Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Prostowniki - zwykle & mikroprocesorowe

Featured Replies

Napisano

Witajcie.

Mam stary prostownik (z lat 90 ) ktory wlasnie cos szwankuje. zamierzam kupic sobie jakis nowy. Poprzegladalem oferty na allegro oraz poczytalem niektóre tematy na tym kaciku. No i mam problem bo nie wiem co kupic, czy jakis tani mikroprocesorowy, czy cos sredniego ale zwyklego.

Jako mikroprocesorowy wpadl mi w oko o taki :

http://moto.allegro.pl/item896192895_nowosc_prostownik_impulsowy_12v_6v_zel.html

a jako zwykly spodobal mi sie taki :

http://moto.allegro.pl/item901303102_prostownik_ladowarka_6v_12v15a_gwarancja_2_lata.html

Akumulatory jakie bede ladowane ( o ile zajdzie taka potrzeba) to do okolo 60Ah. Suma jaka chce przeznaczyc to max 200zl , chociaz wolalbym tak w okolicach 100zl smile.gif. Nie wiem czy warto wogle rozgladac sie za mikroprocesorowymi w tak nieskiej cenie, czy nie lepiej kupic zwykle z sredniej polki, czy te tanie mikroprocerowe sa cos warte ( np ten co podalem).

Takze bardziej bede staral sie doladowywac pradem 1/10 pojemnosci niz walic na akumulator z 30A aby szybko naladowac w awaryjnej systuacji

Moze ktos z Was ma wieksze doswiadczenie w tym temacie i bedzie mogl doradzic

Napisano

Mam coś podobnego do tego procesorowego z pierwszego linku i działa całkiem dobrze. Ładuje tym aku do moto 12V / 12 Ah i dwa do samochodów 34 i 75 Ah. Fajne jest to, że mogę na zimę podłączyć aku od moto do prostownika i zapomnieć o nim do wiosny!

Napisano

Tylko mikroprocesorowy i impulsowy.

Mały, nie ma strat na uzwojeniach, nie przeładuje aku.

Napisano
  • Autor

> Tylko mikroprocesorowy i impulsowy.

> Mały, nie ma strat na uzwojeniach, nie przeładuje aku.

no napewno lepszy jest mikroprocesorowy tylko czy za taka cene ponizej 100zl mozna zaufac (ktos mowil ze w lidlu byly po 49 takie same) - bo patrzac na oferte innych producentow (np polskich) to mikroprocesorowe sa po okolo 300zl .

Napisano

> Witajcie.

> Mam stary prostownik (z lat 90 ) ktory wlasnie cos szwankuje.

> zamierzam kupic sobie jakis nowy. Poprzegladalem oferty na

> allegro oraz poczytalem niektóre tematy na tym kaciku. No i mam

> problem bo nie wiem co kupic, czy jakis tani mikroprocesorowy,

> czy cos sredniego ale zwyklego.

> Jako mikroprocesorowy wpadl mi w oko o taki :

> http://moto.allegro.pl/item896192895_nowosc_prostownik_impulsowy_12v_6v_zel.html

> a jako zwykly spodobal mi sie taki :

> http://moto.allegro.pl/item901303102_prostownik_ladowarka_6v_12v15a_gwarancja_2_lata.html

> Akumulatory jakie bede ladowane ( o ile zajdzie taka potrzeba) to do

> okolo 60Ah. Suma jaka chce przeznaczyc to max 200zl , chociaz

> wolalbym tak w okolicach 100zl . Nie wiem czy warto wogle

> rozgladac sie za mikroprocesorowymi w tak nieskiej cenie, czy

> nie lepiej kupic zwykle z sredniej polki, czy te tanie

> mikroprocerowe sa cos warte ( np ten co podalem).

> Takze bardziej bede staral sie doladowywac pradem 1/10 pojemnosci niz

> walic na akumulator z 30A aby szybko naladowac w awaryjnej

> systuacji

> Moze ktos z Was ma wieksze doswiadczenie w tym temacie i bedzie mogl

> doradzic

Ta cena tego impulsowego na Allegro, to z kosmosu wzięta yikes.gif.

Maksymalny zmierzony przeze mnie prąd ładowania tego prostownika to niecałe 3A, więc akumulator 60 Ah w przypadku całkowitego rozładowania będzie się bardzo długo ładował. Zaleta jest taka, że jest malutki, a niskie maksymalne napięcie ładowania powoduje, że akumulator bez problemu mozna ładować w samochodzie bez odłączania klem nawet przez kilka dni, bo nigdy nie dojdzie do fazy gazowania elektrolitu. Jak masz garaż, to warto go kupić (ale nie za taką cenę), bo możesz za każdym razem po przyjeździe podłączyć go na całą noc i akumulator zawsze będzie naładowany. Ja mam taki do ładowania akumulatorków żelowych właśnie ze względu na niskie maksymalne napięcie ładowania.

Dobry procesorowy prostownik jest nieco droższy, tu masz przykładową ofertę. . Ja od kilku lat używam tego pierwszego z oferty i jest rewelacyjny, z tym, że ja płaciłem znacznie mniej (chyba 199 zł). Poszukaj mojego poprzedniego postu o prostownikach, tam więcej napisałem.

Edit: Tu znalazłem trochę tańszy jak SEMI, a pewnie działa tak samo.

Napisano

to ja sie tez przylacze do tematu smile.gif kolega wyzej napisal ze bedzie ladowal akumulatory do max 60Ah - czy ten podany przez Ciebie 10A nie jest o zbyt duzym pradzie - bo jak czytalem najlepiej ladowac 1/10 pojemnosci czyli w tym przypadku max 6A

Druga kwestia to tez mam troche obawy czy taki maly i tani prostownik impulsowy jest godny zaufania - czy mozna mu zaufac i tak jak mowisz zostawic na cala noc do ladowania , nawet bez zdejmowania klemr , czy przypadkiem w wyniku awarii owy prostownik nie poda wiecej volt i nie zniszczy akumulatora czy tez instalacji - no bo cena tego jest bardzo niska aby tak ufac mu

Napisano

> to ja sie tez przylacze do tematu kolega wyzej napisal ze bedzie

> ladowal akumulatory do max 60Ah - czy ten podany przez Ciebie

> 10A nie jest o zbyt duzym pradzie - bo jak czytalem najlepiej

> ladowac 1/10 pojemnosci czyli w tym przypadku max 6A

> Druga kwestia to tez mam troche obawy czy taki maly i tani prostownik

> impulsowy jest godny zaufania - czy mozna mu zaufac i tak jak

> mowisz zostawic na cala noc do ladowania , nawet bez zdejmowania

> klemr , czy przypadkiem w wyniku awarii owy prostownik nie poda

> wiecej volt i nie zniszczy akumulatora czy tez instalacji - no

> bo cena tego jest bardzo niska aby tak ufac mu

Ten podany przeze mnie prostownik ma maksymalny zmierzony przeze mnie prąd ładowania 7,5 A (może daje większy, ale największy ładowany przeze mnie akumulator miał 65Ah), ale im mniejszy akumulator ładuje, tym ten prąd jest mniejszy. Prostownik ładuje w cyklach, tzn. podaje napięcie, potem się wyłącza i napięcie na klemach spada i znowu ładuje i tak w kółko. Chyba na podstawie prędkości wzrostu napięcia i późniejszego jego spadku prostownik wie z jakim akumulatorem ma do czynienia i wie w jakim stopniu jest on naładowany. Do tego ładuje do uzyskania dużo większego napięcia, t.j. ok. 16,2V, z tym, że jak wspomniałem odbywa się to cyklicznie i gazowanie akumulatora jest bardzo niewielkie. W każdym razie tym prostownikiem też zawsze ładuje akumulator bez odłączania od instalacji samochodu i nic sie złego do tej pory nie stało, z resztą producent w instrukcji dopuszcza takie ładowanie, ale z zastrzeżeniem, że dotyczy to tylko prostowników procesorowych.

Co do tego mniejszego prostownika, to też bym się nie obawiał, bo jak padnie, to po prostu przestanie ładować i tyle. Ryzyko istnieje zawsze, bo wystarczy burza i uderzenie pioruna, to jest szansa, że instalacja samochodowa tego nie wytrzyma grinser006.gif

P.S. Tym pierwszym mikroprocesorowym prostownikiem można przeprowadzić ładowanie odsiarczające akumulatora, wystarczy podłączyć do klem jakiś odbiornik prądu, np. żarówkę 5W, tym drugim, mniejszym niestety nie da się tego zrobić.

Napisano

Jeśli chodzi o ten prostownik to prawdopodobnie nie włączy się przy próbie ładowania głęboko rozładowanego akumulatora (poniżej 7V) idea.gif W takiej sytuacji pozostaje prostownik transformatorowy i multimetr idea.gif

Napisano

> Jeśli chodzi o ten prostownik to prawdopodobnie nie włączy się przy

> próbie ładowania głęboko rozładowanego akumulatora (poniżej 7V)

> W takiej sytuacji pozostaje prostownik transformatorowy i

> multimetr

Tego nie sprawdzałem, sprawdzę po powrocie do domu grinser006.gif

Za to TEN zaczyna ładować nawet baterię AA, więc wystarcza mu do rozpoczęcia pracy niewiele ponad 1V, dlatego nawet z bardzo głęboko rozładowanym akumulatorem nie będzie problemu.

Edit: Ten pierwszy też będzie ładował, wystarczy przełączyć go na 6V na początek grinser006.gif.

Ale i tak sprawdzę, czy jak ustawię na 12 V i przyłożę niskie napięcie to zacznie ładować.

Napisano

> Tego nie sprawdzałem, sprawdzę po powrocie do domu

> Za to TEN zaczyna ładować nawet baterię AA, więc wystarcza mu do

> rozpoczęcia pracy niewiele ponad 1V, dlatego nawet z bardzo

> głęboko rozładowanym akumulatorem nie będzie problemu.

to jest prostownik transformatorowy więc na pewno naładuje głęboko rozładowany aku . Ten o którym wcześniej pisałem jest impulsowy .

Napisano

> to jest prostownik transformatorowy więc na pewno naładuje głęboko

> rozładowany aku . Ten o którym wcześniej pisałem jest impulsowy

> .

czy dla zwyklego akumulatora jest roznica czy jest ladowany przez prostownik transformatorowy czy impulsowy ? i ktory jest lepszy

Napisano

> to jest prostownik transformatorowy więc na pewno naładuje głęboko

> rozładowany aku . Ten o którym wcześniej pisałem jest impulsowy

> .

Tak, tak - jedyne co je łączy, to sterowanie elektroniczne waytogo.gif

Napisano

znalazlem na jednym z forum opinie o tym malym prostowniku

Quote:

Ja mam go już od dłuższego czasu, ale nie zbyt jestem z niego zadowolony, bo:

1) Mocno się nagrzewa - używam go w domu, lub czasem w aucie i jak leży na stole to i stół jest gorący

2) W instrukcji jest napisane, że ładuje prądem (dla trybu 2) ~3,6A. Owszem jak podłączę wyładowany aku to tak ładuje,

ale po jakimś czasie prąd spada do 0,8A i tak ładuje aż do pełnego. ładowanie aku trwa dość długo bo kilka do kilkunastu godzin - aku 45Ah.

Gdzieś wyczytałem, że prostowniki impulsowe ładują b. szybko, a tu klapa.


Wynika z tego ze jak sie rozgrzeje to spada jego sprawnosc pradowa a ze jest plastikowy i maly wiec slabo sie zchladza

Napisano

> znaazlem na jednymz forum oponie o tym malym prostowniku

> Code: Ja mam go już od dłuższego czasu, ale nie zbyt jestem z niego

> zadowolony, bo:

> 1) Mocno się nagrzewa - używam go w domu, lub czasem w aucie i jak

> leży na stole to i stół jest gorący

> 2) W instrukcji jest napisane, że ładuje prądem (dla trybu 2) ~3,6A.

> Owszem jak podłączę wyładowany aku to tak ładuje, ale po jakimś

> czasie prąd spada do 0,8A i tak ładuje aż do pełnego. ładowanie

> aku trwa dość długo bo kilka do kilkunastu godzin - aku 45Ah.

> Gdzieś wyczytałem, że prostowniki impulsowe ładują b. szybko, a tu

> klapa.

> Wynika z tego ze jak sie rozgrzeje to spada jego sprawnosc pradowa a

> ze jest plastikowy i maly wiec slabo sie zchladza

To wynika właśnie z tego, że ładuje do osiągnięcia 14,4 V (14,7 V w opcji ładowania zimowego), a potem przełącza się na ładowanie podtrzymujące bardzo małym prądem.

Co do grzania się, to u mnie nie jest tak źle.

Napisano

> To wynika właśnie z tego, że ładuje do osiągnięcia 14,4 V (14,7 V w

> opcji ładowania zimowego), a potem przełącza się na ładowanie

> podtrzymujące bardzo małym prądem.

> Co do grzania się, to u mnie nie jest tak źle.

Ja kupiłem 3 lata wstecz prostownik semi podobny do drugiego od góry z takiej serii.

Tyle, że wtedy nie było bajerów typu ograniczenie do 14,4 i innych które czytam w opisie danego modelu, a wg. mnie przydatnych, raczej ze względu bezpieczeństwa dla akumulatora.

Ładowałem nim akumulatory 60-80Ah i zawsze się sprawdził, nie mniej nie zauważyłem aby ładował prądem większym niż 3A nawet kompletnie rozładowanego akumulatora (napięcie poniżej 5V), mogę śmiało taki prostownik polecić.

Jeszcze jena sprawa, wtedy stał taki prostownik na allegro w promocji w granicy 250pln, na aukcji były podane dane kontaktowe firmy, która je produkuje bodajże z Wrocławia, zadzwoniłem, porozmawiałem z ... kimś, i prostownik wysłano mi za zaliczeniem pocztowym w kwocie (z przesyłką) 160pln.

Pan informował mnie przez tel. jakby reklamując produkt, mimo, że się na niego zdecydowałem, że tam w środku nie ma chińszczyzny, jest na polskich podzespołach i polskiej miedzi (chodziło zapewne o przewody).

Nie należy się spodziewać błyskawicznego ładowania, ładuje impulsowo a prąd ładowania szczytowy jaki zauważyłem to jak mówiłem 3A (prostownik niby 10A). Kompletnie rozładowany akumulator 64Ah ładował mi się kiedyś 2,5 doby, natomiast rozładowany kompletnie 76AH przez 2 doby, więc jak widać, coś w tym jest że prostownik automatycznie dobiera prąd ładowania w zależności od akumulatora, i jego wymagań.

Widzę, że teraz niektóre modele mają wiatraczek, mój nie ma, ale nawet jak kiedyś 3 dni stał podłączony pod akumulator nie zauważyłem aby się nadmiernie grzał, metalowa obudowa była lekko ciepła.

pzdr.

Napisano
  • Autor

czyli jezeli chcem sobie doladowywac akumulator ( nie ladowac mocno rozladowanego) to ten maly plastikowy zda role ? warto go kupic ?

Napisano

Moim skromnym zdaniem najlepszym prostownikiem jest jednak klasyczny układ transformator + prostownik (z regulacją prądu) taki o wydajności minimum 10-15A.

Kiedy sięgamy najczęściej po prostownik ?.

Wtedy gdy nie możemy uruchomić auta. Wystarczy wtedy akumulatorek przenieść do ciepłego i w/w prostownikiem jesteśmy w stanie w ciągu dwóch godzin przywrócić go "życia" tzn. odpalić autko i w drogę ok.gif.

Oczywiście tego nie zrobimy prostownikiem impulsowym 3A.

Taki prostownik impulsowy to raczej "zabawka" no.gif jeśli chodzi o akumulatory samochodowe.

Napisano

no tak , do szybkiego naladowania to napewno sie nie nadaje , wtedy tylko wysokopradowe. Ale jezeli ktos chce na noc podladowac akumulator i boi sie ze zwykly moze ugotowac elektrolit ( praca bez kontroli w nocy) to taki bajerek 3A wsam raz.

Ja ostatnio ladowalem zwyklym starym 4A ( z lat 90) tzn doladowywalem - to latalem co pol godziny i sprawdzaem czy nie kipi ale bylo to w dzien , na noc balbym sie tak zostawic wiedzac ze akumulator ma sie tylko doladowac a nie ladowac od zera.

Dobrym kompromisem dla tego sa prostowniki mikroprocesorowe alez tej wyjzszej polki - nie zagotuja akumulatorow ( szczegolnie bezobslugowych) a zarazem szybko laduja duzym pradem ( szczegolnie na poczatku) - ale cena to chyba cos od okolo 400zl

Napisano

> Witajcie.

Co do mikroprocesprowych: obejrzałem różne i kupiłem model MTM 12-15 polskiej firmy SEMI (na Allegro). 2 lata gwarancji + rewelacyjna, fachowa infolinia.

Nie jest tani, ale: ma wentylator, który chłodzi elektronikę, ma prawdziwy tansformator i został wyprodukowany przez polskich inżynierów z Wrocławia.

Ma ograniczenie prądowe do 15 A i naprawdę _działającą_ stabilizację napięcia.

Uratowałem nim mój akumulator żelowy w RAMie.

Może ładować akumulatory tradycyjne i żelowe/AGM.

Sprawdza się świetnie.

Impulsowego się moim zdaniem nie naprawia. Nie ma jak....

Wadą mogą być jego wymiary.

PS. W razie padu prostownika odsyła się go do producenta, który go naprawia.

Napisano

> Moim skromnym zdaniem najlepszym prostownikiem jest jednak klasyczny

> układ transformator + prostownik (z regulacją prądu) taki o

> wydajności minimum 10-15A.

> Kiedy sięgamy najczęściej po prostownik ?.

> Wtedy gdy nie możemy uruchomić auta. Wystarczy wtedy akumulatorek

> przenieść do ciepłego i w/w prostownikiem jesteśmy w stanie w

> ciągu dwóch godzin przywrócić go "życia" tzn. odpalić autko i w

> drogę .

> Oczywiście tego nie zrobimy prostownikiem impulsowym 3A.

> Taki prostownik impulsowy to raczej "zabawka" jeśli chodzi o

> akumulatory samochodowe.

Zgadzam się.

Dokładnie, patrz mój post powyżej z objasnieniami.

Napisano

no ten twoj to super prostowniczek , wydajny a zarazem microprocesorowy , tylko nie kazdego stac na zakup takiego prostownika ( z wysokiej polki) , ktorego cena niekiedy przewyzsza dobrej klasy nowego akumulatora.

A tak na marginesie , do jakiego akumulatora kupiles owy prostownik ? (chodzi o Ah)

Napisano

> no ten twoj to super prostowniczek , wydajny a zarazem

> microprocesorowy , tylko nie kazdego stac na zakup takiego

> prostownika ( z wysokiej polki) , ktorego cena niekiedy

> przewyzsza dobrej klasy nowego akumulatora.

Mam 2 auta, motor i skuter. Jest co ładować wink.gif

W przypadku naszej babci Nexii prostownik jest prawie 2 razy droższy, niż akumulator wink.gif

Co do ceny - nie jest tani, ale klasa i jakość kosztuje.

Miałem do wyboru - albo pad akumulatora AGM o pojemności na oko 100 Ah (amerykańce nie podają w Ah, ale tylko jakis parametr 'Cold reserve). W USA taki akku kosztuje 240 USD w wersji budowlano/terenowej, a tu na miejscu - markowy Hollywood o potrzebnej mi pojemności około 1700 zł netto.

Mówię o cenie u dostawcy, który ma towar nowy i nie trzyma go rok na półce.

Akumulator uratowałem i działa pięknie.

> A tak na marginesie , do jakiego akumulatora kupiles owy prostownik ?

> (chodzi o Ah)

On ma fabrycznie podawany zakres 40-120 Ah. Jak pytałem, czego od 40 Ah, to gość mówił, ze może mieć problemy z obliczaniem pojemności w przypadku małych akumulatorów i doborem prądu (patrz poniżej).

Ładuję takowe:

Nexia - 56 Ah

DODGE RAM - chyba ze 100 Ah, albo i więcej

Akumulatory żelowe z UPSów wink.gif o pojemmosci ...7 Ah wink.gif i działają wink.gif)))))

Wypróbuję jeszcze z motoru i skutera, powinno się udać.

Napisano

> Mam 2 auta, motor i skuter. Jest co ładować

> W przypadku naszej babci Nexii prostownik jest prawie 2 razy droższy,

> niż akumulator

> Co do ceny - nie jest tani, ale klasa i jakość kosztuje.

> Miałem do wyboru - albo pad akumulatora AGM o pojemności na oko 100

> Ah (amerykańce nie podają w Ah, ale tylko jakis parametr 'Cold

> reserve). W USA taki akku kosztuje 240 USD w wersji

> budowlano/terenowej, a tu na miejscu - markowy Hollywood o

> potrzebnej mi pojemności około 1700 zł netto.

> Mówię o cenie u dostawcy, który ma towar nowy i nie trzyma go rok na

> półce.

> Akumulator uratowałem i działa pięknie.

> On ma fabrycznie podawany zakres 40-120 Ah. Jak pytałem, czego od 40

> Ah, to gość mówił, ze może mieć problemy z obliczaniem

> pojemności w przypadku małych akumulatorów i doborem prądu

> (patrz poniżej).

> Ładuję takowe:

> Nexia - 56 Ah

> DODGE RAM - chyba ze 100 Ah, albo i więcej

> Akumulatory żelowe z UPSów o pojemmosci ...7 Ah i działają )))))

> Wypróbuję jeszcze z motoru i skutera, powinno się udać.

Co do ratowania głęboko wydojonego akumulatora - SEMI startuje pięknie, puszczając 15 A, włącza się chłodzenie i jedziemy. Rewelacja, bez żadnych skoków napięcia przy spadku prądu początkowego - stabilizacja działa rewelacyjnie. "Podlącz i zapomnij".

Napisano

a nie dziwie sie ze tyle zainwestowales w super prostowniczek , skoro masz az tyle do ladowania, jezeli ktos od czasu do czasu chce podladowac bo napiecie na aukum spadlo ponizej 12,5 v napewno sobie na takie cos nie pozwoli smile.gif

Napisano

> a nie dziwie sie ze tyle zainwestowales w super prostowniczek , skoro

> masz az tyle do ladowania, jezeli ktos od czasu do czasu chce

> podladowac bo napiecie na aukum spadlo ponizej 12,5 v napewno

> sobie na takie cos nie pozwoli

Zależy, co ratujesz i ile akumulatorów.

AGMy są drogie i warto je utrzymywać w dobrym stanie.

Napisano
  • Autor

tak czytam , slucham i chyba mam jakis metlik w glowie, wiec prosze o naprowadzenie na dobra droge smile.gif

Chodzi o zwykly prostownik (transformatorowy). Mamy akumulator 50Ah i do niego prostownik 5A. Jak rozumiem gdy podlaczymy to najpierw leci prad 5A i jakies tam napiecie 13-14V, wraz z ladowaniem akumulator zaczyna coraz to mniej pobierac pradu i zamiast tych 5A juz prostownik daje np 1A ( np po kilku godzinach) ale...... czy wtedy rosnie niebezpiecznie napiecie do np 16V ? ( co jest niebepieczne dla bezobslugowych) - i tu jest niebepieczenstwo zostawiania akumulatorow bez nadzoru gdy laduje sie zwyklym prostownikiem ktory nie ma stabilizacji do tych 14,5V ?

Napisano

> Zależy, co ratujesz i ile akumulatorów.

> AGMy są drogie i warto je utrzymywać w dobrym stanie.

No w moim przypadku to jeden akumulator bezobslugowy smile.gif wiec nie stac mnie na taki prostowniczek smile.gif chociaz by sie przydal bo bezobslugowe nie lubia powyzej 14,7V a zwykle lubia duzo wiecej dac gdy juz pobor pradu maleje

Napisano

> czy wtedy rosnie niebezpiecznie napiecie do np 16V ? ( co jest

> niebepieczne dla bezobslugowych) - i tu jest niebepieczenstwo

> zostawiania akumulatorow bez nadzoru gdy laduje sie zwyklym

> prostownikiem ktory nie ma stabilizacji do tych 14,5V ?

Niebezpieczny jest niekontrolowany wzrost napięcia po spadku prądu ładowania,.

To zjawisko występuje w tzw. zwykłych prostownikach bez stabilizacji.

W stabilizowanym nie występuje.

Napisano

> No w moim przypadku to jeden akumulator bezobslugowy wiec nie stac

> mnie na taki prostowniczek chociaz by sie przydal bo

> bezobslugowe nie lubia powyzej 14,7V a zwykle lubia duzo wiecej

> dac gdy juz pobor pradu maleje

W LIDLu był całkiem fajny prostownik impulsowy - koledzy coś pisali o nim. Jakbyś tego kupił, byłby super i chyba za 49 zł.

Napisano

> Ja kupiłem 3 lata wstecz prostownik semi podobny do drugiego od góry

> z takiej serii.

> Tyle, że wtedy nie było bajerów typu ograniczenie do 14,4 i innych

> które czytam w opisie danego modelu, a wg. mnie przydatnych,

> raczej ze względu bezpieczeństwa dla akumulatora.

> Ładowałem nim akumulatory 60-80Ah i zawsze się sprawdził, nie mniej

> nie zauważyłem aby ładował prądem większym niż 3A nawet

> kompletnie rozładowanego akumulatora (napięcie poniżej 5V), mogę

> śmiało taki prostownik polecić.

> Jeszcze jena sprawa, wtedy stał taki prostownik na allegro w promocji

> w granicy 250pln, na aukcji były podane dane kontaktowe firmy,

> która je produkuje bodajże z Wrocławia, zadzwoniłem,

> porozmawiałem z ... kimś, i prostownik wysłano mi za zaliczeniem

> pocztowym w kwocie (z przesyłką) 160pln.

> Pan informował mnie przez tel. jakby reklamując produkt, mimo, że się

> na niego zdecydowałem, że tam w środku nie ma chińszczyzny, jest

> na polskich podzespołach i polskiej miedzi (chodziło zapewne o

> przewody).

> Nie należy się spodziewać błyskawicznego ładowania, ładuje impulsowo

> a prąd ładowania szczytowy jaki zauważyłem to jak mówiłem 3A

> (prostownik niby 10A). Kompletnie rozładowany akumulator 64Ah

> ładował mi się kiedyś 2,5 doby, natomiast rozładowany kompletnie

> 76AH przez 2 doby, więc jak widać, coś w tym jest że prostownik

> automatycznie dobiera prąd ładowania w zależności od

> akumulatora, i jego wymagań.

> Widzę, że teraz niektóre modele mają wiatraczek, mój nie ma, ale

> nawet jak kiedyś 3 dni stał podłączony pod akumulator nie

> zauważyłem aby się nadmiernie grzał, metalowa obudowa była lekko

> ciepła.

> pzdr.

Jak się nie grzał i dawał tylko 3A to na 90% miał uszkodzony termistor, który zabezpiecza transformator przed przegrzaniem. To by nawet pasowało, bo zabezpieczenie termiczne w tym prostowniku ogranicza prąd ładowania mniej więcej o połowę.

U mnie przy ładowaniu rozładowanego akumulatora prostownik grzał się bardzo mocno, po czy chyba zaczynało działać zabezpieczenie prądowe i słychać było, że transformator mniej "buczy", a jego temperatura wyrażnie się obniżała. Jak ładowałem akumulator na mrozie, to transformator "buczał" mocno aż do czasu podładowania akumulatora bo po prostu było porządne chłodzenie.

Napisano

> W LIDLu był całkiem fajny prostownik impulsowy - koledzy coś pisali o

> nim. Jakbyś tego kupił, byłby super i chyba za 49 zł.

wiem , teraz sa podobne na allegro ale po 89 zl smile.gif fajne mozna sobie przyjechac z pracy podlaczyc do pradu i zostawic na noc aby sie podladowal

Napisano
  • Autor

> Niebezpieczny jest niekontrolowany wzrost napięcia po spadku prądu

> ładowania,.

> To zjawisko występuje w tzw. zwykłych prostownikach bez stabilizacji.

> W stabilizowanym nie występuje.

a stabilizowane to tylko mikroprocesorowe ? gdzie napieciem i pradem zarzadza mikroprocesor ?

Napisano

> a stabilizowane to tylko mikroprocesorowe ? gdzie napieciem i pradem

> zarzadza mikroprocesor ?

Tak.

I te stabilizowane mogą być:

- impulsowe - to te dużo mniejsze, gdyż nie mają transformatora.

- transformatorowe - większe i cięższe (jak posiadany przeze mnie model firmy SEMI).

Napisano
  • Autor

jeszcze jedna kwestia na temat ladowania - czemu producenci zalecaja ladowanie pradem 1/10 wartosci pojemnosci ? skoro w samochodzie alternator wali duzymi amperami i nie szkodzi to akumulatorowi

Druga jeszcze sparwa to czy ladujac akumulator np 50Ah zwyklym prostownikiem i pradem np 15 A to szybciej moze sie on zagotowac (szybciej wzrosnac niebepieczne napiecie) niz gdyby to byl prad 5A (latwiej zapanowac)?

Napisano

[ciach]

Wejdź na stronę firmy SEMI (semi.com.pl) i w pewnym dziale jest cały opis techniczny procesu ładowania z wykresami.

Ja musiałbym się douczyć wink.gif Aby nie strzelić jakiejś gafy.

Napisano

> Niebezpieczny jest niekontrolowany wzrost napięcia po spadku prądu

> ładowania,.

> To zjawisko występuje w tzw. zwykłych prostownikach bez stabilizacji.

> W stabilizowanym nie występuje.

Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem.

Co Kolega ma na myśli ?

Napisano

> - impulsowe - to te dużo mniejsze, gdyż nie mają transformatora....<

Zasilacze impulsowe mają transformatory. Są to transformatory wykonane ze specjalnych rdzeni ferromagnetycznych - dużo lżejsze i mniejsze gabarytowo. Ich zaletą jest możliwość przenoszenia (transformowania) dużych mocy w stosunku do gabarytów. Prąd wejściowy i wyjściowy takiego transformatora ma kształt prostokątny, a częstotliwość pracy wynosi od kilku do kilkudziesięciu kHz.

Napisano

> Tego nie sprawdzałem, sprawdzę po powrocie do domu

> Za to TEN zaczyna ładować nawet baterię AA, więc wystarcza mu do

> rozpoczęcia pracy niewiele ponad 1V, dlatego nawet z bardzo

> głęboko rozładowanym akumulatorem nie będzie problemu.

> Edit: Ten pierwszy też będzie ładował, wystarczy przełączyć go na 6V

> na początek .

> Ale i tak sprawdzę, czy jak ustawię na 12 V i przyłożę niskie

> napięcie to zacznie ładować.

No i faktycznie kiepska sprawa chyba będzie, gdy akumulator głęboko się rozładuje tongue.gif

Do eksperymentu użyłem zestawu akumulatorków AA i wspomnianego prostownika impulsowego (tego z Lidla). Funkcja ładowania 6V pozwala się włączyć przy napięciu ogniw ok. 4V, poniżej po prostu prostownik nie rozpoznaje, że cokolwiek jest do niego przyłączone. Problem zaczyna się, gdy łączne napięcie ogniw przekroczy 7 V i jest niższe niż 11 V - wtedy zaczyna pulsować kontrolka informująca o uszkodzeniu akumulatora i ładowanie się nie rozpoczyna. Po wzroście napięcia ogniw powyżej 11 V proces ładowania dla akumulatorów 12V rozpoczął się bez problemu.

Wynika z tego, że do "zadań specjalnych" ten prostownik się nie nadaje i całkowicie rozładowanego akumulatora nie uratujemy tongue.gif

Napisano

> Wynika z tego, że do "zadań specjalnych" ten prostownik się nie

> nadaje i całkowicie rozładowanego akumulatora nie uratujemy

Mam prostownik INELCO medium KLIK >>> . Daje sobie radę z akumulatorami wyładowanymi praktycznie do zera. Sprawdzałem to, raczej "dla sportu" na absolutnie wyładowanej padace. Daje sobie radę.

Nie zauważyłem nadmiernego grzania się urządzenia przy ładowaniu zarówno 45 Ah jak i większych 95 Ah.

Posiada funkcję szybkiego ładowania z której do tej pory nie musiałem korzystać, więc nie wiem jak sobie daje radę.

Prostownik posiada dwie wady.

Jedna to cena, a druga, to brak amperomierza. Na początku podłączałem miernik zewnętrzny (woltomierz i amperomierz) w celu sprawdzenia działania urządzenie i po sprawdzeniu, że działa tak jak piszą w instrukcji, nie czuję potrzeby więcej tego robić.

Po podłączeniu aku urządzenie testuje akumulator, podaje jego stan i można zacząć ładowanie wg ustawionego trybu.

Polecam

Napisano

> Wynika z tego, że do "zadań specjalnych" ten prostownik się nie

> nadaje i całkowicie rozładowanego akumulatora nie uratujemy

za takie wywody jeden mądraliński odsyłał mnie do instrukcji obłsugi zlosnik.gifjakiś tekst

Napisano

> Mam prostownik INELCO medium KLIK

> Nie zauważyłem nadmiernego grzania się urządzenia przy ładowaniu

> zarówno 45 Ah jak i większych 95 Ah.

> Posiada funkcję szybkiego ładowania z której do tej pory nie musiałem

> korzystać, więc nie wiem jak sobie daje radę.

> Prostownik posiada dwie wady.

> Jedna to cena, a druga, to brak amperomierza. Na początku podłączałem

> miernik zewnętrzny (woltomierz i amperomierz) w celu sprawdzenia

> działania urządzenie i po sprawdzeniu, że działa tak jak piszą w

> instrukcji, nie czuję potrzeby więcej tego robić.

> Po podłączeniu aku urządzenie testuje akumulator, podaje jego stan i

> można zacząć ładowanie wg ustawionego trybu.

> Polecam

Ten najmniejszy z tej serii ma całkiem przyzwoitą cenę, bo znalazłem po 225 zł.

Jak wspominałem mikroprocesorowy SemiElektronik też ładuje nawet całkowicie rozładowany akumulator bo do startu potrzebuje niewiele ponad 1V.

Napisano

> jaka cena??

cos chyba okolo 120zl brutto. Biorac go do reki (bo bylo jedno rozpakowane pudelko) budzil jakby wieksze zaufanie niz te niemieckie ktore sa na allegro.

Napisano

Prostowniki z lidla i selgrosa różnią się najpewniej tylko obudową zlosnik.gif

Napisano

> Prostowniki z lidla i selgrosa różnią się najpewniej tylko obudową

i cena na niekorzyść selgrosu zlosnik.gif

Napisano

kupowałem ostatnio gaśnicę w biedronce , dałem coś koło 19 PLN . Ta sama gaśnica w selgrosie była parę PLN droższa a w carrefour kosztowała prawie 30 PLN no.gif

Napisano

> cos chyba okolo 120zl brutto. Biorac go do reki (bo bylo jedno

> rozpakowane pudelko) budzil jakby wieksze zaufanie niz te

> niemieckie ktore sa na allegro.

Na Alledrogo są po 9x PLN wink.gif

Napisano

> czyli plus koszty wysylki to okolo 110-120 wiec prawie tyle samo

Ale jak się nie ma Selgrosa pod nosem tylko trzeba dojechać 50km to już nie to samo zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.