Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Uderzenie w tył

Featured Replies

Napisano

Wczoraj dostałem w tył auta. Stałem facet jak twierdzi puścił hamulec i auto ruszyło ( automat) wiec prędkość 10-15 km.

Zderzak pęknięty, poza tym na pierwszy rzut oka nie widać. Rzeczoznawca tez wątpię aby zobaczyły coś więcej. Jak rozegrać sprawę aby nie umoczyć ?

Aha, auto będę naprawiał bezgotówkowo.

Napisano

> Wczoraj dostałem w tył auta. Stałem facet jak twierdzi puścił hamulec i auto ruszyło ( automat)

> wiec prędkość 10-15 km.

To jak daleko od Ciebie facet stał, że rozpędził się do takiej prędkości(jeżdżę automatem i nie wierzę, że na drodze 2metrów rozpędzi się do takiej prędkości)?

> Zderzak pęknięty, poza tym na pierwszy rzut oka nie widać. Rzeczoznawca tez wątpię aby zobaczyły

> coś więcej. Jak rozegrać sprawę aby nie umoczyć ?

> Aha, auto będę naprawiał bezgotówkowo.

Jeśli tylko nakładka plastikowa zderzaka(potocznie zderzak) pęknięta to byle ładnie pomalowali, żeby się zbyt mocno nie odcinało.

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

> To jak daleko od Ciebie facet stał, że rozpędził się do takiej prędkości(jeżdżę automatem i nie

> wierzę, że na drodze 2metrów rozpędzi się do takiej prędkości)?

Stary nie pytaj, nie patrzyłem w tył. Moze to było 5 km/h ale rzuciło mną mocno.

> Jeśli tylko nakładka plastikowa zderzaka(potocznie zderzak) pęknięta to byle ładnie pomalowali,

> żeby się zbyt mocno nie odcinało.

a podłoga myślisz ze zdrowa, jak to sprawdzić ?

z reszta przesuniecie rzędu kilku mm to na oko nie wyłapie. niewiem.gif

Napisano

> Stary nie pytaj, nie patrzyłem w tył. Moze to było 5 km/h ale rzuciło mną mocno.

> a podłoga myślisz ze zdrowa, jak to sprawdzić ?

> z reszta przesuniecie rzędu kilku mm to na oko nie wyłapie.

popatrz we wnęce koła zapasowego, ja jak dostałem w matizie to też wydawało mi się że tylko zderzak ... a tam harmonijka

jeśli robisz bezgotówkowo to dobry zakład i zrobią co mają zrobić ok.gif

Napisano

kolega tez myslal ze tylko plastikowy zderzak pekl a okazalo sie ze dostala tez podloga malo ale dostala i dostal calke, pytaj, MaserTi z naszego forum

Napisano

> jeśli robisz bezgotówkowo to dobry zakład i zrobią co mają zrobić

hmm a są w polsce dobre zakłady? Bo chyba, dobrzy fachowcy to już z kraju wyjechali przecież smile.gif

Napisano

> a podłoga myślisz ze zdrowa, jak to sprawdzić ?

Nie wiem, nie widziałem autka.

Generalnie koncepcja jest taka, że "zderzak" ma brać na siebie takie stłuczki.

> z reszta przesuniecie rzędu kilku mm to na oko nie wyłapie.

Zagięcia będziesz widział na podnośniku.

Resztę to już pomiar punktów.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Nie wiem, nie widziałem autka.

> Generalnie koncepcja jest taka, że "zderzak" ma brać na siebie takie stłuczki.

> Zagięcia będziesz widział na podnośniku.

> Resztę to już pomiar punktów.

> Pozdrawiam BAS

pytanie czy jest sens ruszać jeśli jest delikatne wgięcie ?

tzn ja bym nie ruszał, właśnie mam dziurę w progu po fachowej naprawie ASO oslabiony.gif

Napisano

> pytanie czy jest sens ruszać jeśli jest delikatne wgięcie ?

wszystko zależy jak to wygląda

> tzn ja bym nie ruszał, właśnie mam dziurę w progu po fachowej naprawie ASO

jest spora szansa, że gdzieś odprysnął lakier i warto chociaż zabezpieczyć.

Napisano

> wszystko zależy jak to wygląda

> jest spora szansa, że gdzieś odprysnął lakier i warto chociaż zabezpieczyć.

ok.gif

ale przy spawaniu jest szansa że zrobią gorzej niż lepiej grinser006.gif

Napisano

> hmm a są w polsce dobre zakłady? Bo chyba, dobrzy fachowcy to już z kraju wyjechali przecież

Zapewniam Cie, że jeszcze są smile.gif Znam takich w Gliwicach i są to naprawdę bardzo dobrzy fachowcy.

Napisano

> ale przy spawaniu jest szansa że zrobią gorzej niż lepiej

to fakt, dlatego ja bym unikał tego jak się da a jak już to robić zgodnie z technologią producenta, ale przyznam się szczerze tylko raz widziałem warsztat blacharski dobrze wyposażony a kiedyś wędrowałem po wielu. W polsce nadal naprawia się auta nawet po poważnych dzwonach bez ramy na sztukę na druta frown.gif Dlatego potem pełno korozji, brak sztywności i zostawia 4 ślady frown.gif

To czy w tym przypadku zostawić i poprzestać na zderzaku można stwierdzić dopiero po zmierzeniu punktów bazowych karoserii. Współczesne nadwozia samonośne projektowane są tak aby się uderzenia rozbić na jak największej powierzchni. Często nawet niewielkie uszkodzenia powodują np przesunięcia tylnej belki.

Napisano

Kumplowi ostatnio wjechał facet w tył - na aucie kumpla powierzchownie prawie nic się nie stało - jedynie niby zderzak do wymiany. Okazało się, że podłoga bagażnika cała pokrzywiona oraz podłużnice...

Napisano

> Kumplowi ostatnio wjechał facet w tył - na aucie kumpla powierzchownie prawie nic się nie stało -

> jedynie niby zderzak do wymiany. Okazało się, że podłoga bagażnika cała pokrzywiona oraz

> podłużnice...

no właśnie dlatego trzeba domagać się solidnej ekspertyzy w profesjonalnym warsztacie a nie na oko, bo na oko to koń umarł.

Napisano

> Zdjąć zderzak przed przyjazdem rzeczoznawcy?

nic nie ruszać, ale wymagać profesjonalizmu,

Napisano

> Wczoraj dostałem w tył auta. Stałem facet jak twierdzi puścił hamulec i auto ruszyło ( automat)

> wiec prędkość 10-15 km.

> Zderzak pęknięty, poza tym na pierwszy rzut oka nie widać. Rzeczoznawca tez wątpię aby zobaczyły

> coś więcej. Jak rozegrać sprawę aby nie umoczyć ?

> Aha, auto będę naprawiał bezgotówkowo.

wstawić do aso i odebrać naprawione smile.gif o i cała filozofia przy naprawie bezgotówkowej.

Napisano

> wstawić do aso i odebrać naprawione o i cała filozofia przy naprawie bezgotówkowej.

jak komuś zależy żeby było profi to wcale nie jest to takie proste i oczywiste grinser006.gif

Napisano

> Stary nie pytaj, nie patrzyłem w tył. Moze to było 5 km/h ale rzuciło mną mocno.

> a podłoga myślisz ze zdrowa, jak to sprawdzić ?

> z reszta przesuniecie rzędu kilku mm to na oko nie wyłapie.

wstaw do aso marki którą jeździsz, chlopaki z serwisu znają słabe strony samochodu i wiedzą gdzie i jak patrzeć - nic nie przeoczą, wiem bo kiedyś pracowałem w jednym z aso i nawet tzw. inna srubka po latach praktyki razi w oczy

Napisano

> jak komuś zależy żeby było profi to wcale nie jest to takie proste i oczywiste

troszkę zaufania do autoryzowanych stacji obsługi im przedewszystkim zależy na sprzedaży części - dlatego na nich się mówi wymieniacze, mogą być połamane zaczepy zderzaka, lub ślizgi trzmające zderzak jak zdejmą do lakierowania to zobaczą czy nie jest coś uszkodzone - blacharze i lakiernicy mają lepsze oko niż wam się wydaje.

Napisano

> Nie wiem, nie widziałem autka.

> Generalnie koncepcja jest taka, że "zderzak" ma brać na siebie takie stłuczki.

> Zagięcia będziesz widział na podnośniku.

> Resztę to już pomiar punktów.

> Pozdrawiam BAS

nie straszcie chłopaka - robicie z igły widły. jak trafił równo zderzak w zderzak i każdy sie troszkę odkształcił i wrócił na swoje miejsce te tworzywa do tego służą. pod zderzakiem jest jeszcze absorber pochłaniający drobne uderzenia, belka zderzaka i dopiero pas tylny ktory też jest konstrukcyjnie stowrzon y tak aby uszkodził się przed pasem tylnym chroniąc go.

Napisano

> pytanie czy jest sens ruszać jeśli jest delikatne wgięcie ?

> tzn ja bym nie ruszał, właśnie mam dziurę w progu po fachowej naprawie ASO

to zmień sewis jak tak tam naprawiaja.

Napisano

> hmm a są w polsce dobre zakłady? Bo chyba, dobrzy fachowcy to już z kraju wyjechali przecież

w kraju pozostali dobrzy fachowcy i się cenią, wyjechali partacze którzy tutaj nie umieli się tutaj odnaleźć. W krajach zachodnich samochód jest traktowany przedmiotowo, a nie jak dorobek życia - dzisiaj jeden jutro drugi itd.

Napisano

> lakiernicy mają lepsze oko niż wam się wydaje.

Chyba, że akurat jest parcie na fundusze unijne dla równych szans w pracy (dobra... po prostu szukam jakiegokolwiek wytłumaczenia, jak ASO może takie nuery wyprawiać) i zatrudniają niewidomego lakiernika, który lakieruje na błoto i brud, zajmuje się dobraniem koloru (tyle dobrze, że dobrał "też czerwony") i który sprawdza, czy wyschło palcem (ASO Starczała w Jaworznie np.) wink.gif

Napisano

> w kraju pozostali dobrzy fachowcy i się cenią,

Sorry... ale brzmi jakby ktoś uraził Twoją dumę wink.gif Niemniej jednak pozostaje powiedzieć jedno - w ASO, które znam (różnych marek) w około 80% pracują praktykanci lub totalni nieudacznicy a fachowców nie starcza w nich do opier...ania tych nieudaczników - stąd wypuszczane są potworne błędy. Brzydko położony lakier to pestka - można poprawić. Gorzej, jeżeli zapomni się założyć "takie tam zawleczki" łożyska, albo dokręci łożyska stożkowe pneumatykiem, czy też zapomni przykręcić zacisku hamulcowego. Bo podniesienie auta na podnośniku, zmówienie pięciu zdrowasiek i skasowanie za to 7 stówek netto to też lajtowa sprawa - w końcu nikt nie zginął ani zagrożony śmiercią nie był...

Napisano

> Chyba, że akurat jest parcie na fundusze unijne dla równych szans w pracy (dobra... po prostu

> szukam jakiegokolwiek wytłumaczenia, jak ASO może takie nuery wyprawiać) i zatrudniają

> niewidomego lakiernika, który lakieruje na błoto i brud, zajmuje się dobraniem koloru (tyle

> dobrze, że dobrał "też czerwony") i który sprawdza, czy wyschło palcem (ASO Starczała w

> Jaworznie np.)

ryba zawsze psuje się od głowy, jak szefostwo blach - lak do bani to jaki ma być pracownik. ja swoich oprócz wymagan marki ganiałem na szkolenia z lakierowania co pół roku (z kolorystki). jedż do jkk, do city car, mg centrum a nie jeździsz po starych polmozbytach.

Napisano

> Sorry... ale brzmi jakby ktoś uraził Twoją dumę Niemniej jednak pozostaje powiedzieć jedno - w

> ASO, które znam (różnych marek) w około 80% pracują praktykanci lub totalni nieudacznicy a

> fachowców nie starcza w nich do opier...ania tych nieudaczników - stąd wypuszczane są potworne

> błędy. Brzydko położony lakier to pestka - można poprawić. Gorzej, jeżeli zapomni się założyć

> "takie tam zawleczki" łożyska, albo dokręci łożyska stożkowe pneumatykiem, czy też zapomni

> przykręcić zacisku hamulcowego. Bo podniesienie auta na podnośniku, zmówienie pięciu

> zdrowasiek i skasowanie za to 7 stówek netto to też lajtowa sprawa - w końcu nikt nie zginął

> ani zagrożony śmiercią nie był...

Macie naprawdę dziwne doświadczenia z aso - nikt mnie nie uraził bo już od kilku lat nie pracuje w serwisie ale przez te lata co pracowałem żadem z klientów nie wrócił do mnie z reklamacją - przyjeżdżali po kolejnych stłuczkach i z pełnym zaufaniem zostawiali mi samochody wiedząc że krzywda im się nie stanie.

Napisano

> Macie naprawdę dziwne doświadczenia z aso - nikt mnie nie uraził bo już od kilku lat nie pracuje w

> serwisie ale przez te lata co pracowałem żadem z klientów nie wrócił do mnie z reklamacją -

> przyjeżdżali po kolejnych stłuczkach i z pełnym zaufaniem zostawiali mi samochody wiedząc że

> krzywda im się nie stanie.

Bo są takie warsztaty. Niemniej jednak niestety te przypadki nieprzyjemne są zbyt częste - chociaż łatwe do wykrycia, jeżeli ktoś ma jakiekolwiek pojęcie o samochodach i ogólnie rzecz biorąc - technice.

A potem różnie to bywa - od wezwania TU do zwrotu nienależnej zapłaty za niewykonane lub niewłaściwie wykonane usługi, poprzez wędrówkę po sądach (krótką) po olej z tylnego mostu w kubku menedżera ASO (najszybciej zadziałało).

Napisano

> Bo są takie warsztaty. Niemniej jednak niestety te przypadki nieprzyjemne są zbyt częste - chociaż

> łatwe do wykrycia, jeżeli ktoś ma jakiekolwiek pojęcie o samochodach i ogólnie rzecz biorąc -

> technice.

> A potem różnie to bywa - od wezwania TU do zwrotu nienależnej zapłaty za niewykonane lub

> niewłaściwie wykonane usługi, poprzez wędrówkę po sądach (krótką) po olej z tylnego mostu w

> kubku menedżera ASO (najszybciej zadziałało).

ja wyznawałem zasade co robi i pisze zakład ubezpieczeń to jedno, ja kazałem/zlecałem to co trzeba było zrobić aby samochód bezpieczny wyjechał na nasze ulice - potem były odwołania i przedkładanie technicznej dokumentacji (klient nawet o tym nie wiedział) predzej czy później zakład ubezpieczeń dopłacał wraz z odsekami bo technologia producenta mówi jasno co można a czego się nie dopuszcza. i nawet wielkie pzu odpuszczało i dopłacało.

Napisano

> troszkę zaufania do autoryzowanych stacji obsługi im przedewszystkim zależy na sprzedaży części -

> dlatego na nich się mówi wymieniacze, mogą być połamane zaczepy zderzaka, lub ślizgi trzmające

> zderzak jak zdejmą do lakierowania to zobaczą czy nie jest coś uszkodzone - blacharze i

> lakiernicy mają lepsze oko niż wam się wydaje.

rotfl.gif

zapraszam do mnie, auto było robione kilka razy, każda naprawa jest zrobiona jak u kazia w stodole ... dramat

a już dziura w progu, w miejscu spawu przepełniła szale goryczy grinser006.gif

ASO to zło hehe.gif

o takich pierdołach jak popryskana klarem maska, czy zamalowane uszczelki nie wspominam icon_rolleyes.gif

Żeby to była jedna naprawa, ale tych napraw było kilka i co jedna to lepsza oslabiony.gif

kupując auto i oglądając rachunki na kilka tyś - np malowanie dachu to prawie 4tyś zł icon_eek.gif ... liczyłem na jakość o której piszesz

teraz wiem że to taka sama jakość jak od kazia ze stodoły, jak kazio miał dobry dzień i nie był na kacu ... to będzie OK, ale jak nie to ... wstawiany próg zgnije biglaugh.gif

Napisano

> belka zderzaka i dopiero pas tylny ktory też

> jest konstrukcyjnie stowrzon y tak aby uszkodził się przed pasem tylnym chroniąc go.

piszesz o jednym i tym samym elemencie? hmm.gif

Napisano

> piszesz o jednym i tym samym elemencie?

No nie, chyba że mówisz o śmiesznych samochodach co posiadają tylko przetłoczenie imitujące belke - jak wygłada belka patrz załącznik.

Napisano

> No nie, posiadają tylko przetłoczenie imitujące belke -

> jak wygłada belka patrz załącznik.

nie chodzi mi o belkę, tylko o sformułowanie: pas tylny, który ma się uszkodzić przed pasem tylnym...

Quote:

> pas tylny (...) aby uszkodził się przed pasem tylnym


hmm.gif nie wiem, jak to się może stać...

Napisano
  • Autor

czy dowolny czy likwidator ma listę z którymi współpracuje ?

Napisano

> nie chodzi mi o belkę, tylko o sformułowanie: pas tylny, który ma się uszkodzić przed pasem

> tylnym...

zakręciłem się podczas pisania - wiadomo o co chodzi.

> Quote:

> nie wiem, jak to się może stać...

Napisano

> W krajach zachodnich samochód jest traktowany przedmiotowo, a nie jak dorobek życia

> - dzisiaj jeden jutro drugi itd.

ale co to ma wspólnego z jakością usług? Która w krajach zachodnich jest wyższa.

Napisano

> czy dowolny czy likwidator ma listę z którymi współpracuje ?

Jaka liste, czego listę - co Ty za samochód masz uszkodzony, jakiej marki ??

Napisano
  • Autor

> Jaka liste, czego listę - co Ty za samochód masz uszkodzony, jakiej marki ??

listę warsztatów gdzie mogę oddać.

Seat

Napisano

> ale co to ma wspólnego z jakością usług? Która w krajach zachodnich jest wyższa.

ludzie tam nie "modlą" się do samochodów tylko nimi jeżdżą i co kilka lat kupują nowe, albo w przypadku szkody rozliczają jako szkoda całkowita i kupują kolejny bo ich na to stać.

Napisano

> listę warsztatów gdzie mogę oddać.

> Seat

Maran na Wrocławskiej w Warszawie ok.gif

Napisano
  • Autor

> Maran na Wrocławskiej w Warszawie

ale ja mam warsztat, problem w tym ze PZU twierdzi ze nie widzi go swoim spisie confused.gif

Napisano

> ale ja mam warsztat, problem w tym ze PZU twierdzi ze nie widzi go swoim spisie

PZU nie musi nic widzieć. Muszą wysłać tam swojego rzeczoznawcę czy im się to podoba, czy też nie.

problem w tym, że potrwa to dłużej, bo na pewno na jednych oględzinach się nie zakończy...

Napisano
  • Autor

> PZU nie musi nic widzieć. Muszą wysłać tam swojego rzeczoznawcę czy im się to podoba, czy też nie.

> problem w tym, że potrwa to dłużej, bo na pewno na jednych oględzinach się nie zakończy...

ok.gif

Napisano

> listę warsztatów gdzie mogę oddać.

> Seat

Ubezpieczyciele mają (nie wszyscy) liste warsztatów/serwisów współpracującyh gdzie ich poszkodowany (czyt. Ty) może liczyć na dodatkowe przywileje (np. auto zastępcze na czas naprawy), czesto też jest tak że serwis może w takim przypadku sam dokonać oględzin pojazd co przyspiesza czas likwidacji. Natomiast ostateczna decyzja gdzie będziesz naprawiać samochód należy do ciebie bo to jest twoja własność i nikt do niczego nie może Cie zmusić. Jak masz ochotę to możesz nawet wstać do porsche na połczyńską - bo masz taki kaprys (ale nie licz na zastępcze porsche). Akurat nie znam żadnego serwisu blach lak seata godnego polecenia, ale swoje np. wstawiłbym do auto unia tam za jankami - znam tam chłopaka od gwarancji i mają ładną i nową blach lak - jako jedymi w polsce przystosowaną do napraw audi R8 (dlatego mogą to u nas sprzedawać). Jak masz obowy przed zostawieniem samochodu zapytaj czy możesz wejść na lakiernie i zobaczyć robione auta - jak nie ma tajemnic to zawsze ktoś z toba pójdzie i zobaczysz jak to wygląda.

wybór jednak pozostawiam Tobie.

Napisano

> ludzie tam nie "modlą" się do samochodów tylko nimi jeżdżą i co kilka lat kupują nowe, albo w

> przypadku szkody rozliczają jako szkoda całkowita i kupują kolejny bo ich na to stać.

Tylko że kwestia szkody całkowitej TAM i TUTAJ jest zupełnie inna. TUTAJ dostajesz śmieszne pieniądze, bo okazuje się, że auto przed szkodą było jeżdżącym wrakiem a po wystąpieniu szkody nagle stało się prawie-nówką. I ostatecznie odzyskuje się kwotę, która wystarczy na zakup połowy, czy 2/3 takiego samego auta. W normalnym systemie szkoda likwidowana jest 1:1 - miałem np. auto z 2004 roku z jakimś wyposażeniem, tracę to auto w kolizji, po otrzymaniu odszkodowania kupuję takie samo auto w komisie przy salonie marki. Nie dopłacam z własnej kieszeni, nie zostaje mi nic. I taka jest idea odszkodowania. W Polsce remontuje się auta, które powinny iść na złom, bo "całka" nie umożliwia zakupu identycznego auta, nie każdego (i nie zawsze) stać na dopłacenie do odszkodowania jakiejś kwoty i stąd taki paradoks.

Napisano

> ale ja mam warsztat, problem w tym ze PZU twierdzi ze nie widzi go swoim spisie

To jest już problem pzu

Napisano
jak szybko przy rzeczoznawcy zrzucą zderzak to powinno udać się za jednym razem opisać całość.
Napisano

> Tylko że kwestia szkody całkowitej TAM i TUTAJ jest zupełnie inna. TUTAJ dostajesz śmieszne

> pieniądze, bo okazuje się, że auto przed szkodą było jeżdżącym wrakiem a po wystąpieniu szkody

> nagle stało się prawie-nówką. I ostatecznie odzyskuje się kwotę, która wystarczy na zakup

> połowy, czy 2/3 takiego samego auta. W normalnym systemie szkoda likwidowana jest 1:1 - miałem

> np. auto z 2004 roku z jakimś wyposażeniem, tracę to auto w kolizji, po otrzymaniu

> odszkodowania kupuję takie samo auto w komisie przy salonie marki. Nie dopłacam z własnej

> kieszeni, nie zostaje mi nic. I taka jest idea odszkodowania. W Polsce remontuje się auta,

> które powinny iść na złom, bo "całka" nie umożliwia zakupu identycznego auta, nie każdego (i

> nie zawsze) stać na dopłacenie do odszkodowania jakiejś kwoty i stąd taki paradoks.

za dobry samochód ubezpieczyciele płacą przyzwoicie ale u nas tych dobrych samochodów, krajowych lub nie uszkodzonych jest bardzo mało, a opisywane są zawsze szczegolne przypadki.

Napisano
  • Autor

> jak szybko przy rzeczoznawcy zrzucą zderzak to powinno udać się za jednym razem opisać całość.

właśnie o to zabiegam cool.gif

Napisano

> właśnie o to zabiegam

no to kwestia serwisu aby przy rzeczoznawcy szybko zdjeli zderzak, rzeczoznawcy też dwa razy się nie uśmiecha jeździć tylko po to zeby dopisać jeden lub dwa plastiki po 20zł

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.