzien sie przewija...). Glowica mogla byc zdejmowana z roznych powodow, niekoniecznie przegrzania (np. niektorzy mechanicy do dzisiaj wymieniaja uszczelniacze zaworowe zdejmujac do tego glowice nawet w tak prostum silniku...), ale trzeba sie z tym liczyc. Jesli glowica byla zdejmowana, a problem przecieku plynu lub spalin dalej wystepuje, moze to swiadczyc o:

-uszkodzeniu glowicy, ktore nie zostalo poprawnie zdiagnozowane,

-uszkodzeniu uszczelki pod glowica w trakcie montazu (brud, niestaranny montaz) lub uzyciu starej uszczelki (zdarza sie, zdarza...),

-wymianie samej uszczelki bez planowania glowicy,

-niewlasciwym dokrecenie srub glowicy lub uzycie starych srub,

-peknieciem bloku cylindrow...

Tak wiec mozliwosci jest sporo. Jesli samochod budzi jakies podejrzenia, w przypadku kupna nalezy sie dobrze zastanowic, w innym wypadku trzeba sie liczyc z kosztami jego ewentualnej naprawy. Na szczescie czesci do tego silnika sa relatywnie tanie.

Pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> Jesli hamulce tylne sa tarczowo-bebnowe, opisany przeze mnie problem

> nie wystepuje (inna kostrukcja hamulca recznego, pisze o tych

> Boschach przy okazji, a nie znam na pamiec kazdego modelu, mimo

> ze kilka samochodow na dzien sie przewija...). Glowica mogla byc

> zdejmowana z roznych powodow, niekoniecznie przegrzania (np.

> niektorzy mechanicy do dzisiaj wymieniaja uszczelniacze zaworowe

> zdejmujac do tego glowice nawet w tak prostum silniku...), ale

> trzeba sie z tym liczyc. Jesli glowica byla zdejmowana, a

> problem przecieku plynu lub spalin dalej wystepuje, moze to

> swiadczyc o:

> -uszkodzeniu glowicy, ktore nie zostalo poprawnie zdiagnozowane,

> -uszkodzeniu uszczelki pod glowica w trakcie montazu (brud,

> niestaranny montaz) lub uzyciu starej uszczelki (zdarza sie,

> zdarza...),

> -wymianie samej uszczelki bez planowania glowicy,

> -niewlasciwym dokrecenie srub glowicy lub uzycie starych srub,

> -peknieciem bloku cylindrow...

> Tak wiec mozliwosci jest sporo. Jesli samochod budzi jakies

> podejrzenia, w przypadku kupna nalezy sie dobrze zastanowic, w

> innym wypadku trzeba sie liczyc z kosztami jego ewentualnej

> naprawy. Na szczescie czesci do tego silnika sa relatywnie

> tanie.

> Pozdrawiam

Z tego co mi powiedział sprzedający to głowica była planowana i tak sobie myślę że nie ma innych objawów uszkodzonej uszczelki (nie było żadnego oddzielenia na bagnecie tylko czrny olej) więc może poprostu to normalne zjawisko z tą kawą z mlekiem, tylko zastanawiają mnie te bąbelki które pojawiały się podaczas rozgrzewania samochodu, ale też nie zawsze, może sie poprostu odpowietrzał albo bańki robiły się na wskutek przelewania płynu.

Napisano

> Ok, czyli ewentualnie muszę sprawdzić ten ręczny, bo rzeczywiście są

> tam tarczo bębny tylko nie wiem czy akurat Bosha (jest to gdzieś

> napisane?), a nie sprawdziłem ręcznego, pytałem mechanika o ta

> uszczelkę powiedział że wymiana kosztuje 1000 zł, poza tym jak

> pisałem już była wymieniana (sprzedający wraz z mechanikiem nie

> potrafili powiedzieć dlaczego była zmieniana), a co zrobię jak

> nie będzie z czego zebrać głowicy, boję się że był przegrazny,a

> wtedy będzie brał olej jka głupi, co prawda rura lekko jest

> okopcona od wewnątrz, także mam chrapkę na to auto, bo wiem w co

> ewentualnie wchodzę, ale jak widać jest kilka niejasnych rzeczy.

Myślę, że jak będzisz jechał na przegląd techniczny samochodu z właścicielem to poproś pana kontrolującego o dokładniejsze sprawdzenie autka na okolicznośc Twojego kupna, niech powie co i jak. Koszt dopłaty do normalnego przeglądu będzie niewielki a rzuci jakieś światło na sprawę. Potem jeszcze można się wybrać do mechanika w celu rozwiania reszty niejasności i informacji ile by kosztowała ewentualnie robota przy nim. Jeżeli sprzedający nie ma nic do ukrycia to nie będzie problemu.

Ja jak kupowałam moją astrunie to tak zrobiłam i było ok. waytogo.gif

Powodzenia ok.gif

Pzdr.

Napisano

> tylko zastanawiają mnie te bąbelki które pojawiały się podaczas

> rozgrzewania samochodu, ale też nie zawsze, może sie poprostu

> odpowietrzał albo bańki robiły się na wskutek przelewania płynu.

Przeczytaj to co napisałeś i spokojnie się zastanów.

Bąbelki gazu same z siebie się nigdy nie robią, chyba że płyn zaczyna się gotować.

Wsadź nos do zbiorniczka i powąchaj. Poczujesz pewnie zapach spalin. W fizyce cudów nie ma. Układ może przewalać bąbelki po zlaniu płynem, ale nie w ustabilizowanych układzie chłodzenia. A po wtóre, trwa to dosyć krótko.

Do problemu trzeba podchodzić na zimno. Auto zapewne fajne, ale jak nie to, to może być inne, równie dobre bądź lepsze.

Emocje są złym doradcą.

Napisano
  • Autor

> Przeczytaj to co napisałeś i spokojnie się zastanów.

> Bąbelki gazu same z siebie się nigdy nie robią, chyba że płyn zaczyna

> się gotować.

> Wsadź nos do zbiorniczka i powąchaj. Poczujesz pewnie zapach spalin.

> W fizyce cudów nie ma. Układ może przewalać bąbelki po zlaniu

> płynem, ale nie w ustabilizowanych układzie chłodzenia. A po

> wtóre, trwa to dosyć krótko.

> Do problemu trzeba podchodzić na zimno. Auto zapewne fajne, ale jak

> nie to, to może być inne, równie dobre bądź lepsze.

> Emocje są złym doradcą.

To nie są bąbelki gazu, tylko tak jakby się pienił, bańki się pojawiają i tylko w momencie odkręcania korka, jak jest odkręcony korek to nie ma żadnych bąbelków, nie wygląda to tak jakby płyn się gotował, nie czuć spalin w zbiorniczku.

Napisano

> To nie są bąbelki gazu, tylko tak jakby się pienił, bańki się

> pojawiają i tylko w momencie odkręcania korka, jak jest

> odkręcony korek to nie ma żadnych bąbelków, nie wygląda to tak

> jakby płyn się gotował, nie czuć spalin w zbiorniczku.

A byłeś u kogoś do sprawdzenia autka?

Napisano

> To nie są bąbelki gazu, tylko tak jakby się pienił, bańki się

> pojawiają i tylko w momencie odkręcania korka, jak jest

> odkręcony korek to nie ma żadnych bąbelków, nie wygląda to tak

> jakby płyn się gotował, nie czuć spalin w zbiorniczku.

Zawsze można zagrzać silnik, ostrożnie odkręcić korek płynu chłodzącego i założyć na wlew np. prezerwatywę.

Będzie widać, czy przybywa objętości gazu grinser006.gif

Jak nie czuć spalin, to nie ma sprawy. Wiry w płynie mają prawo powstać.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.