Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[F] - Astra w ulewnym deszczu?

Featured Replies

Napisano

Tak się zastanawiam, czy długi ulewny deszcz na trasie może unieruchomić naszą Astrę podczas jazdy?

Nie mam tu oczywiście na myśli sytuacji, gdy wjedziemy w półmetrową wodę smile.gif

Znając nasze drogi, wiadomo, że podczas ulewy w koleinach płyną potoki wody. Wjeżdżając w nie chlapie się ostro na boki ale pewnie też do komory silnika.

Chodzi zatem o jakieś zalanie przewodów, silnika itp. Czy np. diesel jest bardziej lub mniej narażony niż benzynowiec?

Może ktoś ma już jakieś doświadczenia.

Napisano

> Czy np. diesel jest bardziej lub mniej

> narażony niż benzynowiec?

a co mozna uszkodzić w takich dieslach, z elektryki to możesz zalać altek i tyle...

ewentualnie przy wiekszej kałuży może się zdarzyć, że zassie wode do cylindra ale to nie jest takie łatwe do zrobienia...

Napisano

> a co mozna uszkodzić w takich dieslach, z elektryki to możesz zalać altek i tyle...

> ewentualnie przy wiekszej kałuży może się zdarzyć, że zassie wode do cylindra ale to nie jest takie

> łatwe do zrobienia...

Mi się przedwczoraj auto zakrztusiło w kałuży(aż tak duża nie była, do drzwi nie sięgała), ale to moja wina bo woda się wlała do puchy filtra przez króciec po zdjętej rurce od filtra do kolektora ssącego.

Napisano

> Tak się zastanawiam, czy długi ulewny deszcz na trasie może unieruchomić naszą Astrę podczas jazdy?

> Nie mam tu oczywiście na myśli sytuacji, gdy wjedziemy w półmetrową wodę

> Znając nasze drogi, wiadomo, że podczas ulewy w koleinach płyną potoki wody. Wjeżdżając w nie

> chlapie się ostro na boki ale pewnie też do komory silnika.

> Chodzi zatem o jakieś zalanie przewodów, silnika itp. Czy np. diesel jest bardziej lub mniej

> narażony niż benzynowiec?

> Może ktoś ma już jakieś doświadczenia.

U mnie w isuzu efekt uboczny jazdy po dosyc duzych kaluzach, to brak wskazan na obrotomierzu mniewam ze i ladowania wtedy nie mam, ale po kilku chwilach wszystko wraca do normy, musze zamontowac oslone pod silnik bo alternator jest bardzo nisko poza w/w objawami innych nie ma, a diesle czy to isuzu czy dtl to sa proste jak cep, im do szczescia elektronika nie potrzebna smile.gif

Napisano
  • Autor

> a co mozna uszkodzić w takich dieslach

Nie wiem, więc właśnie przezornie o to pytam smile.gif

> ewentualnie przy wiekszej kałuży może się zdarzyć, że zassie wode do cylindra ale to nie jest takie

> łatwe do zrobienia...

Czy po takim zalaniu cylindra coś można samemu jeszcze na drodze zrobić, żeby dojechać do domu, czy już tylko pomoc drogową wzywać?

Napisano

> Nie wiem, więc właśnie przezornie o to pytam

> Czy po takim zalaniu cylindra coś można samemu jeszcze na drodze zrobić, żeby dojechać do domu, czy

> już tylko pomoc drogową wzywać?

jak ci się dużo wleje do silnika wody to już raczej go nie odpalisz wink.gif i trzeba wzywac laweciarza i do warsztatu jazda...

Napisano
  • Autor

> jak ci się dużo wleje do silnika wody to już raczej go nie odpalisz i trzeba wzywac laweciarza i

> do warsztatu jazda...

A co by się musiało stać, żeby tak zalać silnik? To znaczy, którędy ta woda może się dostać do niego? Przez filtr powietrza czy coś w tym stylu?

Napisano

> A co by się musiało stać, żeby tak zalać silnik? To znaczy, którędy ta woda może się dostać do

> niego? Przez filtr powietrza czy coś w tym stylu?

zassać by musiało przez wlot powietrza a nastepnie filtr itd.

Napisano
  • Autor

> U mnie w isuzu efekt uboczny jazdy po dosyc duzych kaluzach, to brak wskazan na obrotomierzu

> mniewam ze i ladowania wtedy nie mam, ale po kilku chwilach wszystko wraca do normy, musze

> zamontowac oslone pod silnik bo alternator jest bardzo nisko poza w/w objawami innych nie ma,

U mnie też kilka razy zdarzyły się takie problemy z obrotomierzem ale to raczej po błocie śniegowym. Do normy wracało dopiero następnego dnia.

A ta osłona to jest jakaś firmowa do Astry czy to jakaś samoróbka?

> a diesle czy to isuzu czy dtl to sa proste jak cep, im do szczescia elektronika nie potrzebna

Jednym słowem stare ale jare smile.gif Kiedyś to można było zrobić dobry silnik bez elektronicznych bejerów. A teraz w nowych samochodach to aż dziwne, że maskę można podnieść bez użycia elektroniki smile.gif

Napisano

> A co by się musiało stać, żeby tak zalać silnik?

musiał byś jechać w wodzie sięgającej maski... grinser006.gif

Napisano

> musiał byś jechać w wodzie sięgającej maski...

niekoniecznie wink.gif

kumplowi zassało gdy przejeżdżał przez kałużę sięgająca progów z prędkością 30-50 km/h biglaugh.gif

Napisano

> A ta osłona to jest jakaś firmowa do Astry czy to jakaś samoróbka?

Tu wątek o osłonie pod alternator: KLIK

Teraz mam już pod całym silnikiem. Tu wątek o całkowitej osłonie, co prawda do G, ale są w nim linki do innych wątków: KLIK

Pozdroofka

Napisano

> niekoniecznie

> kumplowi zassało gdy przejeżdżał przez kałużę sięgająca progów z prędkością 30-50 km/h

przy takiej prędkości pchał pewnie przed sobą falę sięgającą maski 270751858-jezyk.gifbiglaugh.gif

BTW 50km/h w takiej wodzie to nie lada wyczyn zlosnik.gifgrinser006.gif

Napisano

> przy takiej prędkości pchał pewnie przed sobą falę sięgającą maski

> BTW 50km/h w takiej wodzie to nie lada wyczyn

podałem przedział bo nie wiem dokładnie ile jechał ( bo sam zbytnio nie był pewien) ale podejrzewam że bliżej mu było tej dolnej granicy bo przy 50 km/h wjezdzajac w kałuże to juz pewnie cos uszkodziłby z przodu...

Napisano

Jeżeli chodzi o tą wodę w cylindrach to pewnie korbowody by się skrzywiły... Jedni mówią że się nie da skrzywić a już paru mechaników mówiło że wymieniali (w tym w Vectrze z podpisu). Jedyne co mi do głowy przychodzi w takim wypadku żeby się gdzieś dotoczyć to wykręcenie świec, może odparuje lub da się wypchnąć kręcąc korbowodem 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Jeżeli chodzi o tą wodę w cylindrach to pewnie korbowody by się skrzywiły... Jedni mówią że się nie

> da skrzywić a już paru mechaników mówiło że wymieniali (w tym w Vectrze z podpisu).

moim zdaniem da sie skrzywić korbowody gdyż sprężyc wpadająca w dużej ilości do cylindra wode nie jest tak latwo

zreszta sam widziałem korobów po takiej "akcji" i wiem, że to możliwe biglaugh.gif

Napisano

> Najłatwiej będzie wywalić któreś uszczelnienie - uszczelkę pod głowicą

Tym tropem to może uszczelniacze zaworów, albo same zawory ? Łatwiejszy dostęp zeby.GIF

Napisano

> Tym tropem to może uszczelniacze zaworów, albo same zawory ? Łatwiejszy dostęp

Taki właśnie miałem przypadek - skończyło się na wywalonej uszczelce

Napisano

> Nie wiem, więc właśnie przezornie o to pytam

> Czy po takim zalaniu cylindra coś można samemu jeszcze na drodze zrobić, żeby dojechać do domu, czy

> już tylko pomoc drogową wzywać?

Oj moze sie bigos zrobic. Jutro opublikuje zdjecia rozebranego silnika (co prawda z Peugeota-benzynowy) po zassaniu duzej ilosci wody...Nie uwierzycie w to, co zabaczycie, bo ja bylem bardzo zaskoczony...na zachete dodam, ze silnik do wyrzucenia.

Pozdrawiam

Napisano

> Nie uwierzycie w to, co zabaczycie

niech zgadnę,

korbowód przebił blok... hmm.gif

Napisano

> niech zgadnę,

> korbowód przebił blok...

No nie, ale uszkodzenia sa bardzo efektowne wizualnie...Mialem juz dzisiaj wytworzyc watek z cyklu: Ciekawostki techniczne, ale zapomnialem aparatu zabrac...

Pozdrawiam

Napisano

A moze ukrecony wal bo o takich przypadkach slyszalem??

Pozdrawiam

Napisano

> A moze ukrecony wal bo o takich przypadkach slyszalem??

> Pozdrawiam

Na ukrecony wal "mielismy nadzieje" przed dalsza rozbiorka silnika, a juz po zdjeciu glowicy, wal przezyl......No poczekajcie do jutra.

Pozdrawiam

Napisano

przydaje się, ja takowej nie miałem podczas mojej ubiegłowtorkowej wizyty w Gdańsku (lało potwornie od Bydgoszczy)

i na światłach może któryś z klubowiczów usłyszał w okolicach carefoura na morenie grinser006.gif tak mi asterka zawyła przy ruszaniu jakby miała zakończyć żywot - aż mnie ciary przeszły

więc jak ktoś sporo po kałużach śmiga to osłona pod alternator przydatna bezdyskusyjnie.

pozdrawiam

Napisano

> przydaje się

No baaaa...

"Całościowa" ale plastikowa osłona ma od przodu dwa małe prostokątne otwory. Wyglądają jak wloty powietrza silnika któregoś myśliwca F... zlosnik.gif Kiedy jeździ się po głębokim śniegu lub w śniegu są koleiny i trze się osłoną - tymi otworami zgarnia się śnieg jak pług smile.gif U mnie przez jeden dzień nabiło go pod silnik tyle, że aż wypchnęło ten dekiel w osłonie, który odkręca się aby mieć dostęp do korka spustu oleju zlosnik.gif Dwie szufle śniegowe zlodowaciałego śniegu wypadło kiedy odkręciłem dekiel.

Wyciąłem z butelki po płynie od spryskiwaczy dwa prostokąty i przykręciłem na tych wlotach zatykając je. Jak śnieg stopniał, odkręciłem - miska też potrzebuje trochę chłodzenia wink.gif

Pozdroofka

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.