Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Walka z rdzą - jak? [długawe]

Featured Replies

Napisano

Witajcie,

byłem sobie na krótkim urlopie, pojechałem pożyczonym autem (a raczej kanapą na kołach wink.gif ) a swoje zostawiłem lakiernikom na poprawki - miejsc tradycyjnych dla Astry G, rantów nadkoli tył, wlewu paliwa i paru innych rzeczy,

myślałem sobie, spokojnie, mają na to 1,5 tygodnia to zrobią,

dziś odbieram, widzę wszystko pięknie ładnie, zapłaciłem i pojechałem,

pod domem oglądam oglądam i zapieniłem angryfire.gif

ranty zrobione ładnie, fragmenty progów też, miejsca pod chlapaczami z przodu również, lakier ładnie dobrany, polakierowane, bez wpyłek, no ładna robota ale... oczywiście ranty od wewnątrz nie tknięte, tuż przy łączeniu ze zderzakiem tył już nie zrobione - lakiernikowi się nie chciało,

nosz klnie.gif oddawałem i mówiłem że chcę dla siebie i ładnie bo chcę tym autem jeszcze pojeździć, więc powiedziałby facet 'panie tanio i na chwilę to będzie 600zł a porządnie to kupa roboty i czasu i koszt 2kzł' - to rozumiem, wybieram wariant i mam to za co płacę,

ale do meritum, rozumiem że nie ma porządnych ludzi w tej branży i jak sam sobie nie zrobię to nie będzie dobrze zrobione, chcę to zrobić sam - czyszczenie, nałożenie jakiegoś podkładu, utwardzacza, lakieru i konserwacji, czy znacie manual powieszony gdzieś na www - jak i co po kolei się robi - w sensie wyczyścić, wziąć podkład reaktywny np tej i tej firmy, położyć, poczekać ileś czasu, nałożyć utwardzacz, póżniej podkład, potem lakier, na końcu konserwację,

znacie takie manuale?

dzięki za pomoc (i sorry za długawe wywody)

brat

Napisano

a nie myslales o reklamacji? ja jakis czas temu malowalem kilka elementow w eFce, zostawilem aut na tydzien, pojechalem w srode zobaczyc jak idzie, i auto stalo tak jak je postawilem :/ oczywiscie na sobote bylo pomalowane, ale do dzisiaj wyszly takie braki, ze w sumie wszystko trzebaby pomalowac jeszcze raz :/ juz dzwonilem do tego "lakiernika", i bede jechal na reklamacje smile.gif w koncu za cos zaplacilem smile.gif

Napisano

Opisywalem kilka razy walke z rdza w moim wozie....Ale przypomne raz jeszcze.

Woz po naprawie blacharskiej i zwiazanych z tym perypetiach (przed lakierowaniem) dorwalem w swoje lapy i pracowalem nad podwoziem i profilami zamknietymi po 8-9 godzin w 4 weekendy (sobota i niedziela). Co najsmieszniejsze, taka ilosc roboczogodzin nie wynikala z wielkiej ilosci rdzy na podwoziu, co bardziej z panujacej na zewnatrz niskiej temperatury (chemikalia schly kilka dni...).

Od poczatku:

podwozie w niektorych miejscach mialo wypryski rdzy, szczegolnie w okolicach tylnej czesci nadwozia (miejsce osadzenia sprezyn, przejscie podlogi w pas tylny). Wszystko oczyscilem odpowiednimi nasadkami na Dremela (kamienie, szczotki), nastepnie odtluscilem acetonem i zastosowalem Brunox). Po wyschnieciu Brunox-a oczyscilem raz jeszcze, ponownie odtluscilem acetonem i ponownie Brunox. Gdy druga wartswa Brunoxa raczyla wyschnac, oczyscilem raz jeszcze, kolejne zmycie acetonem i naniesienie dwyskladnikowego podkladu epoksydowego Novol. Po wyschnieciu podkladu wszystkie szczeliny laczenia blach zasmarowalem masa uszczelniajaca na pedzel Wurth. Gdy masa wyschla, calosc podwozia pokrylem barankiem Wurth. To samo zrobilem ze zbiornikiem paliwa (zostal wymontowany, oczyszczony, potraktowany chemia i w calosci pokryty barankiem), wneka nad zbiornikiem paliwa, wneka nad calym ukladem wydechowym, przednie blotniki zostaly zdemontowane, od wewnatrz pokryte barankiem, podluznice przednie pokryte barankiem, po zamontowaniu przednich blotnikow jeszcze raz baranek. Tylne nadkola obficie pokryte barankiem (amortyzatory zostaly zdemontowane) i zalozone, odpowiednio wyprofilowane nadkola plastikowe.

Podwozie przed nanoszeniem baranka umylem dokladnie gabka, solidnie przy tym moknac, ale czego sie nie robi...

Masa uszczelniajaca na pedzel watro smarowac kazde laczenie blach w podwoziu, wszelkie szczeliny, miejsca uderzania kaniemi spod kol i tym podobne. Masa trzyma sie bardzo dobrze i jest elastyczna.

Wszystkie profile wenwetrzne, poszycia wewnetrzne drzwi i pokryw, poszycia tylnej czesci nadwozia od wewnatrz zostaly zabezpieczone woskiem Valvoline Tectyl ML. Wpakowalem tyle materialu, ze pozniej sciekal ze dwie godziny wszelkimi mozliwymi otworami...

Na dobre, solidne zabezpieczenie AF zostalo zuzyte:

- puszka masy uszczelniajacej na pedzel Wurth,

- komplet podkladu epoksydowego Novol (baza plus utwardzacz, razem 2 litry i jeszcze zostalo),

- 4 opakowania Brunoxa po chyba 100 ml kazde,

- 5 litrow acetonu,

- 10 litrowych opakowan baranka Wurth (do pistoletu do konserwacji),

- 2 litrowe opakowania wosku Valvoline (do pistoletu do konserwacji).

Ceny:

- podklad epoksydowy Novol - ok 60 PLN,

- opakowanie Brunoxa -25 PLN

- puszka baranka Wurth- ok. 23 PLN

- puszka wosku Valvoline - ok 25 PLN.

- puszka masy uszczelniajacej Wurth- ok 25 PLN.

Zapewniam, ze cierpliwosc i pewne poniesione wydatki naprawde procentuja w przyszlosci.

I jeszcze jedna uwaga: przy pokrywaniu barankiem podwozia z kanalu konieczna jest asysta drugiej osoby. Dlaczego: kladlem konserwacje tak zapamietale (szlo bardzo ladnie), pomimo bardzo dobrze wietrzonego pomieszczenia z kanalem, poczulem nagle zawroty glowy i natychmiast kanal opuscilem...pol godziny dochodzilem do siebie, czulem sie, jakbym wypil przynajmniej 6 browarow i wypalil dwie paczki fajek przy okazji...Niech ktos nad nami czuwa.

Nastepnym razem bylem juz bardziej ostrozny.

Pozdrawiam

Napisano

tosh, chcesz chyba jezdzic astra jeszcze 20 lat smile.gif ja tez staram sie dbac o podwozie, ale az tak dokladnie nigdy sie za to nie wzialem smile.gif

sorki za OT.

Napisano

> tosh, chcesz chyba jezdzic astra jeszcze 20 lat

Ten samochod ma u mnie dozywocie. Przyzwyczajam sie do moich wozow (mialem kiedys Skode 105L ,-ukradli taki dobry woz, a tez miala dozywocie..., rownolegle z AF mialem PF 126 EL w stanie salonowym-zona rozbila), nie zamierzam zmieniac, bo woz jest dla mnie idealny, przystosowany przeze mnie do moich wymagan, jest bezawaryjny, banalnie tani w eksploatacji, bardzo podatny na modyfikacje...Czego chciec wiecej?

Poza tym, bardzo nie lubie zmieniac samochodow. Swoj znam na pamiec, praktycznie rozkercilem go na czesci skladowe, znam kazdy centymetr kwadratowy poszycia, wnetrza, instalacji i tym podobnych...

Pozdrawiam

Napisano

ale silnik lubi sporo paliwa wypić, wiem bo posiadałem takowy - z całą resztą się zgadzam: astra F z silnikiem c16NZ to jeden z najbardziej udanych samochodów, a na pewno lepszy od tych wiertarek 16 zaworowych biglaugh.gif

pozdrawiam

Napisano
  • Autor

> a nie myslales o reklamacji?

nie myślę bo jak widać mówimy różnymi językami - ja i lakiernik,

dla mnie dobrze to jest dobrze, dla niego słowo dobrze nie ma znaczenia - wiesz, on nie rozumie tego słowa, tak jak byś mówił "dobrze" a do jego mózgu dociera 'bla bla bla', traktuje mnie jak kolejnego frajera którego złapał na robotę, coś jak handlarza który stawia auto żeby ładnie wyglądało do czasu sprzedaży, i tego odmówić mu nie można, lakierują tak że aż miło popatrzeć, bez wpyłek, idealny dobór koloru, polerowanie, no bajka,

ale do takich robót jak moja - nie mają solidności,

brat

Napisano
  • Autor

> Opisywalem kilka razy walke z rdza w moim wozie....Ale przypomne raz jeszcze. (...)

dzięki ok.gif

zastanawiam się czy pod osłony progów baranek będzie OK? czy jakiś inny typ konserwacji? muszę je zdjąć i jeszcze nie wiem co zastanę po ich demontażu ale sądzę że będzie trzeba tam popracować mimo że miało to być zrobione,

brat

Napisano

a swoje

> zostawiłem lakiernikom na poprawki - miejsc tradycyjnych dla Astry G, rantów nadkoli tył,

hmm mam rocznik 99 i nie mam grama rdzy nigdzie a tym bardziej w miejscach wspomnianych przez Ciebie.

ale... oczywiście ranty od wewnątrz

to jest leczenie trupa, musisz zobaczyć jak wygląda od wewnątrz błotnik, zwykle ruda wyłazi właśnie od wewnątrz na zewnątrz. Jeśli tak jest trzeba wyciąć i wspawać reperaturkę, bo inaczej się tego nie zrobi bo na wygięciu blachy niczym nie podejdziesz żeby oczyścić z rudej.

> nie tknięte, tuż przy łączeniu ze zderzakiem tył już nie zrobione - lakiernikowi się nie

> chciało,

głupie polaczki partaczki, wczoraj odebrałem cinquecento od lakiernika też wszystko spartolone.

> nosz oddawałem i mówiłem że chcę dla siebie i ładnie bo chcę tym autem jeszcze pojeździć, więc

> powiedziałby facet 'panie tanio i na chwilę to będzie 600zł a porządnie to kupa roboty i czasu

> i koszt 2kzł' - to rozumiem, wybieram wariant i mam to za co płacę,

> ale do meritum, rozumiem że nie ma porządnych ludzi w tej branży i jak sam sobie nie zrobię to nie

> będzie dobrze zrobione, chcę to zrobić sam - czyszczenie, nałożenie jakiegoś podkładu,

najważniejsza kwestia, zaatakowane miejsca trzeba wypiaskować, to konieczność.

> utwardzacza, lakieru i konserwacji, czy znacie manual powieszony gdzieś na www - jak i co po

> kolei się robi - w sensie wyczyścić, wziąć podkład reaktywny np tej i tej firmy, położyć,

> poczekać ileś czasu, nałożyć utwardzacz, póżniej podkład, potem lakier, na końcu konserwację,

> znacie takie manuale?

trzeba sprawdzić czy nie ma korozji perforacyjnej jeśli jest nic sam nie zrobisz jedynie wyciąć i wspawać nowy kawałek. (niestety w miejscach spawów rdza wyjdzie za jakiś czas, a czy to będzie za rok czy za 5 lat zależy od umiejętności wykonawcy)

> dzięki za pomoc (i sorry za długawe wywody)

> brat

Napisano

> Opisywalem kilka razy walke z rdza w moim wozie....Ale przypomne raz jeszcze.

Podziwiam takich ludzi jak Ty należy Ci się szacunek za poświęcony czas oraz samozaparcie. Ja robię podobnie, nikt mnie nie rozumie niektórzy się śmieją dlaczego siedzę przy cinquecento już któryś miesiąc reanimując to auto.

Napisano

> nie myślę bo jak widać mówimy różnymi językami - ja i lakiernik,

Trzeba by nad takim cepem stać i pilnować. Nie ma innego wyjścia, chociaż ja także pilnowałem a jak jednego dnia nie mogłem się pojawić to właśnie wtedy spartolili najwięcej. Ale jadę na reklamacje nie ma bata.

Napisano

> dzięki

> zastanawiam się czy pod osłony progów baranek będzie OK? czy jakiś inny typ konserwacji?

jeśli to nie jest miejsce widoczne to proponuje oczyścić do gołej blachy (najlepiej piaskować) potem odtłuszczenie na to farba podkładowa (ja używam farby corrina podobno nie trzeba nawet dokładnie rdzy likwidować) ale jak już coś robię to zawsze likwiduje bo inaczej po co taka robota zlosnik.gif?

Po wyschnięciu pierwszej warstwy kolejna, potem boll w sprayu (warstwa bituniczna) długo schnie jak diabli teraz już 3 dzień leci i nadal się lepi ale cóż. Może jest coś szybciej schnącego, ale ja zostaje przy boolu bo w innych autach już od ponad 2 lat trzyma się świetnie i nie pęka.

Napisano

witam

ja własnie też zabrałem sie za leczenie astry i powiem tak, że najważniejsza w tym wszystkim jest cierpliwość i czas niestety,

jak lakiernik moze dobrze zabezpieczyc skoro np. brunox epoxy schnie około 24 godzin, potem jeszcze podkład i lakier tak niestety mozna robic samemu.

z obserwacji powiem - rocznik 95 podłoga i spód jeśli fabryczne zabezpiecznia nie są naruszone to sie dobrze trzymają a nadkola i pas tylni (za zderzakiem) już różnie,

moja metoda jest taka - dla spodu nadkoli i pasa tylniego

- oczyszczenie tak gdzie sie da jak najlepiej (szczotka na wiertarce, papier ścierny nawet dłutko)

- potem odrdzewiacz - cortanin (24 godziny schnięcie)

- zmycie odrdzewiacza

- brunox epoxy dokładne wymalowanie wszystkiego - brunox to po pierwsze zabezpieczenie antykorozyjne i po drugie podkład epoxydowy (robi się taka warstwa jakby ktos nałożył lakier bezbarwny) (24 godziny schnięcie)

- szpachla gdzie trzeba lub i na pozostale miejsca mam kilka puszek (dostałem) taki lakier dupli 4 in 1 na rdze (schnięcie tez pare godzin)

- na spód (progi i zakamarki) środek soudal do zabezpieczen i biteks

- w nadkolach wyklejam wszystko matą dekarska soudala i potem gdzie trzeba jeszcze soudal środek i ewentualnie bitex

- a pas tylni to na brunx i farbę 4 in 1 wrzucam soudal

- przy okazji wszystkie profile zamknięte wyczyszczone i nalany tam fluidol

a na nadkolach po szpachli tam gdzie widac

- baza + klar

oczywiscie pomiędzy poszczególnymi procesami odtłuszczanie itd.

nie wiem czy ta metoda zda egzamin i na jak długo ale na pewno na plus - robie to samemu i nie spiesze sie tzn jak trzeba czekac to czekam (fachura by sie tak nie bawił)

a na warunki jakie posiadam - zwykły garaż - dość wąski i tak robie co moge.

często na forach ludzie piszą o cortaninie i brunkoxie jako o preparatach tożsamych - różnią się i to znacznie

bo cortanin to typowy odrdzewiacz który sam nic nie daje na długo, brunox wiąże nie tylko do rdzy ale również robi powłokę,

czyli można zabezpieczyć niezardzwiałą blache i jest super.

to tyle z moich 5groszy w tym temacie.

Napisano

> brunox wiąże nie tylko do rdzy ale również robi powłokę, czyli można zabezpieczyć niezardzwiałą blache i jest super.

Mała poprawka: Brunox tworzy warstwę antykorozyjną tylko i wyłącznie dzięki reakcji z rdzą. Nie ma rdzy - nie ma ślicznej, czarnej powłoki ochronnej. Smarowanie po czystej blasze nic nie daje. Po prostu po jakimś czasie odparują rozpuszczalniki, ale trzymać się nie będzie. Zwróć uwagę, że brunox ma nieograniczony czas przechowywania, można nawet w żelaznym, niezardzewiałym naczyniu. Ale wrzuć do niego trochę rdzy...

Pozdroofka

Napisano

>. brunox epoxy schnie około 24 godzin,

oj, z doswiadczenia wiem że niestety dłużej...

Napisano

> oj, z doswiadczenia wiem że niestety dłużej...

to fakt - ale chodziło mi o to że schnie ile trzeba,

mogę powiedzieć że ja zostawiłem na 2 pełne dni i po 2 dniach było suche hehe.gif

Napisano

> to fakt - ale chodziło mi o to że schnie ile trzeba,

> mogę powiedzieć że ja zostawiłem na 2 pełne dni i po 2 dniach było suche

można uniknąć zabawy z brunoxami i itp jak się dokładnie oczyści, wtedy można bezpośrednio na blachę ładować podkład np corrinę.

Napisano

Witam, Polacy to naprawdę dobrzy blacharze i lakiernicy. Tyle że obecnie ich nie ma bo są poza granicami naszego kraju. W warsztatach blacharsko-lakierniczych siedzą "piekarze" bez wiedzy i umiejętności.

Kilka lat temu pracowałem na blacharni (pomocnik blacharza, mechanik) gdzie uczyłem się fachu "kowal artysta kamuflator". Gościu który mnie uczył posiadał wiedzę i umiejętności ale jak większość był zbyt leniwy żeby wykonywać naprawę porządnie (zresztą było to zgodne z polityką firmy: tanio, szybko, następny i mega rachunek).

Raz zresztą z braku czasu skorzystałem z usług zakładu blacharsko lakierniczego (3 lata temu reperturki z tyłu) i efekt jest taki że wszystko wyłazi (wtedy nie wiedziałem jeszcze że astra będzie mi tak dobrze służyć i dostanie dożywocie).

Teraz z okazji stłuczki (szkoda całkowita) będe wymieniał wzmocnienie tylnie i wnękę koła zapasowego plus ponowna wymiana reperaturek bo z tamtych to już nic nie zostało a w promocji ruda zjadła fartuchy tylnie (zamazał gumą odpływy i ruda zrobiła własne).

Czyli ogólnie jeśli masz małe problemy z rudą to nie rób sobie większych korzystając z usług pseudo warsztatów blacharskich.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.