Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Rozkręciłem kropka i załamka (rdza)

Featured Replies

Napisano

Witajcie

Rozebrałem wczoraj kropka do gołej blachy, tak się cieszyłem, że nie było nigdzie rdzy do momentu gdy wykręcałem wlew paliwa. Efekty możecie zobaczyć na zdjęciach, tak się wkurzyłem, że rozwaliłem aparat którym robiłem fotki. Nie wiem co teraz zrobić, czy szukać zdrowej budy czy naprawiać to co jest? Dostęp jest utrudniony i precyzja musi być, żeby potem wlew pasował.

punto_01.JPG

punto_02.JPG

punto_03.JPG

punto_04.JPG

punto_05.JPG

punto_06.JPG

punto_07.JPG

punto_08.JPG

punto_09.JPG

Napisano

maskra , az nie mozliwe zeby tak rdza go wciela , nie byl tam kiedys uderzony ? Imho ja bym go sprzedal

Napisano

> Witajcie

> Rozebrałem wczoraj kropka do gołej blachy, tak się cieszyłem, że nie

> było nigdzie rdzy do momentu gdy wykręcałem wlew paliwa. Efekty

> możecie zobaczyć na zdjęciach, tak się wkurzyłem, że rozwaliłem

> aparat którym robiłem fotki. Nie wiem co teraz zrobić, czy

> szukać zdrowej budy czy naprawiać to co jest? Dostęp jest

> utrudniony i precyzja musi być, żeby potem wlew pasował.

I to są właśnie skutki nieposiadania plastikowych nadkoli z tyłu. Taki sam widok miałem prz wlewie, jak rozbierałem astrę classic z 99r. Ja na Twoim miejscu bym to pospawał, jak reszta budy jest zdrowa. W końcu to tylko okolice wlewu a nie jakaś podłużnica. Myślisz, że inna buda będzie w lepszym stanie? Pospawasz, zakonserwujesz i będzie jak nówka. wink.gif Albo oczyść dokładnie rdzę, zakonserwuj i zostaw jak jest, aby tylko było do czego wlew przykręcić, ale to można jakoś zrobić. wink.gif I obowiązkowo nadkola na tył.

Napisano

Dobrze to to nie wygląda sick.gif

jeżeli to jedyne miejsce przerdzewiałe to chyba ktoś to naprawiał po stłuczce i to niezbyt dokładnie bo wygląda jak wsadzone ze szrotu frown.gif

Naprawiałbym o ile masz takie umiejętności lub dobrego zaufanego blacharza w innym przypadku rozstałbym się z tym autkiem frown.gif

Napisano
  • Autor

Sprzedać w takim stanie nie mam sumienia, muszę to zrobić najlepiej jak się da. Nie był tam uderzony, lakier na całym aucie jest oryginał, nic poza fabryką nie było robione. Poza tym zmiana auta nie zagwarantuje mi braku takich problemów. Miałem uszkodzony wlew paliwa, pęknięta obudowa, może to opary paliwa albo coś spowodowały takie szkody, raczej nie wydaje mi się ale cóż crazy.gif Po drugiej stronie ani kawałka korozji, wszystko idealnie, więc trudno zwalać winę tylko na chlapacze przecież.

Napisano

A ja śmiem twierdzić, że auto nie było naprawiane, ani nawet stuknięte z tej strony wlewu. Dlaczego? Już mówię.

Tu jest zdjęcie mojego nadkola po odkręceniu wlewu:

23a03741876f2a57m.jpg

Śruby były tak zardzewiałe, że musiałem je rozwiercać. Wspornik trzymający wlew też już zaczynał rdzewieć. Otwór dookoła wlewu na szczęście był bez rdzy, ale widać, że niewiele mu brakowało, bo już farba zaczęła odchodzić.

To zdjęcie przedstawia ile syfu wymyłem myjką i ile nazbierało się nad rurą wlewową, między nią a wewnętrznym błotnikiem. Dodam, że bez odkręcenia wlewu nic nie udało mi się wymyć myjką pod ciśnieniem. Wszystko było tak zabite błotem, że szok. Jak wiadomo wilgoć itp. i korozja gotowa, niestety.

398c93b9904f8edcm.jpg

Moim zdaniem, większość Punciaków tak ma, tylko właściciele nie rozbierają tam autem i nawet nie wiedzą, że korozja już powoli zżera im autka. oslabiony.gif Z którego roku masz auto? Bo moje jest z 2005 i ma 80kkm nalotu, więc naprawdę niewiele. I nie było bite w tym miejscu na 100%, przebieg też jest realny. Niestety nadkola plastikowe posiada dopiero od miesiąca. 270751858-jezyk.gif

Napisano
  • Autor

2000r ok 160tyś przelatane, zgadzam się z Tobą większość pewnie nie wiem co tam ma, wlew skutecznie przytrzymuje błoto, po drugiej stronie błoto nie ma się na czym zatrzymywać i dlatego problem nie występuje.

Napisano

Dokładnie tak. waytogo.gif

Widzisz Twoje auto jest 5 lat starsze od mojego. Kto wie czy po jeszcze 5 latach nie miałbym takiego samego widoku jak Ty. oslabiony.gif

Moja rada, jeżeli masz dojście do spawacza dobrego to niech Ci to załata i potem konkretnie to zakonserwuj i obowiązkowo nadkola plastikowe na tył wrzuć. wink.gif Jeśli takowego spawacza nie znasz to po prostu wyczyść to porządnie, zakonserwuj i niech sobie dziurka zostaje ewentualnie zaklej ją czymś, żeby do środka się nie kurzyło, jak założysz nadkola to i tak przez nią błota nie nagoni. wink.gif A element przenoszący duże obciążenia to nie jest przecież. wink.gif Jakbyś miał taką dziurę w podłużnicy to wtedy byłby problem. wink.gif Zmieniać auta nie widzę sensu, jeśli bite nie było i nigdzie więcej rdzy nie ma. wink.gif

Napisano
  • Autor

Z tymi blacharzami to jest ciężko, bo każdy słodko gada a potem robi fuszerkę frown.gif Zdecyduje się na naprawę tego uszkodzenia, zakonserwuje potem. Blacharzowi każę tylko wspawać i nic więcej, konserwację zrobię sam. Oglądałem te nadkola zwróciłem uwagę na tą aukcję:

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=687042718

Tylko nie wiem czy one wymagają jakiejś ingerencji w blachę w postaci otworów, czy są fabryczne miejsca do tego? Czy takowe nadkola występują tylko w oryginale, czy dostępne są tylko zamienniki?

Orientujecie się czy obudowa wlewu paliwa, występuje jako element do kupienia? Mam nadzieje, że uda się ją wyjąć bez uszkodzenia błotnika, bo nie uśmiecha mi się lakierowanie tego elementu.

Napisano

> Z tymi blacharzami to jest ciężko, bo każdy słodko gada a potem robi

> fuszerkę Zdecyduje się na naprawę tego uszkodzenia,

> zakonserwuje potem. Blacharzowi każę tylko wspawać i nic więcej,

> konserwację zrobię sam. Oglądałem te nadkola zwróciłem uwagę na

> tą aukcję:

> http://www.allegro.pl/show_item.php?item=687042718

> Tylko nie wiem czy one wymagają jakiejś ingerencji w blachę w postaci

> otworów, czy są fabryczne miejsca do tego? Czy takowe nadkola

> występują tylko w oryginale, czy dostępne są tylko zamienniki?

w katalogu fiata nie ma takich

więc zostaje tylko rzemieślnik

tak są przewidziane miejsca ale w 90% i tak z nich nie korzystają monterzy frown.gif w szczególności w aso

a co za tym idzie nie wiem czy w zakupionych będą w tym miejscu odpowiednie wycięcia

Napisano

Blacharzowi każę tylko wspawać i nic więcej,

Może zamiast spawać zakleić płótnem szklanym na kleju epoksydowym (są gotowe takie zestawy naprawcze w sklepach motoryzacyjnych). Tam nie ma dużych obciążeń i taka naprawa doskonale zda egzamin i wszystko sam zrobisz. Blachę musisz tylko oczyścić z rdzy i potraktować odrdzewiaczem a potem zmyć wodą i wysuszyć.

> Tylko nie wiem czy one wymagają jakiejś ingerencji w blachę w postaci

> otworów, czy są fabryczne miejsca do tego?

Napewno musisz wiercić otwory i mocować wkrętami do blachy. Proponowałbym kupić do tego celu wkręty ze stali nierdzewnej

Napisano

> Z tymi blacharzami to jest ciężko, bo każdy słodko gada a potem robi

> fuszerkę Zdecyduje się na naprawę tego uszkodzenia,

> zakonserwuje potem. Blacharzowi każę tylko wspawać i nic więcej,

> konserwację zrobię sam. Oglądałem te nadkola zwróciłem uwagę na

> tą aukcję:

> http://www.allegro.pl/show_item.php?item=687042718

Mam zalozone u siebie, jakies 3 lata temu to robilem. FR wrzucilem na AK, ale nie wiem czy jeszcze da sie ja odszukac.

Napisano
  • Autor

> Napewno musisz wiercić otwory i mocować wkrętami do blachy.

> Proponowałbym kupić do tego celu wkręty ze stali nierdzewnej

To źle, w miejscu wiercenia na bank wyjdzie rdza. Co najwyżej od strony nadkola będzie luzem a pod strony fartucha wewnętrznego przykręcę pod śrubę fabrycznej osłony i pod punkt montażowy który jest wolny.

Napisano

Mam w swoim kropku zamontowane nadkola. Na pewno da się zamontować nadkola bez odwiertów w blasze nadwozia. Zaczepy trzymają o rant błotnika wkręty mocują nadkole do zderzaka a jedyna śruba przechodzi przez otwór w nadkolu i istniejący otwór w blachach samochodu.

Napisano

> Mam w swoim kropku zamontowane nadkola. Na pewno da się zamontować

> nadkola bez odwiertów w blasze nadwozia. Zaczepy trzymają o rant

> błotnika wkręty mocują nadkole do zderzaka a jedyna śruba

> przechodzi przez otwór w nadkolu i istniejący otwór w blachach

> samochodu.

Masz z allegro ?

Napisano

masz jakieś foty z opisem jak to zamocować ? . Bo u mnie nadkola leżą w garażu i nie wiem jak zamontować co by nie wiercić mad.gif

Napisano

> To źle, w miejscu wiercenia na bank wyjdzie rdza. Co najwyżej od

> strony nadkola będzie luzem a pod strony fartucha wewnętrznego

> przykręcę pod śrubę fabrycznej osłony i pod punkt montażowy

> który jest wolny.

W samym nadkolu dziur wiercić nie trzeba, bo są tam takie specjalne wypustki które dobrze trzymają nadkole dociśnięte do rantu.

W moim przypadku wystarczyło wywiercenie 2 dziur od strony wewnętrznej. Jeśli blachowkręty obficie potraktujesz smarem i tak samo dziury, to blacha w miejscu wiercenia na pewno nie będzie rdzewieć. wink.gif Sprawdzone w moim 19letnim Uno. wink.gif

Napisano
  • Autor

Auto jutro idzie do blacharza, będzie wycięty cały skorodowany element wraz z wlewem i wspawany nowy. Blacharz zapewnia, że powinno się udać bez uszkodzenia poszycia zewnętrznego, także lakierowanie błotnika nie będzie potrzebne. Teraz tylko trzeba lawetę zorganizować, żeby budę odstawić.

Napisano

> Auto jutro idzie do blacharza, będzie wycięty cały skorodowany

> element wraz z wlewem i wspawany nowy. Blacharz zapewnia, że

> powinno się udać bez uszkodzenia poszycia zewnętrznego, także

> lakierowanie błotnika nie będzie potrzebne. Teraz tylko trzeba

> lawetę zorganizować, żeby budę odstawić.

w to bym na 100% nie wierzył

w końcu to będzie spawane i jak dobrze pamiętam to również do poszycia zewnętrznego

wiec na pewno lakier ucierpi

Napisano
  • Autor

Zobaczymy, muszę lawety poszukać i w środę auto idzie do blacharki.

Napisano

> w to bym na 100% nie wierzył

> w końcu to będzie spawane i jak dobrze pamiętam to również do

> poszycia zewnętrznego

> wiec na pewno lakier ucierpi

Niekoniecznie. Jak blacharz wprawny i dobrze osłoni to nie uszkodzi na pewno lakieru. Poza tym nie będzie bezpośrednio do poszycia zewnętrznego spawał tylko do wewnętrznego i do wnęki na wlew, która jest zgrzewana z poszyciem zewnętrznym. I to nie wiem do końca czy ta wnęka na wlew też skorodowała.

Napisano

> było nigdzie rdzy do momentu gdy wykręcałem wlew paliwa. Efekty

> możecie zobaczyć na zdjęciach, tak się wkurzyłem, że rozwaliłem

Nie wiem co jest z tamtym kawałkiem blachy nie tak. Napewno zle zabezpieczona no.gif, ale tez mialem korozje (moze nie w takim stopniu, bo wczesniej zauwazylem). hmm.gif

Wygladało to dziwnie bo całe nadkole było czysciutkie, a tylko elementy podtrzymujace wlew skorodowane (prawie identycznie jak u ciebie tylko w mniejszym stopniu) icon_rolleyes.gif

Napisano

> Niekoniecznie. Jak blacharz wprawny i dobrze osłoni to nie uszkodzi

> na pewno lakieru. Poza tym nie będzie bezpośrednio do poszycia

> zewnętrznego spawał tylko do wewnętrznego i do wnęki na wlew,

> która jest zgrzewana z poszyciem zewnętrznym.

Blacharze mają jeszcze oprócz spawania technologię zgrzewania elektrycznego specjalną zgrzewarką ręczną. Wtedy rzeczywiście nie opala się wszystkiego wokół i unika się korozji

Napisano
  • Autor

Auto zostało wczoraj odebrane od lakiernika, robota wykonana profesjonalnie. Dzisiaj cały dzień spędziłem na składaniu wszystkiego do kupy.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.