Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Po zakupie pojazd zepsuł sie.

Featured Replies

Napisano

Ile dni mam na oddanie pojazdu używanego? Kupilem peżdzilem 1 dzien i sie zepsuło, nie pali. Nie mam zamiaru sie denerwowac i chce oddac auto sprzedającemu. Mial ktos taki przypadek

Napisano

> Ile dni mam na oddanie pojazdu używanego? Kupilem peżdzilem 1 dzien i

> sie zepsuło, nie pali. Nie mam zamiaru sie denerwowac i chce

> oddac auto sprzedającemu. Mial ktos taki przypadek

stan techniczny jest znany kupującemu i nie będzie z tego powodu rościł pretensji beksa.gif

poza tym musiałbyś udowodnić , że sprzedający o fakcie wiedział i zataił go przed tobą - minimum rok w sądzie rotfl.gif

popsuć się mogło w dowolnym momencie icon_rolleyes.gif

IMO na zwrot auta nie masz szans 30.GIF

Napisano

> a jak byla jakas wada ukryta.

A jak to udowodnisz ?? potrzebna opinia biegłego (co kosztuje). Najprawdopodobniej skończy się w sądzie (co kosztuje).

No i teraz najważniejsze pytanie - zepsuło się coś - ile będzie kosztowała naprawa ? ile to % wartości auta ?

Napisano

> a jak byla jakas wada ukryta.

to wystarczy , że mu to udowodnisz i możesz oddać autko waytogo.gif

Napisano
  • Autor

A nie jest tak ze ma sie tez 7 dni na oddanie??

Napisano

> A nie jest tak ze ma sie tez 7 dni na oddanie??

a próbowałeś kiedyś oddać nóófkę sztukę do saloonu rotfl.gif

czegoś takiego nie było i nie ma biglaugh.gif

Napisano

> A nie jest tak ze ma sie tez 7 dni na oddanie??

jakby tak bylo, to bym co 6 dni mial inne auto smile.gif

Napisano
  • Autor

czyli mega lipa i szykuja sie wydatki

Napisano

> czyli mega lipa i szykuja sie wydatki

zakup używki to zawsze są wydatki rotfl.gif

Napisano

> A nie jest tak ze ma sie tez 7 dni na oddanie??

Jest rękojmia, ale można w umowie zaznaczyć, że rękojmia nie obowiązuje i wtedy sprzedający nie musi pieniędzy oddawać. Sprawdż jak masz na umowie najpierw.

Ja sprzedawalem rok temu motor MZ. Z motorem było wszystko ok. Gość wieczorem tego samego dnia przyjechał i kłucił się że motor zepsuty. Pojechałem do niego i obejrzałem motor i okazało się że popękał tłok. Wkurzyłem się bo wyjechał ode mnie na motorze a teraz motor jest zepsuty, Możliwe że tłok popękał z jego winy, bo za dużo jeździł, przegrzał go i tłok pękł, ale tak się stać nie powinno więc powiedziałem że ma mi motor dostarczyć do domu w jakiś sposób, bo zabrał go odemnie i oddam mu pieniądze. Wcale nie musiałem go brać...

Wszystko zależy od sprzedającego. Może specjalnie ukrył wadę i chciał się auta szybko pozbyć a może też o tym nie wiedział. Porozmawiaj z nim na spokojnie. Jak od razu na niego z pretensjami wyskoczysz to na pewno nie przyjmie auta spowrotem:)

PS. MZ naprawiłem i sprzedałem drożej niż za pierwszym razem, ale już w bdb stanie:)

Napisano

> czyli mega lipa i szykuja sie wydatki

zawsze mozesz z gosciem pogadac, ale w sumie to jest tak:

jak ktos jest ok i wiedzial - to by powiedzial

jak nie wiedzial, to w sumie trudno miec do niego pretensje

jak gosc cwaniak i kombinator to sam z siebie nie pojdzie na zaden uklad i skonczy sie w sadzie.

faktycznie, napraw autko i ciesz sie z kolejnych bezproblemowych kilometrow. a nastepnym razem wez moje bravo, to bedziesz wiedzial co i jak zeby.GIF

pozdro

Napisano

W tej umowie nie jest zaznaczone że rękojmia nie obowiązuje więc spokojnie możesz się kłócić:) Ale najpierw spróbuj się z gościem na spokojnie dogadać.

Napisano

> Ile dni mam na oddanie pojazdu używanego? Kupilem peżdzilem 1 dzien i

> sie zepsuło, nie pali. Nie mam zamiaru sie denerwowac i chce

> oddac auto sprzedającemu. Mial ktos taki przypadek

Oczywiście możesz skorzystać ze wspomnianej wcześniej rękojmi (art. 556 i nast. kodeksu cywilnego) ale zdecydowanie łatwiej będzie przekonać sprzedającego, że lepiej dla niego będzie jeśli auto przyjmie z powrotem i odda pieniądze.

A jak to zrobić to zależy od gościa. Jeśli to jakaś mameja, to wystarczy postraszyć użyciem siły ewentualnie rosłymi kolegami z łopatą. Jeśli to grubszy cwaniak można sprawdzić czy nie ma lęków przed wymiarem sprawiedliwości.

I nikt mnie nie przekona, że takie metody są mniej skuteczne od drogi sądowej. zlosnik.gif

Napisano

> A jak to zrobić to zależy od gościa. Jeśli to jakaś mameja, to

> wystarczy postraszyć użyciem siły ewentualnie rosłymi kolegami z

> łopatą. Jeśli to grubszy cwaniak można sprawdzić czy nie ma

> lęków przed wymiarem sprawiedliwości.

> I nikt mnie nie przekona, że takie metody są mniej skuteczne od drogi

> sądowej.

to ironia? hmm.gif

pozdro

fosfor

Napisano

> umowa standardowa z neta

> http://www.autocentrum.pl/dokumenty/umowa_kupna_sprzedazy.pdf

> a chodzi o motocykla a nie pojazd.

motocykl to pojazd, ba nawet pojazd samochodowy wink.gif

ale mniejsza o to.. w sumie zalezy co i dlaczego sie zepsulo.

rozmawialem niedawno z handlarzem motocyklami to mowil ze klient kupuje moto, odpala i na zimno kreci na postoju do odciecia, strzela z tlumika, a potem ma pretensje ze sie psuje wink.gif

pozdrawiam

Napisano

> to ironia?

Nie. Warunek jest taki, że musimy być pewni iż gość wadę celowo zataił.

Podkreślam - nie piszę o biciu gościa a o podziałaniu na jego psychikę. Sprawa z powództwa cywilnego primo będzie trwała a najlepszym wypadku kilka miesięcy (mały sąd, mała ilość spraw w kolejce), secundo może okazać się, że przegramy.

Wszystko trzeba zrobić z wyczuciem żeby sobie nie narobić kłopotów ale da się. ok.gif

Po użyciu wskazanej przeze mnie metody nieskutecznie pozostaje oczywiście sąd.

Napisano

> Nie. Warunek jest taki, że musimy być pewni iż gość wadę celowo

> zataił.

> Podkreślam - nie piszę o biciu gościa a o podziałaniu na jego

> psychikę. Sprawa z powództwa cywilnego primo będzie trwała a

> najlepszym wypadku kilka miesięcy (mały sąd, mała ilość spraw w

> kolejce), secundo może okazać się, że przegramy.

> Wszystko trzeba zrobić z wyczuciem żeby sobie nie narobić kłopotów

> ale da się.

> Po użyciu wskazanej przeze mnie metody nieskutecznie pozostaje

> oczywiście sąd.

oj gleboko bym sie zastanowil nad taka akcja, nie wiadomo co ludzie po kieszeniach i domach chowaja wink.gif

do tego cwaniaki sa chetniejsze do rekoczynow niz szary kowalski.

pozdrawiam

fosfor

Napisano

> oj gleboko bym sie zastanowil nad taka akcja, nie wiadomo co ludzie

> po kieszeniach i domach chowaja

> do tego cwaniaki sa chetniejsze do rekoczynow niz szary kowalski.

Ale ja się z tym zgadzam. wink.gifok.gif Napisałem: z wyczuciem i odpowiednie środki wobec odpowiedniej osoby. Nikomu nie podpowiadam straszenia ruskimi 2metrowego tura z siekierą przewieszoną za paskiem. zlosnik.gif

Napisano

> A jak to zrobić to zależy od gościa. Jeśli to jakaś mameja, to

> wystarczy postraszyć użyciem siły ewentualnie rosłymi kolegami z

> łopatą. Jeśli to grubszy cwaniak można sprawdzić czy nie ma

> lęków przed wymiarem sprawiedliwości.

Pozory mylą:D:D znam takiego gościa co wygląda tak że na ulicy jakbyś go zobaczył to pewnie byś opluł, chudy, malutki, okrągłe okularki. Kiedyś jak do malucha mu się 3 gości włamało żeby radio zabrać to jednemu rękę połamał i dwóch uciekło:D

Autorowi radzę zebyś najpierw szedł do sprzedawcy i z nim pogadał. Jak się nie zgodzi na oddanie auta to wtedy tutaj napisz jaka jest sytuacja i wspólnymi siłami coś wymyślimy. Może sprzedający okaże się miłym panem który stwierdzi że nie chce kłopotów i odrazu odda kase:)

Możesz jeszcze napisać co się w tym aucie zepsuło, bo jeśli to jakaś drobnostka to lepiej było by od sprzedającego wziąć kilka tysięcy (w zależności od tego ile auto kosztowało) i samemu naprawić auto. Może się okazać że lepiej na tym wyjdziesz:)

Napisano

Wyjaśnijcie mi jedna rzecz jak to jest: kilka tygodni temu był wątek o tym jak jeden z naszych kolegów sprzedał auto i po jakimś czasie nowy właściciel zwrócił się o zwrot pieniędzy bo z autem jest „cos nie tak” wtedy wszyscy twierdzili że nie musi mu oddawać kasy i ogólnie może go pocałować w dolna część ciała, teraz kiedy jest sytuacja odwrotna twierdzicie że ma prawo do zwrotu pieniędzy. Więc jak to jest???

Napisano

> Wyjaśnijcie mi jedna rzecz jak to jest: kilka tygodni temu był wątek

> o tym jak jeden z naszych kolegów sprzedał auto i po jakimś

> czasie nowy właściciel zwrócił się o zwrot pieniędzy bo z autem

> jest „cos nie tak” wtedy wszyscy twierdzili

> że nie musi mu oddawać kasy i ogólnie może go pocałować w dolna

> część ciała, teraz kiedy jest sytuacja odwrotna twierdzicie że

> ma prawo do zwrotu pieniędzy. Więc jak to jest???

Była też sytuacja, że samochód został sprzedany przez kogoś z AK komuś z AK - wtedy winny jest ten, kto ma Volvo biglaugh.gif

Napisano

> to wystarczy , że mu to udowodnisz i możesz oddać autko

a z jakiego paragrafu korzystasz??

Napisano

> A nie jest tak ze ma sie tez 7 dni na oddanie??

ale dni roboczych czy kalendarzowych?? grinser006.gif

Napisano

> Jest rękojmia, ale można w umowie zaznaczyć, że rękojmia nie

> obowiązuje i wtedy sprzedający nie musi pieniędzy oddawać.

> Sprawdż jak masz na umowie najpierw.

> Ja sprzedawalem rok temu motor MZ. Z motorem było wszystko ok. Gość

> wieczorem tego samego dnia przyjechał i kłucił się że motor

> zepsuty. Pojechałem do niego i obejrzałem motor i okazało się że

> popękał tłok. Wkurzyłem się bo wyjechał ode mnie na motorze a

> teraz motor jest zepsuty, Możliwe że tłok popękał z jego winy,

> bo za dużo jeździł, przegrzał go i tłok pękł, ale tak się stać

> nie powinno więc powiedziałem że ma mi motor dostarczyć do domu

> w jakiś sposób, bo zabrał go odemnie i oddam mu pieniądze. Wcale

> nie musiałem go brać...

> Wszystko zależy od sprzedającego. Może specjalnie ukrył wadę i chciał

> się auta szybko pozbyć a może też o tym nie wiedział.

> Porozmawiaj z nim na spokojnie. Jak od razu na niego z

> pretensjami wyskoczysz to na pewno nie przyjmie auta spowrotem:)

> PS. MZ naprawiłem i sprzedałem drożej niż za pierwszym razem, ale już

> w bdb stanie:)

a kogo dotyczy rękojmia??

Napisano

> W tej umowie nie jest zaznaczone że rękojmia nie obowiązuje więc

> spokojnie możesz się kłócić:) Ale najpierw spróbuj się z gościem

> na spokojnie dogadać.

ale po co ma być coś napisane skoro w prawach rękojmi jest to napisane??

Napisano

> Wyjaśnijcie mi jedna rzecz jak to jest: kilka tygodni temu był wątek

> o tym jak jeden z naszych kolegów sprzedał auto i po jakimś

> czasie nowy właściciel zwrócił się o zwrot pieniędzy bo z autem

> jest „cos nie tak” wtedy wszyscy twierdzili

> że nie musi mu oddawać kasy i ogólnie może go pocałować w dolna

> część ciała, teraz kiedy jest sytuacja odwrotna twierdzicie że

> ma prawo do zwrotu pieniędzy. Więc jak to jest???

jeszcze pozostaje że jedni twierdzą że auto 3 letnie ma prawo się psuć bo to jest tylko auto a inni ogłoszeniu auta 10 letniego "stan idealny" oczekują salonowej nówki z gwarancją

Napisano

> ale po co ma być coś napisane skoro w prawach rękojmi jest to

> napisane??

Spotkałem się z umowami na których było napisane coś w stylu "nie ma prawa rękojmi" (nie wiem jak dokładnie to tam było). Jak takie coś jest na umowie i podpiszesz to to znaczy, że pozbawiasz się prawa rękojmi i nie możesz oddać pojazdu. Jeśli tego na umowie nie ma to masz 7 dni na zwrot jeśli coś jest nie tak.

Napisano

> a inni ogłoszeniu auta 10 letniego

> "stan idealny" oczekują salonowej nówki z gwarancją

Szczegolnie im tansze i starsze auto, tym wieksze wymagania klientow spineyes.gif (z wlasnych doswiadczen)

A jak dla mnie sytuacja jest jasna - auto uzywane kosztujace powiedzy 20% ceny takiego nowego ma prawo byc w 80% wyeksploatowane / niesprawne idea.gifpalacz.gif

Poza tym jakos nie widze zastosowania rekojmi w przypadku sprzedazy rzeczy uzywanej przez osobe prywatna alien.gif (co innego n.p. komis czy handlarz)

M.

Napisano

> Jeśli tego na umowie

> nie ma to masz 7 dni na zwrot jeśli coś jest nie tak.

ale bzdury hehe.gif

M.

Napisano

> Szczegolnie im tansze i starsze auto, tym wieksze wymagania klientow

> (z wlasnych doswiadczen)

> A jak dla mnie sytuacja jest jasna - auto uzywane kosztujace powiedzy

> 20% ceny takiego nowego ma prawo byc w 80% wyeksploatowane /

> niesprawne

Dlatego właśnie rękojmia dotyczy wad ukrytych, które sprzedawca np. zataił. Wyłączone są wady, o których kupujący wiedział, a pod to można IMO podciągnąć wady wieku np. pełnoletniego. zlosnik.gif

Mam na myśli np. sytuację której sie przyglądałem i wygrał kupujący: komis (tu akurat zastosowanie miała ustawa konsumencka ale to nie ma większego znaczenia) sprzedał auto, w których kilka dni później zatarł się silnik. Biegły wyraźnie stwierdził, że stało się to na skutek nieudolnej naprawy dokonanej przez gości z komisu.

> Poza tym jakos nie widze zastosowania rekojmi w przypadku sprzedazy

> rzeczy uzywanej przez osobe prywatna (co innego n.p. komis czy

> handlarz)

Ma zastosowanie. wink.gif Pomyliłeś z ustawą konsumencką, którą stosuje się kiedy sprzedającym jest przedsiębiorca. ok.gif

Napisano

> ale bzdury

> M.

Mie pisz że bzdury jak nie masz nic mądrego do powiedzenia! Jak uważasz że bzdura to wytłumacz to...

link nigdzie nie pisze że tylko od nowych rzeczy jest rękojmia. Niesprawne auto to wada fizyczna. Musiało coś się dziać z autem wcześniej jeśli nagle się zepsuło...

Napisano

> Mie pisz że bzdury jak nie masz nic mądrego do powiedzenia! Jak

> uważasz że bzdura to wytłumacz to...

Ale On ma rację. Żaden przepis nie daje Ci prawa zwrotu zakupionego towaru w terminie 7 dni (wyjątek to np. sprzedaż przez internet, poza siedzibą przedsiębiorcy).

Napisano

> Ale On ma rację. Żaden przepis nie daje Ci prawa zwrotu zakupionego

> towaru w terminie 7 dni (wyjątek to np. sprzedaż przez internet,

> poza siedzibą przedsiębiorcy).

ok, ale nich wytłumaczy dlaczego to bzdura a nie pisze tylko "to bzdura" i koniec. Nie wiem ile tam dni jest. W tym przypadku jest wada fizyczna i wine za to ponosi sprzedający, powinien oddac kase, lub chociaż zwrócić koszty naprawy.

Napisano

> ok, ale nich wytłumaczy dlaczego to bzdura a nie pisze tylko "to

> bzdura" i koniec.

Ale jak ma uzasadnić stwierdzenie, że to nie jest prawda?

> Nie wiem ile tam dni jest. W tym przypadku

> jest wada fizyczna i wine za to ponosi sprzedający, powinien

> oddac kase, lub chociaż zwrócić koszty naprawy.

Powinien. Ale zmusić go do tego może tylko sąd.

Napisano

> Ale jak ma uzasadnić stwierdzenie, że to nie jest prawda?

Ty jakoś uzasadniłeś więc on też mógł.

> Powinien. Ale zmusić go do tego może tylko sąd.

To ja nie mówię że sprzedający sam z siebie odda te pieniądze. Może się okazać że trzeba iść do sądu. Przecież nie można tego tak zostawić...

Napisano

> Ty jakoś uzasadniłeś więc on też mógł.

Podałem Ci jedynie przykład na sytuację kiedy miałbyś rację. wink.gif Ale skończmy OT.

> To ja nie mówię że sprzedający sam z siebie odda te pieniądze. Może

> się okazać że trzeba iść do sądu. Przecież nie można tego tak

> zostawić...

Przede wszystkim trzeba poznać szczegóły usterki, warunki przeprowadzenia transkacji, informacje jakich udzielił sprzedający, treść umowy, wiedzę kupującego w sprawie motoryzacji i wiele innych.

Napisano

> Niesprawne auto to wada fizyczna. Musiało coś się dziać z autem

> wcześniej jeśli nagle się zepsuło...

Auto niesprawne to nie wada fizyczna, to po prostu auto z usterką. Wada albo istniała wcześniej i teraz się ujawniła, albo nie.

Jeśli istniała wcześniej, to nie znaczy, że sprzedający był jej świadom. Ja np. nie mam pojęcia jakie wady ma każdy istotny podzespół pojazdu użytkowanego przeze mnie od nowości i kiedy one się ujawnią, jeśli są. I to, że jestem przekonany, że wad nie ma, to nie oznacza, że ich nie ma.

Zdaję sobie jednak sprawę, że jakas niespodziewana usterka może sie pojawić a jej przyczyny moga byc rózne: wada ukryta, wyeksploatowanie, niższa trwałośż jakiegos elementu (spowodowana np. innym dostawcą lub serią produkcyjną o niższej trwałości) niż innych z nim współpracujących co w powiązaniu takim a nie innym sposobem eksploatacji (trasy krótkie lub długie, jazda miejska lub pozamiejska, dynamiczna lub powolna) spowoduje, że usterka wystąpi w moim samochodzie a w innym o podobnym przebiegu - nie.

Niestety, ale czesto jest tak, że samochód psuje sie nagle, w opisanym przypadku zdarzyło sie to w krótkim czasie po zakupie, co może ale wcale nie musi wskazywać na jakąś wadę w dodatku zatajoną przez sprzedającego.

Nie wiedząc co sie zepsuło w samochodzie opisywanym przez autora trudno wyrokowac, że to wada.

Napisano

> Ale On ma rację. Żaden przepis nie daje Ci prawa zwrotu zakupionego

> towaru w terminie 7 dni (wyjątek to np. sprzedaż przez internet,

> poza siedzibą przedsiębiorcy).

zostaw te hasełka jak się nie znasz.

jest 10 dni od otrzymania towaru NA POINFORMOWANIE o chęci zwrotu a później 14 dni na zwrot świedczeń

Napisano

> zostaw te hasełka jak się nie znasz.

Masz rację, nie mam o prawie zielonego pojęcia. blagam.gif

> jest 10 dni od otrzymania towaru NA POINFORMOWANIE o chęci zwrotu a

> później 14 dni na zwrot świedczeń

Wyjątek nie dotyczył terminu a samego faktu możliwości zwrotu.

edit: Ty pisałeś o innej formie niż sprzedaż poza siedzibą? icon_eek.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gif

Napisano

> Biegły wyraźnie stwierdził, że stało

> się to na skutek nieudolnej naprawy dokonanej przez gości z

> komisu.

tu jest sprawa jasna ok.gif

M.

Napisano

> zostaw te hasełka jak się nie znasz.

> jest 10 dni od otrzymania towaru NA POINFORMOWANIE o chęci zwrotu a

> później 14 dni na zwrot świedczeń

Chyba pomyliło ci się z Tesco hehe.gif

Pokaż podstawę prawną, ustawę, paragraf.

Ja o czymś takim nigdy nie słyszałem.

Napisano

> Nie wiedząc co sie zepsuło w samochodzie opisywanym przez autora

> trudno wyrokowac, że to wada.

mądrze gadasz 20.GIF

szczególnie że nie ma danych tylko "auto się zepsuło". kawałowa blondynka tak powie jak złapie gumę grinser006.gif

Napisano

> Chyba pomyliło ci się z Tesco

> Pokaż podstawę prawną, ustawę, paragraf.

> Ja o czymś takim nigdy nie słyszałem.

Quote:

istnieje możliwość zwrotu zamówionego towaru na warunkach określonych w ustawie z dnia 02.03.2000 r. (Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt

niebezpieczny-Dz.U.00.22.271)


Napisano

> Quote:

> istnieje możliwość zwrotu zamówionego towaru na warunkach

> określonych w ustawie z dnia 02.03.2000 r. (Ustawa o ochronie

> niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę

> wyrządzoną przez produkt

> niebezpieczny-Dz.U.00.22.271)

Pokaż punkt tej ustawy, bo jakoś nie widzę tam możliwości zwrotu towaru zakupionego inaczej niż poza siedzibą przedsiębiorstwa.

Zwróć uwagę na słowa "przedsiębiorstwa" i "poza siedzibą" - bo to klucz do zagadki.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.