Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wyprzedzanie autobusu w mieście - przestroga

Featured Replies

Napisano

Chodzi o taki stojący na przystanku. Oczywistą sprawą jest, że należy być bardzo ostrożnym, bo z zza autobusu może wyjść nagle człowieczek. Zawsze na to uważam, ale dziś spotkała mnie inna przygoda.

Jadę sobie spokojnie do pracy. Może nie byłem zbyt skupiony na drodze, w każdym razie nagle przede mną widzę wyścig ślimaków. Startujący z przystanku autobus (nie wyjeżdżał z zatoczki) i próbujący go wyprzedzić VAN wielkości Vito/Sprintera. Co najbardziej interesujące ów VAN jechał wprost na mnie na czołówkę. Przyhamowałem, a on zjechał w zatoczkę po mojej prawej stronie. Skończyło się na strachu.

Jednak chyba za mało sobie utrwaliłem ten manewr, bo wracając z pracy znalazłem się w podobnej sytuacji jak kierowca tego VANa. Śliski bruk sprawił, że nie mogłem wykonać manewru tak szybko jak bym się tego spodziewał. Nadjeżdżający wydawałoby się z daleka samochód nagle znalazł się bardzo blisko. Ostatecznie nie musiałem zjeżdżać na pobocze i dokończyłem manewr, ale strachu się najadłem. Po prostu dałem się zaskoczyć - bardziej nastawiałem się na ostrożną jazdę ze względu na pieszych którzy mogli wyjść zza autobusu.

Z tego nauka - przynajmniej dla mnie - lepiej się czasem dwa razy zastanowić czy warto wymijać/wyprzedzać autobus w takiej sytuacji - ryzyko jest spore i to z dwóch stron.

Napisano

Wymijanie / wyprzedzanie / omijanie - to nie są synonimy hmm.gif

A o umożliwieniu włączenia się autobusu do ruchu to słyszał?

O szczególnej ostrożności, która to właśnie objawia się np. poprzez zredukowanie prędkości zbliżając się do przystanku...

Przepraszam za takie wyskoczenie z przepisami ale to chyba zostało już przez kogoś uregulowane...

Napisano
  • Autor

> Wymijanie / wyprzedzanie / omijanie - to nie są synonimy

> A o umożliwieniu włączenia się autobusu do ruchu to słyszał?

> O szczególnej ostrożności, która to właśnie objawia się np. poprzez zredukowanie prędkości

> zbliżając się do przystanku...

> Przepraszam za takie wyskoczenie z przepisami ale to chyba zostało już przez kogoś uregulowane...

No dobra - tyle, że sytuacja nie jest jednoznaczna.

Po pierwsze autobus nie stoi w zatoczce. Po drugie gdy zaczynam manewr to jest to manewr wymijania (autobus stoi). Natomiast w jego trakcie manewr zmienia się na wyprzedzanie, bo autobus rusza i jedzie. Gdybym widział włączony lewy kierunkowskaz, to bym manewru nie zaczynał w tym wypadku.

Prędkość miałem zredukowaną do zera - stałem za autobusem.

Napisano

> No dobra - tyle, że sytuacja nie jest jednoznaczna.

> Po pierwsze autobus nie stoi w zatoczce. Po drugie gdy zaczynam manewr to jest to manewr wymijania

> (autobus stoi). Natomiast w jego trakcie manewr zmienia się na wyprzedzanie, bo autobus rusza

> i jedzie. Gdybym widział włączony lewy kierunkowskaz, to bym manewru nie zaczynał w tym

> wypadku.

> Prędkość miałem zredukowaną do zera - stałem za autobusem.

Zle interpretujesz przepisy , autobus komunikacji miejskiej stojąc na przystanku bez zatoki należy traktować jak pojazd będący w ruchu więc nie ma mowy tu o jego omijaniu tylko jest to wyprzedzanie , a ponadto jak piszesz na temat kierunkowskazu to autobus nie ma takiego obowiązku , oczywiście jak wyjeżdża z zatoki to tak a w tym przypadku nie , przerabiałem to wielokrotnie bo sam jestem kierowca takiego autobusu a przepisy znam bo mój brat jest policjantem w drogówce , ale nadmienie że ja osobiście włączam kierunkowskaz aby właśnie do takiej sytuacji nie dochodziło

Napisano
  • Autor

> Zle interpretujesz przepisy ,

Być może - ale to jakby mniej istotne w tej sytuacji. BTW zakazu wyprzedzania autobusu chyba nie ma? Czy się mylę?

Napisano

> Być może - ale to jakby mniej istotne w tej sytuacji. BTW zakazu wyprzedzania autobusu chyba nie

> ma? Czy się mylę?

Nie no zakazu nie ma ale wielu kierowców mysli i jest przekonana że omija autobus a jest to wyprzedzanie , wielokrotnie jest u nas tak że autobus stoi na przystanku a samochód z tyłu go wyprzedza przecina linie podwójną i jeszcze trabi na kierowcę autobusu jak on rusza a policja u nas sciga takich kaskaderów

Napisano
  • Autor

> Nie no zakazu nie ma ale wielu kierowców mysli i jest przekonana że omija autobus a jest to

> wyprzedzanie , wielokrotnie jest u nas tak że autobus stoi na przystanku a samochód z tyłu go

> wyprzedza przecina linie podwójną i jeszcze trabi na kierowcę autobusu jak on rusza a policja

> u nas sciga takich kaskaderów

To już jest inna sytuacja (u mnie nie było ciągłej), ale dzięki za zwrócenie uwagi - nie byłem tego świadomy. Masz na to poparcie w kodeksie drogowym?

Napisano

No zaraz, ale pojazd wyprzedzany nie powinien przyspieszać nie?

A swoja drogą czy wyprzedzaniem bedzie równiż sytuacja kiedy autobus stoi na końcowym przystanku i stoi i stoi.... Codziennie jadac do pracy mam taka sytuacje. Ba.. musze przekroczyć linie ciągła bo inaczej to bym tam i z 30 minut stał.

Krawiec

Napisano

> Ba.. musze przekroczyć linie

> ciągła bo inaczej to bym tam i z 30 minut stał.

normalna rzecz, ile razy tak jest, że nie ma wyjścia i trzeba przekroczyć linie, bo ktoś ma np. awarie i trzeba go jakoś ominąć

BTW. dzisiaj miałem podobną historię, z tymże omijałem "śmieciarkę" przecinając podwójną ciągłą, niby zatrzymuje się na kilka minut, ale robi się duży korek (było to w ścisłym centrum Lublina), nie czekałem aż panowie się uporają z kontenerem i zacząłem szczęśliwe omijanie/wyprzedzanie (jak kierujący stojący przede mną), wydaje mi się, że najważniejsze to zachować ostrożność i zdrowy rozum w takich sytuacjach

Napisano

> No dobra - tyle, że sytuacja nie jest jednoznaczna.

> Po pierwsze autobus nie stoi w zatoczce. Po drugie gdy zaczynam manewr to jest to manewr wymijania

> (autobus stoi).

Jest to manewr omijania. Wymijanie to inny przypadek.

> i jedzie. Gdybym widział włączony lewy kierunkowskaz, to bym manewru nie zaczynał w tym

> wypadku.

wg przepisów:

Art. 18. 1.

"Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię."

Czyli jednym z warunków jest sygnalizowanie przez autobus zamiaru włączenia sie do ruchu. W opisanej sytuacji sygnalizacji nie było, co formalnie zwalnia kierowcę z obowiązku umozliwienia właczenia sie do ruchu. Przeciez gdy autobus stoi na przystanku i ma zamiar jeszcze dłuzsza chwile stac, to nie ma sensu, aby pojazdy zatrzymywały się, aby mógl ruszyc, skoro i tak ruszyć chwilowo nie zamierza.

Napisano
  • Autor

> opisanej sytuacji sygnalizacji nie było, co formalnie zwalnia kierowcę z obowiązku

> umozliwienia właczenia sie do ruchu. Przeciez gdy autobus stoi na przystanku i ma zamiar

Tylko widzisz- muszę to jeszcze raz napisać - autobus stał na jezdni, nie w zatoczce. Mój manewr pozostawał całkowicie bez wpływu na jego ruszanie/włączanie się do ruchu. On sobie ja sobie. To, że on ruszył zwyczajnie wydłużyło jedynie mój manewr omijania/wyprzedzania.

Napisano

> Zle interpretujesz przepisy , autobus komunikacji miejskiej stojąc na przystanku bez zatoki należy

> traktować jak pojazd będący w ruchu więc nie ma mowy tu o jego omijaniu tylko jest to > wyprzedzanie ,

pokaż mi palcem przepis, który to sankcjonuje, czyli gdzie pisze, że omijanie stojącego autobusu jest wyprzedzaniem... icon_eek.gif

normalnie strach jeździć czytając takie herezje boje_sie.gif

Napisano

> Nie no zakazu nie ma ale wielu kierowców mysli i jest przekonana że omija autobus a jest to

> wyprzedzanie ,

facepalm.gif

Panowie, poczytajcie sobie najpierw definicje z PoRD sick.gif

Napisano

> Chodzi o taki stojący na przystanku. Oczywistą sprawą jest, że należy być bardzo ostrożnym, bo z

> zza autobusu może wyjść nagle człowieczek. Zawsze na to uważam, ale dziś spotkała mnie inna

> przygoda.

> Jadę sobie spokojnie do pracy. Może nie byłem zbyt skupiony na drodze, w każdym razie nagle przede

> mną widzę wyścig ślimaków. Startujący z przystanku autobus (nie wyjeżdżał z zatoczki) i

> próbujący go wyprzedzić VAN wielkości Vito/Sprintera. Co najbardziej interesujące ów VAN

> jechał wprost na mnie na czołówkę. Przyhamowałem, a on zjechał w zatoczkę po mojej prawej

> stronie. Skończyło się na strachu.

> Jednak chyba za mało sobie utrwaliłem ten manewr, bo wracając z pracy znalazłem się w podobnej

> sytuacji jak kierowca tego VANa. Śliski bruk sprawił, że nie mogłem wykonać manewru tak szybko

> jak bym się tego spodziewał. Nadjeżdżający wydawałoby się z daleka samochód nagle znalazł się

> bardzo blisko. Ostatecznie nie musiałem zjeżdżać na pobocze i dokończyłem manewr, ale strachu

> się najadłem. Po prostu dałem się zaskoczyć - bardziej nastawiałem się na ostrożną jazdę ze

> względu na pieszych którzy mogli wyjść zza autobusu.

> Z tego nauka - przynajmniej dla mnie - lepiej się czasem dwa razy zastanowić czy warto

> wymijać/wyprzedzać autobus w takiej sytuacji - ryzyko jest spore i to z dwóch stron.

nie bylo to przypadkiem w dobrej/wolczkowie dzis kolo 15-15.30?

Napisano
  • Autor

> nie bylo to przypadkiem w dobrej/wolczkowie dzis kolo 15-15.30?

nie - na Łukasińskiego.

Napisano

> Panowie, poczytajcie sobie najpierw definicje z PoRD

Kierowcy autobusów mają często bardzo dziwne interpretacje (sam nie wiem czego, bo Ustawy PoRD na pewno nie) - wciskane im do głowy przez "dobrze poinformowanych" kolegów.

Kumpel miał np. taki przypadek, że pan kierowca autobusu przerysował mu całe auto - od zderzaka do zderzaka a potem się awanturował z kumplem (i naturalnie z policją), że jak jest wąsko i ma kłopot z przejechaniem między autami jadącymi z przeciwka a PRAWIDŁOWO (zresztą co za różnica...) zaparkowanym samochodem (czyli po prostu z ominięciem zaparkowanego pojazdu na drodze jednojezdniowej o dwóch kierunkach ruchu), to on ma prawo sobie drogę utorować, bo ma zawsze pierwszeństwo facepalm.gif

Wielu myli też obowiązek ułatwienia włączenia się do ruchu z bezwzględnym pierwszeństwem - tutaj inny kolega miał przypadek, że został uderzony w tylne drzwi i błotnik przez autobus wyjeżdżający z zatoczki - a wszystko działo się w korku. Pan kierowca też uważał, że miał prawo "ukarać" go za to, że stał w korku z tyłem auta na wysokości wyjazdu z zatoki...

Napisano

...

> próbujący go wyprzedzić VAN wielkości Vito/Sprintera. Co najbardziej interesujące ów VAN

> jechał wprost na mnie na czołówkę...

A nie mówiłem, że wcale nie jest szybki :-p

;-)

Napisano
  • Autor

> ...

> A nie mówiłem, że wcale nie jest szybki :-p

> ;-)

Ale to nie był ten tongue.gif

Napisano

> Zle interpretujesz przepisy , autobus komunikacji miejskiej stojąc na przystanku bez zatoki należy

> traktować jak pojazd będący w ruchu więc nie ma mowy tu o jego omijaniu tylko jest to

> wyprzedzanie

Dajesz przepis, bo brzmi niedorzecznie dla mnie. ok.gif

Napisano

> Nie no zakazu nie ma ale wielu kierowców mysli i jest przekonana że omija autobus a jest to

> wyprzedzanie , wielokrotnie jest u nas tak że autobus stoi na przystanku a samochód z tyłu go

> wyprzedza przecina linie podwójną i jeszcze trabi na kierowcę autobusu jak on rusza a policja

> u nas sciga takich kaskaderów

U mnie na wiosce jest jedno takie fajne miejsce gdzie autobus ma przystanek, potem jest długa prosta i dobrze widać czy coś jedzie czy nie ale kawałek dalej jest krzyzowka ze swiatłami. Ja wiem że przepisowo nie powinno się go wyprzedzać ale kazdy to robi, czasami odrazu sznurek samochodow go wyprzedza. Nieraz już były tam krytyczne sytuacje bo kierowcy autobusow o ile normalnie ruszają spokojnie to gdy ktos ich wyprzedza to cisną ile wlezie, byleby ktoś się nie zmieścił. I w większości przypadków kierunkowskazu nie włączą. Choć wiem że oni mają mózgi od strusi to nauczyło mnie to że trzeba być ostrożnym bo nigdy nie wiadomo co inny kierownik wywinie i jeśli jest jakiekolwiek ryzyko to nie praktykuję takich manewrów smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.