Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sprężyny obniżające do seryjnych amortyzatorów

Featured Replies

Napisano

Pewnie nie jeden z Was obniżał zawieszenie w swoim samochodzie, albo ma znajomego który to uczynił. Jakie są Wasze doświadczenia z wrzuceniem spręzyn obniżającyh do używanego samochodu, który posiada seryjne sprężyny ??

Pacjent to auto klasy średniej w kombiku, które swoje 100 kkm przejeździło po niemieckich autostradach. Na stacji diagnostycznej skuteczniość tłumienia amortyzatorów wyszła po 55%. Zaś sprężyny obniżające to Eibach -30/-30. Oczekiwania po takim modzie to tylko i wyłacznie obniżenie auta o powyższe parametry. Coś tam auto się delkiatnie utwardzi pewnie ale myśle że niewiele.

Pytanie natomiast, jak powyższą operację zniosą seryjne amortyzatory ?? Zmieni sie zakres ich pracy (inny stopień tłumienia), czy to po przejechaniu dajmy na to 10 kkm nie zniszczy amortyzatorów (nie rozciekną sie) ?? Sprężyny nie są jakieś mocno sportowe, ani nie obniżają o -70, ale czy pacjent przeżyje, czy raczej nastawić się równiez na wymiane amortyzatorów ??

Napisano

lepiej wrzucic tez sportowe amorki ok.gif

ale do -40 mozesz smialo zakladac na serie amor, a jak sie rozciekna bo juz swoje nalatane maja to kupisz sobie jakies gazowki i bedzie ok.gif

Napisano

Jeśli amorki nie mają jakichś wżerów na tłoczysku to nie powinny zacząć przeciekać. Padną pewnie szybciej niż przy seryjnych sprężynach. Jeśli są już kiepskie, to lepiej od razu dać nowe amortyzatory i będzie spokój. -30 do serii to nie jest zabójcze obniżenie. Seryjne sprężyny potrafią się uklepać o 10-20mm po dużych przebiegach.

Napisano

> Pacjent to auto klasy średniej w kombiku, które swoje 100 kkm

> przejeździło po niemieckich autostradach. Na stacji

> diagnostycznej skuteczniość tłumienia amortyzatorów wyszła po

> 55%.

Jeżeli to faktycznie były "dojcze ałtobanen", to przy skuteczności 55% przemnóż te 100 kkm minimum przez 2.

55% to już przeddzień agonii niestety...

Napisano

> Jeżeli to faktycznie były "dojcze ałtobanen", to przy skuteczności

> 55% przemnóż te 100 kkm minimum przez 2.

> 55% to już przeddzień agonii niestety...

zależy w jakim aucie mierzone, na jakim sprzęcie itd... pomiary sprawności amorków w niektórych przypadkach można sobie zrobić tylko dla porówna nie lewa/prawa strona. Dla przykładu zobacz jaka wychodzi sprawność nowych tylnych amortyzatorów założonych w małym, lekkim aucie. Podpowiem, że w seju nieraz poniżej 50%.

Napisano

> zależy w jakim aucie mierzone, na jakim sprzęcie itd... pomiary

> sprawności amorków w niektórych przypadkach można sobie zrobić

> tylko dla porówna nie lewa/prawa strona. Dla przykładu zobacz

> jaka wychodzi sprawność nowych tylnych amortyzatorów założonych

> w małym, lekkim aucie. Podpowiem, że w seju nieraz poniżej 50%.

Mowa o kompakcie.

Tu już wyniki na poziomie "0%" oznaczają faktycznie śmierć sprzętu.

Tym niemniej większość "trzęsidupków" jakie testowałem jednym autem podawała wyniki zbliżone +/- 5% i były to wyniki na poziomie 75-85% dla amortyzatorów sprawnych.

Napisano

Zalozylem wlasnie takie sprezyny (Eibach -30mm) do auta z przebiegiem 170kkm. Amortyzaroty nadal seryjne.

Od zalozenia przejechalem 2kkm i narazie nic sie nie leje.. Zobaczymy jak dalej.

Auto wsumie niewiele sie obnizylo - najprawdopodobiej juz seryjne sprezyny byly ciut siadniete po takim przebiegu.

Natomiast utwardzilo sie zdecydowanie.

Duzo bardziej czuc po czym sie jedzie, a pozatym na zakretach zdecydowanie mniej sie przechyla.

Auto o ktorym pisze to fiat bravo.

Napisano

Są jak zwykle dwie szkoły...

Jedni twierdzą, że same sprężyny zabiją seryjne amortyzatory, natomiast moje przygody ze sprężynami w kompaktach (raz -30mm a raz - 25mm) bez wymiany amortyzatorów nie wskazywały jakieś większej różnicy w żywotności tych ostatnich.

Pozdr.

Napisano

> Są jak zwykle dwie szkoły...

> Jedni twierdzą, że same sprężyny zabiją seryjne amortyzatory,

> natomiast moje przygody ze sprężynami w kompaktach (raz -30mm a

> raz - 25mm) bez wymiany amortyzatorów nie wskazywały jakieś

> większej różnicy w żywotności tych ostatnich.

> Pozdr.

Nie sa dwie szkoly tylko jednemu sie rozlecial amor innemu nie wink.gif Mi sie akurat amory wylaly po zalozeniu sprezyn -30mm. Moze przypadek moze nie.

Tak wiec trudno wyczuc co sie stanie wink.gif

Napisano

> tylko jednemu sie rozlecial amor innemu nie

To właśnie miałem na myśli wink.gif

Napisano

> To właśnie miałem na myśli

Z reguły jest tak, że jak amortyzator wypracował już swoje to po zmianie sprężyn poleci szybko. Nowy lub w miarę nowy amorek pociągnie dłużej. trzeba jednak się liczyć z tym, że na obniżonej sprężynie żywotność amortyzatorów może być krótsza. Może, ale nie musi.

Dodatkowo jeśli zmienimy amortyzatory z olejowych na gazowo-olejowe to obniżenie nie będzie aż tak duże jak przewiduje producent "sportowych" sprężyn.

Napisano
  • Autor

> Zalozylem wlasnie takie sprezyny (Eibach -30mm) do auta z przebiegiem

> 170kkm. Amortyzaroty nadal seryjne.

> Od zalozenia przejechalem 2kkm i narazie nic sie nie leje.. Zobaczymy

> jak dalej.

> Auto wsumie niewiele sie obnizylo - najprawdopodobiej juz seryjne

> sprezyny byly ciut siadniete po takim przebiegu.

> Natomiast utwardzilo sie zdecydowanie.

> Duzo bardziej czuc po czym sie jedzie, a pozatym na zakretach

> zdecydowanie mniej sie przechyla.

> Auto o ktorym pisze to fiat bravo.

Tak jak pisałem, zależy mi bardziej na obniżeniu, bo strasznie wysoko stoi, na utwardzeniu juz znacznie mniej. Auto duzo bardziej Ci sie utwardziło ?? Jak wyglada teraz taka przykładowa podróż po naszych drogach - boli kręgosłup ?? Jak z wybieraniem dziur, czuć je bardziej po kierownicy ??

Wiem że utwardzenie znacznie szybciej wykończy nie tylko amorki ale całe zawieszenie, co mnie za bardzo nie cieszy, no ale coś kosztem czegoś frown.gif Chyba nie ma połowicznego rozwiązania.

Napisano
  • Autor

> Z reguły jest tak, że jak amortyzator wypracował już swoje to po

> zmianie sprężyn poleci szybko. Nowy lub w miarę nowy amorek

> pociągnie dłużej. trzeba jednak się liczyć z tym, że na

> obniżonej sprężynie żywotność amortyzatorów może być krótsza.

> Może, ale nie musi.

> Dodatkowo jeśli zmienimy amortyzatory z olejowych na gazowo-olejowe

> to obniżenie nie będzie aż tak duże jak przewiduje producent

> "sportowych" sprężyn.

Hmm, czyli nie ma reguły. Trzeba zaryzykować - a nóż sie uda wink.gif najwyżej na następny sezon trzeba będzie myśleć o amortyzatorach.

Zawsze jeżeli chodziło o amortyzatory to sie nastawiałem na gazowe, bo podobno lepsze, a tu okazuje sie że jednak do obniżania lepiej zainwestować w olejowe wink.gif

Napisano

> lepiej wrzucic tez sportowe amorki

raczej nie;

krótka i twardsza sprężyna + twardy, sportowy amor to zły wybór do codziennej jazdy

Napisano

> pacjent przeżyje, czy raczej nastawić się równiez na wymiane amortyzatorów ??

trudno wyrokować przy większym przebiegu;

wymień same sprężyny;

jeśli masz więcej kasy do wydania do dołóż amortyzatory; a może też i ich poduszki;

Napisano

> raczej nie;

> krótka i twardsza sprężyna + twardy, sportowy amor to zły wybór do codziennej jazdy

Moze nie kazdy lubi jezdzic tapczanem?

Napisano

> Tak jak pisałem, zależy mi bardziej na obniżeniu, bo strasznie wysoko stoi, na utwardzeniu juz

> znacznie mniej. Auto duzo bardziej Ci sie utwardziło ?? Jak wyglada teraz taka przykładowa

> podróż po naszych drogach - boli kręgosłup ?? Jak z wybieraniem dziur, czuć je bardziej po

> kierownicy ??

> Wiem że utwardzenie znacznie szybciej wykończy nie tylko amorki ale całe zawieszenie, co mnie za

> bardzo nie cieszy, no ale coś kosztem czegoś Chyba nie ma połowicznego rozwiązania.

Jak obniżasz bez utwardzenia to skazujesz się na ryzyko dobijania zawiasu, który mam skok pomniejszony o 25-30mm.

Ja jestem zdania, aby nie robić nic poza twardszymi amorkami lub "kitem" dedykowanym do danego modelu.

PZDr

Napisano

> Jak obniżasz bez utwardzenia to skazujesz się na ryzyko dobijania zawiasu, który mam skok

> pomniejszony o 25-30mm.

Nieprawda. Jeśli da rzeczywiście Eibacha to ta sprężyna ma progresywną charakterystykę, czyli im mocniej ściśniesz, tym twardsza się robi (różna gęstość zwojów). Na drobnych nierównościach niewiele różni się od serii, na większych dobiciach nie pozwoli na dobicie amortyzatora. poza tym istnieją jeszcze takie elementy w aucie jak odboje. I przy seryjnej sprężynie też czasem muszą zadziałać.

Napisano

> jeśli masz więcej kasy do wydania do dołóż amortyzatory; a może też i ich poduszki;

Słuszna uwaga z tymi poduszkami, jeśli są już zmęczone.

Napisano

> Hmm, czyli nie ma reguły. Trzeba zaryzykować - a nóż sie uda najwyżej na następny sezon trzeba

> będzie myśleć o amortyzatorach.

Dobre wyjście z sytuacji, ale koszt robocizny x2 (jeśli obecne amorki szybko pójdą się 270747800-sex.gif )

> Zawsze jeżeli chodziło o amortyzatory to sie nastawiałem na gazowe, bo podobno lepsze, a tu okazuje

> sie że jednak do obniżania lepiej zainwestować w olejowe

Nie wiem czy lepsze. Jeśli chodzi o typowo optyczne wrażenia, to rzeczywiście na olejaku siada z reguły trochę niżej. Jeśli chodzi o prowadzenie i komfort, to porządny gazowo-olejowy jest o wiele lepszy.

Napisano

> Moze nie kazdy lubi jezdzic tapczanem?

Co masz na myśli?

Zamontowanie eibach pro-kit już spowoduje twarde resorowanie;

Napisano

> Tak jak pisałem, zależy mi bardziej na obniżeniu, bo strasznie wysoko stoi, na utwardzeniu juz

> znacznie mniej.

Wsumie dosc dziwne. Skoro nie chcesz utwardzac, to w czym ci wsumie przeszkadza to ze wysoko stoi?

>Auto duzo bardziej Ci sie utwardziło ??

Nie powiem ze jakos straszliwie sei utwardzilo, ale tak - moim zdaniem dosc duzo.

> Jak wyglada teraz taka przykładowa

> podróż po naszych drogach - boli kręgosłup ??

Po polskich drogach nie jezdze. Natomiast w Irlandii trzepie mna niemilosiernie - ale nie kregoslup nie boli.

> Jak z wybieraniem dziur, czuć je bardziej po

> kierownicy ??

Male nierownosci sa ok. Praktycznie nie czuc. Natomiast duze wyboje i hopy czuc bardzo mocno. Tzn gdybym nie mial zapeitych pasow to bym prawdopodobnie czesto udezal o sufit - ale nie sugeruj sie zbytnio bo ja strasznie szaleje po hopach.

> Wiem że utwardzenie znacznie szybciej wykończy nie tylko amorki ale całe zawieszenie, co mnie za

> bardzo nie cieszy, no ale coś kosztem czegoś Chyba nie ma połowicznego rozwiązania.

Ja tylko jeszcze od siebie dodam jedna rzecz.

Tak jak napisalem - duzo jezdze po drodze bardzo wyboistej i kretej. Nie sa to wyboje w stylu naszych dziur, ale takie male hopy i pofaldowania. Jest wiele miejsc gdzie przy okolo 100km/h auto odrywa sie od ziemii.

Na seryjnym zawieszeniu, wlasnie czesto sie zdazalo, ze tracilem na moment kontakt z podlozem. Pozatym czesto dobijalo mi amortyzatory.

Po zalozeniu eibachow jeszcze nie zdazylo sie zeby dobilo - to zapewno dzieki temu, ze sprezyny sa prograsywne i przy wiekszym ugieciu staja sie bardzo twarde. Na hopach auto tak jakby klei sie drogi. To gdzie dawniej przy 80km/h juz wsumie czulem ze trace kontrole bo auto praktycznie leci, teraz spokojnie moge jechac 100km/h i auto caly czas ma kontakt z podlozem.

Na zakretach dawniej jak sie przekroczylo pewna granice skretu, to na kierownicy bylo czuc takie sciaganie jakby wlasnie przez to za auto sie pochylalo. Teraz sie praktycznie jedzie jak gokartem. Moge skrecac kierownica i auto poprostu skreca zamiast sie przechylac.

A to wszystko dzieki glupim sprezynom.

Tylko tak jak mowilem - u mnie obnizenie bylo minimalne.

W tym watku kilka fotek jesli jestes zainteresowany.

Napisano

> Male nierownosci sa ok. Praktycznie nie czuc. Natomiast duze wyboje i hopy czuc bardzo mocno. Tzn

> gdybym nie mial zapeitych pasow to bym prawdopodobnie czesto udezal o sufit - ale nie sugeruj

> sie zbytnio bo ja strasznie szaleje po hopach.

> Ja tylko jeszcze od siebie dodam jedna rzecz.

> Tak jak napisalem - duzo jezdze po drodze bardzo wyboistej i kretej. Nie sa to wyboje w stylu

> naszych dziur, ale takie male hopy i pofaldowania. Jest wiele miejsc gdzie przy okolo 100km/h

> auto odrywa sie od ziemii.

Ech... te piękne trasy w Irlandii...

Mówisz, że można poskakać?

Napisano

> Ech... te piękne trasy w Irlandii...

> Mówisz, że można poskakać?

No jak sam widzisz....

Ja mam taka trase do pracy 20km.

I co najlepsze poza sezonem letnim jest praktycznie pusta. W dzien spotyka sie na tym odcinku kilka samochodow. W nocy zwykle zadnego, dlatego mozna sie pobawic troche wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.