Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jazda anglikiem w Polsce

Featured Replies

Napisano

Sprawa dosyć pilna, szukałem info, ale jednoznacznej odpowiedzi nie znalazłem.

Chcę kupić anglika (w Polsce). Auto ma papiery i ważne ubezpieczenie. Mogę nim wracać do domu bez problemów?

Gdzieś znalazłem info, że anglikiem po Polsce może poruszać się tylko osoba zameldowana w Anglii. Prawda czy nie? wink.gif

Napisano

> Sprawa dosyć pilna, szukałem info, ale jednoznacznej odpowiedzi nie

> znalazłem.

> Chcę kupić anglika (w Polsce). Auto ma papiery i ważne ubezpieczenie.

> Mogę nim wracać do domu bez problemów?

> Gdzieś znalazłem info, że anglikiem po Polsce może poruszać się tylko

> osoba zameldowana w Anglii. Prawda czy nie?

Jesli masz dowod rejestracyjny i ubezpieczenie to wsumie mozesz jechac.

Bedzie ci jednak jeszcze potrzebna zgoda wlasciciela w formie pisemnej (wystarczy ze napisze na kartce i podpisze).

Jednak jesli auto ma wykupione ubezpieczenie w UK, to szczerze watpie, aby to ubezpieczenie pozwalalo prowadzic auto tobie.

Napisano

> Jeżeli nie masz OC na Siebie to nie wolno takim autem jeżdzić

Wlasciciel zawsze moze miec Open Driving.

Ale szczerze watpie.

Napisano

> Gdzieś znalazłem info, że anglikiem po Polsce może poruszać się tylko

> osoba zameldowana w Anglii. Prawda czy nie?

w Anglii nie ma meldunku ani dowodów osobistych:P

Napisano

> Wlasciciel zawsze moze miec Open Driving.

> Ale szczerze watpie.

a co to takiego? bo ja o niczym takim nie slyszalem icon_rolleyes.gif

Napisano
  • Autor

Możliwe, że ma ubezpieczenie wykupione w Polsce?

Napisano
  • Autor

> Jeżeli nie masz OC na Siebie to nie wolno takim autem jeżdzić

Czyli w przypadku kontroli holują auto na parking policyjny?

Co w takiej sytuacji?

Napisano

> a co to takiego? bo ja o niczym takim nie slyszalem

Hmmm.

To moze takie cuda to tylko w Irlandii.

W duzym skrocie - ubezpieczenie, dzieki ktoremu kazdy moze jezdzic ubezpieczonym samochodem.

Napisano

> Czyli w przypadku kontroli holują auto na parking policyjny?

> Co w takiej sytuacji?

No zapewne tak.

Jak w kazdym przypadku gdy jedziesz autem ktore nie ma ubezpieczenia.

W mojej polisie ubezpieczeniowej np, sa dokladnie wymienione nazwiska osob ktore moga prowadzic.

Kazdy inny prowadzac moje auto, jedzie bez ubezpieczenia - o ile jego wlasne ubezpieczenie nie pokrywa jazdy innymi samochodami.

Ale ty zakladam nie masz takiego ubezpieczenia.

Jesli ma wykupione Polskie ubezpieczenie, to nie bedzie problemu.

Jesli ma ubezpieczenie z UK, to go popros, zeby cie dopisal jako named driver do swojej polisy na ten dzien dojazdu.

Tylko za to bedzie musial dodatkowo zaplacic.

Napisano

> a co to takiego? bo ja o niczym takim nie slyszalem

Ale to w takim razie jesli chcesz w UK ubezpieczyc auto w taki sposob, zeby kazdy mogl nim jezdzic to jest to wogole mozliwe?

Napisano
  • Autor

> Jesli ma wykupione Polskie ubezpieczenie, to nie bedzie problemu.

No to muszę trzymać kciuki, żeby miał ubezpieczenie Polskie i wtedy wracam autem bez stresu.

Dzięki za pomoc 20.GIF

Napisano

> To moze takie cuda to tylko w Irlandii.

w Anglii tez jest

Napisano

> Ale to w takim razie jesli chcesz w UK ubezpieczyc auto w taki

> sposob, zeby kazdy mogl nim jezdzic to jest to wogole mozliwe?

ZTCW to nie jest mozliwe. Mozesz co najwyzesz wykupic na siebie mozliwosc prowadzenia innego pojazdu, ale to tylko obejmuje OC.

Napisano

Quote:

w Anglii tez jest


Quote:

ZTCW to nie jest mozliwe.


Widze ze macie troche rozbiezne opinie...

Napisano

> Mozesz co najwyzesz wykupic na siebie

> mozliwosc prowadzenia innego pojazdu, ale to tylko obejmuje OC.

A drogo taka przyjemosc wychodzi?

Napisano

jechałem anglikiem z ubezpieczeniem bodajże z Tesco i chyba tam nie było danych drivera hmm.gif

Napisano

> jechałem anglikiem z ubezpieczeniem bodajże z Tesco i chyba tam nie

> było danych drivera

Znaczy wogole na polisie niz bylo zadnego nazwiska.

To przeciez nawet w PL na polisach wpisuja dane ubezpieczajacego (czyli wlasciciela samochodu).

Napisano

Jakim cudem można zarejestrować w Polsce samochód z kierownicą po prawej stronie...? cfaniaczek.gif

Był to Range Rover i E36..... niewiem.gif

Napisano

> Znaczy wogole na polisie niz bylo zadnego nazwiska.

no właśnie nie kojarzę, i aż sprawdzę

> To przeciez nawet w PL na polisach wpisuja dane ubezpieczajacego

> (czyli wlasciciela samochodu).

ale u nas się nie kupuje ubezpieczenia w marketach

Napisano

> Jakim cudem można zarejestrować w Polsce samochód z kierownicą po

> prawej stronie...?

> Był to Range Rover i E36.....

pytaj Tomeckiego, jego sąsiad zarejestrował

Napisano

> Jakim cudem można zarejestrować w Polsce samochód z kierownicą po

> prawej stronie...?

A kto napisal, ze jest zarejestrowany w Polsce?

Napisano

> A kto napisal, ze jest zarejestrowany w Polsce?

Fakt... masz rację.... zlosnik.gif

Miał założone polskie tablice... 270751858-jezyk.gifzlosnik.gif

Napisano

> Widze ze macie troche rozbiezne opinie...

Widocznie to bardzo niszowa sprawa, bo ja nie widze takiej opcji na gocompare.co.uk. Albo tak jak ktos napisal, dostepne tylko u brokerow, i niestety dosc drogie KLIK.

Napisano

> A drogo taka przyjemosc wychodzi?

Zalezy od ubezpieczyciela. Ja mam w cenie ubezpieczenia.

Napisano

> Zalezy od ubezpieczyciela. Ja mam w cenie ubezpieczenia.

No wlasnie mnie zdziwilo, ze napisales dokupic, bo u mnie tez jest w cenie ubezpieczenia.

Napisano

> No wlasnie mnie zdziwilo, ze napisales dokupic, bo u mnie tez jest w

> cenie ubezpieczenia.

Bo zaleznosci od ubezpieczyciela, moze byc tak, ze bedziesz musial taka cos dokupic, tak jak np. ubezpieczenie AC na Europe. Zdaje sie liverpoolvictoria daje takie ubezpieczenie golasa, a tam sobie potem wybierasz, co Ci potrzebne, a co nie - i slusznie, bo po co mi ubezpieczenie na Europe na brave, jak to auto starego kontynentu pod moja reka w zyciu nie zobaczy clown.gif

Napisano

Potwierdzam ze jest taka mozliwosc!

Poprzedni moj pracodawca ma takie ubezpieczenie na 3 samochody. Generalnie bywalo ze tygodniowo auto mialo 15 kierowcow.

Cena za cos takiego:

1238053096688.jpg

na Comp, nielimitowana ilosc kierowcow to okolo 2500 Funciakow rocznie

Napisano

> Chcę kupić anglika (w Polsce). Auto ma papiery i ważne ubezpieczenie.

> Mogę nim wracać do domu bez problemów?

Jeśli masz ważny dowód rejestracyjny i tablice w alfabecie łacińskim i cyframi arabskimi, to tak.

Jeśli chodzi o OC, to panowie piszący wcześniej pominęli jedną, podstawową rzecz - na terenie UE istnieje zakaz kontroli ubezpieczenia OC pojazdów zarejestrowanych w innym kraju UE ze względu na domniemanie, że każde zarejestrowane auto ma ubezpieczenie OC.

Policja lokalna nie ma powodu znać regulacji 25 krajów w zakresie OC - jeśli np. prawo angielskie przewiduje że ubezpieczenie jest na kierowcę, to jak spowodujesz takim samochodem wypadek, koszty wyłoży angielska instytucja gwarancyjna, a następnie sciągnie te wydatki z kierowcy.

link do opracowania na stronie policji

Napisano

> Jeśli masz ważny dowód rejestracyjny i tablice w alfabecie łacińskim

> i cyframi arabskimi, to tak.

> Jeśli chodzi o OC, to panowie piszący wcześniej pominęli jedną,

> podstawową rzecz - na terenie UE istnieje zakaz kontroli

> ubezpieczenia OC pojazdów zarejestrowanych w innym kraju UE ze

> względu na domniemanie, że każde zarejestrowane auto ma

> ubezpieczenie OC.

Pierwsze słyszę, a auta z tablicami innymi niż lokalne - angielskie zawsze są kontrolowane w pierwszej kolejności i właśnie z powodu OC Polacy w UK mają najwięcej problemów.

Nie wiem gdzie zasłyszałeś tę teorię, ale to bzdura.

Napisano

> OC Polacy w UK mają najwięcej problemów.

> Nie wiem gdzie zasłyszałeś tę teorię, ale to bzdura.

To nie teoria - tylko regulacje UE.

Na tej stronie masz informację:

Travelling within the EU

(Podróżowanie wewnątrz UE)

The number-plate of your car is taken as evidence that you are insured.

(Tablica rejestracyjna Twojego samochodu jest dowodem tego, że jesteś ubezpieczony)

However, you are strongly advised always to have the “green card” with you because this will make things easier in the event of an accident abroad.

(Mimo wszystko, mocno zalecamy, abyś miał przy sobie zieloną kartę, to ułatwi wiele spraw jeśli zdarzy się wypadek za granicą).

Jest to oficjalna strona Komisji Europejskiej.

Jeśli nadal uważasz, że plotę bzdury, proponuję zapoznać się z Dyrektywą rady z dnia 24 kwietnia 1972 r. w sprawie zbliżenia ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania

obowiązku ubezpieczania od takiej odpowiedzialności

tekst w j.polskim

Artykuł 2 ust 1 stanowi: "Państwa Członkowskie odstępują od kontrolowania ubezpieczenia

od odpowiedzialności cywilnej pojazdów normalnie przebywających

na terytorium innego Państwa Członkowskiego."

A co do problemów - Niemcy też robili Polakom problemy z powodu apteczki. Skończyło się interwencją MSZ, bo nie mieli prawa (naruszali Konwencję Wiedeńską).

Zatem chyba powinieneś zrewidować swoje stanowisko - przytoczyłem Ci stosowne przepisy przeciwko Twojemu w żaden sposób niepotwierdzonemu twierdzeniu.

Nigdy nie powtarzam zasłyszanych teorii.

Co do obowiązującego stanu prawnego na terenie RP:

- Policja ma prawo do uniemożliwienia korzystania z pojazdu zarejestrowanego w kraju niebędącym państwem członkowskim Unii Europejskiej, Konfederacją Szwajcarską lub państwem członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stroną umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, jeżeli kierujący nim nie okazał dokumentu stwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub stwierdzającego opłacenie składki tego ubezpieczenia, (art. 129 ust. 2 pkt 8 lit c ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym).

Z tym przepisem koresponduje przepis art. 130a ust. 1 pkt 2 ww. ustawy:

Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku nieokazania przez kierującego dokumentu stwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub stwierdzającego opłacenie składki tego ubezpieczenia, jeżeli pojazd ten jest zarejestrowany w kraju, o którym mowa w art. 129 ust. 2 pkt 8 lit. c;

Z powyższych przepisów wynika, że jeśli pojazd jest zarejestrowany w kraju będącym członkiem UE, policja nie interesuje się jego OC.

Jeśli Policjant będzie Ci chciał dać mandat za jazdę w czapce, to przyjmiesz ??

Napisano

> Z powyższych przepisów wynika, że jeśli pojazd jest zarejestrowany w

> kraju będącym członkiem UE, policja nie interesuje się jego OC.

Przeczytalem co napisales i uznalem ze cos musiales pokrecic.

Jednak spedzilem prawie godzine na przegladaniu roznych przepisow i wyglada na to ze masz racje, ale nie do konca.

Tutaj stosowna nowelizacja prawa o ruchu drogowym ktorej nie moglem wczesniej znalesc.

Mam tylko kilka konkluzji.

1. W takim razie dotyczy to rownierz pojazdow zarejestrowanych w Polsce... Czy sie myle?

2. To co przedstawiles, nie zwalnia z obowiazku posiadania przy sobie dokumentu potwierdzajacego zawarcie umowy OC. Taki obowiazek nadal istenieje, i mozemy o nim przeczytac w art 38, ust 3. kodeksu drogowego. Jedyne wiec wsumie co sie zmienilo, to ze za brak takiego dokumentu, policja nie moze uniemozliwic dalszej jazdy, odholowac auta ani zabrac dowodu rejestracyjnego. W takim razie wsumie wiec co grozi za jazde bez dokumentu potwiedzajacego zawarcie ubezpieczenia to conajwyzej mandat 50zl.

3. Wydaje mi sie, ze jesli policja sprawdzi, ze nie tylko kierowca nie ma przy sobie dokumentu potwierdzajacego zawarcie OC, ale rownierz wogole wogole nie posiada takiego ubezpieczenia, to nadal moze auto odholowac. Rzecz tylko w tym ze jesli chodzi o auta zarejestrowane w Polsce, zapewne moga to sprawdzic. Natomiast auta zarejestrowane w innych krajach UE juz moze byc trudniej (co nie znaczy ze niemozliwe)

4. Wyglada wiec na to, ze mozna jechac sobie spokojnie autem zarejestrowanymw innym kraju EU bez ubezpieczenia, i w razie kontroli grozi nam conajwyzej mandat 50zl. Gorzej jednak jak w cos wydzwonimy, bo wtedy cala szkode trzeba bedzie pokryc z wlasnej kieszenii.

Napisano

> 3. Wydaje mi sie, ze jesli policja sprawdzi, ze nie tylko kierowca

> nie ma przy sobie dokumentu potwierdzajacego zawarcie OC, ale

> rownierz wogole wogole nie posiada takiego ubezpieczenia, to

> nadal moze auto odholowac. Rzecz tylko w tym ze jesli chodzi o

> auta zarejestrowane w Polsce, zapewne moga to sprawdzic.

> Natomiast auta zarejestrowane w innych krajach UE juz moze byc

> trudniej (co nie znaczy ze niemozliwe)

W jaki sposob policja moze sprawdzic, ze nie masz OC? Istnieje jakakolwiek (aktualna) baza danych wiazaca samochod z ubezpieczeniem, oprocz tej ktora posiadaja firmy ubezpieczeniowe (tylko swoich klientow)???

Moim zdaniem, jesli nie potrafisz na miejscu udowodnic, ze masz OC, to auto na lawete na parking policyjny i tyle. A o reszta martwisz sie sam.

Napisano

> To nie teoria - tylko regulacje UE.

> Na tej stronie masz informację:

> Travelling within the EU

> (Podróżowanie wewnątrz UE)

> The number-plate of your car is taken as evidence that you are

> insured.

> (Tablica rejestracyjna Twojego samochodu jest dowodem tego, że jesteś

> ubezpieczony)

> However, you are strongly advised always to have the

> “green card” with you because this will make

> things easier in the event of an accident abroad.

> (Mimo wszystko, mocno zalecamy, abyś miał przy sobie zieloną kartę,

> to ułatwi wiele spraw jeśli zdarzy się wypadek za granicą).

> Jest to oficjalna strona Komisji Europejskiej.

> Jeśli nadal uważasz, że plotę bzdury, proponuję zapoznać się z

> Dyrektywą rady z dnia 24 kwietnia 1972 r. w sprawie zbliżenia

> ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do

> ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w

> związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania

> obowiązku ubezpieczania od takiej odpowiedzialności

> tekst w j.polskim

> Artykuł 2 ust 1 stanowi: "Państwa Członkowskie odstępują od

> kontrolowania ubezpieczenia

> od odpowiedzialności cywilnej pojazdów normalnie przebywających

> na terytorium innego Państwa Członkowskiego."

> A co do problemów - Niemcy też robili Polakom problemy z powodu

> apteczki. Skończyło się interwencją MSZ, bo nie mieli prawa

> (naruszali Konwencję Wiedeńską).

dzięki za ten przypis + tłumaczenie :-)

> Zatem chyba powinieneś zrewidować swoje stanowisko - przytoczyłem Ci

> stosowne przepisy przeciwko Twojemu w żaden sposób

> niepotwierdzonemu twierdzeniu.

Moje twierdzenie potwierdzam faktyczną sytuacją. Przepisy owszem - istnieją, przyznam że nigdy nie słyszałem o takich regulacjach. W praktyce jednak ten przepis jest MARTWY. W UK policjanci mają w radiowozach dostęp do aktualnej bazy danych aut ubezpieczonych i opodatkowanych (podatek drogowy) w chwili zatrzymania pierwszą rzeczą jaką sprawdzają jest właśnie ubezpieczenie pojazdu. A że ubezpieczenie jest w języku Polskim to panowie policial.gif od razu skierowują sprawę do sądu. Sami nie bawią się w translacje i dociekanie czemu akurat w PL ubezpieczone jest auto a nie kierowca jak w UK. Tak więc prawo swoje, a życie swoje. doszło do absurdalnych sytuacji - polacy wożą ze sobą oświadczenia z PZM o zakresie ubezpieczenia auta polskiego za granicą i dodatkowo tłumaczenie tego pisma na j. angielski.

> Nigdy nie powtarzam zasłyszanych teorii.

chwała Ci za to wink.gif

> Z powyższych przepisów wynika, że jeśli pojazd jest zarejestrowany w

> kraju będącym członkiem UE, policja nie interesuje się jego OC.

> Jeśli Policjant będzie Ci chciał dać mandat za jazdę w czapce, to

> przyjmiesz ??

powtórzę to co napisał Cinio - ten przepis spowodowałby lawinę aut sprowadzonych z zagranicy, jeżdżących BEZ OC.

Napisano

> Sprawa dosyć pilna, szukałem info, ale jednoznacznej odpowiedzi nie

> znalazłem.

> Chcę kupić anglika (w Polsce). Auto ma papiery i ważne ubezpieczenie.

> Mogę nim wracać do domu bez problemów?

> Gdzieś znalazłem info, że anglikiem po Polsce może poruszać się tylko

> osoba zameldowana w Anglii. Prawda czy nie?

W UK nie czegoś takiego jak zameldowanie 270751858-jezyk.gif

Ja aktualnie posiadam auto VW Polo LHD zarejestrowany w UK na ubezpieczeniu mam 2 kierowców i jest to zapisane w ubezpieczeniu do ubezpieczania wykupione ubezpieczenie na Europe na 90 dni.

Napisano

> W jaki sposob policja moze sprawdzic, ze nie masz OC? Istnieje

> jakakolwiek (aktualna) baza danych wiazaca samochod z

> ubezpieczeniem, oprocz tej ktora posiadaja firmy ubezpieczeniowe

> (tylko swoich klientow)???

A CEPIK?

Ja tam niewiem. Moze maja jakas swoja baze...

> Moim zdaniem, jesli nie potrafisz na miejscu udowodnic, ze masz OC,

> to auto na lawete na parking policyjny i tyle. A o reszta

> martwisz sie sam.

No ale nie wolno im czegos takiego zrobic...

Pokaz mi przepis ktory by im na to pozwalal?

Napisano

> Moje twierdzenie potwierdzam faktyczną sytuacją. Przepisy owszem -

> istnieją, przyznam że nigdy nie słyszałem o takich regulacjach.

> W praktyce jednak ten przepis jest MARTWY. W UK policjanci mają

> w radiowozach dostęp do aktualnej bazy danych aut ubezpieczonych

> i opodatkowanych (podatek drogowy) w chwili zatrzymania pierwszą

> rzeczą jaką sprawdzają jest właśnie ubezpieczenie pojazdu. A że

> ubezpieczenie jest w języku Polskim to panowie od razu

> skierowują sprawę do sądu. Sami nie bawią się w translacje i

> dociekanie czemu akurat w PL ubezpieczone jest auto a nie

> kierowca jak w UK. Tak więc prawo swoje, a życie swoje.

No kieruja do sadu i co w tym sadzie?

Sad skazuje goscia za jazde bez ubezpieczenia (mimo ze ubezpieczenie jest) czy moze sad orzeka, ze gosc mial ubezpieczenie i jest niewinny?

> powtórzę to co napisał Cinio - ten przepis spowodowałby lawinę aut

> sprowadzonych z zagranicy, jeżdżących BEZ OC.

No tylko ze wyglada na to ze taki przepis wlasnie istnieje.

Wszedl w zycie pod koniec czerwca tego roku.

I nie jest az tak rozowo jak pisze noras, ze mozna wogole nie wozic ze soba kwitu ubezpieczenia... Ale w razie jak sie go nie ma, to conajwyzej moga wystawic mandat 50zl. A auta odholowac nie moga.

Napisano

> A CEPIK?

> Ja tam niewiem. Moze maja jakas swoja baze...

> No ale nie wolno im czegos takiego zrobic...

> Pokaz mi przepis ktory by im na to pozwalal?

Nie przytocze ci konkretnego przepisu, bo nie chce mi sie szukac w KD, ale zawsze tak bylo, ze jesli nie miales OC albo nie miales na to papieru to autko na lawete i parking policyjny. Byl taki zapis w KD, bo uczylem sie o tym na prawo jazdy.

Ja zawsze w takich niejasnych sprawach w pracy, dzwonie po prostu na Walicow, na komende drogowki i mam najlepsze info. Tak jak dowiedzialem sie, ze Amerykanskie i Kanadyjskie prawa jazdy nie sa akceptowane, jak zlapia delikwenta to 500pln mandatu i zakaz dalszej jazdy. Jak chcesz to moge dac ci numer telefonu do nich.

Napisano

> 1. W takim razie dotyczy to rownierz pojazdow zarejestrowanych w

> Polsce... Czy sie myle?

Tak, dla polskiej Policji samochód zarejestrowany w Polsce jest tym lokalnym, z innego kraju jest obcym.

> 2. To co przedstawiles, nie zwalnia z obowiazku posiadania przy sobie

> dokumentu potwierdzajacego zawarcie umowy OC. Taki obowiazek

> nadal istenieje, i mozemy o nim przeczytac w art 38, ust 3.

> kodeksu drogowego.

Typowa niedoróbka legislacyjna - biorąc pod uwagę że nowelizacja, która te przepisy zmieniła jest autorstwa komisji "Przyjazne Państwo" to w ogóle nie dziwi.

> razie wsumie wiec co grozi za jazde bez dokumentu

> potwiedzajacego zawarcie ubezpieczenia to conajwyzej mandat

> 50zl.

Twoja analiza brzmi przekonywująco - tyle że chyba nie taki był cel tej regulacji. Ale pewnie panowie posłowie przeoczyli przepis wink.gif

> Natomiast auta zarejestrowane w innych krajach UE juz moze byc

> trudniej (co nie znaczy ze niemozliwe)

Tu wchodzi regulacja UE - czyli dowodem ubezpieczenia są tablice, czyli odholować nie można.

> 4. Wyglada wiec na to, ze mozna jechac sobie spokojnie autem

> zarejestrowanymw innym kraju EU bez ubezpieczenia, i w razie

> kontroli grozi nam conajwyzej mandat 50zl.

Rzeczywiście tak to wygląda.

Napisano

> Nie przytocze ci konkretnego przepisu, bo nie chce mi sie szukac w

> KD, ale zawsze tak bylo, ze jesli nie miales OC albo nie miales

> na to papieru to autko na lawete i parking policyjny. Byl taki

> zapis w KD,

Był, ale właśnie omawiana przez nas nowelizacja go usunęła.

> Ja zawsze w takich niejasnych sprawach w pracy, dzwonie po prostu na

> Walicow, na komende drogowki i mam najlepsze info.

Ja tam wolę czytać przepisy. Jak Ci policjant powie, że kierowca musi mieć zielone buty, to się zastosujesz ?

> dowiedzialem sie, ze Amerykanskie i Kanadyjskie prawa jazdy nie

> sa akceptowane,

Jak i z innych krajów, które nie są sygnatariuszami Konwencji Wiedeńskiej.

Napisano

> Był, ale właśnie omawiana przez nas nowelizacja go usunęła.

> Ja tam wolę czytać przepisy. Jak Ci policjant powie, że kierowca musi

> mieć zielone buty, to się zastosujesz ?

Jesli zostanie naukowo udowodnione, ze poprawia to bezpieczenstwo lub cos innego, to przemysle sprawe. Wychodze z zalozenia, ze Policjant, jest od tego, zeby wiedziec i mnie poinformowac, jesli tego potrzebuje. Tak jak jest to w normalnym kraju. Poza tym jest cala masa rozporzadzen i innych aktow, o ktorych mozesz nie wiedziec, a ktore szczegolowo reguluja pewne kwestie, tak jak to zapewne jest w tym przypadku.

Napisano

> Nie przytocze ci konkretnego przepisu, bo nie chce mi sie szukac w

> KD, ale zawsze tak bylo, ze jesli nie miales OC albo nie miales

> na to papieru to autko na lawete i parking policyjny. Byl taki

> zapis w KD, bo uczylem sie o tym na prawo jazdy.

No w takim razie widac, ze nawet nie do konca czytasz o czym tu rozmawiamy.

Owszem taki przepis byl, ale juz go nie ma. Dalem wczesniej linka do nowelizacji, ktora ten przepis usunela.

> Ja zawsze w takich niejasnych sprawach w pracy, dzwonie po prostu na

> Walicow, na komende drogowki i mam najlepsze info. Tak jak

> dowiedzialem sie, ze Amerykanskie i Kanadyjskie prawa jazdy nie

> sa akceptowane, jak zlapia delikwenta to 500pln mandatu i zakaz

> dalszej jazdy. Jak chcesz to moge dac ci numer telefonu do nich.

Ale policja to nie wyrocznia.

Mamy obowiazujace prawo i tego prawa musza sie trzymac zarowno obywatele jak i policjanci.

Oczywiste jest, ze nikt nie zna na pamiec wszystkich przepisow, lacznie z policja. Oni tez moga ci dac bledne informacje. Co nie zmienia faktu, ze obowiazuje prawo ktore mamy ustanowione.

I wlasnie poto mamy autokacik, zeby o tym dyskutowac i dochodzic do jakis wnioskow.

Napisano

> Tak, dla polskiej Policji samochód zarejestrowany w Polsce jest tym

> lokalnym, z innego kraju jest obcym.

Ale w przepisie chodzi o auto zarejestrowane poza EU. Wiec nie zalapuja sie do niego zarowna auta z Polski jak i z innych krajow EU.

> Typowa niedoróbka legislacyjna - biorąc pod uwagę że nowelizacja,

> która te przepisy zmieniła jest autorstwa komisji "Przyjazne

> Państwo" to w ogóle nie dziwi.

A ja pamietam, ze chodzilo o cos innego. Chodzilo o to, zeby nie karac ludzi tak surowo (odholowaniem auta) za to, ze zapomnieli ze soba wziac papierka o ubezpieczniu.

Ostetecznie mialo byc tak, ze papierek nadal nalezy wozic, ale konsekwencje za jego brak sa adekwatne do wykroczenia - tzn mandat 50zl a nie odholowanie auta.

> Tu wchodzi regulacja UE - czyli dowodem ubezpieczenia są tablice,

> czyli odholować nie można.

Tylko, ze jak narazie na to jeszcze nie znalezlismy przepisu. (w sensie na to ze dowodem ubezpieczenia sa tablice).

Jedyne co, to tak pisze na stronie europejskiej do ktorej linka podales. Ale ja szczerze mowiac nie do konca w to wierze, dopuki nie zobacze odpowiedniego przepisu.

Bo w jaki sposob tablice moga byc dowodem ubezpieczenia, skoro w wielu krajach EU nie ma obowiazku zawierania ubezpieczenia jesli sie auta nie uzywa. Takze mozna zupelnie legalnie posiadac auto zarejestrowane ale nie ubezpieczone.

Napisano

> Jesli zostanie naukowo udowodnione, ze poprawia to bezpieczenstwo lub

> cos innego, to przemysle sprawe.

Ale co ma wspolnego wozenie ze soba papierka z bezpieczenstwem - IMHO nic.

> Wychodze z zalozenia, ze

> Policjant, jest od tego, zeby wiedziec i mnie poinformowac,

> jesli tego potrzebuje. Tak jak jest to w normalnym kraju.

Tos mnie teraz rozbawil.

Pokaz no mi taki normalny kraj, gdzie policjant cie poinformuje z miejsca o wszelkich obowiazujacych przepisach. Od tego mamy prawnikow ktorym trzeba placic grube pieniadze za to, a nie policje.

Dla przykladu, w Irlandii kilka razy probowalem sie dowiedziec czegos na policji, i dostawalem bledne informacje.

Przykladowo chcialem uzyskac paszport irlandzki dla swojego dziecka. Kazdy kto jest choc troche w temacie, wie ze do 2005 kazde dziecko urodzone w Irlandii dostawalo obywatelswo automatycznie. Od 2005 przepisy sie zmienily i teraz trzeba aby rodzice jesli nie sa Irlandczykami, musza udowodnic swoj pobyt w Irlandii przed urodzeniem dziecka. Od takiej informacji sie zaczyna temat.

Bylem na policji, i chcialem zapytac o jakis szczegol, to dowiedzialem sie, ze dziecko urodzone w Irlandii dostaje obywatelstwo automtycznie. Nie chcialem sie juz klucic, bo i poco mam biedaka wyprowadzac z bledu.

Wkazdym razie to co mowi policja to zaden autorytet.

> Poza

> tym jest cala masa rozporzadzen i innych aktow, o ktorych mozesz

> nie wiedziec, a ktore szczegolowo reguluja pewne kwestie, tak

> jak to zapewne jest w tym przypadku.

No i wlasnie poto zaczelismy tutaj ta rozmowe.

Jesli znasz jakis z takich rozporzadzen lub aktow to je tutaj przedstaw.

Jak narazie jednak wszyskie przepisy ktore znalezlismy wskazuja na to, ze za jazde bez papierka poswiadzcajacego ubezpieczenie, policja moze conajwyzej dac mandat 50zl. I to zarowno auta zarejestrowanego w Polsce jak i w UE.

Napisano

> Tylko, ze jak narazie na to jeszcze nie znalezlismy przepisu. (w

> sensie na to ze dowodem ubezpieczenia sa tablice).

Tzw. pierwsza dyrektywa samochodowa - też ją podlinkowałem. Prawo wspólnotowe jest powyżej krajowego, a tam masz zapis, że odstępuje się od kontrolowania OC w przypadku samochodów z innych krajów UE.

> Bo w jaki sposob tablice moga byc dowodem ubezpieczenia, skoro w

> wielu krajach EU nie ma obowiazku zawierania ubezpieczenia jesli

> sie auta nie uzywa. Takze mozna zupelnie legalnie posiadac auto

> zarejestrowane ale nie ubezpieczone.

OK, w Polsce też możesz doprowadzić do sytuacji, że auto będzie nieubezpieczone, a mieć tablice. Wydaje mi się że chodzi o co innego - jak auto ma tablice PL, to koszty tymczasowo wyłoży polski UFG, a potem sciągnie z kierowcy.

Napisano

> No kieruja do sadu i co w tym sadzie?

> Sad skazuje goscia za jazde bez ubezpieczenia (mimo ze ubezpieczenie

> jest) czy moze sad orzeka, ze gosc mial ubezpieczenie i jest

> niewinny?

No więc sprawa jest trochę skomplikowana. Zazwyczaj kwitek z PZMotu tudzież z TU mówiący że ubezpieczenie działa za granicą wystarczy żeby sprawę wygrać. Ale istnieje też jakiś przepis, który mówi że po UK możesz poruszać się obcym autem tylko przez pół roku. Na twojej głowie jest udowodnić, że nie jeździsz autem dłużej. Czyli warto zachować bilet z promu. ale! żeby nie było tak kolorowo, to mogą wyciągnąć jeszcze inny przepis mówiący, że jeśli pracujesz w UK legalnie czyli jesteś zarejestrowany i masz Home Office to nie możesz jeździć zagranicznym autem. Strasznie to skomplikowane. We wtorek znajomy ma już trzecią sprawę o jeżdzenie polskim autem w UK. Zobaczymy jak się sprawa zakończy. Na razie musiał na szybko wracać z PL by zdązyć na sprawę. auto już jest w Łodzi, ale stare sprawy jeszcze pozostały.

Tak jak kiedyś policial.gif po kontroli auta polskiego puszczała kierowcę bez konsekwencji, tak teraz robią wszsytko żeby obcych aut było jak najmniej. No ale z tego co wiem to na południu jest jeszcze gorzej - u was podobno trzeba mieć dowód, że jesteś w IRE turystycznie już po 2 dniach pobytu auta na wyspie. Prawda to? Jeśli nie jesteś turystycznie to 24godziny na wyjazd z kraju? spineyes.gif

Napisano

> Ale co ma wspolnego wozenie ze soba papierka z bezpieczenstwem - IMHO

> nic.

To byla odpowiedz na twoj przyklad, jezdzenia w zielonych butach.

Chyba oczywiste jest, ze wozenie papieru w zaden sposob go nie poprawia.

> Tos mnie teraz rozbawil.

> Pokaz no mi taki normalny kraj, gdzie policjant cie poinformuje z

> miejsca o wszelkich obowiazujacych przepisach. Od tego mamy

> prawnikow ktorym trzeba placic grube pieniadze za to, a nie

> policje.

Nigdzie nie powiedzialem, ze jest kraj, w ktorym policjant podchodzi do ciebie na ulicy, i pyta czy znasz prawo, a jesli nie to ci z miejsca wszystko opowiada. To byloby chyba przesada. W Holandii, gdzie sie obecnie znajduje, mozesz podejsc do policjanta na ulicy i odpowie ci na wszystkie pytania, a jesli nie bedzie wiedzial, to powie ci gdzie mozesz uzyskac potrzebne informacje. Wszystko kulturalnie i z usmiechem na twarzy.

Wiadomo, ze nie mozna wymagac od policjanta, ktory patroluje ulice znajomosci prawa drogowego, chociaz jakies podstawy powinien miec. To jakby wymagac od dentysty pomocy przy zlamanej nodze. Dlatego w takich kwestiach nalezy zwracac sie do wlasciwego "wydzialu", czyli w tym przypadku do drogowki. Z drugiej strony wychodze z zalozenia, ze jesli place podatki, to owy stroz prawa jest niejako na moim garnuszku, takze mam prawo wymagac od niego kompetencji. Jesli zostalbym przez niego wprowadzony w blad, i bylbym o tym przekonany to bym go oswiecil i kazal sie douczyc. Jego mina? Bezcenna smile.gif

Kiedys prewencja chciala mi zabrac dowod za to, ze niby nie mialem wpisanej do dowodu rejestracyjnego innego silnika (maluch z silnikiem od seicento). Tyle, ze nie wiedzial nawet, gdzie w dowodzie jest pojemnosc silnika, ani gdzie wpisuje sie adnotacje o takich zmianach.

Napisano

> No więc sprawa jest trochę skomplikowana. Zazwyczaj kwitek z PZMotu

> tudzież z TU mówiący że ubezpieczenie działa za granicą

> wystarczy żeby sprawę wygrać.

Jesli to wystarczy, to powinien wystarczyc tez przepis mowiacy o tym, ze kazde ubezpieczenie zawarte w obrebie UE, dziala na calym jej terytorium (dotyczy to tylko ubezpieczen third-party).

> Ale istnieje też jakiś przepis,

> który mówi że po UK możesz poruszać się obcym autem tylko przez

> pół roku. Na twojej głowie jest udowodnić, że nie jeździsz autem

> dłużej. Czyli warto zachować bilet z promu. ale! żeby nie było

> tak kolorowo, to mogą wyciągnąć jeszcze inny przepis mówiący, że

> jeśli pracujesz w UK legalnie czyli jesteś zarejestrowany i masz

> Home Office to nie możesz jeździć zagranicznym autem. Strasznie

> to skomplikowane. We wtorek znajomy ma już trzecią sprawę o

> jeżdzenie polskim autem w UK. Zobaczymy jak się sprawa zakończy.

> Na razie musiał na szybko wracać z PL by zdązyć na sprawę. auto

> już jest w Łodzi, ale stare sprawy jeszcze pozostały.

A no ale to jest zupelnie inna sprawa. My tu rozmawiamy o poruszaniu sie samochodem zarejestrowanym za granica jako turysta. Oczywiste, ze chyba wiekszosc krajow wymaga, aby ktos mieszkajacy w danym kraju zarejestrowal tez swoje auto tam.

> No ale z tego co wiem to na południu jest jeszcze

> gorzej - u was podobno trzeba mieć dowód, że jesteś w IRE

> turystycznie już po 2 dniach pobytu auta na wyspie. Prawda to?

> Jeśli nie jesteś turystycznie to 24godziny na wyjazd z kraju?

Wsumie sie zgadza.

Jedyne co, to nie trzeba miec ze soba zadnego dowodu na to, ze jestes turystycznie, tylko wystarczy powiedziec, ze jestes turystycznie.

I to juz w ich kwestii jest, aby ci udowodnic, ze to nieprawda.

Ogolnie jednak dla nich wystarczajacym dowodem, ze nie jestes turysta, jest posiadanie numeru PPS (Personal Public Service Numer).

Czyli ogolnie kazdy kto pracowal kiedyskolwiek w Irlandii ma taki numer, wiec i nie moze juz byc uznany za turyste. I jesli ktos majac ten numer jest naprawde turysta, to juz wtedy on bedzie mial udowodnic, ze nie jest rezydentem w Irlandii.

A co do czasu to sie zgadza.

Sprowadzajac auto zza granicy, jest 24h na zarejestrowanie go w Irlandii. Trzeba zaplacic podatek rejestracyjny (zazwyczaj miedzy 25% a 30% wartosci samochodu) i wyrobic dowod rejestrajny i tablice, zaplacic podatek drogowy, zrobic przeglad, i wykupic lokalne ubezpieczenie.

Napisano

> W Holandii,

> gdzie sie obecnie znajduje, mozesz podejsc do policjanta na

> ulicy i odpowie ci na wszystkie pytania, a jesli nie bedzie

> wiedzial, to powie ci gdzie mozesz uzyskac potrzebne informacje.

OK. To milo.

Ale pomijajac juz tych wszystkich policjantow, to jeszcze mamy prawo, do ktorego musimy wszyscy sie stosowac, z policjantami wlacznie.

A to zeby znac to prawo, to juz jest interes kazdego z osobna wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.