Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zabezpieczenie ładunku a ładujący

Featured Replies

Napisano

Nie macie wrażenia, że sprawa zabezpieczenia ładunku wyglądałaby wiele lepiej gdyby wózkowi również przechodzili szkolenia albo w razie wypadku także odpowiadali za szkody?

Zawsze podkładam gumy pod ładunek i zawsze staram się go spiąć ale czasem ryzykuję wręcz utratą ręki czy nogi (!) żeby to zrobić poprawnie. Na gumy w ogóle nie zwracają uwagi, praktycznie co tydzień musiałbym wymieniać te podarte na dziesięć kawałków na nowe. Nie dają czasu na zapięcie pasa, stawiają palety na uszkach, suwają palety po podłodze odgarniając gumy. Tragedia a potem Ty się szczerzysz przed policajem bo nie zabezpieczyłeś...

Napisano

Od tego jesteś Ty żeby pilnować jak Ci ładują, i nie chodzi tu o to żeby od razu z mordą startować tylko normalnie powiedzieć że jest źle i prosisz o poprawienie

Napisano
  • Autor

> Od tego jesteś Ty żeby pilnować jak Ci ładują, i nie chodzi tu o to żeby od razu z mordą startować

> tylko normalnie powiedzieć że jest źle i prosisz o poprawienie

Nie znam niemieckiego, angielskiego, francuskiego, hiszpańskiego, duńskiego, belgijskiego, holenderskiego na tyle, żeby z pełnym szacunkiem wyjaśnić panu wózkowemu do czego służą pasy i gumy...

W Danii na przykład w zeszłym tygodniu sam wsiadłem na wózek i sobie załadowałem towar. Jakoś dało się to zrobić układając palety na gumach i przy okazji tychże gum nie niszcząc. Czemu zawodowi wózkowi tak nie potrafią? Trzepią na ilość z maksymalną prędkością, rwą i wkręcają gumy, układają ładunek byle jak.

Napisano

> Nie znam niemieckiego, angielskiego, francuskiego, hiszpańskiego, duńskiego, belgijskiego,

> holenderskiego na tyle, żeby z pełnym szacunkiem wyjaśnić panu wózkowemu do czego służą pasy i

> gumy...

> W Danii na przykład w zeszłym tygodniu sam wsiadłem na wózek i sobie załadowałem towar. Jakoś dało

> się to zrobić układając palety na gumach i przy okazji tychże gum nie niszcząc. Czemu zawodowi

> wózkowi tak nie potrafią? Trzepią na ilość z maksymalną prędkością, rwą i wkręcają gumy,

> układają ładunek byle jak.

dlatego ze na egzaminie na wozek tego nie ma... bo chyba wogole nie ma adnego egzaminu... sick.gif

Napisano

> dlatego ze na egzaminie na wozek tego nie ma... bo chyba wogole nie ma adnego egzaminu...

Jest egzamin, przynajmniej ja taki miałem, a dla tego tak jest że w większości przypadków z jakimi się spotkałem pracując na magazynie szalunków rusztowań kierowca siedzi w kabinie i ma wszystko w d....

Napisano
  • Autor

> Jest egzamin, przynajmniej ja taki miałem, a dla tego tak jest że w większości przypadków z jakimi

> się spotkałem pracując na magazynie szalunków rusztowań kierowca siedzi w kabinie i ma

> wszystko w d....

Jak wygląda to co ładujesz?

  • 3 tygodnie później...
Napisano

> Nie macie wrażenia, że sprawa zabezpieczenia ładunku wyglądałaby wiele lepiej gdyby wózkowi również

> przechodzili szkolenia albo w razie wypadku także odpowiadali za szkody?

Problem z ładowaniem jest w ilości towaru jaki mamy do wysłania. Często jest to osiem godzin niemal bezustannej jazdy. Z wózka zsiada się, by podpisać dokumenty i wydać je kierowcy, podstawić auto pod rampę i okleić towar do wysyłki. Kiedy mamy Do załadowania 8 do 10 aut na zmianę to inaczej się nie da.

> Zawsze podkładam gumy pod ładunek i zawsze staram się go spiąć ale czasem ryzykuję wręcz utratą

> ręki czy nogi (!) żeby to zrobić poprawnie. Na gumy w ogóle nie zwracają uwagi, praktycznie co

> tydzień musiałbym wymieniać te podarte na dziesięć kawałków na nowe. Nie dają czasu na

> zapięcie pasa, stawiają palety na uszkach, suwają palety po podłodze odgarniając gumy.

> Tragedia a potem Ty się szczerzysz przed policajem bo nie zabezpieczyłeś...

Podepnę się pod temat. Kto w świetle obowiązujących przepisów odpowiada za zabezpieczenie ładunku na aucie? Czy nie podlega to pod uprawnienia do przewozu towarów? W mojej firmie wymyślono, by robił to ładujący wózkowy.

  • 2 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

> Problem z ładowaniem jest w ilości towaru jaki mamy do wysłania. Często jest to osiem godzin niemal

> bezustannej jazdy. Z wózka zsiada się, by podpisać dokumenty i wydać je kierowcy, podstawić

> auto pod rampę i okleić towar do wysyłki. Kiedy mamy Do załadowania 8 do 10 aut na zmianę to

> inaczej się nie da.

Toteż w pierwszym poście właśnie zauważyłem, że największym problemem przy załadunku jest czas który wózkowy może (albo chce) przeznaczyć na załądunek.

Ostatnio ładowałem się w Niemczech i wózkowy musiał sfotografować każdy nałożony rząd palet, spięty i na gumach. To mi się podoba ok.gif

> Podepnę się pod temat. Kto w świetle obowiązujących przepisów odpowiada za zabezpieczenie ładunku

> na aucie? Czy nie podlega to pod uprawnienia do przewozu towarów? W mojej firmie wymyślono,

> by robił to ładujący wózkowy.

Odpowiada za to kierowca.

Zastanawia mnie z kolei co w przypadku gdy ładowany towar nie nadaje się do zabezpieczenia (miękkie kartony, dachówka i wszystko to co się po prostu niszczy przy zaciąganiu pasa). Czy nie powinno być jakichś wymogów odnośnie pakowania towaru do wysyłki?

Napisano

> Od tego jesteś Ty żeby pilnować jak Ci ładują, i nie chodzi tu o to żeby od razu z mordą startować

> tylko normalnie powiedzieć że jest źle i prosisz o poprawienie

U nas kierowca nie ma prawa kręcić się po placu w trakcie załadunku.

Nie chciałbyś żeby coś Ci na łeb spadło.

Ładujemy takie coś:

http://www.universal-transport.pl/aktualnoci/uniwersal-transport-na-euro-2012-gdansk.html

Załadunek może trwać kilka godzin

Napisano
  • Autor

> U nas kierowca nie ma prawa kręcić się po placu w trakcie załadunku.

> Nie chciałbyś żeby coś Ci na łeb spadło.

> Ładujemy takie coś:

> http://www.universal-transport.pl/aktualnoci/uniwersal-transport-na-euro-2012-gdansk.html

> Załadunek może trwać kilka godzin

A spadają Wam takie rzeczy zeby.GIF ?

Napisano

> A spadają Wam takie rzeczy ?

Na duży palec od nogi.... hehe.gif

Napisano

> A spadają Wam takie rzeczy ?

Zdarzyło się kiedyś. Nigdy nie wiadomo co może się stać z elementem 50 tonowym

Napisano
  • Autor

> Zdarzyło się kiedyś. Nigdy nie wiadomo co może się stać z elementem 50 tonowym

Wiadomo - wszystko się może zdarzyć. Teraz rozładowywałem się na budowie w Niemczech. Wiozłem płyty betonowe na strop. 7 metrów długości i jakieś 1.20 szerokości bo wchodziły dwie koło siebie. Wyładowywali je żurawiem z uchwytem nożycowym który łapał za taki jakby parapecik szerokości centymetra po obu stronach tej płyty. A zaczepiający spokojnie łazili sobie po naczepie pod podnoszonym ciężarem. Strach się bać, nie chciałem na to patrzeć.

Napisano

> Wiadomo - wszystko się może zdarzyć. Teraz rozładowywałem się na budowie w Niemczech. Wiozłem płyty

> betonowe na strop. 7 metrów długości i jakieś 1.20 szerokości bo wchodziły dwie koło siebie.

> Wyładowywali je żurawiem z uchwytem nożycowym który łapał za taki jakby parapecik szerokości

> centymetra po obu stronach tej płyty. A zaczepiający spokojnie łazili sobie po naczepie pod

> podnoszonym ciężarem. Strach się bać, nie chciałem na to patrzeć.

normalka u nas, na magazynie na szczescie ładują pasami ale płyta może się złożyć na pół, a że z tego chwytaki się wypina to nic nowego

może właśnie u mnie się ładowałeś;) woziliśmy własnie 7/1.2m do Niemiec

Napisano
  • Autor

> normalka u nas, na magazynie na szczescie ładują pasami ale płyta może się złożyć na pół, a że z

> tego chwytaki się wypina to nic nowego

> może właśnie u mnie się ładowałeś;) woziliśmy własnie 7/1.2m do Niemiec

Nie, to akurat był kabotaż Niemcy-Niemcy

Napisano

> U nas kierowca nie ma prawa kręcić się po placu w trakcie załadunku.

> Nie chciałbyś żeby coś Ci na łeb spadło.

> Ładujemy takie coś:

> http://www.universal-transport.pl/aktualnoci/uniwersal-transport-na-euro-2012-gdansk.html

> Załadunek może trwać kilka godzin

A kto mówi o kręceniu się po placu, stoi się bezpiecznym miejscu tam gdzie wolno a nie pod towarem, i zgłasza się ewentualne "ALE" do sposobu załadunku.

W życiu bym się nie zgodził żeby ktoś mnie wygonił i załadował tak jak jemu pasuje, bo to potem to nie ładujący z tym jedzie a kierowca, i kierowca odpowiada za zabezpieczenie ładunku.

Kierowca też zna zachowania ładunku podczas jazdy a nie ładujący któremu może się wydawać że załadował dobrze.

Napisano
  • Autor

> A kto mówi o kręceniu się po placu, stoi się bezpiecznym miejscu tam gdzie wolno a nie pod towarem,

> i zgłasza się ewentualne "ALE" do sposobu załadunku.

> W życiu bym się nie zgodził żeby ktoś mnie wygonił i załadował tak jak jemu pasuje, bo to potem to

> nie ładujący z tym jedzie a kierowca, i kierowca odpowiada za zabezpieczenie ładunku.

> Kierowca też zna zachowania ładunku podczas jazdy a nie ładujący któremu może się wydawać że

> załadował dobrze.

Generalnie się zgadzam. Ale wydaje mi się, że w tym konkretnym przypadku, gdzie w grę wchodzą ładunki ponad gabarytowe to nie kierowca a ktoś wyżej ustala w jaki sposób ma być zabezpieczony ładunek. Jestem pewien, że umowy między firmą przewozową a nadawcą są dużo dokładniejsze niż przy zwykłym transporcie.

Napisano

> Generalnie się zgadzam. Ale wydaje mi się, że w tym konkretnym przypadku, gdzie w grę wchodzą

> ładunki ponad gabarytowe to nie kierowca a ktoś wyżej ustala w jaki sposób ma być

> zabezpieczony ładunek. Jestem pewien, że umowy między firmą przewozową a nadawcą są dużo

> dokładniejsze niż przy zwykłym transporcie.

Pewnie tak ale to nie zmienia faktu że to kierowca odpowiada w "razie co" przed Policja czy też innymi instytucjami i nie ma tłumaczenia że "ktoś mi to zapakował/pospinał"

Napisano
  • Autor

> Pewnie tak ale to nie zmienia faktu że to kierowca odpowiada w "razie co" przed Policja czy też

> innymi instytucjami i nie ma tłumaczenia że "ktoś mi to zapakował/pospinał"

> Pewnie tak ale to nie zmienia faktu że to kierowca odpowiada w "razie co" przed Policja czy też

> innymi instytucjami i nie ma tłumaczenia że "ktoś mi to zapakował/pospinał"

Przypomniałem sobie stary temat który kiedyś, dawno, poruszałem na innym forum. Mianowicie chodziło o zapis w CMR który byłby międzynarodowo rozumiany, jak chociażby art 12/561/2006/WE (strzelam, piszę z pamięci) a który oznaczałby, że kierowca nie miał możliwości uczestniczenia w załadunku z takich względów jak choćby jego własne bezpieczeństwo czy inne przepisy wewnętrzne firmy. Nie znalazłem w internecie żadnej motywującej odpowiedzi więc zadzwoniłem do ITD. Po moim wnikliwie zadanym pytaniu usłyszałem bez ceregieli "nie wiem, nie interesuje mnie to". Ręce opadają. To kto ma kur*a wiedzieć? No kto? Na siłę ciągnąłem rozmowę bo pan inspektor sprawiał wrażenie jakby jego słuchawka ważyła z 50 kg. Nie udało mi się nic wskórać. Usłyszałem tylko tyle, że jeżeli firma ładuje towar i plombuje naczepę to kierowca i tak wyjeżdża z firmy na własną odpowiedzialność. Pan inspektor był łaskaw przytoczyć przykład kiedy to szef wypuszcza kierowcę na łysych laczkach. Różnica jest taka, że łyse laczki ja widzę i mogę powiedzieć "nie jadę". A jak jestem kierowcą dużej spedycji - dajmy na to Raben i zabieram z placu zamkniętą, zaplombowaną naczepę to co ja mam zrobić? Inspektor powiedział, że go to nie interesuje bo on zakładową plombę może zerwać i potem zakłada swoją. Ja mu na to, że kierowca nie może sobie zerwać plomby, żeby obejrzeć ładunek. No to jest to tylko wyjazd na zaufanie.

Szczerze? Gadało mi się jak z dupą. Nie interesuje go to i ch*j. Jak mnie złapie to mnie usadzi. Owszem jest to problem ale jego to nie interesuje, on tak wnikliwie CMR nie czyta. Sprawdza skąd dokąd i ile a resztę ma w głębokim poważaniu.

Zapytałem więc czy jest możliwość wysłania zapytania drogą mailową i czy jest szansa, że wtedy ktoś na spokojnie udzieli mi jakiejś odpowiedzi w tej sprawie. Jego ten temat nie interesuje i on nie będzie się w to zagłębiał.

Skur*****y jeb**e, nieroby!

Dla ścisłości dzwoniłem tu: 41 362-54-00 do Kielc, nie wybierałem żadnego wewnętrznego, zostałem połączony.

P.S.

A z tego co ja usłyszałem pocztą gołębią to tym skrótem odnoszącym się do nieobecności przy załadunku miało być "STC"

Napisano

Quote:

Usłyszałem tylko tyle, że jeżeli firma ładuje towar i plombuje naczepę to kierowca i tak wyjeżdża z firmy na własną odpowiedzialność


No i o tym właśnie pisałem, dla mnie też jest głupotą wsadzanie do więzienia kierowcy który nawet był przy załadunku, a w ładnych paczkach była kontrabanda której nie widział i celnicy wyłapali na granicy

Napisano

> Nie macie wrażenia, że sprawa zabezpieczenia ładunku wyglądałaby wiele lepiej gdyby wózkowi również

> przechodzili szkolenia albo w razie wypadku także odpowiadali za szkody?

icon_eek.gif z powodu ?

> Nie dają czasu na

> zapięcie pasa, stawiają palety na uszkach, suwają palety po podłodze odgarniając gumy.

a moze nie powinienes sie tym zajmowac ?

> Tragedia a potem Ty się szczerzysz przed policajem bo nie zabezpieczyłeś...

bo trzeba grzecznie powiedziec ladujacemu OCB ok.gifzlosnik.gif

wiesz jakis czas temu mmoj kerownik chcial mi zabrac premie za to ze towar sie podczas

transportu wy...wrocil, tylko wytlumacz mi z jakiej parafi ja mma odpowiadac za to co kierowca zaniedbał ?

aha u mnie na firmie nie ma problemu zaladunek moze trwac kilka godzin jesli kierowca se zechce zabezpieczac wg zasad ok.gifzlosnik.gif

Napisano

> dlatego ze na egzaminie na wozek tego nie ma... bo chyba wogole nie ma adnego egzaminu...

błądzisz zlosnik.gif

Napisano

> inaczej się nie da.

da sie skromny.gif tyle ze stracisz premie lub moze robote CO ?

> Podepnę się pod temat. Kto w świetle obowiązujących przepisów odpowiada za zabezpieczenie ładunku

> na aucie? Czy nie podlega to pod uprawnienia do przewozu towarów? W mojej firmie wymyślono,

> by robił to ładujący wózkowy.

zmien firme zlosnik.gif

ja nie musze wiedziec jakie sa przepisy dotyczace przewozu

Napisano
  • Autor

> z powodu ?

Wydaje mi się, że ładujący powinien mieć jakieś wyobrażenie o drodze jego produktu do adresata. Ja nie wyślę mamie pocztą kompletu noży zapakowanych w gazetę. Z resztą wysyłając paczkę podpisujemy, że nie zawiera rzeczy wyłączonych z transportu. Nie wiem dlaczego transportowcy nie potrafią sobie czegoś podobnego wywalczyć.

> a moze nie powinienes sie tym zajmowac ?

> bo trzeba grzecznie powiedziec ladujacemu OCB

> wiesz jakis czas temu mmoj kerownik chcial mi zabrac premie za to ze towar sie podczas

> transportu wy...wrocil, tylko wytlumacz mi z jakiej parafi ja mma odpowiadac za to co kierowca

> zaniedbał ?

Ostatnio ładowałem taki duży, 5 tonowy element dźwigu (dokładnie ten który wisi na linach, w którym są kołowrotki i do którego jest przyczepiony hak) i dźwigowi postawili mi to pionowo. Nie mogłem ich przekonać, że chcę, żeby to leżało. Sądzę, że gdyby i oni jakoś odpowiadali w razie gdyby na zakręcie mi się to przewróciło na osobówkę z pięcioosobową rodziną to zrobili by to porządniej i z głową.

> aha u mnie na firmie nie ma problemu zaladunek moze trwac kilka godzin jesli kierowca se

> zechce zabezpieczac wg zasad

I nikt nad nim nie stoi i nie wzdycha jak stara baba w autobusie grinser006.gif ?

Napisano

> Wydaje mi się, że ładujący powinien mieć jakieś wyobrażenie o drodze jego produktu do adresata.

uwierz mi, pracuje na wozku od 13 lat i wiem co i jak moge zaladowac, wiecej powiem mam na tylle dobra wyobraznie ze potrafie wymyslec co sie moze stac,

tyle ze kierowcy zwykle nie maja wyobrazni i zmyslu przestrzennego grinser006.gif

> to zrobili by to

> porządniej i z głową.

jakbys wytlumaczyl ocb to by to zrobii tak jak bys chcial zlosnik.gif

> I nikt nad nim nie stoi i nie wzdycha jak stara baba w autobusie ?

nademna ? nikt

dodatkwo mam placone za godziny i nie musze sie spieszyc 033102bebe_1_prv.gifgrinser006.gif

Napisano
  • Autor

> uwierz mi, pracuje na wozku od 13 lat i wiem co i jak moge zaladowac, wiecej powiem mam na

> tylle dobra wyobraznie ze potrafie wymyslec co sie moze stac,

> tyle ze kierowcy zwykle nie maja wyobrazni i zmyslu przestrzennego

Jacy kierowcy są - każdy widzi grinser006.gif

Co ładujesz? Używacie gum na podłogę?

> jakbys wytlumaczyl ocb to by to zrobii tak jak bys chcial

No nie jest niestety tak pięknie jakby się to mogło wydawać. Czasem mam wrażenie, że do ładujących w jakiś cudowny sposób nie dociera, że ja z ładunkiem ruszę i będę jechał facepalm.gif

> nademna ? nikt

Nad kierowcą.

> dodatkwo mam placone za godziny i nie musze sie spieszyc

I tak powinno być. Załadunek i zabezpieczenie to poważna sprawa. A jej największym wrogiem jest płaca od załadowanej ciężarówki.

Napisano

> Jacy kierowcy są - każdy widzi

> Co ładujesz? Używacie gum na podłogę?

wełne na paletach

> No nie jest niestety tak pięknie jakby się to mogło wydawać. Czasem mam wrażenie, że do ładujących

> w jakiś cudowny sposób nie dociera, że ja z ładunkiem ruszę i będę jechał

nie no ja cie rozumiem zlosnik.gif tyle ze zdarza mi sie ze przyjezdza kierowiec ma 4 miejsca rozladunku i sie mnie pyta jak ma jechac zlosnik.gif

ze o bladzeniu po fabryce nie wspomne facepalm.gifgrinser006.gif

> Nad kierowcą.

ale co ? tacho nie pozwala stac ? zlosnik.gif

> I tak powinno być. Załadunek i zabezpieczenie to poważna sprawa. A jej największym wrogiem jest

> płaca od załadowanej ciężarówki.

moze zawolamy Gripen-a ? zlosnik.gif

20.GIF

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> Jak wygląda to co ładujesz?

Rusztowania i deskowania (szalunki).

  • 1 miesiąc później...
Napisano

>Ketchup87

Quote:

> Nie macie wrażenia, że sprawa zabezpieczenia ładunku wyglądałaby wiele lepiej gdyby wózkowi również przechodzili szkolenia albo w razie wypadku także odpowiadali za szkody?


Nie będe się tu wypowiadał za wszystkich w branży, ale przechodzą

>Ketchup87

Quote:

Zawsze podkładam gumy pod ładunek i zawsze staram się go spiąć ale czasem ryzykuję wręcz utratą ręki czy nogi (!) żeby to zrobić poprawnie. Na gumy w ogóle nie zwracają uwagi, praktycznie co tydzień musiałbym wymieniać te podarte na dziesięć kawałków na nowe. Nie dają czasu na zapięcie pasa, stawiają palety na uszkach, suwają palety po podłodze odgarniając gumy


facepalm.gifDramatyzujesz, piszesz o specyficznym ładunku wełny na palatech stąd gumy itp

Nie wiem gdzie ładujesz tą wełne, ale firmie nadającej towar powinno zależeć na jak najlepszym zabezpieczeniu ładunku. Poprostu mają operatorów pizwpysk.gify

>Ketchup87

Quote:

Tragedia a potem Ty się szczerzysz przed policajem bo nie zabezpieczyłeś...


Kris kros ...albo Ty albo Oni...

... co nie zmiania faktu, że to Twoim obowiązkiem jest prawidłowe zabezpieczenie ładunku pod wzgledem bezpieczeństwa

Powiem Ci tak, akurat jestem po obu stronach barykady bo w swojej macieżystej firmie mam doczynienia z załadunkami, rozładunkami i transportem wydziałowym swiety.gif, a prywatnie od 10lat jestem dumnym posiadaczem "jedynki" co skrzetnie wykorzystuje drive.gif

Piz..y cfaniaczek.gif są wszędzie, nie dalej jak 2 dni temu przyjechał wóz z 22T grantulatu w kartonach typu big, gdy odsłonięto firanę SZOK icon_eek.gif wszystkie kartony \\\\\\\\\\\ i co teraz kto odpowiada za taki stan ??

Debil wózkowy który nie ładował od ściany bo mu konnica przeszkadzała albo debil kierowca który mu nie kazał tam wciskać bo w polsce pewnie mu coś wyrwą sciana.gif. Skłaniam się, że kierowca był tym screwy.gif i myślał, że przepasanie pasami wystarczy a tu widocznie jakiś zbieg dziwnych okoliczności, trzeba było hamować i kartony dostały 45stopni.

Widziałem różne ładunki, różne też woziłem i ładowałem specyfika naszej firmy jest też taka, że główną rolę odgrywa tonaż lub gabaryt zawsze są konsultacje z kierowcą na temat rozmieszczenia ładunku...

teraz taki OT prywatny biglaugh.gif

284788756-Kalmar.jpg

284788756-kalmar3.jpg

284788756-kalmar2.jpg

284788756-kalmar4.jpg

Kalmar DCF330, bęben z kablem jakiś lekki 25T chyba, no i rewelacja widok hehe.gif

na 1 zdjeciu z prawej strony przy naczepie można sie dopatrzyć Linde H 160, jakie to małe hehe.gif

sorrki, że nocne ale nie mam innych, pomyślę nad jasnymi hmm.gif

post-16413-14352511959933_thumb.jpg

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.